Dodaj do ulubionych

Zamek Czocha: Czy w 1945 dojechali tam Amerykanie?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 16:12
Koledzy-miłośnicy historii!

Od wielu lat słyszę opowieści miłośników zamku Czocha nad Jeziorem
Leśniańskim, że w maju 1945 r. dojechał w ten rejon oddział US Army, który
nie tyle zabłądził, co zapędził się tam z Czechosłowacji i wcale nie miał
zamiaru wycofywać się z Polski. Dopiero jakieś przepychanki słowne przez
radiostacje nakazały Amerykanom wycofać się z powrotem do Czechosłowacji. Czy
jest to legenda, jakich wiele, czy rzeczywiście jest w tym ziarno prawdy? Czy
ktoś z Was coś o tym słyszał?

Badam tę kwestię także od strony amerykańskiej, ale z umiarkowanym
powodzeniem. Moim zdaniem jedną z niewielu dywizji US Army, jakie mogłyby
zapędzić się do Polski od strony Czechosłowacji była 90. Dywizja Piechoty –
ta sama, która razem z polską 1. DPanc opanowała Chambois. Ta dywizja wręcz
stacjonowała jakiś czas w Czechosłowacji i nawet w roku 1945 wydała w
czechosłowackim wydawnictwie Novy Vsetisk swoją pierwszą monografię!
Koresponduję ze stowarzyszeniem kombatanckim tej dywizji, ale jak dotąd nikt
nie pamięta tego możliwego, lub nie, „polskiego epizodu”, choć nikt go też
nie wyklucza. Byłbym bardzo wdzięczny za Wasze głosy w tej sprawie.

A tak na marginesie – jeśli to rzeczywiście amerykańska 90. DP „wyzwoliła”
południowo-zachodni narożnik Polski to czyż nie jest to najokrutniejszy
rechot historii i ironii, że „maczkowcom” nie było dane wjechać do Polski,
było zaś dane ich amerykańskim partnerom z kotła Falaise?

Uszanowanie i życzenia jak najlepszego Nowego Roku!

C.
Obserwuj wątek
    • Gość: greg Re: Zamek Czocha: Czy w 1945 dojechali tam Ameryk IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.12.03, 16:59
      Historia ta jest opisana w książce Janusza Skowrońskiego, "Tajemnice Zamku
      Czocha", Warszawa 2000, s.77. Zacytowany jest tam fragment "Kalendarza
      Historycznego" prof. Jerzego Łojka, który w 1949 roku koło Świeradowa Zdroju
      znalazł na szosie ślady po gąsienicach. Jeden z autochtonów poinformował Łojka,
      że to ślady po kilkudziesięciu amerykańskich czołgach z 3 Armii Pattona.
      • Gość: Cattaraugus Re: Czocha: Czy w 1945 dojechali tam US boys? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 17:48
        Greg, bardzo Ci dziękuję!

        Teraz przynajmniej znam źródło tych wszystkich opowieści o gąsienicach, bo one
        rzeczywiście dominują we wszystkich "ludowych podaniach" o okolicach zamku
        Czocha AD 1945.

        Mój kłopot polega na tym, że wiosną lub latem tego roku chcę tam zawieźć
        znajomego amerykańskiego oficera, a jednocześnie historyka-politologa, o którym
        tu wspominałem w innym poście. Chciałbym mu powiedzieć choć cień jakiegoś
        innego konkretu o US Army pod zamkiem, niż te legendarne gąsienice. Tymczasem
        nie jestem nawet stuprocentowo pewien, że to 90. DP "wyzwoliła" na chwilę tę
        częśc Polski. Gdy patrzę na mapę szlaku bojowego tej dywizji z kwietnia/maja
        1945 to jest to wielce prawdopodobne, ale czy pewne? Przemawiają za tym tylko
        różne poszlaki, jak np. ta, że dywizja ta miała w swoim składzie takiego
        nietuzinkowego generała Williama G. Weavera - wierną mentalną kopię Pattona, co
        to tylko: "Naprzód, naprzód i jeszcze raz naprzód!". Być może dlatego US boys z
        90. DP zagalopowali się aż do Polski?

        Być może więcej informacji o tym uzyskam od weteranów 90. DP. W tym roku będzie
        ich w Europie wyjatkowo dużo, bo - wiadomo! - 60. rocznica D-Day a także ich
        coroczny "Reunion". Sam ich o to będę pytać, pomoże mi też brytyjski historyk,
        który ma dużo więcej niż ja "namiarów" na amerykańskich kombatantów, którzy
        ewentualnie mogli zapędzić się do Polski.

        Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź

        C.
        • Gość: greg Re: Czocha: Czy w 1945 dojechali tam US boys? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 31.12.03, 18:33
          Polecam lekturę wspomnianej już książki. Jest ona nieco naciagana w pewnych
          miejscach, ale interesująca.
          • Gość: Cattaraugus Re: Czocha: Czy w 1945 dojechali tam US boys? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 19:02
            Będę czytać. Jeszcze raz dziękuję.

            Co do naciągania naszej polskiej historii - cóż nie jest naciągane? :-)
            Zaledwie trzeba było rozstać się z mitologią Lenino i Westerplatte, a już wali
            się mitologia obrony katowickiej wieży spadochronowej. Niejedna niespodzianka
            zapewne jeszcze przed nami...

            Ciągle liczę, że w sprawie pobytu Amerykanów w rejonie zamku Czocha może
            jeszcze objawi się jakiś wybitny znawca US Army. Amerykańskie dywizje piechoty
            nr 2 i 26 też zakończyły szlak bojowy w Czechosłowacji. Tak naprawdę to licho
            wie, która z nich zapędziła się do Polski, a przy strukturze organizacyjnej
            dywizji amerykańskich walczących w Europie wcale nie nie musi być tak, że jak
            widziano wozy bojowe US Army to zaraz musiałaby to być jakaś czołówka pancerna
            Pattona. Dla laika-obserwatora tamtych wydarzeń jest rzeczą nie do odróżnienia,
            czy Shermany albo niszczyciele czołgów M10 lub M36 należały do dywizji
            pancernej, czy do piechoty, gdyż dywizje piechoty miały własne bataliony
            czołgów i niszczycieli czołgów i de facto każda dywizja piechoty US Army była
            dywizją piechoty pancerno-zmotoryzowanej. Niełatwa sprawa...

            Pozdrawiam

            C.
      • Gość: Cattaraugus Ślady gąsienic po 4 latach od zakończenia wojny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 12:03
        Gość portalu: greg napisał(a):

        > Historia ta jest opisana w książce Janusza Skowrońskiego, "Tajemnice Zamku
        > Czocha", Warszawa 2000, s.77. Zacytowany jest tam fragment "Kalendarza
        > Historycznego" prof. Jerzego Łojka, który w 1949 roku koło Świeradowa Zdroju
        > znalazł na szosie ślady po gąsienicach. Jeden z autochtonów poinformował
        Łojka,
        >
        > że to ślady po kilkudziesięciu amerykańskich czołgach z 3 Armii Pattona.

        ---------------------------------------------------------------------

        Swoją drogą już od tej chwili cała ta historia ze śladami gąsienic staje się
        dziwna, by nie powiedzieć - jak sam poniżej piszesz - naciągana. Olbrzymia
        liczba Shermanów, Half Tracków oraz niszczycieli czołgów M10 i M36 używała
        wszak gumowych nakładek na gąsienice. Temperatury na przełomie kwietnia/maja
        też nie są w Polsce aż takie, aby rozpuszczać nawierzchnię drogi. Fakt - nie
        wiadomo, o jakiej nawierzchni jest mowa w tej relacji autochtonów. Ale nawet
        jeśli to nie coś w rodzaju ówczesnego asfaltu, to coś tu w tej historii jest
        dziwaczne. Bo czy np. na gruntowej bitej drodze mogłyby się utrzymać ślady
        czołgowych gąsienic aż przez 4 lata, czyli do 1949 r.? Jeśli zaś mowa o jakimś
        rodzaju niemieckiej drogi betonowej, jakich jest trochę w zachodniej Polsce -
        to w tym przypadku jeszcze trudniej byłoby o ślady gąsienic.

        Szkoda, że prof. Łojek nie podrążył nieco tego tematu.
      • tajek Re: Zamek Czocha: Czy w 1945 dojechali tam Ameryk 14.01.04, 20:44
        tak
        • Gość: Cattaraugus Dojechali? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 21:17
          tajek napisał:

          > tak
          --------------------------------------------------------------------------------

          A skąd taka pewność?
    • Gość: Cattaraugus A może wariant pt. & & #35 8222;Złoto dla zuchwałych& & #3 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 23:05
      Jest jeszcze taka wersja wydarzeń, choć jest ona moją wersją prywatną, niemniej
      osadzoną we frontowych realiach. Może się czepiam, może jestem okrutny dla US
      Army, – ale może ten amerykański wypad do Polski aż pod zamek Czocha był po
      prostu wypadem rabunkowym, jakich były wszak tysiące w wojskach zachodnich
      aliantów, o wschodnich już przez litość nawet nie wspominając...?

      Była owoż taka jednostka pancerno-zmotoryzowana, jak 2nd Cavalry Group,
      stanowiąca samą szpicę szpicy wojsk Pattona. Jednostka bardzo samodzielna,
      zawsze będąca gdzieś w oderwaniu od sił głównych, tak trochę robiąca, co jej
      się podobało i chyba nie zawsze meldująca, gdzie jest w terenie w danej chwili.
      Jednostka ciesząca się statusem oddziału, który zajechał najdalej na wschód
      spośród wszystkich sił US Army w Europie, wdzierając się w rosyjską strefę
      okupacyjną i przysparzając kłopotów wojskowo-dyplomatycznych. Jednostka
      dowodzona przez lekkiego narwańca płk. Charlesa H. Reeda, nie tolerującego
      Rosjan na poziomie wprost maczugowym. Reedowi przypisuje się zresztą
      początek „zimnej wojny”, gdy 11 maja 1945 r. nie wpuścił Rosjan do Pilzna,
      które było w rękach 2nd Cavalry Group, zaś Rosjanie mieli rozkaz zająć to
      miasto. Doszło do skierowania luf amerykańskich czołgów w radzieckie
      zgrupowanie pancerne. Ale to tak na marginesie. Mniej lub bardziej
      nieoficjalnie wiadomo, że zmotoryzowani kawalerzyści Reeda o mało nie
      postrzelali się też parę razy z Rosjanami o różne trofea wojenne rabowane na
      styku dwóch alianckich armii.

      No więc może to nie przypadek, że z Amerykanów nie można wydobyć słowa na temat
      wypadu do Polski, bo był on taki na modłę „Złota dla zuchwałych”? Równie dobrze
      mogła się pokusić o taki wypad pattonowska 4. Dywizja Pancerna, bo ona też ma
      w „życiorysie” czeski ślad, kto wie, czy nie z zahaczeniem o Polskę?

      Czy ktoś mógłby coś do tego dodać?

      Pozdrawiam

      C.
      • Gość: Cattaraugus Robot nie umie napisać "Złoto dla zuchwałych" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 23:07
        • god_save_the_queen Re: Robot nie umie napisać "Złoto dla zuchwałych" 03.01.04, 01:58
          Wiele jednostek US Army wjeżdzało w strefą radziecką w celu rabunkowym. Istniały
          specjalne oddziały które penetrowały fabryki, bunkry zamki, zabierali co się da
          i kogo się da(oficerów i naukowców) i w nogi. Może ci amerykańce mieli na celu
          penetrację Gór Sowich, cholera wie co tam było, ruscy w tym grzebali, może co
          znależli, może nie bo amerykanie byi wcześniej i porozkradali? Może jakiś
          samozwańczy oddziałek zdobywców udał się do zamku bo wcześniej nic nie znależli?
          Jeżeli prowadzisz takie poszukiwania to dobrze było by wiedzieć co w zamku
          było(wiem, że to prawie niemożliwe, ale...), chodzi mi o dzieła sztuki. Jeżeli
          okazało by się, że coś co było w zamku, trafiło na jakąś aukcję w USA, to zapewe
          wdowa po US żołnieżu opróżniła jego skrytkę bankową, a wtedy łatwo się dobrać do
          odpowiedniej jednostki i po kłopocie. Wiem, że to głupie i jest to naciąganie
          majtek przez głowę ale taki pomysł mi wypalił :)
          A co do gąsienic to ruscy też mięli pewną ilośc US sprzętu, a poza tym skąd
          wiadomo że to US gąsienice?
          Miłych poszukiwań w nowym roku!!!
          • Gość: Cattaraugus "Złoto dla zuchwałych" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 02:10
            > A co do gąsienic to ruscy też mięli pewną ilośc US sprzętu, a poza tym skąd
            > wiadomo że to US gąsienice?

            -----------------------------------------------------

            Ano właśnie - nad tym samym głośno myślę parę postów powyżej, bo też mi to
            coś "dęte" - mówiąc po starowarszawsku...
            • god_save_the_queen Re: "Złoto dla zuchwałych" 03.01.04, 02:13
              A co sądzisz o moim "naciaganiu obrazu, znaczy gaci przez głowę"? Może to być
              pomocne?
              • Gość: Cattaraugus Re: "Złoto dla zuchwałych" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 02:21
                god_save_the_queen napisał:

                > A co sądzisz o moim "naciaganiu obrazu, znaczy gaci przez głowę"? Może to być
                > pomocne?
                --------------------------------

                Oczywiście! To może być bardzo dobry kierunek i stąd właśnie opór US materii,
                bo US mogli coś kombinować ewidentnie rabunkowego, więc teraz u nich "nikt
                niczego nie wie" :-)
            • Gość: Cattaraugus Te gąsienice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 11:18
              > > A co do gąsienic to ruscy też mięli pewną ilośc US sprzętu, a poza tym skąd
              > > wiadomo że to US gąsienice?
              -------------------------------

              Fakt faktem, że odcisku gąsienic Shermana, M10 lub M36 (bez gumowych nakładek)
              nie da się z niczym pomylić, dzięki temu charakterystycznemu profilowi "fali".
              Tylko czy prof. Jerzy Łojek, albo mieszkańcy podzamcza Czocha mogli być
              znawcami takiego detalu? "Squadron Signal" nie wydawał wtedy monografii sprzętu
              wojskowego i w kioskach "Ruchu" nie leżały takie rzeczy :-)

              • god_save_the_queen Re: Te gąsienice 03.01.04, 18:15
                A juz były kioski RUCHU :-) Nie no, ale te gąsienice to jakaś paranoja... masz
                rację pisząc, że nie mogły się ostać ślady w błocie po 4 latach, a niemogłi
                wygnieść tych śladów w betonie(no chyba, że był świeży:P), więc ten trop można
                raczej porzucić.
                Pytanie, czy oprócz dzieł sztuki można tam było znaleźć coś bardziej
                militarnego? Jeżeli tak, mogła to być jedna z jednostek specjlnych o których
                istnieniu nadmieniłem kilka postó wyżej. Jężeli byłaby to spec jednostka, to
                niestety drogi kolego marne szanse na odnalezienie prawdy...
                Kurde, ta historia pachnie Higginsem ("Orzeł Wylądował") :P
                • Gość: Cattaraugus Re: Te gąsienice IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 18:54
                  ale te gąsienice to jakaś paranoja... masz
                  > rację pisząc, że nie mogły się ostać ślady w błocie po 4 latach, a niemogłi
                  > wygnieść tych śladów w betonie(no chyba, że był świeży:P), więc ten trop można
                  > raczej porzucić.
                  > Pytanie, czy oprócz dzieł sztuki można tam było znaleźć coś bardziej
                  > militarnego? Jeżeli tak, mogła to być jedna z jednostek specjlnych o których
                  > istnieniu nadmieniłem kilka postó wyżej. Jężeli byłaby to spec jednostka, to
                  > niestety drogi kolego marne szanse na odnalezienie prawdy...
                  > Kurde, ta historia pachnie Higginsem ("Orzeł Wylądował") :P

                  ----------------------------------------------------------

                  Mnie też wątek gąsienic wydaje się co najmniej dziwny. Wolałbym, aby ktoś
                  pamiętał, że widział w tym zakątku Polski murzynów (o przepraszam -
                  Afroamerykanów) albo pojazdy z białymi gwiazdami. Wtedy sprawa byłaby
                  ewidentna, że US tu byli.

                  Czy to jednak pachnie Higginsem? Mnie to pachnie zwykłym złodziejstwem, czyli
                  być może wyprawą rabunkową, jeśli to wszystko w ogóle zawiera w sobie choć
                  trochę prawdy.
                  • god_save_the_queen Re: Te gąsienice 03.01.04, 18:59
                    Co do Higginasa to tak mi sie przypomniało, bo go niedawno czytałęm :P
                    A co do białych gwiazd... hmmm, widziałemczołgi radzieckie z białymi
                    gwiazdami(nie nie miałęm omamów, nie byłem pijany), a o murzyna w jednostce
                    frontowej, jaeszcze jakiej lepsiejszej to trudno... a ruscy mogli jakiegoś
                    porwać w Azji i wywieźć do Europy :PPP
                    • Gość: Cattaraugus AfroAmericans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 19:17
                      a o murzyna w jednostce
                      > frontowej, jaeszcze jakiej lepsiejszej to trudno...
                      ------------------------------------------

                      No więc właśnie US 90. DP miała murzynów w swoim składzie, a to jedna z tych
                      lepszych pattonowskich dywizji, która teoretycznie mogłaby wpaść na moment do
                      kraju nad Wisłą.
                      • god_save_the_queen Re: AfroAmericans 03.01.04, 19:23
                        A to zwracam koledze honor, byłem pod tym względem nie uświadomiony :)
                        A co sądzisz o zbłądzonych poszukiwaczach z Gór Sowich?
                        • Gość: Cattaraugus Re: AfroAmericans IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 21:13
                          god_save_the_queen napisał:

                          > A to zwracam koledze honor, byłem pod tym względem nie uświadomiony :)
                          > A co sądzisz o zbłądzonych poszukiwaczach z Gór Sowich?
                          ----------------------------------------

                          Szczerze? Nic nie sądzę, bo można zgłupieć od wielowątkowości tego tematu i od
                          nadmiaru hipotez.
                          • Gość: mwe Re: AfroAmericans IP: *.biskupin.wroc.pl / 80.55.194.* 06.01.04, 17:42
                            1.prof. Łojek pisze wyrażnie o potwornie zdartej nawierzchni ASFALTOWEJ szosy
                            pod Świeradowem którą widział w 1949 r. czyli 4 lata po fakcie. O amerykańskich
                            czołgach opowiadał mu autochton czyli Niemiec.
                            2. W kwietniu 45 w okolicachn Świeradowa żadnych Polaków na pewno nie było -
                            nie znajdą się więc polscy świadkowie tej historii.
                            3.Pytanie US-boys o ich ewentualny wypad do Polski w kwietniu lub maju 45 jest
                            bezcelowe bo nikomu - a już na pewno Amerykanom - się wtedy nie śniło że te
                            terenny to nie są Niemcy.
                            • Gość: Cattaraugus Brak szlabanów granicznych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.04, 19:55
                              > Pytanie US-boys o ich ewentualny wypad do Polski w kwietniu lub maju 45 jest
                              > bezcelowe bo nikomu - a już na pewno Amerykanom - się wtedy nie śniło że te
                              > terenny to nie są Niemcy.
                              ----------------------------------------------------------------

                              Ano właśnie - próbując uzyskać jakiekolwiek informacje uzupełniające do całej
                              tej historii od kombatantów amerykańskich natrafiam na tę samą barierę. Barierę
                              niemożności stwierdzenia, gdzie tak naprawdę się było i kiedy.
                              Liczę jednak na coś innego - na to, że może napotkam jakiegoś US weterana,
                              który będzie pamiętać, że jego oddział został wygoniony z terenów obecnej
                              Polski po kategorycznej reprymendzie Rosjan, że US znaleźli się w sowieckiej
                              strefie wpływów. To już byłby jakiś punkt zaczepienia. Właśnie tak ruscy stale
                              interweniowali na łączach międzyalianckich protestując przeciwko harcom 2nd
                              Cavalry Group płk. Reeda.
                              • Gość: Zulu Re: Brak szlabanów granicznych IP: *.telia.com 13.01.04, 13:51
                                Jest ekspedycja w czasie ktora wszystko wyjasni.Pzdr.Zulu
                                • Gość: Cattaraugus Do Zulu: Znaczyt - coś się wyjaśni? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.04, 14:25
                                  Gość portalu: Zulu napisał(a):
                                  > Jest ekspedycja w czasie ktora wszystko wyjasni.Pzdr.Zulu
                                  --------------------------------------------------------------------------------


                                  Zulu, Mój Drogi,

                                  Ulituj się nad pasjonatem tematu i napisz coś więcej. Jaka ekspedycja i w jakim
                                  czasie? Kiedy można się spodziewać wyjaśnienia?

                                  Pozdrawiam

                                  C.
                                  • Gość: Zulu Re: Do Zulu: Znaczyt - coś się wyjaśni? IP: *.telia.com 13.01.04, 15:28
                                    Drogi Cattaraugusie !
                                    Badz uprzejmy i zerknij ukradkiem na MRU-powiesci czesc druga.
                                    Pzdr.Zulu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka