Gość: Ruda
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.09.04, 16:46
Nowy mężczyzna w domu to radość dla kobiety, ale i nowe obowiązki. Nie można
zapominać o tym, że często nie znamy rodowodu ani nawet poprzedniej
właścicielki naszego nowego pupila.
Nie wiemy, jak był traktowany i jakie ma nawyki. Na wszelki wypadek nie
należy
wykonywać zbyt gwałtownych ruchów, lepiej też unikać podnoszenia głosu, bo
może
się skulić, schować za szafę i trzeba będzie włączyć odkurzacz żeby go
wypłoszyć.
Dlatego już od progu przemawiamy do niego łagodnym, acz stanowczym głosem.
Układamy na kanapie, głaszczemy po głowie (ostrożnie, bo może
nieprzyzwyczajony) i pozwalamy mu zatrzymać paletko, by czuł zapach z
poprzedniego domu.
Pierwsza noc jest zazwyczaj najtrudniejsza, ponieważ może pochlipywać i
piszczeć, ale musimy wykazać się konsekwencją i nie brać go od razu do
swojego
łóżka, żeby się nie przyzwyczaił.
Złe nawyki
Już po kilku dniach pobytu nowego mężczyzny w domu orientujemy się pobieżnie,
jakie ma nawyki. Najczęściej przywiązuje się do miejsca, na którym spędził
pierwszą noc, czyli kanapy i tam zalega w pozycji horyzontalnej. Często z
pilotem od telewizora w dłoni. Czasem z gazetą, sporadycznie z książką.
Ponieważ mało mówi, mogłoby się wydawać, że myśli, ale najczęściej okazuje
się,
że to tylko złudzenie. Gdy czuje głód, opuszcza legowisko i buszuje po
kuchni.
Wtedy najlepiej być w domu i szybko zrobić mu coś do jedzenia. W przeciwnym
razie w kuchni zastaniemy wypiętrzone grzbiety brudnych naczyń, pod stopami
lepkie substancje, a wszystko posypane zgrzytającym cukrem i okruszkami
chleba.
W lodówce natomiast puste kartony po mleku. W żadnym wypadku nie wolno wtedy
bić mężczyzny. Bo ucieknie.
Karmienie
Karmienie mężczyzny zwykle nie jest zbyt skomplikowane i nawet średnio zdolna
kulinarnie kobieta udźwignie ten ciężar, w niektórych przypadkach również i
związane z tym koszty. Nie należy się też stresować opinią mężczyzny na temat
smaku podawanych dań, bo i tak żadna z nas nie potrafi gotować tak, jak jego
mamusia. Podajemy zatem cokolwiek, byle było ciepłe, ponieważ on i tak nie
oderwie oczu od gazety lub telewizora. Podobno znane są przypadki że udało
się
nauczyć mężczyznę, żeby kanapki jadł nad talerzem i nie w łóżku oraz nie
podjadał z rondla, ani też nie gryzł całego pęta kiełbasy jak barbarzyńca,
ale
informacje te nie zostały potwierdzone naukowo. Jedno jest pewne - mężczyzna
lubi dostawać jeść regularnie i szybciej się wtedy oswaja.
Pielęgnacja - ubieranie
Pielęgnacja mężczyzny wymaga wielu starań i nieustannego nadzoru. Nikt, kto
jeszcze nie hodował w domu mężczyzny, nie zdaje sobie sprawy, jaki obowiązek
bierze na swoje barki zarówno w dni robocze jak i w święta. Pierwszorzędną
sprawą jest skompletowanie nowej garderoby. W przeciwnym wypadku mężczyzna
nie
porzuci rozciągniętego podkoszulka i wypchanego na kolanach dresu. No chyba,
że
się na nim rozpadną ze starości. Potem już tylko trzeba podsuwać mu rano
gotowy
zestaw do ubrania, prać, czyścić, prasować, przyszywać guziki, zestawiać
kolory
i chwalić, że świetnie wygląda. I bywa, że jedynym znakiem uznania za
pielęgnacją mężczyzny jest odcisk obcej szminki na jego kołnierzyku.
Pielęgnacja - higiena
Są mężczyźni, którzy boją się wody jak ognia, ale takich na szczęście można
wyczuć na odległość. Pozostali uwielbiają się chlapać w łazience godzinami.
Co
za tym idzie, musisz zaakceptować (bo jeszcze nikt nie wymyślił na to
sposobu)
permanentnie podniesioną deskę, brudną wannę, zachlapania w promieniu 5
metrów,
nie zakręconą pastę, wodę w mydelniczce i zdeptany na podłodze, twój osobisty
biały ręczniczek. W skrajnych przypadkach, dzięki wieloletnim wysiłkom, można
przyuczyć mężczyznę do obcinania paznokci u nóg. Co prawda zrobi to na
podłogę,
ale twoje łydki po spędzonej wspólnie nocy nie będą wyglądały jak po walce z
bengalskim tygrysem.
Pielęgnacja - kosmetyki
Zazwyczaj mężczyźni niechętnie używają kosmetyków, ale piankę do golenia i
dezodorant podbierają z twojej półki, a do tego bezczelnie pyskują, że ma za
bardzo kwiatowy zapach. Często idą dalej i podłączają się również do szamponu
i
odżywki, pasty i płynu do płukania ust. To jest irytujące, ale jeszcze nie
naganne. Niepokoić się trzeba, kiedy ubywa brokatowego pudru, szminki, a
zwłaszcza kiedy zauważasz, że ktoś chodził w twojej koronkowej bieliźnie...
Zdrowie
W przypadku mężczyzny nawet najlżejsze przeziębienie lub katar mogą być
niebezpieczne i brzemienne w skutki. Nie dla niego oczywiście, tylko dla nas.
Wystarczy stan podgorączkowy albo lekkie skaleczenie i mamy w domu
rozhisteryzowaną, konającą ofiarę, która wymaga od nas wysoko
wyspecjalizowanej
opieki medycznej i psychoterapii, oraz zapewnień, że na pewno nie umrze.
Nadludzkim wysiłkiem woli i cierpliwości musimy jakoś przeżyć te erupcje
hipochondrii i wyzbyć się jakichkolwiek złudzeń, że gdy my będziemy umierać w
malignie na zapalenie płuc, ktoś poda nam szklankę wody. W sytuacji naszej
choroby on przyjdzie i zapyta "a co dzisiaj mamy na obiad?".
Ruch
Oprócz wąskiej grupy fascynatów czynnego wypoczynku, mężczyzna, tak jak kot,
potrafi przyjemnie przeżyć życie, nie opuszczając zamkniętych pomieszczeń.
Nie
licząc krótkiego dystansu "do" i "z" samochodu. Będzie się wił jak diabeł pod
kropidłem, gdy spróbujemy namówić go na spacer. Gotów jest wtedy nawet wziąć
się za jakąś pracę domową i lepiej nie stawać mu w tym na przeszkodzie.
Ostatnią deską ratunku, żeby utrzymać jego i siebie w kondycji, jest
prowokowanie aktywności seksualnej. To nam rozwiąże kwestie jogi, aerobiku,
gimnastyki artystycznej, hiperwentylacji i drenażu limfatycznego. Sposób
domowy - tani i zdrowy.
Mnożenie
Ukoronowaniem wzorowej hodowli jest uzyskanie zdrowego potomstwa. Tu nie
można
popełnić częstego błędu czekając, aż mężczyzna sam się rozmnoży, ani też
żywić
nadziei, że wzbogacenie hodowli o drugiego mężczyznę rozwiąże tę palącą
kwestię. Otóż nie rozwiąże, najwyżej się pozagryzają. A zatem pamiętajmy, że
w
rozmnażaniu mężczyzny musimy mu pomóc i odegrać w tym kluczową rolę. Jedyne,
co
mężczyzna powinien samodzielnie mnożyć, to środki na wychowanie potomstwa.
Kontrola
Kiedy nacieszymy się już naszym mężczyzną, a on oswoi się znami i zacznie
ufnie
jeść z ręki, możemy zacząć delikatnie wypuszczać go z domu. Najpierw tylko do
pracy, potem do mamusi na obiad, a za dobre sprawowanie nawet na piwo z
kolegami. Ale trzeba być czujnym. Wprawdzie nie można go przykuć do
kaloryfera,
ani wszędzie mu towarzyszyć, ale od czego mamy komórki. Jak ma czyste
sumienie
i kocha, to sam się melduje średnio co godzinę, przynajmniej SMS-em. Martwić
się należy, gdy za długo "abonent jest czasowo niedostępny". Wtedy trzeba
przykrócić smycz, bo byłoby wielkim marnotrawstwem, gdyby naszego
wypielęgnowanego ulubieńca używała jakaś
flądra. I to za nasze pieniądze.
Tresura
Prędzej wielbłąda przeprowadzisz przez ucho igielne, niż nauczysz czegoś
mężczyznę. Tesura powinna odbywać się w wieku szczenięcym i jeśli została
zaniedbana w rodzinnym gnieździe, to nie mamy żadnych szans, żeby to zmienić.
W
wypadku braku elementarnych zasad dobrego wychowania, najlepiej po prostu
zmienić egzemplarz na inny. Nie usypiać!!! Można przecież oddać w dobre ręce
irytującej nas od dawna koleżanki, zostawić w schronisku wysokogórskim, bądź
porzucić w lesie na parkingu.
Czas wolny
Mężczyznę nabywamy w przekonaniu, że wypełni nam przyjemnościami nasz czas
wolny. I tu następuje duże rozczarowanie, gdyż okazuje się, że w związku z
posiadaniem mężczyzny nie mamy już czasu wolnego. Raczej pozostaje nam
zorganizować jego czas wolny, żeby nie zgnuśniał do reszty. Niektóre
optymistki
odnajdują się, oglądając transmisje sportowe, lepiąc samolociki, albo
przekopując ogródek jego rodziców ruda Ruda
Jak mijasz się z prawdą ,przynajmniej się ukłoń!