Dodaj do ulubionych

Ciekawa historia alamo

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.04, 00:24
Oto historia alamo ktorej nie znałem i pewnie dużo osób też nie ale chyba
warto poznac :Pod koniec 1990 roku, trzech inteligentnych Amerykanów (to jest
kwestionowane przez wiele osób) oddelegowanych przez swoich szacownych
pracodawców do pracy w Polsce, siedziało w Lobby Bar w Hotelu Marriott w
Warszawie i dyskutowało jak to bardzo tęsknią za dobrym hamburgerem i
frytkami. (Jedyny znośny(?) hamburger dostępny w tamtych czasach był
serwowany w Eagle Club w Ambasadzie Amerykańskiej.) Wszyscy trzej utrzymują,
iż byli trzeźwi w trakcie podjęcia decyzji o wybudowaniu i otwarciu własnej
restauracji serwującej amerykańskie hamburgery i inne wyśmienite przysmaki.

Plan się rozwinął i wszyscy trzej mężczyźni wręczyli wypowiedzenia
amerykańskim firmom z marzeniami o bezkesnych sukcesach finansowych i
otwarciu sieci amerykańskich restauracji w Polsce. (I tu nie tylko ich
inteligencja była kwestionowana, ale również ich zdrowy rozsądek.)

Co rozpoczęło się jako marzenie, szybko przemieniło się w koszmar. Po
dziewięciu długich miesiącach i 150% wydatkach ponad planowany budżet,
pierwsza (i jedyna) restauracja Alamo została otwarta w Częstochowie.
Wydawało się, iż jedynym ludźmi lubiącymi amerykańskie hamburgery byli
właściciele. W celu zachęcenia klientów do przekroczenia progu restauracji w
pierwszym tygodniu pracownicy musieli obiecywać żywność za darmo. Tak to
prawda, musieli rozdawać swoje wspaniałe amerykańskie hamburgery za darmo, by
tylko zmusić klientów do wejścia do restauracji. Ich marzenia o bezkresnych
sukcesach finansowych szybko przemieniły się w duże finansowe straty.

Jeden ze wspólników spojrzał zdrowym okiem na sytuację i zrezygnował,
poszukując fortuny w innych interesach. Drugi wspólnik, mimo, iż w dalszym
ciągu był finansowo zainteresowany restauracją, postanowił jechać do Rosji w
poszukiwaniu swej fortuny (stracił wszystko). Trzeci wspólnik, z
nowopoślubioną małżonką, mając nadzieję, iż rozwiną koncepcję Alamo, pozostał
w Częstochowie do 1995. Jednakże, po zajściu żony w ciążę postanowili opuścić
Polskę i powrócić do Stanów, pozostawiając za sobą marzenia i niezliczone
godziny pracy. Na przełomie 1992 i 1993, wprowadzono "kebaba Alamo".
(Wspaniały amerykański hamburger w dalszym ciągu się nie sprzedawał.) Na
początku 1996, wspólnik, który wszystko stracił w Rosji postanowił jeszcze
raz spróbować i wrócił do Polski by zarządzać Alamo (Co więcej miał do
roboty? Przecież zbankrutował, prawda? Przynajmniej mógł jeść za darmo!!) I
to była dobra próba!! W 1998 roku też miał już dość i zaczął proces
likwidacji spółki Alamo Restaurants. Funkcjonującą restaurację, nazwę, logo,
przepisy i wyposażenie sprzedano "firmie z wizją", która naprawdę widziała
wspaniałą przyszłość koncepcji Alamo. I wiecie co? To działa!!! Alamo, ze
swoimi słynnymi kebabami stała się jedną z najbardziej popularnych
restauracji w Częstochowie. Po przeprowadzeniu się do nowego lokalu o
powierzchni ponad 230 m2 popularność Alamo w dalszym ciągu rośnie, nawet poza
Częstochową. Ludzie zatrzymują się w trakcie swoich podróży nie tylko by
zwiedzić Jasną Górę, ale również by delektować się słynnymi kebabami Alamo.

co się stało z pierwszymi trzema Amerykanami, którzy mieli marzenia i wizję
Alamo? Cóż, jeden jest szacownym biznesmenem w Stanach, drugi żyje
szczęśliwie na Florydzie, budując rodzinę. Trzeci, ten z oryginalnym pomysłem
Alamo i "kebaba Alamo"?. Cóż, on zakochał się w Polsce i miał ochotę wrócić
do gastronomii, toteż wziął pieniądze, które zarobił w Stanach i wkupił się w
Alamo. Teraz jest częścią, nie, nie marzenia, ale raczej rzeczywistego
sukcesu Alamo. "Pamiętaj o Alamo!!!"

Obserwuj wątek
    • Gość: Corka Re: Super Reklama IP: *.prenet.pl 17.10.04, 14:00
      No przeczytałam z ciekawościa.
      Nie byłam jeszcze aw Alamo.......ale moze na specjalne zaproszenie SZEFA?
      wpadne kiedys na słynnego KEBABA i napisze czy smakował
      • Gość: ratko Re: Super Reklama IP: *.inds.pl / *.pl 17.10.04, 16:39
        dla mnie alamo troche stracilo w oczach.po pierwsze kiedys dawno temu kebaby byly wieksze.teraz moim zdaniem sa troche za drogie w porownaniu do zawartosci.no a po przeprowadzce do nowego pomieszczenia alamo nabralo zbyt fastfoodowego charakteru..bez entuzjazmu..wole frytki na pkp..:)
        • Gość: heh Re: Super Reklama IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.04, 18:45
          niom, ja lubie iść do Alamo na kebaba, wolę kebaba zamiast MCD.

          a swoja drogą to sie zmniejszyły a cena poszła w górę.

          niezły marketing
    • Gość: norbert Re: Ciekawa historia alamo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.04, 23:13
      dawno temu byłem w alamo wiec nie wiedziałem że zmniejszyli porcje ale dobrze
      wiedzieć dziękuje ale faktycznie bardziej podobało mi sie w alamo niż w mcd
    • Gość: diwo Re: Ciekawa historia alamo IP: *.21.pl / 213.199.204.* 18.10.04, 08:40
      Ja niestety mam zupełnie nne skojarzenia z alamo. Po prostu się tam zatrułem nieświeżym jedzonkiem. Uspokajam wielbicieli kebabów - strułem się chili.... :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka