Dodaj do ulubionych

Dwie nauczycielki

19.01.15, 19:37
Hmm, gdyby uczeń dostawał po łapach za to, że rzucił papierek na podłogę , to jako dorosły by jeździł ostrożny .
No ale wśród nauczycielek jest powszechne wychowywać bezstresowo a kara tzw łapy to agresja . No i skutek jest jak widać ... po latach degenerowania systemu oświaty przez liberałów .
Obserwuj wątek
    • storima Re: Dwie nauczycielki 19.01.15, 19:55
      angrusz1 napisał:

      > Hmm, gdyby uczeń dostawał po łapach za to, że rzucił papierek na podłogę , to j
      > ako dorosły by jeździł ostrożny .

      Ostrozny, ale nawalony na maksa. Jak w PRL za kierownicem, a przeciez w szkole lano ich rowno, nie tylko po lapach.

      Targano za uszy, powodujac nieodwracalne ich znieksztalcenia, co skutkowalo w przytepionym sluchu.

      Delikatne raczki rozwijajacej sie dloni dziecka nieodwracalnie byly okaleczane.
      Niszczone byly nerwy dloni jak i ich uklad kostny powodujac dozywotnie ich uposledzenie.

      > No ale wśród nauczycielek jest powszechne wychowywać bezstresowo a kara tzw łap
      > y to agresja . No i skutek jest jak widać ... po latach degenerowania systemu o
      > światy przez liberałów .

      Nie wsrod nauczycielek facecie z mentalnoscia sadystycznego belfra z konca XIX wieku,
      ale lekarze, ktorzy udowodnili to na przykladzie wymieninych powyzej uposledzen.

      Nawet lekko rozgarniety czlowiek wie, ze
      agresja rodzi agresje.

      Moi koledzy tez byli bici za palenie paierosow badz alkochol.

      Niestety. Wiekszosc z nich gryzie ziemie.

      Za malo byli bici!!!!
      • taniarada Re: Dwie nauczycielki 19.01.15, 22:03
        Napiszmy o co biega i gdzie jest skrzyżowanie ulicy Ogińskiego z ulicą Sobieskiego.Bo ludzie mieszkający w tym mieście tego nie wiedzą .Na początku gimnazjum nr 9.Jak jedziemy od strony Starostwa Powiatowego.Na całej ulicy Sobieskiego jest ograniczenie do 40 km /godzinę .Pasów do przejścia jest na tej ulicy licząc do "Domu Księcia siedem.Nie licząc ,że ludzie bliżej "Placu Skweru Sokołów przechodzą nie tylko na pasach.Droga jest ruchliwa i dużo aut jeździ grubo ponad 40 na godzinę .Nie zważając na znaki.Ulica jest w miarę oświetlona .Po prostu młody człowiek jadąc późną porą, bo była godzina przed 22 nie zachował odpowiedniej prędkości i zabił .Brak doświadczenia pospiech i brawura.Nauka i egzamin na nie wiele się zdało.Dla mnie nie szkoła ,ale rodziców chowanie .Człowiek wszystko czerpie od rodziców.Technika będzie galopowała do przodu, ale poziom wiedzy ogólnej większości społeczeństwa będzie się uwsteczniał. Takimi ludźmi łatwiej jest rządzić, kontrolować, uzależnić od państwa a odsunąć od Boga.Pozdrawiam.
        • angrusz1 Re: Dwie nauczycielki 20.01.15, 10:56
          Taniarada tak napisała :
          "Dla mnie nie szkoła ,ale rodziców chowanie .Człowiek wszystko czerpie od rodziców "
          Mylisz się . I szkoła i rodzice , i ksiądz ale chyba przede wszystkim środowisko i media mają wpływ na zachowanie uczniów w tym i takich świrów jak ten 19-latek .
          A tak swoją drogą , te emerytowane nauczycielki to doświadczone osoby , czy do nich nie docierało - przez ich dość długie życie - że po jezdniach jeżdżą także najarane świry .
          To pieszy , nawet jak ma pierwszeństwo ma uważać , bo to pieszy nie jest chroniony blachą i każde zderzenie jest groźne dla pieszego .
          Czy nie popatrzyły , że coś nadjeżdża i to szybko . Światła z daleka widać .

          No a teraz ten świr spędzi swoją młodość w pierdlu i słusznie . O seksie ... heteroseksie niech zapomni . I tak ta kara będzie za niska .

          • jk5080 Re: Dwie nauczycielki 20.01.15, 18:56
            Nie jest pewne,że swoją młodość spędzi w pierdlu, w tym kraju?, przy tym wymiarze niesprawiedliwości?
          • taniarada Re: Dwie nauczycielki 20.01.15, 19:24
            Angruszu 1.Wszystkie wartości wynosimy z domu.Wysysamy z mlekiem matki .Szkoła może te wartości obniżyć lub podwyższyć .Jak młody człowiek opluwać może swoja ojczyznę i kościół katolicki.Jak przez tyle lat można spokojnie znosić fałsz, upokorzenia i obłudę.Chyba coś w szkole uczą.Na tym przejściu co zginęły te nauczycielki pilnowała pani i przeprowadzała uczniów.Teraz jej nie widzę .Brakło kasy.Ruch niesamowity .Ulica Sobieskiego stała się najbardziej ruchliwą ulicą.Jeżdżą autobusy komunikacji miejskiej i samochody prywatne.Są znaki ograniczające i mało kto na nie zważa .Kwestia dnia i miesiąca i ktoś zginie znowu.Tym bardziej ,że są szkoły w pobliżu .Na ulicy Augustyna Samochodowo-Budowlana i Gimnazjum nr 9.Strach wychodzić na ulicę .A tym bardziej wchodzić na pasy jak się jedno auto zatrzyma.Bo drugie rozjedzie .Widzę ,że jesteś do młodych ludzi bardzo źle nastawiony.Pozdrawiam .
    • pluto37 Re: Dwie nauczycielki 20.01.15, 00:55
      angruszu!
      Ciebie tłukli w piwnicznej izbie na Cmentarnej i w okolicy. I jakoś nikt ci głupoty ze łba nie wybił. Może za słabo tłukli.
      Stary grzyb jesteś ale sadysta tkwi w tobie jak tasiemiec.
      A co do meritum, to jeśli nauczyciel jest mądrym i przyzwoitym człowiekiem, to da sobie radę z łobuzami bez okładania ich czym popadnie.
      Tylko trzeba być nauczycielem, a nie jak angrusz paprokiem po dokształcie dla niedorozwiniętych.
      • dyziek_o Re: Dwie nauczycielki 20.01.15, 13:00
        A witaj że Pluciński.
        I pozwól, ze i ja swoje "trzy grosze" wtrącę;
        Ma swoje za uszami "angrusz" ale.........:
        Do pewnego stopnia to ja się z nim zgadzam albowiem osobiście uważam,
        że nasze społeczeństwo dzieli się na dwie grupy podstawowe.
        a/ - taka, do której wiedza dociera poprzez uszy
        b/ - i taka, do której mądrość musisz wciskać od dołu, znaczy, np. przez dupę co by to nie
        oznaczało.
        I co by tu nie mówić, wielowiekowe doświadczenia ów sposób potwierdzają.
        Oczywiście bywają i takie wyjątki, w których żadna z owych metod się nie sprawdza.
        To idioci.
        Osobiście uważam, że obecne metody wychowywania młodzieży można śmiało o dupę potrzaskać.
        Co widać czarno na białym np. po zachowaniu "kibiców". A drzewiej tego nie było.
        Bo to drogi Pluto jest tak jak z młodym źróbkiem:
        Jak mu na początku wędzidła nie założysz, będzie rozrabiał i nie dość, że sam sobie
        krzywdę zrobi, to jeszcze kogoś kopnie. Sam niech se nogi łamie ale dla czego ktoś ma cierpieć?!
        Nikt - podejrzewam, - nie jest za tym, by małolata "tłuc" bez opamiętania. Nie przesadzajmy.
        Jednak całkowita bezkarność jest, - moim zdaniem, - gorsza od faszyzmy.
        Udowadnia "storima", że jego koledzy, którzy byli "bici", - dziś gryzą ziemię.
        Żaden dowód.
        U mnie, w szkole podstawowej, też za niesubordynację zrywało się po łapach i nic takiego się nie stało.
        Nikomu nic nie przetrącono a jednak parę osób do godności znacznych doszło choć pozornie
        nikt im tego nie wróżył. W końcu ja też życiorysu sobie nie zmarnowałem choć "łap" nachwytałem!
        / najwięcej od księdza/ - ale to inna sprawa.
        Zgadzam się również ze stwierdzeniem, że wiele zależy od tego, co się z domu wyniesie.
        Przykłady z domu rodzinnego pozostają na całe życie. Nawet w podświadomości.
        cdn.
        • dyziek_o Re: Dwie nauczycielki 20.01.15, 13:18
          Zgadzam się również z opinią, że spory wpływ na wychowanie ma środowisko.
          Tu mamy niewielki wpływ ale jeśli z domy wynieśliśmy właściwie ukształtowany " kręgosłup moralny",
          środowisko niewiele jest go w stanie zmienić.
          Prędzej taki człowiek zmieni środowisko które mu nie odpowiada.
          Ważne są również "wzorce" z których mamy brać przykład.
          Jak bowiem wiadomo, rybka cuchnie od główki.
          Więc jeśli tatuś spuszcza benzynę ze służbowego auta, - a tatuś ogląda w telewizji program,
          w którym zarzuca się ministrowi, że "lata samochodem " za pieniądze podatnika, -
          to znaczy, - jest nie dobrze.
          Latorośl ma czarno na białym, że jak nie zajuma emerytce torebki, nie bedzie go stać
          na "działkę".
          Znaczy, gdyby pana ministra za przekręty posadzili natychmiast, tatuś zastanowił by się / prawdopodobnie / czy aby jego tez nie przymkną w tiurmu natychmiast.
          I młody by złego przykładu nie miał.
          Znaczy, - wyłazi jak owo przysłowiowe szydło z wora - bezkarność.
          Co było do udowodnienia,
          Howgh..
          • pluto37 Re: Dwie nauczycielki 21.01.15, 08:36
            Dyźku!
            Jesli idzie o dyscyplinę w szkole to jestem za.
            Jesli zaś o stosowanie przemocy fizycznej wobec uczniów jestem przeciw. Z prostego powodu
            daj angruszowi sadyście w łapę pauer bez kontroli -bo kto miałby go kontrolować?- to będziesz miał patologię jak w domach dziecka, poprawczakach i podobnych gdzie nauczyciel robi za klawisza.
            W każdym razie krótko powiem, ze gdyby w czasach kiedy moje dzieci chodziły do szkoły jakis sadystycznie nabuzowany angrusz udarzył czyms moje dziecie, to osobiście w tej szkole następnego dnia spuściłbym mu w...ol.
            Bo od rozprawy z potomstwem jesteś Ty, ja i każdy inny rodzic.

        • storima Re: Dwie nauczycielki 20.01.15, 23:11
          dyziek_o napisał:
          > Udowadnia "storima", że jego koledzy, którzy byli "bici", - dziś gryzą ziemię.
          > Żaden dowód.

          Nic nie zrozumiales Dyziu.
          Napisalem iz mino ze byli bici za palenie tytoniu i chlanie alkoholu
          to i tak to robili, az sie wykonczyli.

          _____________________________

          A dowod Dyziu, gdybys czytal uwaznie jest
          w zadnie, ze chlali i pijani jezdzili i ludzi zabijali za PRL na drogach, tylkos tego nie slyszal bo cenzura i na wypadki drogowe zalozona byla, aby co pokazac ze socjalistyczne spoleczenstwo pod Sojuzem ma sie zdrowo i prowadzi ucazciwie!

          A drugi dowod Dyziu,
          gdybys czytal uwaznie,
          to stwierdzenie lekarzy ze bicie dzieci i ciagniecie ich za uszy doprowadzic moze do trwalego i nie odwracalnego kalectwa
          i utraty sluchu.

          I trzeci dowod Dyziu,
          gdybys czytal wolno i dopuszcazczal do siebie naukowo udowodnione fakty

          jest taki ze
          agresja rodzi agresje

          i potem taki skrzywiony przez bicie w dziecinstwwie nawala swa zone i potomstwo po pijaku co pewnie i znasz ze swego doswiadczenia w sasiedztwie,jak nam tu piszesz, twego szerokiego doswiadczenia zyciowego.
          szeroko zdobywanego
          • dyziek_o Re: Dwie nauczycielki 21.01.15, 10:02
            Aś-ta się uczepili by "dzielić włos na czworo". Gdzie napisałem, by lać na oślep każdego
            milusińskiego - a?!
            Choć - bogiem a prawdą, - znam parę przypadków, gdzie taka metoda absolutnie by nie zaszkodziła.
            Alternatywą może być jedynie, zastosowanie tej metody w stosunku do "starych" owych "przypadków.
            Oczywiście, macie wiele racji obydwaj.
            Dlatego, każdy przypadek niesubordynacji takiego miglanca należy rozpatrywać indywidualnie.
            Tylko kto to ma robić?!
            Ten bidny nauczyciel, który musi "gonić" z programem za parę groszy?!
            Należy w szkołach zatrudniać psychologów do rozwiązywania takich problemów ? - należy.
            Powinny być w szkołach gabinety, - kiedyś nazywały się one higienistycznymi,? - powinny.
            I, - moim zdaniem, klasy powinny liczyć nie więcej, aniżeli 15 osób.
            W przeciwnym wypadku, żaden nauczyciel nie da sobie rady z dyscypliną.
            Albowiem "w tłumie" najłatwiej psocić i pozostać bezkarnym.
            Znaczy, - całe szkolnictwo trza zmodernizować. A tym czasem na nic nie ma pieniędzy.
            Do dupy z takim rzondem.
            Dyzio.

            p.s
            Ależ, drogi storimo: ja naprawdę czytam uważnie i rozumiem, co masz na mysli.
            Choć nie ze wszystkim się zgadzam to w wielu punktach przyznaję Ci rację.
            A to, że nie we wszystkich..........no cóż, dzięki różnicy poglądów zeszliśmy z drzewa.....ponoć.
            • storima Re: Dwie nauczycielki 21.01.15, 14:07
              Dziekuje za twoja opinie Dyziu.
            • taniarada Re: Dwie nauczycielki 21.01.15, 15:31
              O czym wy pieprzycie łącznie z angruszem. Co ma szkoła i wykształcenie do jazdy samochodem. .Ten by bił po łapach ,drudzy by umoralniali .A sami do świętoszków nie należą .Większości na naszych drogach są łamane przepisy drogowe.I to przez starych kierowców .Na tej ulicy wiszą znaki dobrze postawione i oświetlone.A i tak na nie nikt nie patrzy.Jeśli się okaże ,że był pod wpływem narkotyków to tylko błagania do Boga .A jak nie był .To pogratulować instruktorowi nauki jazdy i rodzicom.Że tak odpowiedzialnemu człowiekowi powierzyli samochód ,którym zabił dwie osoby.
              • michalsc0 Re: Dwie nauczycielki 21.01.15, 20:34
                Nieznacie człowieka,a jakieś swoje mongolskie teorie tworzycie... Wziąłby sie jeden z drugim za coś pożytecznego,albo czasu spędził z rodziną,bo jak widać życie ludzkie jest kruche. To tylko czychacie na ludzkie potchnięcie,aby wejść na forum i jakieś herezje wypisywać.Po niektórych postach w tym temacie widać,że ich autorzy to zgrzybiali,zniewieściali ludzie,którym czegoś w życiu zabrakło.
                • taniarada Re: Dwie nauczycielki 21.01.15, 22:37
                  Odpowiem sam za siebie .Znasz-li ten kraj,
                  Gdzie cytryna dojrzewa,
                  Pomarańcz blask
                  Zielone złoci drzewa,
                  Gdzie wieńcem bluszcz
                  Ruiny dawne stroi,
                  Gdzie buja laur
                  I cyprys cicho stoi?
                  Znasz-li ten kraj?
                  Ach, tam, o moja miła,
                  Tam był mi raj,
                  Tam był mi raj,
                  Pókiś ty ze mną była!
                  Tam był mi raj,
                  Tam był mi raj,
                  Pókiś ty ze mną była! Człowieka nie znam .Znam zabite nauczycielki .I to jest ból .
                • segel Re: Dwie nauczycielki 22.01.15, 11:35
                  Nie znam chłopaka i nie znam okoliczności wypadku, ale jeśli był trzeźwy i nie po narkotykach jest bardzo dużo okoliczności, które na wypadek mogą wpłynąć. Nie można z góry zakładać, że nie bicie po łapach chłopaka spowodowało wypadek. Wygląda na to, że wyrasta kolejny ekspert od wypadków lądowych (bo od samolotowych już jednego mamy).
                  Koledzy i koleżanki kierowcy! Kto nigdy nie przejechał na czerwonym, nie zagapił się i wjechał pod prąd, nie zrobił manewru, który mógł spowodować poważny wypadek, bo np. kichnął, schylił się po coś w czasie jazdy, odebrał telefon, był zamyślony, albo zmęczony? No, kto? Ręka w górę!
                  Oczywiście nie usprawiedliwiam chłopaka, ale najpierw trzeba znać okoliczności wypadku, a potem się wypowiadać.
                  Natomiast co do bicia po łapach. Jeśli się jest nauczycielem, to trzeba umieć być autorytetem bez bicia po łapach. Miałam kliku takich nauczycieli. Pan Kafka w podstawówce od polskiego, pan Lisowski od fizyki, pani Pluta od historii (SP nr 39), pan Kostarczyk od matematyki (Technikum Hutnicze). Żadne z nich nie lało po łapach ale przekazywało swoją wiedzę tak, że chciało się słuchać. Wiele lat temu kończyłam szkołę i nadal ciepło ich wspominam.
                  Do niektórych zawodów po prostu trzeba mieć powołanie. Jeśli się nie ma, to za jedyną metodę wychowawczą uważa się lanie po łapach. Angruszu, nie ma przymusu bycia nauczycielem, tylu młodych czeka na pracę.
                  • pluto37 Re: Dwie nauczycielki 22.01.15, 11:59
                    Witaj Segel!
                    To wszystko przecie tłumaczymy angruszowi od lat.
                    Tylko co zrobisz jak on jest zatwardziały skorupiak i jęczy nad tym czego nie może.
                    On ma kompleks kurdupla, który chodzi w koło i skamle, że nikt nie chce go zatrudnić w drużynie koszykówki.

                    A przy tym masz rację, że nikt nie musi. Ale co zrobisz z takim co nie może z powodów własnego nieuctwa i lenistwa, ale ....bardzo chce?
                    Może dlatego, że w PiSie go olali, sąsiedzi go nie lubia, żona bije, potomstwo z powodu głupoty go olewa, to chociaż w szkole chciałby mieć w łapie pauer i być KTOŚ:):):)
                  • taniarada Re: Dwie nauczycielki 22.01.15, 15:26

                    > Koledzy i koleżanki kierowcy! Kto nigdy nie przejechał na czerwonym, nie zagapi
                    > ł się i wjechał pod prąd, nie zrobił manewru, który mógł spowodować poważny wyp
                    > adek, bo np. kichnął, schylił się po coś w czasie jazdy, odebrał telefon, był z
                    > amyślony, albo zmęczony? No, kto? Ręka w górę!
                    > Oczywiście nie usprawiedliwiam chłopaka, ale najpierw trzeba znać okoliczności
                    > wypadku, a potem się wypowiadać.
                    > Natomiast co do bicia po łapach. Jeśli się jest nauczycielem, to trzeba umieć b
                    > yć autorytetem bez bicia po łapach. Miałam kliku takich nauczycieli. Pan Kafka
                    > w podstawówce od polskiego, pan Lisowski od fizyki, pani Pluta od historii (SP
                    > nr 39), pan Kostarczyk od matematyki (Technikum Hutnicze). Żadne z nich nie lał
                    > o po łapach ale przekazywało swoją wiedzę tak, że chciało się słuchać. Wiele la
                    > t temu kończyłam szkołę i nadal ciepło ich wspominam.
                    > Do niektórych zawodów po prostu trzeba mieć powołanie. Jeśli się nie ma, to za
                    > jedyną metodę wychowawczą uważa się lanie po łapach. Angruszu, nie ma przymusu
                    > bycia nauczycielem, tylu młodych czeka na pracę.
                    Jedno trzeba wiedzieć pojąć pomijając wpisy angrusza .To powinna być świętość dla kierowców.Tak tak jak jest w Niemczech .Człowiek stojący przy pasach ma pierwszeństwo .To powinno być 11 przykazanie Boże .I wkuwane na lekcjach jazdy.
                    • angrusz1 Re: Dwie nauczycielki 22.01.15, 18:19
                      Tania rada jest na tyle tępy , że nie dociera do niego i głupstwa - niebezpieczne głupstwa - wypisuje : ".Człowiek stojący przy pasach ma pierwszeństwo ."

                      Nie ma takiego prawa w Polsce .

                      A ciągle do różnych durni nie dociera , że cmentarze są pełne tych , którzy mieli pierszeństwo - także na pasach .
                      • pluto37 Re: Dwie nauczycielki 22.01.15, 18:34
                        angruszu!
                        Nie ma? A nie sądzisz, że ....powinno być?
                        Bo gdyby było i sterczało w pustych łbach kierowców to byłoby mniej tych cmentarnych 'co mieli pierwszeństwo"?
                        Dlatego powinny w rejonach przejść być poustawiane fotoradary, żeby ci którym nie chce się zwolnic do kodeksowej prędkości, albo zatrzymac kiedy pieszy wchodzi [jest] na jezdnie upominać przy pomocy odpowiedniej kwoty na konto miejskich funduszy drogowych.
                        To lepsze niż walenie nieletnich lagami po łapach w szkole.
                • pluto37 Re: Dwie nauczycielki 22.01.15, 12:06
                  michalsc0 napisał(a):
                  ] > Nieznacie człowieka,a jakieś swoje mongolskie teorie tworzycie...

                  Jak nie znamy? My angrusza przez ładnych kilkanaście lat mieliśmy okazję poznać od podszewki. Nawet po familii, wykszatałceniu i z nazwiska. A nawet z wyglądu:) O poglądach nie wspominając.
                  Ot! Zwykły i typowy wyznawca PiSu i prezesa.

              • angrusz1 Re: Dwie nauczycielki 22.01.15, 18:30
                Tania rada i cieńki rozum tak napisał :
                "To pogratulować instruktorowi nauki jazdy i rodzicom.Że tak odpowiedzialnemu człowiekowi powierzyli samochód ,którym zabił dwie osoby "

                ten człowiek o małym rozumku nie potrafi zrozumieć, że podczas nauki jazdy taki pirat może jeździć idealnie ale kiedy dostanie prawo jazdy , to jeździ jak szaleniec i nie ma jedno z drugim nic wspólnego .
                Tanie rozumy tak mają .
                • taniarada @ angrusz 22.01.15, 19:21
                  Nie będę się zniżał do twojego nędznego poziomu .Pisania i obrażania.Nie wiem pod iloma nickami tu występujesz ,twoje sławne hmm pojawia się pod wieloma wpisami.Raz ,że piszesz okrutne i beznadziejne posty .Pod którymi łapa i linijka +klęczenie na worku grochu to twój sposób uleczenia szkolnictwa i pokazania kultury nauczyciela.Drugie gdybyś czytał ze zrozumieniem to taki przepis w Polsce nie obowiązuje ,a powinien .Taki jak przykładowo w Niemczech .Polecam twój wpis ogłosić na necie :"A tak swoją drogą , te emerytowane nauczycielki to doświadczone osoby , czy do nich nie docierało - przez ich dość długie życie - że po jezdniach jeżdżą także najarane świry" Cudowne angruszowskie .Proponuję ci byś przeszedł całą ulicę Sobieskiego pieszo .Może cię coś zabije .Lol .Spadaj.
                  • dyziek_o Re: @ angrusz 26.01.15, 13:40
                    Który to napisał, że pieszy "na pasach" nie ma pierwszeństwa?!
                    • dyziek_o Re: @ angrusz 26.01.15, 13:48
                      Pieszy przy wejściu na przejście powinien zachować szczególną ostrożność i nie włazić bezpośrednio przed nadjeżdżającym pojazdem.
                      Jesli już jednak wlazł, - jest traktowany jak święta krowa albo i bardziej.
                      Dlatego kierowca, zbliżając się do przejścia, powinien zmniejszyć szybkość tak, by w każdej chwili mógł pojazd zatrzymać i pieszego przepuścić.
                      Zarówno w pierwszym jak i drugim przypadku, - są to pobożne życzenia.
                      Bo olewają ów przepis zarówno jedni jak i drudzy.
                      Efekty znamy wszyscy. Konsekwencje również a mimo to głupota nadal ma się dobrze.
                      Co było do udowodnienia.
                      Dyzio.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka