Dodaj do ulubionych

Grudzień'2007: Serbia zaatakuje Kosowo?

10.10.07, 15:28
Kosowscy Albańczycy ogłosili dziś,że jeśli do 10 grudnia br. nie
osiągną porozumienia z ONZ i Serbią, jednogłośnie proklamują
niepodległość w ciągu "kilku dni".
Jak myślicie,czy w takim przypadku Serbowie zdecydują się na nową
wojnę? Czy odważą się zaatakować?
Dotąd wypowiadali się bardzo kategorycznie,że w żadnym wypadku nie
zezwolą na jednostronne ogłoszenie niepodległości przez Kosowo.
Jednak z drugiej strony, armia serbska jest od ostatniej wojny w
rozsypce a po drodze musiałaby jeszcze walczyć z oddziałami NATO...
Obserwuj wątek
    • piotrek_zalogowany Re: Grudzień'2007: Serbia zaatakuje Kosowo? 10.10.07, 16:31
      Ja jestem najbardziej ciekawy, co zrobi NATO jeśli Kosowo ogłosi
      niepodległość i przy granicy zaczną się koncentrować serbskie
      jednostki pancerne... Uderzenie wyprzedzające? Wszystko się może
      zdarzyć.
      Pzdr.
      • wiarusik Re: Grudzień'2007: Serbia zaatakuje Kosowo? 10.10.07, 17:49
        Takie scenariusze przerabiane są na poligonach co roku;PPP
      • wolf34 Bzdura-Serbia zbrojnie nie zareaguje 10.10.07, 17:55
        na proklamację niepodległości Kosowa lecz dyplomatycznie-ostre
        protesty dyplomatyczne plus ograniczenie \zerwanie stosunków z
        państwami które uznają Kosowo oraz blokadą ekonomiczna Kosowa.Armia
        serbska jest b.osłabiona i skadrowana liczebnie zaś w Kosowie
        stacjonuje NATO a obecny prezydent i premier Serbii nie są
        samobójcami-pamiętają bombardowania z 1999 roku muszą jednak
        pamiętac że II partią w kraju są skrajni nacjonaliści zaś
        niepodległość Kosowa to złamanie uchwalonej niedawno konstytucji
        Serbii przyjetej przez naród w referendum i zatwierdzonej przez
        parlament która jednoznacznie stanowi że Kosowo jest częścią
        Serbii .Jeżeli Kosowo ogłosi niepodległośc nastąpi masowy exodus
        resztek pozostałych tam Serbów ,Romów i Czarnogórców-razem ponad 100
        tysięcy ludzi oraz zbrojne incydenty i pogromy.Resztki Serbów będą
        bronić się zbrojnie(mają trochę pochowanej broni i zapowiadają
        kilkudniowy opór).

        Znacznie ciekawiej brzmi odpowiedz na pytanie jak na niepodległość
        Kosowa zareaguje Rosja-ewentualne jednostronne ogłoszenie
        niepodległosci Kosowa bez zgody Rady Bezpieczeństwa ONZ i władz
        Serbii której Kosowo jest prowincją oraz jednostronne uznanie tej
        niepodległości przez jakiekolwiek państwo oznacza złamanie prawa
        międzynarodowego,Karty Narodów Zjednoczonych oraz rezolucji Rady
        Bezpieczeństwa ONZ nr 1244 na mocy której ONZ administruje Kosowem a
        która jednoznacznmie stanowi że Kosow jest prowincją Serbii.
        Precedens pierwszej po 1945 roku jednostronnej zmiany granic w
        Europie wywoła natychmiastowe konsekwencje w Abchazji,Południowej
        Osetii a być może i w Górskim Karabachu czy Republice
        Naddniestrzańskiej -także ogłosza one niepodległość(własciwie juz to
        dawno zrobiły-teraz może być powtórka) i znajdą się państwa które tę
        niepodległość jednostronnie(tak jak w Kosowie które stworzy
        precedens)uznają. .
        A to oznacza wojnę na Zakaukaziu i to wojnę z czynnym udziałem
        tysięcy kozaków,Osetyńców z Osetii Północnej i kaukaskich górali bo
        Rosja w czasie trwającej kampanii wyborczej na pewno nie odpuści
        kwestii Kosowa i na jednostronne kroki USA i jego protegowanych w
        Kosowie odpowie analogicznymi jednostronnymi krokami na
        Zakaukaziu.Jezeli Amerykanie(a głównie Bush i Rice)nie stracili do
        końca poczucia rzeczywistości poczekają do marca 2008 powstrzymując
        do tego czasu swoich albańskich pupili.Choć czy w marcu 2008 Rosja i
        Chiny zmienia stanowisko-nie wiadomo a przy ich sprzeciwie ta
        kwestia nie przejdzie przez Radę Bezpieczeństwa ONZ.
        Jakimś wyjściem byłby być może Podział Kosowa z pozostawieniem
        Serbom jego części z miastem Mitrovica-na razie zarówno Serbowie jak
        i Albańczycy stanowczo odrzucają taki wariant zaś podział Kosowa
        może w konsekwencji przynieść podział Macedonii i Serbii właściwej
        (kwestia przyległej do Kosowa zamieszkałej przez Albańczyków Doliny
        Preszewskiej w Serbii )gdzie także działają wspierane z Kosowa
        zbrojne bojówki albańskie.
        • wolf34 Serbia zbrojnie nie zareaguje bo jest za słaba 10.10.07, 18:03
          Jeszcze cos-dla przypomnienia cała armia serbska liczy obecnie 31
          tysięcy ludzi a jej siły pancerne to 239 M-84 i 15 T-72(plus 50 w
          rezerwie).Lotnictwo to latajace muzeum(większość Migi-21).Przy takim
          stanie uzbrojenia i liczebności wszelka myśl o zbrojnym starciu
          Serbii z NATO to fantazje i majaki i dobrze zdają sobie z tego
          sprawę politycy obecnie rządzący Serbią.
          • herr_uberszturmfuhrer Re: Serbia zbrojnie nie zareaguje bo jest za słab 10.10.07, 21:59
            Bo ja wiem... Prawie 250 czołgów to duża siła jeśli chodzi o tak
            niewielkie terytorium jak Kosowo. W dodatku Serbowie zaprawieni są w
            walkach partyzanckich na i na terenach zurbanizowanych, co w
            połaczeniu z masowym użycie ppk mogłoby dac powodzenie inwazji,
            zakładając, że w Kosowie stanęłyby do walki oddziały NATO w liczbie
            takiej jak dziś. Nawet nie wiem czy NATO ma tam jakieś czołgi albo
            śmigłowce szturmowe!
            Oczywiście potem NATO mogłoby z łatwością odbić Kosowo, pytanie czy
            politycznie się na to zdobędzie i czy gra będzie dla europejskiej
            częsci Sojuszu warta świeczki?
            • herr_uberszturmfuhrer Re: Serbia zbrojnie nie zareaguje bo jest za słab 10.10.07, 22:00
              Poza tym obawiam się,że skrajnie nacjonalistyczna opozycja wywrze na
              rząd taki nacisk,że ten albo zrobi coś w kwestii Kosowa albo po
              prostu dojdzie do przewrotu...
              • wolf34 Re: Serbia zbrojnie nie zareaguje bo jest za słab 10.10.07, 22:20
                Zrobi cos-czyli będzie protestować na forum międzynarodowym ,zerwie
                lub ograniczy stosunki z tymi którzy Kosowo uznają ,ewentualnie
                wyrzuci Albańczykó z Doliny Preszewskiej w rewanzu za czystki
                etniczne i exodus Serbów z Kosowa.W Belgradzie zbyt dobrze pamiętają
                1999rok by otwarcie wszczynać wojnę z NATO.
    • spin_znachor Re: Grudzień'2007: Serbia zaatakuje Kosowo? 10.10.07, 17:51
      A ja się zastanawiam, po jaką cholerę całe NATO broni kolejnej
      islamskiej jaczejki w Europie? Jeśli dojdzie do konfliktu to życzę
      Serbom udanego blitzkriegu i efektywnych czystek etnicznych.

      spin_znachor (d. red_grim_reaper)
    • grogreg Re: Grudzień'2007: Serbia zaatakuje Kosowo? 10.10.07, 18:29
      Przede wszystkimw samej Serbii sporo sie zmienilo. Serbowie staraja sie odrobic
      to co stracili w szerokorozumienej Europie przez wojne domowa i awanture w
      Kosowie. Mysle, ze raczej ze beda walczyc na polu dyplomatyczny i szukac
      arbitrazu w instytucjach miedzynarodowych.
      • wolf34 Niepodległość Kosowa=wojna na Zakaukaziu 10.10.07, 18:40
        Jeżeli ta niepodległość Kosowa zostanie ogłoszona a następnie
        dyplomatycznie uznana jednostronnie wbrew Radzie Bezpieczeństwa ONZ
        to na forum militaria rychło analizować będziemy stany armii
        Gruzji,Abchazji,Południowej Osetii mozliwości mobilizacyjne i
        przydatność bojową rosyjskich kozaków rejestrowych i górali
        kaukaskich...
        • grogreg Re: Niepodległość Kosowa=wojna na Zakaukaziu 10.10.07, 18:54
          Co rozumiesz przez "dyplomatyczne uznanie jednostronne"?
          • wolf34 Re: Niepodległość Kosowa=wojna na Zakaukaziu 10.10.07, 19:54
            Bez zgody Rady Bezpieczeństwa ONZ i władz Serbii której prowincją
            jest Kosowo a więc z naruszeniem prawa międzynarodowego,Karty
            Narodów Zjednoczonych i rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1244 na
            mocy której ONZ administruje Kosowem a która jednoznacznie stanowi
            iz Kosowo jest częścią Serbii. Byłby to precedens-pierwsza
            jednostronna zmiana granic w Europie po 1945 roku i odejście od
            przyjętej w momencie rozpadu Jugosławii i ZSRR zasady iż uznaje się
            wyłącznie niepodległośc republik związkowych(a nie obwodów czy
            okregów autonomicznych).Konsekwencje takiego precedensu na
            Zakaukaziu są oczywiste...
            • grogreg Re: Niepodległość Kosowa=wojna na Zakaukaziu 10.10.07, 19:58
              A kto mialby to uczynic?
              • wolf34 Re: Niepodległość Kosowa=wojna na Zakaukaziu 10.10.07, 21:19
                grogreg napisał:

                > A kto mialby to uczynic?

                tzn uznac niepodległość Kosowa?

                Rada Bezpieczeństwa ONZ i władze Serbii której prowincja jest Kosowo.

                USA bezskutecznie naciskają w tej sprawie Rosję(przeciw są też Chiny)
                oraz demokratyczne władze Serbii-ale władze serbskie z jakichś
                przyczyn nie chcą rezygnować z 14% terytorium kraju w zamian za
                uśmiech i słowa pochwały prezydenta Busha i sekretarz Rice.
                Zaś jeśli raz odejdzie się w Europie od zasady integralności
                terytorialnej i stanie na stanowisku że decydujace jest prawo do
                samostanowienia(choćby nawet ze złamaniem Karty NZ i rezolucji
                1244 ) na tej zasadzie jednostronnie uznając ogłoszoną jednostronnie
                niepodległosc Kosowa -to próżne i bezpodstawne będą żale ze inne
                kraje na tej samej zasadzie i korzystając z kosowskiego precedensu
                uznają Południową Osetię i Abchazję zas jeszcze inne -Górski
                Karabach.No chyba że USA i WIelka Brytania udowodnią tezę że
                jednostronnie zmieniac granicę Europy wolno wyłącznie im-ale to już
                nie te czasy i nie jest już rok 1999 lecz 2007.
                Nie bez przyczyny są coraz bardziej gorączkowe i coraz bardziej
                histeryczne zaklinanie o rzekomej "niepowtarzalności"
                i "wyjątkowości" kosowskiego precedensu przy coraz bardziej
                nerwowych naciskach na Rosję i Serbię.Gdy premier Kosowa ,generał i
                zbrodniarz wojenny w jednym-Agim Ceku po 10 grudnia jednostronnie
                ogłosi niepodległośc Kosowa-prowincję najprawdopodobniej ogarnie
                chaos a Albańczycy zaczną strzelac juz nie tylko do
                Serbów,Czarnogórców i Romów(co tzw "Siłom pokojowym" zbytnio nie
                przeszkadzało-od 1999roku przyglądały się dobrotliwie trwajacej
                czystce etnicznej,wypędzeniu z Kosowa 280 tysięcy ludzi a mordów i
                porwań dokonano kilku tysięcy)czy zbrojnym napadom UCK
                (przeformowanego przez NATO na tzw Korpus Ochrony Kosowa)z Kosowa na
                Macedonię w 2001 czy na Serbię -ale jeżeli staną im na drodze do
                administracji ONZ i tzw sił pokojowych.Ponad 100 tysięcy
                Serbów,Czarnogórców i Romów pozostałych jeszcze w Kosowie rzuci się
                do ucieczki zas część Serbów będzie parę dni walczyc \trwać.USA i UE
                będą musiały wytłumaczyć ze są słuszne i niesłuszne czystki etniczne
                a to karkołomne zadanie.Bedą też zapewne próby obwiniania serbii(że
                nie chce oddac za nic 14% terytorum państwowego)i Rosji-że nie
                zgadza sie na zmiany granic państwowych w Europie a w każdym razie
                nie uważa iz monopol przy ich zmienianiu ma wyłącznie USA.
                • browiec1 Re: Niepodległość Kosowa=wojna na Zakaukaziu 10.10.07, 21:52
                  No ja slyszalem ze rozpatruje sie ten wariant podzialu - wszyscy
                  wyszli by z tego "w miare" z twarza. Tyle ze jak slusznie tu
                  wspomniano obawiaja sie wszyscy (moze poza Albanczykami:) sprawy
                  Macedonii i dalszych przesuniec granicy Serbii. No i tej
                  niesczesnej, czesto oglaszanej Wielkiej Albanii.To by bylo mocarstwo-
                  stale miejsce w Radzie Bezp. ONZ jak nic, a np. Indie musialyby
                  poczekac:)
                  • herr_uberszturmfuhrer No dobrze. A co potem?? Wstąpienie Kosowa do NATO? 10.10.07, 22:04
                    Bo nie wyobrażam sobie zapewnienia mu w inny sposób bezpieczeństwa.
                    Założmy że Serbowie rzeczywiście teraz nie zaatakują. Ale taki stan
                    rzeczy może się po którychś wyborach/przewrocie zmienić!
                    Siły NATO nie mają mandatu politycznego by siedzieć w Kosowie do
                    końca świata w sytuacji,gdy nie jest ono członkiem Paktu. Z jakiej
                    racji mamy za to płacić. A jak tylko NATO stamtąd wyjdzie, Kosowo
                    stanie się całkowicie bezbronne wobec serbskiej armii...
                    • wolf34 Re: No dobrze. A co potem?? Wstąpienie Kosowa do 10.10.07, 22:16
                      Chaos w tym rejonie Bałkanów i w Europie przez lata i rychłą wojna
                      na Zakaukaziu,awantura z Rosją i wewnętrzna awantura w UE(Grecja np
                      nie ma zamiaru ,nie chce i nie może ponosić kosztów amerykańskich
                      awantur na swoim terytorium -w zagrozonym albańską irredentą Epirze).
                      NATO będzie tam tkwic latami tak jak w Bośni zas UE podtrzymywać
                      sztucznie ten twór przy życiu(tak jak utrzymuje przy zyciu Bosnie)-
                      bo podstaw gospodarki Kosowa-handlu heroiną i kobietami raczej nie
                      zalegalizuja.
                      Wszystko to w wypadku awantury w Kosowie-w wypadku przyznania mu
                      jednostronnie niepodległości .Ale nawet uznanie jej przez Radę
                      Bezpieczeństwa ONZ niewiele zmieni poza tym ze odsunie w czasie
                      wojnę na Zakaukaziu.
                      A Macedonię Albańczycy tak czy tak skasują-jak nie karabinami to
                      demograficznie przez podbój wewnętrzny-mniejszość albańska stanie
                      się większościoą najpózniej w 2025 roku.
                    • browiec1 Re: No dobrze. A co potem?? Wstąpienie Kosowa do 10.10.07, 22:35
                      No predzej wstapienie Albanii do NATO. Oczywiscie po wczesniejszym
                      przylaczeniu sie do niej Kosowa, ktore po ogloszeniu niepodleglosci
                      pewnie zrobi to bardzo szybko.
                  • wolf34 Re: Niepodległość Kosowa=wojna na Zakaukaziu 10.10.07, 22:08
                    browiec1 napisał:

                    > No ja slyszalem ze rozpatruje sie ten wariant podzialu - wszyscy
                    > wyszli by z tego "w miare" z twarza.
                    Na razie zarówno Serbowie jak i Albańczycy oficjalnie to odrzucają

                    Tyle ze jak slusznie tu
                    > wspomniano obawiaja sie wszyscy (moze poza Albanczykami:) sprawy
                    > Macedonii

                    Dla Macedonii byłby to w perspektywie 10 lat albo wyrok śmierci albo
                    oderwanie od niej znacznej części terytorium przyległej do Albanii i
                    Kosowa i zwarcie zamieszkałej przez Albańczyków z olbrzymim
                    przyrostem naturalnym

                    i dalszych przesuniec granicy Serbii.
                    Mrzonki-UCPBM w Dolinie Preszewskiej nawet zasilane z Kosowa
                    regularnej armii i policji serbskiej nie pokona zaś bombowców NATO w
                    roli wsparcia ogniowego UCK tym razem nie będzie.Dolinę Preszewską
                    owszem mogą podpalic-zwyciężyc wojskowo (oderwać ją od Serbii)raczej
                    nie zaś rząd Serbii w rewanżu na wygnanie z Kosowa ponad 200 tysięcy
                    Serbów i rebelię w Dolinie Preszewa mógłby wygnać z Doliny
                    Preszewskiej 100 tysięcy Albańczyków.


                    No i tej
                    > niesczesnej, czesto oglaszanej Wielkiej Albanii.
                    Prędzej czy pózniej Kosowo zjednoczy się z Albanią-najpózniej do
                    20015roku przyjdzie też kolej na Macedonię.Macedończycy będą za
                    słabi by sami się obronić zaś przy takich tendencjach
                    demograficznych Albańczycy najpózniej w 2025 roku będą stanowili
                    większość ludności Macedonii.Jest także sprawa przygranicznych gmin
                    w Serbii i Czarnogórze zamieszkałych zwarcie przez ALbańczykó.

                    To by bylo mocarstwo-
                    > stale miejsce w Radzie Bezp. ONZ jak nic, a np. Indie musialyby
                    > poczekac:)
                    • wolf34 Re: Niepodległość Kosowa=wojna na Zakaukaziu 10.10.07, 22:29

                      >
                      >
                      > No i tej
                      > > niesczesnej, czesto oglaszanej Wielkiej Albanii.
                      > Prędzej czy pózniej Kosowo zjednoczy się z Albanią-najpózniej do
                      > 20015roku przyjdzie też kolej na Macedonię.
                      Oczywiście miało byc -2025roku a nie 20015

                      Macedończycy będą za
                      > słabi by sami się obronić zaś przy takich tendencjach
                      > demograficznych Albańczycy najpózniej w 2025 roku będą stanowili
                      > większość ludności Macedonii.Jest także sprawa przygranicznych
                      gmin
                      > w Serbii i Czarnogórze zamieszkałych zwarcie przez Albańczyków.
                      >
                    • remov Ekhm... 11.10.07, 13:40
                      Po piersze, to chciałbym zauważyć, że Albańczycy z Albanii wcale nie
                      mają wielkiej ochoty na jakąkolwiek integrację z Kosowem. I to we
                      wszelkiego rodzaju doniesieniach powraca jak bumerang.

                      Po drugie te Twoje wizje wojen i konfliktów są nadal na takim samym
                      poziomie jak dosyć krzykliwe wizje tego, co się stanie po ogłoszeniu
                      przez Czarnogórę niepodległości (tak, nadal o tym pamiętam). Jak
                      rzeczywistość miała się do tych scenariuszy, które w pocie czoła
                      wymyślałeś, już wiesz, prawda? ;)
                      • wujcio44 Re: Ekhm... 11.10.07, 15:08
                        remov napisał:

                        > Po drugie te Twoje wizje wojen i konfliktów są nadal na takim samym
                        > poziomie jak dosyć krzykliwe wizje tego, co się stanie po ogłoszeniu
                        > przez Czarnogórę niepodległości (tak, nadal o tym pamiętam). Jak
                        > rzeczywistość miała się do tych scenariuszy, które w pocie czoła
                        > wymyślałeś, już wiesz, prawda? ;)

                        Nic nie rozumiesz. On miał, jak zawsze, całkowitą rację, tylko Serbowie i
                        Czarnogórcy okazali się idiotami.
                      • wolf34 Re: Ekhm... 11.10.07, 17:36
                        remov napisał:

                        > Po piersze, to chciałbym zauważyć, że Albańczycy z Albanii wcale
                        nie
                        > mają wielkiej ochoty na jakąkolwiek integrację z Kosowem. I to we
                        > wszelkiego rodzaju doniesieniach powraca jak bumerang.

                        Owesze-rolę "albańskiego Piemontu" pełni Kosowo a nie Albania.To
                        Kosowo(a nie Albania właściwa)) jest najsilniejszym ośrodkiem
                        nacjonalizmu wielko-albańskiego promieniującym na Macedonię i Dolinę
                        Preszewską Serbii a nawet częśc Czarnogóry zamieszkałą przez
                        Albańczyków to Kosowarzy a nie mieszkańcy Albanii są najbardziej
                        radykalni.
                        >
                        > Po drugie te Twoje wizje wojen i konfliktów są nadal na takim
                        samym
                        > poziomie jak dosyć krzykliwe wizje tego, co się stanie po
                        ogłoszeniu
                        > przez Czarnogórę niepodległości (tak, nadal o tym pamiętam).

                        O konfikcie zbrojnym w Czarnogórze pisałem warunkowo a nie jako
                        pewnik.To że niepodległośc Czarnogóry otworzyła drogę do
                        niepodległośći Kosowa(poprzednio zachód Kosowarów zachęcał do
                        trójczłonowego państwa federalnego złożonego z 3 części
                        Serbii,Czarnogóry,Kosowa)nadal podtrzymuję podobnie jak teze iz
                        niepodległośc Czarnogóry zdopingowała ruchy separatystyczne w
                        Europie,była dla nich wzorem i nadzieją.

