19.11.04, 18:52
nie za bardzo wiem gdzie zapytac, moze bedzie tu jakis ornitolog. jak wychodzilem kolo 2h temu z domu to przy murku stal, a wlasciwie siedzial przemarzniety golab. byl w stanie sie poruszac, bo uciekal ale bardzo koslawo i nielotnie. zlapalem go do pudelka ( po drukarce ) i postawilem w piwnicy gdzie jest okolo +18C. w pudeleczku ma zakretke od sloika z woda i zakretke od sloika z pokruszonym chlebkiem. nie wyglada na rannego, juz sie zaczol poruszac sam z siebie :) co z nim zrobic? co mu dac? kiedy go wypuscic?

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Kubiś Re: golab IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.04, 22:21
      Jest coś takiego jak " Polski Związek hodowców Gołębi Pocztowych " Może oni coś
      poradzą albo spytać się jakiegoś Dziadzię , co na działkach pracowniczych hoduje
      ten latający drób . A poza tym masz szlachetne serce niosąc pomoc .Tak trzymać
      .....Kubiś
    • storima Re: golab 20.11.04, 00:32
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=17507143&a=17507143
      to adres do Forum Ekspertow: "Ogrod"
      tam powinni Tobie szybko udzielic odpowiedzi (mili, wrazliwi ludzie)

      TOZ w Czestochowie, tez powinni sluzyc rada( tylko chyba w czasie sobot i
      niedziel, nikogo tam nie ma).

      Niestety, strona internetowa na FCz "zwierzaki" jest martwa. a szkoda.

      Amoze Pogotowie Wetenaryjne w Czsetochowie, mile telofonicznie sluzyloby rada.

      Trzymaj golabka!
      Jedno jest pewne:
      cieplo Twego serca, on z pewnoscia czuje.

      Pozdrawiam, empatia to zadka juz dzis cecha....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka