maverick9991
24.09.13, 19:26
Jak to na Parkitce z dokumentacja medyczną poczynają sobie: pewna osoba ze ścisłej dyrekcji ( nie będąca lekarzem), działając z wysokości swego fotela, wymogła na pracownikach archiwizujących dokumentację pacjentów, wydanie dokumentacji medycznej zmarłego członka rodziny. Jak już wymogła i otrzymała, to wprowadziła tam pewne korekty... Do dzisiaj zasiada w majestacie na dyrektorskim fotelu. Tak, tak, obywatele. Czy wasza dokumentacja jest zatem bezpieczna?
A podobno dyrekcja w naszym szpitalu bez skazy jest. Jak żona Cezara... Mesalina?