                        Jak
                        > rzeczywistość miała się do tych scenariuszy, które w pocie czoła
                        > wymyślałeś, już wiesz, prawda? ;)

                        Remov-A jak miała się rzeczywistosć do Twojego scenariusza dla
                        Czarnogóry :iż władze Czarnogóry niepewne wyniku referendum i pod
                        wpływem presji UE,ONZ i USA przełożą referendum niepodległościowe
                        nie ryzykując go w 2006 roku i zrezygnuja z ogłaszania
                        niepodległości?
                        >
                        • panzerviii Re: Ekhm... 12.10.07, 11:41
                          Wolfa uwazam, za najinteligetniejszego rosyjskiego poputczika na
                          tym forum.
                          wiec podejme probe jakiejs polemiki,
                          a. obecnego status qwo utrzmac nie mozna, za duzo to kosztuje, a
                          takie "bezpanstwowe Kosowo" jest cicha przystania dla roznego
                          rodzaju mafii. Sadze, ze wlasnie takie "nie wiadmo co" silniej
                          destabilizuje sasiadow w tym Serbie, niż albanski nacjonalizm,
                          b. zgadzam sie z Wolfem i uważam, ze najszczesliwszym rozwiazaniem
                          byłby podział Kosowa. Serbowie biora Kosowską Mitrovice, gdzie
                          mieszkaja głownie Serbowie i sa jakies wazne dla nich klasztory, a
                          Albanczycy reszte. Zostaje jeszcze problem enklaw serbskich. No coz
                          tu mozna zaproponowac im odszkodowania. USA i UE i kraje UE w tym my
                          mogłoby zrobic sciepkę, tak zeby kazdy Serb dostal tyle, aby nie byl
                          stratny, a jeszcze zyskał. A jak sie nie zgadza .... trudno, kto
                          mieczem wojuje ten ....., w kazdym razie nie byłoby mi zal Serbow,
                          ktorzy upieraliby sie zostac.
                          c. nie rozumiem, tych problemow zakaukaskich, przeciez poludniowa
                          Osetia, Abchazja i tak sa poza kontrola Gruzji. co wiecej te tereny
                          juz dawno z pomoca Rosji zostały etnicznie wyczyszczone z Gruzinów -
                          do teraz jeszcze tłumy Gruzinow uchodźców wegetują w Gruzji. To
                          Gruzja musiałaby sie zdecydowac na atak i tak jak Serbia w przypadku
                          Czarnogówy by tego nie zrobiła. Liczba Rosyjskich ochotników mogłaby
                          wielokrotnie przekroczyc armie gruzinska.
                          d. zasada samostanowienia jest najważniejsza, Rosjanom to nie w
                          smak. Oni głosza, ze od 300 lat zapewniaja stabilnosc, no my wiemy
                          jak ta satbilnosc wyglada. Sprawiedliwie byłoby jakby o tym
                          samostanowieniu zdecydowali rowniez gruzinscy uchodzcy. Ale na to
                          nie ma co liczyc. De facto i tak zbutowane prowincje sa poza
                          kontrola Gruzji, wiec jednostronna deklaracja o ogłoszeniu
                          niepodległości przez te tzw. "panstwa" (najwiekszy smiech na sali to
                          nadniestrze - nawet nie warto duzej litery uzywac) wiele by nie
                          zmieniła poza dyplomatycznym upokorzeniem Gruzji, ktore ta łatwo by
                          przełkneła.
                          e.watpie zresztą, czy Osetyncy, abchazowie i "naddniestrzanie" - czy
                          jak tam zwac tych homosovieticus, chcieliby niepodległości. Uznałaby
                          ich tylko Rosja, juz Bialorus niekoniecznie -ceny gazu i ropy dla
                          Minska moga byc zbyt duze - i moze Kazachstan. Na calym swiecie
                          Abchazowie i Osetyncy byliby traktowani jako byle co. Mysle, ze duzo
                          bardziej ludnosc tubylcza tych prowincji marzy o rosyjskim
                          paszporcie i tyle. wiec jesli juz o czym mowa to "spontanicznym
                          złączeniu z matka wszystkich Słowian". Chociaz i tak ludnosc
                          tubylcza ma swiadomość, iz ze względu na "kaukaską fizjonomię" beda
                          zawsze obywatelami drugiej kategorii. Nie dotyczy to "nadniestrzan"
                          czy jak zwac tych dziwolągów. ci maja aparycję słowianską w
                          wiekszosci.
                          f. skutkiem wlączenia nadddniestrza do Rosji (przedzielonej od
                          Ropsji Ukrainą) i sypnieciem przez Rosjan groszem w to cuś byłby
                          pewno spadek cen nerek na czarnym rynku. chociaz i tak czytalem, ze
                          wladze Moldovy i Naddniestrza sa juz tak przezarte korupcja, ze
                          worgos ogranicza sie do retoryki, a itak robia interesy miedzy soba.
                        • panzerviii a teraz pozwólcie pomarzyć))))))) 12.10.07, 11:56
                          Najlepiej by było gdyby w .......... 1648 roku, szlachta zgodziła
                          sie na Kozackie postulaty, przede wsystkim w postaci uszlachcenia
                          hurtem calej starszysny Kozackiej (chociaz i tak tam było duzo
                          szlachty jak Chmielnicki, czy Iwan Bohun - Sienkiewicz go a.
                          schłopił, b. odmłodził o 10 lat, zeby mogl sie uganiac za ukrainska
                          szlachcianką c. i zmienił imie na Jurko) a potem zrealizowanoby
                          plany Wladysława WASy inwazji na Turcję wespól z Rosją (traktay
                          podpisano juz w 1646, nawet w 1647 Jarema Wisniowiecki na terenie
                          Rosji jakis czmbuł tatarski rozbił, odbijajac jasyr z wieloma
                          Rosjanami, za co Car Aleksy Michałowicz mu list dziekcznynny
                          przysłał). Po wojnie Rosjanie wzieliby Krym i caly chanat, czyli z
                          grubsza oprocz Krymu dzisieszy Łuhansk i Donieck, Chersoń a my
                          Jedysan, czyli tereny miedzy miedzy Dniestrem a Dnieprem. Kozacka
                          Szlachta otrzymalaby nowe nadania, tak samo cerkiew Ukrainska,
                          byłaby na Ukrainie przeciwaga dla krolewiat, problem kozacki by sie
                          rozładował. Z Rosja jakosby sie ulozyło. Pewno w koncu Smolensk
                          trafiłby na zad Rosji.

                          A wracajac do rzeczy .... to wtedy dzisiaj na terenie "nadniestrza"
                          byłyby stabilne tereny Rzeczypospolitej Obojga, a najlepiej Trojga
                          Narodów, a nie panstwo mafii.

                          a tak, to w 1648 zaczał sie 20 letni okres takich wojen i to na
                          terenie kraju, anie gdzies na obrzezeach jak Inflanty, czy Smolensk,
                          czy Chocim - Kozacy, Potop, Rakoczy, Prusacy, i 12 letnia wojana z
                          Rosją, a od 1672 wojna szarpana z Turcją do 1699 - ze złomotana
                          Rzeczypospolita, wyczerpana, wyludniona (o 1/3!!!) nigdy juz sie nie
                          podniośla i straciła na rzecz Rosji 1/5terytorium. wiedeń to byl
                          zryw na srodkach dopingujacych.
                          • misza_kazak Re: a teraz pozwólcie pomarzyć))))))) 12.10.07, 12:49
                            > Najlepiej by było gdyby

                            Dla kogo najlepeiej? Dla POlakow ? No mozebyc - patrzac na to ze teraz jestescie pieskiem na sznurku USA :))
                          • panzerviii Re: a teraz pozwólcie pomarzyć))))))) 12.10.07, 17:28
                            no dobra Miszowaty. W sumie sie przywyczaiłem i twoje gadki traktuje
                            juz jako pewien rytułał.

                            Do rzeczy zacikawiła mnie twoja sygnaturka. Czy to jest tekst z
                            Tarasa Bulby. Bardzo by się wpasowal w mój tekst. W koncu tyczy tego
                            samego. Powstania chmilenickiego, ktore było wybawieniem dla Rosji,
                            supertragedia dla Ukrainy i kleska dla Polski.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka