Dodaj do ulubionych

Sarkozy i Obama

03.04.09, 13:32
I jeden i drugi, na konferencji prasowej w Starsbourgu powiedzieli przed chwila:

"Ameryka potrzebuje silnych sojusznikow". Obama dodal - "Ameryka nie chce byc
patronem, chce byc partnerem."

ja dodaje - tego nie da sie osiagnac, "kooperując".



Obserwuj wątek
    • browiec1 Re: Sarkozy i Obama 03.04.09, 13:41
      Taaa,jak sie jest krajem o potencjale Francji to sobie mozna byc
      partnerem. Bo widac Aerykanom zalezy jedynie na silnych sojusznikach
      a nie pewnych.
      • bmc3i Re: Sarkozy i Obama 03.04.09, 13:46
        browiec1 napisał:

        > Taaa,jak sie jest krajem o potencjale Francji to sobie mozna byc
        > partnerem.


        Polska ma potencjal proownywalny z Francja, tylko wykorzystac go Polacy nie
        potrafia.




        Bo widac Aerykanom zalezy jedynie na silnych sojusznikach
        > a nie pewnych.


        jasne, ma im zalezec na takich, ktorych muszą holowac. Tobie prywatnie na jakiej
        partnerce zyciowej zalezy? Na takiej za ktora musisz o wszystkim myslec i jest
        ci tylko ciężarem, czy na takiej, ktora jest twoja prawdziwa partnerką?



        • browiec1 Re: Sarkozy i Obama 03.04.09, 13:52
          No pewnie,z tym potencjalem to mnie ubawiles po pachy.Choc to wcale
          smieszne nie jest. A nawet gdybysmy mieli taklie same potencjaly to
          jeszcze trzeba miec je za co realizowac. Co do reszty - chyba nie
          sadzisz ze armia polska(bo to o tym na tym forum gadamy) bedzie
          miala "potencjal" porownywalny z francja? Nikt nie mowi o holowaniu
          kogokolwiek ale wiadomo ze Francja,Wielka Brytania czy Niemcy to
          inny kaliber niz Polska, czechy,Wegry czy Holandia.
          Trzeba byc realista - kazdy daje z siebie tyle ile moze i jak
          chciales porownywac z kobietami,to watpie aby Twoja po slowach:
          potrzebuje silnego partnera a nie balastu - nagle zaczela dokladac
          do Waszej rodziny np. 10 razy wiecej kasy z dnia na dzien.Jak tak
          chcesz musisz zmienic zona na Paris Hilton,innego wyjscia nie ma.
          • bmc3i Re: Sarkozy i Obama 03.04.09, 16:38
            browiec1 napisał:

            > No pewnie,z tym potencjalem to mnie ubawiles po pachy.Choc to wcale
            > smieszne nie jest. A nawet gdybysmy mieli taklie same potencjaly to
            > jeszcze trzeba miec je za co realizowac. Co do reszty - chyba nie
            > sadzisz ze armia polska(bo to o tym na tym forum gadamy) bedzie
            > miala "potencjal" porownywalny z francja? Nikt nie mowi o holowaniu
            > kogokolwiek ale wiadomo ze Francja,Wielka Brytania czy Niemcy to
            > inny kaliber niz Polska, czechy,Wegry czy Holandia.


            A to dlaczego? Moglkbys racjonalnie to wyjasnic? A z drugiej strony stawiasz
            Polske na rowni z krajami o cztery razy mniejszej populacji gospodarce.

            Ile Polska ma uczelni wyzszych? Ilu ma inzynierow? Ile ma ludnosci w wieku
            produkcyjnym i jak to sie ma do kazdego z tych krajow? A dodaj do tego jeszcze
            Hiszpanie.



            > Trzeba byc realista - kazdy daje z siebie tyle ile moze i jak
            > chciales porownywac z kobietami,to watpie aby Twoja po slowach:
            > potrzebuje silnego partnera a nie balastu - nagle zaczela dokladac
            > do Waszej rodziny np. 10 razy wiecej kasy z dnia na dzien.Jak tak
            > chcesz musisz zmienic zona na Paris Hilton,innego wyjscia nie ma.


            nie chodzi o pieniadze, tylko o samodzielnosc.
            • browiec1 Re: Sarkozy i Obama 06.04.09, 09:30
              Ano dlatego ze oni nie nadrabiaja zaleglosci jak cala Europa
              Wschodnia i Srodkowa,maja wypracoane odpowiednie
              procedury,zachowania ktore u nas dopiero sie ksztaltuja. To samo z
              armia,Francja ma silniejsza bo jest bogatsza i jeszcze dlugo
              bedzie,ze o silach nuklaernych nie wspomne.
              Co do samodzielnosci Polska w porownaniu z innymi krajami to dla
              nich taki mlodszy brat,a takiemu zanim bedzie samodziwelny sie
              pomaga.
              • bmc3i Re: Sarkozy i Obama 06.04.09, 09:35
                browiec1 napisał:

                > Ano dlatego ze oni nie nadrabiaja zaleglosci jak cala Europa
                > Wschodnia i Srodkowa,maja wypracoane odpowiednie
                > procedury,zachowania ktore u nas dopiero sie ksztaltuja. To samo z
                > armia,Francja ma silniejsza bo jest bogatsza i jeszcze dlugo
                > bedzie,ze o silach nuklaernych nie wspomne.
                > Co do samodzielnosci Polska w porownaniu z innymi krajami to dla
                > nich taki mlodszy brat,a takiemu zanim bedzie samodziwelny sie
                > pomaga.


                Francja ma to co ma, wlasnie dlatego ze zawsze patrzy zupelnie odwrotnym
                sposobem "realnego patrzenia" niz Ty promujesz.

                • browiec1 Re: Sarkozy i Obama 06.04.09, 10:04
                  Ale Francja nie osiagnela tego z dnia na dzien.
                  • bmc3i Re: Sarkozy i Obama 06.04.09, 11:56
                    browiec1 napisał:

                    > Ale Francja nie osiagnela tego z dnia na dzien.


                    Zgoda, zgodnie jednak z twoim pojeciem realnego patrzenia, Polska nie osiagnie
                    tego co ma francja, nigdy.

                    To co najbardziej odroznia Francuzow od Polaków, to poczucie wlasnej wartosci i
                    ambicja. Cechy ktore w Polakach w Polsce sa na poziomie Ground Zero. Nie jestem
                    pewny z czego to wynika, ale moze z tego ze nie znają świata (wycieczki do
                    Egiptu i Paryza z biurem podrózy, nic w tym wzgledzie nie daja).

                    Jasne ze nie od razu mozna zbudowac Rafale, ale Polska moglaby zbudowac
                    nowoczesny smiglowiec bojowy czy wielozadaniowy, nie gorszy odf francuskich,
                    ktory moglby sie dobrze sprzedawac na swiecie. Ale po co, skoro zamiasgt
                    opracowac wlasna nowoczesną konstrukcje dokupujac co najwyzej silniki na
                    zachodzie, lepiej klepac kolejne mutacje Mi-2 Mi-4, dumnie nazywajac je groznymi
                    nazwami. Modernizacja metodą chalupnicza nie wymaga zadnego programu
                    badawczo-konstrukcyjnego, nie wymaga wiele wysilku, pozwala za to zachowac dobre
                    samopoczucie - ze robimy "tyle na ile nas stac". "Trudnosci obiektywne" od
                    czasów PRL-u mamy we krwi.





                    • browiec1 Re: Sarkozy i Obama 06.04.09, 12:37
                      Ja nie pisze ze nie osiagniemy nigdy tylko ze dlugo to potrwa(poza
                      tym Francja pewnie bedzie w tedy o wiele dalej co oczywiste bo nie
                      beda stac i czekac na nas).Co do broni to nie wiem czy zbrojeniowka
                      po ostatnich problemach bedzie jeszcze w stanie samodzielnie
                      skonstruowac cos skomplikowanego.
                      • bmc3i Re: Sarkozy i Obama 06.04.09, 12:43
                        browiec1 napisał:

                        > Ja nie pisze ze nie osiagniemy nigdy tylko ze dlugo to potrwa(poza
                        > tym Francja pewnie bedzie w tedy o wiele dalej co oczywiste bo nie
                        > beda stac i czekac na nas).

                        Oczywoiscie ze nie od razu. Ale jesli kiedykolwiek chce sie fdogonie, to przede
                        wszystkim kiedys trzeba zaczac. Istotne jest przy tym to, ze rozwoj poslkich
                        konstrukcji bylby szybszy niz dalszypostep francuski, bo Polska podazalaby
                        przetratymi juz szlakami, czerpiac z zachodnich technologii. Stad tez dystans
                        Polski do Francji zmniejszalby sie szybciej, niz Francja uciekalaby do przodu z
                        zupelnie nowymi technologiami.




                        Co do broni to nie wiem czy zbrojeniowka
                        > po ostatnich problemach bedzie jeszcze w stanie samodzielnie
                        > skonstruowac cos skomplikowanego.


                        To inna sprawa. Obawiam sie nawet, ze nie bedzie w stanei skonstuowac czegokolwiek.

        • ignorant11 Re: Sarkozy i Obama 03.04.09, 14:30
          bmc3i napisał:

          > browiec1 napisał:
          >
          > > Taaa,jak sie jest krajem o potencjale Francji to sobie mozna byc
          > > partnerem.
          >
          >
          > Polska ma potencjal proownywalny z Francja, tylko wykorzystac go
          Polacy nie
          > potrafia.

          Spokojnie. Musimy sie wzbogacic 3-4ro krotnie. Ludnosc mamy niewiele
          mniejsza.

          A wpływy?

          Wpływay mozemy miec znacznie gdy bedziemy prowadzic asertywna
          polityke zagraniczna.

          I gdy bedziemy dbac, wyrazac itp interesy krajów ESW.

          Jestesmy wsród nich najwieksi i mozemy byc LIDEREM.

          Do tego nas predystynuje i połozenie i zasoby i HISTORIA dumna i
          pełna chwały i WIELIKICH TRADYCJI partnerskiej wspołpracy.

          Ale LIDEEM a nie hegemonem jak dzicz moskiewska.

          Powinnismy popierac interesy mniejszych krajów, w tym sczególnie
          SŁOWIAŃSKICH.

          I geograficznie szczególnie w trójkacie ABC.


          Zbudowac BLOK JAGIELLONSKI.

          Wtedy bedziemy nawet silniejsi od Francji.



          >
          >
          >
          >
          > Bo widac Aerykanom zalezy jedynie na silnych sojusznikach
          > > a nie pewnych.
          >
          >
          > jasne, ma im zalezec na takich, ktorych muszą holowac. Tobie
          prywatnie na jakie
          > j
          > partnerce zyciowej zalezy? Na takiej za ktora musisz o wszystkim
          myslec i jest
          > ci tylko ciężarem, czy na takiej, ktora jest twoja prawdziwa
          partnerką?
          >
          >
          >
      • marek_ogarek Re: Sarkozy i Obama 03.04.09, 14:30
        > Taaa,jak sie jest krajem o potencjale Francji to sobie mozna byc
        > partnerem. Bo widac Aerykanom zalezy jedynie na silnych
        sojusznikach
        > a nie pewnych.

        A znasz przypowiesc o synu marnotrawnym ?
        Ten ktory sprawia wieksze problemy zawsze bedzie w centrum uwagi ;)
        Polska zeby byc traktowana jak partner musi w rozmowach z usa wstac
        z kolan. Politycy w usa to takie same sk... jak w polsce. Tylko duzo
        bystrzejsze. Pokora z nimi nic nie osiagniesz...
        • browiec1 Re: Sarkozy i Obama 03.04.09, 14:36
          ja sie z Toba w zupelnosci zgadzamIgnorant tez ma duzo racji.Po
          prostu Matrek mial znowu sklonnosc do przesadyzmu i chcialby
          juz,natychmiast,zaraz:)
          • bmc3i Re: Sarkozy i Obama 03.04.09, 16:42
            browiec1 napisał:

            > ja sie z Toba w zupelnosci zgadzamIgnorant tez ma duzo racji.Po
            > prostu Matrek mial znowu sklonnosc do przesadyzmu i chcialby
            > juz,natychmiast,zaraz:)


            Chcialby w ogole. A teksty w stylu "gdzie nam do francji", to rosdem wprost z
            malej zakom[pleksionekj wioski w zabitej dechami lesnej gluszy. Frnacuzi nie sa
            w niczym, ale to w niczym od Polakow lepsi. Maja z grubsza porownywalna liczbe
            ludnosci, z grubsza porownywalne terytorium, porownywalna liczbe absolwentow
            szkow wyzszych - w tym technicznych - nie ma zadnego powodu, aby Polska amiala
            miec wobec nich kompleksy. Musi jedynie chciec, a nie "a gdzie tam nam do
            wilekiego swiata?! Gdzie my, takie biedne małe żuczki-nieboraczki."


            • browiec1 Re: Sarkozy i Obama 06.04.09, 09:31
              Nie z zadnej wioski,tylko po prostu trzeba realnie patrzec na
              mozliwosci i tempo rozwoju.
              • bmc3i Re: Sarkozy i Obama 06.04.09, 09:33
                browiec1 napisał:

                > Nie z zadnej wioski,tylko po prostu trzeba realnie patrzec na
                > mozliwosci i tempo rozwoju.


                Gdeyby tym rozxumieniem 'realnego patrzenia" Francuzi patrzyli na swoje
                mozliwosci, nie mieli by dzisiaj ani broni atmowej, anie atomowych okretow, ani
                Rafale, ani lecleccow, a armaty czolgowe kupowaliby na slowacji.

        • ignorant11 Re: Sarkozy i Obama 03.04.09, 14:37
          marek_ogarek napisał:

          > > Taaa,jak sie jest krajem o potencjale Francji to sobie mozna byc
          > > partnerem. Bo widac Aerykanom zalezy jedynie na silnych
          > sojusznikach
          > > a nie pewnych.
          >
          > A znasz przypowiesc o synu marnotrawnym ?
          > Ten ktory sprawia wieksze problemy zawsze bedzie w centrum
          uwagi ;)
          > Polska zeby byc traktowana jak partner musi w rozmowach z usa
          wstac
          > z kolan. Politycy w usa to takie same sk... jak w polsce. Tylko
          duzo
          > bystrzejsze. Pokora z nimi nic nie osiagniesz...


          Sława!

          Moze nie tyle pokora. Ale o wlasne interesy trzeba dbac. Nie
          awanturniczo bez teatralnych gestów itp.

          Ale rzeczowo.

          Mili Jankesi jest taki dea do zrobienia:, mozemy to i to,
          potrzebujemy tego i tego, zysk bedzie taki i taki, ZALEZY nam na tym
          i na tym,jakie sa Wasze poglady na załatwienie tej pilnej sprawy i
          jakze korzystnej i zbawienej dla swiata i dla USA...

          A nasz zysk jest oczywiscie juz przemyslany i nawet nie trzeba go
          exponowac.

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
    • mechanior Re: Sarkozy i Obama 03.04.09, 13:41
      Tak.Francja jest potrzebna Ameryce jako że jest mocarstwem kolonialnym.Ma
      praktykę w podtrzymywaniu demokracji w byłych koloniach,a Francuska policja
      najlepiej i najmocniej leje po mordzie opornych obywateli i emigrantów.
      • bmc3i Re: Sarkozy i Obama 03.04.09, 13:47
        mechanior napisał:

        > Tak.Francja jest potrzebna Ameryce jako że jest mocarstwem kolonialnym.Ma
        > praktykę w podtrzymywaniu demokracji w byłych koloniach,a Francuska policja
        > najlepiej i najmocniej leje po mordzie opornych obywateli i emigrantów.


        Mysle ze powinienes to umiescic w swojej sygnaturce, albo zapisac sobie gdzies
        to i czesciej cytowac.

        • ignorant11 Re: Sarkozy i Obama 03.04.09, 14:39
          bmc3i napisał:

          > mechanior napisał:
          >
          > > Tak.Francja jest potrzebna Ameryce jako że jest mocarstwem
          kolonialnym.Ma
          > > praktykę w podtrzymywaniu demokracji w byłych koloniach,a
          Francuska polic
          > ja
          > > najlepiej i najmocniej leje po mordzie opornych obywateli i
          emigrantów.
          >
          >
          > Mysle ze powinienes to umiescic w swojej sygnaturce, albo zapisac
          sobie gdzies
          > to i czesciej cytowac.
          >



          Sława!

          Nie przesadzałby z tymi sukcesami Francji...

          UK ma duuuzo wieksze i trwalsze sukcesy.

          A Francja sie mocno szarpie i duzo jej pary idzie w gwizdek.

          Forum Słowiańskie
          gg 1728585
          • lew.erwin Do Ignoranta 04.04.09, 10:17
            Akurat Francja prowadzi bardzo konsekwentna polityke neokolonialna. Przyklady: w
            Azji poludniowo-wschodniej prowadzi szeroko zakrojona pomoc
            kulturalno-oswiatowa. Wietnamczycy, Birmanczycy, Laosanczycy itp. moga za darmo
            uczyc sie w francuskich szkolach. W ten sposob nabywaja znajomosci jezyka,
            kultury i swiatopogladu zgodnego z francuska racja stanu. Wyksztalceni przez
            Francuzow wietnamscy inzynierowi beda zabiegac o import technologii z Francji,
            bo w zasadzie te beda tylko znac.
            Francuzi zdali sobie sprawe z tego, ze "na bagnetach nie mozna usiasc" po
            Dien-Bihen-Phu, czyli w latach 50. Tego swojego "konia trojanskiego", a raczej
            francuskiego zaczeli sprzedawac takze w Afryce.
            Na marginesie Pol-Pott byl absolwentem Sorbony.
        • mechanior Re: Sarkozy i Obama 03.04.09, 16:54
          Matruś,Billy mnie zainspirował,więc uważaj na zwierzęta:)
          www.youtube.com/watch?v=4cynnjludUQ
          • axx611 Re: Sarkozy i Obama 03.04.09, 20:19
            Francja swoje bogactwo podobnie jak inne kraje imperialne
            zawdziecza eksploatacji kolonialnej bo i u nich tez slonce nigdy nie
            zachodzilo. Miala sny iperialne ale doznala porazki wlasnie od tej
            prymitywnej Rosji. Niemcy ja rowniez upodlili.Jedyne w czym Polska
            moze dorownac Francji to ilosc kapelanow znacznie wieksza i dobra
            lewatywa francuska z koniaku stosowana w drodze na Moskwe. Lewatywe
            mozna stosowac rowniez i w Afganistanie z tym ze moze to byc nalewka
            na haszu zmieszana z miodem (ktory matrek bardzo lubi).
            • bmc3i Re: Sarkozy i Obama 03.04.09, 20:32
              axx611 napisał:

              > Francja swoje bogactwo podobnie jak inne kraje imperialne
              > zawdziecza eksploatacji kolonialnej bo i u nich tez slonce nigdy nie
              > zachodzilo. Miala sny iperialne ale doznala porazki wlasnie od tej
              > prymitywnej Rosji. Niemcy ja rowniez upodlili.Jedyne w czym Polska
              > moze dorownac Francji to ilosc kapelanow znacznie wieksza i dobra
              > lewatywa francuska z koniaku stosowana w drodze na Moskwe. Lewatywe
              > mozna stosowac rowniez i w Afganistanie z tym ze moze to byc nalewka
              > na haszu zmieszana z miodem (ktory matrek bardzo lubi).


              Mylisz sie. Miód jadałem jedynie w peerelu, bo panstwo szczesliwosci spolecznej
              nie bylo w stanie wyprodukowac cukierkow dla dzieci.
              • billy.the.kid Re: Sarkozy i Obama 03.04.09, 21:12
                w jackowie-same cukerki.
                • maxikasek Re: Sarkozy i Obama 06.04.09, 13:27
                  Armia francuska i polska miały dużo wspólnego ;-). W 1991 Francuzom z 250 tys. Ad'T udało się wyskrobać z trudem 18 tys. kontygent do Iraku (z tego 5 tys. zawodowych). Do Bosni pojechała "słynna: brygada niemiecko-francuska, która trzeba było podzielić na narodowe elementy- bo nie mogli sie porozumieć. W 2002 zmniejszono Ad'T (wojska lądowe) do 136 tys. Obecnie czeka ją dalsza restrukturyzacja: likwidacja ponad 50 jednostek we Francji, prawie połowy w koloniach zamorskich. Z tym, że liczba już się niewiele zmieni. Francuzi etaty logistyczne i sztabowe zamienią w bojowe- w 2014 mają mieć 133 tys., z czego 88 tys. to jednostki bojowe. M.in. Zmniejszenie liczby czołgów do 250 szt. (100 Leclerców będzie do wzięcia ;-)). Swoją reformę oparli na doświadczeniach amerykańskich.
                  Podstawą Ad'T ma być 51 "pułków manewrowych", mających do dyspozycji 19 pułków wsparcia (saperzy, łącznośc , artyleria itp) i 15 pułków logistycznych.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka