Gość: lekko zniesmaczona
IP: *.chello.pl
15.09.10, 09:37
Jaka różnica, proszę Szanownej Redakcji? Członkowie grup rekonstrukcji historycznej (ojej, niemożliwe!) też są dziennikarzami, prawnikami, lekarzami, naukowcami i przedsiębiorcami (także mechanikami samochodowymi, pielęgniarkami, bankowcami, etc.). Oj zdziwiłaby się Szanowna Redakcja, jak dobrze im idzie zdobywanie świata "innymi metodami". A że mają swoją pasję, hobby, czasami zresztą jedną z wielu i najczęściej niezwiązaną z życiem zawodowym? ojoj, to tak nieładnie robić coś dobrze i jeszcze się tym bawić? to życie en masse powinno być tylko dreptaniem za pługiem? na tym ma niby polegać dorosłość?
Co do walki z Niemcami - jakoś tak się składa, że w kraju mamy także grupy rekonstruujące Wermacht. Jakoś niektórzy wcielają się na potrzeby rekonstrukcji w Niemców i to z własnej nieprzymuszonej woli.