Dodaj do ulubionych

Apel o kulturę na forum

12.07.03, 17:06
Mimo, że powinniśmy być militarnymi jastrzębiami, to jednak długi czas
udało sie zachować wysoki poziom kultury na tym forum. Przyszedł W.Cz. i
zaczął wpychać
1. polityczno-propagandowe wątki
2. używac słow obraźliwych (patrz Pindos).

Mimo kilkukrotnego zwracania mu uwagi, to jego odpowiedź brzmiała"
"A mi się to słowo tak podoba".
Mam nadzieję, że trochę się opamiętał i możemy zamknąć ten rozdział.
Obserwuj wątek
    • zwyczajny Moja propozycja: 1: 12.07.03, 17:09
      uzywajmy słów nie obrażających żadnej nacji i rasy.

      Są Amerykanie (jak ktos nie lubi to niech mu beda Jankesi), ale nie ma Pindosów
      (jak ktoś nie wie co te slowo znaczy to patrz sławny wątek B.) ani Amis,

      Są Rosjanie (jak ktos nie lubi to niech mu beda Ruskie),a nie ma Kacapów

    • zwyczajny Nie uktalizujmy wątków politycznych ani tych 12.07.03, 17:11
      z obraźliwych.

      Jak ktoś nie rozumie o czym jest to forum, to niech gada sam ze sobą.
    • zwyczajny Nie wyrażajmy radości ze śmierci żołnierzy 12.07.03, 17:14
      czy partyzantów.
      Nie wszyscy partyzanci w Czczeni sa terrorystami ani nie wszyscy żolnierze
      rosyjscy sdopuszczają sie zbrodni wojennych.

    • zwyczajny Pamitajmy, że jestesmy Polakami i to jest polskie 12.07.03, 17:23
      forum.

      Myślimy sobie rózne rzeczy o Armii Czerwonej i mamy pewnie zgodne zdanie o
      Stalinie ale to nie znaczy, żeby znęcać się nad pamięcią żolnierzy A.Cz.
      Ostatecznie nie byłoby nas gdyby A.Cz i zachodni Alianci.

      Nie powtarzajmy bezkrytycznie róznych bzdurek propagowanych zwłaszcza przez
      niemieckich autorów.
      Pozdrawiam wszystkich
    • wielki_czarownik Wielki Czarownik mówi 12.07.03, 17:26
      1. Może poprośmy adminów (jeśli się da) o wybranie któregoś z
      niekontrowersyjnych użytkowników na admina forum? Ten ktoś będzie mógł banować
      osobników źle się wyrażających itp.
      2. Skoro są osoby, którym przeszkadza słowo pindos i osoby te potrafią się
      zachować i zwrócić mi uwagę w sposób kulturalny (zwyczajny, dreaded i inni) to
      mogę powiedzieć, że postaram się nie używać tego słowa (chyba, że będzie to
      konieczne dla podkreślenia ekspresji :) )
      3. Jednocześnie zapewniam, że na forum militaria nigdy nie cieszyłem się ze
      śmierci kogokolwiek (za wyjątkiem Stalina, Hitlera itp.) i nie mam zamiaru się
      cieszyć.
      4. Obiecuję nie wdawać się w żadne dyskusje z m_c
      Czy ktoś ma jeszcze jakieś uwagi/wnioski/prośby? :)
      • Gość: Ed Re: Wielki Czarownik mówi IP: *.unicity.pl / 192.168.115.* 12.07.03, 22:08
        wielki_czarownik napisał:

        > 3. Jednocześnie zapewniam, że na forum militaria nigdy nie cieszyłem się ze
        > śmierci kogokolwiek (za wyjątkiem Stalina, Hitlera itp.) i nie mam zamiaru
        się
        > cieszyć.

        Ale na innych forach sobie nie żałujesz, co?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=6902309&a=6931382
        wielki_czarownik napisał:

        > Zabili kolejnych okupantów. Skoro oficjalnie 3, to naprawdę pewnie z 5 albo i
        > więcej. I bardzo dobrze. Bić współczesnych hunów!

        To o amerykańskich żołnierzach. Jak zginie jakiś Polak też się będziesz cieszył?
        • wielki_czarownik Inne fora to co innego. /nt 12.07.03, 23:26
          • Gość: Ed Jesteś żałosny IP: *.unicity.pl / 192.168.115.* 13.07.03, 00:42
            • wielki_czarownik Odbierasz mi prawo do własnego zdania. 13.07.03, 10:41
              Według ciebie nie można popierać irakijczyków ani cieszyć się z ich zwycięstw.
              A jedyne co to piać na cześć USA.
              • Gość: Tommy Re: Odbierasz mi prawo do własnego zdania. IP: *.abrahama.net.pl 13.07.03, 10:46
                wielki_czarownik napisał:

                > Według ciebie nie można popierać irakijczyków ani cieszyć się z ich
                zwycięstw.
                > A jedyne co to piać na cześć USA.

                Tak sie sklada ze USA to nasi sojusznicy. Wiec cieszac sie ze smierci
                amerykanskich zolnierzy cieszysz sie z hipotetycznej smierci naszych zolnierzy.
                Proste.
                • wielki_czarownik To są sojusznicy pana Kwaśniewskiego 13.07.03, 11:32
                  A nie moi. Przyznali się, że napadli na Irak na podstawie fałszywych dowodów!
                  Prowokacja gliwicka się kłania. To są sojusznicy? Mi jest wstyd, że za
                  sojuszników mamy takich zbójów i megaterrorystów. Napadli na Irak i mimo iż nie
                  popieram Saddama to jednak popieram walczących z okupantem Irakijczyków.
                  • wielki_czarownik + jeden fakt 13.07.03, 11:34
                    Zobacz, że giną tylko Amerykanie. Brytyjczycy zginęli wtedy na własne życzenie.
                    Irakijczycy walczą tylko z USA. Brytyjczyków nie ruszają i z tego co wiem do
                    Polaków są przyjaźnie nastawieni.
                    • Gość: pierce Re: + jeden fakt IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 13.07.03, 12:17
                      1. Brytyjczycy nie ponoszą strat dlatego, że obsadzają strefę szyicką a w ruchu
                      oporu /jak by go nie nazwać/ walczą sunnici.
                      2. To nie są sojusznicy pana K. ale Polski i jako jej obywatel mógłbyś
                      przynajmniej nie sekundować jej wrogom.
                      • wielki_czarownik Jestem obywatelem, a nie poddanym 13.07.03, 13:38
                        Gość portalu: pierce napisał(a):

                        > 1. Brytyjczycy nie ponoszą strat dlatego, że obsadzają strefę szyicką a w
                        ruchu oporu /jak by go nie nazwać/ walczą sunnici.

                        Ale także dlatego, że starają się być w porządku.

                        > 2. To nie są sojusznicy pana K. ale Polski i jako jej obywatel mógłbyś
                        > przynajmniej nie sekundować jej wrogom.

                        Jestem obywatelem, a nie poddanym. Nie muszę i nie powiniennem bezkrytycznie
                        popierać wszelkich działań naszej władzy. To nie stalinowska Rosja!

                        >
                        • Gość: Tommy Re: Jestem obywatelem, a nie poddanym IP: *.abrahama.net.pl 13.07.03, 14:10
                          wielki_czarownik napisał:


                          >
                          > > 2. To nie są sojusznicy pana K. ale Polski i jako jej obywatel mógłbyś
                          > > przynajmniej nie sekundować jej wrogom.
                          >
                          > Jestem obywatelem, a nie poddanym. Nie muszę i nie powiniennem bezkrytycznie
                          > popierać wszelkich działań naszej władzy. To nie stalinowska Rosja!

                          Jasne, ze tak. Mozesz te nasza wladze krytykowac do woli, ale krzyczec: "Hurra,
                          Irakijczycy zabili 3 czy 5 Amerykanow"?? Jak zgina Polacy to co, tez tak
                          krzykniesz?
                          • wielki_czarownik Re: Jestem obywatelem, a nie poddanym 13.07.03, 18:03
                            Gość portalu: Tommy napisał(a):

                            >
                            > Jasne, ze tak. Mozesz te nasza wladze krytykowac do woli, ale
                            krzyczec: "Hurra,
                            >
                            > Irakijczycy zabili 3 czy 5 Amerykanow"?? Jak zgina Polacy to co, tez tak
                            > krzykniesz?

                            Nie wiem. Mam nadzieję że żaden z naszych nie zginie. Tym bardziej, że znam
                            niektórych, którzy tam pojechali. Ale jedziemy tam jako okupanci, a ja zawsze
                            potępiam bezprawne napaści.
                        • Gość: pierce Re: Jestem obywatelem, a nie poddanym IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 13.07.03, 14:11
                          wielki_czarownik napisał:
                          > Ale także dlatego, że starają się być w porządku.

                          W porządku wobec kogo ? Inna sprawa, że Brytyjczycy mają lepsze podejście do
                          ludności cywilnej niż Amerykanie.

                          > Jestem obywatelem, a nie poddanym. Nie muszę i nie powiniennem bezkrytycznie
                          > popierać wszelkich działań naszej władzy. To nie stalinowska Rosja!

                          Święta racja. Ale radość z "sukcesów" irackiej partyzanki i nazywanie armii
                          koalicyjnej "współczesnymi hunami" to przesada /dleikatnie rzecz ujmując/.

                          • wielki_czarownik Re: Jestem obywatelem, a nie poddanym 13.07.03, 18:09
                            Gość portalu: pierce napisał(a):
                            >
                            > W porządku wobec kogo ?

                            Wobec ludności.

                            Inna sprawa, że Brytyjczycy mają lepsze podejście do
                            > ludności cywilnej niż Amerykanie.

                            100% prawdy. Amerykanie popełnili wszystki błędy jakie tylko mogli. Brytyjczycy
                            popełnili tylko 1 błąd. I dlatego zginęło około 150 amerykanów i 6 brytyjczyków.

                            >
                            > > Jestem obywatelem, a nie poddanym. Nie muszę i nie powiniennem bezkrytyczn
                            > ie
                            > > popierać wszelkich działań naszej władzy. To nie stalinowska Rosja!
                            >

                            > Święta racja. Ale radość z "sukcesów" irackiej partyzanki i nazywanie armii
                            > koalicyjnej "współczesnymi hunami" to przesada /dleikatnie rzecz ujmując/.

                            Dlaczego? Bush to Hun. Napadł Irak, po to by:
                            1. Ukraść ropę
                            2. Uderzyć w UE (a głównie w F i D)
                            3. Zapewnić sobie reelekcję
                            4. Opanować tamten rejon świata
                            W I wojnie irackiej kibicowałem USA, bo to była słuszna wojna. Bronili Kuwejtu,
                            który został bandycko napadnięty przez Irak. Teraz kibicuję Irakowi, który
                            został bandycko napadnięty przez USA. Wtedy cieszyła mnie każda klęska Iraku.
                            Teraz jest na odwrót.

                            >
                            • Gość: pierce Re: Jestem obywatelem, a nie poddanym IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 13.07.03, 19:09
                              wielki_czarownik napisał:

                              > Dlaczego? Bush to Hun. Napadł Irak, po to by:

                              A ja myślałem, że teksańczyk. Według twoich wcześniejszych postów hunami są też
                              ci biedacy którzy giną w Iraku.
                              Ba hunami jest też całe WP /też braliśmy udział w wojnie/.

                              > 1. Ukraść ropę

                              Po co ? Wystarczyło znieść sankcje i ropa popłynełaby szerokim strumieniem bez
                              potrzeby wydawania miliardów na wojnę i odbudowę instalacji naftowych.

                              > 2. Uderzyć w UE (a głównie w F i D)
                              > 3. Zapewnić sobie reelekcję

                              Każdy polityk /no z nielicznymi wyjątkami/ działa tak żeby zapewnić sobie
                              reelekcję - cóż uroki demokracji.

                              > 4. Opanować tamten rejon świata

                              Żyjemy w świecie jednobiegunowym. I to USA dyktuje warunki w tym rejonie. Bo
                              jak nie Ameryka to kto ?
                              Chodziło o zapewnienie stabilizacji w rejonie. Saddam gołąbkiem pokoju nie był,
                              zaatakował Iran, Kuwejt, finansował terrorystów palestyńskich. Pokój na Bliskim
                              Wschodzie jest zbyt kruchy żeby można mu było pozwolić dalej rządzić w takim
                              kraju jak Irak.

                              > W I wojnie irackiej kibicowałem USA, bo to była słuszna wojna. Bronili
                              Kuwejtu, który został bandycko napadnięty przez Irak. Teraz kibicuję Irakowi,
                              który został bandycko napadnięty przez USA. Wtedy cieszyła mnie każda klęska
                              Iraku. Teraz jest na odwrót.

                              Wojna to nie mecz piłkarski.
                              • wielki_czarownik Re: Jestem obywatelem, a nie poddanym 13.07.03, 19:26
                                Gość portalu: pierce napisał(a):

                                > wielki_czarownik napisał:
                                >
                                > > Dlaczego? Bush to Hun. Napadł Irak, po to by:
                                >
                                > A ja myślałem, że teksańczyk. Według twoich wcześniejszych postów hunami są
                                też
                                >
                                > ci biedacy którzy giną w Iraku.

                                Też są.

                                > Ba hunami jest też całe WP /też braliśmy udział w wojnie/.

                                Niestety to prawda. Na całe szczęście nie wszyscy są za tą wojną.

                                >
                                > > 1. Ukraść ropę
                                >
                                > Po co ? Wystarczyło znieść sankcje i ropa popłynełaby szerokim strumieniem
                                bez
                                > potrzeby wydawania miliardów na wojnę i odbudowę instalacji naftowych.
                                >

                                Ale te miliardy spożytkują firmy z USA, a nie francuskie, niemieckie czy inne.
                                Rynek został opanowany.

                                > > 2. Uderzyć w UE (a głównie w F i D)
                                > > 3. Zapewnić sobie reelekcję
                                >
                                > Każdy polityk /no z nielicznymi wyjątkami/ działa tak żeby zapewnić sobie
                                > reelekcję - cóż uroki demokracji.

                                Szkoda, że kosztem życia tysięcy ludzi. Ciekawe ilu irakijczyków zginęło, by
                                Busg znów został prezydentem.

                                >
                                > > 4. Opanować tamten rejon świata
                                >
                                > Żyjemy w świecie jednobiegunowym. I to USA dyktuje warunki w tym rejonie. Bo
                                > jak nie Ameryka to kto ?

                                Nie wiem. Ameryka to bez wątpienia mniejsze zło od np. Rosji. Ale mniejsze zło
                                nadal jest złem.

                                > Chodziło o zapewnienie stabilizacji w rejonie. Saddam gołąbkiem pokoju nie
                                był,
                                >
                                > zaatakował Iran, Kuwejt, finansował terrorystów palestyńskich. Pokój na
                                Bliskim
                                >
                                > Wschodzie jest zbyt kruchy żeby można mu było pozwolić dalej rządzić w takim
                                > kraju jak Irak.

                                Z tym, że teraz to dopiero narobiono bigosu. Pokój na bliskim wschodzie zapewni
                                dopiero powstanie niepodległej Palestyny. Terrorystów finansowało też USA (np.
                                Afganistan). A Saddam od 10 lat o żadnej wojnie nie myślał.

                                >
                                > > W I wojnie irackiej kibicowałem USA, bo to była słuszna wojna. Bronili
                                > Kuwejtu, który został bandycko napadnięty przez Irak. Teraz kibicuję Irakowi,
                                > który został bandycko napadnięty przez USA. Wtedy cieszyła mnie każda klęska
                                > Iraku. Teraz jest na odwrót.
                                >
                                > Wojna to nie mecz piłkarski.

                                Ale uczucia co do obu stron konfliktu chyba można mieć? Czy słuszność i
                                sprawiedliwość obowiązują tylko czasami?
                                • Gość: pierce Re: Jestem obywatelem, a nie poddanym IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 13.07.03, 19:56
                                  wielki_czarownik napisał:

                                  > Gość portalu: pierce napisał(a):

                                  > > Ba hunami jest też całe WP /też braliśmy udział w wojnie/.

                                  > Niestety to prawda. Na całe szczęście nie wszyscy są za tą wojną.

                                  Już wiem kto WP nie jest za wojną w Iraku !

                                  > Ale te miliardy spożytkują firmy z USA, a nie francuskie, niemieckie czy
                                  inne. Rynek został opanowany.

                                  Są prostsze sposoby opanowywania rynku. Myślisz że opłaty za obsługę paru
                                  terminali wyrównają koszty wojny i okupacji Iraku.

                                  > Szkoda, że kosztem życia tysięcy ludzi. Ciekawe ilu irakijczyków zginęło, by
                                  > Busg znów został prezydentem.
                                  >
                                  > >
                                  > Nie wiem. Ameryka to bez wątpienia mniejsze zło od np. Rosji. Ale mniejsze
                                  zło nadal jest złem.

                                  Jakim złem ? Dlaczego złem ? Tak już jest i tyle. Pojmowanie istnienia jednego
                                  supermocarstwa w kategoriach zła i dobra to dziecinada.

                                  > Z tym, że teraz to dopiero narobiono bigosu. Pokój na bliskim wschodzie zapewn
                                  > dopiero powstanie niepodległej Palestyny. Terrorystów finansowało też USA
                                  (np. Afganistan). A Saddam od 10 lat o żadnej wojnie nie myślał.

                                  Słuszałeś o czymś takim jak "Mapa Drogowa" ? Afganistan to była inna
                                  bajka /twojej ocenie pozostawiam czy byli to wtedy terroryści czy bojownicy o
                                  wolność Afganistanu- moim zdaniem to drugie/.
                                  Skąd wiesz - czytałeś w myślach Husajna ?

                                  > Wojna to nie mecz piłkarski.

                                  > Ale uczucia co do obu stron konfliktu chyba można mieć?

                                  Oczywiście, ale kibicowanie kto zabjie przeciwnikowi więcej żołnierzy to objaw
                                  niedojrzałości albo choroby.

                                  >Czy słuszność i sprawiedliwość obowiązują tylko czasami?

                                  Nie wiem.
                                  • wielki_czarownik Re: Jestem obywatelem, a nie poddanym 13.07.03, 21:02
                                    Gość portalu: pierce napisał(a):
                                    >
                                    > Już wiem kto WP nie jest za wojną w Iraku !

                                    Masz rację.

                                    >
                                    > Są prostsze sposoby opanowywania rynku. Myślisz że opłaty za obsługę paru
                                    > terminali wyrównają koszty wojny i okupacji Iraku.

                                    To nie jest kilka terminali, tylko drugie co do wilkości złoża ropy na świecie.

                                    > Jakim złem ? Dlaczego złem ? Tak już jest i tyle. Pojmowanie istnienia
                                    jednego
                                    >
                                    > supermocarstwa w kategoriach zła i dobra to dziecinada.

                                    Nie chodzi tu o istnienie supermocarstwa, ale o wojnę. Chodzi mi o to, że gdyby
                                    weszli tam ruskie to Irak stałby się drugą Czeczenią. Czyli USA to mniejsze
                                    zło, ale nadal zło.


                                    > (np. Afganistan). A Saddam od 10 lat o żadnej wojnie nie myślał.
                                    >
                                    > Słuszałeś o czymś takim jak "Mapa Drogowa" ?

                                    Oczywiście, ale Izrael w zasadzie pogrzebał sprawę. Choć jeszcze się to jakoś
                                    trzyma.

                                    Afganistan to była inna
                                    > bajka /twojej ocenie pozostawiam czy byli to wtedy terroryści czy bojownicy o
                                    > wolność Afganistanu- moim zdaniem to drugie/.

                                    Można powiedzieć, że byli to bojownicy o wolny Afganistan. Sęk w tym, że tam
                                    walczyli Afgańczycy z Afgańczykami. I problem którzy byli lepsi? Talibowie, czy
                                    Mudżahedini. Ponieważ ludnośc do Talibów miała stosunek jednoznaczny, więc
                                    chyba Sojusz Północny to byli ci lepsi.

                                    > Skąd wiesz - czytałeś w myślach Husajna ?

                                    Z tą armią on mógł cokolwiek atakować? Chyba Etipoię.

                                    >>
                                    > Oczywiście, ale kibicowanie kto zabjie przeciwnikowi więcej żołnierzy to
                                    objaw
                                    > niedojrzałości albo choroby.

                                    A czy podczas II wojny Polacy nie kibicowali partyzantom zabijającym Niemców,
                                    albo Finom gromiącym Armię Czerwoną? Jeżeli opowiadasz się za jedną ze stron,
                                    jednocześnie stajesz przeciwko drugiej i muszą cię cieszyć jej porażki.

                                    >
                                    > >Czy słuszność i sprawiedliwość obowiązują tylko czasami?
                                    >
                                    > Nie wiem.

                                    Dając przyzwolenie na takie działania jak w Iraku mówimy, że tylko czasem.

                                    Jeżeli wojna byłaby za zgodą ONZ to inna bajka. Jeżeli znalezionoby broń
                                    masowej zagłady to też. Jeżeli znalezionoby masowe groby opozycji to także. Ale
                                    w tej sytuacji ta wojna jest zwykłym zbójstwem. A argumenty pokroju pokoju na
                                    Bliskim Wschodzie głoszone przez Busha i Blaira przypominają mi te jakimi
                                    Stalin usprawiedliwiał atak na Finlandię.
                                    • Gość: pierce Re: Jestem obywatelem, a nie poddanym IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 13.07.03, 21:44
                                      wielki_czarownik napisał:

                                      > To nie jest kilka terminali, tylko drugie co do wilkości złoża ropy na
                                      świecie.
                                      >
                                      1. Ale oni nie dostaną ich za darmo !

                                      > Nie chodzi tu o istnienie supermocarstwa, ale o wojnę. Chodzi mi o to, że
                                      gdybyweszli tam ruskie to Irak stałby się drugą Czeczenią. Czyli USA to
                                      mniejsze zło, ale nadal zło.

                                      2.Złem bym tego nie nazwał, jest to raczej skrajna nieudolność.

                                      > Oczywiście, ale Izrael w zasadzie pogrzebał sprawę. Choć jeszcze się to jakoś
                                      > trzyma.

                                      3.Ale Bush próbuje.

                                      4.Jeśli chodzi o Afganistan to "finansowanie terrorystów" odbywało się w
                                      latach '80. Mużachedini walczyli wtedy z ZSSR.

                                      > Z tą armią on mógł cokolwiek atakować? Chyba Etipoię.

                                      5.Nie przesadzaj Etiopia ma niezłą armię /jak na warunki afrykańskie/.

                                      6.Nie toczymy wojny z USA, nie okupują oni twojego kraju etc.
                                      Myślałeś chociaż jaki bajzel by się zrobił gdyby im się udało wygonić
                                      Amerykanów z Iraku /w co wątpię/.

                                      > Dając przyzwolenie na takie działania jak w Iraku mówimy, że tylko czasem.
                                      Jeżeli wojna byłaby za zgodą ONZ to inna bajka. Jeżeli znalezionoby broń
                                      masowej zagłady to też. Jeżeli znalezionoby masowe groby opozycji to także. Ale
                                      w tej sytuacji ta wojna jest zwykłym zbójstwem. A argumenty pokroju pokoju na
                                      Bliskim Wschodzie głoszone przez Busha i Blaira przypominają mi te jakimi
                                      Stalin usprawiedliwiał atak na Finlandię.

                                      7. Znaleziono i masowe groby i taśmy z egzekucjami
                                      opozycjonistów /przymocowymano im ładynki wybuchowe do ciał i detonowano - nie
                                      radzę oglądać/ o salach tortur nie wspominając.
                                      Nie przesadzaj w porównaniach.
                                      • wielki_czarownik Re: Jestem obywatelem, a nie poddanym 14.07.03, 08:16
                                        Gość portalu: pierce napisał(a):

                                        > >
                                        > 1. Ale oni nie dostaną ich za darmo !

                                        Ale też nie za uczciwą cenę.

                                        >
                                        > 2.Złem bym tego nie nazwał, jest to raczej skrajna nieudolność.
                                        >

                                        Trudno nazwać nieudolnością operację w której zginęło tylu niewinnych ludzi.

                                        > 3.Ale Bush próbuje.

                                        Próbuje, bo w końcu zauważył problem.

                                        >
                                        > 4.Jeśli chodzi o Afganistan to "finansowanie terrorystów" odbywało się w
                                        > latach '80. Mużachedini walczyli wtedy z ZSSR.

                                        A potem tymi Stingerami zestrzeliwywali amerykańskie śmigłowce. Saddama też
                                        kiedyś popierało USA. Tylko przyjaźń z tym krajem jest zazwyczaj bardzo krucha
                                        (patrz Turcja).

                                        > 5.Nie przesadzaj Etiopia ma niezłą armię /jak na warunki afrykańskie/.

                                        Ale to w zasadzie szczytowy przeciwnik Saddama.

                                        >
                                        > 6.Nie toczymy wojny z USA, nie okupują oni twojego kraju etc.
                                        > Myślałeś chociaż jaki bajzel by się zrobił gdyby im się udało wygonić
                                        > Amerykanów z Iraku /w co wątpię/.

                                        Ale kto ten bajzel narobił? Sami Irakijczycy? Jak ci wpadnie bandzior do domu i
                                        go zdemoluje, to co? Będziesz czekał aż posprząta, czy go postarasz się wygonić?

                                        >
                                        > 7. Znaleziono i masowe groby i taśmy z egzekucjami
                                        > opozycjonistów /przymocowymano im ładynki wybuchowe do ciał i detonowano -
                                        nie
                                        > radzę oglądać/

                                        Znaleziono dowody na całe 400 mordów reżimu, i to popełnionych w większości
                                        przed I wojną Iracką. Jeśli dobrze pamiętam to pan Bush chciał liczyć ofiary w
                                        dziesiątkach tysięcy.

                                        o salach tortur nie wspominając.

                                        I puste więzienia, w których miało być 20 tyś opozycjonistów i 200 dzieci. W
                                        USA też biją na komisariatach - czy wobec tego powinniśmy ich też zbombardować?

                                        > Nie przesadzaj w porównaniach.

                                        Ale taka prawda - nie widzisz analogii? WIększy bije mniejszego pod byle
                                        pretekstem.
                                        • Gość: pierce Re: Jestem obywatelem, a nie poddanym IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 14.07.03, 09:59
                                          wielki czarownik napisał:

                                          > Ale też nie za uczciwą cenę.

                                          To się okaże.

                                          > Trudno nazwać nieudolnością operację w której zginęło tylu niewinnych ludzi.

                                          Straty tak US Army jak i ludności cywilnej po upadku Bagdadu wynikają nie ze
                                          złej woli Amerykanów, ale ich nieprzygotowania do rządzenia tym
                                          krajem /Brytyjczykom idzie o wiele lepiej/.

                                          > A potem tymi Stingerami zestrzeliwywali amerykańskie śmigłowce. Saddama też
                                          > kiedyś popierało USA. Tylko przyjaźń z tym krajem jest zazwyczaj bardzo
                                          krucha (patrz Turcja).

                                          Talibom udało się coś zestrzelić ? Popieranie Saddama w latach '80 to czarna
                                          karta polityki Amerykańskiej /i sporej części dzisiejszej administracji Busha/.

                                          > Ale kto ten bajzel narobił? Sami Irakijczycy? Jak ci wpadnie bandzior do domu
                                          i go zdemoluje, to co? Będziesz czekał aż posprząta, czy go postarasz się
                                          wygonić ?

                                          Ale na razie tylko alianci są w stanie zapewnić jako taki ład w tym kraju.

                                          > Znaleziono dowody na całe 400 mordów reżimu, i to popełnionych w większości
                                          > przed I wojną Iracką. Jeśli dobrze pamiętam to pan Bush chciał liczyć ofiary
                                          w dziesiątkach tysięcy.
                                          > I puste więzienia, w których miało być 20 tyś opozycjonistów i 200 dzieci. W
                                          > USA też biją na komisariatach - czy wobec tego powinniśmy ich też
                                          zbombardować?

                                          Ilu ludzi miał według ciebie zabić Husajn żęby usprawiedliwić interwencję ?
                                          1000 może 10 000 ? To był zbrodniczy reżim i to nie poldega dyskusji. Nie
                                          myślałeś o tym że Saddam mógł zacierać ślady swej działalności /tak samo jak
                                          Milosewicz czy Stalin/.
                                          Co do więzień, kiedy państwo się rozsypuje i nie funkcjonuje policja więźniowie
                                          sami z nich wychodzą.
                                          W Ameryce nie ma sla tortur w komisariatach.

                                          > Ale taka prawda - nie widzisz analogii? WIększy bije mniejszego pod byle
                                          > pretekstem.

                                          Nie porównuj ZSSR do USA i RP. Poprostu.
                                          • joseph.007 Uczucia mam mieszane 14.07.03, 10:43
                                            Jakkolwiek nie popieram wielu opinii i wypowiedzi kol. WCz., to jednak należy
                                            pamiętać, że w sprawie Iraku opinia publiczna jest bardzo podzielona, zaś
                                            postawy skrajnej negacji i skrajnej akceptacji (jak u kol. M. Crassusa) -
                                            całkiem częste. Nie krzyczcie jednak na siebie z powodu różnic w poglądach, bo
                                            to ogólnodostępne forum, a nie "Trybuna Ludu" i wolność opinii jest nie tylko
                                            dozwolona, ale wręcz pożądana.

                                            A co do Iraku, proponuję zgodzić się co do pryncypiów:

                                            1.) Irakijczycy nie lubią okupantów mniej więcej z tych samych przyczyn, dla
                                            których nie mieli ochoty umierać za Saddama - ktoś po prostu narzuca im swoją
                                            władzę, nie pytając ich o zdanie. Obiecywano im wolność słowa, tyle że oprócz
                                            niej dostali również wolność dla gangów rabunkowych. Obiecywano demokrację -
                                            dostali jak na razie quasi-kolonialny "rząd" wyznaczony arbitralnie spośród
                                            amerykańskich maskotek. Obiecywano pomoc i zamożność - a tu pracy, wody i prądu
                                            nie ma, a zasiłki wypłacane są z własnych irackich pieniędzy. No to nic
                                            dziwnego, że są źli, zas cała sytuacja grozi dalszą palestynizacją.
                                            2.) To, co było publicznie prezentowane jako cele prowadzenia wojny - broń
                                            masowego rażenia i masowe represje wobec ludność - okazało się nieprawdziwe lub
                                            mocno przeszacowane.
                                            3.) Udział zarówno w wojnie, jak i w okupacji leży w interesie Polski, gdyż
                                            stosunkowo niewielkim kosztem zyskujemi priomo podmiotowość w polityce, secundo
                                            sporo pieniążków i niezłego sprzętu.

                                            Pzdr
                                            • Gość: pierce Re: Uczucia mam mieszane IP: *.tarchomin.pl / 192.168.8.* 14.07.03, 18:40
                                              Oto glos rozsądku !
                                              pzdr
                  • Gość: Tommy Re: To są sojusznicy pana Kwaśniewskiego IP: *.abrahama.net.pl 13.07.03, 12:10
                    wielki_czarownik napisał:

                    > A nie moi. Przyznali się, że napadli na Irak na podstawie fałszywych dowodów!
                    > Prowokacja gliwicka się kłania. To są sojusznicy? Mi jest wstyd, że za
                    > sojuszników mamy takich zbójów i megaterrorystów. Napadli na Irak i mimo iż
                    >nie popieram Saddama to jednak popieram walczących z okupantem Irakijczyków.

                    Smieszne sa te Twoje argumenty. Mimo ze nie popieram Hitlera to nie bede
                    walczyl z Niemcami.
                    Chyba nie wiesz co znaczy slowo okupant.
                    • wielki_czarownik Re: To są sojusznicy pana Kwaśniewskiego 13.07.03, 12:15
                      Gość portalu: Tommy napisał(a):

                      >
                      > Smieszne sa te Twoje argumenty. Mimo ze nie popieram Hitlera to nie bede
                      > walczyl z Niemcami.

                      Co w tym dziwnego?

                      > Chyba nie wiesz co znaczy slowo okupant.

                      Chyba wiem. Jestem Polakiem. Kraj, który BEZ POWODU (to już jest teraz - po
                      ostatniej wypowiedzi CIA - jasne) napada na drugi, BEZ MANDATU ONZ jest zwykłym
                      napastnikiem i bandytą. Zaś trzymanie wojsk na terytorium obcego kraju bez
                      zgody jego rządu czy mieszkańców to okupacja. Strzelanie do nieuzbrojonych
                      cywili, deptanie muzułmańskich zwyczajów, mierzenie z broni do dzieci i
                      zabijanie ich, oraz fabrykowanie dowodów na istnienie broni masowego rażenia
                      bardzo przypomina mi działanie pewnego kraju zpod znaku swastyki. Tyle, że
                      Niemcy po zajęciu Polski szybko wprowadzili swoją administrację. USA nie.
                      • Gość: Tommy Re: To są sojusznicy pana Kwaśniewskiego IP: *.abrahama.net.pl 13.07.03, 12:29
                        wielki_czarownik napisał:

                        > Gość portalu: Tommy napisał(a):
                        >
                        > >
                        > > Smieszne sa te Twoje argumenty. Mimo ze nie popieram Hitlera to nie bede
                        > > walczyl z Niemcami.
                        >
                        > Co w tym dziwnego?
                        >
                        > > Chyba nie wiesz co znaczy slowo okupant.
                        >
                        > Chyba wiem. Jestem Polakiem. Kraj, który BEZ POWODU (to już jest teraz - po
                        > ostatniej wypowiedzi CIA - jasne) napada na drugi, BEZ MANDATU ONZ jest
                        zwykłym
                        >
                        > napastnikiem i bandytą. Zaś trzymanie wojsk na terytorium obcego kraju bez
                        > zgody jego rządu czy mieszkańców to okupacja. Strzelanie do nieuzbrojonych
                        > cywili, deptanie muzułmańskich zwyczajów, mierzenie z broni do dzieci i
                        > zabijanie ich, oraz fabrykowanie dowodów na istnienie broni masowego rażenia
                        > bardzo przypomina mi działanie pewnego kraju zpod znaku swastyki. Tyle, że
                        > Niemcy po zajęciu Polski szybko wprowadzili swoją administrację. USA nie.

                        Strzelanie do nieuzbrojonych cywili?? Ci nieuzbrojeni cywile zabijaja
                        Amerykanow, pladruja wszystko co sie da itp? Wreszcie ci nieuzbrojeni cywile
                        morduja wspol-ziomków? Chyba nie wiesz o czym mowisz.
                        Nawet jesli sie okaze ze tej broni nie bylo to co? Saddama juz nie ma i chwala
                        Amerykanom za to! Widziales zdjecia Kurdow potraktowanych przez Saddama gazem?
                        Co Ty wogle wiesz o tej wojnie i o Iraku?
                        Ja jestem dumny, ze rzad, ktorego nie popieram, w tym wypadku stanal na
                        wysokosci zadania i stanal po stronie USA. Jestem dumny ze moj kraj obok USA i
                        UK wbrew tchorzliwym Niemcom i Francuzom zdecydowal sie na wyslanie wojsk do
                        Iraku. Jestem w koncu dumny ze w malym procencie ale tez dzieki mojemu krajowi
                        Irak stanie sie krajem w ktorym nie zabija Cie tylko dla tego ze wierzysz w
                        innego Allacha.
                        A miejsce dla Ciebie widze wlasnie w ONZ-cie. Podczas gdy tam sie gada
                        i "radzi" co by tu zrobic, porzadni ludzie dzialaja...
                        • wielki_czarownik Re: To są sojusznicy pana Kwaśniewskiego 13.07.03, 13:35
                          Gość portalu: Tommy napisał(a):

                          >
                          > Strzelanie do nieuzbrojonych cywili?? Ci nieuzbrojeni cywile zabijaja
                          > Amerykanow,

                          Ten taksówkarz, którego zabili wczoraj, czy przedwczoraj też? On po prostu nie
                          zdążył zachamować przed linią stop.

                          pladruja wszystko co sie da itp? Wreszcie ci nieuzbrojeni cywile
                          > morduja wspol-ziomków? Chyba nie wiesz o czym mowisz.

                          A czemu tak jest? Dlatego, że USA zniszczyło administrację, zniszczyło policję,
                          zabrało źródła dochodów i nie dało nic w zamian. Ludzie nie mają pracy, nie
                          mają dochodów, nie ma policji, szpitale prawie nie działają, nie ma prądu,
                          brakuje wody więc jest chaos. Sami irakijczycy swój kraj rozpierniczyli? Nie
                          zrobili to pindosi (słowo użyte celowo) i teraz powinni wziąść na siebie
                          odpowiedzialność za to co się dzieje. Ciekawe, że ministerstwo ropy naftowej od
                          razu zabezpieczyli, a muzeum bagdadzkie już nie.

                          > Nawet jesli sie okaze ze tej broni nie bylo to co? Saddama juz nie ma i
                          chwala
                          > Amerykanom za to! Widziales zdjecia Kurdow potraktowanych przez Saddama
                          gazem?

                          Ale kiedy to było. A widziałeś zdjęcia Wietnamczyków po zastosowaniu czynnika
                          Orange?

                          > Co Ty wogle wiesz o tej wojnie i o Iraku?

                          Mam kilku znajomych, którzy tam są. I jescze więcej takich którzy tam pojadą.
                          Zaś mój wuj ma przyjaciela w Iraku, którego poznał na kontraktach.

                          > Ja jestem dumny, ze rzad, ktorego nie popieram, w tym wypadku stanal na
                          > wysokosci zadania i stanal po stronie USA. Jestem dumny ze moj kraj obok USA
                          i
                          > UK wbrew tchorzliwym Niemcom i Francuzom zdecydowal sie na wyslanie wojsk do
                          > Iraku. Jestem w koncu dumny ze w malym procencie ale tez dzieki mojemu
                          krajowi
                          > Irak stanie sie krajem w ktorym nie zabija Cie tylko dla tego ze wierzysz w
                          > innego Allacha.

                          ??? Co ty chrzanisz??? Irak był krajem świeckim! Tam nie było wrogości
                          religijnej! 4% Irakijczyków to chrześcijanie. Tam nie palono kościołów ani
                          meczetów. Prędzej w Iranie.

                          A z tego też jesteś dumny?
                          tajnedokumenty.com/irak.html
                          tajnedokumenty.com/iraq3_30.html
                          tajnedokumenty.com/iraq3_17.html
                          www.iraqwar.ru/iraq-browse_gallery.php?
                          www.iraqwar.ru/?userlang=en
                          Bo ja nie.

                          > A miejsce dla Ciebie widze wlasnie w ONZ-cie. Podczas gdy tam sie gada
                          > i "radzi" co by tu zrobic, porzadni ludzie dzialaja...

                          Porządni ludzie działają.
                          tajnedokumenty.com/iraq3_49.html
                          tajnedokumenty.com/iraq3_08.html
                          www.iraqwar.ru/
                          www.iraqwar.ru/iraq-browse_image.php?galleryId=3&sort_mode=created_desc&desp=13&offset=0&imageId=486&lang=ru

                          Rzeczywiście. Bardzo porządni.
                          • Gość: Tommy Re: To są sojusznicy pana Kwaśniewskiego IP: *.abrahama.net.pl 13.07.03, 14:07
                            wielki_czarownik napisał:

                            >> ??? Co ty chrzanisz??? Irak był krajem świeckim! Tam nie było wrogości
                            > religijnej! 4% Irakijczyków to chrześcijanie. Tam nie palono kościołów ani
                            > meczetów. Prędzej w Iranie.

                            Ogolnie zajebisty kraj ten Irak byl. Wszyscy ludzie zyli szczesliwie i w
                            pokoju.
                            Ch.j z tym ze amerykanscy zolnierze przeszukujac cywili mierza do nich z broni,
                            jak bys Ty tam byl to zaloze sie ze robilbys to samo bo nie wiadomo kto moze
                            miec w reku granat 10 letni chlopiec czy jego 40 letni ojciec. Co z tego ze
                            pokazesz mi pare fotek rannych cywili? To przykre co powiem ale na kazdej
                            wojnie sa ofiary. Idzie jednek o to ze tych ofiar bylo mniej niz w kazdym roku
                            rzadow Saddama.
                            Jasne, ze od razu po wojnie wszystko bedzie rozpiep...ne, ale po to tam
                            jedziemy, ze pomoc tym ludziom wrocic do normalnosci.

                            W 39 tez mowili ze po co mamy walczyc, poswiecac zycie za jakis Gdansk i jak to
                            sie skonczylo?
                            • wielki_czarownik Re: To są sojusznicy pana Kwaśniewskiego 13.07.03, 18:01
                              Gość portalu: Tommy napisał(a):

                              >
                              > Ogolnie zajebisty kraj ten Irak byl. Wszyscy ludzie zyli szczesliwie i w
                              > pokoju.

                              Na pewno żyli w większym pokoju niż teraz.

                              > Ch.j z tym ze amerykanscy zolnierze przeszukujac cywili mierza do nich z
                              broni,
                              >
                              > jak bys Ty tam byl to zaloze sie ze robilbys to samo bo nie wiadomo kto moze
                              > miec w reku granat 10 letni chlopiec czy jego 40 letni ojciec.

                              A prosił ktoś tam tych okupantów?

                              Co z tego ze
                              > pokazesz mi pare fotek rannych cywili? To przykre co powiem ale na kazdej
                              > wojnie sa ofiary. Idzie jednek o to ze tych ofiar bylo mniej niz w kazdym
                              roku
                              > rzadow Saddama.

                              BZDURY!! Do tej pory odkryto 400 ciał ofiar reżimu. I to były ofiary zabite
                              około 15-20 lat temu!! Potem już takich rzeczy nie było. Nie wierz w
                              amerykańską propagandę. Po I wojnie irackiej Saddam się naprawdę uspokoił i
                              bardziej przypominał Łukaszenkę niż Stalina..


                              > Jasne, ze od razu po wojnie wszystko bedzie rozpiep...ne, ale po to tam
                              > jedziemy, ze pomoc tym ludziom wrocic do normalnosci.

                              Jak na razie minęło ponad 100 dni od końca wojny i nie przywrócono nawet prądu
                              w Bagdadzie. I ty mówisz o normalności? I nie "wszystko będzie rozp..."
                              tylko "MY i NASI SOJUSZNICY WSZYSTKO ROZP...!"

                              >
                              > W 39 tez mowili ze po co mamy walczyc, poswiecac zycie za jakis Gdansk i jak
                              to
                              >
                              > sie skonczylo?

                              A czym groził Saddam?? Czym?? On już miał dosyć wojny. USA przyznało, że dowody
                              na istnienie broni masowego rażenia były FAŁSZYWE!! ZSRR atakuąc Finlandię
                              podawał podobne powody do tych, którymi posługuje się Bush.
                  • Gość: Ed Re: To są sojusznicy pana Kwaśniewskiego IP: *.unicity.pl / 192.168.115.* 13.07.03, 14:24
                    wielki_czarownik napisał:

                    > A nie moi. Przyznali się, że napadli na Irak na podstawie fałszywych dowodów!
                    > Prowokacja gliwicka się kłania. To są sojusznicy? Mi jest wstyd, że za
                    > sojuszników mamy takich zbójów i megaterrorystów. Napadli na Irak i mimo iż
                    nie
                    >
                    > popieram Saddama to jednak popieram walczących z okupantem Irakijczyków.

                    Tak, nie Twoi? A "sowietskije tawariszczi" to byli sojusznicy Jaruzelskiego i
                    Gierka, czy może Twojego tatusia - "ludowego oficera" też? Oni byli w porządku,
                    jak rozumiem. Tatuś pewnie z nostalgią wspomina dawne, dobre czasy? Widać
                    synalka indoktrynował od kołyski, że Amerykanie to wstrętni imperialiści, samo
                    zło tego swiata, "megaterroryści" - no a wszystko co ze Wschodu to "pokój,
                    postęp i przyjaźń między narodami". Dlatego synalek unosi się świętym
                    oburzeniem na zdjęcie, pokazujace spokojną rewizję na ulicy w Bagdadzie a na
                    zrównanie Groznego z ziemią, kilkaset tysięcy ofiar, rozrywanie ludzi BTR-ami
                    reaguje z entuzjazmem.
                    I jeszcze cieszy się, że giną Amerykanie, niedługo będzie się cieszył, jak
                    zginie któryś z polskich żołnierzy - wszak to też okupanci i zasługują na
                    śmierć, prawda?
                    A Twój tatuś to jak, uznaje Amerykanów za sojuszników czy wrogów? A jakby
                    przyszło mu walczyć u ich boku to pewnie by im w plecy strzelał -
                    tym "megaterrorystom".
                    • wielki_czarownik Re: To są sojusznicy pana Kwaśniewskiego 13.07.03, 18:14
                      Gość portalu: Ed napisał(a):

                      >
                      > Tak, nie Twoi? A "sowietskije tawariszczi" to byli sojusznicy Jaruzelskiego i
                      > Gierka, czy może Twojego tatusia - "ludowego oficera" też? Oni byli w
                      porządku,
                      >
                      > jak rozumiem. Tatuś pewnie z nostalgią wspomina dawne, dobre czasy? Widać
                      > synalka indoktrynował od kołyski, że Amerykanie to wstrętni imperialiści,
                      samo
                      > zło tego swiata, "megaterroryści" - no a wszystko co ze Wschodu to "pokój,
                      > postęp i przyjaźń między narodami". Dlatego synalek unosi się świętym
                      > oburzeniem na zdjęcie, pokazujace spokojną rewizję na ulicy w Bagdadzie a na
                      > zrównanie Groznego z ziemią, kilkaset tysięcy ofiar, rozrywanie ludzi BTR-ami
                      > reaguje z entuzjazmem.

                      Wręcz przeciwnie. Podczas I wojny czeczeńskiej popierałem Czeczenów, którzy
                      walczyli o niepodległość. Po awanturze jaką zrobili w Dagestanie przestałem ich
                      popierać. Bo wtedy z ofiar stali się napastnikami.

                      > I jeszcze cieszy się, że giną Amerykanie, niedługo będzie się cieszył, jak
                      > zginie któryś z polskich żołnierzy - wszak to też okupanci i zasługują na
                      > śmierć, prawda?

                      Nie będę się cieszył z ich śmierci. Może zginie ktoś, kogo znam?? Ale będę się
                      cieszył z każdego zwycięstwa irakijczyków.

                      > A Twój tatuś to jak, uznaje Amerykanów za sojuszników czy wrogów? A jakby
                      > przyszło mu walczyć u ich boku to pewnie by im w plecy strzelał -
                      > tym "megaterrorystom".

                      Po tej wypowiedzi powiem ci, że jestem zwykłym śmieciem. O twojej rodzinie ja
                      się nie wypowiadałem i nie mam zamiaru. To w końcu nie ich wina, że spłodzili
                      takiego sqrwiela jak ty.
      • Gość: Paul Wielki Czarowniku, ty zalosny hipokryto. IP: *.lodz.mm.pl 12.07.03, 22:59
        Dawniej bym cie zjebal jak psa (Misza swiadkiem). Jakakolwiek dyskusja z toba
        nie ma zadnego sensu. Przez takich jak ty wstyd mi przyznawac sie ze jestem
        Polakiem. Jestes zwyklym glupim gowniazem, mentalnym niedorostkiem i
        komunistycznym prostakiem.
        Paul
        • Gość: Ed Nic dodać, nic ująć n/t IP: *.unicity.pl / 192.168.115.* 12.07.03, 23:11
        • wielki_czarownik A to był apel o kulturę na forum. /nt 12.07.03, 23:27
          • x2468 Re: A to był apel o kulturę na forum. /nt 13.07.03, 13:59
            I ty zalosny czlowieczku jestes synem oficera?Wspolczuje Twojemu ojcu.
            • wielki_czarownik Re: A to był apel o kulturę na forum. /nt 13.07.03, 18:25
              Żałosny bo ma inne zdanie? Żałosny bo nie popiera okupanta? Żałosny, że popiera
              irackich patriotów? Czy żałosny dlatego, że nie kocha wielkiego brata?
              • marcus_crassus zalosny bo gada bzdury!!!!!!!!! 13.07.03, 18:49
                mam ci baranie wymienic liste twoich bzdur jakie splodziles????

                z mila checia,bedzie tego cala litania.

                jakbys mial odrobine oleju w glowie to bys znormalnial a nie szedl w zaparte.
                • being28 Re: zalosny bo gada bzdury!!!!!!!!! 13.07.03, 19:39
                  Mozna napisac: jaki ojciec taki syn.
                  Wiadomo o kogo chodzi.
                  • xam1 Re: zalosny bo gada bzdury!!!!!!!!! 14.07.03, 15:56
                    nic dodac nic ujac.
    • Gość: macek A kultury ani trochę.... IP: *.acn.waw.pl 13.07.03, 22:21
      Przyznam szczerze, że większośc Waszych postów mnie przeraża, takiej
      zajadłości i nienawiści dawno nie byłem świadkiem.

      Większość szanownych kolegów skłonna jest sceptycyzm w odniesieniu do poczynań
      Naszego Najukochańszego Wielkiego Brata w Iraku porównywać co najmniej ze
      strzelaniem w potylicę polskim oficerom w Katyniu...
      Ciekawe kiedy świętem państwowym stanie się u nas 4 lipca...?
      Słowo krytyki pod adresem USA = niemalże zdrady najświętszych interesów
      narodowych!!!
      • Gość: Tommy Re: A kultury ani trochę.... IP: *.abrahama.net.pl 13.07.03, 23:52
        Gość portalu: macek napisał(a):

        > Przyznam szczerze, że większośc Waszych postów mnie przeraża, takiej
        > zajadłości i nienawiści dawno nie byłem świadkiem.
        >
        > Większość szanownych kolegów skłonna jest sceptycyzm w odniesieniu do
        poczynań
        > Naszego Najukochańszego Wielkiego Brata w Iraku porównywać co najmniej ze
        > strzelaniem w potylicę polskim oficerom w Katyniu...
        > Ciekawe kiedy świętem państwowym stanie się u nas 4 lipca...?
        > Słowo krytyki pod adresem USA = niemalże zdrady najświętszych interesów
        > narodowych!!!

        Nie o to chodzi, mozna krytykowac, ba, nawet trzeba, ale bez przesady! Nie
        wolno cieszyc sie ze smierci zolnierzy ktorzy sa naszymi sojusznikami!
      • wielki_czarownik Niektórzy wciąż żyją stalinizmem :( 14.07.03, 08:24
        Dla nich jest tylko jeden słuszny pogląd i jedna słuszna doktryna, a każdego
        kto ma inne zdanie należy zgnoić i zwyzywać, a najlepiej zabić. Niestety jak
        widać pewne indywidua (Paul, Ed, M_C) zamiast podawać argumenty sięgają do
        wyzwisk, dając tym samym dowód swego intelektualnego ograniczenia.
        Pozdrawiam wszystkich normalnych, którzy nawet mając inne zdanie potrafią się
        zachować. Wypiję za wasze zdrowie piwko w jakiejś praskiej knajpie.
        • xam1 Re: Niektórzy wciąż żyją stalinizmem -masz racje 14.07.03, 14:20
          Lecz sie chuju bo jestes pierdolniety
    • xam1 Wielki_Czarownik o Kulture Slowa :) 14.07.03, 05:17
      Lecz sie chuju bo jestes pierdolniety.
    • Gość: Misza Re: Apel o kulturę na forum IP: 195.208.237.* 15.07.03, 09:57
      zwyczajny napisał:

      > Mimo, że powinniśmy być militarnymi jastrzębiami, to jednak długi czas
      > udało sie zachować wysoki poziom kultury na tym forum. Przyszedł W.Cz. i
      > zaczął wpychać
      > 1. polityczno-propagandowe wątki

      Deliktanie zauwaze ze to nie czarownik zaczal te watki lecz takie barany jak
      swiatlo, baron czy austriak na opare z cykloopem. Tylko ze kiedy ich watki
      wymierzali w strone Rosji to was to nie za bardfzo obchodzilo, a jak tylko WCz
      zaczal nazywac pindosow pindosami to was to wzbudzilo ;)))) Podwojna moralnosc
      Panowie :)))))))))))

      > 2. używac słow obraźliwych (patrz Pindos).

      To slowo jest mniej obrazliwe niz Jankee (a ty przeciez proponujesz jego
      uzywanie ;)))

      Ja bede uzywal slowa pindos do wszystkich baranow z USA po typu swiatla. Bo
      pindos to najlagodniejsze slowo na ktore zasluguja :))

      > Mimo kilkukrotnego zwracania mu uwagi, to jego odpowiedź brzmiała"
      > "A mi się to słowo tak podoba".

      No wlasnie! Dlaczego uwazasz ze on nie ma prawa nazywac kogo chce jak chce ?
      Kto dal ci prawo decydowac jakie okreslenie jest dobre a jakie zle ? CZy na
      tym forum pindosi sa "nietykalne" ?

      > Mam nadzieję, że trochę się opamiętał i możemy zamknąć ten rozdział.

      Ja mam nadzeje ze nikt nie bedzie nikomu kazal jak mu zachowywac sie. Jesli
      ktos ci nie podoba to nie rozmawiaj z nim i tyle. Jak np. ja nie rozmawiam z
      polowa (wg. mnie gorwsza :))) tego forum a ty nie nie rozmawiasz ze mna, OK?

      POzdr
      Misza


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka