Beryl w Iraku - ponownie...

IP: *.torun.mm.pl 25.08.03, 12:12
witam
ciagnac rozwazania na temat polskiego sprzetu wojskowego - nie wiem czy
zwrociliscie uwage; pare dni temu w tv pokazywali naszych zolnierzy w iraku
podczas cwiczen tam na miejscu. bieganina, okopywanie sie, wzajemne
ubezpieczanie itd..zolnierze oczywiscie z berylami. niektore egzemplarze
mialy poowijane bandazem kolbe, magazynek i chwyt przedni (oslone lufy) - jak
sadze z powodu nagrzewania sie tych czesci z powodu temperatury, do tego
stopnia, ze trzeba je izolowac zeby sie nie poparzyc!!(czesci te "stykaja"
sie przeciez z zolnierzem - kolba-twarz, magazynek,chwyt - dlonie...)

nie jest dla mnie wytlumaczeniem fakt, ze bron ta zostala stowrzona dla
naszej sfery klimatycznej (jak to mialo miejsce w rozmowie o pistolecie wist-
ktos rzuciel tekst ze bron miala byc stosowana w polsce dlatego na sloncu sie
psuje heeh)
chodzi o fakt - w dobie szerokiego wykorzystania kompozytow i tworzyw
sztucznych nasi rozdzimi producenci broni tworza karabin (niedopracowany
zreszta) ktory bez wlasnorecznych przerobek mozna tylko wykorzystywac w
temperaturze pokojowej!!! i pomijam fakt temperatur w iraku - co sie dzieje u
nas w czasiie ostrej zimy? zolnierzowi przymarza policzek do kolby??!!
zenada...

pozdrawiam
brAT
Pełna wersja