Gość: Andrzej
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
26.11.04, 15:42
Pamiętam jak 4 lata w 2000 r.kiedy otwarto placówkę Lukas Banku w I Alei i
brałem u nich małą pożyczke,aż mnie zaszokowało in plus jak zostałem
przyjety,nie było w ogóle klientów,kolejek jakichkoliwiek,kazano mi sobie
usiąść,poczęstowano kawą,po przeglądnięciu stosownych moich dokumentów w
przeciągu 15 minut wypłacono gotówkę-pomyslałem sobie-co za super bank!!
Aktualnie spłacam mały kredyt ratalny zaciągnięty poprzez sklep w Lukasie
i wczoraj poszłem do w/w placówki aby zapłacić w terminie pierwszą ratę i tym
razem in minus-przeżyłem horror.
Przede mną w kolejce 19 osób,ciasno,duszno,bez przerwy ludzie wchodzą i
wychodzą-nie ma się nawet jak wtej kolejce obrócić- na 4 stanowiska obsługi
czynne tylko 2,obydwa czynne stanowiska załatwiają zarówno przyjmowanie spłat
rat kredytowych jaki i udzielanie kredytów,przez co jeżeli klient załatwia tę
drugą z wymienionych spraw to obsługa trwa co najmniej kilkanaście minut...
Mało tego-do niedawna jeszcze kto się zjawił przed 10 to wpłacał ratę kredytu
bez prowizji,po 10-ej było już 5 zł prowizji,a teraz te 5 zł jest przez cały
dzień../dziwna to praktyka skoro wpłaca się na konto macierzystego banku/...
Z osób stojących w kolejce dowiedziałem się że dzień w dzień są takie
kolejki...
Oczywiście zrezygnowałem z długiego stania/zansiło się na ok.2 godz/,poszłem
do innego banku i ratę tę zapłąciłem w tym innym banku na konto Lukasa za
prowizją 3 zł,bez stania w kolejce i na dodatko zapłata tzw.Elixirem a więc
tego dnia trafiło na konto Lukasa.
Przez to zaoszczędziłem 2 zł i bardzo dużo czasu....