jarsoon
26.09.03, 15:09
mysle ze historia wspolczesnych konfliktow na świecie powinna nam wskazywac
pewne sciezki rozwoju sił zbrojnych! Nasza armia nigdy nie bedzie wielka i
nowoczesna dlatego tez warto by sie zastanowic w jaki sposob mozna prowadzic
wojne z wiekszym i lepiej wyposazonym przeciwnikiem. niewiadomo czy niemcy
czy tez francuzi a moze i amerykanie beda chcieli umierac za warszawe!
wedlug niektorych danych naloty na juzgoslawie oprocz zniszczenia
infrastruktury nie uczynily wiekszych strat silom zbrojnym tego kraju! jak
sie okazalo wlasciwie nikt sie nie zdecydowal na akcje sil ladowych gdy w
kosowie byly jeszcze wojska armii jugoslowianskiej! bycmoze wielu z was sie
nie zgodzi ale to chyba najlepszy wskaznik mozliwosci obronnych! w tym ze
jugoslawia do takiego typu konfliktu przygotowywala sie od lat! jestem
ciekawy czy i nasza armia uczy sie takiej "maskirowki", tego w jaki sposob
walczyc wykorzystujac nienajnowoczesniejszy sprzet a jednoczesnie wciagajac
wroga w zasadzki! jak mylic przeciwnika poprzez makiety, palenie ognisk po
lasach, zadymianie, sabotaz, zastawianie pulapek przez podstawianie
przynety! czy w ogole jestesmy do takiego czegos przygotowani?