Dodaj do ulubionych

Problem z reklamacją w CCC

22.03.12, 10:00
W ramach oderwania od ważnych tematów opiszę swój problemik:)
4miesiące temu zakupiłam w CCC buty,które po krótkim czasie się rozkleiły niemiłosiernie.mając paragon i oryginalne opakowanie zaniosłam je do reklamacji.
Pani na kasie spisała protokół-data zauważenia usterki? 26lutego.po dokładnym przejrzeniu buta pani zauważyła małą ryskę na cholewce.zapytała kiedy to zauważyłam? stwierdziłam,że to takie maleńkie drapnięcie(byłam pewna ,że ja to zrobiłam przymierzając but w sklepie-czyli przy zakupie) odparłam,że przy zakupie ALE NIE CHCĘ TEGO REKLAMOWAĆ.
pracownica stwierdziła,że wpisze to w reklamację,bo i tak zauważą. poprosiłam aby dopisła "buty posiadają 2 usterki-z 26lutego oraz z grudnia ale tej wcześniejszej NIE REKLAMUJE"PANI STWIERDZIŁA,ŻE ok,wpisze to.
przecież doskonale wiem,że na reklamację mam 2mies od zauważenia wady.
jasne mój bląd bo jej zaufałam ale "uspawiedliwiam się" faktem,że jestem w zaawansowanej ciąży i zostawiłam dziecko ze szkarlatyną aby podbiec oddać buty-to tak wolą uściślenia dlaczego przeoczyłam:)
koniec końców reklamcja została odrzucona...bo minęły 2miesiące od daty zauważenia!!!!!
pełna rozgoryczenia napisałam list polecony i wysłałam do sklepu,że zostałam wprowadzona w błąd przez pracownicę,że wzięto pod uwagę wadę,której nie zgłosiłam do reklamacji(a jak wiadomo można tak-zgłosic "częśt"zniszczeń.
i czy mogę coś jeszcze zrobić??
wiem,że nie udowodnię pani sprzedawczyni,że wykorzystała(MOŻE NIEŚWIADOMIE-ja zawsze wierzę w ludzi i ich dobre intencje)moją nieuwagę i nie napisła tego o co prosiłam.
i nie chodzi mi już o pieniądze chociaż za buty zapłaciłam 200 zl-bardziej mam ochotę dać upust mojej złości i hmmm napisać "gdzieś wyżej" do CCC,że czuję się oszukana?

absolutnie nie mam zamiaru iśc do jakiegoś urzędu dla konsumetów,to byłaby przesada.chcę,żeby CCC się dowiedziało,że po 8latach straciło klienktę za niepoważne traktowanie. próbowałam znaleźć kontakt do "góry" ale niestety
jakieś pomysły??
Obserwuj wątek
    • Gość: gościuuu Re: Problem z reklamacją w CCC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.12, 10:31
      Tak to jest. Konsument musi się pilnować. Jedno potknięcie i już reklamacji z byle pierdoły nie uznają. Rada na przyszłość? "Rysę zauważyłam dopiero teraz jak pani mi ją pokazała".
      Można by też powalczyć. Poprosić o wskazanie w jaki to niby sposób rysa przyczyniła się do rozklejenie butów. Z jednej strony faktycznie czy warto sobie głowę zawracać. A z drugiej strony właśnie na to sprzedawcy liczą, że konsumentowi się nie chce. A klienta nie stracą. Ktoś się wkurzy na CCC i przejdzie do Deichmann`a, a ktoś inny z Deichmann`a do CCC. Równowaga w przyrodzie :).
      • Gość: ccc Re: Problem z reklamacją w CCC IP: 212.87.241.* 22.03.12, 11:13
        kobieto ogarnij się. Skoro Pani zaniosła buty do reklamacji bo się rozkleiły to co rysa ma do tego? Pani maja uwzględnić rozklejone buty, a nie porysowane. Jeżeli ma Pani paragon, proszę jeszcze raz udać się do sklepu i zareklamować rozklejone buty. Na reklamacje ma Pani 2 lata ! nie 2 miesiące. A to że oni stracili klienta to też mi kara im to "wisi". A jak nie to do rzecznika praw konsumenta na Sobieskiego. Absolutnie nie odpuszczać. Ja tez u nich reklamowałam rozklejone buty ( za 59 zł! ) i wymienili na nowe, także też jestem trochę zdziwiona, że tak to u Pani wyszło. Nie odpuszczać !
        • Gość: gościuuu Re: Problem z reklamacją w CCC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.12, 11:29
          po 1 - nie jestem kobietą
          po 2 - uspokój się
          po 3 - nie wypowiadaj się jeśli nie masz pojęcia o temacie.
          Przeczytaj jeszcze raz post autorki. Wczytaj się w szczegóły. Przeczytaj jakąkolwiek kartę gwarancyjną. Na każdej masz napisane, że usterkę należy zgłosić w ciągu jakiegoś terminu od zauważenia usterki. Zazwyczaj 2-3 miesiące. 2 lata gwarancji nie oznaczają, że kupując wiertarkę 1 stycznia 2010r, możesz ją reklamować 1 lipca 2011r z tekstem "przestała działać 2 dni po zakupie". Proszę się udać do rzecznika, który przyjmuje nie na Sobieskiego tylko w Urzędzie Miasta. Powie to samo co ja. Na Sobieskiego jest federacja konsumentów.
          W tej sytuacji błąd popełnił konsument, który zaufał pani wypisującej protokół reklamacji. CCC to wykorzystało i teraz pozostaje walka (co ja bym zrobił mimo wszystko) albo olanie tematu.
          • siaka-laka gościuuuu 22.03.12, 11:41
            no i o to chodzi-2 miesiące od zauważenia.
            ale ja reklamowałam wadę z 26 lutego. z tym,że zaufałam pani,że dopisze co mówiłam.głupia jestem i zaraz posypię sobie głowę popiołem....
            jednym słowem wydano opinię na podstawie czegoś,czego nie chciałam reklamować.ale mówiąc im to mogą stwierdzić-teraz się pani tak tłumaczy bo zauważyła swój błąd.
            nauka na przyszłość? znać swoje prawa i zasady reklamacji a PRZEDE WSZYSTKIM NIE UFAĆ PRACOWNIKOM I sprawdzać sprawdzać sprawdzać.ja się dałam nabrać milutkiej sprzedawczyni,która rozmawiała ze mną jak koleżanka o ciąży,chorobach dziecięcych i innych tematach,które chyba miały na celu odciągnięcie mojej uwagi.jasne,usprawiedliwiam się bo zrobiłam błąd ale jak tłumaczyć niejaką złośliwość pracownicy....też pracuję w handlu ale jak widzę,że klient chce zrobić coś złego dla siebie to daje mu znaki lub delikatnie daję do zrozumienia' może zróbmy inaczej,tak bedzie lepiej"działam na szkodę pracodawcy(troszkę)ale czasem staram się pomóc klientowi żeby nie wpadł w pułapkę.a każdy handlowec zna techniki"efektywnej"sprzedaży i wie co szefowie mówią na szkoleniach. no dobra,rozkręcam się. mam zamiar walczyć o te moje nieszczęsne buty :)
        • siaka-laka Problem z reklamacją w CCC 22.03.12, 11:31
          otóż nie-rysa ma się nijak do rozklejenia natomiast pani wpisała rozklejenie z 26lutego oraz ryskę z grudnia-wyszło na to,że reklamuję tą ryskę ale od grudnia minęły 2miesiące(tyle czasu mam na zgłoszenie od czasu zauważenia)jeśli zauważyłam 10 lutego to czas mam do 10 kwietnia.
          no i ta ryska zauważona z grudnia przekroczyła ten okres 2 miesięcy
          chodzi o to,że ja reklamowalam podeszwę(z lutego-czyli 2mis nie minęły)a wydano mi opinię na podstwie czegoś,czego nie chciełam reklamować :/
          i co-przyciągnąc pracownice i udowodnić jej,że inaczej zgłaszałam?jak?powie ,że napisłą to co jej mówiłam
          w sumie to ja też jestem blondynka bo podpisałam-mogłam zaprotestować..
          prosiłam o dopisanie szczegołów,że rysa jest ale jej nie reklamuję.

          na reklamację mam 2 lata-jedną mi teraz odrzucili. i mam iść jeszcze raz z tymi samymi butami?? :) przecież wpisują numer rachunku itd...(można zawsze kogoś podstawić:) ) ale przecież zauważą,że te buty już były odrzucone od reklamacji. tym bardziej,że wtedy wpisana była data z grudnia(tej zasranej ryski) a teraz podam datę z lutego :) no cóż ,spróbuję,chociaż uważam,że może i są na tyle mądzry żeby mieć moje buty na jakiejś czarnej liście jako te które już nie mogą być oddane... a czy ja mogę zanieść je do innego sklepu ccc? kupowałam je w M1a mogę reklamować np na kwadratach czy galerii?
          • Gość: gościuuu Re: Problem z reklamacją w CCC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.12, 12:20
            Oczywiście, że trzeba iść jeszcze raz! Przecież buty i wszystko inne można reklamować wielokrotnie z różnych powodów. Może tutaj nawet nie ma złej woli CCC. Może myśleli, że reklamowana jest i rysa i rozklejenie. Chociaż w takiej sytuacji chyba powinni buty skleić a reklamację rysy odrzucić. Raczej nie mogą odrzucić reklamacji całkowicie. Chyba że udowodnią wpływ rysy na rozklejenie. Przecież nie odrzucą reklamacji skrzyni biegów w aucie, w którym urwałem - nawet celowo - lusterko.
            Ja bym szedł jeszcze raz i tym razem o rysie nic nie wspominał, a jeśli sprzedawca o nią zapyta to ponownie zaznaczyć, tym razem na piśmie, że tego nie reklamujemy. Domagamy się sklejenia butów a rysa niech zostanie. Myślę, że sprawa do rozwiązania. A jeśli nie, to polecam rzecznika praw konsumenta - Wojciech Krogulec.
            W takich sprawach nie ma co odpuszczać. Przez to firmy są bezkarne a konsumenci tracą 2 razy.
    • Gość: x Re: Problem z reklamacją w CCC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.12, 11:56
      W tym sklepie zawsze cos wymysla byleby tylko wyszło na plus dla nich. Buty sa tam kiepskie i predzej czy pozniej cos sie z nimi robi, tak wiec lepiej juz dołozyc do solidniejszej firmy i sie cieszyc obuwiem dłużej..ccc to masówka..
      • siaka-laka Re: Problem z reklamacją w CCC 22.03.12, 11:59
        no nie wiem czy dziadostwo. skończyły się czasy,że biedniejsi ludzie chodzą w butach z ccc. tak było,teraz mają i lepszą jakosć ale i wyższe ceny.nie wydaje mi się żeby buty lasockiego za399zł były złe czy tanie. każde buty od chodzenia się niszczą i nie ma to nic wspolnego z tym,zże pracownicy utrudniaja reklamację.
        zawsze lubiłam ccc,ich buty i chętnie tam kupowałam. i już nie mają konkurencyjnych cen. w innych sklepach są niższe-niewyróżniaja się tandetą czy mini cenami
        • Gość: nnn Re: Problem z reklamacją w CCC IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.12, 12:14
          o czym ty piszesz?? dorabiałam kiedys w tym sklepie - ilosc miesiecznych reklamacji jest zatrważajaca i dotyczy to zarówno chłamu tańszego jak i butów od lasockiego..jak pisałam to jest masówka, tam ida na ilosc a nie na jakosc ..jeżeli chcesz porządne buty - to idz do sklepu który nie jest sieciówka, zapłacisz więcej - ale reklamacje to rzadkosc..
          • siaka-laka nnn 22.03.12, 12:25
            wiesz,wydaje mi się,że jak kupuje buty za 39,99 to mogę się spodziewać ,że nie pobiegam w nich 2lata ale jeśli płacę200 to już powinno być coś lepszego.dwie stówy to według mnie nie mało.rozleciały się,miały prawo ale nie jest to powód żeby robić komuś brud przy reklamacji i specjalnie wprowadzać w błąd.
            co do"lepszych i droższych "butów-lat temu kilka MAŁŻONEK MÓJ ZAKUPIŁ PANTOFLE W lisbucie(według mnie to jeden z tych lepszych sklepów) pantofle za 549zł i po kilku spacerach wyglądały jak te najgorsze z ccc. co prawda sklep nie robił żadnych problemów,ekspresowa wymiana i zniżka na następną parę ale dowodzi to,że nawet te drogie się niszczą. nic jednak nie zwalnia pracowników z rzetelnego przeprowadzania procesu reklamacji
    • Gość: ttt Re: Problem z reklamacją w CCC IP: *.prenet.pl 22.03.12, 14:01
      W UM jest Rzecznik Konsumentów i jego praca poleca właśnie na pomocy klientom w podobnych sprawach. Zadzwoń i zapytaj a będziesz wiedzieć jak działaś dalej.
      • siaka-laka co dalej? 23.03.12, 10:15
        a mnie najbardziej intereuje czy:
        a)mogę ponownie zanieść buty i poprosić o reklamację? (PRZYPOMINAM,ŻE LISTEM POLECANYM WYSŁAŁAM ODWOŁANIE OD DECYZJI,niestety pomimo długiego oczekiwania nie otrzymałam odp)
        B)czy muszę iść do tego samego klepu czy mogę do innego niż kupowałam?
        c)czy skoro raz została wydana decyzja,moge reklamować ponownie?
        d)czy moje dane są w jakiejś bazie CCC jako klienta którego reklamacjha jest niesłuszna?
        jeśli ktos zna odp będę wdzięczna za pomoc :)
      • Gość: J Re: Problem z reklamacją w CCC IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.12, 13:13
        Bardzo skuteczny polecam
    • siaka-laka odniesienie do rozmowy z pracownikiem sklepu ccc 23.03.12, 11:58
      W ZWIĄZKU Z ROZMOWĄ Z PRACOWNIĄ CCC ZOBOWIĄZAŁAM SIĘ ZAMIESZCZENIA "SPROSTOWANIA' POD POSTEM NA TEMAT REKLAMACJI.ZARZUCONO MI IŻ OCZERNIAM SKLEP NIEPRAWDZIMY INFORMACJAMI I NAZYWAM ICH OSZUTAMI.
      OTÓŻ:
      -nie padło ode mnie słowo,że klep CCC mnie oszukał-twierdziłam,że wierzę w dobre intencje pracownik(cytat z mojego postu"wiem,że nie udowodnię pani sprzedawczyni,że wykorzystała(MOŻE NIEŚWIADOMIE-ja z
      > awsze wierzę w ludzi i ich dobre intencje)moją nieuwagę i nie napisła tego o co
      > prosiłam-"

      -zaznaczyłam,że moją winą jest NIEPRZECZYTANIE I PODPISANIE czegoś z czym się nie zgadzałam,przeoczyłam to.(cytat "jasne mój bląd bo jej zaufałam)

      PANI KIEROWNIK TWIERDZI ,ŻE SKŁADAM OSZCZERSTWA.OTÓŻ NIE,OPISUJĘ JAK BYŁO,NIE KŁAMIĘ A POST MA NA CELU WSKAZANIE MI DROGI,CO DALEJ ROBIĆ(cytat "nie chodzi mi już o pieniądze chociaż za buty zapłaciłam 200 zl-bardziej mam
      > ochotę dać upust mojej złości i hmmm napisać "gdzieś wyżej" do CCC,że czuję się
      > oszukana?
      >
      > absolutnie nie mam zamiaru iśc do jakiegoś urzędu dla konsumetów,to byłaby prze
      > sada.chcę,żeby CCC się dowiedziało,że po 8latach straciło klienktę za niepoważn
      > e traktowanie. próbowałam znaleźć kontakt do "góry" ale niestety
      > jakieś pomysły??
      )

      ah,jedyny błąd to podanie ceny-100a nie 200

      .pani długo roztrząsła kwestię,czy jestem w ciąży jak piszę i czy mam chore dziecko skkoro w sklepie byłam z płaczącym dzieckiem(w poście jest ciaza i chore dziecko a w liście małe dziecko-i musiałąm tłumaczyć,że można mieć jedno niż więcej dziecko z czego to jedno jest chore a to drugie płacze ale chyba nie ma to wpływu na reklamacje butów.

      dla pani uszkodzone jest LICO-dla mnie to RYSKA/.

      Proszę wybaczyć,ale nie pamiętam pani nazwiska-konkluzja dla mnie jest tak,że może nieświadomie ale zostałam wprowadzona w błąd bo porosiłam o dodanie informacji która została nie dopisana a ja głupia to podpisałam. nie padło ode mnie słowo na temat oszustwa,prosze jeszcze raz przeczytać i nie straszyć mnie prawnikami adwokatami czy sądami.
      post ma na celu zasięgnięcie opinii CZY MOGĘ DALEJ REKLAMOWAĆ TE BUTY.
      wysłałam do państwa list polecony jednak nie omieszkali państwo na niego odpowiedzieć a reakcja zaczęłą się po przejrzeniu forum.
      zostałam postraszona sądem i zamieszczeniem listu jaki do państa wysłałam-dla mnie nie różni się on niczym od tego co jest wypisywane na forum.





      Jeśli powstało podejrzenie,że sklep zotał oskarżony o oszustwo,składam publiczne UBOLEWANIE,ŻE ZOSTAŁY WYCIĄGNIĘTE TAKIE WNIOSKI GDYŻ NIE BYŁO TO MOJĄ INTENCJĄ. NIE WYBIELAM SIEBIE I NIE PRZEDSTAWIAM JAKO BIEDNEJ OSZUKANEJ A PRACOWNIKA JAKO POTWORA KTÓRY CZYHA NA MOJE PIENIĄDZE.JEŚLI WYCIĄGNĘŁA PANI TAKIE WNIOSKI,NIE MOJA WINA.

      Z WIELKIM POWAŻANIEM DLA PANI KIEROWNIK Z KTÓRĄ ODBYŁAM ROZMOWĘ
    • e-matkawariatka Problem z reklamacją w CCC 23.03.12, 12:50
      ej,czyli co,zadzwoniki i postraszyli prawnikiem? ale jaja:0 czyli nie można się odezwać?
      czytam i czytam ale dla mnie nie ma nic obraźliwego ani tym bardziej godzącego w dobre imię sieci sklepów :-) no dziewczyna pyta zy może coś zadziałać i tyle,nie krzyczy że ją oszukali sponiewierali i wyludzili pieniądze a za winną uznaje takze siebie.nie mówi,że ta zła pani ale jasno dla mnie szuka rozwiązania.
      nie wiem,może i ja źle czytam ale siaka-laka nie oczernia i nie szkaluje a pyta jak ma działać.
      oj,żle sprzedwaco żle że jeszcze straszysz-bez względu na to czyja wina.ja tu nie widzę znamion czynu zabronionego:-) a że pisze że czuje się oszukana ma prawo-uczucia i odczucia są subiektywne! jakby napisła jestem oszukana ale ona napisla czuje się oszukana-to uczucia nie kozna kazać ich zmienić,to jakby mówić zmień,że boli cię glowa,nie masz prawa.
      wyjście dla mnie? zglosić do inspekcji handlowej czy .rzecznika konsumentów jak ktoś mówił i czekać,a nie szarpać się i dać zastraszyć.tak proforma od razu przepraszam sklep i wszystkich którzy poczuli sie urazeni moimi słowami,proszę się nie obrażać za ortografię

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka