jopekpl
17.02.08, 20:07
Czytając książkę o udziale polaków w bitwie o Wielką Brytanię
natknąłem sie na fragment wspomnień Sgt,Gocławskiego który podczas
przelotu swoim Hurricanem I do bazy remontowej spróbował wyciągnąć
maksymalną prędkość maszyny test robił na małej wysokości i twierdzi
ze strzałka szybkościomierza doszła do 351 mil co w przeliczeniu
daje 580km/h(dane z książki). Jak wiadomo Hurricane miał fabrycznie
określoną prędkość maksymalna na 518km/h ,i to jak mniemam na
optymalnej wysokości. Więc skąd takie wartości ??? złe przeliczenie
mil? pomyłka pilota czy tez faktycznie maszyny te potrafiły osiągnąć
chwilową prędkość znacznie wyższą niż podawaną jako maksymalną.
Zdaje sie że w opisach walk na tych maszynach często piloci pisali o
włączaniu "bossta"(nie wiem czy dobrze to napisałem)który pozwalał
na chwilowe znaczne zwiększenie mocy silnika a co za tym idzie
prędkości. Wie ktoś coś na ten temat i co myślicie o takim
przedstawieniu testu prędkości???Czy inne samoloty też posiadały
praktyczną możliwość lotu powyżej prędkości max. w locie poziomym???
Np. niemieckie maszyny miały dodatkowy wtrysk metanolu co tez miało
zwiększać ich moc czy to było doliczane do prędkości max.
Pzdr.