bmc3i 13.11.08, 20:03 fakty.interia.pl/tylko_u_nas/news/jak-dzisiaj-wygladalaby-wojna-polski-z-rosja,1163043,3439,2 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
grogreg Re: Zabawa w wojne poslko ruską 13.11.08, 21:07 Strasznie jednostronne podejście. Niedowartościowanie polskiego lotnictwa, które już w momencie narastania napięcia zostałoby zapewne przebazowane do baz w Niemczech i Danii. To samo z tankowcami i gazowcami. Przecenione też zostały Systemy S-300. Widać, że autor jest pod wrażeniem ich mitologii i kompletnie nie wie o czym pisze.. Po pierwsze przecenia je, po drugie......zdaje się system S-300 jest na wyposażeniu obrony p.lot Rosji. Co miałby robić na terenie Polski? To ochrony wojsk służą Tory, Buki i Tunguski. S-300 były by zgrupowane wokół kluczowych celów w Rosji - w końcu trwa wojna ze zgniłym zachodem. Generalnie artykuł nie odbiega od poziomu gazety z której pochodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Nie sądze by NATO (w sensie Niemcy-Francja-Włochy) 18.11.08, 21:05 mieszały się w tą awanturę. Jeśli Rosja miałaby zaatakować Polskę musiałaby zostać potężnie sprowokowana (próba militarnej tzw. "demokratyzacji" Białorusi, czy jakaś inna amerykańska prowokacja najcięższego kalibru). Nie sądzę by Niemcy czy Francuzi chcieli umierać za proamerykańskie zboczenia Polaków (wybaczcie ale po prostu nie widzę innej przyczyny wojny z Rosją), nie sądzę też by okupacyjne wojska anglosaskie w Niemczech sprowokowały neutralne Niemcy do sojuszu z Rosją. A ci "ukraińscy sojusznicy" to byłaby garstka banderowców z Zachodniej Ukrainy, którzy mieliby niezły dylemat walcząc po stronie jednego śmiertelnie znienawidzonego wroga przeciw drugiemu. No a Wojsko Polskie rzeczywiście zostałoby zmasakrowane w pierwszych dniach wojny, przecież to zupełnie nie ten kaliber obu rywali. Nie rozumiem tylko tej pogardy dla rosyjskich pilotów. Nieudolność USAF w dogfight owiana jest wręcz czarną legendą, jedyni przeciwnicy jakich mieli podczas konfliktu zbrojnego to "ślepe i głuche" lotnictwo krajów trzeciego świata. Odpowiedz Link Zgłoś
kstmrv Re: Zabawa w wojne poslko ruską 13.11.08, 21:12 Te wypociny wyglądają na kolejny sponsorowany artykulik w celu "przekonania" opinii publicznej w Polsce do zakupu Patriotów za ciężkie miliardy $ (rzekoma efektywnośc bombardowań przez rosyjskie samoloty dowolnych celi na terenie Polski). Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zabawa w wojne poslko ruską 13.11.08, 21:31 kstmrv napisał: > Te wypociny wyglądają na kolejny sponsorowany artykulik w > celu "przekonania" opinii publicznej w Polsce do zakupu Patriotów za > ciężkie miliardy $ (rzekoma efektywnośc bombardowań przez rosyjskie > samoloty dowolnych celi na terenie Polski). Ty to we wszystkim doszukijesz sie spisku ciemnych sil. Po pierwsze, dlaczego akurat do kupienia patriotow mialby ten system zachecac, po drugie - czy nowy system obrony ziemia powietrze nie jest - twierdzisz - nam potrzebny? Odpowiedz Link Zgłoś
kstmrv Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 00:20 bmc3i napisał: > kstmrv napisał: > > > Te wypociny wyglądają na kolejny sponsorowany artykulik w > > celu "przekonania" opinii publicznej w Polsce do zakupu Patriotów za > > ciężkie miliardy $ (rzekoma efektywnośc bombardowań przez rosyjskie > > samoloty dowolnych celi na terenie Polski). > > > > Ty to we wszystkim doszukijesz sie spisku ciemnych sil. Taki jest świat :) Ja i tak szukam tylko drugiego, najwyżej trzeciego dna - piąte, szóste (niemówiąc o głębszych) dno to już zdecydowanie powyżej moich możliwości odkrywania prawdy :) > Po pierwsze, dlaczego akurat do kupienia patriotow mialby ten system zachecac, > po drugie - czy nowy system obrony ziemia powietrze nie jest - twierdzisz - nam > potrzebny? > Jest potrzebny - ale dostosowany do możliwości finansowych państwa. A nie ładowanie ciężkiej kasy w amerykańską zbrojeniówkę, nieprzymierzajac jak plan Paulsona w prywatne banki. A w razie ograniczonego użycia przez Rosjan rakiet z głowicami atomowymi (np. krótkiego zasiegu z mobilnych wyrzutni kołowych, czy odpalonych spod Tu22 / Tu160) i tak nic nam PAC-3 nie pomogą. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 00:27 kstmrv napisał: > Jest potrzebny - ale dostosowany do możliwości finansowych państwa. Ech te "mozliwosci finansowe panstwa". Na inny system nas bardziej stac? > A nie ładowanie ciężkiej kasy w amerykańską zbrojeniówkę, Ponawiam pytanie - skad teza ze o promocje Patriot akurat w tym artykule chodzi? > nieprzymierzajac jak plan Paulsona w prywatne banki. > A w razie ograniczonego użycia przez Rosjan rakiet z głowicami > atomowymi (np. krótkiego zasiegu z mobilnych wyrzutni kołowych, czy > odpalonych spod Tu22 / Tu160) i tak nic nam PAC-3 nie pomogą. A skad to zalozenie? Z newsów rosyjskiej prasy o nieprzechwytywalnosci Iskandera? PAC-3 wlasnie do przechwytywania taktycznych pociskow balistycznych zostal stworzony. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 00:35 A co z posickami skrzydlatymi(czy tez manewrujacymi) odpalanymi np. z samolotow? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 00:40 browiec1 napisał: > A co z posickami skrzydlatymi(czy tez manewrujacymi) odpalanymi np. > z samolotow? Patriot jest stanie zwalczac nawet niewielkie przeciez pociski antradarowe, a pociskimanewrujace sa zwykle znacznie wieksze i wolniejsze. Radar Patriot posiada zreszta asystem HACM (High Altitude Cruise Missile), przeznaczony do sledzenia i namierzania wlasnie pociskow manewrujacych wystrzeliwanych z samolotow (stad to ...High Altitude) Odpowiedz Link Zgłoś
kstmrv Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 00:39 bmc3i napisał: > > A skad to zalozenie? Z newsów rosyjskiej prasy o nieprzechwytywalnosci Iskander > a? > > PAC-3 wlasnie do przechwytywania taktycznych pociskow balistycznych zostal > stworzony. > Jaki zasieg i maksymalny pułap ma PAC-3 ? Wystarczy że eksplozja głowicy nastapi kilka km powyżej maksymalnego pułapu PAC-3. Dopiero THAAD broni na dużych pułapach. Chyba że ... ach, to o to ci Matrek chodzi ? Marzysz żeby Polska zakupiła THAAD-y ? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 00:42 kstmrv napisał: > bmc3i napisał: > > > > > A skad to zalozenie? Z newsów rosyjskiej prasy o > nieprzechwytywalnosci Iskander > > a? > > > > PAC-3 wlasnie do przechwytywania taktycznych pociskow > balistycznych zostal > > stworzony. > > > > Jaki zasieg i maksymalny pułap ma PAC-3 ? Wystarczy że eksplozja > głowicy nastapi kilka km powyżej maksymalnego pułapu PAC-3. Dopiero > THAAD broni na dużych pułapach. > Chyba że ... ach, to o to ci Matrek chodzi ? Marzysz żeby Polska > zakupiła THAAD-y ? Kiepska prowokacja. Odpowiedz Link Zgłoś
aso62 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 00:44 kstmrv napisał: > Jaki zasieg i maksymalny pułap ma PAC-3 ? Wystarczy że eksplozja > głowicy nastapi kilka km powyżej maksymalnego pułapu PAC-3. A co ci da eksplozja kilka kilometrów powyżej pułapu PAC-3? Odpowiedz Link Zgłoś
kstmrv Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 01:14 aso62 napisał: > kstmrv napisał: > > > Jaki zasieg i maksymalny pułap ma PAC-3 ? Wystarczy że eksplozja > > głowicy nastapi kilka km powyżej maksymalnego pułapu PAC-3. > > A co ci da eksplozja kilka kilometrów powyżej pułapu PAC-3? Primo to tych Patriotów, jesli wogóle będą, to będzie conajwyżej kilka i będą rozmieszczone punktowo w kilku najważniejszych tylko miejscach. Cała reszta Polski będzie nie broniona przez nie. Secundo nawet w tych punktowych miejscach (np. centrum Warszawy) to eksplozja jądrowa powyżej pułapu PAC-3 i tak spowoduje opad promieniotwórczy na całe miasto, które już nie będzie sie potem nadawać do zamieszkania. Pomijam juz rozbłysk eksplozji, który wszystkim pouszkadza wzrok. No i jakaś fala uderzeniowa / cieplna też chyba dojdzie do powierzchni ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 02:35 Bardzoej by sie chyba oplacalo zmaksymalizowac fale elektromagnetyczna a do tego glowica nie musi byc duza.Albo po prostu uzyc neutronowki.No ale w wypadku uzycia broni jadrowej i jesli omawiamy taki przypadek to niestety dalsza dyskusja nie ma sensu.Bo nigdzie nas nie doprowadzi,jak to juz bywalo wiele razy. Odpowiedz Link Zgłoś
aso62 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 11:54 kstmrv napisał: > Primo to tych Patriotów, jesli wogóle będą, to będzie conajwyżej > kilka i będą rozmieszczone punktowo w kilku najważniejszych tylko > miejscach. Cała reszta Polski będzie nie broniona przez nie. Z całym szacunkiem dla tej "reszty Polski", ale czy ona zasługuje na bronienie? Czy ktoś ją będzie chciał atakować? Piszesz o klasycznym dylemacie organizacji obrony powietrznej/ rakietowej - bronimy się strefą czy indywidualnym kryciem? Żeby wybrać wariant obrony strefą muszą być spełnione co najmniej dwa warunki: 1. gęstość istotnych celów za tą strefą musi być na tyle duża żeby to uzasadniać (ilość baterii do osłony indywidualnych celów musiałaby być większa niż ilość baterii koniecznych do stworzenia ciągłej rubieży obrony). 2. gęstość PKB generowanego za tą strefą musi być na tyle duża, że stać nas na to. W Polsce żaden z powyższych warunków nie jest spełniony. Nie mamy oszałamiającej liczby ważnych baz wojskowych, ośrodków dowodzenia czy zakładów przemysłowych. Te co mamy też nie są równomiernie rozrzucone po całym kraju, tylko do pewnego stopnia skoncentrowane. Nie stać nas, i prawdopodobnie nigdy nie będzie nas stać, na samodzielne sfinansowanie ciągłej rubieży opl np. wzdłuż wschodniej granicy. Do tego wymagane byłoby 100-150 baterii Patriotów lub innych systemów średniego/dalekiego zasięgu. Takie coś jest możliwe tylko wspólnym wysiłkiem NATO, w warunkach nowej zimnej wojny. Wybór narzuca się sam. > Secundo nawet w tych punktowych miejscach (np. centrum Warszawy) > to eksplozja jądrowa powyżej pułapu PAC-3 i tak spowoduje opad > promieniotwórczy na całe miasto, które już nie będzie sie potem > nadawać do zamieszkania. Mówimy o wybuchu na wysokości rzędu 25 km. Na takiej wysokości możesz zapomnieć o opadzie radioaktywnym. Bardziej obawiałbym się efektów paniki po takim wybuchu. W Hiroszimie i Nagasaki bomby wybuchały na wysokości ok. 500 metrów, a żadnego problemu z opadem radioaktywnym i mieszkaniem w mieście nie było. Pomijając oczywiście zrównanie jego części z ziemią. > Pomijam juz rozbłysk eksplozji, który wszystkim pouszkadza wzrok. Kolejny mit. Żeby doszło do trwałego uszkodzenia wzroku, musi być spełnionych kilka warunków: 1. Dana osoba musi patrzeć bezpośrednio na kulę ognistą. 2. Musi być idealna pogoda. 3. Relacja odległość/moc wybuchu musi być odpowiednia. Przy wybuchu na wysokości rzędu 25 km, jedynymi osobami ryzykującymi trwałe uszkodzenie wzroku będą ci którzy bedą specjalnie wypatrywali tego wybuchu lub osoby które w jego momencie zachowają się przeciwnie do podpowiedzi instynktu samozachowawczego. Oczywiście też przy założeniu, że będzie dobra widoczność. Przy takiej jaką mamy dzisiaj w Warszawie, nikomu nic się nie stanie. > No i jakaś fala uderzeniowa / cieplna też chyba dojdzie do > powierzchni ziemi. Przy takiej odległości wybuchu, głowica musiałaby mieć moc wielu MT żeby spowodować coś groźniejszego niż wybicie szyby czy lekkie oparzenie nieosłoniętych części ciała. Oczywiście te efekty (zwłaszcza cieplny) też są silnie uzależnione od pogody. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 12:46 Tez myslalem o podobenj odpowiedzi, ale postanowilem zostawic to na pozniej. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 16.11.08, 23:19 Ciekawi mnie pare spraw(w ogole zwiazanych z bronia atomowa mam wiele pytan ale zawsze checi brak bo duzo by tego pisac a i ryzyko duze ze nikomu by sie odpowiadac nie chcialo:): 1.Opad radioaktywny - to na jakiej wysokosci musi nastapic wybuch (pomijajac powierzchnie ziemi rzecz jasna:0 zeby wystapil skoro 500 m to za malo? 2.Wybuch na 25 km - to jaki znaczenie mialby on z wojskowego punktu widzenia? Bylby w stanie zniszczyc/czasowo oslepic elektronike udezreniem elektromagnetycznym i np. wylaczyc Patrioty z walki? 3.Hiroszim i nagasaki - to mnie wlasnie zastanawialo od zawsze:) Wiadomo miasto zniszczone,ale co ze ze skutkami wybuchu ze wlasciwie nie ma (ogolnie moiwiac,wiadomo,choroba popromienna byla,ale to przekazywane bylo przez ludzi) problemow z mieszkaniem tam? Co ze skazeniem po wybuchu i jesli bylo to jakie i na jak dlugo? Moze w scenariuszach wojen atomowych wystarczyloby umowic sie ze wszyscy detonuja glowice na wysokosci takiej zeby nie skazic Ziemi:)) I wszystko gra,moza odpalac:) Odpowiedz Link Zgłoś
aso62 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 17.11.08, 00:12 browiec1 napisał: > 1.Opad radioaktywny - to na jakiej wysokosci musi nastapic wybuch > (pomijajac powierzchnie ziemi rzecz jasna:0 zeby wystapil skoro > 500 m to za malo? Wybuch musi nastąpić na takiej wysokości, żeby kula ognista dotarła do powierzchni ziemi. Wtedy dużo materii (budynki, ziemia, itp) wyparowuje i zostaje zassane o grzyba gdzie miesza się z resztkami bomby. Dodatkowo część tej materii, przy kontakcie z materiałem radioaktywnym, sama zostaje wzbudzona i zaczyna promieniować. Wtedy opadu radioaktywnego jest dużo. Jeżeli wybuch nastąpi wyżej, jedyny opad tworzą pozostałości bomby, których dużo nie ma. Im wyżej nastąpił wybuch, tym na większej przestrzeni zostaną rozrzucone. Dodatkowo, radioaktywność opadu ulega bardz szybkiej degradacji - po 2 dniach traci 99% mocy a po dwóch tygodniach 99.9%. Dla bomb o mocy Fat Boy's i Little Man'a, pułap 500 - 600 metrów to trochę za dużo. Tam było trochę opadu radioaktywnego w okolicach, głównie z powodu deszczu. > 2.Wybuch na 25 km - to jaki znaczenie mialby on z wojskowego > punktu widzenia? Prawie żadne. To jedna z najmniej optymalnych wysokosci detonacji jaką można sobie wyobrazić. > Bylby w stanie zniszczyc/czasowo oslepic elektronike udezreniem > elektromagnetycznym i np. wylaczyc Patrioty z walki? Trudno mi się wypowiadać o odporności elektroniki w Patriocie, duże znaczenie miała by też moc wybuchu. Ale wiem, że dla uzyskania optymalnego EMP lepsze są troche większe wysokości. Na pewno wystąpiła by jakaś jonizacja atmosfery i czasowe zakłócenia fal elektromagnetycznych w okolicy. > 3.Hiroszim i nagasaki - to mnie wlasnie zastanawialo od zawsze:) > Wiadomo miasto zniszczone,ale co ze ze skutkami wybuchu ze > wlasciwie nie ma (ogolnie moiwiac,wiadomo,choroba popromienna > byla,ale to przekazywane bylo przez ludzi) problemow z mieszkaniem > tam? Co ze skazeniem po wybuchu i jesli bylo to jakie i na jak > dlugo? W Hiroszimie i Nagasaki promieniowanie było najmniejszym problemem. Użyte bomby miały większy promień rażenia falą termiczną i uderzeniową niż promieniowaniem wyzwolonym podczas wybuchu. Dlatego bezpośrednią przyczyną śmierci większości ofiar było albo ciepło albo fala uderzeniowa, relatywnie mniej osób zginęło od promieniowania. Ocenia się, że w Hiroshimie od razu zginęło 45,000 osób a przez następne 4 miesiące 19,000, w Nagasaki od razu zginęło 22,000 a przez następne 4 miesiące 17,000. Ofiary promieniowania są głównie wśród tych co umierali później. Po 4 miesiącach śmiertelność zanikła. W późniejszych latach było jeszcze kilkaset (500-600) przypadków przedwczesnej śmierci od skutków choroby popromiennej (rak, białaczka). Mitem jest też dziedziczność choroby popromiennej, bądź rodzenie się potworków u osób które przeżyły wybuch. Potworki rodziły się tylko kobietom które były w ciaży w momencie wybuchu, czyli z napromieniowanych płodów. Ciąże rozpoczęte po wybuchu były zupełnie normalne i dzieci rodziły się normalne, bez żadnych wad genetycznych. > Moze w scenariuszach wojen atomowych wystarczyloby umowic > sie ze wszyscy detonuja glowice na wysokosci takiej zeby nie > skazic Ziemi:)) I wszystko gra,moza odpalac:) Niestety, nie wszystkie cele da się niszczyć w taki sposób. Dobrze by też było ustanowić jakąś górną granicę mocy pojedynczej głowicy, zlikwidować te wszystkie megatonówki. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 17.11.08, 00:26 No to z tego co piszesz to wynika ze bron atomowa to tylko wieksze bomby konwencjonalne,niszczace jak one sila wybuchu ale wlasciwie nie pociagajace innych skutkow za soba.Cos mi tu nie pasuje.Skad te wszystki apokaliptyczne wizje Ziemi nienadajacej sie po wojnie atomowej do zamieszkania skoro skazenie,promieniowanie,opad nie sa problemem?Oczywsicie zniszczeniu uleglyby miasta,przemysl itd,ale np. niezamieszkane tereny pozostalyby nietkniete i nieskazone. Wystarczyloby zejsc na 2-3 tygodnie do schronu i zaczynac (co proawda na poziomie epoki kamienia lupanego:) uprawiac ogrodek w kraterze po bombie A:) Odpowiedz Link Zgłoś
aso62 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 17.11.08, 19:32 browiec1 napisał: > Skad te wszystki apokaliptyczne wizje Ziemi nienadajacej sie po > wojnie atomowej do zamieszkania skoro skazenie,promieniowanie,opad > nie sa problemem? Wizje są w większości przesadzone, co nie znaczy, że byłoby przyjemnie. Nie ma co porównywać Hiroshimy i Nagasaki do III wś - nie te moce, nie ta taktyka użycia. Byłoby dużo wybuchów na powierzchni ziemi (np. przy niszczeniu silosów) generujących duże skażenie promieniowórcze miejsc trafienia oraz duży opad. Te tereny dość długo nie nadawałyby się do zamieszkania. Ale one stanowiłyby relatywnie mały % powierzchni Ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zabawa w wojne poslko ruską 17.11.08, 00:33 aso62 napisał: > browiec1 napisał: > > > Bylby w stanie zniszczyc/czasowo oslepic elektronike udezreniem > > elektromagnetycznym i np. wylaczyc Patrioty z walki? > > Trudno mi się wypowiadać o odporności elektroniki w Patriocie, duże > znaczenie miała by też moc wybuchu. Tez niewiele wiem na ten temat, z ogolenj jednak wiedzy o zasadach projektowania wszelkiego rodzaju "broni zaawansowanych" - opierajacych sie na duzym zastosowaniu elektroniki - w Stanach, mozna wnosic ze "jakąś tam" odpornosc posiada. Zgodnie z rzadzacymi w tym zakresie regulami, kazdy system ktory moze byc narazony na szkodliwe dzialamie elektromagetyczne (niezaleznie od zrodla) musi otrzymac cos w rodzaju atestu specjalizujacego sie elektronice i innych urzadzeniach "okołojądrowych" Sandia National Laboratory, ktora bada go wlasnie pod tym katem. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 17.11.08, 01:55 czyli tak(bo nie wiem czy dobrze zrozumialem): oczywistym jest ze aby dokonac jak najwiejkszych zniszczen wybuch jadrowy powinien byc blisko ziemi,ale zeby wykorzystac z jego wybuchu EMP powinien byc wysoko(jak wysoko,wiecej niz te 25 km?) Odpowiedz Link Zgłoś
aso62 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 17.11.08, 19:33 browiec1 napisał: >(jak wysoko,wiecej niz te 25 km?) Przyjmuje się, że co najmniej 30 km. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 17.11.08, 03:52 Mam jeszcze takie dwa pytania: w innym watku byla mowa o amerykanskich bombach ktore "wypadly" z samolotu.Te modele jak i inne byly wyposazone w sapdochrony hamujace,zeby samolot zdazyl sie bezpiecznie oddalic od miejsca wybuchu.Czy w takim razie przy jakims cudownym szczesciu gdyby obronie p.lot(np. lufowej) udalo sie taka bombe trafic to czy moglaby taka bombe na tyle uszkodzic zeby nie zadzialala rownoczenie ostrzalem nie powodujac jej wybuchu(bo do wybuchu musi zadzialac zapalnik,wiec czy daloby sie go uszkodzic nie powodujac jego uruchomienia?). I pyt. 2: na roznych filmach czy w grach mozna ogladac fantazyjne wybuchy jadrowe w srodku roznych miast.Jak przy takim wybuchu bezposrednio na ziemi zachowalyby sie duze budynki wielkosc WTC czy powiedzmu naszego mariota? Oczywiscie nie mowie o epicentrum.Czy wybuch pozrywalby "obicie" budynku zostawiajac ewentualnie tylko stalowy szkielet,czy tez raczej spowodowalby "zlozenie" sie takiej konstrukcji pietro na pietro jak domek z kart,podobnie jak to nastapilo przy zawaleniu WTC.Bo raczej nazwijmy to "przewrocenie" nie wchodzi chyba w gre. Odpowiedz Link Zgłoś
aso62 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 17.11.08, 19:25 browiec1 napisał: > Czy w takim razie przy jakims cudownym szczesciu gdyby obronie > p.lot(np. lufowej) udalo sie taka bombe trafic to czy moglaby taka > bombe na tyle uszkodzic zeby nie zadzialala rownoczenie ostrzalem > nie powodujac jej wybuchu Trafić można, czy wybuchnie to inna sprawa. Trzeba by znać szczegóły budowy bomby i sposobu działania jej bezpieczników. To są raczej informacje z cyklu "ściśle tajne, zgryźć kapsułkę z cyjankiem po przeczytaniu". > Czy wybuch pozrywalby "obicie" budynku zostawiajac ewentualnie > tylko stalowy szkielet,czy tez raczej spowodowalby "zlozenie" sie > takiej konstrukcji pietro na pietro jak domek z kart,podobnie jak > to nastapilo przy zawaleniu WTC. I jedno i drugie - najpierw wyleciałyby szyby i większość wyposażenia wnętrza, potem złożyłaby się cała konstrukcja. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 17.11.08, 21:28 Tzn. mnie glownie chodzilo o to czy bombe da sie "poszatkowac" tak zeby spadla i nie zrobila grzyba ale roznoczesnie zeby przy tym ostrzale samemu nie spowodowac jej przedwczesnego wybuchu. Co zas tyczy sie tej III wojny - pytalem o skutki bo pisales ze np. taki opad w sumie po 2 tygodniach nie istnieje,promieniowanie tez ustaje szybko. Wiec gdyby te wybuchy nastepowaly nad ziemia nie skazajac jej bezposrednio, tereny nad ktorymi nastapil wybuch w miare szybko,jak Hiroszima,nadawalyby sie do zamieszkania? A co,poza wyniszczeniem ludnosci staloby sie z reszta swiata? Piszesz ze w sumie zniszczeniu uleglby maly 5 ziemi,wiec reszcie jakies radioaktywne deszcze itd by nie zaszkodzily? Gdyby np. USA z Rosja wyniszczyly sie atomowkami to np. taka Australia moglaby sobie bez problemow funkcjonowac(oczywiscie nie mowie tu o powiazaniach gospodarczych,politycznych itd. tylko srodowisku i zdrowiu ludzi). Odpowiedz Link Zgłoś
habeas_corpus Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 13:17 kstmrv napisał: > Primo to tych Patriotów, jesli wogóle będą, to będzie conajwyżej > kilka i będą rozmieszczone punktowo w kilku najważniejszych tylko > miejscach. Cała reszta Polski będzie nie broniona przez nie. Czy mógłbys się na coś zdecydować? Najpierw piszesz, że powinniśmy kupić taki system na jaki nas stać. Zgadzam się z tym. Przy ograniczonych możliwościach finansowych można wybrać mniej elementów lepszego uzbrojenia lub więcej elementów gorszego. To co byś proponował dla Polski? Zakup lepszego uzbrojenia, które będzie dobrze chroniło kluczowe punkty o znaczeniu podstawowym dla przetrwania kraju, czy też zakup gorszego zestawu, który mało co obroni, ale za to będzie sprawiedliwy, bo tak samo kiepsko będzie chronił wszystko? Jeśli wybierasz drugi wariant, to chcę ci przypomnieć, że już takimi systemami dysponujemy. Nie obronią niczego, ale za to sprawiedliwie. To może w ogóle nie modernizować sił zbrojnych? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 13:26 habeas_corpus napisał: > kstmrv napisał: > > > Primo to tych Patriotów, jesli wogóle będą, to będzie conajwyżej > > kilka i będą rozmieszczone punktowo w kilku najważniejszych tylko > > miejscach. Cała reszta Polski będzie nie broniona przez nie. > > Czy mógłbys się na coś zdecydować? Najpierw piszesz, że powinniśmy kupić taki > system na jaki nas stać. Zgadzam się z tym. Przy ograniczonych możliwościach > finansowych można wybrać mniej elementów lepszego uzbrojenia lub więcej > elementów gorszego. > To co byś proponował dla Polski? > Zakup lepszego uzbrojenia, które będzie dobrze chroniło kluczowe punkty o > znaczeniu podstawowym dla przetrwania kraju, czy też zakup gorszego zestawu, > który mało co obroni, ale za to będzie sprawiedliwy, bo tak samo kiepsko będzie > chronił wszystko? > > Jeśli wybierasz drugi wariant, to chcę ci przypomnieć, że już takimi systemami > dysponujemy. Nie obronią niczego, ale za to sprawiedliwie. To może w ogóle nie > modernizować sił zbrojnych? Podoba mi sie Twoj esej :) kstmrv sam nie moze sie zdecydowac czego chcialby dla polskiej armii. Odpowiedz Link Zgłoś
aso62 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 13.11.08, 21:39 Dawno takich bzdur nie czytałem. "Rosja niszczy więc lotnisko w Krzesinach pod Poznaniem....Łask pod Łodzią....bombardują MiG-i-29 na lotnisku w Malborku i Mińsku Mazowieckim, bazy szturmowych Su-22 na Pomorzu, transportowe samoloty CASA na podkrakowskich Balicach, wojskowe lotnisko na Okęciu, Pruszcz Gdański i Inowrocław..... Mosty na Wiśle i tama we Włocławku są albo bombardowane albo obsadzane spadochroniarzami. Rosjanie, podobnie, jak w Gruzji, bombardują porty.....Bombardowane są węzły kolejowe (m.in w Kutnie, Krzyżu, Toruniu) i autostrady (?!?)....Bombardowane są wojskowe ośrodki dowodzenia. Zbombardowane jest centrum Warszawy...." No super, Rosjanie urządzają akcję lotniczą która dla USAF stanowiłaby sporą operację. Proste pytanie - kim, czym i skąd? Które pułki, z jakich lotnisk? Jakim cudem NATO przegapiło mobilizację i koncentrację WWS? "Rosjanie wchodzą od strony Kaliningradu, Brześcia białoruskiego (Białoruś wpuściła już wojska rosyjskie w czasie wojny z Ukrainą) i od strony Ukrainy." Znowu - kim i czym? Jak NATO przegapiło mobilizację i koncentrację armii rosyjskiej? W szczególności interesuje mnie to wejście "od strony Ukrainy". Skąd wojska rosyjskie na Ukrainie? Ile czasu będą jechać przez Ukrainę? I co na to Ukraińcy? Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 13.11.08, 23:38 No to pewnie wynik tej wojny z Ukraina wczesniej:) Jednak widac ze Ukraincy tez czytali ta "analize" bo maja utworzyc nowe bataliony piechoty morskiej(z "zachodnich" Ukraincow) na Krymia a nad nim parasol p.lot.:)) Co zas do S-300 to moze chodzilo ze zasiegiem (z Bialorusi) obejmowalyby czesc Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zabawa w wojne poslko ruską 13.11.08, 23:40 browiec1 napisał: > No to pewnie wynik tej wojny z Ukraina wczesniej:) Jednak widac ze > Ukraincy tez czytali ta "analize" bo maja utworzyc nowe bataliony > piechoty morskiej(z "zachodnich" Ukraincow) na Krymia a nad nim > parasol p.lot.:)) .... Mozesz zdradzic cos wiecej na ten temat? Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 13.11.08, 23:45 Znaczy ktory,tej wojny z tego artykulu przewodniego watku(choc go jeszcze nie przeczytalem) czy o planach Ukrainy obecnie? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 00:28 browiec1 napisał: > Znaczy ktory,tej wojny z tego artykulu przewodniego watku(choc go > jeszcze nie przeczytalem) czy o planach Ukrainy obecnie? Tak, o tych nowych ukrainskich jednostakch na Krymie. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 00:37 To nie zadna wiedza tajemna,tu to przeczytalem:) wiadomosci.onet.pl/1861564,12,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
aso62 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 13.11.08, 23:48 browiec1 napisał: > No to pewnie wynik tej wojny z Ukraina wczesniej:) Fakt, tak mnie rozbawił ten fragment, że nie doczytałem do końca. To jeszcze jakaś wojna rosyjsko-ukraińska była, a NATO dalej śpi. Artykuł jest jeszcze głupszy niż początkowo myślałem. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 00:30 aso62 napisał: > browiec1 napisał: > > > No to pewnie wynik tej wojny z Ukraina wczesniej:) > > Fakt, tak mnie rozbawił ten fragment, że nie doczytałem do końca. To > jeszcze jakaś wojna rosyjsko-ukraińska była, a NATO dalej śpi. > Artykuł jest jeszcze głupszy niż początkowo myślałem. Tacy to dziennikarze zajmuja sie w Polsce wojskiem i planowaniem strategicznym. Niedziwi skad tyle pierdół o tarczy. Odpowiedz Link Zgłoś
axx611 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 04:42 Bylo naprawde tragicznie ale jakos udalo sie wyprowadzic szybowce z lotniska Lublinek i zmobilizowac wiekszosc kapelanow. Zaserwowano wszystkim bez wyjatku cudowna wprost lewatywe tym razem z braku koniaku tylko ze swieconej wody. Podjete dzialania w pelni potwierdzily dobre przygotowania nie tylko do ataku ale i obrony.To oni nasi kapelani przyczynili sie do sukcesu. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 05:28 > fakty.interia.pl/tylko_u_nas/news/jak-dzisiaj-wygladalaby-wojna-polski-z-rosja,1163043,3439,2 > Autor mial na mysli chyba atak kosmitow a nie rosjan. W tej chwili rosja nie ma zadnych mozliwosci prowadzenia wojny ofensywnej na tak duza skale. Polegliby na ukrainie. Polska wogole poza zasiegiem chocby z powodow logistycznych. Konfrontacja z lotnictwem nato skonczylaby sie dla nich jeszcze bardziej tragicznie niz dla irakijczykow w czasie awantury o kuwejt. Stare proste wersje Su-27 przeciw rafale, ef-2000, f-22 ??? O roznicy w wyszkoleniu i totalnej przewadze informacyjnej nato nie wspominajac. Odpowiedz Link Zgłoś
berek_p Re: Zabawa w wojne poslko ruską 15.11.08, 20:30 A ile jest tych rafale,ef-0200 i f-22 ? I wedlug Ciebie rosjanie stoja w miejscu i poza starymi Su 27 nic nie maja tak ? Niezle wnioski wyciagasz. Odpowiedz Link Zgłoś
marek_ogarek Re: Zabawa w wojne poslko ruską 15.11.08, 21:46 > A ile jest tych rafale,ef-0200 i f-22 ? Na dzien dzisiejszy nato moze tych maszyn wystawic przynajmniej 300. Do tego pare tysiecy roznych wersji F-15, F-16, F-18, Tornado itp. I to wylacznie maszyn nowych lub zmodernizowanych, poziomem technicznym znacznie przewyzszajacym podstawowe Su-27 czy nawet wersje zmodrnizowane Su-27SM. > I wedlug Ciebie rosjanie stoja w miejscu i poza starymi Su 27 nic nie maja tak > ? A co maja ? Umieram z ciekawosci. > Niezle wnioski wyciagasz. Nie wyciagam wnioskow tylko podaje fakty. Odpowiedz Link Zgłoś
wladca_pierscienii pokrewny wątek: scenariusz wojny polsko-rosyjskiej 14.11.08, 08:19 był już podobny wątek: Scenariusz wojny polsko-rosyjskiej forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=69658315&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
gangut Dobrze to określiłeś - zabawa :-) 14.11.08, 10:06 Z planowaniem wojskowym artykuł nie ma wiele wspólnego, z realiami - jeszcze mniej. Natomiast rzeczywiście ciekaw byłbym symulacji starcia ograniczonych sił polskich (ekwiwalent 1-2 dywizji) z analogicznymi siłami sąsiadów (Rosji, ale także Ukrainy, Niemiec, Czech). Coś a la wojna w Gruzji. Jakie byłyby słabe/silne punkty WP? Co należałoby poprawić? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Dobrze to określiłeś - zabawa :-) 14.11.08, 11:10 gangut napisał: > Z planowaniem wojskowym artykuł nie ma wiele wspólnego, z realiami - jeszcze mn > iej. > Natomiast rzeczywiście ciekaw byłbym symulacji starcia ograniczonych sił > polskich (ekwiwalent 1-2 dywizji) z analogicznymi siłami sąsiadów (Rosji, ale > także Ukrainy, Niemiec, Czech). Coś a la wojna w Gruzji. Jakie byłyby > słabe/silne punkty WP? Co należałoby poprawić? ten artykul w ogole oparty jest na pzosotalym z czasow ZSRR micie wszechpoteznej armi rosyjskiej i poslkiej niewierze we wlasne sily. Typowy defetyzm. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Oczywiscie ze zabawa. 14.11.08, 11:53 Polskie lotniska zniszczone ot tak sobie. Pytanie czym? Su-25? Tu-22? I one wszystkie wystartowaly z Kaliningradu i Bialorusi niezauwazone przez nikogo - wiadomo Stealth. Swoja droga, to tylko potwierdza moim zdaniem potrzebe zapewnienia polskim lotniskom obrony przeciwbalistycznej, nawet z wiekszym priorytetem niz klasycznej przeciwlotniczej. Rosja bowiem nie jest dzis w stanie zniszczyc poslkich lotnisk za pomoaca lotnictwa, za pomoca zas pociskow balistycznych krotkiego zasiegu jak najbardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
gangut To akurat, jak sądzę, fałszywy dylemat 14.11.08, 12:13 I jedno, i drugie, a i nie zapominać że "najlepsze opl to czołg na lotnisku przeciwnika". I, niestety, nie można zapominać że potencjalnych przeciwników Polska ma więcej, a ich siły zbrojne nie stoją w miejscu. Tak na marginesie - dlaczego albo Su-25, albo Tu-22M? Prędzej już Su-24. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: To akurat, jak sądzę, fałszywy dylemat 16.11.08, 23:26 Jakich Polska ma potencjalnych przeciwinikow poza Rosja i ewnetualnie Bialorusia (gdzie konflikt w 1 przypadku wynosi moze z 10% a w drugim ze 3)? Iran po budowie elementow tarczy? Przyleca do nas na F-4 zaczepionych o latawce czy ichniejszych wynalazkach lscacych dzieki sile modlitwy ajalollahow,opatrznosci Allaha i determinacji pilotow czekajacych na "dziewice" w raju? Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 13:26 wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5938982,Lukaszenka_chce_rakiet_Iskander_na_Bialorusi.html Lukaszenka tez chce sie zbroic:) Dobry jest tekst - nie mamy kasy ale kiedys chcielibysmy cos kupic:)) Ciekawe jest natomast ze wspominaja najpierw o Iskanderach,a potem o znanych iod jakiegos czasu planach rozmieszczenia systemow p.lot na Bialorusi i w Kaliningradzie.To drugie ma o wiele wiecej sensu i jest bardziej normalna odpowiedzia. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 13:28 browiec1 napisał: > wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,5938982,Lukaszenka_chce_rakiet_Iskander_na_Bialorusi.html > Lukaszenka tez chce sie zbroic:) Dobry jest tekst - nie mamy kasy > ale kiedys chcielibysmy cos kupic:)) > Ciekawe jest natomast ze wspominaja najpierw o Iskanderach,a potem o > znanych iod jakiegos czasu planach rozmieszczenia systemow p.lot na > Bialorusi i w Kaliningradzie.To drugie ma o wiele wiecej sensu i > jest bardziej normalna odpowiedzia. To drugie nie ma znaczenia - moze naszpikowac swoj kraj systemami SAM przy kazdym slupie przydroznym, ciekawy jestem jednak, jakie reakcje po naszej stornie - w naszym MON i SG wywola rozmieszczenie Iskanderow na Bialorusi i w Obłasti. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 14:28 Dokladnie,dlatego ze nik nie ma zamiaru atakowac Rosji(wbrew temu co mysla Rosjanie:)) niech sobie i potroja liczbe systemow o.pot. A Sarkozy dalej lawiruje:) wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80625,5940441,UE__Sarkozy_proponuje_szczyt_OBWE_o_bezpieczenstwie.html Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 15.11.08, 13:17 Ten to jest jednak... tu wstawic jakis brazliwy wyraz:) wiadomosci.onet.pl/1863307,12,item.html wiadomosci.onet.pl/1863288,11,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 16.11.08, 23:34 wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Sarkozy-kazdy-kraj-moze-decydowac-czy-chce-miec-tarcze,wid,10573309,wiadomosc.html? ticaid=16fa8 Nio i mu rura zmiekla:) Ponoc po interwencji naszego MSZtu. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 19:40 po 1sze-artykuł dno po 2gie-dlaczego nie możemy mieć taktycznych rakiet jądrowych? zamiast utrzymywać parę przestarzałych dywizji,można by zakupić odpowiedniki iskanderów oraz rakiety przeciwrakietowe.wróg wchodzi w nasz groch-częstujemy go atomem,próbuje się odgryźć tym samym- uruchamiamy parasol p.rak. jeśli już białoruś może mieć takie zestawy,to nie rozumiem wstrzemięźliwości po stronie NATO. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zabawa w wojne poslko ruską 14.11.08, 19:43 wiarusik napisała: > po 2gie-dlaczego nie możemy mieć taktycznych rakiet jądrowych? > zamiast utrzymywać parę przestarzałych dywizji,można by zakupić > odpowiedniki iskanderów oraz rakiety przeciwrakietowe.wróg wchodzi w > nasz groch-częstujemy go atomem,próbuje się odgryźć tym samym- > uruchamiamy parasol p.rak. > jeśli już białoruś może mieć takie zestawy,to nie rozumiem > wstrzemięźliwości po stronie NATO. 1. Ty sobie jaja robisz? 2. Chociazby dlatego nie mozemy mic, ze zachod jako taki nie posiada jakichkolwiek pociskow balistycznych krotkiego zasiegu (SRBM), nie mowiac juz o zdolnych do przenoszenia glowic jadrowych. Chyba ze chcesz kupic od Rosji. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 16.11.08, 23:22 Sam pisales o ukrainskich planach w tej dziedzinie a i wysmiewales Ukraine ze zrezygnowala z atomowek,wiec nie widze w tym nic smiesznego.Poza tym oczywsicie ze jest to nierealne(chocby dlatego ze nie mielibysmy szans w starciu atomowym pocisk taktyczny vs strategiczny,bo Bialorus to sobie mozna darowac w tej dziedzinie). Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zabawa w wojne poslko ruską 16.11.08, 23:37 browiec1 napisał: > Sam pisales o ukrainskich planach w tej dziedzinie a i wysmiewales > Ukraine ze zrezygnowala z atomowek,wiec nie widze w tym nic > smiesznego. Pisalem, i co z tego? Tu nie chodzi o brak mozlwiosci budowy pocisku balistycznego - ich konstrukcja jest tak naprawde prosta przy pewnym - niezbyt wysokim nawet - stopniu zaawansowania technologicznego kraju (vide pakistan). Polska sama bylaby w stanie taki pocisk opracowac, przy pewnym stopniu skupienia calego panstwa na takim programie. Rzecz jednak w aspekcie politycznym takiego programu - i to zarowno w sensie zewnatrznym, jak i - w polskim przypadku bardziej - wewnatrznym. Nie wzbudzilby bowiem swiatowych kontrowersji politycznych ewentualny polski program balistyczny - przynajmniej nie na taka skale jak program irański, czy polnocnokoreanski, natomiast mielibysmy nowa wojne polityczną w kraju z tym zwiazana. Jednymi zas z glownych zarzutow bylyby brak takich pociskow w innych krajach NATO (sojusz posiada jedynie pociski BSRBM, a nie SRBM) - wiec "po co Polsce?", po drugie zas - "jest tyle wazniejszych wydatków, np. KRUS" Poza tym oczywsicie ze jest to nierealne(chocby dlatego > ze nie mielibysmy szans w starciu atomowym pocisk taktyczny vs > strategiczny,bo Bialorus to sobie mozna darowac w tej dziedzinie). Nie mowimy o starciu atomowym, a kwestia poruszona przez ciebie - pocisk strategiczny, a pocisk taktyczny - nie ma znaczenia. glowica jadrowa przenoszona przez SRBM jest tak samo straszna jak ta dostarczana przez ICBM Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 16.11.08, 23:44 Nie zrozumielismy sie. Ja sie odnioslem do tego co pisal Wiarusik. A pisal o pociskach taktycznych z jadrowkami(stad moje nawiazanie do strategicznych pociskow,bo w razie naszego walniecia atomowego dostalibysmy cos w zamian).Ty natomiast napisales ze on zartuje.Wiec pytam czemu mialby zartowac skoro sam postulowales podobny projekt dla Ukrainy(ze mozemy cos takiego opracowac to ja doskonale wiem).Tyle ze nie widze sensu w posiadaniu czego takiego jak iskander bez glowic atomowych.To by nam nic nie dalo,podobnie jak Scudy Saddamowi. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zabawa w wojne poslko ruską 16.11.08, 23:51 browiec1 napisał: > Nie zrozumielismy sie. > Ja sie odnioslem do tego co pisal Wiarusik. > A pisal o pociskach taktycznych z jadrowkami(stad moje nawiazanie do > strategicznych pociskow,bo w razie naszego walniecia atomowego > dostalibysmy cos w zamian).Ty natomiast napisales ze on zartuje. Zartuje, po pomysl posiadania przez polske pociskow SRBM, czy nawer MRBM ze wszech miar godny jest i sprawiedliwy, ale nikt nam takich nie sprzeda bo nikt z krajow ktore moglyby wchodzic w krąg sprzedawcow ich nie posada, a sami tez nie moglibysmy ich skonstruowac z powodow ktore wymienilem. Wiec > pytam czemu mialby zartowac skoro sam postulowales podobny projekt > dla Ukrainy(ze mozemy cos takiego opracowac to ja doskonale > wiem) Nie postulowalem. Czytalem kiedys ze Ukraina zamierza rozpoczac program SRBM, oraz zalowalem ze tek kraj pozbyl sie wlasnych pociskow swojego czasu. .Tyle ze nie widze sensu w posiadaniu czego takiego jak > iskander bez glowic atomowych. Jestem innego zdania. To by nam nic nie dalo,podobnie jak > Scudy Saddamowi. Oczywiscie ze nie o bron terrorsytyczną chodzi, ktora upada gdzie popadnie, lecz o nowoczesne i precyzyje pociski balistyczne, potrafiace punktowo niszczyc to co maja zniszczyc (a nie walic na oslep), przy minimalnych collateral damages Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 17.11.08, 00:19 Mysle ze jakbysmy chcieli to i kupic i skonstruowac by sie dalo,najwiekszym problemem bylby pewnie nacisk NATO(szczegolnie najbardziej bojowych-na salonach-jego czlonkow jak Niemcy,Francja i Wlochy)zeby nie rozpoczynac nowego wyscigu zbrojen,nie denerwowac rosji i podobne bzdety.Tak samo byloby w sprawie(o wiele ciezszego gatunkowo) programu jadrowego,ale to juz czyste s-f. O Ukrainie piales ze zaprezentowali glupote pozbywajac sie rakiet(z czego wiekszosc byla chyba co najmniej sredniego zasiegu).Tyle ze ich zmusily do tego takie same uwarunkowania polityczne jakie bylyby w naszym przypadku(ze juz nie wspomne o braku sensu posiadania rakiet jakie byly na Ukrainie bez glowic jadrowych). Co do pociskow balistycznych - to wytlumacz mi po co nam cos takiego jak Iskander? Terytorium potencjalnego wroga nie ostrzelamy(czylui Rosji "glownej) co najwyzej Bialorus i Kaliningrad.Ni i musialoby byc tych rakiet z konwencjonalnymi glowicami sporo,a nawet duzo.Musialoby tez byc doskonale rozpoznanie zeby wiedziec w co strzelac. Wiec wydaje mi sie ze ten typ broni jest dobry dla Rosji na takie straszenie skrajnych panstw NATO,np. Polski i opowiadanie o strzelaniu nimi w tarcze. Nam o wiele bardziej przydalyby sie Kraby w wiekszych ilosciach i zakrojony na szeroka skale program Langusty,z dodatkowym dostosowaniem do pociskow MLRS. I jeszcze jedno - gdyby bron taka byla bardzo przydatna panstwa zachodnie by ja mialy/produkowaly a przynajmniej cos by sobie zostawil;i ze starych zapasow. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Zabawa w wojne poslko ruską 17.11.08, 00:42 browiec1 napisał: > Co do pociskow balistycznych - to wytlumacz mi po co nam cos takiego > jak Iskander? Terytorium potencjalnego wroga nie ostrzelamy(czylui > Rosji "glownej) co najwyzej Bialorus i Kaliningrad.Ni i musialoby > byc tych rakiet z konwencjonalnymi glowicami sporo,a nawet > duzo.Musialoby tez byc doskonale rozpoznanie zeby wiedziec w co > strzelac. Wiec wydaje mi sie ze ten typ broni jest dobry dla Rosji > na takie straszenie skrajnych panstw NATO,np. Polski i opowiadanie o > strzelaniu nimi w tarcze. Nam o wiele bardziej przydalyby sie Kraby > w wiekszych ilosciach i zakrojony na szeroka skale program > Langusty,z dodatkowym dostosowaniem do pociskow MLRS. Juz o tym byla tu kiedys mowa - w celu wykonania uderzenia wyprzedzajacego na przyklad, na rosyjsie wyrzuynie iskander, czy tez ataku na ichnie dowodztwa, systemy lacznosci itd. Nie wszedzie mozna poslac samolot, a czasami poslanie wiaze sie zbyt duzym ryzykiem - zwlaszcza wobec nasycenia oblastii czy Bialorusi systemami SAM dalekiego zasiegu. MLRS - jesli PAC-3 radzi sobie z zestrzeleniem niewielkiego pocisku antyradarowego, tym bardziej poradzilby sobie z wiekszym i ciezszym BSRBM. A jesli potrafi to PAC-3, byloby nierozsadne zakladac ze S-300W czy nowsze sobie nie poradza. Z nowoczesny pocisk klasy SRBM trudniej zestrzelic. I jeszcze > jedno - gdyby bron taka byla bardzo przydatna panstwa zachodnie by > ja mialy/produkowaly a przynajmniej cos by sobie zostawil;i ze > starych zapasow. To relikt lat dziewiecdziesiatcyh, kiedy cale NATO na potege sie demilitaryzowalo, a dzis... - political correctness. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 17.11.08, 02:02 No tylko my nie zakladamy ataku jako pierwsi:) I powiedzmy sobie szczerze - nawet jakbysmy mieli 100 takich Iskanderow to nic one by nie zmienily,jesli juz to mialyby efekt odstraszajacy z jakas BMR w glowicach.Wteduy w ramach rewanzu za atak mozna przywalic po jakichs mastach,a co niech obywatele wroga poczuja jak to jest po drugiej sronie lufy:) Co do MLRS to powiedzmy sobie szczerze - scenariusz gdzie nastepuje polsko-rosyjska wymiana ciosow iskanderami jest tak prawdopodobny jak wygrana w totka dwa razy z rzedu:) A nowoczesna artyleria moze sie przydac zawsze i wszedzie wiec w jej rozwoj bym inwestowal,szczegolnie w czesc o zwiekszonym zasiegu.I jednak przy ataku taki pocisk balistyczny jest jeden,MLRSow wiecej,nie mowiac juz o Languscie czy zwyklym pocisku artyleryjskim.No i jesli zakladamy ze Patriot i S-300 radza sobie ladnie z pociskami klasy MLRS to rowniez radza sobie z pociskiem klasy Toczka/Iskander. Odpowiedz Link Zgłoś
habeas_corpus Re: Zabawa w wojne poslko ruską 17.11.08, 19:29 browiec1 napisał: scenariusz > gdzie nastepuje polsko-rosyjska wymiana ciosow iskanderami jest tak > prawdopodobny jak wygrana w totka dwa razy z rzedu:) Nie strasz, bo byli już tacy co wygrali dwa razy - no, może nie z rzędu... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
czyngis_chan Fantastyka... Rosja jest bądź co bądź pokojowo 15.11.08, 16:43 nastawiona do świata. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Fantastyka... Rosja jest bądź co bądź pokojow 15.11.08, 18:53 czyngis_chan napisał: > nastawiona do świata. I dlatego wlasnie - z powodu tej "pokojowosci" postanowila hurtowo rozdawac paszporty w krajach w ktorych ma swoja mniejszosc. Odpowiedz Link Zgłoś
habeas_corpus Re: Fantastyka... Rosja jest bądź co bądź pokojow 15.11.08, 19:31 bmc3i napisał: > I dlatego wlasnie - z powodu tej "pokojowosci" postanowila hurtowo rozdawac > paszporty w krajach w ktorych ma swoja mniejszosc. Może postanowiła eksportować swoją pokojowość na resztę świata? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Fantastyka... Rosja jest bądź co bądź pokojow 15.11.08, 19:39 habeas_corpus napisał: > bmc3i napisał: > > > I dlatego wlasnie - z powodu tej "pokojowosci" postanowila hurtowo rozdaw > ac > > paszporty w krajach w ktorych ma swoja mniejszosc. > > Może postanowiła eksportować swoją pokojowość na resztę świata? juz raz eksportowali - rewolucje swiatowa. Zle sie to dla swiata skonczylo. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Fantastyka... Rosja jest bądź co bądź pokojow 18.11.08, 21:30 habeas_corpus napisał: > bmc3i napisał: > > > I dlatego wlasnie - z powodu tej "pokojowosci" postanowila hurtowo rozdaw > ac > > paszporty w krajach w ktorych ma swoja mniejszosc. > > Może postanowiła eksportować swoją pokojowość na resztę świata? Nie ma to jak eksport "wolności i demokracji" w wykonaniu USA (Irak, Afganistan, korporacje). Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Fantastyka... Rosja jest bądź co bądź pokojow 18.11.08, 21:28 bmc3i napisał: > czyngis_chan napisał: > > > nastawiona do świata. > > I dlatego wlasnie - z powodu tej "pokojowosci" postanowila hurtowo rozdawac > paszporty w krajach w ktorych ma swoja mniejszosc. Amerykanie rozdają paszporty obywatelom Kuby którzy nigdy nic wspólnego z USA nie mieli. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Fantastyka... Rosja jest bądź co bądź pokojow 18.11.08, 21:33 tornson napisał: > bmc3i napisał: > > > czyngis_chan napisał: > > > > > nastawiona do świata. > > > > I dlatego wlasnie - z powodu tej "pokojowosci" postanowila hurtowo rozdaw > ac > > paszporty w krajach w ktorych ma swoja mniejszosc. > Amerykanie rozdają paszporty obywatelom Kuby którzy nigdy nic wspólnego z USA > nie mieli. Jakies przyklady hurtowego rozdawania paszportow Kubanczykom? Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Fantastyka... Rosja jest bądź co bądź pokojow 18.11.08, 21:35 bmc3i napisał: > Jakies przyklady hurtowego rozdawania paszportow Kubanczykom? > Skład etniczny Florydy. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Fantastyka... Rosja jest bądź co bądź pokojow 18.11.08, 22:00 tornson napisał: > bmc3i napisał: > > > Jakies przyklady hurtowego rozdawania paszportow Kubanczykom? > > > Skład etniczny Florydy. Co to ma do rzeczy? - Po pierwsze, ani hurtowo, bo kazda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie - po drugie, dopiero wowczas gdy uda sie biedakowi na tratwie przeplynac wsrod rekinów 150 km ciesniny florydzkiej - po trzecie nie paszport, a karte stalego pobytu. - po czwarte w koncu, kubanczycy wcale nie stanowia wiekszosci na florydzie. - po piate... ech, juz powstrzymam sie od zadania pytania gdzies wyczytal taka rewelacje. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Re: Fantastyka... Rosja jest bądź co bądź pokojow 19.11.08, 00:55 bmc3i napisał: > Co to ma do rzeczy? > - Po pierwsze, ani hurtowo, bo kazda sprawa rozpatrywana jest indywidualnie > - po drugie, dopiero wowczas gdy uda sie biedakowi na tratwie przeplynac wsrod > rekinów 150 km ciesniny florydzkiej Niechby spróbował jakiś nieszczęśnik z Haiti albo Dominikany (kraje duuuuuużo biedniejsze od Kuby) takiej wyprawy, zaraz by go odesłali z powrotem do rodzimego kraju. Meksyk ma z USA normalną lądową granicę, no ale zamiast rekinów pełno tam uzbrojonych w giwery usackich-teksańskich patryotów (najgorszy sort), stąd rocznie ginie około 300 ludzi próbujących przekroczyć tą granicę. Pytanie, dlaczego ludzie z biednego, opanowanego przez masową nędzę i przestępczość Meksyku, ludzie bez perspektyw w swoim kraju, ludzie z kraju który dostarcza Amerykańskim koncernom milionowe rzesze taniej siły roboczej, dlaczego oni nie maja szans na amerykański paszport i masowo są zabijani przy próbie przekroczenia granicy, a z Kuby byle debil który dobije do Florydy otrzymuje paszport od ręki? > - po trzecie nie paszport, a karte stalego pobytu. Jeden ch.... wiadomo o co chodzi. Gdy nie daj boże na Kubie padnie socjalizm, Amerykanie zaraz zainstalują pseudo-demokrację gdzie do władzy, mass-mediów i pieniędzy będą mieli dostęp tylko ci degeneraci powracający z Florydy, a Kuba stałaby się wtedy jeszcze bardziej skundloną marionetką USA niż za Batisty. > - po czwarte w koncu, kubanczycy wcale nie stanowia wiekszosci na florydzie. Ale mieszkają ich tam ze 2 miliony. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Fantastyka... Rosja jest bądź co bądź pokojow 19.11.08, 17:32 tornson napisał: > bmc3i napisał: > > > Co to ma do rzeczy? > > - Po pierwsze, ani hurtowo, bo kazda sprawa rozpatrywana jest indywidualn > ie > > - po drugie, dopiero wowczas gdy uda sie biedakowi na tratwie przeplynac > wsrod > > rekinów 150 km ciesniny florydzkiej > Niechby spróbował jakiś nieszczęśnik z Haiti albo Dominikany (kraje duuuuuużo > biedniejsze od Kuby) takiej wyprawy, zaraz by go odesłali z powrotem do > rodzimego kraju. Jak zwykle bajdurzysz. Haitanczycy nie dostaja zielonej karty, ale nikt nich nie odsyla back, lecz otrzymuja prawo do pracy... > Meksyk ma z USA normalną lądową granicę, no ale zamiast rekinów pełno tam > uzbrojonych w giwery usackich-teksańskich patryotów (najgorszy sort), stąd > rocznie ginie około 300 ludzi próbujących przekroczyć tą granicę. Tak, gina - przewozeni przez kilkanascie godzin pobratymców w po 300 w pakach tira, w temperaturze ponad 40*C, bez wody i zarcia Pytanie, > dlaczego ludzie z biednego, opanowanego przez masową nędzę i przestępczość > Meksyku, ludzie bez perspektyw w swoim kraju, ludzie z kraju który dostarcza > Amerykańskim koncernom milionowe rzesze taniej siły roboczej, dlaczego oni nie > maja szans na amerykański paszport i masowo są zabijani przy próbie > przekroczenia granicy, A jaki kraj tego nie robi z nielegalnymi imigrantami? a z Kuby byle debil który dobije do Florydy otrzymuje > paszport od ręki? > Tobie powiedziec 1000 razy, ze nie otrzymuje paszportu, i tak bedzie malo, i bedziesz wiedzial swoje. > > - po trzecie nie paszport, a karte stalego pobytu. > Jeden ch.... wiadomo o co chodzi. A g... prawda - posiadacza zielonej karty mozna deportowac, posiadacza paszportu nie. Gdy nie daj boże na Kubie padnie socjalizm, > Amerykanie zaraz zainstalują pseudo-demokrację gdzie do władzy, mass-mediów i > pieniędzy będą mieli dostęp tylko ci degeneraci powracający z Florydy, :))))) Tak jak Ty palasz checia powrotu do Rosji.... a Kuba > stałaby się wtedy jeszcze bardziej skundloną marionetką USA niż za Batisty. > Teraz nie jest niczyja marionetka, fakt... tylko ludzie uciekaja z niej mimo zagrozenia smiercia na wszystkie mozliwe sposoby... > > - po czwarte w koncu, kubanczycy wcale nie stanowia wiekszosci na florydz > ie. > Ale mieszkają ich tam ze 2 miliony. Czyli 1/8 calosci. Ponownie mijasz sie z prawda Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Fantastyka... Rosja jest bądź co bądź pokojow 19.11.08, 22:37 To pustynia ich zabija nie Amerykanie. No i jakim cudem socjalizm mialby na Kubie upasc? Toz tam dobrobyt,opiera zdrowotna najlepsza na swiecie podobnien jak i szkolnictwo a sam socjalizm to najlepszy ustroj na swiecie.Wiec nie widze powodu ktorego mialby upasc,bo chyba ne myslisz ze Kubanczycy sa tak glupi zeby dac sie omamic jankeskiej imperialistycznej propagandzie? Socjalizm albo smierc!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Fantastyka... Rosja jest bądź co bądź pokojow 19.11.08, 22:42 browiec1 napisał: > jankeskiej imperialistycznej propagandzie? Socjalizm albo smierc!!! Jeszcze tylko niech opanują technologie satelitarną, bo gdyby Weather Channel, CNN i Fox News skrzyknęły sie ze blokuja mozliwosc odbierania swojego sygnalu na kubie, to wszyscy kubanczycy uciekną na Floryde, ze strachu przed huraganami i pozbawieniem ich mozliwosci korzystania z amerykanskiego systemu wczesnego ostrzegania, przed srednio 20 huraganami rocznie przewalajacymi sie przez Kube. ten system ratuje tysiace kubanskich zyc rocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Fantastyka... Rosja jest bądź co bądź pokojow 19.11.08, 22:45 Kubanczycy chetnie oddadza swoje zycia za czysty socjalizm bez mieszania sie wen amerykanskich telewizji.Jestem pewien ze nawet prognozy pogody maja przekaz podprogowy wzywajacy Kubanczykow do obalenia Fidela czy tez teraz Raula. Ale duch w narodzie silny,czujnosc rewolucyjna ma sie dobrze,a prawdziwy socjalista nigdy nie spi bedac zawsze gotowym do obrony Wodza i socjalistycznej ojczyzny. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Fantastyka... Rosja jest bądź co bądź pokojow 19.11.08, 22:31 No i jakby Rosjanie przyjmowali do siebie Osetyncow tak jak Amerykanie przyjmuja Kubanczykow nikt by zlego slowa o Rosji nie pisnal. Odpowiedz Link Zgłoś
brysio76 Taką operację to Rosjanie mogliby przeprowadzić 15.11.08, 17:36 co najwyżej w stosunku do Estonii i Łotwy. Na Litwę już zabrakłoby im sił ;) Na Polskę musieliby rzucić co najmniej 300-400 tysięcy żołnierzy, tzn. wszystkie jako tako wydolne bojowo jednostki łącznie z tymi z Kaukazu, granicy chińskiej itd. Już to widzę. Pomijam wcześniejsze zajęcie Ukrainy (w drodze wojny?), bo wątpię by nawet Łukaszenko na coś takiego się zdecydował. To zdolny polityk i nie samobójca. Odpowiedz Link Zgłoś
j-k Potraktujmy to powaznie... 16.11.08, 08:00 Zakladam wiec, ze pewne fakty sa tam niedopowiedziane... I u wladzy w Moskwie sa szalency. Gdyz nacjonalistyczni, ale w miare rozwazni politycy, po pokonaniu Ukrainy - zadowoliliby sie tym lupem i zatrzymaliby sie u granic NATO - obwieszczajac Swiatu pokoj. Ale niech bedzie, ze wchodza do Polski (dalej nie wiem - po co?) to z pewnoscia zajeliby tez i Litwe, gdyz zaoppatrywanie Kaliningradu z powietrza i przy szczuplosci Floty Baltyckiej byloby wielce nieefektywne. W takiej jednak sytuacji NATO nie ograniczylo sie tylko do dzialan na obszrze Polski, lecz bombardowaloby takze teren Kaliningradu i przygraniczne obszary Bialorusi. Uzycie niewielkich taktycznych broni jadrowych w obszarze Baltyku tez byloby niewykluczone, wiec dalej lepiej sobie tego nie wyobrazac. Odpowiedz Link Zgłoś
habeas_corpus Re: Potraktujmy to powaznie... 16.11.08, 08:24 j-k napisał: > Gdyz nacjonalistyczni, ale w miare rozwazni politycy, po pokonaniu > Ukrainy - zadowoliliby sie tym lupem i zatrzymaliby sie u granic > NATO - obwieszczajac Swiatu pokoj. Następnie Rosja przychyliłaby się do postulatów miejscowej ludności i zorganizowałaby referendum, po którym Ukraina zostałaby podzielona wg kryteriów etnicznych na Wschodnią i Zachodnią Ukrainę. Wschodnia zaraz potem wystąpiłaby z gorącą prośbą o przyłączenie do Federacji. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Potraktujmy to powaznie... 16.11.08, 23:31 E tam,toz w Rosj dobrobyt,wiec wszycy chcieliby sie przylaczyc do Matuszki. A Jorl ktory wczesniej wyczul pismo nosem i sie wczesniej dobrowolnie przeniosl do Rosji bedzie zyl jak krol zarabiajac krocie na (kupionych wczesniej za bezcen) dzialkach na Czukotce(jako ze innych nie bedzie,bo juz zostana wykupione przez zasobniejszych obywateli Zachodu ktorzy jak wiemy tez niedlugo do Rosji za chlebem wyjada,no i zeby nie marznac w Zachodniej Europie jak juz im Rosja surowce odetnie:) Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Lukaszenka ma sponsora 17.11.08, 22:19 Zeby dal kaske na Iskandery:) wiadomosci.onet.pl/1864288,12,item.html Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Ekonomia 18.11.08, 09:41 Już wojna w Gruzji ich kosztowała. Przez te wojnę kryzys przezywają bardzo ostro. Tylko wMoskwie zamykano 3 krotnie giełdę. Tak jak u nas kryzys to lekka grypa, to w Moskwie gruźlica. Jakby Rosja prowadziła tyle wojen, to poziom zycia,ktorym sie tak chwalą (i tak niski, niższy od polskiego, tyle, ze my apetyty mam wieksze i lubimy narzekać)to pzoiom zycia by u nich spadł drastycznie. i wladza mialaby kłopot. Odpowiedz Link Zgłoś
berkut1 Re: Ekonomia 19.11.08, 19:14 Już wojna w Gruzji ich kosztowała. Przez te wojnę kryzys przezywają > bardzo ostro ROTFL ale się obśmiałem :) Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Ekonomia 19.11.08, 21:50 Niby czym? Poza kosztami samej operacji poniesli koszty gospodarcze,to nie jest zadna tajemnica. Odpowiedz Link Zgłoś
berkut1 Re: Ekonomia 19.11.08, 22:29 Niby czym? Poza kosztami samej operacji poniesli koszty > gospodarcze,to nie jest zadna tajemnica. Ano tym "Przez te wojnę kryzys przezywają bardzo ostro" Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Ekonomia 19.11.08, 22:38 Kryzys kryzysem,ale przez wojne troche grosza (nie zwiazanego z wydatkami wojskowymi) stracili,co gospodarka na pewno odczula.Gdyby nie kryzys swiatowy nie bylby to moze wielki problem,ale w obecnej sytuacji to co innego. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Re: Ekonomia 20.11.08, 12:48 bo przezywali jeszcze w sierpniu zanim banka wybuchła. A poza tym to o ile Tusk ma silne nerwy i na szczescie nie robi nic, bo nie ma powodu, ma na razie mamy katarek, Putin wywala w ekspresowym tepie zaskórniaki, no i czy jakas giełda byla zamykana 3 razy wc iagu miesiąca? Tylko moskiewska. Odpowiedz Link Zgłoś
panzerviii Gieniu merytorycznie proszę 20.11.08, 15:08 Jak zle mowie to pokaz gdzie. Wbrew pozorom potegą ekonomiczna jeszcze nie jestescie Odpowiedz Link Zgłoś
szatek100 Re: Zabawa w wojne poslko ruską 18.11.08, 14:03 Prowadziłem kiedyś dyskusję na ten temat na forum militarium - choć bardziej w kontekście kształtu naszych SZ, aby obronić się przed agresją. Na Nfow znalazłem ciekawą polemikę do raportu Kozieja autorstwa internauty "Jack Strong" "Mala polemika z artykulem gen Kozieja. 1. Sprawa pierwsza, Gruzja Armia gruzinska liczyla po zmobilizowaniu ok.30 tys zolnierzy, w wiekrzosci zawodowcow (a nie z samych niemal poborowych jak mowi propaganda w Polsce). Armia rosyjska, oficjalnie poborowa, skladala sie w wiekszosci z doswiadczonych zolnierzy, z ktorych wielu walczylo w Czeczenii z partyzantami(bojownikami) oraz w pewnej czesci z mlodych niedoswiadczonych poborowych. Sily prorosyjskie w Osteii Pd i Abchazi skladaly sie w wiekszosci z lokalnych milicji wspartych przez nieliczne rosyjskie ”sily pokojowe”. Armia rosyjska dysponowala przewaga w lotnictwie i przede wszystkim w artylerii i broni pancernej. Poczatkowo armia gruzninskla strosunkowo latwo przelamywala opor milicji lokalnych ale w miare narastania konfliktu i wlaczania do dzilan regularnych wojsk rosyjskich sily gruzinskie zaczely sie wycofywac z terenow zbuntowanych gruzinskich prowincji. Strona gruzinska prowadzila poczatkowo obrone pasa granicznego grajac na czas a potem przeszla do dzialan oslonowych, przybierajcych nawet pozory nieskoordynowanej ucieczki. Jak sie wydaje glownym celem strategii gruzinskiej byla koncentracja na jednym obszarze gdzie zamierzano stworzyc sprzyjajace warunki do dlugotrwalej obrony koncentryujac tam wlasne sily, zasoby i posiadany sprzet. Rejonem tym byla stolica kraju Tibilisi. To tam wedlug najwiekszego prawdopodobienstwa zamierzano prowadzic jak najdluzsza obrone liczac na pomoc i wsparcie ewentualnych sojusznikow. Po stronie rosyjskiej nie doprowadzono jednak do szybkiego konca kampanii z dwoch powodow, glownie politycznych. Wydaje sie ze liczono glownie na szybkie zalamanie sie wladzy prezydenta Sakaszwilego pod wplyjwem rozruchow wewnetrznych i dzialan opozycji parlamentarnej. Nie bez znaczenia byly takze naciski polityczne USA i Francji oraz wsparcie krajow srodowoeuropejskich pokazujace determinacje w obronie niepodleglosci Gruzji. Wnioski.z kampanii a. Centra przemyslowe jako wazne dla obrony ze wzgledow politycznych. b. Granie na czas poprzez oslone granic i pokazanie woli dugotrwalego oporu jako wazne elementy stretegii obronnej wlasnego terytorium c. Przewaga powietrzna agresora utrudniajaca obroncom manewrowanie wojskami. Najbardziej skuteczny sposob dzialan to manewrowanie i walki oslonowe malych oddzialow. d. Brak doswiadczen z walk oblezniczych w reonie Tibilisi co daloby okazje do zweryfkowania kompetencji i metod armii rosyjskiej w tej dziedzinie. e. Ataki na systemy informatyczne i serwery komputerowe prezydenta Gruzji i inne wazne osrodki wladzy gruzinskiej. Bylyby to w wiekszosc ataki bardzo skuteczne i grozne gdyby nie pomoc USA i innych panstw. f. Wojska rosyjskie stosowaly znane metody Armii Sowieckiej z lat 1944-45 tj. grabiez mienia prywatnego na masowa skale, represje na ludnosci cywilnej itp. 2. Sprawa druga, Polska i WP. Nalezy wyrazic ogromne zadowolenie ze dzisiaj nawet eksperci do spraw wojskowosci w Polsce twierdza ze zasadniczym zadniem WP jest jednak obrona terytorium Polski. Nie zawsze bowiem tak sie wydawalo tym eksopertom. Brzmi to troche jak angielski czarny humor ale taka jest prawda. Jeszcze niedawno czesc tych ekspertow twierdzila ze terytorium Panstwa Polskiego nie jest zagrozone i ze dzialania WP powinny byc skoncentrowane na ekspedycjach i misjach miedzynardowych. Godzac sie juz na fakt ze zasadniczym celem WP powinna byc obrona terytorium Polski i Jej suwerenosci niepodleglosci nalezy se zastanowic KTO i JAK moze tego terytorium i tej suwerennosci i niepodleglosci Polske pozbawic i jakie moze podjac dzialania. Odpowiedz na pytanie KTO jest doscy jasna i nie ma potrzeby na prowadzenie analizy w tym wzgledzie na tym forum. Co do odpowiedzi na nastepne pytanie JAK to ja widze nastepujacy scenariusz ewentualengo ataku na Polske podzielony na nastepujace po sobie etapy. 1. Zmasowany atak rakietowy na wazne cele w Polsce, polaczony z walka informacyjna (atak na systemy komputerowe i serwery osrodkow wladzy, mediow i sektora finansowego oraz inne cele tj. np. elektrownie) i wojskowe cele typu lotniska. Rownoczesne ataki terrorystyczne wymierzone w kierownictwo panstwa, wyzszych dowodcow wojskowych, sztaby itd. Atak majacy na ceklu wprowadzenie zametu w strukturach decyzyjnych Polski oraz tzw.”sciecie glowy”. Mozna przewidywac ze w tej fazie agresor wystrzeli na Polske kilka tysiecy rakiet, prawdopodobnie tylko konwencjonalnych, chociaz nie mozna wykluczyc ograniczonego uzycia broni jadrowej(male ladunki dedykowane do konkretnych celow-obiektow). 2. Atak wjosk desantowych i specjalnych wspatrych lotnictwem i smiglowcami na rozne cele typu porty lotnicze polozone blisko wielkich aglomeracji mniejskich, porty morskie, stacje tv oraz innne wazne obiekty. 3. Wejscie wojsk konwencjonlanych pancerno-zmechanizowanych wspartych lotnictwem i bardzo sila artyleria. Zadaniem tych sil byloby ostateczne zlikwidowanie oporu WP i szybkie polaczenie sie z wlasnymi silami desantowymi oraz opanowanie waznych aglomeracji mniejskich i osrodkow decyzyjnych panstwa polskiego. Cel polityczny to jak najszybsze zalamanie oporu WP oraz narzucenie podleglych sobie wladz polskich (tzw. kolaborancki ”rzad polski”) oraz proba zastosowania faktow dokonanych w polityce miedzynarodowej. Wobec braku DLUGOTRWALEGO oporu Polakow istnieje ryzyko taka strategia moze byc skuteczna i ze tzw. ”Zachod” zaakceptuje status quo z zgodzi sie na powrot do strefy wlyjwow w tym rewjonie Europy, koszetem jakos ustepstw lub koncesji ze strony agresora. Jak wedlug takiego scenariusza powinno dzialac WP, jaka powinna byc jego organizacja? Chodzi takze azeby byla ona do zrealizowania ze wzgledow ekonomicznych. Kilka aspektow. 1. Postulowane przez gen Kozieja smiglowce w masowej ilosci dla WP. Abstrachuac calkowicie od watku finansowego, tzn. braku srodkow na zakup duzej ilosci smiglowcow szturmowych i transportowych. Nalezy sobie zdawac sparwe ze wbec przewagi agresora w powietrzu, oraz absolutnej przewagi w systemach rakietowych krotkiego i sredniego zasiegu bazy polskich smigowcow beda od poczatku narazone na atak i szybkie zniszczenie. Podobnie samo dzialanie polskich formacji smigowcowych juz w toku zaistnienia konfliktu bedzie wielce utrudnione przez powyzej wymienione czynniki. Z tych wlasnie wzgledow twierdze ze skutecznosc polskich formacji smiglowcowych w konflikcie pelnoskalowym jest delikatnie mowiac wielce watpliwa. 2. Mala armia zawodowa postulowana przez gen. Kozieja NIE osloni granic i terytorium Polski oraz wazych osrodkow adminstracyjnych centrow wladzy nie mowiac juz o dlugotrwalej obronie wybranych obszarow mniejskich. Polski, ktore jak powiedziano sa narazone na masowe ataki agresora juz od pierwszych minut wojny. Mala armia zawodowa moze i powinna istniec ale jako Sily Szybkiego Reagowania oraz wojska ekspedycyjne. Dla tych zadan warto jak sadze posiadac w Polsce 25-40 tys. kontygent sil w pelni zawodowych. Wazny jest takze aspekt ekonomiczny, gdzy armia zawodowa jest zacznie drozsza od armii zlozonej z rezerwistow i poborowych. Jako komplement dla armii zawdodowej istnieje jak sadze koniecznosc powolania jednostek obrony kraju w rodzaju ”Armii Krajowej”, lub obrony terytorialnej majacej charakter masowy (kilkaset tysiecy zolierzy na wypadek ”W”)." pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
szatek100 ciąg dalszy 18.11.08, 14:07 3. Moim zdaniem glownym elementewm mobilnosci WP powinny byc formacje sil ladowych piechoty zmotoryzowanej wyposadszonej w KTO i wspartej bronia pancerna(czolgi) oraz smiglowcami bojowymi i masowym uzyciem systemow ppanc i plot oraz artylerii dalekiego zasiegu. Nie neguje przy tym koniecznosci posiadania 1-2 DPanc wyposazonych w czolgi i gasienicowe bwp jako ”pancerna piesc” i element wielce przydatny do wykonania przeciwuderzenia. Artyleria polska powinna posiadac precyzyjne systemy dalekiego zasiegu (70-300km) oraz dobre rozpoznanie i lacznosc. Nalezy talzke zadbac o wojska inzynieryjne (nowoczesne systemy minowania i przeprawowe) oraz sily specjalne. Widze ponadto koniecznosc i sens wsparcia sil ladowcyh na wypadek wojny formacjami lekkiej piechoty obrony krajowej(lokalnej) majacej za zadanie zaangazowanie przeciwnika i wciagniecie go w czasochlonne i wyczerpujace walki obronne. Strategia i cel uzycie po stronie polskiej tego typu formacji to oslona waznych obiektow na terenie kraju oraz granie o czas, zadawanie stat i pokazanie WOLI MASOWEGO OPORU Polski co jest bardzo wazne ze wzgledow politycznych. 3. Postulat gen Kozieja na temat wzmocnienia obrony przeciwlotniczej kraju uwazam za bardzo sluszny. Pytanie tylko o koszt takiego przedsiewziecia i stosunek ”koszt-efekt”. Jesli mozna osiagnac wzmocnienie polskiej opl w inny sposob np. poprzez wzmocnienie lotnictwa, dokupienie tanszych zestawow opl krotkiego zasiegu itp. to nalezy rozwazyc taki wariant. 4. Jedyna stosunkowo szybka pomoca NATO jakiej mozna oczekiwac bedzie sojusznicze lotnictwo i sily specjalne. Konczac zdaje sobie sparwe ze tymi argumentami nie wyczerpalem ogromnego i ciekawego tematu niemniej mialem jedynie ambicje zasygnalizowania pewnych zagadnien. " Tyle "Jack Strong" Całość tej dyskusji znajdziecie tutaj: www.nfow.pl/viewtopic.php?t=28280&postdays=0&postorder=asc&start=0 pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
szatek100 Moja wersja 18.11.08, 14:10 Wklejam tu post z militarium.pl, na którym rozpocząłem dyskusje o kształcie naszych sił zbrojnych w obliczu zagrożenia ze Wschodu: "Panowie ! Proponuję rozstać się z wreszcie z dziwną doktryną pt. "Rosja nas nie zaatakuje". Skąd to wiecie ? Rozmawialiście z Putinem ? Przypominam, że Hitler w 1934. podpisywał z nami pakt o nieagresji a w 1939... nie trzeba chyba przypominać. Polacy po 89. bardzo szybko uwierzyli, że są całkowice bepieczni a jedyną misją ich armii będą legalne (lub nie) operacje stabilizacyjne w różnych egzotycznych rejonach świata. Redukowano armię i zmniejszano liczbę tłumacząc to ogólnoświatową tendencją a jeśli chodzi o zakupy, priorytet uzyskał kosztowyny sprzęt , którego użyteczność w konfliktach pełnoskalowych jest ograniczona. Czy to jest dobra droga ? Zauważcie, że Putin wciąż ma milionową armię z kilkunastoma tysiącami czołgów. W powszechnej percepcji uchodzi za w miarę umiarkowanego przywódce, który nie dopuszcza do przejęcia władzy w Rosji przez radykałów . Zabawne...O Hitlerze mówiono dokładnie to samo. Rosja planuje dziś budowę kosmodromu na Kubie, zacieśnia współpracę z lewackim przywódcą Wenezueli - H. Chavezem, napada na Gruzję celem odcięcia Europie jedynej alternatywnej drogi pozyskania surowców i coraz lepiej współpracuje z irańskim oszołomem - M. Achmadineżadem. Rosja uważa że Żachód potrzebuje jej bardziej, niż ona Zachodu. Uważa, że zachodnie struktury są słabe i geopolityczna gra zaczyna sę toczyć na jej zasadach. Kreml jest przekonany , że może sobie pozwolić na bardzo dużo, a USA i (zwłaszcza UE) i tak będą zmuszone do zakupów surowców z Syberii. Imperializm i mocarstwowość to od wieków naturalna droga tego kraju, która ma zresztą zdecydowane poparcie społeczeństwa (dlaczego? to materiał na długą dyskusję historyczno- socjologiczną). Zbyt łatwo zapomniejliśmy, że Rosja to nie jest kraj kultury europejskiej - ma inny styl myslenia i inne paradygmaty w postrzeganiu świata a przede wszystkim jest znacznie mniej racjonalna, niż kraje tzw. Zachodu. Co by się stało, gdybyśmy zostali zaatakowani np. jutro ? NATO nie ma żadnego planu udzielenia naszemu krajowi pomocy. Liderzy Europy i prawdopodobnie USA początkowo nabiorą wody w usta, a później zaczną się narady. Ostatecznie dojdzie do tego, że na środę zostanie zwołany szczyt NATO, a we wtorek Putin będzie odbierał defiladę czołgów w Warszawie, przez co podbój Polski zostanie uznany przez Zachód za fakt dokonany - Rosja zyska dodatkowe kilkadziesiąt milionów poddanych i już dziś spory i jeszcze szybko rosnący potencjał gospodarczy - oczywiście Zachód zostanie o to samo osłabiony. Potem mała dyplomartyczna zimna wojenka i powrót do interesów... Jakie mamy szanse z Rosją? Co nieco o tym napisałem tutaj Potulowane przez mnie zmiany: 1. Podnieść wydatki z obecnych 1,8% PKB przynajmniej do 2,5% - pozwoli to w najbliżyszch latach co roku wygospodarować dodatkowe ok 3 mld Euro na nowy sprzęt 2. Zachować 120. tysięczną armię 3. Ograniczyć redukcję ciężkiego sprzętu np. haubic Dana czy czołgów T-72, które powinny zostać zmodernizowane do standardu PT-91 + słynne postulaty wymiany stabilizatorów i dział. 4. Dokonać stosownych zakupów z trzema priorytetami a) kompleksowa modernizacja obrony przeciwlotniczej zwłaszcza pod kątem zwiększenia możliwości w zakrecie zwalczania pocisków rakietowych - PAC-3, ASTER-30 etc. - to zresztą planujemy b) reanimacja floty - w wypadku odcięcia dopływu gazu i ropy Rosjanie mogliby także dokonac morskiej blokady Bałtyku w celu niedopuszczenia tankowców i gazowców do naftoportu i planpowanego gazoportu c) zakup przynajmniej tysiąca nowoczesnych czołgów podstawowych - niektórzy pukną się w głowę. bo kosztowałoby to przynajmniej 10 mld Euro, ale koszty byłyby rozłożone na kilka lat a bez tego praktycznie nie mamy szans zatrzymania zmasowanego ataku ze Wschodu - RFN w czasach Zimnej Wojny opierała swoją obronę na ponad 2 tys. Leopardów 2 i podobnej liczbie Leopardów Rosja jest słabsza, niż ZSRR, tak więc 1000 czołgów III generacji (część z nich moglibyśmy zresztą od kogoś odkupić np. z USA) + 600-800 Twardych powinno wystarczyć pod warunkiem najwyższych kompetencji dowództwa i odpowiedniego wyszkolenia załóg (o to też może być ciężko) Być może przesadzam, ale jak na dłoni widać, że nasza armia jest zupełnie nieprzygotowana do obrony granic przed agresorem ze Wschodu. Im szybciej zaczniemy to zmieniać, tym szybciej osiągniemy pożądane efekty. No chyba, że chcemy, aby powtórzyła się sytuacja z 39. gdzie WP zostało zmiażdżone, bo "plan modernizacji miał się zakończyć w 1942." " Całość dyskusji tutaj (zaczyna się od czwartej strony wątku o budżecie WP - temat trochę się rozmył :P) www.militarium.net/forum/viewtopic.php?t=3167&postdays=0&postorder=asc&start=60 Ostrzegam, że jest trochę czytania :) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Moja wersja 19.11.08, 22:29 Po pierwsze smiglowce jednak nie sa skazane na taka zaglade jak pisal tamten forumowicz - Gruzja smiglowcow nie miala wiele a jednak dlugo one dzialaly mimo obecnosci rosyjskiej a i skutecznosc zestawow "naramiennych" po obu stronach okazala sie delikatnie mowiac srednia. Marynarka nie zabezpieczy tankowcow,bo jesli przeciwnik bedzia mial przewage w powietrzu to po prostu tankowce potopi. A nie jest to cel trudny. Czolgi itp. - owszem modernizacja by sie przydala i posiadanie nowoczesnego sprzetu,ale znowu przy braku panowania w powioetrzu zostana one rozstrzelane.A zamiast modernizowac Dany chyba jednak lepiej zakupic wiecej nowych Krabow. No i zapory minowe(Kroton) tez sa dobra przeszkoda. Armia 120 tysieczna ma byc zachowana,co nie znaczy ze jakies formy obrony cywilnej, czy OTK nie sa potrzebne,chocby podstawy przeszkolenia ze strzelania i malej grupy specjalistow od recznej broni p.pan i p.lot by sie przydaly. Tak wiec moim zdaniem podstawa to silne lotnictwo i obrona p.lot, sredniego zasiegu ale i zwiazkow taktycznych, plus duze nasycenie pola walki malymi oddzialami z nowoczesna bronia p.panc i p.lot. Jednak dwoch kolesi z PPk i kilkoma pociskami moze lepiej zamieszac niz najnowoczesniejszy ale drogi i przez to wystepujacy w mniejszej ilosci czolg. Ja w kazdym razie jako nr. 1 widze lotnictwo - kiedy samoloty przeciwnika nie moga operowac a jego wojska sa narazone na ciagle uderzenia z powietrza nowego marszu na Berlin moze sie szybko odniechciewac. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Moja wersja 19.11.08, 22:32 browiec1 napisał: > Ja w kazdym razie jako nr. 1 widze lotnictwo - kiedy samoloty > przeciwnika nie moga operowac a jego wojska sa narazone na ciagle > uderzenia z powietrza nowego marszu na Berlin moze sie szybko > odniechciewac. A ja odmiennie - przy dobrym i madrze rozmieszczonym systemie rakietowej i antyrakietowej obrony plot, zwlaszcza wspartym jednostkami mobilnymi tego rodzaju, lotnictwo przeciwnika mozna zneutralizowac. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Moja wersja 19.11.08, 22:39 A nie pomyslales ze stojace na ziemi systemy p.lot rowniez szybko moze zneutralizowac czolg przeciwnika? Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Moja wersja 19.11.08, 22:44 browiec1 napisał: > A nie pomyslales ze stojace na ziemi systemy p.lot rowniez szybko > moze zneutralizowac czolg przeciwnika? Ale my rozmawiamy o lotnictwoie, a nie broni pancernej, Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Moja wersja 19.11.08, 22:47 Rozmawiamy ogolnie o obronie kraju,w ktorej moim zdaniem najwazniejsze jest lotnictwo. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Moja wersja 19.11.08, 22:52 browiec1 napisał: > Rozmawiamy ogolnie o obronie kraju,w ktorej moim zdaniem > najwazniejsze jest lotnictwo. ktore mozna mocno nadkruszyc, bez udzialu wlasnego lotnictwa Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Moja wersja 19.11.08, 23:41 Nie za bardzo zrozumialem Twoja mysl przewodnia. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Moja wersja 19.11.08, 23:51 browiec1 napisał: > Nie za bardzo zrozumialem Twoja mysl przewodnia. Wyobraz sobie hipotetyczny atak EF2000 na nasycony S-300 i S-400 o zasiegu 250 km i wiecej obwod kaliningradzki. Nawet bez wlaczenia sie lotnictwa rosyjskiego. Zaden HARM czy ALARM nie ma takiego zsiegu, aby zneutralizowac radary rosyjskich wyrzutni zanim te wystrzela swoje pociki, EF2000 natomiast sa w zasiegu rosyjskich pociskow SAM, zanim same beda mogly cokolwiek zaatakowac Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Moja wersja 20.11.08, 01:40 Ale po jaka cholere mamy atakowac kaliningrad,mowimy o wojnie obronnej. I o atakowaniu np. kolumn pancernych nieprzyjaciela.Czym chcialbys to robic,systemami p.lot? A jak jest panowanie w powietrzu to i hasac na ziemi mozna swobodniej,smiglowce uderzeniowe moga sie wykazac itd. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Re: Moja wersja 20.11.08, 08:20 browiec1 napisał: > Ale po jaka cholere mamy atakowac kaliningrad,mowimy o wojnie > obronnej. I o atakowaniu np. kolumn pancernych nieprzyjaciela.Czym > chcialbys to robic,systemami p.lot? A jak jest panowanie w powietrzu > to i hasac na ziemi mozna swobodniej,smiglowce uderzeniowe moga sie > wykazac itd. Naprawde nie rozumiesz o co chodzi? Ze nie polatasz sobie w cieniu systemow sam, nawet jesli masz przewage w powietrzu. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Moja wersja 20.11.08, 13:02 Rozumiem o co chodzi,ale systemami SAM nie zatrzymasz kolumn pancernych ktore te samy rozstrzelaja.A przy pomocy np. broni kasetowej zrzuconej z samolotow mozna takiej kolumnie (a raczej z niej) zrobic milusie barbecue;) Odpowiedz Link Zgłoś
aso62 Ej chłopaki, tylko hi-tech wam w głowie 20.11.08, 13:28 jakieś THAADy, PAC-i, Slamery, F-22 i inne. A może tak usiąść i spokojnie pomyśleć, to niewiele kosztuje. Muskuły hi-tech mają USA, próbować im w tym dorównać to idiotyzm. My mamy za to inny atut - "intymną" znajomość rosyjskiej duszy. Zamiast marnować pieniądze na próbę zbudowania jakiejś mini-US Army, lepiej zainwestować we flotę TIRów wypchanych gorzałą, papierosami, zagrychą, sprzętem AGD, itp. Rozstawiamy to np. co kilometr, w pobliżu kopiemy jakiś rów przeciwczołgowy albo rozstawiamy parę min (żeby dać chłopakom wymówkę do zatrzymania się) i spokojnie czekamy na przylot B-1 i B- 52 z USA. Strategię trzeba budować na własnych atutach i słabościach przeciwnika, a nie szukać inspiracji w kosmosie. Odpowiedz Link Zgłoś
browiec1 Re: Ej chłopaki, tylko hi-tech wam w głowie 20.11.08, 13:39 Dobre:))) Nie lepiej jednak np. w Puszczy Bialowieskiej na co dziesiatym drzewie porozwieszac zegarki? Wtedy to by sie po lesie rosjanom cale wojsko rozlazlo.A jak wiadomo las to drugi dom Polaka- partyzanta i niejeden Lupaszka juz by czekal na molodcow w jakims zagajniku z bagnetem w zebach:) Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Jedna z ciekwaszych dyskusji forumowych 18.11.08, 22:57 Jedna z ciekawszych i bardziej rzeczowych dyskusji forumowych nt koncepcji PSZ jakie zdarzylo mi sie widziec w polskim internecie. Odpowiedz Link Zgłoś
szatek100 Re: Jedna z ciekwaszych dyskusji forumowych 19.11.08, 17:20 Piszerz o tej z militarium.pl , czy o tej z NFoW ? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
tornson [...] 18.11.08, 21:27 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
bmc3i Psycho, dlaczego usunąłes jego post? 19.11.08, 17:41 Na pewno byl bardzo interesujący. Odpowiedz Link Zgłoś
tornson Usunął nie ten co trzeba. :o/ 19.11.08, 17:57 Napisałem post ale podpiąłem go w złym miejscu, więc umieściłem kolejny we właściwym miejscu (tutaj właśnie, jako odpowiedź na temat przewodni wątku a nie jedynie grogregowi pod którego się przez pomyłkę podpiąłem), no ale nasz psycho niczym maszynka bezmyślnie usunął nie ten post co trzeba. :o/ Odpowiedz Link Zgłoś
marta_sk A moze panowie sowieciarze cos by dodali do tego 20.11.08, 00:38 watku ? oczywiscie nie o polskiej armii bo na ten temat nic nie maja do powiedzenia, ale o strategii swojej ojczyzny Rosji Radzieckiej ktora bedzie strona atakujaca ? Chyba znaja sie na temacie i nie czekaja tylko na hordy Kalmukow w taborach armii rosyjskiej zeby dac im to co maja najlepszego ponizej plecow ? jak panowie, milosnicy sowietow i Rosiiji, by podeszli do sprawy zniszczenia wrazej Polszy co prowokuje i obraza ich wielkie imperium ? Odpowiedz Link Zgłoś
tornson To co najbardziej niszczy Polskę, to 20.11.08, 22:51 skundlone szmaty wysługujące się amerykansynom. Odpowiedz Link Zgłoś