brylant1
24.12.11, 14:39
jakie to uczucie siedzieć przy wigilijnym stole w obecności kradzionej choinki lub stroika? Wczorajszy wieczór ul. Kilińskiego teren szpitala - idę chodnikiem nagle jakiś szelest w zaroślach i słychać trzask łamanej gałęzi... po czym za chwilę wyłania się Pan Katolik ze świeżo ukradzioną dość sporą gałęzią świerku. Na moje "stój złodzieju" gość w pośpiechu dał dyla.
Kolejny przypadek zadowolony Tatuś wraca z synkiem ok 8-9 lat (nota bene kształconym w katolickiej szkole) wychodzi z lasu ze sporą uciętą choinką...
Widać że to nie odosobnione przypadki będące chyba rodzajem katolickiej tradycji...