vinione
23.03.11, 22:12
Świetnie rozumiem ten problem i to nie tylko w kontekście ul. Dąbrowskiego. Ale skrzyżowanie Jasnogórskiej z Dąbrowskiego jest faktycznie niezwykle uciążliwym. Gdy jadę Kilińskiego i chce nawrócić albo skręcić w lewo w Jasnogórską to już wole jechać do końca uliczki i tą przecinką wjechać w Dabrowskiego na przeciwko Sądu.
Z drugiej jednak strony trudno się temu dziwić. Parkingów w Częstochowie jest mało. Aut przybywa i dochodzi do takich sytuacji.
A co do kart postojowych to już w ogole jest koszmar. Aby kupić je trzeba niejednokrotnie biegać kilkaset metrów do kiosków. W te i z powrotem robi naprawde dużą odległość. A później SOPowcy lataja i fotografują autka tylko. Też chora sytuacja na która nikt nie zwraca uwagi... ;/