Dodaj do ulubionych

komplikacje po sn

06.02.08, 11:42
witam,
mam do Pani jako eksperta pytanie, na wszystkich forach z ekspertem
gloryfikuje się poród sn, wskazujac cc jako straszną operację po której jest
multum komplikacji. nikt nigdy nie wspomina o komplikacjach możliwych do
wystąpienia po porodzie sn, czy mogła by Pani - oczywiście w sposób nie
dramatyzujący opisać czego ewentualnie mozna się (nie daj Boże spodziewać) w
przypadku sn!?
Obserwuj wątek
    • katarzynaoles Re: komplikacje po sn 06.02.08, 12:28
      Ja nie mam takiego uczucia, że gloryfikuje się sn - a czytając posty
      od wielu forumowiczek to raczej myślę, że jest odwrotnie... Nie
      przypominam sobie też, żebym gdzieś pisała, że cc to "straszna
      operacja" :). Oczywiście komplikacje są możliwe po każdym rodzaju
      porodu, po sn także. I nie mam zamiaru udawać, że o nich nie wiem.
      Ale na pewno nie będę ich wymieniała - bo nie sądzę, żeby mogło to
      czemukolwiek służyć, kiedy rozmawia się na tym poziomie ogólności.
      Po prostu jestem zdania, że poród jest tak indywidualnym
      wydarzeniem, że nie ośmieliłabym się stwierdzać "tylko sn"
      albo "wyłącznie cc". Zależy od sytuacji. Rodzaj i ilość komplikacji
      też. Na pewno za to mogę powiedzieć, co wywołuje najwięcej kłopotów
      przy sn - to to, że stawia się znak równości między porodem DROGAMI
      NATURY a SIŁAMI NATURY - a to zupełnie dwie różne rzeczy. Poród w
      naszych szpitalach to ciągle najczęściej ten pierwszy, a nie można
      bezkarnie "wyciągać" dziecka lekceważąc bardzo złożone i precyzyjne
      mechanizmy kierujące wydawaniem dziecka na świat. Właśnie takie
      postępowanie jest źródłem powikłań. Nie dajemy rodzącym czasu,
      lekceważymy ich indywidualność, postępujemy rutynowo, używamy
      możliwości, które dają różne technologie bez żadnej refleksji.
      Przykładem jest tu pozycja rodzącej - leżenie na plecach w czasie
      porodu jest głównym powodem powikłań, bo jest niefizjologiczne. Radą
      jest poznanie własnej biologii i możliwości (także psychicznych) i
      egzekwowanie ich poszanowania. Pewnie, że to niełatwa droga - ale
      jedyna słuszna...
      • eledhwen ziarnina - komplikacją po porodzie sn - pytanie 06.02.08, 12:47
        pytałam już w innym wątku, ale nie dostałam odp ... :(
        rodziłam już 7 m-cy temu sn
        ciąża prowadzona na clexane i aspimagu z uwagi na trombofilię i dwie
        wcześniejsze straty dzieci
        po porodzie wystąpiły komplikacje - dostałam krwotoku, miałam ewakuację krwiaka,
        transfuzję, założony dren na kilka dni ... po wyjęciu drenu rana źle się zgoiła
        - narosła wewnątrz bolesna ziarnina - do tej pory bolesna (!) - uniemożliwia mi
        to normalne życie intymne ... lekarz zaproponował usunięcie ziarniny - jak
        wygląda taki zabieg ? czy nie da się jednak inaczej ? czy to znów nie narośnie ?
        jestem załamana - wizja kolejnej operacji, cięcia, szwów, leczenia mnie
        przerasta psychicznie ...
        po-porodowej traumy nie mam wcale - poród sn był super, ale to co później ... :(
      • niuta_s dziękuję za odpowiedź 06.02.08, 13:33
        niestety z tym poszanowaniem nawet w szpitalach ktore uzyskały najwyższe noty na
        podstawie ankiet fundacji "rodzić po ludzku" jest prawie niewykonalne - sama
        błogosławie cc które zrobiono mi po 21 godzinach, dzięki temu mam żywe dziecko -
        choc nie do końca zdrowe...
        pisze Pani o pozycjach... ich wybór możliwy jest w większości przypadków tylko
        kiedy rodząca ma opłacona położną, mnie powiedziano żebym się nie wygłupiała i
        mam w tej chwili kłaść się na łóżku...
        ech kocham moje dziecko, ale świadomie nigdy nie zdecyduje się na drugie....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka