Dodaj do ulubionych

Jeszcze jeden news, Freedom (LCS-1) na morzu

31.07.08, 14:26
Rozpoczely sie testy morskie pierwszego okretu LCS.
Obserwuj wątek
    • matrek Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 31.07.08, 20:36
      W 2004 roku Lockheed martin dostał kontrakt na USS Freedom LCS-1 (w testach morskich), w nastepnym roku General Dynamics dostał kontrakt na USS Independece LCS-2 (zwodowany) Oba Flight 0 (pierwszej generacji)

      Lockheed dostal tez kontrakt na USS Courage LCS-3, a GDs na USS Liberty. USN nastepnie wstrzymala a pozniej anulowala kontrakty na te pare okrętów, tlumaczac to kosztami Freedom


      W kwietniu tego roku, navy zlozyla LM i GD propozycje budowy 3 okretów, które poprzednio byly planowane jako jedne z 9 okretów Flight 1, czyli drugiej generacji, które mialyby byc wlaczone do sluzby w lata 2010 - 2012. Propozycja nie jest jeszcze ujeta w forme kontraktów, jednakze wciaz mowi sie, ze Marynarka jednak zamowi ową planowana grupe 56 do 60 LCS-ów, wśród wszystkich jednostek z planu 313, lub 375 okretów US Navy.



      tak wiec wasze twierdzenia o anulowaniu calych programow okretow, zwlaszcza w watku o polityce Obamy, sa bezpodstawne - US Navy nie zostanie z samymi Tico i Burkami.
      • zarat.hustra Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 31.07.08, 22:23
        matrek napisał:

        >
        > W kwietniu tego roku, navy zlozyla LM i GD propozycje budowy 3 okretów, które p
        > oprzednio byly planowane jako jedne z 9 okretów Flight 1, czyli drugiej generac
        > ji, które mialyby byc wlaczone do sluzby w lata 2010 - 2012. Propozycja nie jes
        > t jeszcze ujeta w forme kontraktów, jednakze wciaz mowi sie, ze Marynarka jedna
        > k zamowi ową planowana grupe 56 do 60 LCS-ów, wśród wszystkich jednostek z plan
        > u 313, lub 375 okretów US Navy.
        >
        >
        >
        > tak wiec wasze twierdzenia o anulowaniu calych programow okretow, zwlaszcza w w
        > atku o polityce Obamy, sa bezpodstawne - US Navy nie zostanie z samymi Tico i B
        > urkami.
        >
        >


        Plus przygotowywane jest zamówienie kilku LCS w konfiguracji dla Izraela.
      • cossack Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 31.07.08, 22:57
        matrek napisał:
        > tak wiec wasze twierdzenia o anulowaniu calych programow okretow, zwlaszcza w w
        > atku o polityce Obamy, sa bezpodstawne - US Navy nie zostanie z samymi Tico i B
        > urkami.
        Na chwilę obecną są to tylko pobożne życzenia. Dalszego rozwoju programu LCS nie
        ma (planowana sprzedaż LCS`ów do Izraela, to tylko próba ratowania tego
        projektu) i przy obecnych kosztach budowy pojedynczego okrętu (zarówno projektu
        LM i GD) raczej nie będzie. Prędzej chyba wypali wspólny projekt DCNS i GD (?)
        anonsowany na ostatnim Euronaval. W ostatnich dniach ogłoszono również koniec
        programu DDG-1000 (wybudowana prawdopodobnie zostanie tylko jedna, lub dwie
        jednostki, jeżeli wstępne koszty nie zostaną przekroczone, co jest raczej nie
        realne).
        • matrek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 31.07.08, 23:02
          A jakie byly koszty budowy LCS-1?

          Raptem w kwietniu tego roku USN rozpoczelo rozmowy z LM i GD nad pierwszymi
          trzema z 9 Flight 1, z pominieciem anulowanych LCS-3 i 4.
          • cossack Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 31.07.08, 23:19
            matrek napisał:

            > A jakie byly koszty budowy LCS-1?
            Całkowity koszt budowy LCS-1 to kwota 631 mln USD
            Całkowity koszt budowy LCS-2 to kwota 677 mln USD
            Nie jestem pewny, czy są to kwoty z jednym modułem bojowym, czy z dwoma.
            Koszt, przy którym LCS-1 zdaniem amerykańskich specjalistów byłby jeszcze
            programem efektywnym to kwota około 480 mln USD przy pełnej realizacji budowy
            planowanych jednostek.
            • matrek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 31.07.08, 23:29
              cossack napisał:

              > matrek napisał:
              >
              > > A jakie byly koszty budowy LCS-1?
              > Całkowity koszt budowy LCS-1 to kwota 631 mln USD
              > Całkowity koszt budowy LCS-2 to kwota 677 mln USD
              > Nie jestem pewny, czy są to kwoty z jednym modułem bojowym, czy z dwoma.
              > Koszt, przy którym LCS-1 zdaniem amerykańskich specjalistów byłby jeszcze
              > programem efektywnym to kwota około 480 mln USD przy pełnej realizacji budowy
              > planowanych jednostek.

              nO wlasnie, te kwoty znam. Budzet LCS-1 przekroczony o 100 ml.

              Z tego powodu anulowano 3 i 4, ale czy to duzo? Zwlaszcza w porownaniu z innymi
              programami marynarki?

              Fakt pozostaje faktem, ze ze juz po anulowaniu dwoch okretow marynarka zaczela
              rozmawiac o kolejnych i to calkiem nie dawno.
              • cossack Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 01.08.08, 00:12
                matrek napisał:
                > nO wlasnie, te kwoty znam. Budzet LCS-1 przekroczony o 100 ml.
                >
                > Z tego powodu anulowano 3 i 4, ale czy to duzo? Zwlaszcza w porownaniu z innymi
                > programami marynarki?
                Z całą pewnością dużo, ponieważ koszty raczej jeszcze będą rosły (o ile dowiemy
                się dopiero po pełnym cyklu prób okrętu).
                > Fakt pozostaje faktem, ze ze juz po anulowaniu dwoch okretow marynarka zaczela
                > rozmawiac o kolejnych i to calkiem nie dawno.
                Wielu alternatyw nie ma. Albo LCS, albo gotowy projekt europejski.
                • matrek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 01.08.08, 00:20
                  cossack napisał:

                  > matrek napisał:
                  > > nO wlasnie, te kwoty znam. Budzet LCS-1 przekroczony o 100 ml.
                  > >
                  > > Z tego powodu anulowano 3 i 4, ale czy to duzo? Zwlaszcza w porownaniu z
                  > innymi
                  > > programami marynarki?
                  > Z całą pewnością dużo, ponieważ koszty raczej jeszcze będą rosły (o ile dowiemy
                  > się dopiero po pełnym cyklu prób okrętu).
                  > > Fakt pozostaje faktem, ze ze juz po anulowaniu dwoch okretow marynarka za
                  > czela
                  > > rozmawiac o kolejnych i to calkiem nie dawno.
                  > Wielu alternatyw nie ma. Albo LCS, albo gotowy projekt europejski.

                  Czytam wlasnie obszerny artykul w NYT na temat z LCS-ow. Jednym slowem balagan.

                  “The littoral combat ship is an imaginative answer to emerging military
                  requirements, but it has the most fouled-up acquisition strategy I have ever
                  seen in a major military program,” said Loren Thompson, a military analyst at
                  the Lexington Institute, a policy research center."

                  Z drugiej strony, pazdziernik 2000 roku, kiedy dwoch terrorystow dokonalo ataku
                  na USS Cole zabijajac 17 marynarzy i raniac 39, nazywany jest 11 wrzesnia dla
                  Marynarki, i dlatego US Navy nie moze sobie pozwolic na brak wyspecjalizowanych
                  okretow littorialnych.
                  • matrek NYT podaje tez dlaczego przekrocozno koszty i czas 01.08.08, 00:31
                    Gdy juz rozpoczato konstruowanie okrętów, zorientowano sie ze doskonalym wzorcem
                    dla okrętów litorialnych beda komercyjne przybrzezne promy. Lockheed Martin
                    zaczal wiec przekonstruowywac swoj projekt w oparciu o kadlub wloskiego promu,
                    General Dynamics zas za wzor wzial australijski trimaran.
        • marek_ogarek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 01.08.08, 07:32

          > Na chwilę obecną są to tylko pobożne życzenia. Dalszego rozwoju
          programu LCS ni
          > e
          > ma (planowana sprzedaż LCS`ów do Izraela, to tylko próba ratowania
          tego
          > projektu) i przy obecnych kosztach budowy pojedynczego okrętu
          (zarówno projektu
          > LM i GD) raczej nie będzie. Prędzej chyba wypali wspólny projekt
          DCNS i GD (?)

          Przy obecnym kursie dolara smie watpic zeby okret przy ktorym maja
          grzebac europejczycy wyszedl taniej. Zreszta nie przesadzajmy z ta
          cena LCSa. Duza nowoczesna jednostka wielozadaniowa a kosztuje tyle
          ca 3-4 nowoczesne mysliwce wielozadaniowe.

          > anonsowany na ostatnim Euronaval. W ostatnich dniach ogłoszono
          również koniec
          > programu DDG-1000 (wybudowana prawdopodobnie zostanie tylko jedna,
          lub dwie
          > jednostki, jeżeli wstępne koszty nie zostaną przekroczone, co jest
          raczej nie
          > realne).

          Oglaszano tez ze tankowiec ma powstac na platformie airbusa i co ?
          psinco. navy i pentagon to sobie moga oglaszac a zadecyduja i tak
          politycy. A zumwalty mimo swojej ceny maja dosc silne wsparcie.
          A moim zdaniem to ciac trzeba bedzie bo recesja, deficyt itp. ale
          lepiej byloby skasowac w ramach oszczednosci z 100 najstarszych
          okretow a utrzymac programy zumwalt i lcs. te programy generuja
          wiele miejsc pracy, burkow nie mozna tluc w nieskonczonosc, a ze
          wzgledow ekonomicznych usa i tak bedzie sie musialo zwinac z wielu
          regionow swiata wiec moze 200 okretow by wystarczylo.
          • cossack Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 01.08.08, 18:49
            marek_ogarek napisał:
            > Przy obecnym kursie dolara smie watpic zeby okret przy ktorym maja
            > grzebac europejczycy wyszedl taniej.
            Jakoś "wychodzą"...
            > Zreszta nie przesadzajmy z ta
            > cena LCSa.
            Przesadzają ci, którzy "konstruowali" ten okręt i go budowali, a cena Marku za
            ten okręt jest delikatnie mówiąc kosmiczna.
            > Duza nowoczesna jednostka wielozadaniowa a kosztuje tyle
            > ca 3-4 nowoczesne mysliwce wielozadaniowe.
            Inni buduja (i konstruują) takie jednostki o wiele taniej.
            > Oglaszano tez ze tankowiec ma powstac na platformie airbusa i co ?
            > psinco
            Może w końcu Boeingowi uda się opracować tą końcówkę do tankowania ???
            Jak nie w tym roku, to może w przyszłym. Przecież można ogłosić kolejny konkurs
            i kolejny i... Błędy proceduralne zawsze można wyszukać.
            > A zumwalty mimo swojej ceny maja dosc silne wsparcie.
            Wśród polityków ? Być może - jeszcze. Z całą pewnością nie wśród admiralicji,
            która najchętniej skasowałaby cały program.
            • marek_ogarek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 01.08.08, 19:47
              > Przesadzają ci, którzy "konstruowali" ten okręt i go budowali, a
              cena Marku za
              > ten okręt jest delikatnie mówiąc kosmiczna.

              6 czy 7 stowek za prototyp w warunkach kiedy koszt pracy robotnika
              (zwiazkowca) siega 60$ za godzine a inzyniera (niezwiazkowca) tez
              nie mniej, nie jest zadnym zaskoczeniem. Takie sa koszty budowy
              okretow w usa i taniej nie bedzie.

              > Inni buduja (i konstruują) takie jednostki o wiele taniej.

              Tak. rosjanie, chinczycy, moze hindusi ale juz polacy nie. A
              zachodnia europa ? Ile kosztowaly chocby norweskie nanseny ? Poza
              tym jak ktos zbuduje "taka" jednostke od poczatku do konca i wystawi
              cene to pogadamy.

              > Wśród polityków ? Być może - jeszcze. Z całą pewnością nie wśród
              admiralicji,
              > która najchętniej skasowałaby cały program.

              Na szczescie admiralowie nie rzadza jeszcze w tym kraju. To
              naturalne ze oni wola miec ilosc niz jakosc. Przy redukcjach ilosci
              beda tez redukcje ich stolkow.
              • cossack Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 01.08.08, 19:59
                marek_ogarek napisał:
                > zachodnia europa ? Ile kosztowaly chocby norweskie nanseny
                Proponuję dyskusję na argumenty, nie na tanią propagandę. Fridtjof Nansen jest
                blisko 2-krotnie większy od LCS-1.
                > Poza
                > tym jak ktos zbuduje "taka" jednostke od poczatku do konca i wystawi
                > cene to pogadamy.
                "Taką", to znaczy jaką ???
                Sprawdź cenę np. singapurskiej fregaty Formidable....
                Może pogadamy?
                • matrek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 01.08.08, 20:57
                  cossack napisał:

                  > marek_ogarek napisał:
                  > > zachodnia europa ? Ile kosztowaly chocby norweskie nanseny
                  > Proponuję dyskusję na argumenty, nie na tanią propagandę. Fridtjof Nansen jest
                  > blisko 2-krotnie większy od LCS-1.
                  > > Poza
                  > > tym jak ktos zbuduje "taka" jednostke od poczatku do konca i wystawi
                  > > cene to pogadamy.
                  > "Taką", to znaczy jaką ???
                  > Sprawdź cenę np. singapurskiej fregaty Formidable....
                  > Może pogadamy?

                  Cossack, z calym szacunkiem - zacznij w koncu podawac fakty, a nie odsylasz
                  ciagle innych do samodzielnego poszukania. Nie po raz pierwszy zauwazylem u
                  ciebie taka inklinacje.
                  • cossack Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 02.08.08, 00:12
                    matrek napisał:
                    > Cossack, z calym szacunkiem - zacznij w koncu podawac fakty, a nie odsylasz
                    > ciagle innych do samodzielnego poszukania. Nie po raz pierwszy zauwazylem u
                    > ciebie taka inklinacje.
                    To chyba nie ja powinienem udowadniać, że nie jestem wielbłądem.
                    Wracając do konkretów to koszt pojedynczego okrętu typu Formidable oscyluje w
                    granicach 324 mln USD do 365 mln USD. Jak się ma to do ceny za LCS-1 pozostawiam
                    bez komentarza. Można jeszcze tylko nadmienić, że okręty te wraz z okrętami typu
                    MEKO 200 SAN, to zdaniem specjalistów najlepsze okręty na świecie w swojej
                    klasie (wyporności).
                    Rozbawiają mnie teksty:"jak ktos zbuduje "taka" jednostke od poczatku do konca".
                    Budowanie LCS-1 "od początku do końca" w skrócie wygląda następująco - projekt
                    szybkiego włoskiego promu pasażerskiego (przekonstruowany dzięki wydatnej pomocy
                    szwedzkich specjalistów), brytyjski napęd (turbiny RR, pędniki RR), artyleria
                    lufowa z BAE (Mk 110) i na deser RIM-116 (produkt również nie czysto
                    amerykański). Poskładanie tego w całośc to faktycznie koszty i wyczyn nie lada.
                    Dość irytujące jest również przypisywanie budowniczym z USA (spotkałem się z tym
                    kilkukrotnie w necie) nowatorskiego pomysłu wykorzystania różnych modułów
                    bojowych. Jest to mocno niesmaczne. Ten pomysł należy do Duńczyków (Standard
                    Flex), lub Niemców (MEKO).
                    • matrek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 02.08.08, 00:37
                      cossack napisał:

                      > matrek napisał:
                      > > Cossack, z calym szacunkiem - zacznij w koncu podawac fakty, a nie odsyla
                      > sz
                      > > ciagle innych do samodzielnego poszukania. Nie po raz pierwszy zauwazylem
                      > u
                      > > ciebie taka inklinacje.
                      > To chyba nie ja powinienem udowadniać, że nie jestem wielbłądem.


                      bardzo czesto robisz tak, ze twierdzisz cos na zasadzie "...ale XYZ...", bądź
                      tez "nieprawda bo XYZ" - stawiasz jakas teze, ale przerywasz w jej polowie i
                      kazesz innym szukac dowodow czy argumentow na podparcie Twojej tezy. ABC jest
                      drogi, bo... sprawdz sobie ile kosztuje XYZ. Jesli wiesz to powiedz, a nie
                      "wiem, ale nie powiem"




                      > Wracając do konkretów to koszt pojedynczego okrętu typu Formidable oscyluje w
                      > granicach 324 mln USD do 365 mln USD. Jak się ma to do ceny za LCS-1 pozostawia
                      > m
                      > bez komentarza.


