krzysprog
03.11.09, 18:29
Postanowiłem założyć ten temat z powodu absurdów naszego przewoźnika
MPK Częstochowa, ponieważ nasz przewoźnik traktuję nas pasażerów
jak "zło konieczne".
Oto dwa absurdy, które najbardziej mnie zadziwiły, trochę z nutką
humoru wyrażę to :)
1. Autobus linia 24 - Przystanek Rondo Trzech Krzyży - kierunek
Kukuczki
Wg. rozkładów w dni robocze: 15:01, 15:11, 15:21
Oczywiście idąc na przystanek na autobus 24 nie potrafie zdąrzyć,
gdyż jestem na przystanku 15:05, więc czekam na ten 15:11. Czekam,
czekam, jest godz. 15:21, jedzie autobus. Mysle sobie, pewnie wypadł
autobus ten o 15:11. Podjeżdża przegub, prawie wsiadam, a tu o dziw
widzę, że zdąrzył na światłach kolejny autobus 24 niskopodłogowy. No
i mam dylemat. Pierwszy przegub - więcej miejsca, drugi krótki, ale
za to niskopodłogowy. Mimo tego widze, że w niskopodłogowym luźniej,
więc wsiadam. Ruszyliśmy i wyprzedziliśmy ten przgubowiec.
Dziwna ta sytuacja. Miała miejsce w październiku, lecz nie pamietam
kiedy dokładnie.
Wniosek sam się tworzy: 10 min. róznicy w odjazdach z Jesiennej,
późniejszy (15:21) przyjeżdza wcześniej na Rondo Trzech Krzyży, po
czym na przystanku jest wyprzedzany przez wcześniejszy (15:11) :)
2. Niedziela 1 listopada. Linia 17 - Kurs Liszka Dolna-Wyczerpy
Górne, odjazd 21:00.
Po 10 min. jazdy stwierdziłem że jest okropnie zimno w autobusie
marki Ikarus (przegub). Podotykałem istniejące ogrzewanie, a tam
zimno. :)
Podszedłem do kierowcy i informuję że to ogrzewanie nie działa, a
kierowca na to jak na lato: "nie grzeje, bo mi nie pozwolili"
Tak mnie zatkało, że aż mi się ciepło zrobiło. Z tego upału
wypowiedziłem tylko AHA.
W sumie w koncu Wszystkich Świętych było, trzeba było ogrzać się
przy zniczach na cmentarzu, a potem do 17-nastki wsiąść :)
Jeśli któs uważa, że spotkał się z absurdami MPK, to piszcie, może
wydawca portalu tematem zainteresuje się i opisze absurdy MPK:)
Pozdrawiam pasażerów