Gość: Gregor
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
13.09.09, 22:07
Gratulacje za walkę. Niestety chłopaki sami zgotowali sobie taki los. Po
pierwszym meczu z Lesznem to Włókniarz rozdawał karty i mógł sobie wybierać
przeciwnika, niestety nie ściągnięto Richardsona i wpadliśmy na Toruń.
Wygrywając nawet w najmniejszych rozmiarach walczylibyśmy z Bydzią a potem już
tylko finał a tak .......... wiemy jak się skończyło. Szkoda bo drużyna była
super, lepsza niż w zeszłym roku z Ułamkiem, młodym Szczepaniakiem i trenerem
błaznem.
W półfinale spotkały się 2 równorzędne drużyny lepszy w dwumeczu okazał się
Toruń. No cóż trzeba się spiąć i zdobyć medal brązowy bo wydaje mi się że
wszystko wskazuje ze drużyna w przyszłym roku się rozsypie i zostanie nam
walka o utrzymanie.
W Toruniu brakło pkt Pedersena i Hancocka po zawodnikach z najwyższej półki GP
można się spodziewać czegoś więcej, mam nadzieję ze nie okaże się ze któryś z
nich dogadał się na starty w przyszłym roku w Toruniu (tak jak było z
Andersenem) bo wówczas pozostałyby jakieś niedomówienia.