Dodaj do ulubionych

skala bezrobocia w Polsce a oficjalne statystyki

19.07.15, 14:18
Tak sobie nieraz rozmyślałem:
skala faktycznego bezrobocia w Polsce i tego oficjalnego bezrobocia, podawanego przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej - skąd różnice?... skąd biorą się dane/liczby podawane społeczeństwu?...

Dzisiaj przeczytałem artykuł pt.: Druzgocący raport NIK. Statystyki ministerstwa pracy nie oddają skali problemu bezrobocia

Poniżej zacytuję fragment tego artykułu:
Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej naciągało statystyki dotyczące efektów aktywizacji bezrobotnych. Wskaźniki efektywności szkoleń i staży były - zdaniem NIK - zawyżone o 27 proc. Winne temu jest oprogramowanie używane przez resort. Użytkowany program "Syruisz" sumował wszystkie osoby usunięte z rejestru bezrobotnych. Do udanych aktywizacji zaliczano nie tylko osoby, które faktycznie znalazły pracę, ale również kandydatów, którzy zostali zakwalifikowani do udziału w projektach.
W efekcie pracy kontrolerów okazało się, że ministerstwo nie ma wiedzy, które formy aktywizacji są najskuteczniejsze. Za wskaźnik skuteczności przyjęto bowiem liczbę utworzonych lub doposażonych stanowisk, nie zaś rzeczywistą liczbę bezrobotnych, którzy dzięki aktywizacji uzyskali zatrudnienie. Tymczasem praktyka pokazuje, że „zatrudnione” w ten sposób osoby rezygnują już po kilku dniach. Na wolne stanowiska kierowane są kolejne osoby, które dolicza się do statystyk.
W ocenie prowadzonej polityki aktywizacyjnej pomocne byłoby śledzenie dalszych losów bezrobotnych w dłuższej perspektywie czasowej. W efekcie nie wiadomo, z jakich przyczyn petenci ponownie trafiali do pośrednictwa pracy. Monitorowanie kariery pozwoliłoby określić skuteczność poszczególnych działań aktywizacyjnych, ocenić solidność pracodawców, a także poprawić wiarygodność danych statystycznych.


Trochę rozważań jako informatyk:
Użytkowany jest program „Syruisz”. OK. Ale dlaczego winę za błędne dane mają ponosić informatce?... czyżby autor tego artykułu zapomniał i także pracownicy Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej zapomnieli, że program działa według z góry ustalonego algorytmu?... że ten algorytm ustala zamawiający program?... że to właśnie zamawiający mówi programistom jakie funkcje ma program realizować, co zliczać i jak zliczać?...

Nasuwa się pytanie:
Czyżby teraz Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przygotowywało się do zrzucenia winy na programistów za istniejące bezrobocie w Polsce?...
Obserwuj wątek
    • ramzes1960 Re: skala bezrobocia w Polsce a oficjalne statyst 19.07.15, 15:42


      REWOLUCYJNY WYROK NA OSZUSTÓW GB ,OF. TU 18 lipca 10:09
      e.lisiewicz do mnie Pokaż historię
      WYROK SO WARSZAWA NA OSZUSTÓW
      rozwiń szczegóły
      Rewolucyjny wyrok przeciw ubezpiecz. z grupy Getin! Sąd uznał za nieważną umowę o "polisolokatę" jako w "niewiarygodnym stopniu oszukańczą".
      Naszym skromnym zdaniem sprawa nadaje się idealnie jako materiał dla prokuratora. No bo jeśli zdaniem sądu umowy zostały skonstruowane specjalnie tak, by wyciągnąć od ludzi pieniądze za nic, to chyba jest na to paragraf i to nie jeden.

      Poniżej link do pełnego tekst orzeczenia, ale dla niecierpliwych podajemy najlepsze kawałki:

      "Istotą problemu jest w niniejszej sprawie sam produkt, który w ocenie Sądu jest tak skonstruowany, że żadna, choćby najlepsza o nim informacja - nie spowoduje, że stanie się on uczciwy."

      "decydujące znaczenie ma tu takie celowe skonstruowanie oferty przez Ubezpieczyciela, że była ona po prostu w niewiarygodnym stopniu oszukańcza"

      "Stopień arbitralności Ubezpieczyciela i nakierowanie jego działań na uzyskanie zysku z całkowitym pominięciem interesu ubezpieczonych - są tak znaczące, że produkty te trzeba uznać wręcz za oszukańcze."

      "Zdaniem Sądu opracowanie takiego produktu musiało być świadome i nacelowane na osiągnięcie zysków kosztem wpłat ubezpieczonych. Dlatego też Ubezpieczyciel powinien był zdawać sobie sprawę z nieważności tych umów i ich oszukańczego charakteru. To zaś oznacza, że od początku musiał liczyć się z obowiązkiem zwrotu wszystkich pieniędzy wpłaconych przez ubezpieczonych"

      "Nie są to fundusze akcji ani obligacji, tylko specjalne wehikuły inwestycyjne, utworzone w konkretnym celu - by lokować w nich pieniądze z polis strukturyzowanych. W funduszach tych nie ma żadnych akcji czy obligacji notowanych na rynku regulowanym, nie ma niczego, co miałoby faktycznie jakąś wartość rynkową - są za to certyfikaty czy obligacje, z których zysk jest uzależniony od wartości indeksów bankowych, których wartość z kolei jest uzależniona - nie wiadomo od czego. Metoda ich liczenia jest bowiem utajniona nie tylko co do tego, w co są inwestowane (co można uznać za normalne w warunkach konkurencji na rynku), ale nawet - czy są inwestowane w papiery wartościowe czy w instrumenty pochodne, a jeśli w instrumenty pochodne - to czy obliczone na wzrost czy na spadek. Wiadomo tylko, że fundusz ma na koniec trwania okresu ubezpieczenia ochronę kapitału w kwocie nominalnej minus podatek - co oczywiście zdecydowanie nie odpowiada celowi inwestycyjnemu ubezpieczonego. Za to pewny jest zarobek Ubezpieczyciela, który z bieżących składek zarabia (...)w stosunku rocznym od zainwestowanego kapitału."

      Przy okazji pozdrawiamy patrona i wynalazcę tych "produktów, dra Leszka Czarneckiego i życzymy kolejnych wywiadów na temat etyki w biznesie.

      orzeczenia.warszawa.so.gov.pl/?/154505000000903_III_?
      Treść orzeczenia III C 1453/13 - Portal Orzeczeń Sądu Okręgowego w Warszawie
      Treść do orzeczenia w sprawie III C 1453/13 z dnia 15 maj 2015, wydanego przez Sąd Okręgowy w Warszawie.
      orzeczenia.warszawa.so.gov.pl
      • obserwator1-2013 Re: skala bezrobocia w Polsce a oficjalne statyst 19.07.15, 18:24
        @ramzes1960
        Czy ty chłopie umiesz czytać ze zrozumieniem?... wątek jest na inny temat.
        Załóż wątek na forum o bankach i pisz ile chcesz. Natomiast tutaj nie zaśmiecaj wpisów!!!
    • ramzes1960 Re: skala bezrobocia w Polsce a oficjalne statyst 19.07.15, 15:44


      REWOLUCYJNY WYROK NA OSZUSTÓW GB ,OF. TU 18 lipca 10:09
      e.lisiewicz do mnie Pokaż historię
      WYROK SO WARSZAWA NA OSZUSTÓW
      rozwiń szczegóły
      Rewolucyjny wyrok przeciw ubezpiecz. z grupy Getin! Sąd uznał za nieważną umowę o "polisolokatę" jako w "niewiarygodnym stopniu oszukańczą".
      Naszym skromnym zdaniem sprawa nadaje się idealnie jako materiał dla prokuratora. No bo jeśli zdaniem sądu umowy zostały skonstruowane specjalnie tak, by wyciągnąć od ludzi pieniądze za nic, to chyba jest na to paragraf i to nie jeden.

      Poniżej link do pełnego tekst orzeczenia, ale dla niecierpliwych podajemy najlepsze kawałki:

      "Istotą problemu jest w niniejszej sprawie sam produkt, który w ocenie Sądu jest tak skonstruowany, że żadna, choćby najlepsza o nim informacja - nie spowoduje, że stanie się on uczciwy."

      "decydujące znaczenie ma tu takie celowe skonstruowanie oferty przez Ubezpieczyciela, że była ona po prostu w niewiarygodnym stopniu oszukańcza"

      "Stopień arbitralności Ubezpieczyciela i nakierowanie jego działań na uzyskanie zysku z całkowitym pominięciem interesu ubezpieczonych - są tak znaczące, że produkty te trzeba uznać wręcz za oszukańcze."

      "Zdaniem Sądu opracowanie takiego produktu musiało być świadome i nacelowane na osiągnięcie zysków kosztem wpłat ubezpieczonych. Dlatego też Ubezpieczyciel powinien był zdawać sobie sprawę z nieważności tych umów i ich oszukańczego charakteru. To zaś oznacza, że od początku musiał liczyć się z obowiązkiem zwrotu wszystkich pieniędzy wpłaconych przez ubezpieczonych"

      "Nie są to fundusze akcji ani obligacji, tylko specjalne wehikuły inwestycyjne, utworzone w konkretnym celu - by lokować w nich pieniądze z polis strukturyzowanych. W funduszach tych nie ma żadnych akcji czy obligacji notowanych na rynku regulowanym, nie ma niczego, co miałoby faktycznie jakąś wartość rynkową - są za to certyfikaty czy obligacje, z których zysk jest uzależniony od wartości indeksów bankowych, których wartość z kolei jest uzależniona - nie wiadomo od czego. Metoda ich liczenia jest bowiem utajniona nie tylko co do tego, w co są inwestowane (co można uznać za normalne w warunkach konkurencji na rynku), ale nawet - czy są inwestowane w papiery wartościowe czy w instrumenty pochodne, a jeśli w instrumenty pochodne - to czy obliczone na wzrost czy na spadek. Wiadomo tylko, że fundusz ma na koniec trwania okresu ubezpieczenia ochronę kapitału w kwocie nominalnej minus podatek - co oczywiście zdecydowanie nie odpowiada celowi inwestycyjnemu ubezpieczonego. Za to pewny jest zarobek Ubezpieczyciela, który z bieżących składek zarabia (...)w stosunku rocznym od zainwestowanego kapitału."

      Przy okazji pozdrawiamy patrona i wynalazcę tych "produktów, dra Leszka Czarneckiego i życzymy kolejnych wywiadów na temat etyki w biznesie.

      orzeczenia.warszawa.so.gov.pl/?/154505000000903_III_?
      Treść orzeczenia III C 1453/13 - Portal Orzeczeń Sądu Okręgowego w Warszawie
      Treść do orzeczenia w sprawie III C 1453/13 z dnia 15 maj 2015, wydanego przez Sąd Okręgowy w Warszawie.
      orzeczenia.warszawa.so.gov.pl
      • obserwator1-2013 @ramzes1960 19.07.15, 18:25
        @ramzes1960
        Czy ty chłopie umiesz czytać ze zrozumieniem?... wątek jest na inny temat.
        Załóż wątek na forum o bankach i pisz ile chcesz. Natomiast tutaj nie zaśmiecaj wpisów!!!
    • pluto37 Re: skala bezrobocia w Polsce a oficjalne statyst 19.07.15, 16:19
      obserwator1-2013 napisała:

      > Tak sobie nieraz rozmyślałem:
      > skala faktycznego bezrobocia w Polsce i tego oficjalnego bezrobocia, podawanego
      > przez Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej - skąd różnice?... skąd biorą s
      > ię dane/liczby podawane społeczeństwu?...
      >
      Ja zaś widzę w okolicach parków - i nie tylko-spore ilości "bezrobotnych" których nawet do sprzątania ulic bym nie zatrudnił. A poza tym zapewne też znasz takich, którzy benefity z MOPSu inkasują a na zakąskę zarabiają w nigdzie nie rejestrowany sposób.
      • obserwator1-2013 Re: skala bezrobocia w Polsce a oficjalne statyst 19.07.15, 18:40
        Masz rację "pluto37": to złożony problem.
        Jednakże rzeczywista skala bezrobocia (ilość bezrobotnych) jest znacznie większa niż podają oficjalne statystyki. W praktyce przyjęło się, że to co podaje Ministerstwo należy pomnożyć razy 3 i otrzymuje się rzeczywisty wskaźnik bezrobotnych (tych skreślonych!!!).
        Po wykreśleniu z Urzędu Pracy człowiek przestaje istnieć. Nie jest ujęty w żadnym zestawieniu. Tak uzyskuje się wskaźniki, które społeczeństwo przełknie, a rządzący chodzą w chwale jacy to są dobrzy dla ludzi, jak to wspaniale troszczą się o miejsca pracy, itd.
        A że jest to wirtualny wskaźnik?... kto to się w tym połapie?... mało kto, a zresztą i tak głosu nie ma... samo życie...

        A ta grupa (właściwie dwie grupy) o których piszesz?... cóż, skutek tych wszystkich zmian społecznych w latach 90. XIX wieku.
        Wiesz co "pluto37", nie czepiałbym się ich, raczej Balcerowicza. Według mnie to jemu należy podziękować za powstałe tak duże rozwarstwienie społeczne w naszym kraju.
        A swoją drogą ciekawe czy ludzie wybiorą go w jesiennych wyborach. O ile pamiętam to nawet zakładał ostatnio partię. Cóż, zadufany w sobie facet i przekonany, że krzywdę którą zrobił ludziom traktujemy jako zrobione nam dobro.
    • obserwator1-2013 my pani/panu dziękujemy... 27.07.15, 22:34
      Warto przeczytać artykuł pt.:
      Za starzy na pracę, za młodzi na emeryturę

      Poniżej fragmenty z tego artykułu:

      Scenariusz zazwyczaj podobny: najpierw nieźle płatna praca na etacie, potem dziękujemy pani, niech sobie pani jakoś radzi, założenie własnej firmy, która nie wypala... Ale to nie znaczy, że w bajce o tych, którzy są za starzy na pracę, a za młodzi na emeryturę, nie ma mężczyzn.
      ........................

      W 2013 r. z bezrobocia na świadczenia emerytalne lub rentowe przeszło 18,2 proc. zarejestrowanych w pośredniakach osób – 28,5 tys. W zeszłym roku ten odsetek był nieco niższy –16,5 proc., za to bezwzględna liczba większa – 34,5 tys. wykreślonych z list bezrobotnych na 210 tys. tych, którym przyznano prawo do pobierania pieniędzy z państwowego garnuszka.

      Można więc ze sporą dozą prawdopodobieństwa przyjąć, że drugie tyle także nie miało pracy, ale z różnych powodów nie zdecydowało się zarejestrować. Z tego by wynikało, że jakieś 70 tys. Polaków tuż przed emeryturą wbijało z głodu zęby w ścianę. Że jedna trzecia seniorów przechodzi na emeryturę z piekła bezrobocia. – Dochodzisz do jesieni życia i okazuje się, że jesteś nikim. Nieudacznikiem, który przegrał życie. Nie dość, że stary, to jeszcze niepotrzebny - opisuje swoje przemyślenia Andrzej.
      • dyziek_o Re: my pani/panu dziękujemy... 28.07.15, 08:50
        Wybaczą Waszmościowie, - ale zaczyna mnie ten temat wkur.......wiać.
        Albowiem sytuacja tu opisywana jest normą w krajach o ustroju kapitalistycznym
        i należało się nad tym zastanawiać wcześniej.
        I nie usprawiedliwiać się, że się nie wiedziało co nas czeka.
        Albowiem od wczesnych lat szkolnych opisywano ten problem w literaturze
        którą obowiązkowo należało czytać jako szkolne lektury.
        Oczywiście czytanie lektur się olewało ale dziś - larum panie, - bo bezrobocie!
        No to ja się pytam:
        Kto za to ponosi winę?! - może jednak my sami?!
        I jeszcze jedno:
        W czasach słusznie minionych było przynajmniej na kogo winę zwalić.
        Bo wiadomo, ze to Ruskie i komuchy........ale dzisiaj wychodzi, że to my sami sobie winni jesteśmy.
        Próbują mi tu udowadniać niektórzy, że nie mam racji. Że ustrój padł, bo był niewydolny etc,etc.
        Zgoda: - było sporo wad ale trza było je naprawiać, poprawiać, eliminować a nie zamieniać na
        wolny rynek. Bo wystarczyło pomyśleć gdy się oglądało" Westerna" - czym "pachnie" wolny rynek.
        Do majątku dochodziło się z Coltem w ręku i brakiem skrupułów w sumieniu.
        Dziś oczywiście nikt, - może z małymi wyjątkami, - Colta nie używa.
        Zastąpiły go przepisy prawa skonstruowane tak, że ten kto ma kasę - ma rację co i rusz w środkach
        masowego przekazu jest udowadniane.
        Dziś, rozpamiętywanie tego psu na budę zda się i należy z pokorą łeb spuścić bo
        rady nijakiej na to nie ma. Przynajmniej w sposób pokojowy tego zmienić się nie da.
        Nie te czasy a i lud jak by zniewieściały więc dajta sobie siana i koniec z lamentami.
        Bo staje się to nudne.
        Z pozdrowieniami,
        Dyzio.
        • storima Re: my pani/panu dziękujemy... 28.07.15, 09:36
          dyziek_o napisał:

          > Wybaczą Waszmościowie, - ale zaczyna mnie ten temat wkur.......wiać.
          > Albowiem sytuacja tu opisywana jest normą w krajach o ustroju kapitalistyczn
          > ym

          Dyziu!
          Nie generalizuj proszę.
          Spojrz jak kraje ktore posiadaja zabezpieczenie socjalne daja sobie z tym rade.
          swietnie.
          Tam swiadczenia socjalne sa realne, nie tak jak te ktore istnialy za komuny.
          Ten sowiecki system pasc musial.
          Logicznie i praktycznie nie mogl dalej funkconowac.
          I jak do dzis nie wymyslono jeszcze niz lepszego niz socjal oparty o gospodarke rynkowa.
          • storima Re: my pani/panu dziękujemy... 28.07.15, 09:40
            Inna rzecz ze Polski system odbiega od podobnych mu na Zachodzie.
            Przejął i ciągnie za sobą niestety ludzka mentalność wypaczona przez homo sovieticus.
        • obserwator1-2013 Re: my pani/panu dziękujemy... 28.07.15, 11:24
          Mnie nie ten temat zaczyna wkur.......wiać lecz istnienie zjawiska, którego ten temat dotyczy!!! A dokładnie?... kłamstwa rządzących i ich śpiewki jak to jest dobrze w naszym kraju... i także brak rzetelnego/skutecznego przeciwstawienia się społeczeństwa działaniom polityków!

          Czy należy o tym pisać? Oczywiście, że TAK!

          Dyźku,
          napisałeś: "Dziś, rozpamiętywanie tego psu na budę zda się i należy z pokorą łeb spuścić
          bo rady nijakiej na to nie ma. Przynajmniej w sposób pokojowy tego zmienić się nie da."

          Masz rację pisząc, że
          "Przynajmniej w sposób pokojowy tego zmienić się nie da."
          Nie masz racji pisząc:
          "Dziś, rozpamiętywanie tego psu na budę zda się i należy z pokorą łeb spuścić bo rady nijakiej na to nie ma."

          Dyźku,
          "z pokorą łeb spuścić" oznacza jedno: zaakceptować istniejący stan rzeczy i zgodzić się na poniewierkę i pozbawienie siebie (w dodatku dobrowolnego) i swoich najbliższych (w tym własnych dzieci, wnuków) oraz innych ludzi godności ludzkiej. TO SAMOBÓJSTWO!!!
          Trzeba pisać, trzeba mówić, i to dużo. Jeżeli nasze (jeszcze żyjące) pokolenia zaakceptują to draństwo to, co zostawią swoim potomnym?...

          Co my możemy zrobić?...
          Napisałeś Dyźku, że "Nie te czasy a i lud jak by zniewieściały..."
          Masz rację. Tyle tylko, ze nasuwa się pytanie: kto wychował tych młodych ludzi?
          A odpowiedź jest jedna: my! Skoro popełnione zostały przez nas błędy to należy je naprawić. A jak? Nie dać się już dalej wodzić za nos politykom. Wytłumaczyć też młodym ludziom jak naprawdę wygląda życie by mogli podejmować roztropne mądre decyzje.

          "...dajta sobie siana i koniec z lamentami. Bo staje się to nudne."
          Nie Dyźku, to nie lamenty, to pisanie/mówienie z uporem maniaka będące w rzeczywistości odzwierciedleniem rozsądku i mądrości życiowej. To jednocześnie wyraz troski o to, co będzie dalej. To próba uświadomienia polskiemu społeczeństwu istniejącego realnego zagrożenia. To wołanie o pomoc, nie dla siebie lecz dla polskiego narodu!
          Nie można dopuścić do likwidacji polskiego narodu!

          Najgorsze w tym wszystkim jest to, że unicestwianie polskiego narodu prowadzone jest rękami Polaków, ludzi mieszkających w Polsce.

          Czy możemy zgodzić się na samozagładę?...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka