Kącik rad dobrych --

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 16:46
Nowy mężczyzna w domu to radość dla kobiety, ale i nowe obowiązki. Nie można
zapominać o tym, że często nie znamy rodowodu ani nawet poprzedniej
właścicielki naszego nowego pupila.

Nie wiemy, jak był traktowany i jakie ma nawyki. Na wszelki wypadek nie
należy
wykonywać zbyt gwałtownych ruchów, lepiej też unikać podnoszenia głosu, bo
może
się skulić, schować za szafę i trzeba będzie włączyć odkurzacz żeby go
wypłoszyć.
Dlatego już od progu przemawiamy do niego łagodnym, acz stanowczym głosem.
Układamy na kanapie, głaszczemy po głowie (ostrożnie, bo może
nieprzyzwyczajony) i pozwalamy mu zatrzymać paletko, by czuł zapach z
poprzedniego domu.

Pierwsza noc jest zazwyczaj najtrudniejsza, ponieważ może pochlipywać i
piszczeć, ale musimy wykazać się konsekwencją i nie brać go od razu do
swojego
łóżka, żeby się nie przyzwyczaił.


Złe nawyki
Już po kilku dniach pobytu nowego mężczyzny w domu orientujemy się pobieżnie,
jakie ma nawyki. Najczęściej przywiązuje się do miejsca, na którym spędził
pierwszą noc, czyli kanapy i tam zalega w pozycji horyzontalnej. Często z
pilotem od telewizora w dłoni. Czasem z gazetą, sporadycznie z książką.
Ponieważ mało mówi, mogłoby się wydawać, że myśli, ale najczęściej okazuje
się,
że to tylko złudzenie. Gdy czuje głód, opuszcza legowisko i buszuje po
kuchni.
Wtedy najlepiej być w domu i szybko zrobić mu coś do jedzenia. W przeciwnym
razie w kuchni zastaniemy wypiętrzone grzbiety brudnych naczyń, pod stopami
lepkie substancje, a wszystko posypane zgrzytającym cukrem i okruszkami
chleba.
W lodówce natomiast puste kartony po mleku. W żadnym wypadku nie wolno wtedy
bić mężczyzny. Bo ucieknie.

Karmienie
Karmienie mężczyzny zwykle nie jest zbyt skomplikowane i nawet średnio zdolna
kulinarnie kobieta udźwignie ten ciężar, w niektórych przypadkach również i
związane z tym koszty. Nie należy się też stresować opinią mężczyzny na temat
smaku podawanych dań, bo i tak żadna z nas nie potrafi gotować tak, jak jego
mamusia. Podajemy zatem cokolwiek, byle było ciepłe, ponieważ on i tak nie
oderwie oczu od gazety lub telewizora. Podobno znane są przypadki że udało
się
nauczyć mężczyznę, żeby kanapki jadł nad talerzem i nie w łóżku oraz nie
podjadał z rondla, ani też nie gryzł całego pęta kiełbasy jak barbarzyńca,
ale
informacje te nie zostały potwierdzone naukowo. Jedno jest pewne - mężczyzna
lubi dostawać jeść regularnie i szybciej się wtedy oswaja.

Pielęgnacja - ubieranie
Pielęgnacja mężczyzny wymaga wielu starań i nieustannego nadzoru. Nikt, kto
jeszcze nie hodował w domu mężczyzny, nie zdaje sobie sprawy, jaki obowiązek
bierze na swoje barki zarówno w dni robocze jak i w święta. Pierwszorzędną
sprawą jest skompletowanie nowej garderoby. W przeciwnym wypadku mężczyzna
nie
porzuci rozciągniętego podkoszulka i wypchanego na kolanach dresu. No chyba,
że
się na nim rozpadną ze starości. Potem już tylko trzeba podsuwać mu rano
gotowy
zestaw do ubrania, prać, czyścić, prasować, przyszywać guziki, zestawiać
kolory
i chwalić, że świetnie wygląda. I bywa, że jedynym znakiem uznania za
pielęgnacją mężczyzny jest odcisk obcej szminki na jego kołnierzyku.

Pielęgnacja - higiena
Są mężczyźni, którzy boją się wody jak ognia, ale takich na szczęście można
wyczuć na odległość. Pozostali uwielbiają się chlapać w łazience godzinami.
Co
za tym idzie, musisz zaakceptować (bo jeszcze nikt nie wymyślił na to
sposobu)
permanentnie podniesioną deskę, brudną wannę, zachlapania w promieniu 5
metrów,
nie zakręconą pastę, wodę w mydelniczce i zdeptany na podłodze, twój osobisty
biały ręczniczek. W skrajnych przypadkach, dzięki wieloletnim wysiłkom, można
przyuczyć mężczyznę do obcinania paznokci u nóg. Co prawda zrobi to na
podłogę,
ale twoje łydki po spędzonej wspólnie nocy nie będą wyglądały jak po walce z
bengalskim tygrysem.

Pielęgnacja - kosmetyki
Zazwyczaj mężczyźni niechętnie używają kosmetyków, ale piankę do golenia i
dezodorant podbierają z twojej półki, a do tego bezczelnie pyskują, że ma za
bardzo kwiatowy zapach. Często idą dalej i podłączają się również do szamponu
i
odżywki, pasty i płynu do płukania ust. To jest irytujące, ale jeszcze nie
naganne. Niepokoić się trzeba, kiedy ubywa brokatowego pudru, szminki, a
zwłaszcza kiedy zauważasz, że ktoś chodził w twojej koronkowej bieliźnie...

Zdrowie
W przypadku mężczyzny nawet najlżejsze przeziębienie lub katar mogą być
niebezpieczne i brzemienne w skutki. Nie dla niego oczywiście, tylko dla nas.
Wystarczy stan podgorączkowy albo lekkie skaleczenie i mamy w domu
rozhisteryzowaną, konającą ofiarę, która wymaga od nas wysoko
wyspecjalizowanej
opieki medycznej i psychoterapii, oraz zapewnień, że na pewno nie umrze.
Nadludzkim wysiłkiem woli i cierpliwości musimy jakoś przeżyć te erupcje
hipochondrii i wyzbyć się jakichkolwiek złudzeń, że gdy my będziemy umierać w
malignie na zapalenie płuc, ktoś poda nam szklankę wody. W sytuacji naszej
choroby on przyjdzie i zapyta "a co dzisiaj mamy na obiad?".

Ruch
Oprócz wąskiej grupy fascynatów czynnego wypoczynku, mężczyzna, tak jak kot,
potrafi przyjemnie przeżyć życie, nie opuszczając zamkniętych pomieszczeń.
Nie
licząc krótkiego dystansu "do" i "z" samochodu. Będzie się wił jak diabeł pod
kropidłem, gdy spróbujemy namówić go na spacer. Gotów jest wtedy nawet wziąć
się za jakąś pracę domową i lepiej nie stawać mu w tym na przeszkodzie.
Ostatnią deską ratunku, żeby utrzymać jego i siebie w kondycji, jest
prowokowanie aktywności seksualnej. To nam rozwiąże kwestie jogi, aerobiku,
gimnastyki artystycznej, hiperwentylacji i drenażu limfatycznego. Sposób
domowy - tani i zdrowy.

Mnożenie
Ukoronowaniem wzorowej hodowli jest uzyskanie zdrowego potomstwa. Tu nie
można
popełnić częstego błędu czekając, aż mężczyzna sam się rozmnoży, ani też
żywić
nadziei, że wzbogacenie hodowli o drugiego mężczyznę rozwiąże tę palącą
kwestię. Otóż nie rozwiąże, najwyżej się pozagryzają. A zatem pamiętajmy, że
w
rozmnażaniu mężczyzny musimy mu pomóc i odegrać w tym kluczową rolę. Jedyne,
co
mężczyzna powinien samodzielnie mnożyć, to środki na wychowanie potomstwa.

Kontrola
Kiedy nacieszymy się już naszym mężczyzną, a on oswoi się znami i zacznie
ufnie
jeść z ręki, możemy zacząć delikatnie wypuszczać go z domu. Najpierw tylko do
pracy, potem do mamusi na obiad, a za dobre sprawowanie nawet na piwo z
kolegami. Ale trzeba być czujnym. Wprawdzie nie można go przykuć do
kaloryfera,
ani wszędzie mu towarzyszyć, ale od czego mamy komórki. Jak ma czyste
sumienie
i kocha, to sam się melduje średnio co godzinę, przynajmniej SMS-em. Martwić
się należy, gdy za długo "abonent jest czasowo niedostępny". Wtedy trzeba
przykrócić smycz, bo byłoby wielkim marnotrawstwem, gdyby naszego
wypielęgnowanego ulubieńca używała jakaś
flądra. I to za nasze pieniądze.

Tresura
Prędzej wielbłąda przeprowadzisz przez ucho igielne, niż nauczysz czegoś
mężczyznę. Tesura powinna odbywać się w wieku szczenięcym i jeśli została
zaniedbana w rodzinnym gnieździe, to nie mamy żadnych szans, żeby to zmienić.
W
wypadku braku elementarnych zasad dobrego wychowania, najlepiej po prostu
zmienić egzemplarz na inny. Nie usypiać!!! Można przecież oddać w dobre ręce
irytującej nas od dawna koleżanki, zostawić w schronisku wysokogórskim, bądź
porzucić w lesie na parkingu.

Czas wolny
Mężczyznę nabywamy w przekonaniu, że wypełni nam przyjemnościami nasz czas
wolny. I tu następuje duże rozczarowanie, gdyż okazuje się, że w związku z
posiadaniem mężczyzny nie mamy już czasu wolnego. Raczej pozostaje nam
zorganizować jego czas wolny, żeby nie zgnuśniał do reszty. Niektóre
optymistki
odnajdują się, oglądając transmisje sportowe, lepiąc samolociki, albo
przekopując ogródek jego rodziców ruda Ruda

Jak mijasz się z prawdą ,przynajmniej się ukłoń!
    • Gość: Corka Re: Kącik rad dobrych -- IP: *.prenet.pl 14.09.04, 17:17
      Ruda



      Maleńka


      Jesteś


      WIELKA


      UŚMIALAM SIE DO ŁEZ

      Ale to jest prawda
      • Gość: Ruda Re: Kącik rad dobrych -- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.04, 17:36
        Qurde wiem.......
        cała prawda tylko trochę póżno
        Ale ku nauce młodym

        Ruda

        Jak mijasz się z prawdą to przynajmniej jej się ukłoń





        • Gość: Angela Re: Kącik rad dobrych -- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 18:22
          o rany, Ruda, czyzby osobisty sie zbiesił?
        • Gość: Angela Re: Kącik rad dobrych -- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 18:32
          a to w ramach dobrych rad dla naszego milusińskiego Filipka:
          "Był sobie Filip,
          co spokojnie
          nie siedział ni chwili-
          ani kwadransa,
          ani minutki,
          a nie był już malutki.
          Krecił się,
          wiercił,
          biegał po domu
          i ciągle pytał
          wszystkich znajomych.
          Po co ci ciociu wąsy?
          -a ciocia w pąsy.
          Zapytał wujka o dziure w bucie
          -i wujek uciekł.
          Łysych sie pytał, co tak świeci.
          Grubasów, kiedy urodzą dzieci.
          Mieli kłopotów z małym Filipem
          mama Pelagia z tatą Henrykiem.
          Pojechali raz wszyscy na wycieczkę
          za miasto, nad rzeczkę.
          Nad rzeczką juz leżała
          rodzinka równie mała.
          Lecz ta rodzinka miała córeczkę
          zamiast synka.Dziewczynka miała warkoczyk mały
          i pełno piegów na buzi całej.
          Zanim się Filip zdążył zapytać,
          ona się pierwsza pyta Filipa.
          O pryszcz na brodzie, czy nim się bodzie?
          O duże uszy, jak nimi ruszyć?
          O okulary na nosie też zapytała go się.
          Po tej wycieczce
          ciekawski Filip
          nim się zapyta
          pomyśli chwilę."

          Wiersz autorstwa Andrzeja Warzechy stary, a jak bardzo na czasie, prawda?
    • Gość: mgielkapsotnab Re: Kącik rad dobrych -- IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 14.09.04, 18:35
      Rudeńka jestes wielka!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      chwała Ci za <TO> !!!!!!!!!!!!!!!




      uśmiechnij się!!!!!!!!!!!!!!!jutro bedzie................gorzej!!!
      • cham_z_mpk Re: Kącik rad dobrych -- 14.09.04, 20:35
        Do dobrego, forumowego tonu należy podanie źródła wklejanego tekstu, albo podanie nazwiska autora. Tak też uczyniła Angela i chwała jej za to. Ruda natomiast się trochę zapomniała. Pozwólcie miłe Panie, że uzupełnię to co powinna uczynić Ruda.

        www.hajnowka.pl/humor/mezczyzna.htm
        Pozdrawiam
        • Gość: :-) Re: Kącik rad dobrych -- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 21:29
          To może tak dla odmiany o kobietach (z tej samej witryny):

          DZIEWICA POSPOLITA – roślina krótkotrwała, wymagająca szczególnej pielęgnacji.
          Chętnie poddaje się flancowaniu. Po przepikowaniu przestaje być dziewicą.

          STARA PANNA – roślina długotrwała i pnąca, czepiająca się wszystkiego i
          wszystkich. Żyje w miejscach odosobnionych – nie wiadomo z kim.

          KOCHANKA – roślina kwitnąca, pasożytnicza z gatunku motylkowatych. Wymaga dużo
          wilgoci i częstych zmian klimatycznych. Z uwagi na duże koszty w naszych
          warunkach trudna do hodowli domowej. Kwitnie tylko nocą.

          ŻONA – pożyteczne zwierzę domowe, pociągowe, bardzo nerwowe i wytrwałe.
          Zazwyczaj żywi się odpadkami. W hodowli domowej bardzo opłacane, przynosi duże
          korzyści.

          WDOWA – wierzba z gatunku płaczących. Szybko próchnieje z braku zdrowego
          korzenia. Nadaje się do przerobu na fujarki.

          ROZWÓDKA – należy do owadów występujących w dużych ilościach, znana w
          przyrodzie pod nazwą „szarańcza”. Samiczki pozostawia w spokoju. Samców
          niszczy od korzenia. Czyni szkody w ubraniu, zwłaszcza w kieszeni.

        • Gość: :-) Re: Kącik rad dobrych -- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 21:32
          I jeszcze jedno (również z tego samego źródła):

          Kobieta jak komputer

          Kobieta - Internet: kobieta z trudnym dostępem.

          Kobieta - Windows: wszyscy wiedzą, że nic nie potrafi zrobić poprawnie, ale
          nikt nie może bez niej żyć.

          Kobieta - Server: zawsze zajęta, kiedy jej potrzebujesz.

          Kobieta - Excel: mówią, że potrafi wiele, ale zwykle używasz jej do czterech
          podstawowych potrzeb.

          Kobieta - Dos: każdy ją miał co najmniej raz, ale nikt już jej nie chce.

          Kobieta - Wirus: znana także jako "żona"; przychodzi gdy się nie spodziewasz,
          instaluje się i zużywa wszystkie Twoje zasoby. Gdy próbujesz ją odinstalować,
          zwykle coś stracisz, ale gdy nie próbujesz - tracisz wszystko.

          Kobieta – Wygaszacz Programu (Screen Saver) : nie jest wiele warta, ale
          przynajmniej jest z nią trochę zabawy.

          Kobieta - Ram: zapomina o wszystkim, kiedy ją odłączasz.

          Kobieta – Dysk Twardy (Hard Drive): pamięta o wszystkim, na zawsze.

          Kobieta - Multimedia: sprawia, że okropne rzeczy wyglądają całkiem ładnie.

          Kobieta - Użytkownik: spieprzy wszystko, czego się dotknie i zawsze chce więcej
          niż jej potrzeba.

          Kobieta - CD-Rom: jest coraz szybsza i szybsza.

          Kobieta - E-mail: na każde dziesięć jej wypowiedzi, osiem to kompletna
          beznadzieja

          • cham_z_mpk Re: Kącik rad dobrych -- 14.09.04, 21:44
            A to jest super:)))

            KAWALER – ptak przelotny, dzieci podrzuca innym i wówczas zmienia miejsce pobytu. Jest przebiegły i trudny do uchwycenia w sidła.

            STARY KAWALER – grzyb jadowity o gorzkim smaku. Żyje sam lub w symbiozie z purchawką pospolitą.

            MĄŻ – zwierzę domowe z gatunku leniwców. Ze względu na dużą żarłoczność w warunkach domowych przynosi duże straty, w hodowli nieopłacalny, pochodzenie: skrzyżowanie trutnia z padalcem.

            WIEK MĘŻCZYZNY

            0 – 20 lat - mężczyzna jest jak FIAT: mały i figlarny

            20 – 30 lat - mężczyzna jest jak PORSCHE: szybki i gładki

            30 – 40 lat - mężczyzna jest jak CITROEN: perfekcyjny

            40 – 50 lat - mężczyzna jest jak POLONEZ: obiecuje więcej niż może zrobić

            50 – 60 lat - mężczyzna jest jak FORD: trzeba go ręcznie zastartować

            60 - .... lat - wypada zmienić markę

            WIEK KOBIET

            0 – 20 lat - kobieta jest jak AZJA: dobrze znana, ale jeszcze nie odkryta

            20 – 30 lat - kobieta jest jak AFRYKA: gorąca i wilgotna

            30 – 40 lat - kobieta jest jak USA: wydajna i technicznie doskonała

            40 – 50 lat - kobieta jest jak EUROPA: po dwóch wojnach światowych, wykorzystana ale wciąż piękna

            50 – 60 lat - kobieta jest jak ROSJA: wszyscy wiedzą gdzie jest, ale nikt nie chce tam jechać
        • Gość: :-) Re: Kącik rad dobrych -- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.09.04, 21:34
          Ale ten porlatik ma fajne teksty ;)

          Z punktu widzenia kobiety:

          Jeśli ona ma nudną i monotonną pracę z niską pensją, to jest wyzysk.
          Jeśli ty masz nudną i monotonną pracę z niską pensją, powinieneś ruszyć swoją
          leniwą d... i znaleźć coś lepszego.
          ***
          Jeśli kupujesz jej kwiaty...
          pewnie piłeś.
          Jeśli nie kupujesz, to znaczy, że w ogóle się o nią nie troszczysz.
          ***
          Jeśli stawiasz kobietę na piedestale i próbujesz ochronić ją przed "wyścigiem
          szczurów" to jesteś męskim szowinistą.
          Jeśli nie pracujesz zawodowo i robisz za "gospodynię domową", jesteś
          maminsynkiem.
          ***
          Jeśli pracujesz zbyt wiele, to znaczy, że nie masz dla niej czasu.
          Jeśli pracujesz zbyt mało, jesteś nicponiem i obibokiem.
          ***
          Jeśli awansujesz przed nią, to jest faworyzowanie.
          Jeśli ona awansuje przed tobą, to jest wyrównanie szans.
          ***
          Jeśli mówisz, że ładnie wygląda, to jest molestowanie seksualne.
          ***
          Jeśli zachowujesz spokój, to jest to męska obojętność.
          Jeśli płaczesz, jesteś mięczakiem. Jeśli tego nie robisz, jesteś nieczuły.
          ***
          Jeśli podejmujesz decyzję bez porozumienia z nią, jesteś szowinistą.
          Jeśli ona podejmuje decyzję bez radzenia się ciebie, to znaczy, że jest
          wyzwoloną kobietą.
          ***
          Jeśli prosisz ją o coś czego ona nie chce zrobić, to jest dominacja.
          Jeśli ona chce tego od ciebie, to jest przysługa.
          ***
          Jeśli ona podoba ci się w samej sexownej bieliźnie, jesteś zboczeńcem.
          Jeśli ci się nie podoba, jesteś homoseksualistą.
          ***
          Jeśli każesz kobiecie wydepilować nogi, jesteś seksistowski.
          Jeśli tego nie robisz, nie warto się dla ciebie starać.
          ***
          Jeśli dbasz o siebie i swój wygląd, jesteś próżny.
          Jeśli nie dbasz, jesteś prostakiem.
          ***
          Jeśli jesteś dumny ze swoich osiągnięć, to jesteś zarozumiały.
          Jeśli nie jesteś dumny, to znaczy, że jesteś zakompleksiony.
          ***
          Jeśli boli ją głowa, to jest to po prostu ból głowy.
          Jeśli ciebie boli głowa, to znaczy, że jej nie kochasz.
          ***
          Jeśli chcesz TO robić zbyt często, jesteś maniakiem seksualnym.
          Jeśli niezbyt często - masz inną kobietę.
          ***
          Nic dziwnego, że faceci umierają wcześniej niż kobiety!

    • storima Re: Kącik rad dobrych -- 14.09.04, 20:58
      rowniez, jesli nie jest sie autrom(ka) tekstu, a zrodlsie zrodla nie zna
      • storima Re: Kącik rad dobrych -- 14.09.04, 21:09
        (ucielo mnie)
        rowniez, jesli nie jest sie autorem(ka) tekstu, a zrodel sie nie zna
        to umieszczenie tekstu w "cytacie", jest mile wskazane. ( w lacinskim watku,
        jest to raczej oczywiste, ze nikt z wpisujacych sie nie jest autorem tych
        tekstow, a moje cytaty wypisuje z mojej latami gromadzonej prywatnej kolekcji
        lacinskich powiedzen i przyslow.--jeszcze z czasow gdy nie istnialy
        kserokopiarki). Rzeczywiscie Ruda, odnosilo sie wrazenie, ze Ty jestes autorka
        tego tekstu.
        P.S. teksty fajne, szczegolnie Angeli, bo tak adekwatnie i milo odnosi sie do
        pozytwnej metamorfozy Filipa.
        Pozdrawiam,
        (zawsze pozdrawiam, lecz nie zawsze pisze, ze pozdrawiam)
        chyba, ze nie pozdrawiam, to wowczas to wyraznie pisze.
        • cham_z_mpk Poemat o... 14.09.04, 22:36
          Poemat o sikaniu

          Poranek wczesny
          Jadę pospiesznym
          Wprost do Warszawy
          Załatwiać sprawy
          Pociąg o czasie
          Ja w drugiej klasie
          Wagon się kiwa
          Pije trzy piwa
          Lodź Niciarniana
          W pęcherzu zmiana
          Pęcherz nie sługa
          A podróż długa
          Ruszam z tej racji
          Do ubikacji
          Kto zna koleje
          Wie, jak się leje
          Wyciągam łapę
          Podnoszę klapę
          Biada mi biada
          Klapa opada
          Rzednie mi mina
          Trza klapę trzymać
          Łokieć, kolano
          Trzymam skubaną
          Celuje w szparkę
          Puszczam Niagarkę
          Tryska kaskada
          Klapa opada
          Fatum złowieszcze
          Wszak wciąż szczę jeszcze
          Organizm płynną
          Spełnia powinność
          Najgorsze to, że
          Przestać nie może
          Toczę z nim boje
          Jak Priam o Troje
          Chce się powstrzymać
          Ratunku ni ma
          Pociąg się giba
          A piwo spływa
          Lecę na ścianę
          Z mokrym organem
          Lecąc na druga
          Zraszam ją strugą
          Wagonem szarpie
          Leje do skarpet
          Tańcząc Czardasza
          Nogawki zraszam
          O, straszna męko
          Kozak, flamenco
          Tańczę, cholera
          Wzorem Astair'a
          Miota mną, ciska
          Ja organ ściskam
          Wagon się chwieje
          Na lustro leję
          Skład się zatacza
          Ja sufit zmaczam
          Wszędzie Łabędzie
          Jezioro będzie
          Odtańczam z płaczem
          La Kukaracze
          Zwrotnica, podskok
          Spryskuję okno
          Nierówne złącza
          Buty nasączam
          Pociąg hamuje
          Drzwi obsikuję
          I pasażera
          Co drzwi otwiera
          Plus dawka spora
          Na konduktora
          Resztka mi kapie
          Na skrót PKP
          Wreszcie pomału
          Brnę do przedziału
          Pasażerowie
          Patrzą spod powiek
          Pytania skąpe
          "Gdzie pan wziął kąpiel?"
          Warszawa, Boże!
          Nareszcie dworzec!
          Chwilo szczęśliwa
          Na peron spływam
          Walizkę trzymam
          Odzież wyżymam
          Ach, urlop błogi
          Od fizjologii
          Ulga bezbrzeżna
          Pociąg odjeżdża
          Rusza maszyna
          Hen w dal
          Po szczy... po szynach.

          Tutaj też jest niezła rozrywka: devlinerium.com
          • storima Re: Poemat o... 14.09.04, 22:59
            poetycka wersja sceny z filmu "Dzien Swira"
            czyli koszmar facetow w toaletach wagonow PKP
            • Gość: Ruda Re:Rzeczywiście nie podałam żródła..ale....... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 08:25
              Na swoje tłumaczenie mam fakt ze TEŻ nie podano.
              Bardzo przepraszam..........WIĘCEJ NIE BĘDĘ :-))))
              Plagiatu nie było, był tylko mój jak zwykle podpis
              Wszystkich w błędzie
              PRZEPRASZAM
              No to nowe! Tez :0( nie moje :o)
              Zasady i prawa obowiązujące w pracy


              Czy wiesz, że to, co codziennie obserwujesz, to nie jest przypadek? Wszystko co
              robisz podlega określonym prawom i zasadom, i tylko dobra ich znajomość pomoże
              ci zaoszczędzić czas, nerwy i pieniądze...

              Prawo Menckensa:
              Ci co umieją - robią, Ci co nie umieją - uczą.

              Rozszerzenie Martina:
              Ci co nie umieją uczyć - zarządzają.

              Ekstrapolacja Belaniego:
              Ci co nie umieją zarzadzać - doradzają.

              Obserwacja Jonesa:
              Przyjaciele przychodzą i odchodzą, wrogowie się akumulują.

              Zasada Mara:
              Ekspertem jest każdy spoza regionu.

              Prawo Jonesa:
              Czlowiek, który uśmiecha się gdy sprawy idą źle, myśli o czlowieku, na którego
              można zwalić wine.

              Prawo Conwaya:
              W każdej organizacji znajdzie się jedna osoba, która wie co się dzieje. Ta
              osoba powinna zostac natychmiast zwolniona.

              Zalecenie biurowe Scotta:
              Nigdy nie poruszaj się korytarzem biurowca bez kartki papieru w reku.

              Pierwsze prawo pracowni laboratoryjnej:
              Goraca próbówka wygląda dokładnie tak samo jak zimna.

              Postulat Bolingsa:
              Jeżeli czujesz sie świetnie, nie martw się - to minie.
              Prawo Meskimensa:
              Nigdy nie ma wystarczającej ilości czasu aby prace wykonać dobrze. Zawsze jest
              czas aby wykonac ją ponownie.

              Temat Lipmana:
              Pracownicy specjalizują sie w obszarach swojej najmniejszej wiedzy.

              Prawo Wienera:
              Wszystko jest możliwe do zrobienia dla osoby, która nie musi tego robić.

              Prawo Sattingera:
              Maszyna elektryczna pracuje lepiej, gdy ją podłaczyć do gniazdka.

              Prawo Pinta:
              Zrób komuś uprzejmość a stanie się to twoją pracą.

              Prawo Bella:
              Gdy zanurzymy ciało w wodzie - dzwoni telefon.

              Prawo Rubyego:
              Prawdopodobieństwo spotkania osoby znajomej wzrasta kiedy znajdujemy sie w
              towarzystwie osoby, z ktorą nie chcemy by nas widziano.

              Zasada Wingera:
              Jezeli cos znajduje się na twoim biurku przez 15 minut, staleś sie ekspertem w
              tej dziedzinie.

              Prawo Harpera:
              Nie znajdziesz zagubionego przedmiotu dopóty, dopóki nie kupisz zamiennika.

              Hipoteza Mollisona:
              Jeżeli projekt zostanie zatwierdzony przez biurokrację, to nie jest wart
              wykonania.

              Prawo spoleczne Cohena:
              Ludzkość dzieli sie na dwie zasadnicze grupy: moralnych i niemoralnych.
              Podzialu dokonuje ta pierwsza.

              Prawo Van Herpena:
              Rozwiazanie problemu leży w znalezieniu osob, ktore umieją go rozwiazać.

              Prawo Murphyego:
              Jeśli coś może pójść nie tak, to pójdzie w najgorszym momencie.

              Prawo Kellyego:
              Prawo Murphyego jest optymistyczne.

              Prawo cykliczności Farnsdicka:
              Wydarzenia przechodzą ze złych w tragiczne, po czym proces ten cyklicznie
              powtarza się.

              Czwarta zasada elektroniki Klipsteina:
              Tranzystor zabezpieczony bezpiecznikiem zabezpieczy bezpiecznik przepalając
              się.

              Hipoteza Petersa:
              Jeżeli spędzimy wystarczajaco dużo czasu na uzasadnianiu potrzeby to potrzeba
              zniknie.

              Obserwacja Etorrea:
              Druga kolejka porusza się szybciej.

              Rozszerzenie O’Briena:
              Obserwacja Etorrea pozostaje w mocy po zmianie kolejki

              To na ten deszczowy dzień
              Uśmiechnijmy ........wszyscy się może słoneczko nas zobaczy i
              PRZYPOMNI SOBIE ŻE JESZCZE LATO!!!!!!!
              rudaRuda

    • Gość: Angela Re: Kącik rad dobrych -- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.09.04, 10:18
      Wiecie, to jest chyba najlepszy sposób na poprawe nastroju w deszczowy poranek -
      usiąść na chwilkę przy komputerze i poczytać ten właśnie wątek. Aż brzuch boli
      od smiechu. Dziękuję wszystkim za taka miłą rozrywkę, a Tobie kochana Ruda za
      taki dobry pomysł. Pozdrawiam serdecznie.
      • Gość: Ruda Re: Kącik rad dobrych -- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 10:27
        No to jeszcze trochę
        nie moje!:o))
        Instrukcja używania męża

        Mąż - to zaobrączkowany osobnik płci męskiej z możliwością przystosowania do
        niewoli. Odnosząc się do sytuacji w domu, od razu zaczyna szukać jedzenia i
        miejsca do spania. Trzeba pamiętać, ze jest on bardzo daleki od ideału, dlatego
        wymaga nieustannej opieki i pielęgnacji. Męża należy trzymać w ciepłym i dobrze
        przewietrzonym pomieszczeniu.
        Należy męża wyprowadzać na spacer raz dziennie na smyczy, ponieważ może ujawnić
        się instynkt do uciekania. Nawet najlepiej wytresowani mężowie zostawieni bez
        opieki mogą nie znaleźć albo nie będą chcieli znaleźć drogi powrotnej.
        Niestety urzędy zajmujące się wydaniem i rejestracja mężów tak zwane Urzędami
        Stanu Cywilnego, nie dają żadnej gwarancji oraz nie odpowiadają za zaginięcie
        lub ucieczkę męża.
        Należy pamiętać, ze okres udomowienia męża zle wpływa na jego naturalne
        funkcjonowanie - u niektórych pojawia się chęć ciągłych ucieczek, a niektórzy z
        czasem staja się niepotrzebna i nieestetyczna rzeczą w domu, która należy się
        ciągle opiekować. Lecz przy dobrej technice tresowania, mąż może stać się
        pożyteczny.

        Zastosowanie:
        Należy ustalić po co kobiecie, która świetnie daje sobie radę, komplikować
        sobie życie nabywając męża. W najprostszym użyciu tego osobnika,
        mąż jest potrzebny do zapłodnienia, lecz przy odpowiednim wytrenowaniu może być
        użyteczny również w innych sferach życiowych, takich jak:
        poprawienie sytuacji materialnej, w ciężkich pracach domowych, itd.

        Użycie:
        Każdy osobnik płci męskiej pasący się na wolności może być potencjalnym mężem.
        Zainteresować mężczyznę można czymkolwiek - rozpoczynając
        od butelki kończąc na górnolotnej frazie, której on wcale nie musi zrozumieć.
        Lecz należy pamiętać, ze jeżeli mężczyzna oddzielił się od stada i poszedł za
        kobieta, to najczęściej dlatego żeby doznać
        jednorazowej przyjemności i zaspokoić swój pierwotny instynkt.
        Celem kobiety jest doprowadzenie mężczyzny do kompletnego niezrozumienia swych
        czynów, bowiem tylko w takim stanie jest możliwe zaobrączkowanie,
        co jest głównym celem kobiety. Po zaobrączkowaniu najczęściej jest zaplanowane
        wesele, które ma spowodować, żeby mężczyzna jeszcze dłużej nie mógłby
        zrozumieć, co się stało.
        Niektóre kobiety uważają, ze mąż po zaobrączkowaniu, juz nigdzie nie ucieknie.
        Niestety, to kompletna bzdura. Po zaobrączkowaniu
        należy zając się procesem tresowania.


        Tresowanie:
        Po nabyciu męża należy od razu przystąpić do tresowania. Należy pamiętać, ze
        nietresowany mąż jest niebezpieczny dla kobiety, jak również dla całego
        społeczeństwa. Każdy, nawet najbardziej otępiały mąż poddaje się tresowaniu,
        należy tylko go regularnie żywić i mieć dużo cierpliwości. Tak samo jak w
        przypadku tresowania psów tak
        i w przypadku tresowania męża należy zacząć od podstawowych komend, takich
        jak: "siadać", "leżeć obok" itd. Lecz komendy należy dawać nie w sposób
        dyrektywny, lecz milo: "Kochanie
        usiądź, chcę na Ciebie popatrzeć", "Kochanie połóż się, na pewno jesteś
        zmęczony", "Kochanie chodź bliżej, lubię jak jesteś obok mnie". Przy
        prawidłowym wykonaniu komend należy podkarmić albo pochwalić, żeby wykształciła
        się odpowiednia reakcja przy usłyszeniu komend. Po przekonaniu, ze dobrze są
        przyswojone podstawowe komendy, należy przystąpić do nauki bardziej
        skomplikowanych komend, takich jak "przynieś", "podaj", pozamiataj",
        "kup mi", "oddaj wypłatę", "pomóż mojej
        mamie", itd.

        Zakończenie:
        Drogie kobiety, jeżeli po zrozumieniu wielkości problemu, jeszcze nie
        zrezygnowałyście z zamiaru nabycia męża, to mogę Was pocieszyć - zadbany,
        dobrze umyty, uczesany, nakarmiony i umiejętnie wytresowany mąż może kobiecie
        dać dużo przyjemnych chwil, lecz nie świadczy to o umiejętnościach danego
        gatunku fauny, lecz o wyjątkowych umiejętnościach kobiet w sferze udomawiania i
        tresowania dzikich zwierząt.

        Ruda
        • Gość: Ruda Re: Kącik rad dobrych -- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.04, 21:58
          No tak dobre rady i ..........koniec
          Tylko afery i..........
          ech co z Wami
          ruda Ruda
          • Gość: Corka Re: Kącik rad dobrych -- IP: *.prenet.pl 15.09.04, 22:09
            To teraz Ja i moje dzieło


            PIJANY ALFABET

            Stała sama wśród ich wielu
            Smukła... fioletowa .
            Każdy myślał o niej cicho
            Będzie tylko moja !!!
            ADAM spojrzał i oniemiał, ,
            BOGDAN - dotknął ręką, .
            CZAREK zaśmiał się cichutko,
            DAREK tylko westchnął.
            EDEK mówi - moja kolej,
            FRANEK go powstrzymał,
            GIENEK poniósł i postawił,
            HENIEK pocałował.
            JUREK spojrzał po kolegach,
            KRZYSIEK wziął do buzi.
            LESZEK mówi: przed śniadaniem
            chyba jej nie ruszę.
            ŁUKASZ marzył, śnił na jawie,
            MIETEK już ją pieścił.
            OLEK już już ssał jej dziurkę,
            lecz odbił mu PIOTREK.
            RAFAŁ powstał, podniósł w górę
            STEFAN mu ją wyrwał.
            TADEK wrzasnął moja kolej
            i do ust przycisnął.
            WIESIEK szarpnął i przechylił,
            trzymał... tchu mu brakło.
            ZENEK płakał. Łzy kapały na brudne ubranko.
            I po chwili, ku zdumieniu całej tej gawiedzi
            ONA pusta jest na stole,
            pod nim Wiesiek leży.
            Tak to wszyscy chrapkę mieli,
            lecz Wiesiek skorzystał.
            Teraz kac ich dalej męczy,
            lecz Wieśka już przestał

            NO ALE MY NIE PIJEMY HAHAHHAHHA
          • cham_z_mpk Re: Kącik rad dobrych -- 15.09.04, 23:16
            Ruda! Czy to Ty jesteś na tym zdjęciu?;)))
            • cham_z_mpk Re: Kącik rad dobrych -- 15.09.04, 23:23
              Tak wygląda - mniej więcej - cham z MPK:)))))
              • cham_z_mpk Re: Kącik rad dobrych -- 15.09.04, 23:44
                RODZAJE GÓWNA

                Gówno Duch - czujesz, że gówno wyszło, ale nie ma go w kiblu
                Gówno Czyste - czujesz, że gówno wyszło, widzisz je w kiblu, ale nie zostawia śladów na papierze toaletowym
                Gówno Mokre - podcierasz się 50 razy, ale wciąż czujesz, że trzeba jeszcze raz, więc musisz włożyć trochę papieru do gaci, żeby się nie pobrudziły
                Gówno Druga Fala - kiedy się wysrasz i podciągasz spodnie, zdajesz sobie sprawę, że musisz się jeszcze wysrać
                Gówno Pękająca Żyła na Ciemieniu - ciśniesz tak mocno, że praktycznie dostajesz apopleksji
                Gówno Gigant - wysrywasz tyle, że tracisz 15 kg
                Gówno Kłoda - tak długie, że boisz się spłukać bez wcześniejszej fragmentacji za pomocą szczotki do kibla
                Gówno Gazowe - jest głośne i każdy w zasięgu słuchu śmieje się z ciebie
                Gówno Kukurydza - jak sama nazwa wskazuje
                Gówno Jak Chciałbym Się Wysrać - kiedy chcesz się wysrać....ale wszystko, co możesz zrobić, to usiąść na kiblu, cisnąć i pierdnąć kilka razy
                Gówno Naciąganie Kręgosłupa - takie bolesne, że powiedziałbyś, że wysrywasz kręgosłup
                Gówno Mokry Pośladek (Uderzenie Mocy) - wychodzi tak szybko, że spadając do wody ochlapuje ci dupę
                Gówno Płynne - żółtobrązowa ciecz wystrzeliwuje z dupy i opryskuje całą muszlę
                Gówno Meksykańskie Żarcie - tak śmierdzi, że trzeba wietrzyć
                Gówno Wysokiej Klasy - nie śmierdzi
                Gówno Spławik - kiedy jesteś w kiblu publicznym i czeka w kolejce dwóch ludzi, srasz, spuszczasz dwa razy, ale kilka kulek wielkości piłeczek golfowych pływa nadal po powierzchni wody
                Gówno Zasadzka - nigdy nie zdarza się w domu, ale zazwyczaj na imprezie albo w czasie gry w golfa. Jest rezultatem próby pierdnięcia delikatnie i cicho, ale ostatecznie kończy się zabrudzeniem gaci i do końca dnia chodzisz ze skrzyżowanymi nogami
                Gówno Pijackie (Kac-kupka) - następuje rankiem po pijackiej nocy. Najbardziej zauważalne są znaki ześlizgiwania się na dnie muszli
                Gówno Szampańskie - masz takie zatwardzenie, że kiedy korek się odblokuje, z dupy wypływa gazowana ciecz
                Gówno Przylgnięte - kiedy chcesz się podetrzeć, ono czeka na brzegu dupy
                Gówno Wybuch - poprzedzone pierdnięciem tak okropnym, że po wysraniu się sprawdzasz, czy na muszli nie ma spękań
                Gówno Egzorcysta - piekąca, żółtobrązowa ciecz wystrzeliwuje z dupy, opryskując całą muszlę (patrz też: Gówno Płynne)

                www.humor.cienie.pl
                • cham_z_mpk Re: Kącik rad dobrych -- 16.09.04, 00:03
                  RADY MAŁŻEŃSKIE I DOWCIPY TOWARZYSKIE

                  - Jak kobieta może się przekonać, czym jest życie bez mężczyzny?
                  - Wychodząc za mąż.

                  - Jeżeli 1 mężczyzna może umyć 1 zlew naczyń w 1 godzinę, to ile zlewów naczyń umyje 4 mężczyzn w 4 godziny?
                  - Żadnego. Usiądą przed telewizorem i będą oglądać mecz.

                  - Czy trudno było wyprodukować mówiącą Barbie?
                  - Nie, dużo trudniej jest zrobić słuchającego Kena.

                  - Co zrobić, żeby mąż kochał tylko i wyłącznie ciebie?
                  - Zostać jego sekretarką.

                  - Mąż: Może wypróbujemy dziś wieczorem inną pozycję?
                  - Żona: Z przyjemnością... ty stan przy zlewie, a ja usiądę w fotelu i będę oglądać program TV.

                  - Dlaczego mężczyzna ma czyste sumienie?
                  - Bo go nigdy nie używa.

                  Mężczyzna może z łatwością zaspokoić wszystkie potrzeby kobiety. O ile wszystko, czego ona chce to uprawiać seks, oglądać mecze i przynosić mu piwo.

                  Kobiety nie wiedzą, co to szczęście dopóki nie wyjdą za mąż...
                  Ale wtedy jest już za późno...

                  - Mąż: Chciałbym w te wakacje spedzić tam, gdzie jeszcze nigdy nie byłem....
                  - Żona: Świetnie...Co powiesz na kuchnię?

                  - Właśnie rozwiodłam sie z mężem.
                  - Czemu?
                  - Mieliśmy nieporozumienia na tle religijnym. Uważał, że jest Bogiem.

                  - Skąd wiadomo, że męża przez jakiś czas nie było w domu?
                  - Jest czysto!

                  - Dlaczego mężczyźni są jak tusz do rzęs?
                  - Spływają przy pierwszych objawach uczuć.

                  - Co to jest, kiedy mężczyzna mówi kobiecie sprośne rzeczy?
                  - Molestowanie seksualne.
                  - A kiedy kobieta mówi sprośności mężczyźnie?
                  - 4,20 netto za minutę.

                  - Dlaczego macho jest jak litera Q?
                  - Bo to duże zero z małym ogonkiem.

                  - Dlaczego faceci chcą się żenić z dziewicami?
                  - Bo nie mogą znieść krytyki.

                  - Co dla mężczyzny znaczy wierność?
                  - To przerwa miedzy dwoma skokami w bok.

                  - Co to oznacza, gdy jesteś w domu, a mężczyzna okazuje Ci nagle zainteresowanie i sympatię?
                  - Pomyliłaś domy...

                  - Jaka jest różnica między mężczyzną a lekarzem?
                  - Lekarz jest uprzejmy gdy prosi, byś się rozebrała; lekarz słucha, gdy narzekasz; lekarz myje ręce zanim Cię dotknie.

                  Córeczka pyta mamę: Dlaczego wyszłaś za tatusia?
                  - Ty dziecko też zaczynasz się dziwić?

                  Kobieta zmusza ratlerka żeby jej służył.
                  - Daj spokój - mówi mąż - nic z tego nie będzie.
                  - Będzie, będzie. Z tobą też na początku nie wychodziło.

                  W księgarni klient pyta sprzedawczynię:
                  - Czy jest książka "Mężczyzna, władca kobiet"?
                  - Baśnie i książki fantastyczne na drugim stoisku.

                  - Wyobraź sobie, że Henryk zastrzelił swoją niewierną żonę!
                  - Mój Boże, jakie to szczęście że wyszłam za ciebie.

                  - Dlaczego został pan zwolniony z poprzedniej pracy?
                  - Bo... uciekłem z żoną dyrektora.
                  - Znakomicie, może pan zaczynać od dziś!

                  - Ale nasz dyrektor jest wściekły! Mówią że zwolni pół zakładu.
                  - Spokojnie, nas to nie dotyczy. Pokłócił się z żoną, więc zwalnia jej krewnych.

                  Bankiet firmowy.
                  - Przepraszam, czy to pan jest dyrektorem?
                  - Tak, a jak pani zgadła. - odpowiada zaskoczony.
                  - Mąż tak doskonale pana naśladuje, że wszyscy pękamy ze śmiechu.

                  Przychodzi baba do lekarza:
                  - Co pani przysparza najwięcej kłopotów?
                  - Mój stary, ale przyszłam tu z powodu wątroby...

                  Przychodzi baba do lekarza:
                  - Panie doktorze, dziękuję za wspaniałe leczenie.
                  - Ależ ja leczyłem pani mężą, nie panią!
                  - Tak, tak, ale ja po nim wszystko dziedziczę...

                  Koledzy przyszli do szpitala odwiedzić znajomego po wypadku samochodowym, pytają siostry przełożonej:
                  - Czy on ma jakieś szanse?
                  - Żadnych, nie jest w moim typie.

                  - Proszę zwrócić uwagę swojemu dzicku, żeby mnie nie przedrzeźniało!
                  - Franiu, przesteń robić z siebie idiotę.

                  Po przebudzeniu rozromieniona małżonka zwraca się do męża:
                  - Wiesz kochanie, jaki miałam piękny sen, śniło mi ...
                  - Dobra, dobra - przerywa jej mąż - ile ci na to potrzeba?
                  - Śniło mi się, że stałam na środku ulicy ubrana tylko w sznur pereł.
                  - Rety, ale musiałaś się wstydzić.,BR> - Jeszcze jak, te perły były sztuczne.

                  - Stary ale mam szczęście. Moja żona sprzedała pianino, a kupiła saksofon.
                  - Przecież zawsze narzakłeś, że nie potrafi grać.
                  - Wiem, ale teraz przynajmniej nie będzie mogła śpiewać!

                  Jaś czyta w klasie:
                  "Moja Mama wstaje o 4.30, wyprasuje dla nas do szkoły, wyprasuje Tacie, przygotuje śniadanie, wyczyści buty, obudzi nas, da śniadanie, pozmywa, zaprowadzi do szkoły, idzie do pracy, zrobi zakupy, ugotuje obiad, zrobi ciasto, polata z odkurzaczem, wypierze, wyprasuje, rozwiesi, da obiad, pozmywa, zrobi z nami lekcje, robi na drutach, robi kolację, pozmywa po kolacji, posprząta dom, umyje okna, przyjmie gości, potem nas umyje, sprawdzi zęby i uszy, poczyta do snu, umyje wannę, wykąpie się, idzie spać, a potem jak już jest ciemno to do mamy przychodzi Pan Bóg..."
                  - A skąd wiesz Jasiu? - pyta pani.
                  - No bo słyszę jak mówi: taki dzień miałam, tyle roboty, ledwom żywa, a teraz, o Boże, jeszcze Ty..

                  Pewien mężczyzna miał wypadek, w wyniku którego stracił prącie. Na szczęście przewieziono go do szpitala na tyle szybko, że przeszczep okazał się jak najbardziej możliwy. Lekarz przedstawił więc swoją propozycję:
                  - Mogę panu doszyć małego za 10 tysięcy złotych, średniego za 20 tysięcy lub dużego za 30 tysięcy. Którego pan wybiera?
                  - Proszę poczekać minutkę panie doktorze, musze naradzić się z żoną - odpowiedział głosem pełnym nadziei pacjent. Po kilku minutach lekarz wraca do pacjenta i pyta o decyzje. Ten, przełykając łzy, odpowiada:
                  - Żona powiedziała, że woli nową kuchnię...

                  www.kobiety.com
                • Gość: ha ha ha Re: Kącik rad dobrych -- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.09.04, 17:27
                  ha ha ha..niezłe
      • Gość: :-) Re: Kącik rad dobrych -- IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.09.04, 00:59
        > Wiecie, to jest chyba najlepszy sposób na poprawe nastroju w deszczowy
        poranek

        To w taki razie coś na nowy poranek (może już nie deszczowy??):


        Spełnienie marzeń

        Stały sobie w parku dwa posągi, naga kobieta i nagi mężczyzna. Ustawiono je
        tak, że patrzyły na siebie wzrokiem, w którym można było odczytać nutę
        pożądania. I stały tak lata i dziesięciolecia całe i w upał i w słotę, pod
        deszczem i w słońcu, pod opadającymi
        jesiennymi liśćmi i wśród wiosennych tulipanów. Aż pewnego dnia zjawił się w
        parku dobry anioł, spojrzał na posągi i powiedział:
        - Za to, że tak dzielnie przez całe lata w tym parku stoicie, ożywię was na pół
        godziny, będziecie mogli zejść z cokołu i zrobić, co tylko zapragniecie. - Cud
        się dokonał. Posągi zeszły z cokołu, chwyciły się za ręce i czym prędzej
        pobiegły w pobliskie krzaki, z których wkrótce zaczęły dobiegać pomruki i
        okrzyki rozkoszy. Wreszcie z krzaków ponownie wynurzyła się para posągów:
        - Ach, jak cudownie było... - rzekła kobieta.
        - Tak, doprawdy to wspaniałe - rzekł mężczyzna.
        Obserwujący ich z uśmiechem anioł zauważył:
        - Słuchajcie, minęło dopiero piętnaście minut, macie do dyspozycji jeszcze
        drugie tyle!
        - To co, wracamy w krzaki? - zapytał mężczyzna.
        - Tak, tak, musimy koniecznie to powtórzyć! - odparła kobieta.
        - No dobrze, ale tym razem to Ty trzymasz gołębia, a ja mu będę srać na głowę!
    • storima Re: Kącik rad dobrych -- 16.09.04, 00:28
      u sasiada zawsze pada
      albo slowo albo deszcz
      slowo pada bo on gada
      deszcz jak slowa
      przeciekaja
      niby swoja racje maja:
      bic bo nie bic
      duchem troski
      bronie moje
      te jednostki
      poprzez bycie
      nieustanne
      kiedy siedze
      sobie w wannie
      wanna cieknie
      wodotryskiem
      dla sasiada
      co o suchym
      swoim pyskiem
      ciagnie
      strugi
      wodopojne
      takie
      slowa
      me ukojne
      na to sasiad:
      stan Wac Panie
      ja mam w .....
      Twe przeslanie
      Daj mi zyc!
      Przeciez
      Zyc ja tobie daje
      mym aktorskim
      wrecz
      przeslaniem:
      bij badz pij
      i jak zawsze
      interpretuj powolanie
      Mistrza:
      to be
      or
      not to be


      w zwiazku z calym tym gadaniem
      zabral jam sie
      za Szekspira
      i zrozumial:

      co za chwila
      bez sasiadow
      znajomosci
      i potomkow
      i godnosci
      przezyc sobie
      w samotnosci
      cytat:
      byc
      albo
      nie byc

      godnosci sztuka
      latwa nauka
      ale byc tam

      w tym spektalu
      uczestniczyc
      w tej to wlasnie
      Anglii

      i
      to przezyc


      to, dopiero sztuka
      tego autora
      co potrzasa
      nie tylko szpiki
      ale rowniez
      tych co trzasa
      dla strachu spoleczenstwa
      szpikami tymi
      zbiry

      100rima
    • storima Re: Kącik rad dobrych -- 16.09.04, 00:32
      no i tu trzeba wiedziec , ze Szekspir, to ten co etymologicznie po angielsku
      'potrzasal' czym?
      • storima Re: Kącik rad dobrych -- 16.09.04, 01:02
        dla strachu spoleczenstwa
        szpikami tymi
        zbiry
        i znalazla sie ta zrzedza:
        jam jest
        Wielka Czarownica
        'Self-Defence'
        i Rodziny Twej Oblicza....*

        gawiedz smieje sie
        i brawo bije
        przez pustynie , *
        te pustynie
        sztuka gada
        sobie, sobie
        ale kto przypomni:
        "Miales chamie
        Zloty rog"
        to Teatrum
        Wciaz zbyt wielkie
        Dla nas tylko to
        Polakow
        A wciaz inne
        "Obce plemie"
        jak Anglicy
        uwazaja, ze to
        Przewrot jest tragedii
        Nie tylko
        Nas Samych.




        Chwala Stanislawowi Wyspianskiemu!!!

        storima
        • cham_z_mpk Re: Kącik rad dobrych -- 16.09.04, 01:26
          Między nami a kobietami II

          Panowie, nie wstyd Wam doprowadzać te biedne kobiety do furii? Cieszycie, jak się wściekają!? Może jeszcze mówicie, że sobie na to zasłużyły!?! :)

          Mój po kilku latach małżeństwa wdał się w ognisty romans ze starą koleżanką, który trwał blisko rok... rozwodu nie chce, bo KOCHA MNIE i tylko to powinno się dla mnie liczyć! A te 700 stron wyznań miłosnych On-Ona to było "nawijanie makaronów na uszy" .... szkoda tylko, że nie chce mu się nawet wysilić aby trochę ponawijać na moje uszy

          *****

          Przebije wszystkie! Co byście powiedziały na tak uroczy tekst? ’’Kochanie tam pracują same koszmarne tłumoki, dlaczego Ty byś miała tam nie pracować?’’ Potem się długo zapluwał ,że nie miał na myśli tego ,że jestem koszmarnym tłumokiem.

          *****

          Też usłyszałam coś podobnego... Starałam się o pracę w firmie w której on już pracował na dosyć wysokim stanowisku, podpytywałam go co nieco żeby dobrze wypaść na rozmowie kwalifikacyjnej to powiedział "Nie martw się, tam przyjmują pierwszych lepszych z ulicy, na pewno się dostaniesz..." Miło że docenił moje kwalifikacje...
          Lub po kilku miesiącach nie bycia razem zadzwonił do mnie zapytać o pożyczkę bo jedzie na święta do Izy (jego kochanka przez którą się rozstaliśmy) i chce jej kupić prezent... Ja od niego na urodziny dostałam czekoladki....

          *****

          To ja usłyszałam od swojego obecnie eks- (student medycyny) kiedyś taki "komplement: "Kochanie - jakie Ty masz piękne piersi - zupełnie jak implanty..."

          *****

          A ja jako komplement usłyszałam: Masz usta jak słoń trąbę

          *****

          Mój eks, cytaty te najgłupsze, które mnie zatykały i rozśmieszały bardziej niż zasmucały:
          "Jesteś wampirem, wampir, wampir!" - przy rozstaniu, o co idzie nie wiem. Obejrzałam sobie na wszelki wypadek zęby potem, ale nie zauważyłam żadnych zmian w uzębieniu.
          - Kiedy byłam w 9 miesiącu ciąży na 8 dni przed rozwiązaniem: - "Ale po co Ci to? No po co?" - wskazując na mój brzuch (???) - zatkało mnie ponownie.

          *****

          Mój ex : "Spacer? Bez sensu, możemy pobiegać , przynajmniej zrzucisz parę kilo" (ważyłam 55 przy wzroście 168)

          *****

          Aż sama nie wiem czy to pisać, bo to strasznie głupie, no ale nic to... Mój ex (człowiek wykształcony, skądinąd kulturalny) rzekł do mnie kiedyś oto tymi słowy: Szkoda, że masz tak mały biust, bo swojego małego nie mogę między Twoje piersi wsadzić... No i co wy na to??

          *****

          Mój pierwszy raz z tym popaprańcem: Ale ciasno i już dochodzę-tyle miał mi do powiedzenia w trakcie, a po jak się popłakałam to w ogóle nie zauważył tego i twierdził, że to nie jest możliwe żeby to był pierwszy raz dla mnie bo nie krwawiłam. Ale to jest jeszcze lepsze, kiedyś podczas stosunku nagle bardzo zaczęło mnie wszystko boleć i to powiedziałam, on na to, że nie może pozwolić, żeby się prezerwatywa zmarnowała i on zaraz skończy, więc mam wytrzymać.

          *****

          Mój eks po całkiem udanej randce odprowadziwszy mnie na autobus rzucił krótko na odchodnym : "NASTĘPNYM RAZEM TY PŁACISZ"

          *****

          Mail od mojego faceta , który wypisywał, jaka to ja kochana nie jestem - na koniec - "i dobrze robisz mi loda, może nie profesjonalnie, ale dobrze..."

          *****

          Zadałam mojemu byłemu odwieczne pytanie kobiet: Czy jestem za gruba? Może powinnam schudnąć? on na to z uroczym uśmiechem, no mogłabyś!

          *****

          Erotyczny żarcik:
          Ja: wkradam się nocą do ciebie i siadam ci naga na twarz...
          On: A to już wiem skąd mam te pryszcze

          *****

          - Jak się rozstaliśmy przysyłał mi smsy ze teraz zarabia dużo kasy
          - Kiedy powiedziałam po kilku miesiącach tłumaczenia czemu-że odchodzę, powiedział: - Nie możesz odejść moja mama Cię zaakceptowała wiesz jakie to dla mnie ważne?

          *****

          Po kilku miesiącach po zaręczynach powiedział, że były wymuszone

          *****

          Dzień kobiet, przyjechał po mnie. Większość kobiet z kwiatkami. Myślałam że nie ma kwiatka dla mnie bo pewnie naszykował jakąś niespodziankę. Wsiedliśmy do autobusu ja on i przyjaciółka moja. W końcu on się pyta: Co to dziś jest ze wszyscy z jakimiś kwiatkami chodzą? Na to moja przyjaciółka: Dziś imieniny Krystyny. Na to On: Aaa....a już się przestraszyłem ze o czymś zapomniałem..

          *****

          Mój były jak mnie odwoził do domu to nigdy nie wysiadł z samochodu, żeby mnie chociaż pod klatkę odprowadzić. W końcu kiedyś spytałam, trochę z wyrzutem: "Nie odprowadzisz mnie?", a on na to, "Musiałbym specjalnie parkować".

          *****

          A jakoś tak po 2 miesiącach chodzenia powiedziałam mu, że chciałabym jego zdjęcie, bo nie mam żadnego. Na to on powiedział ,że ma ze sobą jedno i wyjął z portfela zdjęcie ze swoją ex w namiętnym uścisku. Na pytanie (powiedziane dość nerwowo) dlaczego nosi takie zdjęcie w portfelu powiedział :"Lubię ją, to moja koleżanka, spędziłem z nią najcudowniejsze chwile mojego życia. Poza tym nie rozumiem czego się od razu denerwujesz??".

          *****

          Mój (na szczęście EX) na wiadomość że spóźnia mi się okres zapytał "Dużo wymiotujesz?"...

          *****

          A mój obecny jak mu mówię ze mi się spóźnia to dostaje wielkich oczu i mnie prosi żebym mu powiedziała ze nie będziemy mieli jeszcze dzidziucha! Po czym przystawia głowę do mojego brzucha i krzyczy "Jeszcze nie!!! Jeszcze nie!!!". Śmieszny jest ale go kocham

          A jednak Nas kochają, bo na kim by się wyżywały?? Jakby były same i wszystkie w tym czasie dostałyby okresu, to by się chyba pozabijały...

          www.joemonster.org
          • cham_z_mpk Re: Kącik rad dobrych -- 17.09.04, 00:21
            Dlaczego mężczyźni przybierają na wadze po ślubie?
            Gdy są kawalerami, to po przyjściu do domu zaglądają do lodowki, a tam nie ma nic świeżego, więc idą na panienki.
            Gdy są żonaci, po przyjsciu do domu zaglądają do sypialni, a tam nie ma nic swieżego, więc idą do lodówki.

            Heh, a ja przybrałem od pifffska;)
            • rrruda Re: Kącik rad dobrych -- 17.09.04, 10:45
              cham_z_mpk napisał:

              > Dlaczego mężczyźni przybierają na wadze po ślubie?
              > Gdy są kawalerami, to po przyjściu do domu zaglądają do lodowki, a tam nie ma
              n
              > ic świeżego, więc idą na panienki.
              > Gdy są żonaci, po przyjsciu do domu zaglądają do sypialni, a tam nie ma nic
              swi
              > eżego, więc idą do lodówki.
              >
              > Heh, a ja przybrałem od pifffska;)
              Hej Kierowco to jak TO rozumieć
              Żonuchna CIĄGLE ŚWIEŻA
              GRATULUJĘ.............ECH .....
              A Wiesz ze chłopcy mieli kiedyś TRZY jajeczka
              Z trzeciego wykluł się ...ptaszek
              U niektórych nikczemny wielkością acz barwny koliberek
              A u innych kormoran .......no wielki lecz czasem posępnie czarny
              (lubię czarny )...........KOLOR!
              hm....Ruda czy .........ohoho!!1
              • rrruda Re: Kącik rad dobrych -- 17.09.04, 11:14
                Qurde nie wiem Cham Ci jesteś ......
                czy Kierowca
                Bo ja Ruda
Pełna wersja