Dodaj do ulubionych

Powrót kalibru 7.62 mm?

06.11.03, 15:23
Wydawało się, że ten kaliber przeszedł poniekąd do historii - będzie
oczywiście jeszcze bardzo długo używany w ukmach, skonstruowanych w latach
40.- 60., odchodzących powoli do lamusa klasykach w rodzaju FM FAL, G3 czy M-
14. Jednak w broni nowo konstruowanej jego domena ograniczała się do
specyficznej działki karabinów snajperskich, produkowanych w małych
ilościach, zresztą i tu był naciskany przez .300 Winchester Magnum, Lapuę
Magnum itp.
Jednak ostatnio doznaje jak gdyby pewnej rewitalizacji - dla US SOCOMu
skonstrowano wersję 7.62 FN Minimi - Mk.48

world.guns.ru/machine/mg38-e.htm
wedle "Strzału" 6/03 powstanie też wariant w tym kalibrze najnowszego
niemiekciego LMG MG43/MG4. A niektóre armie (np. austaralijska) narzekają na
niedostateczną skuteczność swoich Minimi w zwykłym kalibrze, przy czym
sukcesja w postaci wielkich, ciężkich i starych ukmów nie jest najbardziej
atrakcyjna. Może więc nabój 7.62x51 mm wróci do łask i odzyska część pola
zawojowanego przez 5.56mm? Mogłyby wtedy powstać też np. wersje 7.62 G36 czy
innych nowoczesnych kbk.
Obserwuj wątek
    • kapitan.kirk Re: Powrót kalibru 7.62 mm? 06.11.03, 15:29
      U nas jak na razie 7,62x39 ma sie całkiem nieźle; juz prędzej 7,62x54 wyleci, a
      i to raczej nieprędko...
    • Gość: Słoju Re: Powrót kalibru 7.62 mm? IP: *.tele2.pl 06.11.03, 15:57
      Bardzo ciekawa tendencja, ciekaw jestem, czy powrót 7,62 nie zakończy się
      tylko na oddziałach specjalnych. Armie, które prowadza sporo operacji, o
      żróznocowanym stopniu intensywności, gdzie dominującym sprzętem jest broń
      ręczna, raczej nie mają zamiaru wracać masowo do tego kalibru (izraelczycy,
      brytyjczycy, amerykanie). Na pewno nie ułatwia standaryzacji amunicji(co jest
      problemem, zwłaszcza wobec coraz wyraźniejszej tendencji do działania w małych
      grupach - sekcja 4-osobowa), jest mniej poręczny (co ma duże znaczenie przy
      działaniach w terenie zurbanizowanym, których ilość wzrasta a czasami stają
      się wręcz dominującymi), zmniejsza ilość przenoszonej amunicji.
      Nie przewiduje masowego powrotu do tego kalibru ale raczej wykorzystanie w
      ograniczonym zakresie, tak jak broń snajperska i raczej na sczeblu powyżej
      drużyny.
      pzdr
    • Gość: zwiadowca Re: Powrót kalibru 7.62 mm? IP: *.marwit.gliwice.pl 06.11.03, 17:02
      Moim skromnym zdaniem nie ma co wracac do 7.62x51 w broni indywidualnej, wiec
      raczej nie doczekamy G36 w wersji na ten naboj. Taka bron jest nieporeczna,
      ciezka i nie da sie strzelac seriami. Natomiast jesli chodzi o wsparcie ogniowe
      na poziomie druzyny: konieczny jest moim zdaniem karabin snajperski
      przynajmniej tego kalibru (vide: doswiadczenia 82 i 101 Airborne w Iraku). W
      wielu wypadkach konieczny bedzie takze UKM 7.62x51 na tym szczeblu. BTW,
      7.62x51 nigdy nie zostal tak naprawde wyparty z tej roli. Zolnierze pozbawieni
      wsparcia BWP i jego broni moga bardzo potrzebowac sporego zasiegu prawdziwego
      UKM.

      Co sie zas tyczy zasiegu skutecznego broni ibdywidualnej: sarkaja Amerykanie na
      niewystarczajacy zasieg M4A1, a jednak jak przyjdzie co do czego to wola go od
      pelnowymiarowego M16A2. I to ma sens, o ile w druzynie jest strzelec wyborowy z
      karabinem co najmniej 7.62x51. Koniecznosc strzelania na wieksze odleglosci
      zdarza sie na tyle rzadko, ze nie ma sensu wyposazac wszystkich zolnierzy w
      7.62x51.
      • dreaded88 Wsparcie ogniowe 06.11.03, 17:25
        OK - potrzebujemy w drużynie faceta z tzw. kb snajperskim 7.62 mm. Ale czy ma
        być to kb powtarzalny, czyli zmniejszający szanse przeżycia strzelca przy
        jakiejś dynamicznej zmianie sytuacji, dość ciężki, przy tym drogi, a czasem
        chyba "nadprecyzyjny"? Takie kb byłyby lepsze na szczeblu kompanii. A strzelca
        drużynowego można by wyposażyć w kb samopowtarzalny, o skupieniu niekoniecznie
        50 mm na 300 m - tak zrobili kiedyś Niemcy selekcjonując lepsze G3 i robiąc z
        nich G3SG czy jakoś tak. Takim kb mógłby być np. parasnajperski wariant G36
        7.62 :-)
        • Gość: Paul Ten temat gdzies juz byl...;-} IP: *.lodz.mm.pl 06.11.03, 17:39
          Po pierwsze snajperzy powinni przechodzic specjalne, powazne kursy, nie tylko w
          SOF. Po 2 snajper ma "spotter'a" i bron osobista. Sprawa ulokowania snajperow
          na szczeblach druzyny, plutonu, czy kompanii, to rzecz formacjii. SOF maja ich
          powiedzmu ogolnie na poziomie druzyny. Jednostki lekkie na poziomie plutonu,
          piechota zmech. na poziomie kompanii. Uwazam ze we wszystkich wypadkach
          snajper powinien dysponowac jak najbardziej precyzyjna bronia. A czy to
          bedzie "bolt action", czy "semi", to rzecz technologii. IDF i USMC z
          upodobaniem uzywaja modyfikacji m14, mimo ze oficjalnie sa lepsze i bardziej
          zaawansowane konstrukcje na wyposarzeniu. Oczywiscie chyba ciagle mowa o
          kalibrze 7.62;-}? Uszanowanie,
          Paul
      • Gość: Słoju Re: Powrót kalibru 7.62 mm? IP: *.tele2.pl 07.11.03, 16:17
        Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

        > Co sie zas tyczy zasiegu skutecznego broni ibdywidualnej: sarkaja Amerykanie
        na
        >
        > niewystarczajacy zasieg M4A1, a jednak jak przyjdzie co do czego to wola go
        od
        > pelnowymiarowego M16A2. I to ma sens, o ile w druzynie jest strzelec
        wyborowy z
        >
        > karabinem co najmniej 7.62x51. Koniecznosc strzelania na wieksze odleglosci
        > zdarza sie na tyle rzadko, ze nie ma sensu wyposazac wszystkich zolnierzy w
        > 7.62x51.
        IDF w celu poprawienia skuteczności na większych odległościach wprowadziło
        system Marksam czyli modyfikacje standartowych M16 i M4 poprzeż wyposażenie
        ich w dwójnóg, celownik optyczny i nakładke na kolbe. Brytyjczycy poszli tą
        samą drodę, zachowująć zastępowane przez minimi erkaemowe wersje SA 80 jako
        broń precyzyjną na poziomie 4-osobowej sekcji.
        Jak rozumiem twierdzisz, iż chodzi bardziej o skuteczność naboju 7,62X51
        (czyli przebijalnośc/moc obalajacą) w takich wypadkach i dlatego optymalny
        jest karabin snajperski, tylko pojawi się pytanie od jakiego szczebla je
        wprowadzać. Może wystarczą opisane przeze mnie rozwiązania?
        Chetnie poznam Twoja opinię
        pzdr
    • Gość: Speedy Re: Powrót kalibru 7.62 mm? IP: *.3w.pl 06.11.03, 18:21
      Ja mysle ze moze wreszcie wejdzie ten "idealny"nabój :) Juz dawno policzono że
      optymalny kaliber dla broni strzeleckiej typu karabinu, z punktu widzenia
      samej fizyki, balistyki itp. to ok. 6-6,5 mm. Taki pocisk jest na tyle lzejszy
      i slabszy od normalnego karabinowego ze skonstruowana do niego bron bedzie
      dosc lekka, o niskim odrzucie, z mozliwoscią efektywnego strzelania seriami z
      ręki. Jednoczesnie pocisk taki ma na tyle duża energi ze dysponuje sporą siłą
      razenia, zdolnoscią przebijania lekkich oslon, dostatecznie dużą donosnoscia
      skut. zeby mozna z powodzeniem wykorzystać go w cieższej broni typu rkm-u, czy
      w karabinie wyborowym. Kilkakrotnie w dziejach pojawialy sie juz takie naboje
      ale zmiana podstawowego typu amunicji to ogromne koszty i malo kto sie na to
      tak latwo decyduje. Tak bylo np. w l.70-tych w konkursie na rkm w USArmy,
      (wygranym przez Minimi) zakladano początkowo budowe broni na mocniejszy nabój,
      kal. 6 lub 6,25 mm, ale stanelo jednak tylko na unowoczesniomym 5,56. W tej
      chwili Amerykanie (dokladnie zdaje sie USMC)bardzo mocno pracują nad nabojem
      kal. 6,8 mm o sporej jednak dosyc energii (2800J) ostatnio gdzies o tym
      czytalem ale nie moge jakos zadnego linka znalezc. Moze tym razem wreszcie sie
      uda?
      • Gość: zmęczon Re: Powrót kalibru 7.62 mm? IP: *.daminet.pl 10.11.03, 10:06
        Gość portalu: Speedy napisał(a):

        > Ja mysle ze moze wreszcie wejdzie ten "idealny"nabój :) Juz dawno policzono
        że
        > optymalny kaliber dla broni strzeleckiej typu karabinu, z punktu widzenia
        > samej fizyki, balistyki itp. to ok. 6-6,5 mm. Taki pocisk jest na tyle
        lzejszy
        > i slabszy od normalnego karabinowego ze skonstruowana do niego bron bedzie
        > dosc lekka, o niskim odrzucie, z mozliwoscią efektywnego strzelania seriami z
        > ręki. Jednoczesnie pocisk taki ma na tyle duża energi ze dysponuje sporą siłą
        > razenia, zdolnoscią przebijania lekkich oslon, dostatecznie dużą donosnoscia
        > skut. zeby mozna z powodzeniem wykorzystać go w cieższej broni typu rkm-u,
        czy
        > w karabinie wyborowym. Kilkakrotnie w dziejach pojawialy sie juz takie naboje
        > ale zmiana podstawowego typu amunicji to ogromne koszty i malo kto sie na to
        > tak latwo decyduje. Tak bylo np. w l.70-tych w konkursie na rkm w USArmy,
        > (wygranym przez Minimi) zakladano początkowo budowe broni na mocniejszy
        nabój,
        > kal. 6 lub 6,25 mm, ale stanelo jednak tylko na unowoczesniomym 5,56. W tej
        > chwili Amerykanie (dokladnie zdaje sie USMC)bardzo mocno pracują nad nabojem
        > kal. 6,8 mm o sporej jednak dosyc energii (2800J) ostatnio gdzies o tym
        > czytalem ale nie moge jakos zadnego linka znalezc. Moze tym razem wreszcie
        sie
        > uda?

        Ja tam za bardzo nie widzę możliwości stworzenia naboju zadowalającego
        wszystkich. Dlatego pewnie skończy się na trzech kalibrach. Broń osobista
        kalibru około 5mm, szybkostrzelna, może bezłuskowa by w magazynku upchnąć z 50
        nabojów, pewnie napędzana elektrycznie by było mało do czyszczenia. To będzie
        broń na wyposazeniu każdego zołnierza. Drugie to ten granatnik 25mm. Będzie ta
        broń wyglądała imponująco na patrolach. Lekka a duża. I w końcu jakiś solidny
        karabin precyzyjny. Kaliber jest tu sprawa drugorzedną, choć będzie to raczej
        półcalówka. Tyle że lżejsza niż dzisiaj, uważam że spokojnie można zrobić taką
        bezodrzutową, lufę z tytanu - masa więc spadnie do 6kg. Samopowtarzalną dzięki
        napędowi elektrycznemu. Optyka zaopatrzona w kamerę coby jakiś laser oczek nie
        wypalił snajperowi, nóżki zaopatrzone również w silniczki by z wyniesionego
        stanowiska za pośrednictwem terminalu i światłowodu mógł przycelować.
        Tak swoją drogą to do każdego dzisiejszego powtarzalnego kb da się dorobić
        silniczek elektryczny przesuwający zamek, bateria w rękojeści (współczesne
        litowe wielkości R20 potrafią dawać w impulsie nawet 90A), włącznik
        przeładowania pod spustem. Wszystkie zalety samopowtarzalnych przy braku ich
        wad.
        • Gość: BeMBeN Re: Powrót kalibru 7.62 mm? IP: *.icpnet.pl 10.11.03, 16:50
          powiedz tylko slodziudki gdzie na srodku pola walki ja wytrzasne baterie albo ladowarke?? a dzis magazynek mose sobie trzymac nawet 30 lat i potem go wytrzelac ;P
          • Gość: zmęczon Re: Powrót kalibru 7.62 mm? IP: *.daminet.pl 10.11.03, 18:23
            Gość portalu: BeMBeN napisał(a):

            > powiedz tylko slodziudki gdzie na srodku pola walki ja wytrzasne baterie albo
            l
            > adowarke?? a dzis magazynek mose sobie trzymac nawet 30 lat i potem go
            wytrzel
            > ac ;P

            Za Ciebie nie odpowiadam, ale normalny żołnierz będzie miał baterię w
            rękojeści swojej broni. Litowo-tionylowa ma trwałość gwarantowaną 10 lat i
            licząc że zastąpi rurę gazową, tłok, sprężynę powrotną i sporą część zamka, to
            może ważyć nawet .5kg i co za tym idzie wystarczyć do przeładowania
            kilkudziesięciu tysięcy strzałów.
    • Gość: zwiadowca karabiny snajperskie IP: *.marwit.gliwice.pl 06.11.03, 19:52
      Moim zdaniem w wojsku nie za bardzo jest miejsce na karabiny powtarzalne. To
      nie jest tak jak w AT, ze na kazda akcje dobiera sie bron, tu moze sie zdarzyc,
      ze snajper bedzie musial swoim karabinem obrobic CQB, a wtedy w gre wchodzi
      tylko samopowtarzalny. Takie karabiny sa moze nieco ciezsze, a ich celnosc jest
      wiecej niz wystarczajaca do celow wojskowych. No i oczywiscie trzymalbym
      snajpera na szczeblu druzyny. Pluton i kompanie bym pominal, a na szczeblu
      batalionu lub wrecz brygady/dywizji trzymalbym grupe snajperow do zadan
      specjalnych. Tu ewentualnie moznaby bawic sie w karabiny powtarzalne. Ale tylko
      ewentualnie.

      Idealny kaliber? Kiedys liczyl to Wilniewczyc, ok. 6 mm i 5 g. Tylko kogo stac
      na masowa wymiane amunicji? Dupy dali Amerykanie, ze kiedys upierali sie przy
      swoim najpierw 7.62x51, a potem 5.56x45. Inna sprawa, ze angielski 4.85x49 czy
      niemiecki bezluskowy 4.7 byly jeszcze slabsze...
      • dreaded88 Czyli? 07.11.03, 17:49
        Mógłbyś napisać więcej o broni, jaką sobie wyobrażasz na szczeblu drużyny?
        Wiemy, że samopowtarzalna, ale jaka? Coś w stylu PSG 1 albo SR25 chyba się nie
        nada, bo za cieżkie i przede wszystkim za drogie. Czyli wychodzi na moje :-)

        Jeżeli chodzi o idealną amunicję - taka, jeśli przyjąć podawane przez kolegów
        kryteria istnieje od 100 lat w postaci nabojów 6.5x52 mm Mannlicher Caracano
        (10.11 g, 740 m/s, 2768 J), 6.5x54 mm Mannlicher-Schoenauer (7.77 g, 792 m/s,
        2437 J) czy szwedzkiego Mauser 6.5x55 mm (9.07 g, 777 m/s, 2738 J). Gdyby
        któryś z tych nabojów poddać w odpowiednim momencie tuningowi w kierunku
        większych prędkości początkowych - to by było to. (Śmieszne, Włosi mogliby
        dysponować prawie najlepszym karabinem samopowtarzalno-samoczynnym WW2 :-).
    • wielki_czarownik A 6.8mm? 07.11.03, 16:35
      Przecież miano wprowadzić właśnie taki kaliber. Czyżby jednak definitywnie z niego zrezygnowali i postanowili wrócić do tradycji?
    • Gość: zwiadowca Re: Powrót kalibru 7.62 mm? IP: *.marwit.gliwice.pl 07.11.03, 23:13
      narobilo sie kilka zaleglosci. Zaczne od Sloja, bo jakims przypadkiem pominalem
      go ostatnio. Przepraszam. To co kombinuja Izraelczycy nie jest takie glupie.
      Designated Marksmam System moze sluzyc jako calkiem dobre
      uzupelnienie "prawdziwych" karabinow snajperskich. Role takich karabinow widze
      nastepujaco: w druzynie mamy kb 7.62 do powaznych zadan, a do tego dodatkowo
      ktos z wlasnie taka bronia na wypadek gdyby na mniejszym dystansie trzeba bylo
      obsluzyc wiecej celow dla snajpera. Nie zmniejszaloby to sily ognia druzyny w
      starciu CQB - koncu kb wyborowy 5.56 niewiele rozni sie od zwyklego kb 5.56.

      A teraz odp. na pytanie dreaded88. PSG1 jest po prostu zbyt ciezki i drogi,
      zostawmy go tym, ktorzy potrzebuja celnosci absolutnej, a karabin powtarzalny
      im nie odpowiada. Masz 100% racji co do porzadanego typu broni, nieco
      precyzyjniejszy G3 lub M14 to jest to. Celnosc: 80 mm na 300 m, to chyba da sie
      uzyskac. Oczywiscie milo byloby zunifikowac bron druzynowego snajpera z bronia
      reszty druzyny, ale po co opracowywac nowa bron skoro juz mamy gotowa?

      Pozdrawiam :-)
    • Gość: Misza Dlaczego nie ? ;))) IP: 195.208.237.* 09.11.03, 19:05
      quarterbore.com/images/kac-sr47-01.jpg
      209.157.64.200/focus/f-news/953998/posts
      M4 z magazynami od AK47 ? Dlaczego nie ? ;)))

      Pozdr
      Misza
      • Gość: BeMBeN Re: Dlaczego nie ? ;))) IP: *.icpnet.pl 09.11.03, 21:32
        dlaczego nie? - bo kogo stac na zmiane naboju podstawowego?

        a ten patecik to dla spec forces ktore dzialaja w glebi teretorium wroga. tam łatwiej o naboje do AK niz 5,56 NATO
      • dreaded88 Re: Dlaczego nie ? ;))) 10.11.03, 17:43
        A u was ciągle ten biedny, smętny, starożytny 7.62x54 z wystającą kryzą,
        wymuszający skomplikowanie mechanizmów zasilania w kmach :-) Nie lepiej by wam
        było przejść na 7.62x51 mm? :-)))
        A poważniej - wasza armia nie chce prawdziwych LMG kalibru 5.45 zamiast RPK z
        zasilaniem magazynkowym, bez wymiennej lufy itp.?
        Pozdr.
        • Gość: Misza Re: Dlaczego nie ? ;))) IP: *.ats51.donpac.ru 11.11.03, 07:41
          dreaded88 napisał:

          > A u was ciągle ten biedny, smętny, starożytny 7.62x54 z wystającą kryzą,
          > wymuszający skomplikowanie mechanizmów zasilania w kmach :-)

          Dlaczego biedny ? Co do skomplikowania, to chyba wiesz ze PK wlasnie jest
          jednym z najbardziej niezawodnych kmow na swiecie. Dwustopniowy system
          zasilania jest bardziej niezawodny niz inne. Do tego mamy tych pociskow
          parenscie milionow, wiec po co cos zmieniac - jak skoncza sie to przejdziemy na
          inny pocisk.

          > Nie lepiej by wam
          > było przejść na 7.62x51 mm? :-)))

          Ciesze sie ze masz dobre poczucie humoru ;-))

          > A poważniej - wasza armia nie chce prawdziwych LMG kalibru 5.45 zamiast RPK z
          > zasilaniem magazynkowym, bez wymiennej lufy itp.?

          Co masz na mysli mowiac "prawdziwy LMG"? Wg. mnie RPK74 jest wlasnie
          prawdziwym LMG, bo jest lekki, celny, ma zamienne magazyny i wiekszosc czesci
          zamiennych z podstawowym karabinem oddzialu - AK74. Zawsze myslalem ze te cechy
          sa najwaznejsze w LMG - lekka bronia wsparcia oddzialu pechoty...

          Znasz taka zasade - nie zmieniaj dobre rozwiazanie ? :))

          > Pozdr.

          POzdr
          Misza

          • Gość: zwiadowca Re: Dlaczego nie ? ;))) IP: *.marwit.gliwice.pl 11.11.03, 13:38
            Co do niezawodnosci PK i PKM sie zgodze. Przyznam sie, ze uwazam, ze to moj
            ulubiony UKM, szczegolnie w wersji na naboj 7.62x51 (PKM-2000) skonstruowanej u
            nas :-)

            RPK-74 trudno nazwac prawdziwym LMG. Porownaj sobie jego wydajnosc ogniowa z FN
            Minimi, MG43, Negevem to zrozumiesz o co chodzi. Rola LMG to sypanie seriami na
            lewo i prawo. No chyba, ze druzyna ma na skladzie prawdziwy UKM, np. PKM.
            • Gość: Misza Re: Dlaczego nie ? ;))) IP: *.ats51.donpac.ru 11.11.03, 13:52
              Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

              > Co do niezawodnosci PK i PKM sie zgodze.

              Ciesze sie ze choc w czyms sie zgadzamy :))

              > Przyznam sie, ze uwazam, ze to moj
              > ulubiony UKM, szczegolnie w wersji na naboj 7.62x51 (PKM-2000) skonstruowanej
              u nas :-)

              Chyba to najwieksza klapa w historii polskliej zbrojeniowki ;))
              U nas ten KM nazywaja slepa uliczka i niepotrzebna komplikacja. Pocisk nato nie
              ma zakrainy i dlatego uzywanie systemu od PK jest bardziej zawodne a nawet
              zbedne... Wlasnei dlatego caly projekt zawieszono. I tak kupicie Minimi albo
              MG36 :)))

              > RPK-74 trudno nazwac prawdziwym LMG. Porownaj sobie jego wydajnosc ogniowa z
              FN Minimi, MG43, Negevem to zrozumiesz o co chodzi.

              U nas Km tej klasy nazywaja EP - Jedinyj pulemiot. A LMG to w naszej
              klasyfikacji Reczny KM. A tutaj RPK bije Negev i MG43 na glowe.

              > Rola LMG to sypanie seriami na
              > lewo i prawo.

              Ale przy tym trzeba zeby RKM mial mala wage (bo jego obsluguje jeden zolnierz)
              i mial zamienne czesc/magzyny z automatami. Przynajmniej w naszej koncepcji
              wojennej sa takie pryorytety, a co tam w NATO w ksiazach madrych ponapisano to
              ja nie wiem ;)))

          • dreaded88 Re: Dlaczego nie ? ;))) 12.11.03, 16:41
            Gość portalu: Misza napisał(a):

            > > A poważniej - wasza armia nie chce prawdziwych LMG kalibru 5.45 zamiast RP
            > K z
            > > zasilaniem magazynkowym, bez wymiennej lufy itp.?
            >
            > Co masz na mysli mowiac "prawdziwy LMG"? Wg. mnie RPK74 jest wlasnie
            > prawdziwym LMG, bo jest lekki, celny, ma zamienne magazyny i wiekszosc czesci
            > zamiennych z podstawowym karabinem oddzialu - AK74. Zawsze myslalem ze te
            cechy
            >
            > sa najwaznejsze w LMG - lekka bronia wsparcia oddzialu pechoty...
            >
            > Znasz taka zasade - nie zmieniaj dobre rozwiazanie ? :))
            >
            > > Pozdr.
            >
            > POzdr
            > Misza

            Zwiadowca napisał niżej, o co biega. Do RPK nie podłączysz skrzynki z taśmą na
            100 czy 200 nabojów, nie ma wymiennej lufy, regulatora gazowego i w ogóle nie
            nadaje się najlepiej do prowadzenia naprawdę intensywnego ognia.
            Macie PK - jasne, ale z PK nie zrobicie czegoś na kształt Minimi Para czy SPW,
            z lufą skróconą do 406 mm, ze składaną kolbą, o długości z kolbą rozłożoną 91
            cm i masie 5.75 kg. Po co to? Dla komandosów, do obezwładaniania ogniem
            przwciwnika... Przenoszona jednostka ognia też nie pies, zamiast 100 nabojów do
            PK można zabrać 2x tyle 5.45 albo 7.62x39.
            Pozdr.
            • Gość: Misza Re: Dlaczego nie ? ;))) IP: *.ats51.donpac.ru 13.11.03, 11:31
              dreaded88 napisał:

              > Zwiadowca napisał niżej, o co biega. Do RPK nie podłączysz skrzynki z taśmą
              na
              > 100 czy 200 nabojów, nie ma wymiennej lufy, regulatora gazowego i w ogóle nie
              > nadaje się najlepiej do prowadzenia naprawdę intensywnego ognia.

              Ale po to wlasnie jest PK! RPK to jest lekka bron wsparcia oddzialu pechoty. I
              wlasnei w tym celu RPK jest jednym z najlepszych. Mozna go uzywac jako karabinu
              automatycznego z wzmocniona lufa albo RKM. Nic innego nasza armia po prostu nie
              potrzebuje.

              > Macie PK - jasne, ale z PK nie zrobicie czegoś na kształt Minimi Para czy
              SPW,
              > z lufą skróconą do 406 mm, ze składaną kolbą, o długości z kolbą rozłożoną 91
              > cm i masie 5.75 kg. Po co to?

              No wlasnie :))

              > Dla komandosów, do obezwładaniania ogniem
              > przwciwnika...

              Ja mowie i broni dla oddzialu pechoty, a ty mnie cos gadasz o komandosach ;)))
              Komandosi maja inna bron niz pechota. U nas np. specnaz ma Abakany, Kashtany,
              AS VALy, OC, SV-98, Pechenegi. A Armia AK74, SVD, RPK.

              Swoja droga nasze komandosi na RPK nie narzekaja. Nic innego nie potrzebuja.

              • Gość: zwiadowca Re: Dlaczego nie ? ;))) IP: *.marwit.gliwice.pl 13.11.03, 11:36
                Cos mi sie zdaje, ze armia rosyjska brnie w ten sam slepy zaulek, w ktory
                kilkanascie lat temu zaczeli brnac Niemcy. Im tez sie wydawalo, ze jak maja
                swoj doskonaly MG3 to nic wiecej im nie trzeba. A tymczasem UKM jest dobry, ale
                tylko wtedy, gdy nie ma wsparcie dzialka i KM wozu bojowego, a wciaz potrzebny
                jest spory zasieg ognia. Anglicy tez dosc dlugo upierali sie przy zestawie L7A2
                i L86A1, ale po doswiadczeniach z FN Minimi PARA po prostu im przeszlo. Predzej
                czy pozniej i Rosjanie pojda ta sama droga. Tylko po co wywazac otwarte drzwi?
                • Gość: zmęczon Re: Dlaczego nie ? ;))) IP: 82.139.13.* 13.11.03, 15:21
                  Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

                  > Cos mi sie zdaje, ze armia rosyjska brnie w ten sam slepy zaulek, w ktory
                  > kilkanascie lat temu zaczeli brnac Niemcy. Im tez sie wydawalo, ze jak maja
                  > swoj doskonaly MG3 to nic wiecej im nie trzeba. A tymczasem UKM jest dobry,
                  ale
                  >
                  > tylko wtedy, gdy nie ma wsparcie dzialka i KM wozu bojowego, a wciaz
                  potrzebny
                  > jest spory zasieg ognia. Anglicy tez dosc dlugo upierali sie przy zestawie
                  L7A2
                  >
                  > i L86A1, ale po doswiadczeniach z FN Minimi PARA po prostu im przeszlo.
                  Predzej
                  >
                  > czy pozniej i Rosjanie pojda ta sama droga. Tylko po co wywazac otwarte drzwi?

                  Niekoniecznie. Łatwo zauwazyć że do walki na bliskie odległości rkm czy ukm nie
                  jest najbardziej poręczny, wystarczy dac każdemu solidniejszy kb szturmowy czy
                  nawet pm. Na dalsze odległości z kolei rkm typu Minimi to za mało i
                  rzeczywiście lepiej tu wypada PK. A jego następcą będzie raczej granatnik
                  automatyczny. Być może Rosjanie odchudzą Płamena, dodadzą jakiś hamulec
                  wylotowy, wsadzą elektronikę w amunicję i uzyskają w ten sposób broń na 21w.
                  • Gość: Misza Re: Dlaczego nie ? ;))) IP: *.ats51.donpac.ru 14.11.03, 13:22
                    > Być może Rosjanie odchudzą Płamena, dodadzą jakiś hamulec
                    > wylotowy, wsadzą elektronikę w amunicję i uzyskają w ten sposób broń na 21w.

                    AGS30 ma wage okolo 13 kg ze stankiem
                    • Gość: zmęczon Re: Dlaczego nie ? ;))) IP: 82.139.13.* 15.11.03, 16:26
                      Gość portalu: Misza napisał(a):

                      > > Być może Rosjanie odchudzą Płamena, dodadzą jakiś hamulec
                      > > wylotowy, wsadzą elektronikę w amunicję i uzyskają w ten sposób broń na 21
                      > w.
                      >
                      > AGS30 ma wage okolo 13 kg ze stankiem

                      W katalogach piszą że 16kg. Swobodny zamek się mści. Plus 14kg amunicja. Plus
                      przydałby się jakiś celownik z elektroniką. I robi się za dużo jak na następcę
                      rkm. Tak że jeszcze do broni 21w co nieco zostało.
                      • Gość: Misza Re: Dlaczego nie ? ;))) IP: 195.208.237.* 15.11.03, 21:02
                        > AGS30 ma wage okolo 13 kg ze stankiem
                        >
                        > W katalogach piszą że 16kg.

                        Pisalem z pamieci wiec troche pomylilem ;))

                        > Swobodny zamek się mści. Plus 14kg amunicja. Plus
                        > przydałby się jakiś celownik z elektroniką. I robi się za dużo jak na
                        następcę
                        > rkm. Tak że jeszcze do broni 21w co nieco zostało.

                        Nie noz z rkmem tpo Ty troszeczke przesadziles ;))
                        Pozdr
                        Misza
                • Gość: Misza Re: Dlaczego nie ? ;))) IP: *.ats51.donpac.ru 14.11.03, 13:01
                  Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

                  > Cos mi sie zdaje, ze armia rosyjska brnie w ten sam slepy zaulek, w ktory
                  > kilkanascie lat temu zaczeli brnac Niemcy. Im tez sie wydawalo, ze jak maja
                  > swoj doskonaly MG3 to nic wiecej im nie trzeba. A tymczasem UKM jest dobry,
                  ale
                  >
                  > tylko wtedy, gdy nie ma wsparcie dzialka i KM wozu bojowego, a wciaz
                  potrzebny
                  > jest spory zasieg ognia. Anglicy tez dosc dlugo upierali sie przy zestawie
                  L7A2
                  >
                  > i L86A1, ale po doswiadczeniach z FN Minimi PARA po prostu im przeszlo.
                  Predzej
                  >
                  > czy pozniej i Rosjanie pojda ta sama droga. Tylko po co wywazac otwarte drzwi?

                  Zmeczon powiedzial wiele z tego co chcialem powiedziec, ale dodam dla
                  uzuopelnienia:

                  1) Nasza armia przeszla doswiadczenia Afganu i Czeczni i ZADEN zolnierz nie
                  powiedzial ze ma pretenzje do systemu AK+RPK+PK.
                  2) Gdyby w zamian RPK i PK nasza armia wziela na uzbrojenie Cos na wzor Minimi
                  to byl by to duzy krok wstecz, bo taki KM mial by wady tych obu KMow. Byl by
                  ciezszy od RPK (albo w przypadku wersji PARa mneij celny), nie mial by czesci
                  zamiennych z AK, byl by mniej celny (krotka luga) i skuteczny (mniejszy kaliber
                  i mniejsza energia kuli) niz PK. I na dodatek taka awantura kosztowalaby kupe
                  forsy.
                  3) Nasz specnaz ma bardziej elastyczny system uzbrojenia - na srednim dystansie
                  uzywaja RPK, a na wiekszym PK. A to ze ostatnio wazy 9 kg nei stanowi duzego
                  problemu gdyz chlopaki w SPecnazie sa dosc dobrz wychowani fizycznie ;)) Ale
                  chyba nie bedziesz kwestionowal fakt ze od "normalnego" PK ma wiecej uzytku niz
                  od "kastrowanego" minimi ;))

                  • Gość: zwiadowca Re: Dlaczego nie ? ;))) IP: *.marwit.gliwice.pl 14.11.03, 23:13
                    U was w ogole zolnierze na nic nie narzekaja. Wszystko jest piekne i
                    wspaniale ;-)
                    • Gość: Misza Re: Dlaczego nie ? ;))) IP: *.aaanet.ru / *.aaanet.ru 15.11.03, 07:35
                      Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

                      > U was w ogole zolnierze na nic nie narzekaja. Wszystko jest piekne i
                      > wspaniale ;-)

                      Nie narzekaja na jedzenie i na warunki zyciowe, ale na bron narzekac lubia, bo
                      od tego zalezy ich zycie :))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka