Gość: Fugotek
IP: *.pruszkow.sdi.tpnet.pl
24.02.03, 16:11
Mam pewien problem z moją nauczycielką historii. Chcę się nim podzielić z
forumowiczami i może ktoś z Was będzie wiedział co z nią można zrobić.
Zacznę od stwierdzenia, że historii uczy mnie glówna p. dyrektor. Następnym
ważnym faktem, jest to, że ostatnia moja lekcja historii (po za dzisiejszą)
odbyła się 22stycznia, a powinnam mieć 2 godz. tygodniowo. Po feriach na
trzech kolejnych lekcjach p. dyr. nie było, a na czwartej my (tzn klasa)
byliśmy na wycieczce. Na te trzy lekcje nikt nigdy nie przyszedł na
zastępstwo. Nasza wychowawczyni przychodziła tylko powiedzieć, które zadania
z podręcznika mamy wykonać. Musieliśmy je zrobić pojedyńczo lub parami, na
kartkach i oddać po lekcji, by p. dyr. mogła je ocenić. 12 lutego
wychowawczyni powiedziała nam, że 26 lutego bedziemy miec sprawdzian z
rozdziałów : 12, 13, 18 (tak się składa, że trzynasty rozdział przerabialiśmy
akurat 22 stycznia). Dziś, gdy po ponad miesięcznej przerwie lekcja historii
się odbyła, p dyr zapowiedziała, że za tydzień mamy sprawdzian z rozdziałów:
12, 13, 18, 19, 20 (50 stron). Na nasz protest powiedziała, że przecież my
mieliśmy to przerobić, a poza tym przecież wychowawczyni zapowiadała już ten
sprawdzian! I co teraz z tym zrobić?! Czy ona ma prawo tak poprostu zrobić
nam sprawdzian z czegoś, czego nie omawialiśmy na lekcji???????
Pomóżcie???!!!