                      Nic to porownanie nie daje, bo po pierwsze, gdyby wykonano to w Chonach, to
                      pewno koszt liczony w euro czy dolarach bylby jeszcze mniejszy, po drugie i tu
                      zasadnicze pytanie - czy to sa porownywalne pod wzgledem wartosci i zdolnosci
                      bojowej okrety, zaczynajac juz samych od podstaw ideii i celu powstania okrętu,
                      az na konkretnym wyposazeniu konczac.


                      Można jeszcze tylko nadmienić, że okręty te wraz z okrętami typ
                      > u
                      > MEKO 200 SAN, to zdaniem specjalistów najlepsze okręty na świecie w swojej
                      > klasie (wyporności).
                      > Rozbawiają mnie teksty:"jak ktos zbuduje "taka" jednostke od poczatku do konca"
                      > .
                      > Budowanie LCS-1 "od początku do końca" w skrócie wygląda następująco - projekt
                      > szybkiego włoskiego promu pasażerskiego (przekonstruowany dzięki wydatnej pomoc
                      > y
                      > szwedzkich specjalistów), brytyjski napęd (turbiny RR, pędniki RR), artyleria
                      > lufowa z BAE (Mk 110) i na deser RIM-116 (produkt również nie czysto
                      > amerykański). Poskładanie tego w całośc to faktycznie koszty i wyczyn nie lada.


                      To nie bylo tylko poskladanie do kupy wymyslonych i kupionych w Europie elementow.


                      > Dość irytujące jest również przypisywanie budowniczym z USA (spotkałem się z ty
                      > m
                      > kilkukrotnie w necie) nowatorskiego pomysłu wykorzystania różnych modułów
                      > bojowych. Jest to mocno niesmaczne. Ten pomysł należy do Duńczyków (Standard
                      > Flex), lub Niemców (MEKO).


                      Wierze ze potrafi to byc irytujace, jesli jest tak jak piszesz.
                      • cossack Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 02.08.08, 00:55
                        matrek napisał:
                        > bardzo czesto robisz tak, ze twierdzisz cos na zasadzie "...ale XYZ...", bądź
                        > tez "nieprawda bo XYZ" - stawiasz jakas teze, ale przerywasz w jej polowie i
                        > kazesz innym szukac dowodow czy argumentow na podparcie Twojej tezy. ABC jest
                        > drogi, bo... sprawdz sobie ile kosztuje XYZ. Jesli wiesz to powiedz, a nie
                        > "wiem, ale nie powiem"
                        To chyba kwestia charakteru. Staram się swoich adwersarzy włączyć do aktywnej
                        dyskusji. Moim zdaniem to żadna sztuka zasypać kogoś przypisami, czy linkami i
                        powiedziec - masz.
                        > zasadnicze pytanie - czy to sa porownywalne pod wzgledem wartosci i zdolnosci
                        > bojowej okrety, zaczynajac juz samych od podstaw ideii i celu powstania okrętu,
                        > az na konkretnym wyposazeniu konczac.
                        Tak. Ze wskazaniem na wymienione przeze mnie typy. Przede wszystkim dlatego, że
                        już są w służbie. Można o nich napisać "są", "mają", "potrafią", a nie
                        "powinny", "być może", "prawdopodobnie".
                        > To nie bylo tylko poskladanie do kupy wymyslonych i kupionych w Europie element
                        > ow.
                        Dlatego napisałem - w skrócie (i przyznaję szczerze w dużym skrócie).
                    • marek_ogarek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 02.08.08, 08:14
                      > Wracając do konkretów to koszt pojedynczego okrętu typu Formidable
                      oscyluje w
                      > granicach 324 mln USD do 365 mln USD. Jak się ma to do ceny za LCS-
                      1 pozostawia
                      > m
                      > bez komentarza. Można jeszcze tylko nadmienić, że okręty te wraz z
                      okrętami typ
                      > u
                      > MEKO 200 SAN, to zdaniem specjalistów najlepsze okręty na świecie
                      w swojej
                      > klasie (wyporności).

                      Czy lotniskowce i tankowce tez twoi specjalisci zaliczaja do tej
                      samej klasy (wypornosci). MEKO200 i Formidable to jednostki
                      pelnomorskie, LCS to LCS, ma plywac przez ocean ale operowac przy
                      brzegu. Potrzebuje calkiem innych systemow elektronicznych (sonary,
                      radary itp).

                      > Rozbawiają mnie teksty:"jak ktos zbuduje "taka" jednostke od
                      poczatku do konca"
                      > .
                      > Budowanie LCS-1 "od początku do końca" w skrócie wygląda
                      następująco - projekt
                      > szybkiego włoskiego promu pasażerskiego (przekonstruowany dzięki
                      wydatnej pomoc
                      > y
                      > szwedzkich specjalistów), brytyjski napęd (turbiny RR, pędniki
                      RR), artyleria
                      > lufowa z BAE (Mk 110) i na deser RIM-116 (produkt również nie
                      czysto
                      > amerykański). Poskładanie tego w całośc to faktycznie koszty i
                      wyczyn nie lada.

                      Rozumie ze ci szwedzi to pracowali za darmo a naped RR dostarczyl
                      tez bezplatnie. No a elektronike poskladano z czesci po starym
                      Pececie i oprogramowalo ja dwoch uczniow z high school.
                      To nie druga wojna swiatowa i do zbudowania okretu nie wystarczy
                      kadlub, maszyny i armata. Nie uwzgledniasz kosztow R&D systemow
                      elektronicznych i ich integracji.
                      Gdyby jakas firma chciala dzis opracowac zwykly telefon komorkowy i
                      sprzedac go tylko w 60ciu sztukach to koszt jednostkowy wynioslby
                      kilkadziesiat a nawet kilkaset mln$ za sztuke, w zaleznosci od tego
                      czy oparto by sie na istniejacej platformie czy opracowano by nowa.
                      • marek_boa Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 02.08.08, 11:33
                        Nie no teraz to Żeś do pieca Dołożył Mareczku!:) Wymiękłem !:) Wychodzi na to
                        ,że KUPOWANIE u innych (lub płacenie za coś) jest sztuka znaną tylko w USA -
                        czyli "wiedza tajemna" innym nie znana?!:)Argument nie do przebicia!:)
                        -Pozdrawiam!
                        • matrek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 02.08.08, 11:39
                          marek_boa napisał:

                          > Nie no teraz to Żeś do pieca Dołożył Mareczku!:) Wymiękłem !:) Wychodzi na to
                          > ,że KUPOWANIE u innych (lub płacenie za coś) jest sztuka znaną tylko w USA -
                          > czyli "wiedza tajemna" innym nie znana?!:)Argument nie do przebicia!:)
                          > -Pozdrawiam!


                          Nie wiem jak Marek, ale ja nie rozumiem co co Ci chodzi w kontekscie jego postu.
                          • marek_boa Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 02.08.08, 12:02
                            Matruś a co tu jest do rozumienia?! Wedle Marka argumentem za nowoczesnością i
                            unikalnością tych okrętów jest to ,że Amerykanie ZAPŁACILI Szwedom,Anglikom i
                            jeszcze tam komuś za dostarczenie silników,uzbrojenia etc.!...."bo przecież nie
                            za darmo"... - czy to jest JAKIKOLWIEK argument w takiej dyskusji????! Bo jeśli
                            tak to chyba jednak na taki "hi tech" to Amerykanie nie mają monopolu!:)
                            -Pozdrawiam!
                            • matrek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 02.08.08, 12:28
                              marek_boa napisał:

                              > Matruś a co tu jest do rozumienia?! Wedle Marka argumentem za nowoczesnością i
                              > unikalnością tych okrętów jest to ,że Amerykanie ZAPŁACILI Szwedom,Anglikom i
                              > jeszcze tam komuś za dostarczenie silników,uzbrojenia etc.!...."bo przecież nie
                              > za darmo"... - czy to jest JAKIKOLWIEK argument w takiej dyskusji????! Bo jeśli
                              > tak to chyba jednak na taki "hi tech" to Amerykanie nie mają monopolu!:)
                              > -Pozdrawiam!

                              Nieprawda - Lockheed kupil silownie rolls-royce'a ale nic poza tym. Zwalszcza w
                              zakresie uzbrojenia, niemal wszystko dla LCS-ow opracowane bylo specjalnie pod
                              katem LCS, badz miedzy innymi dla LCS. Prowadzonych bylo wiele odrebnych
                              programow majacych doprowadzic do stworzenia nowych systemow. Rzeczywiscie
                              dzialo Mk 110 57 mm jest bardzo podobne do dziala Boforsa 57 Mk 3, ale to nie to
                              samo dzialo. To dzialo zdaje sie zostalo uzyte przy drugim okrecie -
                              Independence (LCS-2), ktory zostal juz zwodowany.

                              Cossack pisze w pewnym poscie, ze w opracowaniu RAM uzytego na LCS-2 duzy byl
                              udzial jakiegos tam innego kraju. Rzeczywiscie - ten ram bowiem to oficjalnie
                              program calego NATO, co nie zmienia faktu, ze program miedzynarodowy oznaczal
                              glownie program Raytheona.
                              • ignorant11 No właśnie... 02.08.08, 12:53

                                Sława!

                                Zatem te wszystkie koszty sa uzasadnione, gdy wszystko opracowuje sie od poczatku.

                                Oczywiscie pisanie o okrecie budowanym na "podstawie" promu to iscie
                                dziennikarski bełkot.

                                Bo czym innym jest samo uzbrojenie promu- nie takie sprawy sie robiło...

                                A czym innym załozenie aby mozliwosci podejscia do brzegu były zblizone do
                                jakiegos modelu promu.

                                To jest zasadnicza róznica.

                                Forum Słowiańskie
                                gg 1728585
                                • matrek Re: No właśnie... 02.08.08, 13:00
                                  ignorant11 napisał:

                                  >
                                  > Sława!
                                  >
                                  > Zatem te wszystkie koszty sa uzasadnione, gdy wszystko opracowuje sie od poczat
                                  > ku.
                                  >
                                  > Oczywiscie pisanie o okrecie budowanym na "podstawie" promu to iscie
                                  > dziennikarski bełkot.


                                  No nie. Wykorzystano tu wprost koncepcje kadlubów szybkich promow przybrzeznych,
                                  bo ona po prostu byla najlepsza dla szybkich przybrzeznych jednostek plywajacych
                                  - optymalna, ale to kwestia po prostu modeli matematycznych. Jesli cos jest
                                  optymalne, to jest i lepszego nie bedzie. Ale przerobki byly wrecz ogromne,
                                  glownie pod wzgledem przezywalnosci kadluba w razie ciezkich uszkodzen, bo
                                  okazalo sie ze promy tona niezmiernie latwo. Dowodow zreszta nie brakuje...



                                  >
                                  > Bo czym innym jest samo uzbrojenie promu- nie takie sprawy sie robiło...
                                  >
                                  > A czym innym załozenie aby mozliwosci podejscia do brzegu były zblizone do
                                  > jakiegos modelu promu.
                                  >
                                  > To jest zasadnicza róznica.
                                  >
                                  > Forum Słowiańskie
                                  > gg 1728585
                                  • ignorant11 Re: No właśnie... 02.08.08, 13:42
                                    matrek napisał:

                                    > ignorant11 napisał:
                                    >
                                    > >
                                    > > Sława!
                                    > >
                                    > > Zatem te wszystkie koszty sa uzasadnione, gdy wszystko opracowuje sie od
                                    > poczat
                                    > > ku.
                                    > >
                                    > > Oczywiscie pisanie o okrecie budowanym na "podstawie" promu to iscie
                                    > > dziennikarski bełkot.
                                    >
                                    >
                                    > No nie. Wykorzystano tu wprost koncepcje kadlubów szybkich promow przybrzeznych
                                    > ,
                                    > bo ona po prostu byla najlepsza dla szybkich przybrzeznych jednostek plywajacyc
                                    > h
                                    > - optymalna, ale to kwestia po prostu modeli matematycznych. Jesli cos jest
                                    > optymalne, to jest i lepszego nie bedzie. Ale przerobki byly wrecz ogromne,
                                    > glownie pod wzgledem przezywalnosci kadluba w razie ciezkich uszkodzen, bo
                                    > okazalo sie ze promy tona niezmiernie latwo. Dowodow zreszta nie brakuje...
                                    >


                                    ++Czym innym jest wykorzystanie linni teoretycznych czesci podwodnej, a czym
                                    innym konstrukcja kadluba, który ma spelniac calkiem rózne zadania...

                                    > >
                                    > > Forum Słowiańskie
                                    > > gg 1728585
                                    >
                                    >
                              • marek_boa Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 02.08.08, 13:39
                                Matruś przeczytaj jeszcze raz odpowiedni post Cossacka i odpowiedź Marka do
                                ,której się odniosłem!
                                -Pozdrawiam!
                                • matrek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 02.08.08, 13:45
                                  marek_boa napisał:

                                  > Matruś przeczytaj jeszcze raz odpowiedni post Cossacka i odpowiedź Marka do
                                  > ,której się odniosłem!
                                  > -Pozdrawiam!


                                  przeczytaj jeszcze raz moj post, w ktorym prosilem cie o cytowanie postu na
                                  ktory odpowiadasz. Czy to tak trudno nacisnac "odpowiedz cytujac", za miast
                                  "odpowiedz" ?
                                  • marek_boa Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 02.08.08, 14:26
                                    Rozumiem ,ze Przeczytałeś i to jest Twoja odpowiedź?! I to niby ja manipuluję
                                    tekstami?! Mam dosyć - odpadam!:(
                                    -Pozdrawiam!
                              • matrek poprawiam sie 03.08.08, 00:09
                                matrek napisał:

                                > marek_boa napisał:
                                >
                                > > Matruś a co tu jest do rozumienia?! Wedle Marka argumentem za nowoczesnoś
                                > cią i
                                > > unikalnością tych okrętów jest to ,że Amerykanie ZAPŁACILI Szwedom,Anglik
                                > om i
                                > > jeszcze tam komuś za dostarczenie silników,uzbrojenia etc.!...."bo przeci
                                > eż nie
                                > > za darmo"... - czy to jest JAKIKOLWIEK argument w takiej dyskusji????! Bo
                                > jeśli
                                > > tak to chyba jednak na taki "hi tech" to Amerykanie nie mają monopolu!:)
                                > > -Pozdrawiam!
                                >
                                > Nieprawda - Lockheed kupil silownie rolls-royce'a ale nic poza tym.



                                Rowniez radar TRS-3D z EADS, oraz dunski system pozoratorow SKWS
                                >
                          • ignorant11 [...] 02.08.08, 12:20
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • marek_ogarek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 02.08.08, 20:50
                          > Nie no teraz to Żeś do pieca Dołożył Mareczku!:) Wymiękłem !:)
                          Wychodzi na to
                          > ,że KUPOWANIE u innych (lub płacenie za coś) jest sztuka znaną
                          tylko w USA -
                          > czyli "wiedza tajemna" innym nie znana?!:)Argument nie do
                          przebicia!:)

                          Cossac napisal ze LCSy sa za drogie mimo ze pare rzeczy na LCS-ach
                          jest z importu. Jaki ma to wplyw na cene ? Przy obecnym kursie
                          dolara do euro i funta wrecz ja wlasnie podnosi.
                          • marek_boa Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 02.08.08, 23:24
                            Widzisz Marku jak Chcesz to Napiszesz tekst z sensem!:) Zgodzę się z Tobą bo
                            pewnie i podnosi to w jakiś sposób cenę końcową! Ino ,że we wcześniejszym
                            tekście,który "Popełniłeś" całkiem inaczej to za brzmiało!:)
                            -Pozdrawiam!
                      • cossack Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 04.08.08, 01:09
                        marek_ogarek napisał:
                        Zdecyduj się wreszcie, raz porównujesz Fridtjtofa Nansena do LCS-a, a chwilę
                        potem piszesz "> Czy lotniskowce i tankowce tez twoi specjalisci zaliczaja do tej
                        > samej klasy (wypornosci)"
                        Poza tym to nie są "moi" specjaliści. Znamienne jest, że najwięcej krytycznych
                        opinii o LCS można usłyszeć (przeczytać) w amerykańskich źródłach.
                        > Potrzebuje calkiem innych systemow elektronicznych (sonary,
                        > radary itp).
                        Czy mógłbyś wymienić te "inne" sonary, radary ???
                        > Rozumie ze ci szwedzi to pracowali za darmo a naped RR dostarczyl
                        > tez bezplatnie. No a elektronike poskladano z czesci po starym
                        > Pececie i oprogramowalo ja dwoch uczniow z high school.
                        > To nie druga wojna swiatowa i do zbudowania okretu nie wystarczy
                        > kadlub, maszyny i armata. Nie uwzgledniasz kosztow R&D systemow
                        > elektronicznych i ich integracji.
                        Kiepska retoryka. DCNS również musiał płacić za podzespoły, elektronikę i
                        integrację. Zapewne ThyssenKrupp MS oferując do sprzedaży CSL-a, też będzie miał
                        wszystko za "darmochę" ???
                        • matrek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 04.08.08, 02:12
                          cossack napisał:

                          > marek_ogarek napisał:
                          > Zdecyduj się wreszcie, raz porównujesz Fridtjtofa Nansena do LCS-a, a chwilę
                          > potem piszesz "> Czy lotniskowce i tankowce tez twoi specjalisci zaliczaja
                          > do tej
                          > > samej klasy (wypornosci)"
                          > Poza tym to nie są "moi" specjaliści. Znamienne jest, że najwięcej krytycznych
                          > opinii o LCS można usłyszeć (przeczytać) w amerykańskich źródłach.


                          Nie cossack, to nie jest w zaden sposob znamienne. Taka po prostu jest Ameryka. Pisze to z pelna swiadomoscia Twojej reakcji na to.
                          Zeby jedynie zasugerowac Ci o co chodzi, pozwole sobie zwrócic Ci uwage na pewien "drobiazg" - przypatrz sie ile w amerykanskich mniej i bardziej oficjalnych źródłach jest informacji o wszelkiej maści amerykańskiej broni - i odwrotnie, jak mało jest w źródłach europejskich informacji, o broni europejskiej. Nie chce tego rozwijac, bo nie chce forumowej kłótni na 40 osób z tym zwiazanej, ale mam nadzieje ze wiesz o co mi chodzi.
                          • cossack Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 05.08.08, 23:14
                            matrek napisał:
                            > Nie cossack, to nie jest w zaden sposob znamienne. Taka po prostu jest Ameryka.
                            > Pisze to z pelna swiadomoscia Twojej reakcji na to.
                            Bez przesady. Nie rób "na siłę" z mojej skromnej osoby jakiegoś antyamerykanina
                            w każdym calu.
                            Staram się tylko na chłodno i bez emocji analizować fakty. Chyba nikt nie
                            zaprzeczy, że głównym powodem zamrożenia programu były właśnie koszty, które
                            wymknęły się kontroli.
                            • matrek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 05.08.08, 23:37
                              cossack napisał:

                              > matrek napisał:
                              > > Nie cossack, to nie jest w zaden sposob znamienne. Taka po prostu jest Am
                              > eryka.
                              > > Pisze to z pelna swiadomoscia Twojej reakcji na to.
                              > Bez przesady. Nie rób "na siłę" z mojej skromnej osoby jakiegoś antyamerykanina
                              > w każdym calu.
                              > Staram się tylko na chłodno i bez emocji analizować fakty. Chyba nikt nie
                              > zaprzeczy, że głównym powodem zamrożenia programu były właśnie koszty, które
                              > wymknęły się kontroli.


                              Chcialem jedynie powiedziec, ze w USA jawne jest znacznie wiecej niz w Europie.
                              Co wiecej, istnieje mnóstwo organizacji ktore publicznie analizuja amerykanska
                              polityke obronna, sprzetowa itd. W europie tego nie ma. Mam olbrzyymie klopoty
                              ze znalezieniem w polskim necie informacji o wyposazeniu polskich 20-letnich
                              okretow, podobnie jak tych aktualnie budowanych - chcac nie chcac musze je
                              czerpac ze zrodel amerykanskich (ROFL), bo np. oficjalna strona MarWoju podaje
                              informacje dla tych jedynie, dla ktorych nie jest przeznaczony Media Markt.

                              Owszem, powodem zamrazania czy w ogole anulowania programow zbrojeniowych w USA
                              przewaznie sa przekroczone koszty, a na drugim miejscu przekroczone terminy, ale
                              tez ja odnosilem sie glownie do twojego argumentu, z jaka to krytyka spotyka sie
                              w USA program LCS, czy inne programy marynarki. Tak juz w USA jest, wszystko
                              jest publiczne - tajny jest naprawde waski zakres krytycznych informacji.
                              przykaldowo - niemal zupelnie jawna jest budowa glowicy EKV - wszedzie o niej
                              pisza. jedyne dwie rzeczy tajne, to algorytmy dyskryminacji i nbaprowadzania
                              oraz rozdzielczosc teleskopu na podczerwien, a w Polsce nie moge przeczytac
                              nawet jaki model radaru ma okret taki czy owaki, i czy MarWoj otrzymal juz
                              zamowione torpedy MU90
                              • cossack Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 05.08.08, 23:56
                                matrek napisał:
                                > Chcialem jedynie powiedziec, ze w USA jawne jest znacznie wiecej niz w Europie.
                                Być może jest tak jak piszesz. Ja jednak problem dostępności do danych w Europie
                                tłumaczę trochę inaczej (osobiście nie mam większych problemów ze zdobyciem
                                danych, choć przyznaję, że kosztuje mnie to wiele więcej czasu - język francuska
                                być trudna język ;)). Sądzę, że skromniejsza ilość źródeł wynika po prostu z
                                mniejszego zainteresowania w Europie obronnością, militariami, czy nowinkami
                                technologicznymi w wojsku (o świadomości pisaliśmy już w innym wątku).
                                • matrek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 06.08.08, 00:04
                                  cossack napisał:

                                  > matrek napisał:
                                  > > Chcialem jedynie powiedziec, ze w USA jawne jest znacznie wiecej niz w Eu
                                  > ropie.
                                  > Być może jest tak jak piszesz. Ja jednak problem dostępności do danych w Europi
                                  > e
                                  > tłumaczę trochę inaczej (osobiście nie mam większych problemów ze zdobyciem
                                  > danych, choć przyznaję, że kosztuje mnie to wiele więcej czasu - język francusk
                                  > a
                                  > być trudna język ;)). Sądzę, że skromniejsza ilość źródeł wynika po prostu z
                                  > mniejszego zainteresowania w Europie obronnością, militariami, czy nowinkami
                                  > technologicznymi w wojsku (o świadomości pisaliśmy już w innym wątku).

                                  byc moze, ale jesli wejdziesz na oficjalne rzadowe strony www amerykanskich sil
                                  zbrojnych, znajdzuesz dosc duzo szczegolowych informacji o uzbrojniu
                                  poszczegolnych typów jednostek. Nie dalej natomiast jak dzisiaj probowalem
                                  uzyskac ze strony polskiej Marynarki Wojennej informacje o uzbrojeniu okretow
                                  projektu 660, i znalazlem same nic nie mowiace, za przeproszeniem, pierdoły, a o
                                  wyposazeniu orkanów w Sea Giraffe musialem dowiedziec sie z zachodnich źródeł.
                        • marek_ogarek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 04.08.08, 04:14
                          > Zdecyduj się wreszcie, raz porównujesz Fridtjtofa Nansena do LCS-
                          a, a chwilę
                          > potem piszesz "> Czy lotniskowce i tankowce tez twoi specjalisci
                          zaliczaja
                          > do tej
                          > > samej klasy (wypornosci)"
                          > Poza tym to nie są "moi" specjaliści. Znamienne jest, że najwięcej
                          krytycznych

                          Punkt dla Ciebie.

                          > Poza tym to nie są "moi" specjaliści. Znamienne jest, że najwięcej
                          krytycznych
                          > opinii o LCS można usłyszeć (przeczytać) w amerykańskich źródłach.

                          A kto ma je krytykowac ? Minister Klich ??? Tu wszystko jest
                          krytykowane. Wszystko ma swoich zwolennikow i przeciwnikow. Wolny
                          kraj. Poza tym nikt nie twierdzi ze koszt LCSa nie jest zbyt wysoki.
                          Ale nie przeszadzalbym z robieniem z tego az takiej tragedii. Moze
                          daloby sie zrobic te jednostki o stowke taniej. Jest pole do
                          optymalizacji kosztow przy kolejnych jednostkach i tyle...

                          > Czy mógłbyś wymienić te "inne" sonary, radary ???

                          Sprawdz sobie sam. Dosc latwo znalezc. Zreszta pisalem o sonarach
                          jakis czas temu na tym forum.

                          > Kiepska retoryka. DCNS również musiał płacić za podzespoły,
                          elektronikę i
                          > integrację. Zapewne ThyssenKrupp MS oferując do sprzedaży CSL-a,
                          też będzie mia

                          Jak DCNS zbuduje te okrety to pogadamy. OK ? Kosztoryst LM tez mial
                          duzo nizszy niz sie w realu okazalo.
                          • cossack Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 05.08.08, 23:20
                            marek_ogarek napisał:
                            > Ale nie przeszadzalbym z robieniem z tego az takiej tragedii.
                            A kto robi tragedię ??? Mnie osobiście ten projekt ani ziębi, ani grzeje.
                            > > Czy mógłbyś wymienić te "inne" sonary, radary ???
                            >
                            > Sprawdz sobie sam. Dosc latwo znalezc. Zreszta pisalem o sonarach
                            > jakis czas temu na tym forum.
                            Sprawdzałem, sprawdzałem. Tylko widzisz nie znalazłem tam żadnych mega nowinek.
                            Nie przypuszczam , żebyś znalazł obecnie budowany, lub wcielany do służby okręt
                            o wyporności około 3 tys. ton, który nie jest wyposażony np. w system wykrywania
                            płetwonurków.
                            > Jak DCNS zbuduje te okrety to pogadamy. OK ? Kosztoryst LM tez mial
                            > duzo nizszy niz sie w realu okazalo.
                            A co ma wspónego DCNS z programem CSL ???
                            • matrek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 05.08.08, 23:40
                              cossack napisał:

                              > > Jak DCNS zbuduje te okrety to pogadamy. OK ? Kosztoryst LM tez mial
                              > > duzo nizszy niz sie w realu okazalo.
                              > A co ma wspónego DCNS z programem CSL ???


                              Zapewne to, ze przekraczanie planowanych kosztow nie jest wylacznie amerykanska
                              specyfika.
                • marek_ogarek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 02.08.08, 07:44
                  > marek_ogarek napisał:
                  > > zachodnia europa ? Ile kosztowaly chocby norweskie nanseny
                  > Proponuję dyskusję na argumenty, nie na tanią propagandę. Fridtjof
                  Nansen jest
                  > blisko 2-krotnie większy od LCS-1.

                  No i co z tego ? Nansen to okret nowoczesny ale nie nowatorski. cala
                  technologia uzyta do zbudowania tych okretow zostala wzieta z polki.
                  LCS ma byc jednak okretem kolejnej generacji znacznie wiecej
                  systemow bylo projektowanych od podstaw dla tej wlasnie jednostki.

                  > > Poza
                  > > tym jak ktos zbuduje "taka" jednostke od poczatku do konca i
                  wystawi
                  > > cene to pogadamy.
                  > "Taką", to znaczy jaką ???

                  To znaczy lcs.

                  > Sprawdź cenę np. singapurskiej fregaty Formidable....
                  > Może pogadamy?

                  z tego co pamietam to jakies 300mln$. I to pare lat temu gdy dolar
                  byl znacznie silniejszy. Okret oparty na sprawdzonej technologii
                  fregaty lafayette, produkowanej w sporych ilosciach od dosc dawna.
                  Podobnie jak w przypadku nansenow, nowoczesny okret ale zadna
                  rewelacja technologiczna. Do tego to blue water fregata anie lcs.
                  Proponuje zobaczyc jak ladnie szly w gore koszty budowy takich
                  okretow jak horizony czy typ-45. FREMM juz osiaga planowane koszty
                  pod 600 - 700mln$ a jeszcze nic nie zbudowali.
                  LCS budowany we francji, hiszpanii czy UK nie zmiescilby sie w
                  miliardzie$. W polsce korwete buduje sie za okolo 500mln$. Rok czy
                  dwa temu rosja opylila do indii 3 kolejne talwary - wychodzilo tez
                  jakos pod 4stowki za sztuke. A to przeciez ekstraklasa nie jest.
                  Ceny duzych i srednich okretow wojennych zaczyna pomalu liczyc sie w
                  mld$ i taniej nie bedzie. Coraz bardziej skomplikowane systemy,
                  coraz wiecej pieniedzy i czasu potrzebnego na R&D i coraz wieksze
                  ryzyko ze cos nie wyjdzie. Do tego dolar dzis to cien dolara z przed
                  10ciu lat.
                  • matrek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 02.08.08, 11:26
                    marek_ogarek napisał:

                    > > marek_ogarek napisał:
                    > > > zachodnia europa ? Ile kosztowaly chocby norweskie nanseny
                    > > Proponuję dyskusję na argumenty, nie na tanią propagandę. Fridtjof
                    > Nansen jest
                    > > blisko 2-krotnie większy od LCS-1.
                    >
                    > No i co z tego ? Nansen to okret nowoczesny ale nie nowatorski. cala
                    > technologia uzyta do zbudowania tych okretow zostala wzieta z polki.
                    > LCS ma byc jednak okretem kolejnej generacji znacznie wiecej
                    > systemow bylo projektowanych od podstaw dla tej wlasnie jednostki.



                    Mnostwo. praktycznie wszystko


                    >
                    > > > Poza
                    > > > tym jak ktos zbuduje "taka" jednostke od poczatku do konca i
                    > wystawi
                    > > > cene to pogadamy.
                    > > "Taką", to znaczy jaką ???
                    >
                    > To znaczy lcs.
                    >
                    > > Sprawdź cenę np. singapurskiej fregaty Formidable....
                    > > Może pogadamy?
                    >
                    > z tego co pamietam to jakies 300mln$. I to pare lat temu gdy dolar
                    > byl znacznie silniejszy. Okret oparty na sprawdzonej technologii
                    > fregaty lafayette, produkowanej w sporych ilosciach od dosc dawna.
                    > Podobnie jak w przypadku nansenow, nowoczesny okret ale zadna
                    > rewelacja technologiczna. Do tego to blue water fregata anie lcs.
                    > Proponuje zobaczyc jak ladnie szly w gore koszty budowy takich
                    > okretow jak horizony czy typ-45. FREMM juz osiaga planowane koszty
                    > pod 600 - 700mln$ a jeszcze nic nie zbudowali.
                    > LCS budowany we francji, hiszpanii czy UK nie zmiescilby sie w
                    > miliardzie$. W polsce korwete buduje sie za okolo 500mln$.

                    Wlasnie marek. moze kupimy LCS-a dla MW RP, za te same pieniadze :)
                  • cossack Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 04.08.08, 00:46
                    marek_ogarek napisał:
                    > To znaczy lcs.
                    > Do tego to blue water fregata anie lcs.
                    Takie teksty Marku są dobre w folderach reklamowych, lub dla kompletnych laików.
                    > z tego co pamietam to jakies 300mln$. I to pare lat temu gdy dolar
                    > byl znacznie silniejszy.
                    Całkowita nieprawda. Podałem ceny od najmniejszej do największej wszystkich
                    jednostek typu Formidable, ostatnie jednostki wejdą do służby dopiero za około
                    6 miesięcy. Pisanie więc w tym przypadku o zmianie wartości dolara jest mocno
                    naciągane.
                    • marek_ogarek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 04.08.08, 04:18

                      > > Do tego to blue water fregata anie lcs.
                      > Takie teksty Marku są dobre w folderach reklamowych, lub dla
                      kompletnych laików

                      Nie skomentuje bo szkoda czasu. Jak ktos jest anty bo mu sie nie
                      podoba to go nie przekonasz...

                      > .
                      > > z tego co pamietam to jakies 300mln$. I to pare lat temu gdy
                      dolar
                      > > byl znacznie silniejszy.
                      > Całkowita nieprawda. Podałem ceny od najmniejszej do największej
                      wszystkich
                      > jednostek typu Formidable, ostatnie jednostki wejdą do służby
                      dopiero za około
                      > 6 miesięcy. Pisanie więc w tym przypadku o zmianie wartości dolara
                      jest mocno

                      A kiedy podpisano kontrakt ? Czy aby nie w 2004 czy 2005 ???
                      • cossack Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 05.08.08, 23:27
                        marek_ogarek napisał:
                        > Nie skomentuje bo szkoda czasu. Jak ktos jest anty bo mu sie nie
                        > podoba to go nie przekonasz..
                        Raz jeszcze: podchodzę do tematu bez emocji. Staram się trzymać faktów. to
                        wszystko. Gdybym podchodził do tematu emocjonalnie to zapewne z dużą dozą ironii
                        mógłbym napisać, że od wczoraj pisanie o programach LCS jako "amerykańskich" to
                        gruba przesada (właśnie wczoraj grupa Fincantieri przejęła Marinette Marine)...
                        • matrek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 05.08.08, 23:44
                          cossack napisał:

                          > marek_ogarek napisał:
                          > > Nie skomentuje bo szkoda czasu. Jak ktos jest anty bo mu sie nie
                          > > podoba to go nie przekonasz..
                          > Raz jeszcze: podchodzę do tematu bez emocji. Staram się trzymać faktów. to
                          > wszystko. Gdybym podchodził do tematu emocjonalnie to zapewne z dużą dozą ironi
                          > i
                          > mógłbym napisać, że od wczoraj pisanie o programach LCS jako "amerykańskich" to
                          > gruba przesada (właśnie wczoraj grupa Fincantieri przejęła Marinette Marine)...

                          tak sie sklada, ze Marinette nie jest formalnie zwiazana z Lockheedem. Lockheed
                          wzial ja do spolki przy LCS-1 z braku wlasnego doswiadczeia przy budowie
                          okrętów, ale tak naprawde nie jest zuopelnie pewne, czy MM bedzie budowac
                          nastepne okrety LCS, jesli oczywiscie sam Lockheed dostanie na nie kontrakt,
                          zwlaszcza ze spora czesc winy za opoznienie i inne problemy LCS-1 obciaza
                          wlasnie tę stocznie.
                        • marek_ogarek Re: Plany odnosnie LCS-ów, m.in. do m. ogarka 06.08.08, 04:32
                          > marek_ogarek napisał:
                          > > Nie skomentuje bo szkoda czasu. Jak ktos jest anty bo mu sie nie
                          > > podoba to go nie przekonasz..
                          > Raz jeszcze: podchodzę do tematu bez emocji. Staram się trzymać
                          faktów. to
                          > wszystko. Gdybym podchodził do tematu emocjonalnie to zapewne z

                          Fakty sa takie ze LCS-1 juz przechodzi proby morskie a LCS-2 tez
                          jest juz na wodzie. Fakt koszty sa znacznie wyzsze niz planowano,
                          ale podaj mi jeden program dotyczacy nowej generacji uzbrojenia w
                          USA ktory by kosztow nie przekroczyl. W miare w kosztach trzymaja
                          sie jedynie programy oparte o sprawdzone technologie (np. F-18E/F).
                          Co wiecej nie ma szans zeby po ewentualnej rezygnacji z tego
                          programu, ktokolwiek w przyszlosci zrobil to taniej. Zakup w
                          stoczniach zagranicznych nie wchodzi w rachube. Zwiazki zawodwe nie
                          pozwola, KC-45 najlepszym przykladem. Z drugiej strony kolejne
                          jednostki powinny wyjsc znacznie taniej. Zwykle najwieksze problemy
                          sa z protoypami (patrz krytykowany rowniez przez Ciebie
                          niemilosiernie San Antonio).
                          Tak wiec reasumujac, USA nie ma praktycznie zadnej lepszej
                          alternatywy niz kontynuacja programu LCS.

                          > dużą dozą ironi
                          > i
                          > mógłbym napisać, że od wczoraj pisanie o programach LCS
                          jako "amerykańskich" to
                          > gruba przesada (właśnie wczoraj grupa Fincantieri przejęła
                          Marinette Marine)...

                          Gdybym przyjal Twoj sposob rozumowania ta by wyszlo ze jestem
                          chinczykiem...
              • matrek Mozecie chlopaki cos wiecej na ten temat? 01.08.08, 20:55
                marek_ogarek napisał:

                > > Wśród polityków ? Być może - jeszcze. Z całą pewnością nie wśród
                > admiralicji,
                > > która najchętniej skasowałaby cały program.
                >
                > Na szczescie admiralowie nie rzadza jeszcze w tym kraju. To
                > naturalne ze oni wola miec ilosc niz jakosc. Przy redukcjach ilosci
                > beda tez redukcje ich stolkow.



                Co prawda jakos nie moge znalezc w sobie zapalu do Zumwalta, ale po raz pierwszy
                slysze zeby jakimkolwiek admiralom nie podobaly sie jakiekolwiek nowoczesne okrety.

                Po za tym, przeciez to nie na Capitolu wymyslono idee CG(X) i DD(X)
    • marek_ogarek Re: Jeszcze jeden news, Freedom (LCS-1) na morzu 01.08.08, 07:15
      a tu jest video

      www.youtube.com/watch?v=HhfzyTiDA2Y
      www.youtube.com/watch?v=Pz7caol3c4Y
      Piekny okret
      • matrek Re: Jeszcze jeden news, Freedom (LCS-1) na morzu 01.08.08, 07:24
        marek_ogarek napisał:

        > a tu jest video
        >
        > www.youtube.com/watch?v=HhfzyTiDA2Y
        > www.youtube.com/watch?v=Pz7caol3c4Y
        > Piekny okret



        Nice, ale przeczytaj w New York Timsie jak jak go budowali. Doslownie odlot.
        Myslalem ze takie rzeczy to tylko w ... oops nie napisze gdzie, sie zdarzaja.
        Kosmos dooslownie.

        www.nytimes.com/2008/04/25/us/25ship.html?pagewanted=2&_r=1&ref=washington/
    • matrek Jak budowal sie Freedom LCS-1, zachecam. 01.08.08, 07:32
      Zachecam do przeczytania, a dla nie znajacych imperialistycznego jezyka, robie streszczenie.

      www.nytimes.com/2008/04/25/us/25ship.html?pagewanted=1&_r=1&ref=washington/
      To tylko oczywiscie streszczenie wielostronicowego tekstu, ale najwazniejsze ujalem

      Wbrew wcześnijszym deklaracjom, Marynarka nie ustaliła sztywnej ceny za poszczególne jednostki, co nie motywowało wybranych przedsiębiorstw wiodących w programach obu okrętów do obniżania kosztów. Na dodatek, jeden z nich - Lockheed Martin, nie miał dużego doświadczenia w budowie okrętów. Celem skompensowania tego braku, Lockheed nawiązał współprace z przedsiebiorstwem zajmującym się architekturą okrętową Gibbs & Cox oraz stoczniami Marinette Marine i Bollinger. Przedstawiona przez Lockheed Martin koncepcja obejmowała oparcie projektu na konstrukcji włoskiego promu, jednakże gdy w 2004 roku Lockheed i Marynarka były już na finiszu negocjacji, sytuacja uległa drastycznej zmianie. Cywilne promy bowiem, nie maja konstrukcji umożliwiającej ich przetrwanie w sytuacji ciężkich uszkodzeń. US Navy tymczasem zażądała aby konstrukcja uwzględniała fakt, iż w razie ciężkich uszkodzeń odniesionych np. podczas sztormu, czy też w trakcie walki, okręt musi być zdolny do przetrwania do czasu uratowania jego załogi. Konsekwencje tego wymagania były tak daleko idące, iż spowodowały konieczność znacznej zmiany dotychczasowego projektu. Decyzja ta stała się powodem bardzo ostrej krytyki Marynarki, która - zdaniem krytyków - powinna była z góry przewidzieć tak oczywiste zdawałoby się wymaganie.


      US Navy tłumaczyła się jednak iż nie spodziewała się że komercyjne promy posiadają tak słabą konstrukcję Dodatkowo, niezależnie od programu Littorial Combat Ship, Marynarka zaostrzyła niektóre reguły i wymagania wobec wszystkich okrętów (US Navy Shipbuilding Code), zmieniając m.in. innymi wymagania co do rodzajów systemów przeciwpożarowych na okrętach. Na skutek wszystkich nowych wymagań, zespół Lockheeda dokonać musiał około sześciuset poważnych zmian konstrukcyjnych w niemal wszystkich częściach okrętu. W początkach roku 2005 jednak, położono stępkę pod LCS-1 i okręt znalazł się w fazie budowy. Przejście do tego etapu nie oznaczało jednak pokonania problemów, skutkiem bowiem znacznych zmian konstrukcyjnych, 39 gotowych już modułów okrętu nie było optymalnie przygotowanych do montażu w stoczni Marinette, co powodowało znaczne opóźnienia, i wzrost kosztów. Sytuacja stała się na tyle poważna, że doprowadziła do napiętej sytuacji zarówno w odpowiedzialnym za program dowództwie US Navy, jak i w Lockheed Martin który obawiał się osłabienia swojej pozycji w toczącej się rywalizacji z General Dynamics o kontrakty. Na domiar złego, stocznia Marinette zaczęła odczuwać braki kadrowe, co spowodowało konieczność angażowania zewnętrznych pracowników bez należytego stopnia doświadczenia. Wystąpiły także braki zaopatrzenia w stal - dolna część kadłuba wymagała tych samych stopów stali, które Pentagon kupował w dużych ilościach do wzmacniania pojazdów Humwv w Iraku. Największy niespodziewany regres prac nastąpił jednak jesienią 2005 roku,kiedy okazało się iż element kluczowej przekładni napędu został źle wycięty, co spowodowało że opóźnienie w budowie sięgnęło 27 tygodni. Wykonawca przekładni, należąca do General Electric G.E. Aviation przyznał iż winę ponosi jego pracownik, który źle przeczytał rysunek techniczny. Ostatecznie, 23 września 2006 roku Freedom został zwodowany, natomiast 28 lipca 2008 roku rozpoczął stoczniowe próby morskie.
    • jorl Nowoczesnosc w wojsku 02.08.08, 08:10
      Mniej teraz o okretach ale nie calkiem daleko od morza. Przed paru tygodnimi
      bylem w jednej firmie niemieckiej budujacej dzwigi. Omawialismy tam problemy
      techniczne naszej nowej rodziny sensorow do dzwigow. Do pomiaru nachylenia,
      roznych dlugosci itp. Ta rodzine opracowalem z moimi chlopcami w ostatnim pol
      roku. Chodzi w niej tez o koncepcje oparta na "bezpieczenstwie funkcjonalnym"
      (SIL). Z ta fabryka mamy kontakty juz od z 20 lat i sukcesywnie opracowywujemy
      dla nich nowe generacje takich sensorow.
      Po rozmowach, jak to w zwyczaju, byl obchod hal produkcyjnych tejze fabryki.
      Zwrocilem uwage na tak "wojskowo" pomalowane dzwigi (samochodowe) w stanie
      montazu. Opowiedziano mi o nich. Jest to zlecenie dla USA Marines (czyli nie
      calkiem temat niemorski!). Ma byc jakos ich paredziesiat sztuk (50?). Sa
      specjanie konstruowane bo elektronika przeniesiona w stosunku do ich cywilnych
      odpowiednikow wyzej bo musza 1,2m (?) wody przejechac.
      Ale elektronika w nich to pokolenie z lat 80tych XXw! Ze dwie genereacje do tylu
      w stosunku do tego co teraz sie w cywilnych buduje. Nie wiem dokladnie ale
      napewno jakies stare i nasze urzadzenia sa w nich. Czyli i ja osobiscie buduje
      Wunderwaffen dla USA marines!
      To tyle na temat jak to wojsko ma takie wszystko najnowoczesniejsze.
      Zreszta juz pisywalem i tu jak to Bundeswehra zamawia, jako czesci zapasowe,
      kiedys dla nich skonstruowane przez nas urzadzenia. Przed np. 30laty!


      Pozdrowienia
      • matrek Re: Nowoczesnosc w wojsku 02.08.08, 11:32
        jorl napisał:

        > Mniej teraz o okretach ale nie calkiem daleko od morza. Przed paru tygodnimi
        > bylem w jednej firmie niemieckiej budujacej dzwigi. Omawialismy tam problemy
        > techniczne naszej nowej rodziny sensorow do dzwigow. Do pomiaru nachylenia,
        > roznych dlugosci itp. Ta rodzine opracowalem z moimi chlopcami w ostatnim pol
        > roku. Chodzi w niej tez o koncepcje oparta na "bezpieczenstwie funkcjonalnym"
        > (SIL). Z ta fabryka mamy kontakty juz od z 20 lat i sukcesywnie opracowywujemy
        > dla nich nowe generacje takich sensorow.
        > Po rozmowach, jak to w zwyczaju, byl obchod hal produkcyjnych tejze fabryki.
        > Zwrocilem uwage na tak "wojskowo" pomalowane dzwigi (samochodowe) w stanie
        > montazu. Opowiedziano mi o nich. Jest to zlecenie dla USA Marines (czyli nie
        > calkiem temat niemorski!). Ma byc jakos ich paredziesiat sztuk (50?). Sa
        > specjanie konstruowane bo elektronika przeniesiona w stosunku do ich cywilnych
        > odpowiednikow wyzej bo musza 1,2m (?) wody przejechac.
        > Ale elektronika w nich to pokolenie z lat 80tych XXw! Ze dwie genereacje do tyl
        > u
        > w stosunku do tego co teraz sie w cywilnych buduje. Nie wiem dokladnie ale
        > napewno jakies stare i nasze urzadzenia sa w nich. Czyli i ja osobiscie buduje
        > Wunderwaffen dla USA marines!
        > To tyle na temat jak to wojsko ma takie wszystko najnowoczesniejsze.
        > Zreszta juz pisywalem i tu jak to Bundeswehra zamawia, jako czesci zapasowe,
        > kiedys dla nich skonstruowane przez nas urzadzenia. Przed np. 30laty!



        To sa rozne sprawy Jorl. W gospodarce liczy sie przede wszsystkim zysk. W
        marynarce wojennej nie. wchodza tu w gre kwestie kosztow obslugi dzialania itp.
        Te kadluby wloskich uzyte do budowy Freedom byly nie do zaakceptowania dla USN,
        bo... nie dawaly zalodze szans przezycia w razie powazniejszych uszkodzen.
        Musialybyc wiec gruntownie przeprojektowane, bo USN zazyczyla sobie ze maja
        zapewnic przezycie zalogi do czasu nadejscia pomocy w razie ciezkich uszkodzen
        odniesionych w walce lub w trakcie sztormu.
    • jorl matrek 02.08.08, 08:22
      Te problemy przy powstawaniu tego okretu, te bledy i wlasciwie nieporadnosc
      swiadczy o glebokiej demoralizacji w amerykanskich przedsiebiorstwach.
      To zjawiskio jest niczym nowym. Nastepuje wtedy jak szefowie sie do roboty nie
      przykladaja. Od tych wiekszych do tych mniejszych. Albo jak nie sa fachowcami od
      techniki. Widzialem w Niemczech juz firmy ktore wtedy tez dolowaly.
      W USA od lat conajmniej 20tu nastapilo przesuniecie w zarobkach i znaczeniu z
      ludzi z techniki do tych od liczenia pieniedzy czyli ekonomistow. Nie ma to jak
      szefami sa ludzie z techniki. Bo oni problemy rozumieja a liczyc pieniadze to
      kazdy potrafi.
      Coz przez okradanie Swiata poprzez deficyt handlowy USA przetransformowala swoja
      produktywna kiedys gospodarke na wirtualna-finansowa. I to sa efekty. A wtedy
      koszty opracowywania nowych broni rosna ogromnie. I one mniej zaleza od kosztow
      roboczogodziny ludzia a od prawidlowej koncepcji na poczatku. Bo jak sie w
      koncepcji popelni bledy to wtedy naprawde sa koszty.
      To znam naprawde dokladnie, z wlasnej pracy zawodowej.
      Pozdrowienia
      • ignorant11 jorl jak zwykle bełkocze mylac pojecia... 02.08.08, 12:48
        Sława!

        1. To USA sa liderem technologi, a nie pozostajace coraz bardziej z tyłu Niemcy
        czy reszta europki.
        Przypominam, że Niemcy ani europka nie ma zadnej liczacej sie na globalnym rynku
        firmy elektronicznej. W europce nie produkuje sie ani jednego procesora

        2. niektóre rozwiazania dla armii musza pozotac konserwatywne z tego powodu,że
        armia nie ganiac za nowinkami, przynajm,niej za nowinkami z espu

        3. Armia musi miec sprawdzone technologie np odporen na działąnie
        promieniowania, stad np w kosmosie wykorzytuje sie procesory starszej generacji-
        zreszta była juz o tym mowa i sporo sie wtedy naprodukował, a jorl jak zwykle
        nic nie zrozumiał. Zreszta co wymagac od człowieka, który mysli kategoriami jak
        "hartowała sie stal", aby rozumiał wspołczesny swiat.

        4. NB właśnie kupowałem ostatnio laptop dla córki. Oczywiscie nawet nie
        rozwazałem zadnej firmy europejskiej. Wybierałem pomiedzy Lenovo, HP, Toshiba i
        Dellem...
        Wybrałem model Toshiby jako najlepszy stos cena/jakosc, a procesor oczywiscie
        Intela...
        A czy ktos mi proponował procesor niemiecki, francuski, nie mówiac juz o
        rosyjskim?????


        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
    • jorl przemysl polprzewodnikowy 02.08.08, 13:41
      ignorant11 napisał:

      > 1. To USA sa liderem technologi, a nie pozostajace coraz bardziej z tyłu Niemcy
      > czy reszta europki.
      > Przypominam, że Niemcy ani europka nie ma zadnej liczacej sie na globalnym rynk
      > u
      > firmy elektronicznej. W europce nie produkuje sie ani jednego procesora
      >

      No tak, jak laicy sie wypowiadaja to wtedy sa takie kwiatki do czytania.
      A wiec co to jest procesor?? Oczywiscie i11 (i inni zapewne) mysla ze TYLKO to
      co w PC siedza. A przeciez sa wiele typow procesorow produkowanych w setkach
      milionow (w sumie) czy miliardow! One sa uzywane do sterowania ogromnej ilosci i
      maszyn i urzadzen i to tez wojskowych. Sa i 8 Bit i 16 i 32. I w Europie jest
      pare firm gdzie sie je opracowywuje jak i produkuje. I we Francj ST
      Microelectronik i Infineon w Niemczech czy Philips. W ilosci tranzystorow sa one
      mniejsze jak te w PC ale to sa juz tez ogromne komputery. Oczywiscie tez i
      Amerykanie i Japonczycy takowe i projektuja i produkuja. Oczywiscie
      opracowywanie roznych maszyn do ich produkcji i projektowania jak i tez software
      do ich projektowania czy testow tez sie robi w wielu firmach na Swiecie. Nie
      tylko w USA.
      Jako nastepna dziedzina to uklady do tel. komorkowych. One osiagnely juz tez
      wielki stopien integracji. Kiedys byly tylko z USA teraz np. Infineon z Niemiec
      tez takowe projektuje i produkuje. Nawet programy do ich symulacji, a sa to i
      wazne i trudne, sa pisane w Europie. Np. Samsung przestawia sie z ukladow
      scalonych z USA na niemieckie. W sporej czesci. Tez wiele innych kompleksowych
      ukladow projektuje sie w Europie. Oczywiscie tez Japonia jest tu potega. Czas
      dominacji USA coraz bardziej zamiera. Zreszta i czyste USA firmy maja oddzialy w
      Europie gdzie od podstaw z caly know-how projektuje sie procesory ktore potem
      nazywaja sie amerykanskie.
      Nawet AMD w Dreznie, ktory powstal aby dac zatrudnienie we Wschodnich Niemczech
      nie jest tylko Montownia im. Balcerowicza. Coraz wiecej "czesci" AMD procesorow
      (a to musza robic wiele zepolow) sa juz tam projektowane. W Dreznie. Zreszta
      Niemcy odziedziczyly po NRD troche ludzi umiejacych polprzewodniki ktorzy teraz
      maja male niszowe firmy projektujace polprzewodniki. Bo Swiat potrzebuje ogromna
      roznorodnosc ichze. Sa takowe, widzialem osobiscie. Dlatego Drezno jest oprocz
      AMD tez taka Silicon Valley. Pozostalosci po komunie a conajmniej podstawy stamtad.
      Ale co innego jest jak na procesorze jest napisane Made in Malasia. To znaczy ze
      tam, w Malazji, kobiety cierpliwie lutuja mikroskopijne druciki pomidzy Chipami
      a nozkami w obudowach. Tylko to. To nie ma porownania z AMD Dresdno.
      To w skrocie dla wyjasnienia obrazu w dziedzinie polprzewodnikow.
      Acha i Rosjanie zaczynaja tez komplexopwe uklady scalone projektowac i
      wytwarzac. Po przerwie Jelcinowskiej. Tez nie do PC ale do wielu innych urzadzen.
      Pozdrowienia
      • matrek Re: przemysl polprzewodnikowy 02.08.08, 13:53
        jorl napisał:


        > Ale co innego jest jak na procesorze jest napisane Made in Malasia. To znaczy z
        > e
        > tam, w Malazji, kobiety cierpliwie lutuja mikroskopijne druciki pomidzy Chipami
        > a nozkami w obudowach.

        Blah, blah, blah. Jorl, masz troche wiedzy, ale nie wypowiadaj sie w tematach o
        ktorych jak widac, nie ma sz wiedzy. To procesor posada nozki, ktore wklada sie
        w socket motherboardu, a nie odwrotnie. Sam procesor nie ma zadnych nozekj we
        wnatez. To tylko Core zabudowany w materialach ceramiczny, a gdyby jakikolwiek
        czlowiek probowal to dotknac, mozna byloby juz uzyc to jedynie dla zabawki w
        reku dziecku przesa.

        Oczywiscie, utworzenie o filii AMD w dreznie po to aby dac prace ludziom to taka
        sama prawda. Ludzi tam bowiem pracuje niewiele w sterylnym budynku bedacym
        jednym wielkim robotem, importowanym w calosci z USA.

        > Tylko to. To nie ma porownania z AMD Dresdno.

        Jasne



        A, jeszcze te europejskie mikropocesory. Co ty nazywasz mikropocesorem? chip w
        karcie kredytowej?

        Bez jaj.
        • lancerb1 Re: przemysl polprzewodnikowy 06.08.08, 02:31
          > Blah, blah, blah. Jorl, masz troche wiedzy, ale nie wypowiadaj sie w tematach o
          > ktorych jak widac, nie ma sz wiedzy. To procesor posada nozki, ktore wklada sie
          > w socket motherboardu, a nie odwrotnie. Sam procesor nie ma zadnych nozekj we
          > wnatez. To tylko Core zabudowany w materialach ceramiczny, a gdyby jakikolwiek
          > czlowiek probowal to dotknac, mozna byloby juz uzyc to jedynie dla zabawki w
          > reku dziecku przesa.

          Matrek, nie do końca tak. Drezno produkuje to co jest najistotniejsze i
          najbardziej złożone technologicznie - wafel krzemowy z wytrawionymi rdzeniami
          (zresztą procesory dla AMD tłucze także Chartered Semiconductor). Taki
          wytrawiony wafel jest pakowany i odsyłany do Azji. Tam z wafli wycinane są
          rdzenie i pakowane w obudowy. Obudową jest laminat na który nakłada się rdzeń,
          który to trzeba właśnie przylutować. I nie zgadniesz co... taki rdzeń wycięty z
          wala ma takie malutkie piny kontaktowe które trzeba połączyć z laminatem, który
          notabene faktycznie później wkłada się w socket płyty głównej. I faktycznie tu
          Jorl przesadził, bo nikt tego ręcznie nie robi, ale faktem jest że trzeba to
          poskładać.
          Natomiast rdzeń wycięty z wafla możesz dotykać ile wlezie. Możesz nawet lizać.
          Nic mu nie będzie (no oczywiście raz na 5tysięcy przypadków może zostać jakiś
          ładunek elektrostatyczny i rdzeń odejdzie do krainy wiecznych MHz). Absolutna
          czystość jest wymagana w procesie trawienia. Potem to już po ptakach.
          Po połączeniu jeszcze testowanie, naklejenie IHS i pakowanie w pudełeczka.
      • marek_boa Re: przemysl polprzewodnikowy 02.08.08, 14:29
        Co by zacieśnić Jorlową wypowiedź w bardzo wielu...pralkach automatycznych
        produkowanych w Europie montuje się procesory i układy Made By Rossjia!:)
        -Pozdrawiam!
        • matrek Re: przemysl polprzewodnikowy 02.08.08, 15:51
          marek_boa napisał:

          > Co by zacieśnić Jorlową wypowiedź w bardzo wielu...pralkach automatycznych
          > produkowanych w Europie montuje się procesory i układy Made By Rossjia!:)
          > -Pozdrawiam!

          Jak juz pisalem. Bez jaj. Toto to nosi dumna nazwe 'procesora", ale w
          rzeczywistosci, to bardzo proste urzadzeni porownywalne z tymi instalowanymi w
          kalkulatorach. Do takich celow nie sa bowiem potrzebne procesory z wielka moca
          obliczniowa. Przypominam, ze enerdowskie Robotrony, czy Meritum Made in Poland,
          rowniez mialy zaimplementowane "jakies tam? procesory rodzimej produkcji.


          Poza tym, chyba nie Made by Russia, bo jesli "by" to dalej nazwa firmy. Moze byc
          made in "nazwa panstwa". Ale to oczywiscie na marginesie jedynie.
        • marek_ogarek Re: przemysl polprzewodnikowy 02.08.08, 20:46
          > Co by zacieśnić Jorlową wypowiedź w bardzo wielu...pralkach
          automatycznych
          > produkowanych w Europie montuje się procesory i układy Made By
          Rossjia!:)

          Boa nie wiem czy zdajesz sobie sprawe ale dzis zeby zrobic prosty
          mikroprocesor wystarczy kosc FPGA, programator z oprogramowaniem, PC
          no i troche wiedzy. Sam cos takiego robilem w polsce kilkanascie lat
          temu. Wszystko co bylo do tego potrzebne miescilo sie na jednym
          stoliku.
          Jakies tam procesory dzisiaj to juz kazy w miare rozwiniety kraj
          produkuje i to nawet cala ich mase. Inaczej jest ze zlozonymi
          mikroprocesorami takimi jak masz w PC lub telefonie. Tu producentow
          jest juz znacznie mniej bo koszty i tachnologia sa duza bariera.
          Opracowanie takiego ukladu to zwykle setki milionow dolarow i dosc
          duze ryzyko.
        • ignorant11 [...] 02.08.08, 21:56
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • marek_boa [...] 02.08.08, 23:28
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • ignorant11 [...] 03.08.08, 01:50
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • marek_boa [...] 03.08.08, 02:05
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jorl matrek 02.08.08, 21:03
      matrek napisał:

      > Blah, blah, blah. Jorl, masz troche wiedzy, ale nie wypowiadaj sie w tematach o
      > ktorych jak widac, nie ma sz wiedzy. To procesor posada nozki, ktore wklada sie
      > w socket motherboardu, a nie odwrotnie. Sam procesor nie ma zadnych nozekj we
      > wnatez. To tylko Core zabudowany w materialach ceramiczny, a gdyby jakikolwiek
      > czlowiek probowal to dotknac, mozna byloby juz uzyc to jedynie dla zabawki w
      > reku dziecku przesa.

      Normalnie ogromna wiekszosc ukladow scalonych sa to polprzewodnikowe chips z
      kontaktami napylonymim ktore jakos muszsa byc wbudowane w obudowe i drucikami
      lutowanymi wewnatrz obudowy do nozek. To robote wykonuja wlasnie ludzie
      zwlaszcza w Azji.
      Ale byc moze ze istnieja maszynowe sopsoby kontaktowania z tym ze wiekszosc
      ukladow scalonych sa napewno tak bondowane. Przy okazji zobacze jak sie to moze
      inaczej wykonuje ale az tak to nie jest istotne. Swiat jest wielki luduzie
      wszedzie mysla.
      Tobie sie martek wydaje ze elektronika to tylko to co jest w PC. A to nieprawda.
      Wiekszosc elektroniki jest spoza PC. Zreszta nawet takie tel. komorkowe.
      Produkuje sie ich kilkaset mil rocznie. A uklady scalone do nich sa juz tez
      wielkie, wystarczy popatrzec co komorki juz potrafia. I tutaj nie tylko US Firmy
      sa w przodzie. Iphone tez ma nieamerykanskie uklady scalone i one sa ich podstawa.


      > Oczywiscie, utworzenie o filii AMD w dreznie po to aby dac prace ludziom to tak
      > a
      > sama prawda. Ludzi tam bowiem pracuje niewiele w sterylnym budynku bedacym
      > jednym wielkim robotem, importowanym w calosci z USA.

      Wystarczy popatrzec na strone AMD z Drezdna. Maja R&D oddzialy jak pisalem. Tez
      tez pytanie o testowanie produkowanych ukladow. Kto opracowuje programy,
      opracowywuje testy. Do tego tez trzeba ludzi. Stad w Dreznie pracuje duzo
      wiecej, dlatego tez jest dofinansowywana z moich podatkow.


      > A, jeszcze te europejskie mikropocesory. Co ty nazywasz mikropocesorem? chip w
      > karcie kredytowej?
      >
      > Bez jaj.

      To pare linkow do europejskicj microcontrolerow. Tez 32 bitowych:

      Najpierw Philips:
      www.nxp.com/#/pip/pip=[pip=LPC2468_3]|pp=[t=pip,i=LPC2468_3]

      Teraz Niemcy:
      www.infineon.com/cms/de/product/index.html
      I Francuzi
      www.st.com/mcu/inchtml-pages-str9.html
      To sa procesory majace tez pomiedzy 100 do 200 nozek. Majace Flash, RAM,
      peryferia. Produkowane w ogromnych ilosciach uzywane w wielu maszynach i
      urzadzeniach.
      Technologie z rozdzielczosciami z najwyzszej polki konkurencyjne do
      amerykanskich. Bo i USA takowe robi. Oczywiscie tez Japonia. Japonia jest tez w
      tym zakresie w czolowce.

      I jak mowilem wiele z procesorow, ukladow scalonych firm amerykanskich sa
      opracowywane w Europie. Swiat jest maly, firmy sa miedzynarodowe.

      Co do Rosjan. Jesli robia procesory do pralek to pytanie w jakich technologiach.
      Jak w nowoczesnych, a tak sadze, bo inaczej by ich za duzo kosztowalo i by nie
      byli konkurencyjni, to tez i dla nich dobrze. Bo znaczy to ze maja technologie.
      W duzej mierze wlasne.
      Zlez troche z tego rumaka matrek. Poziom sie wyrownuje. A ze u was w ostatnich
      20 latach sie gospodarka przetransformowala poprzez rabowanie Swiata deficytem
      handlowym to relatywnie pogarszacie sie.
      Dlatego coraz wiecej kupujecie opracowan z zagranicy. Co w tym watku wyzej
      pisano. I ten proces narasta. Bo nie tylko pieniadze sie licza a tez realna
      gospodarka.
      Pozdrowienia








      • matrek Re: matrek 02.08.08, 21:17
        Jorl, pracownicy w kazdej wytorni procesorow, chodza w bialych skafandrach z
        maskami na twarzy i rekawicami na rekach. I zaden z nich nie ma fizycznego
        dostepu do laczonych ze soba czesci tworzacych procesor, a Assembly malasia
        zaopatruje w procesory AMD 3/10 swiata, na Drezdno przypada jedynie Europa i
        Rosja, przy czym i tak wiekszosc aemdekow sprzedawanych w europie jest robiona w
        malezji.


        Tak jak pisalem w innym poscie, w czasach PRL-u Polska rowniez robila procesory
        do Meritum, ba robila rowniez do Odry, w ktore zaopatrywala caly demolud. Nigdy
        jednak nie potrafila zrobic mikrochipa porownywalnego do chipow zachodnich,
        montowanych w tym czasie w Spektrumach i Atari, ze nawet nie wspomne o
        Amstradach. Analogicznie bylo w segmencie zajmowanym przez Odre.

        tak ze zrobic chip sam w sobie to barszcz. Sztuka jest zrobic chip konkurencyjny
        na danym rynku na swiecie. Dowod - rynek chipow do PC, gdzie firm probujacych
        przelamac monopol Intela bylo sporo, udalo sie to tylko AMD, a z pozostalych
        prob przetrwala tylko VIA, ktora robi dzis procesory niszowe o wydajnosci 3
        krotnie nizszej niz CPU Amd i Intela.
        • lancerb1 Re: matrek 06.08.08, 02:37
          a Assembly malasia
          > zaopatruje w procesory AMD 3/10 swiata, na Drezdno przypada jedynie Europa i
          > Rosja, przy czym i tak wiekszosc aemdekow sprzedawanych w europie jest robiona
          > w
          > malezji.

          Nie większość, a wszystkie. Drezno tylko robi krzemowe rdzenie, Malezja je
          pakuje. I dopiero z Malezji idą w świat.
          Nawet jak kupisz procka w sklepie w Dreźnie to zanim on trafił do tego sklepu z
          fabryki oddalonej o 10km to najpierw powędrował do Azji, potem do magazynów
          dystrybucyjnych i dopiero do sklepu.
    • jorl uC 02.08.08, 21:33
      marek_ogarek napisał:

      > Boa nie wiem czy zdajesz sobie sprawe ale dzis zeby zrobic prosty
      > mikroprocesor wystarczy kosc FPGA, programator z oprogramowaniem, PC
      > no i troche wiedzy. Sam cos takiego robilem w polsce kilkanascie lat
      > temu. Wszystko co bylo do tego potrzebne miescilo sie na jednym
      > stoliku.

      No nie przesadzajmy. Rosjanie nie kupuja od Altery FPGA, programuja i sprzedaja
      do pralek. Musza miec FABy, zespoly do projektowania tez i technologii bo nie
      mysle ze wszystko kupuja.


      > Jakies tam procesory dzisiaj to juz kazy w miare rozwiniety kraj
      > produkuje i to nawet cala ich mase. Inaczej jest ze zlozonymi
      > mikroprocesorami takimi jak masz w PC lub telefonie. Tu producentow
      > jest juz znacznie mniej bo koszty i tachnologia sa duza bariera.
      > Opracowanie takiego ukladu to zwykle setki milionow dolarow i dosc
      > duze ryzyko.

      Tez slyszalem ze do PC Rosjanie maja wlasne uklady. Nie tak duze i szybkie jak
      Intela czy AMD ale sami tez robia.

      A zachodnia Europa czy Japonia jakby przyszlo co do czego za kilka lat tez by
      robili uklady do PC. A teraz robia inne duzo i nowoczesnie.
      Ja osobiscie uzywam uC glownie firmy USA Microchip. Ale az mi swierzbi reka aby
      na zlosc Martkowi sie przerzucic na architekture ARM. I te sa od Francuzow czy
      Philipsa.
      Jeszcze troche a to zrobie. Mimo ze sie wiaze z tym ze musielibysmy sie
      przestawic, nasze software a zwlaszcza wiedza "na pamiec" z budowy tych
      dotychczasowych trzeba zmienic. Ale jak co moich chlopcow zmusze do tego. I
      siebie tez.
      Pozdrowienia
      • matrek Re: uC 02.08.08, 22:18
        jorl napisał:


        > Ja osobiscie uzywam uC glownie firmy USA Microchip. Ale az mi swierzbi reka aby
        > na zlosc Martkowi sie przerzucic na architekture ARM.




        Alez zrob to, zrob, nie mniej najmniejszych skrupułów przed zrobieniem mi
        zlosliwosci :)))
      • marek_boa Re: uC 02.08.08, 23:35
        Jorl dokładnie już nie pamiętam gdzie to czytałem(a wybitnie nie jest to moja
        dziedzina - elektronika) ale bodaj we Włoskich pralkach są Rosyjskie procesory!
        Jaki to typ i jakie ma parametry to ja nie wiem!
        -Pozdrawiam!
        • ignorant11 Re: uC 03.08.08, 01:47
          marek_boa napisał:
          ale bodaj we Włoskich pralkach są Rosyjskie procesory!
          > Jaki to typ i jakie ma parametry to ja nie wiem!
          > -Pozdrawiam!


          Sława!

          Tak programatory w pralkach i centrino to naszego mikrocjanta to samo...

          Gdybys był troszke bardziej rozgarniety to wiedziałbys, ze to taka róznica jak
          miedzy furmanka i F22...
          Ale cóz za róznica...
          Furmanka i F 22 oraz sonda Cassini to przeciez pojazdy...
          Rosjanie jezdza furmankami a Amerykanie wysyłaja Cassini, ale to dla boa
          równorzedne...
          :))

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
      • lancerb1 Re: uC 06.08.08, 02:47
        > A zachodnia Europa czy Japonia jakby przyszlo co do czego za kilka lat tez by
        > robili uklady do PC.

        PC=x86. Procesory zgodne z architekturą x86 robią obecnie tylko Intel, AMD i
        VIA. Nikt inny. A wiesz dlaczego? Bo normalnie nie stać nikogo by wyłożyć kilka
        mld na projekt, wykupienie patentów i prace R&D. Opracowanie nowej architektury
        dla kasiastego i przede wszsytkim doświadczonego Intela zajmuje co najmniej 3
        lata. Obecnie procesor jest trochę bardziej skomplikowany niż 20 lat temu. Jakby
        to było taki proste to Francuzi już dawno by klepali swoje procki.

        > Ja osobiscie uzywam uC glownie firmy USA Microchip. Ale az mi swierzbi reka aby
        > na zlosc Martkowi sie przerzucic na architekture ARM. I te sa od Francuzow czy
        > Philipsa.

        A przerzucaj się. Będzie śmiesznie jak uzmysłowisz sobie, że komputer to nie
        tylko kupka krzemu ale i kilka milionów linii kodu każdego programu, od systemu
        operacyjnego poczynając, na aplikacjach użytkowych kończąc. Z tego właśnie
        powodu M$ ma niemal monopol na rynku komputerów osobistych. Bez oprogramowania
        nic nie zdziałasz.
    • jorl uklady scalone 02.08.08, 21:51
      matrek napisał:

      > Jorl, pracownicy w kazdej wytorni procesorow, chodza w bialych skafandrach z
      > maskami na twarzy i rekawicami na rekach. I zaden z nich nie ma fizycznego
      > dostepu do laczonych ze soba czesci tworzacych procesor,

      Jeszcze raz. Elektronika to nie tylko procesory do PC. To mnostwo innych, tez
      skaplikowanych ukladow.
      Te lazenie w kombinezonach przy produkcji ukaldow scalonych ma za cel aby przy
      chemicznym trawieniu poszczegolnych warst w polprzewodniku nie dostawaly sie tam
      atomy zaniwczyszczen. Bo wtedy taki ukald jest gorszy albo nieuzyteczny.
      Ale jak wafer jest gotowy to juz nie jest tak zle. Chociaz tez nie za dobrze.
      Mielismy przypadek przed kilku laty jak Philipsa jeden uklad ktory stosowalismy
      w naszych urzadzeniach sie u klientow szybko psul. Nie bylo wiadomo dlaczego.
      Byl to ukald niszowy mial niewielu klientow. I potem Philips, na nasze uporczywe
      zapytania sprawdzil i podal ze wlasnie w Malazji, gdzie te dias byly wkladane w
      obudowy i bondowane nie byla zachowana przepisane wilgotnosc i bylo zamknieta
      para wodna w srodku. Po miesiacach nastepowala korozja i stad te uszkodzenia.
      Jak sie to wydalo Philips przestal je produkowac i wtedy na leb na szyje
      musialem wymysles zastepczy uklad i w kilku urzadzeniach zmienic.
      Ciekaw jestem, zwroce przy okazji przegladajac fachowe czasopisma ktore dostaje
      na biurko gdzie AMD ma FABy. Czy tez w Malazji. Wiem ze Intel ma w Izraelu. Ale
      tak naprawde zawodowo nie za bardzo interesuje sie ukladami z PC. Zawodowo do
      sterowan uzywamy 8 a teraz 16 bitowe mikrocontrolery. I o nich jak co czytam.
      Poza oczywiscie analogowymi czy sensorami. Nie mozna wszystkiego dokladnie.
      Pozdrowienia
      • ignorant11 Re: uklady scalone 02.08.08, 22:04
        jorl napisał:

        Ale
        > tak naprawde zawodowo nie za bardzo interesuje sie ukladami z PC. Zawodowo do
        > sterowan uzywamy 8 a teraz 16 bitowe mikrocontrolery. I o nich jak co czytam.
        > Poza oczywiscie analogowymi czy sensorami. Nie mozna wszystkiego dokladnie.
        > Pozdrowienia
        >



        Sława!

        No i widac,że jorl jest ze 30 lat za Intelem a sie rzuca...
        :))

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
        • jorl Re: uklady scalone 02.08.08, 22:14
          ignorant11 napisał:


          > No i widac,że jorl jest ze 30 lat za Intelem a sie rzuca...

          Ja nie jestem taki co siedzi w czasopismach dla maniakow od gier komputerowych.
          Ale programuje PC w taki sposob ze one mierza moje urzadzenia. Zamieniam PC w
          dobre przyrzady pomiarowe. Tez dla produkcji.

          Pozdrowienia
        • matrek daj spokoj z tym przereklamowanym intelem 02.08.08, 22:25
          robia najlepsze CPU, ale AMD im co najmniej dorownuje, a w wielu zastosowaniach
          - takze tych z ktorych ty na codzien korzystasz - znacznie przewyzsza. Poza tym
          zachowuja sie jak typowy monopolista. Tzn., tak sie zachowywali, dopoki AMD nie
          zlamal ich monopolu.
          • ignorant11 Re: daj spokoj z tym przereklamowanym intelem 03.08.08, 01:23
            matrek napisał:

            > robia najlepsze CPU, ale AMD im co najmniej dorownuje, a w wielu zastosowaniach
            > - takze tych z ktorych ty na codzien korzystasz - znacznie przewyzsza. Poza tym
            > zachowuja sie jak typowy monopolista. Tzn., tak sie zachowywali, dopoki AMD nie
            > zlamal ich monopolu.
            >
            >

            Sława!

            Dorównuje powiadasz? Niech bedzie,że dorównuje ale to i tak mysl intelowska.

            A AMD to tez firma czysto amerykańska.

            Produkcja w Drexnie to automatyczna linia która tłucze i powiela w w ogromnej
            liczbie mysl amrykańska.

            Europa jest daleeeko w tyle za USA i ten dystans sie niestety zwieksza...

            Wyprzedziła nas równiez Japonia, która o ile pozostaje w tyle za USA to tylko z
            racji mniejszego potencjału ( wszystkiego maja co najmniej 3 razy mniej).

            A w europce tylko sie gada o doganianiu USA itp pierdoły jak w niesławnym i
            zbrodniczym zsrr za Chruszczowa...
            :))

            To przyznaje nawet taki wróg imperialzmu jak jorl czy nawet misza.., wszyscy oni
            jakos miedzy wierszami przebąkuja.


            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
            • zarat.hustra Re: daj spokoj z tym przereklamowanym intelem 03.08.08, 01:33
              ignorant11 napisał:

              > matrek napisał:
              >
              > > robia najlepsze CPU, ale AMD im co najmniej dorownuje, a w wielu zastosow
              > aniach
              > > - takze tych z ktorych ty na codzien korzystasz - znacznie przewyzsza. Po
              > za tym
              > > zachowuja sie jak typowy monopolista. Tzn., tak sie zachowywali, dopoki A
              > MD nie
              > > zlamal ich monopolu.
              > >
              > >
              >
              > Sława!
              >
              > Dorównuje powiadasz? Niech bedzie,że dorównuje ale to i tak mysl intelowska.



              No, gdyby nie dorównali intelowi, to nie mieliby szansy na konkurowanie z nim.
              Wszystkie virtale komputerowe na swiecie prowadza stale analizy i porowanania
              wydajnosci procesorow i innych podzespolow kompterowych. Rzadko zdaza sie aby
              porownywano procki z innych firm niz intel - jesli juz to jedynie VIA, gdy ta
              wprowadzi jakis nowy procesor, ale VIA robi procesory jedynie niskosegmentowe
              ok. 1GHz (czyli co najmniej 2 - 2,5 x slabsze niz AMD i Intel)

              Ale to AMD pierwszy zerwal z wyscigiem Megaherców, przechodzac na technologie
              wielowatkowe i 64-bitowe, idac niejako w poprzek dotychczasowego wyscigu.
              Pozniej Intel poszedl w tym samym kierunku.

              Aemdeki troche bardziej sie grzeja niz Intele, ale wydajnosciowo na pewno nie sa
              gorsze jak pokazuja benchmarki.

              Najciekawsze, ze kiedys procesory komputerowe byly na liscie COCOM i nie mogly
              byc eksportowane do demoludow, a dzis prawdopodobnie kazdy rosyjski ICBM ma na
              pokladzie kilka procesorow Intela :)
              • ignorant11 Re: daj spokoj z tym przereklamowanym intelem 03.08.08, 01:42
                zarat.hustra napisał:

                > > Sława!
                > >
                > > Dorównuje powiadasz? Niech bedzie,że dorównuje ale to i tak mysl intelows
                > ka.
                >
                >
                >
                > No, gdyby nie dorównali intelowi, to nie mieliby szansy na konkurowanie z nim.
                > Wszystkie virtale komputerowe na swiecie prowadza stale analizy i porowanania
                > wydajnosci procesorow i innych podzespolow kompterowych. Rzadko zdaza sie aby
                > porownywano procki z innych firm niz intel - jesli juz to jedynie VIA, gdy ta
                > wprowadzi jakis nowy procesor, ale VIA robi procesory jedynie niskosegmentowe
                > ok. 1GHz (czyli co najmniej 2 - 2,5 x slabsze niz AMD i Intel)
                >
                > Ale to AMD pierwszy zerwal z wyscigiem Megaherców, przechodzac na technologie
                > wielowatkowe i 64-bitowe, idac niejako w poprzek dotychczasowego wyscigu.
                > Pozniej Intel poszedl w tym samym kierunku.
                >
                > Aemdeki troche bardziej sie grzeja niz Intele, ale wydajnosciowo na pewno nie s
                > a
                > gorsze jak pokazuja benchmarki.
                >
                > Najciekawsze, ze kiedys procesory komputerowe byly na liscie COCOM i nie mogly
                > byc eksportowane do demoludow, a dzis prawdopodobnie kazdy rosyjski ICBM ma na
                > pokladzie kilka procesorow Intela :)
                >


                Sława!

                No dobrze niech bedzie, że sa to porównywalne firmy i ich produkty.., jak
                słusznie zauważyłes inaczej juz by ich nie było...

                Jednak w moim kregu uzytkowników, dostawców, elektroników wiekszym
                zaufaniem i szacunkiem jest darzony Intel.

                Szukajac laptopa dla córki spotykałem sie z tym wielkokrotnie.

                Natomiast dyskusja intel vs AMD jest subdyskusja, bo chodziło jednak o pokazanie
                jak daleko w tyle jest ueuropka za USA i to był głowny watek lub subwatek...


                Forum Słowiańskie
                gg 1728585
              • lancerb1 Re: daj spokoj z tym przereklamowanym intelem 06.08.08, 03:01
                > Ale to AMD pierwszy zerwal z wyscigiem Megaherców, przechodzac na technologie
                > wielowatkowe i 64-bitowe, idac niejako w poprzek dotychczasowego wyscigu.
                > Pozniej Intel poszedl w tym samym kierunku.

                Nie żebym lubił Intela, ale:
                a) Intel jako pierwszy wprowadził na rynek konsumencki procesor z
                HyperThreadingiem i wielordzeniowy (fakt, że był Pentium D to prowizorka i
                słabszy CPU od Athlona X2, ale jednak jako pierwszy pojawił się na rynku).

                b) praktycznie rozszerzenie X86-64 nie przyniosło rewolucji w zastosowaniach
                konsumenckich, więc te 64bity dla Kowalskiego, poza przesunięciem granicy
                adresowanej ilości pamięci z 4GB na kilka TB nic nie dały.

                > Aemdeki troche bardziej sie grzeja niz Intele, ale wydajnosciowo na pewno nie s
                > a
                > gorsze jak pokazuja benchmarki.

                Kolega chyba zatrzymał się na poziomie benchmarków sprzed 3 lat.

                www.anandtech.com/cpuchipsets/showdoc.aspx?i=3344&p=11
                Od 2 lat, i wprowadzenia mikroarchitektury Core, AMD jest w tyle i nie jest w
                stanie dogonić Intela. Za kilka tygodni wraz z wprowadzeniem Nehalema przewaga
                jeszcze się powiększy.

                www.anandtech.com/cpuchipsets/intel/showdoc.aspx?i=3326&p=7
                AMD coś tam kleci, i przed świętami wprowadzi Deneba, ale z przykrością
                stwierdzam że nie są w stanie nawiązać walki z Intelem :(
      • matrek Re: uklady scalone 02.08.08, 22:22
        jorl napisał:

        > matrek napisał:
        >
        > > Jorl, pracownicy w kazdej wytorni procesorow, chodza w bialych skafandrac
        > h z
        > > maskami na twarzy i rekawicami na rekach. I zaden z nich nie ma fizyczneg
        > o
        > > dostepu do laczonych ze soba czesci tworzacych procesor,
        >
        > Jeszcze raz. Elektronika to nie tylko procesory do PC. To mnostwo innych, tez
        > skaplikowanych ukladow.


        Ale my w tym fragmencie watku rozmawiamy wylacznie o procesorach, o CPU. A tych
        nigdzie na swiecie nie buduja recznie ludzie, zadne malezyjki. Choc moze nie
        wiadomo, moze sa tak delikatne i sprawnie manualnie, aby laczyc recznie
        tranzystory wielkosci 30 um, w takim razie zadzwonie zaraz po jakas mala
        sympatyczna malezyjeczke, bedzie ciekawy wieczor.









        > Te lazenie w kombinezonach przy produkcji ukaldow scalonych ma za cel aby przy
        > chemicznym trawieniu poszczegolnych warst w polprzewodniku nie dostawaly sie ta
        > m
        > atomy zaniwczyszczen. Bo wtedy taki ukald jest gorszy albo nieuzyteczny.
        > Ale jak wafer jest gotowy to juz nie jest tak zle. Chociaz tez nie za dobrze.
        > Mielismy przypadek przed kilku laty jak Philipsa jeden uklad ktory stosowalismy
        > w naszych urzadzeniach sie u klientow szybko psul. Nie bylo wiadomo dlaczego.
        > Byl to ukald niszowy mial niewielu klientow. I potem Philips, na nasze uporczyw
        > e
        > zapytania sprawdzil i podal ze wlasnie w Malazji, gdzie te dias byly wkladane w
        > obudowy i bondowane nie byla zachowana przepisane wilgotnosc i bylo zamknieta
        > para wodna w srodku. Po miesiacach nastepowala korozja i stad te uszkodzenia.
        > Jak sie to wydalo Philips przestal je produkowac i wtedy na leb na szyje
        > musialem wymysles zastepczy uklad i w kilku urzadzeniach zmienic.
        > Ciekaw jestem, zwroce przy okazji przegladajac fachowe czasopisma ktore dostaje
        > na biurko gdzie AMD ma FABy. Czy tez w Malazji. Wiem ze Intel ma w Izraelu. Ale
        > tak naprawde zawodowo nie za bardzo interesuje sie ukladami z PC. Zawodowo do
        > sterowan uzywamy 8 a teraz 16 bitowe mikrocontrolery. I o nich jak co czytam.
        > Poza oczywiscie analogowymi czy sensorami. Nie mozna wszystkiego dokladnie.
        > Pozdrowienia
        >
    • jorl bondowanie IC 02.08.08, 22:42
      matrek napisał:


      > Ale my w tym fragmencie watku rozmawiamy wylacznie o procesorach, o CPU. A tych
      > nigdzie na swiecie nie buduja recznie ludzie, zadne malezyjki. Choc moze nie
      > wiadomo, moze sa tak delikatne i sprawnie manualnie, aby laczyc recznie
      > tranzystory wielkosci 30 um, w takim razie zadzwonie zaraz po jakas mala
      > sympatyczna malezyjeczke, bedzie ciekawy wieczor.
      >

      A co to znaczy?? Jak widze jednak ze nie rozumiesz co ja pisze o tej pracy przy
      bondowaniu!
      A wiec na takim krazku siliconowym np 300mm srednicy sa roznymi metadami
      nakladnae warstwy. Dokladnie to trawione przez maski po koleii. Chemicznie.
      Potem taki krazek czyli wafer jest testowany. Ma sporo takich samych ukladow.
      CPU ma z kilka cm^2 wiec ich tez jest troche na waferze. Testuje sie
      przykladajac cienkie kontakty do poszczegolnych punktow na siliciom. Potem sie
      tnie ten wafer i odrzuca te ktore testy nie przeszly. Nastepnie sa pakowane do
      obudowy. Wtedy wlasnie musza te punkty kontaktowe (PADs) na tym dias podlaczone
      wewnatrz obudowy do nozek prowadzacych na zewnatrz ukladu scalonego. Wlasnie ta
      opewracja nazywa sie bondowaniem. I wlasnie te lutowanie, dotad tak wiem ale
      moze sie tez robi kontakt inaczej, robia np Malezyjki. I one NIE lacza jak sie
      Tobie wydaje ze ja twierdze tranzystorow w ukladzie scalonym! Tylko te punkty na
      zewnatrz ukaldu. Wlasnie jest popularne wozenia pocietych dias do Malazji do
      budowania w obudowy. Wtedy na obudowie jest stempel Made in Malasia.
      Mysle ze wyjasnilem teraz do konca.
      Pozdrowienia
      • jorl Re: bondowanie IC 02.08.08, 22:45
        jorl napisał:

        > matrek napisał:
        >
        >
        > > Ale my w tym fragmencie watku rozmawiamy wylacznie o procesorach, o CPU.

        Ty myslisz o procesorach tych w PCetach. Dla mnie procesory to ogromny wachlarz
        ukaldow scalonych umiejacych cyfrowo liczyc. I tych do PC to jest mala czesc.
        Masz bardzo ograniczony poglad na uklady scalone.
        Pozdrowienia
        • matrek Re: bondowanie IC 02.08.08, 23:09
          jorl napisał:

          > jorl napisał:
          >
          > > matrek napisał:
          > >
          > >
          > > > Ale my w tym fragmencie watku rozmawiamy wylacznie o procesorach, o
          > CPU.
          >
          > Ty myslisz o procesorach tych w PCetach. Dla mnie procesory to ogromny wachlarz
          > ukaldow scalonych umiejacych cyfrowo liczyc. I tych do PC to jest mala czesc.
          > Masz bardzo ograniczony poglad na uklady scalone.
          > Pozdrowienia


          Nie mam. Zdaje sobie sprawe z tego, ze procesory sa wszedzie wokol mnie i ze nie
          potrafilbym dzis zyc bez tych procesorow o ktorych nawet nie mysle korzystajac z
          roznych urzadzen. Ale mowa o PC, bo obok komputerow wojskowych, czy jakichs
          cywilnych superkomputerow, wlasnie w PC sa najpotezniejsze, o najwiekszej mocy
          obliczneiowej, i to wlasnie te procesory - obok wojskowych - ciagna postep
          technologiczny w tej dziedzinie.
        • ignorant11 [...] 03.08.08, 01:33
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • marek_boa [...] 03.08.08, 01:59
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • marek_boa Re: Cos podobnego 03.08.08, 00:23
      Matruś Czytałeś książkę poświęconą gen. Połbinowi!:) Każdy sposób był dobry choć
      akurat ten o ,którym Piszesz ze względu na specyfikę ataków przeprowadzanych z
      Pe-2 nie do końca! Głównym zadaniem Pe-2 były ataki z lotu nurkowego na cele
      punktowe!
      - Jeśli chodzi o taktykę ataku na okręty to mistrzostwem okazali się Japończycy
      pod Kuantanem! Torped zrzuconych z samolotów w ataku prostopadło-równoległym nie
      sposób było Anglikom wymanewrować!
      -Pozdrawiam!
      • matrek Re: Cos podobnego 03.08.08, 00:30
        marek_boa napisał:

        > Matruś Czytałeś książkę poświęconą gen. Połbinowi!:) Każdy sposób był dobry cho
        > ć
        > akurat ten o ,którym Piszesz ze względu na specyfikę ataków przeprowadzanych z
        > Pe-2 nie do końca! Głównym zadaniem Pe-2 były ataki z lotu nurkowego na cele
        > punktowe!
        > - Jeśli chodzi o taktykę ataku na okręty to mistrzostwem okazali się Japończyc
        > y
        > pod Kuantanem! Torped zrzuconych z samolotów w ataku prostopadło-równoległym ni
        > e
        > sposób było Anglikom wymanewrować!
        > -Pozdrawiam!

        Nie pamietam juz jaka to byl ksiazka, ale propozycja nie zostala przyjeta "nie
        bedziemy zrzucac bomb Neptunowi w okno"
        • marek_boa Re: Cos podobnego 03.08.08, 00:47
          Najprawdopodobnie była to książeczka z serii "Żółty Tygrys"!:) Opisywała szlak
          bojowy Połbina od Chałchyn-goł po Wrocław! Tytułu niestety nie pamiętam!:(
          -Pozdrawiam!
          • matrek Re: Cos podobnego 03.08.08, 00:56
            marek_boa napisał:

            > Najprawdopodobnie była to książeczka z serii "Żółty Tygrys"!:) Opisywała szlak
            > bojowy Połbina od Chałchyn-goł po Wrocław! Tytułu niestety nie pamiętam!:(
            > -Pozdrawiam!

            No, prawdopodobnie.
          • matrek Przypadkiem nie... 03.08.08, 00:57
            marek_boa napisał:

            > Najprawdopodobnie była to książeczka z serii "Żółty Tygrys"!:) Opisywała szlak
            > bojowy Połbina od Chałchyn-goł po Wrocław! Tytułu niestety nie pamiętam!:(
            > -Pozdrawiam!



            Łuny nad stepem?

            Ale nie jestem pewny
          • ignorant11 [...] 03.08.08, 01:52
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • marek_boa [...] 03.08.08, 02:01
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • matrek Okey, koniec rozmowy o pralkach w moim watku :) 03.08.08, 02:18
      Paszol w kibiniu mat!
    • jorl Re: Jeszcze jeden news, Freedom (LCS-1) na morzu 05.08.08, 18:36
      matrek napisał:

      > Jorl, pracownicy w kazdej wytorni procesorow, chodza w bialych skafandrach z
      > maskami na twarzy i rekawicami na rekach. I zaden z nich nie ma fizycznego
      > dostepu do laczonych ze soba czesci tworzacych procesor, a Assembly malasia
      > zaopatruje w procesory AMD 3/10 swiata, na Drezdno przypada jedynie Europa i
      > Rosja, przy czym i tak wiekszosc aemdekow sprzedawanych w europie jest robiona
      > w
      > malezji.

      Poszukalem troche i jest tak jak mowilem. Najpierw link do Wiki. Mimo ze wiki to
      pisza prawde bo zgadza sie z innymi.

      de.wikipedia.org/wiki/AMD_Saxony
      najpierw jeden cytat stamtad:

      "AMD Saxony betreibt das Werk „AMD Fab 30“ und den europäischen Forschungs- und
      Entwicklungsbereich „Dresden Design Center“. Die Zerlegung der Wafer, die
      Fertigung des CPU-Gehäuses und der Zusammenbau der Prozessoren erfolgt in Werken
      im asiatischen Raum."

      Niestety po hitlerowsku wiec przetlumacze:
      AMD Saxony (Saksen) ma fabryke Fab 30 i europejski Badawczo-naukowy Center.
      Ciecie wafer (ta sa te krazki silicim z wykonanymi w tych slawetnych
      kombinezonach ukladach scalonych moja uwaga) produkowanie obodow do CPU i ich
      kompletowanie jest robione w fabrykach w Azji.

      Wlasnie to co mowilem. Tam sa montowane w obudowy i dlatego maja stempel Made in
      Malasia. Ale podstawowa praca jest wykonana w Dresnie. Tez w tym cytacie jest ze
      tam w Dreznie jest osrodek badawczo rozwojowy dla tych procesorow.

      Nastepny cytat z tego samego linku z Wiki:

      "Zusammen mit Qimonda und der Fraunhofer-Gesellschaft betreibt AMD das
      Fraunhofer-Center Nanoelektronische Technologien (CNT) am Standort von Qimonda
      Dresden."

      razem z Qimonda (to z kolet firma niemiecka do RAM od Simensa/Infineon moja
      uwaga) i Fraunhofer Instytut (to sa panstwe naukowobadawcze instytuty w
      Niemczech zyjace i z budzetu jak i zlecen przemyslu znowu ja) dla nanotechniki
      jest tez w Dreznie.

      W Dreznie w AMD pracuje prawie 3tys ludzi. Do tego rozni z Frauhofhen itd.
      Tak naprawde nie wiedzialem ze do niedawna wlasnie Dresdno bylo jedynam FABem
      dla AMD. Cos ma powstawac w Singapurze i tez pod NY USA. Jakies plany z Malta.
      W Dreznie, jak juz pisalem, sa wykonywane wazne pracy rozwojowe dla AMD. Do
      takich procesorow pracuje wiele zespolow R&D na Swiecie. Oczywiscie w krajach
      wysokorozwinietych.

      Pisalem o bondowaniu. Tu nastepny link:

      de.wikipedia.org/wiki/Ball_Grid_Array
      Drugi obrazek od gory po prawej stronie pokazuje te druciki laczace dias z
      obudowa. Ta robota w Malazji. Ale faktem jest ze juz nie robia kazdy drucik
      osobno a ustawiaja maszyny aby one po kolei laczenia wykonywaly. Ale jak zwykle
      mikroskop cierpliwosc i uwaga.
      Chociaz praca prostsza jak w FABie.

      Widzisz matrek, ja moge o tym czy owym nie wiedziec szczegolow. Ale ogolnie
      napewno sie nie myle. I naprawde nie przesadzajmy z ta USA. Bo jesli chodzi o
      rozdzielczosc to wykonywanie MR, GMR sensorow wymaga wiekszej rozdzielczosci jak
      te w CPU do PC. A tu wlasnie Niemcy sa dalej jak Amerykanie. Jeden z takiej
      firmy od tych sensprow mi mowil ze NASA zakupila od nich, sama testowala czy sie
      nadaja. I gdzies na Marsie jezdza.
      Pozdrowienia

    • jorl Uklady scalone 05.08.08, 18:56
      matrek napisał:

      > roznych urzadzen. Ale mowa o PC, bo obok komputerow wojskowych, czy jakichs
      > cywilnych superkomputerow, wlasnie w PC sa najpotezniejsze, o najwiekszej mocy
      > obliczneiowej, i to wlasnie te procesory - obok wojskowych - ciagna postep
      > technologiczny w tej dziedzinie.

      Nie tak calkiem. Procesory do PC to jest jedna z uliczek rozwoju elektroniki.
      Np. uklady scalone do komorek zawierajace ogromne uklady analogowe jak i cyfrowe
      wymagaja innej analizy matematycznej. Takiej bardziej analogowej. I w tym sa
      europejczycy dobrzy. I czytalem niedawno ze doswiadczenia wlasnie z tej techniki
      przeplywaja wlasnie do programow do analizy procesorow w PC. Bo wlasnie
      procesory do PC zderzyly sie z problemen mocy. I analizy nie juz sama cyfrowa a
      i analogowa utworzona do ukladow do komorek tam sie przydala.
      Co do wojska. Oczywiscie, wlasnie wojsko wymusilo start wielkiej skali
      integracji (TTL we USA do komputerow do radarow ostrzegawczy<ch w 60tych
      latach). Poprzez ogromne zlecenia w USA w elementy. Nowe. Potem te opracowania
      byly zaadaptowane i dalej rozwijane w cywili. Z tym ze sporo wojskowych jest
      specyficznych i do cywila niewiele sie przydajace. Np dla wojska buduje sie nie
      na krzemie a na arsenkach galium itp. Moga miec wyzsze temperatury tez na
      promieniowania odporne. W tym byli Rosjanie dobrzy. Sam spotkalem w Niemczech
      faceta po NRD majacego mala firma polprzewodnikowa robiaca na tych arsenkach
      galium. Zapewne po NRD wojkowych. Z tym ze to jest niszowe i to bardzo.
      Zreszta mysle za jak te Topole sa tak odporna na wybuchy to wlasnie dlatego.
      A takie procesory do PC za bardzo do wojska sie nie nadaja. Napewno nie do
      sterowania jakis rakiet, pociskow. A jak juz to nie te obecne. Te obecene po 3
      latach ciaglej pracy maja juz zniszczenia w strukturze polprzewodnika na wskutek
      pracy w wysokich temperaturach. Nie zawsze mozna miec elektrownie atomowa pod
      bokiem w czasie wojny. I klimatyzacje.
      Do tych celow nadaja sie procesory do ktorych linki podalem poprzednio. 16bit,
      32 Bit. Nie zra za duzo pradu a robia co trzeba. Zreszta do analizy obrazow
      potrzeba z kolei specyficzne inne . DSP np. i znowu nie sa tymi od PC.
      A wiec nie przesadzajmy, matrek. Swiat jest naprawde wielki a USA nie takim
      wyjatkiem.
      Zreszta ostatnie wydarzenia w gospodarce na Swiecie, nedzny $, powinien juz i
      Tobie uswiadomic ze tacy nadzwyczajni nie jestescie.
      Zreszta ostatnio w RB ONZ jak widze czepiacie sie coraz mniejszych swoich
      wrogow. Embargo dla Zimbabwe czy Sudanu. I do tego nieudane. Schodzicie na psy a
      dokladnie do szeregu. Z wieloma innymi.
      Pozdrowienia
      • matrek Re: Uklady scalone 05.08.08, 23:08
        jorl napisał:


        > potrzeba z kolei specyficzne inne . DSP np. i znowu nie sa tymi od PC.
        > A wiec nie przesadzajmy, matrek. Swiat jest naprawde wielki a USA nie takim
        > wyjatkiem.


        Nie musisz byc zawsze na czasie w tej dziedzienie, ale nie jestes.

        Wyobraz sobie procesory PC z wielopotokową architekturą, za pamiecią cache w 3
        poziomach L po 4 MB kazdy zaimplementowana juz w samym rdzeniu procesora,
        wyobraz sobie hipertransport nie tylko po szynach systemowych FSB, ale juz w
        samym rdzeniu - pomiedzy pamieciami cache, hardwarowo a nie softwarowo
        obsługiwane instrukcje SSE2 i SSE3...

        Jorl, ja jestem tylko amator, z zaawansowana aczkowiek wciaz jedynie amatorską
        wiedza, i powiem Ci ze poziom zaawansowania współczesnych procesorów PC
        przekracza zaawansowanie niektórych superkomputerow nie sprzed 50 lat, lecz
        sprzed lat pieciu. I jak jeszcze 7 - 10 lat temmu najwbardziej obciazajaćymi
        procesor zadaniami były zadania CAD, tak dzisiaj obróbka CAD to zabawka dla
        cheap komputerów przeznaczonych na 5 latków (to nie przenośnia) - są takie, do
        nauki Abecadła, po 20 dolarów sztuka.

        Najbardziej wymagającymi wspolczesnymi zadaniami procesorow PC, sa operacje
        renderowania 3D podczas ktorych CPU wspiera procesory karty graficznej, są
        operacje kompresji-dekompresji danych potokowych, kompresji MPEG, przetwarzania
        strumieniowego, itd., przy których przetwarzanie dzwieku jest chłodzeniem rdzenia.
        • matrek P.S. 05.08.08, 23:18
          matrek napisał:

          > Nie musisz byc zawsze na czasie w tej dziedzienie, ale nie jestes.
          >
          > Wyobraz sobie procesory PC z wielopotokową architekturą, za pamiecią cache w 3
          > poziomach L po 4 MB kazdy zaimplementowana juz w samym rdzeniu procesora,
          > wyobraz sobie hipertransport nie tylko po szynach systemowych FSB, ale juz w
          > samym rdzeniu - pomiedzy pamieciami cache, hardwarowo a nie softwarowo
          > obsługiwane instrukcje SSE2 i SSE3...
          >
          > Jorl, ja jestem tylko amator, z zaawansowana aczkowiek wciaz jedynie amatorską
          > wiedza, i powiem Ci ze poziom zaawansowania współczesnych procesorów PC
          > przekracza zaawansowanie niektórych superkomputerow nie sprzed 50 lat, lecz
          > sprzed lat pieciu. I jak jeszcze 7 - 10 lat temmu najwbardziej obciazajaćymi
          > procesor zadaniami były zadania CAD, tak dzisiaj obróbka CAD to zabawka dla
          > cheap komputerów przeznaczonych na 5 latków (to nie przenośnia) - są takie, do
          > nauki Abecadła, po 20 dolarów sztuka.
          >
          > Najbardziej wymagającymi wspolczesnymi zadaniami procesorow PC, sa operacje
          > renderowania 3D podczas ktorych CPU wspiera procesory karty graficznej, są
          > operacje kompresji-dekompresji danych potokowych, kompresji MPEG, przetwarzania
          > strumieniowego, itd., przy których przetwarzanie dzwieku jest chłodzeniem rdzen
          > ia.
          >
          >


          I wybacz - nie wymylsa sie tego, ani nie konstruuje ani w Rosji, ani w
          Niemczech, ani na Tajwanie, ani nawet w Japoni, lecz w Sillicon Valley, California.
    • jorl l1 07.08.08, 19:28
      lancerb1 napisał:


      > PC=x86. Procesory zgodne z architekturą x86 robią obecnie tylko Intel, AMD i
      > VIA. Nikt inny. A wiesz dlaczego? Bo normalnie nie stać nikogo by wyłożyć kilka
      > mld na projekt, wykupienie patentów i prace R&D. Opracowanie nowej architektury
      > dla kasiastego i przede wszsytkim doświadczonego Intela zajmuje co najmniej 3
      > lata. Obecnie procesor jest trochę bardziej skomplikowany niż 20 lat temu. Jakb
      > y
      > to było taki proste to Francuzi już dawno by klepali swoje procki.

      Nie przesadzajmy. Np. czemu jak te patenty sa tak straszne to egzystuja i Intel
      i AMD w tym samym sektorze? A Intel byl pierwszy i mimo to AMD mogl zaczac
      niezalezny rozwoj.
      Ale fakt na Swiecie w tym zakresie elektroniki (a nie jest ona az taka wielka
      liczac wszystkie uklady scalone) wystarczy 2 duze firmy. Europa zachodnia idzie
      inna droga. Wlasnie tak (tez) poprzez Drezdno coraz wiecej prac R&D dla
      procesorow AMD jest wykonywanych nie w USA. Podawalem linki. Zreszta i Intel tak
      robi. Po prostu firmy sa coraz bardziej miedzynarodowe i to w caly zakresie. tez
      R&D. Wiem o Texas Instrument czy Atmel, niby amerykanskie firmy a spora czesc
      ich R&D jest robiona gdze indziej. Tendencja rosnaca. to widac tez i w broniach,
      nawet w temacie tego watku. Tez F35. Nie zebym mial cos przeciw temu, normalna
      kolej rzeczy ale smieszy mnie zadufanie martkow, i11 itp w taka przewage USA.
      Zreszta w USA coraz mniej sie oplaca byc od techniki. Lepiej zarabiaja finansowi
      zonglerzy i tam ida ludzie. I tego sa wlasnie takie efekty. Ten kryzys finansowy.
      Zreszta czytam ze i w Rosji sa R&D dla Intela, wiem ze Microchip ma zepol nawet
      w Indiach. I tak to know-how rozlazi sie po Swiecie. I slusznie.



      > A przerzucaj się. Będzie śmiesznie jak uzmysłowisz sobie, że komputer to nie
      > tylko kupka krzemu ale i kilka milionów linii kodu każdego programu, od systemu
      > operacyjnego poczynając, na aplikacjach użytkowych kończąc. Z tego właśnie
      > powodu M$ ma niemal monopol na rynku komputerów osobistych. Bez oprogramowania
      > nic nie zdziałasz.

      Ales Ty madrala! Chcesz MI cos powiedziec? Przeciez to ja (z moimi ludzmi)
      programuje moje procesory i co znaczy nowa familia wiem doskonale. Twoich rad
      napewno nie potrzebuje. Zreszta i tak nie rozumiesz co powiedzialem o zmianie
      familii z Microchip na ARM. Bo akurat z Bilem z Okienka to nic nie ma wspolnego
      a Ty sie o tym rozpisales.
      Nastepny amator elektroniki z nosem w pismie "Chip".

      Pozdrowienia
      • matrek Re: l1 07.08.08, 21:20
        jorl napisał:


        > Nie przesadzajmy. Np. czemu jak te patenty sa tak straszne to egzystuja i Intel
        > i AMD w tym samym sektorze? A Intel byl pierwszy i mimo to AMD mogl zaczac
        > niezalezny rozwoj.



        Bo AMD poszedl inna ścieżką. I to jest tajemnica sukcesu tej firrmy - powod
        dlaczego nie pogrązyla sie jak kilku innych poprzedników, ktorzy probowali
        scigac sie z Intelem


        > Nastepny amator elektroniki z nosem w pismie "Chip".


        Chip jest dla przedszkolakow i graczy w gry komputerowe. A wlasciwie nawet nie
        dla tych ostatnich, bo ci potrzebują świezych informacji.


        >
      • zarat.hustra Re: l1 07.08.08, 21:31
        jorl napisał:


        > inna droga. Wlasnie tak (tez) poprzez Drezdno coraz wiecej prac R&D dla
        > procesorow AMD jest wykonywanych nie w USA. Podawalem linki. Zreszta i Intel ta
        > k
        > robi. Po prostu firmy sa coraz bardziej miedzynarodowe i to w caly zakresie.


        Jorl, zaraz zrobisz z AMD firme europejską.
        Tymczasem z UE wzięła tylko 200 mln EURO dotacji, co bylo warunkiem nie
        zamkniecia Drezdna, po tym gdy wyrzucila z kieszeni 2 mld dolarow zeby kupić ATI.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka