Dodaj do ulubionych

Naiwne pytanie x+3; self-made broń ppanc.

02.08.08, 16:33
Już o to pytałem, ale odpowiedzi mnie nie zaspokoiły i temat dręczy
mnie nadal: Czy są bezspornie i udokumentowane fakty zniszczenia
czołgu przy pomocy koktailu Mołotowa? A priori odrzucam wyjaśnienia,
z płonąca benzyna (pół litra parującego płynu?)tak rozgrzewa
pancerz, że piecze załogę ,że płonący płyn wpływa przez szczeliny,
pomijam czołgi o otwartym przedziale silnikowym itp.
I : czy są udokumentowane przypadki zniszczenia niemieckich czołgów
w Powstaniu Warszawskim (PIAT, koktail) ?
Obserwuj wątek
    • hiperrealizm Dlaczego 02.08.08, 16:43
      tylko 0.5 litra?
      Dlaczego benzyna?
      ====================
      Przecież na czołg mogło polecieć kilka, kilkanaście butelek.
      Przecież to nie musiała być benzyna. Mogły byc to mieszanki róznych
      ropopochodnych (i nie tylko ropopochodnych)
      PS
      bez dostatecznej ilości tlenu w powietrzu żaden pojazd z silnikiem
      spalinowym daleko nie zajedzie.
      A i załoga też musi czymś oddychać.
      A moze się jednak mylę....
    • marek_boa Re: Naiwne pytanie x+3; self-made broń ppanc. 03.08.08, 09:10
      Są! W czasie Wojny Zimowej Rosjanie stracili dość sporo czołgów właśnie od
      butelek zapalających! Problem musiał być ,że się tak wyrażę palący bo po
      pierwszym etapie walk na czołgach zaczęto montować sprężynujące siatki ,które
      odbijały butelki nie tłukąc ich! Po za tym butelki zapalające i "koktajle
      Mołotowa" produkowane FABRYCZNIE w ZSRR miały tylko ze sobą wspólny efekt
      działania czyli podpalenie jakiegoś obiektu! Różniły się za to zawartością!
      - Butelka zapalająca zawierała zazwyczaj JAKĄKOLWIEK ciecz zapalającą (np.
      mieszankę benzyny z olejem) + szmata jako zapalnik
      - Koktajl Mołotowa zawierał mieszankę fosforowo-benzynową o nazwie "KS" - nie
      był potrzebny zapalnik
      - Działanie takich erzac-granatów polegało na rozlaniu mieszanki zapalającej na
      obiekcie i podpaleniu go!
      - Twoje Pominięcie ze względu na "....że płonący płyn wpływa przez
      szczeliny"... jest niestety błędem Foolproof! Nie licząc czołgów pływających lub
      nielicznych czołgów przystosowanych do przekraczania przeszkód wodnych po
      dnie(oczywiście mówimy o II WŚ) to "szczelnych czołgów" raczej w tedy nie było!
      To samo jeśli chodzi o przedziały silnikowe w czołgach - wszelkiej maści kratki
      wentylacyjne i czerpnie powietrza do chłodzenia silnika to idealne miejsca do
      wciekania mieszanki zapalającej! W tamtych czasach czołgi były ,że się tak
      wyrażę przesycone wszelkimi olejami,smarami a są to jednak substancje łatwopalne!
      -Pozdrawiam!
      • marek_boa Re: PS. 03.08.08, 09:14
        Swego czasu oglądałem zdjęcie podręcznej manufaktury w ZSRR produkującej
        "butelki zapalające" z ...łusek pocisków 76,2 mm! Łuska miała pozaginane brzegi
        otworu po pocisku nie licząc wystającego kawałka szmaty z jednego boku!
        -Pozdrawiam!
        • foolproof Koktail Mołotowa i inne płyny 03.08.08, 11:47
          O ile mogę to sobie wyobrazić - nie ma możliwości, żeby płonący płyn
          (czyli ogień) przeciekł przez szczelinę. Pomińmy wojnę zimową,
          rozumiem, że NIE ma udowodnionych przypadków zniszczenia czołgu przy
          pomocy butelki. Oczywiście jeżeli wylać by na niego cysternę
          napalmu...
          • marek_boa Re: Koktail Mołotowa i inne płyny 03.08.08, 12:03
            Znaczy się dlaczego według Ciebie nie ma możliwości by mieszanka zapalająca
            przeciekła przez szczeliny?! Toż to nadal jest ciecz i to dość rzadka?! Po za
            tym jakich dowodów Żądasz by się przekonać?! W literaturze dotyczącej działań
            zbrojnych od wojny domowej w Hiszpanii aż po konflikty w latach 50-tych jest
            mnóstwo cytrynowa siła opisów użycia butelek zapalających/koktajli Mołotowa w
            walce z czołgami i to skutecznie!
            - Napalm to inna para kaloszy! Ma konsystencję żelu i bardzo dużo większą
            lepkość niż płyny zapalające!
            -Pozdrawiam!
            • foolproof Re: Koktail Mołotowa i inne płyny 03.08.08, 15:33
              A bo istnieje np. tzw. lampa Davy'ego dawniej popularna w
              górnictwie: płomień był osłonięty metalową siatką przez którą
              PŁOMIEŃ się nie przedostawał - była używana w kopalniach metanowych.
              Ale może się mylę, żle zrozumiałem itp., tym nie mniej nikt nie
              powołał się tu na istniejący dowód zniszczenia czołgu IIWŚ
              butelką.
              • axx611 Re: Koktail Mołotowa i inne płyny 03.08.08, 16:06
                Butelek uzywano i uzywa sie nadal ale czolg jest raczej trudno
                zapalic tak z glupia frant. Takie opisy publikuje sie dla amatorow a
                mlodziezy w szczegolnosci. Powiedzmy "Tygrys pali sie jasniej" cos
                takiego pamietam.
                Rowniez butelke nie zapala sie szmata. Szmata moze byc wilgotna a
                dziura w butelce mala. Zatem klasyka konspiracyjna mowi ze butelka
                musi byc...zakorkowana korkiem. W korek nalezy wsadzic tzw.zimny
                ogien choinkowy. Zapalony raz nie gasnie a bardzo dobrze rozgrzewa
                druciany rdzen (do czerwonosci) tym samym powoduje niezawodne
                zapalenie mieszanki z rozbitej butelki.
                Lepszy jest oczywiscie granat no ale jak sa tylko checi to moze byc
                i butelka uprzednio wyprozniona do dna bo dobrze jest sie napic
                przed atakiem dla zwiekszenia swojego bohaterstwa.
              • speedy13 Re: Koktail Mołotowa i inne płyny 03.08.08, 22:23
                Hej

                Wiem o co ci chodzi, tzw. średnica krytyczna na przeniesienie
                płomienia (przez za małą dziurkę nie przejdzie). Ale tu nie chodzi o
                jakieś mikro-szczelinki tylko o spore otwory wentylacyjne ("kratki")
                na górnym pancerzu nad przedziałem silnikowym. Silnik spalinowy tak
                w ogóle bardzo dużo powietrza "ciągnie". Jest więc szansa zassania
                tego czy owego przez owe otwory. Być może w trakcie takiego
                zasysania przez otwory owa płonąca mieszanka mogłaby zgasnąć - a być
                może przeciwnie, silny strumień powietrza jeszcze bardziej by ją
                podsycił.
                Ponadto w czołgach rosyjskich (nie wiem czy wszystkich) stosowano tę
                technikę do wspomagania wentylacji - silnik pobierał powietrze z
                przedziału załogi wymuszając napływ świeżego z zewnątrz. W sytuacji
                rozbicia butelki na wieży być może doszłoby do takiego "zassania"
                przez szczeliny włazów - a być może nie.
                Myślę że efekt jest w pierwszej kolejności psychologiczny. Nikt
                przecież nie może tolerować że mu się czołg pali - niezależnie od
                tego jak mocno. Musi się wycofać i ugasić. Więc przynajmniej na
                jakiś czas jest wyłączony z akcji. A jeżeli w jednym przypadku na
                iks pożar rozszerzy się tak że nie da się go opanować i czołg
                spłonie to już jesteśmy do przodu - na pewno cena tych wszystkich
                butelek i benzyny które zużyliśmy nie przekroczyła ceny czołgu :)
                Ale faktem jest że butelki zapalające musiały być uważane za jakoś
                skuteczne, gdyż nie tylko rozmaici partyzanci i powstańcy ale nawet
                całkiem zaawansowane armie - brytyjska i amerykańska - także je
                sobie zafundowały (fakt że na niewielką skalę ale były).
                • axx611 Re: Koktail Mołotowa i inne płyny 03.08.08, 23:42
                  Z tego co wiadomo to arabscy partyzanci nie uzywaja butelek z tej
                  prostej przyczyny ze nie pija alkoholu i nie maja butelek.
                  Ale lubia sie obkladac roznej masci materialami wybuchowymi i po
                  prostu detonowac co jest jednoczesnie przyjemnoscia i gwarantowanym
                  pobytem w niebiosach o ile takowe istnieja.
                  Ostatnie widoczne uzycie butelek bylo podobno w Gdansku gdzie
                  komitet naszej partii palil sie jasno i pieknie.
              • crannmer Re: Koktail Mołotowa i inne płyny 04.08.08, 22:18
                foolproof napisał:

                > A bo istnieje np. tzw. lampa Davy'ego dawniej popularna w
                > górnictwie: płomień był osłonięty metalową siatką przez którą
                > PŁOMIEŃ się nie przedostawał - była używana w kopalniach metanowych.
                > Ale może się mylę, żle zrozumiałem itp.,

                Tak.
                Mechanizm powodujacy nieprzechodzenie samego plomienia przez dosc gesta siatke
                miedziana nie ma nic wspolnego z przeciekaniem plonacego plynu przez wzglednie
                szerokie nieszczelnosci pancerza czy kratownice pokryw przedzialu napedowego i
                transmisji.

                A pozar benzyny i jej par zebranych w wannie przedzialu napedowego czolgow
                niemieckich, czy tez oleju silnikowego rozlanego zwykle po podlodze przedzialu
                silnikowego w czolgach rosyjskich jest zagrozeniem jak najbardziej realnym.

                tym nie mniej nikt nie
                > powołał się tu na istniejący dowód zniszczenia czołgu IIWŚ
                > butelką.
        • wladca_pierscienii Re: wojskowa lampa naftowa :-D 04.08.08, 09:20
          marek_boa napisał:

          > Swego czasu oglądałem zdjęcie podręcznej manufaktury w ZSRR
          produkującej
          > "butelki zapalające" z ...łusek pocisków 76,2 mm! Łuska miała
          pozaginane brzegi
          > otworu po pocisku nie licząc wystającego kawałka szmaty z jednego
          boku!
          > -Pozdrawiam!

          młody jesteś i NIE pamiętasz polskiej literatury
          o (L)WP w czasie wojny

          to co opisujesz to jest... LAMPA NAFTOWA !!!!
          :-D

          wielkość łuski - cóż - zależy jak wielkie pomieszczenie
          miała oświetlać
          • marek_boa Re: wojskowa lampa naftowa :-D 04.08.08, 22:08
            W_P może i jestem "młody" ale zdjęcie przedstawiało walki w Stalingradzie a
            zaintrygował mnie podpis ,że jest to "wytwórnia" improwizowanej broni
            przeciwpancernej! Kłócić się nie zamierzam bo i jest szansa ,że Ty Masz rację!:)
            -Pozdrawiam!
            • wladca_pierscienii Re: wojskowa lampa naftowa :-D 05.08.08, 08:16
              marek_boa napisał:

              > W_P może i jestem "młody"

              tzn. MŁODSZY niż się dotąd kreowałeś

              > Kłócić się nie zamierzam bo i jest szansa ,że Ty Masz rację!:)

              to są najsilniejsze wyrazy uznania,
              jakie od ciebie dostałem przez te parę lat :-)

              NA PEWNO mam tu rację :-)
              w opowiadaniach o żołnierzach (L)WP występowała taka
              lampa naftowa - tyle, że raczej łuska była mniejszych kalibrów
              • marek_boa Re: wojskowa lampa naftowa :-D 05.08.08, 21:17
                "Młodszy" niż się kreowałem?!:) Teraz to mnie skomplementowałeś!:) Niestety
                jeśli Czytasz forum od "dechy do dechy" to sam Powinieneś się już Doliczyć ,że
                te moje "Mickiewiczowskie czterdzieści i cztery" mam jak w mordę strzelił!:)!
                - Widzisz sęk w tym ,że na taką "lampę naftową" to jednak deczko za duża ta
                łuska( znaczy się za wysoka), a na zdjęciu było tego od cholery i ciut ciut!
                -Pozdrawiam!
                P.S. Spróbuję poszukać tego zdjęcia i jeszcze raz mu się przyjrzeć!
                • wladca_pierscienii Re: wojskowa lampa naftowa :-D 06.08.08, 08:19
                  taka frontowa lampa naftowa
                  CHYBA jest opisana w książce:
                  Janusz Przymanowski: "Tajemnica wzgórza nr 117"
      • wladca_pierscienii Re: "koktajl Mołotowa" 04.08.08, 09:23
        marek_boa napisał:

        > Po za tym butelki zapalające i "koktajle
        > Mołotowa" produkowane FABRYCZNIE w ZSRR miały tylko ze sobą
        > wspólny efekt
        > działania czyli podpalenie jakiegoś obiektu! Różniły się za to
        zawartością!
        > - Butelka zapalająca zawierała zazwyczaj JAKĄKOLWIEK ciecz
        zapalającą (np.
        > mieszankę benzyny z olejem) + szmata jako zapalnik
        > - Koktajl Mołotowa zawierał mieszankę fosforowo-benzynową o
        nazwie "KS" - nie
        > był potrzebny zapalnik

        ja gdzieś RAZ czytałem
        że nawzę "koktajl Mołotowa"
        nadali swoim butelkom fińscy żołnierze
        w czasie Wojny Zimowej 1939-1940
        (niby aluzja do paktu Ribbentrop-Mołotow)
    • wladca_pierscienii Re: pytanie: self-made broń ppanc. 04.08.08, 09:15
      temat był w latach poprzednich
      WIELOKROTNIE wałkowany na tym forum
      (hmm... taki temat mógłby być przyszpilony na stałe :-D )

      poszukaj prze forumową wyszukiwarkę:

      1) "jak zniszczyć tygrysa"

      2) "workiem cementu w czołg"
      "worek cementu w czołg"
      "worek cementu w czolg"

      3) "jak zniszczyć czołg"
      "jak zniszczyc czolg"

      4) " strzelić/strzelil czołgowi do lufy"
      • foolproof Odpowiedź: self-made broń ppanc. 04.08.08, 15:44
        Czyli wynika z powyższego, że butelka nie jest skuteczną bronią
        ppanc.
        Cbdo.
        Ale rzucona na nowoczesny pancerz aktywny chyba może postraszyć?
        • ignorant11 Re: Odpowiedź: self-made broń ppanc. 04.08.08, 16:00
          foolproof napisał:

          > Czyli wynika z powyższego, że butelka nie jest skuteczną bronią
          > ppanc.
          > Cbdo.
          > Ale rzucona na nowoczesny pancerz aktywny chyba może postraszyć?


          Sława!

          Tak jakbys porównywał samoloty z IIWS ze wspołczesnymi...

          W czasie studium wojskowego oficerowie pytani o problem twierdzili,że
          wspołczesnego czołgu z lat 80tych nie dawalo sie juz zniszczyc butelka z benzyna.

          W Powstaniu Warszawskim zniszczono 300czołgów, zapewne znaczna ich cześć butelkami.

          A jakich dowodów żądasz?

          Doktoratu nt skutecznosci butelek?


          Nie znam...
          :)

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • foolproof self-made broń ppanc. 04.08.08, 18:44
            300 (trzysta ?), włóż to między bajki.
        • azm2 Re: Odpowiedź: self-made broń ppanc. 04.08.08, 16:02
          Ale rzucona na nowoczesny pancerz aktywny chyba może postraszyć?

          Czy pancerz aktywny jest łatwopalny? chyba nie jest, bo nie byłby używany jako
          pancerz.
        • wladca_pierscienii Re: Odpowiedź: self-made broń ppanc. 05.08.08, 08:22
          foolproof napisał:

          > Czyli wynika z powyższego, że butelka nie jest skuteczną bronią
          > ppanc.
          > Cbdo.

          ????????????????????
          w czasie II Wojny Św. była skuteczną bronią

          a że teraz nie jest używana?
          - czy na współczesne czołgi już nie działa?
          - czy po prostu za ok. 100$ dostać pocisk do RPG
          który jest skuteczniejszą bronią???

          > Ale rzucona na nowoczesny pancerz aktywny chyba może postraszyć?

          hmm...
          ja bym do odpalania pancerza radioaktywnego użył
          przenośnego lasera :-)
          • speedy13 Re: Odpowiedź: self-made broń ppanc. 05.08.08, 11:29
            Hej

            wladca_pierscienii napisał:

            > foolproof napisał:
            >
            > > Czyli wynika z powyższego, że butelka nie jest skuteczną bronią
            > > ppanc.
            > > Cbdo.
            >
            > ????????????????????
            > w czasie II Wojny Św. była skuteczną bronią
            >
            > a że teraz nie jest używana?
            > - czy na współczesne czołgi już nie działa?

            Nooo w dużym stopniu tak właśnie jest. W tej chwili w czołgach są
            bardzo rozbudowane automatyczne systemy gaśnicze. Jeśli w przedziale
            napędowym pojawi się płomień, automatycznie uruchamia to wydajne
            gaśnice halonowe czy śniegowe. W II wojnie też się zdarzało, co
            lepsze czołgi miewały podobne systemy już wtedy(Panther, czołgi
            amerykańskie) choć znacznie prostsze.
            Z kolei w przedziale bojowym z reguły utrzymywane jest lekkie
            nadciśnienie ze względu na obronę przeciwchem. Więc raczej nie ma
            możliwości zassania do środka czegokolwiek.

            > - czy po prostu za ok. 100$ dostać pocisk do RPG
            > który jest skuteczniejszą bronią???

            To jest w ogóle przyczyna podstawowa. Zauważ, że niemal wyginęły
            także ręczne granaty ppanc. Po prostu szansa że uda się podejść do
            czołgu na odległość rzutu granatem zrobiła się maleńka. A jeszcze
            wyjść z tego z życiem... Wiadomo że piechota współdziałająca z
            czołgami miała za zadanie udaremnić takie próby. Tyle że czołgi się
            od piechoty często odrywały z różnych względów i wtedy były bardziej
            narażone że się ktoś podkradnie. A teraz istnieją BWP i piechota
            może wjechać nimi praktycznie wszędzie tam gdzie podążają czołgi.
            >
            > > Ale rzucona na nowoczesny pancerz aktywny chyba może postraszyć?

            Trudno powiedzieć. Prawdopodobnie kasety pancerza reaktywnego nie
            zapalają się zbyt łatwo. Może gdyby pożar potrwał dłużej, jakby
            rzucić całe mnóstwo tych butelek... a może i tak by z tego nic nie
            było.
            • wladca_pierscienii Re: Odpowiedź: self-made broń ppanc. 05.08.08, 12:48
              speedy13 napisał:

              > > foolproof napisał:
              > >
              > > > Ale rzucona na nowoczesny pancerz aktywny chyba może
              postraszyć?
              >
              > Trudno powiedzieć. Prawdopodobnie kasety pancerza reaktywnego nie
              > zapalają się zbyt łatwo.

              to raz

              > Może gdyby pożar potrwał dłużej, jakby
              > rzucić całe mnóstwo tych butelek... a może i tak by z tego nic nie
              > było.

              dwa: podejrzewam, że wybuch jednej kasety
              zgasiłby płomień na pancerzu

              dlatego zaproponowałem laser :-)
              • marek_boa Re: Odpowiedź: self-made broń ppanc. 05.08.08, 23:06
                Podejrzewam W_P ,że i laser nie bardzo mógł by spowodować zapalenie się
                "kostki" pancerza ERA! Weź pod uwagę ,że materiał wybuchowy w takiej "kostce"
                znajduje się za stalową płytką,zaś eksplozja w "kostce " następuje pod
                działaniem ciśnienia wywoływanego strumieniem kumulacyjnym! Na niektórych
                zdjęciach z I Wojny Czeczeńskiej są całkowicie spalone wraki T-72 (z pierwszą
                wersją pancerza ERA),których pancerz reaktywny pozostał nienaruszony! Ileż
                trzeba by zużyć energii by wiązka lasera przetopiła płytkę?!
                -Pozdrawiam!
                • wladca_pierscienii Re: Odpowiedź: self-made broń ppanc. 06.08.08, 08:02
                  marek_boa napisał:

                  > Podejrzewam W_P ,że i laser nie bardzo mógł by spowodować
                  zapalenie się
                  > "kostki" pancerza ERA! Weź pod uwagę ,że materiał wybuchowy w
                  takiej "kostce"
                  > znajduje się za stalową płytką, (...) Ileż
                  > trzeba by zużyć energii by wiązka lasera przetopiła płytkę?!

                  Aaaaa....
                  o tym nie wiedziałem
                  wycofuję się z pomysłu użycia lasera
    • ignorant11 Butelka zapalająca 04.08.08, 16:10
      Sława!

      pl.wikipedia.org/wiki/Butelka_zapalaj%C4%85ca
      Jak widac Polacy robili najbardziej zaawansowane...

      Podam jeszcze jeden sposób na zapalnik.

      Kwas siarkowy lub azotowy- w kazdym razie silnie utleniajacy.

      Rozpuscic w nim nadmanganian potasowy i zamoczonym w roztworze tamponem owinac
      butelkę w chwili zetkniecia sie z płynem z rozbitej butelki zapali sie bardzo
      szybko...


      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
    • crannmer Fakty 05.08.08, 22:44
      foolproof napisał:

      > Czy są bezspornie i udokumentowane fakty zniszczenia
      > czołgu przy pomocy koktailu Mołotowa?

      Cala kupa.
      Np. z Budapesztu 1956, czy tez z Czechoslowacji w 1968.

      Przyklad:
      www.stern.de/unterhaltung/fotografie/:%0A%09%0960-Jahre-Die-Jahre/627096.html?cp=22
      • misza_kazak :) Jakie fakty ? :) 06.08.08, 08:56
        crannmer napisał:

        > foolproof napisał:
        >
        > > Czy są bezspornie i udokumentowane fakty zniszczenia
        > > czołgu przy pomocy koktailu Mołotowa?
        >
        > Cala kupa.
        > Np. z Budapesztu 1956, czy tez z Czechoslowacji w 1968.


        Cranmerze, nie gadaj bzdur. Czy ty naprawde nie odrozniasz
        pojecie "zniszczony czolg" i "unieruchomiony" czolg ? :))
        • crannmer Takie 06.08.08, 19:11
          misza_kazak napisał:

          > Cranmerze, nie gadaj bzdur. Czy ty naprawde nie odrozniasz
          > pojecie "zniszczony czolg" i "unieruchomiony" czolg ? :)

          Ja na podanym zdjeciu widze zaloge opuszczajaca plonacy od przedzialu napedowego
          czolg i oslaniajaca sie bronia reczna przed niewidocznymi na zdjeciu powstancami.

          Takich i podobnych zdjec z Wegier 1956 i Czechoslowacji 1968 mozna znalezc w
          wolnej prasie legion.

          Wynik 30 sekund szukania w guglu:

          www.infopartisan.net/archive/1967/images/panzer.jpg
          www.jugendopposition.de/fileadmin/Redaktion/Bilder/Folgeseite/f_MDA_FO_10372.jpg
          www.dradio.de/dkultur/sendungen/zeitreisen/781847/bilder/image_1/
          www.radio.cz/pictures/historie/1968srpen1.jpg
          Szczegolnie ten zostal skutecznie unieruchomiony :-)
          www.lima-wiederladetechnik.de/Krieg/Bilder/Rote-Armee-in-Ungarn-kaputt.jpg
          To, ze zglachszlachtowana i cenzurowana prasa radziecka o czyms nie informowala,
          nie jest dowodem na nieistnienie tego czegos. Imperialne niesienie bratniej
          pomocy nie odbylo sie bez strat.
          • misza_kazak Re: Takie 06.08.08, 19:26
            crannmer napisał:

            > Ja na podanym zdjeciu widze zaloge opuszczajaca plonacy od
            przedzialu napedoweg
            > o
            > czolg i oslaniajaca sie bronia reczna przed niewidocznymi na
            zdjeciu powstancam
            > i.

            Ale gdzie jest zniszczony czolg?
            Jesli nie wiesz to powiem, ze zniszczonym uwaza sie czolg, ktory nie
            nadaje sie do naprawy i idzie na zlom.
            • crannmer Re: Takie 06.08.08, 19:45
              misza_kazak napisał:

              > Ale gdzie jest zniszczony czolg?

              Obejzyj sobie podane linki. Z pewnoscia go znajdziesz.
              Albo pogugluj sam.

              > Jesli nie wiesz to powiem, ze zniszczonym uwaza sie czolg, ktory
              > nie nadaje sie do naprawy i idzie na zlom.

              Propagandowe gadanie w stylu "a bo trzy kolka sa sprawne".
              Opuszczony w obliczu przeciwnika i wypalony czolg wypada z akcji i jest strata.
              Az do naprawy w zakladach fabrycznych (o ile uda sie go ewakuowac, co w
              warunkach odwrotu moze byc czasem trudne). A czasami na zawsze, bo dobrze
              wypalony czolg z racji rozhartowania nadaje sie na zlom (albo co najwyzej na
              lekkoopancerzony ciagnik).

              A na dokladke zycze milego naprawiania tego czolgu po akcji w Budapeszcie 1956:
              www.lima-wiederladetechnik.de/Krieg/Bilder/Rote-Armee-in-Ungarn-kaputt.jpg
              • misza_kazak Re: Takie 06.08.08, 19:56
                crannmer napisał:

                > Propagandowe gadanie w stylu "a bo trzy kolka sa sprawne".

                Ty o sobie ?

                > Opuszczony w obliczu przeciwnika i wypalony czolg wypada z akcji i
                jest strata.

                POdaj zrodlo w ktorym tak sie okresla zniszczony czolg.

                > A na dokladke zycze milego naprawiania tego czolgu po akcji w
                Budapeszcie 1956:
                > www.lima-wiederladetechnik.de/Krieg/Bilder/Rote-Armee-in-Ungarn-kaputt.jpg

                :)))))))))))))
                Ty naprawe uwazasz ze takie zniszczenia czolg otrzymal od koktaila
                molotowa ?!?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka