Dodaj do ulubionych

Kanara zabrał mi legitymacje!!!

IP: 83.17.130.* 03.03.05, 13:47
Dziś rano gdy jechałem do skzoły tramwajem około godziny 8.25 miedzy
przystankiem koło "gastronomika" a "energetykiem" kanar sprawdzał mi bilet.
pokazalem bilet zazyczyła (pani kanar) sobie legitymacje wiec pokazałem ale
była troche zniszczona wiec zabrano mi legitymacje! czy tak mozna zrobic?? n
Obserwuj wątek
    • Gość: abc Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 13:52
      Nie wolno zabierać żadnego dokumentu.A swoją drogą co się dzieje w tym MPK.Może
      pora wreszcie na zmiany.Mam nadzieję że władze MPK ustosunkują sie do faktu
      zabierania dokumentów Milczenie nie zawsze jest złotem
    • Gość: Spoko Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 14:07
      Jesli taki fakt rzeczywiscie sie wydarzył to możesz z powodzeniem zgłosić fakt
      na policję-uznane to będzie jako kradzież i kanar pójdzie siedzieć.
      • Gość: Ewa Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 14:16
        I zrób to Niech w końcu zrozumieją kto jest dla kogo Bo niedługo to strach
        będzie jeżdzić.Kto wie co się komu nie spodoba.I jak sie podróż skończy
        • Gość: gość Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: 213.199.204.* 03.03.05, 15:21
          jeśli zabrał za pokwitowaniem to wszystko jest zgodne z prawem . polecam ustawę poczytać , zamiast wykrzykiwać się na forum .
          • Gość: Elżbieta Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 15:29
            Pokwitowanie to ja mogę przyjąć za buty do reklamacji a nie za dokument Jeśli
            budzi wątpliwośc to należy wezwać Policje A jeśli sie okaże że pasażer miał
            dobry dokument to zapłacić za utracony przez pasażerów czas i interwencje
            Pojęcie własności isnieje
            • marcin_wrc Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! 03.03.05, 16:12
              Pani Elzbieto, w takim przypadku kontroler ma prawo zatrzymac dokument za
              pokwitownianiem, jezeli ma UZASADNIONE podejrzenie, ze zostal podrobiony lub
              przerobiony. Oczywiscie dotyczy to tylko dokumentu uprawniajacego do znizki
              (nie moze zatrzymac dowodu osobistego, paszportu ani prawa jazdy).
              Taki dokument jest wysylany na adres szkoly/uczelni, ktora go wydala.
              Jezeli pasazer otrzymal pokwitowanie, a dokument faktycznie nosil znamiona
              podrobienia lub przerobienia to wszystko odbylo sie zgodnie z prawem.
              Zrodlo:
              USTAWA z dnia 26 czerwca 1997 r. o zmianie ustawy - Prawo przewozowe.
              (Dz. U. z dnia 28 sierpnia 1997 r.) cyt:
              Przewoźnik lub osoba przez niego upoważniona ma prawo:
              1. (...)
              2. (....)
              3. w razie uzasadnionego podejrzenia, że dokument przewozu albo dokument
              uprawniający do przejazdu bezpłatnego lub ulgowego jest podrobiony lub
              przerobiony - zatrzymać dokument za pokwitowaniem i przesłać go do wystawcy."
              • Gość: Elżbieta Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 16:23
                Oczywiście wierzę Panu i dziękuję Ale to prawo mi się nie podoba Myślę że
                doradziłabym dokładne spisanie danych osoby która tą legitymacje zabiera.
                Ludzie są różni .Łatwo mieć dzisiaj różne znaczki a więc i kontrolera a
                konsekwencje wykorzystania dokumentu mogą być opłakane
                • Gość: Gerwazy Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 16:29
                  Nie dosatlem zadnego pokwitowania. Kazano mi sie zglosic do mpk po legitymacje.
                  • redakcja_czestochowa Re: Zapraszamy 03.03.05, 16:40
                    Gerwazy, jeszcze raz prosimy o kontakt (osobisty lub telefoniczny) z redakcją.
                    Chętnie zainteresujemy się sprawą, ale musimy znać szczegóły incydentu. Czekamy.
                    • Gość: Gerwazy Re: Zapraszamy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 16:46
                      OK jechałem do szkoly z kolega wiec przyjde razem z nim juto około godziny 15
                      do redakcji. Dziekuje
                    • Gość: Elżbieta Re: Zapraszamy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 16:57
                      Szanowna Redakcjo Bardzo dziękuję za podjęcie tematu.Uważam go za ważny.
                      A dziękuję tym bardziej że sprawa dotyczy młodego człowieka.Może dzięki WAM
                      dłużej będzie wierzył w ludzi.Z wyrazami szacunku
                    • Gość: koleżka Re: Zapraszamy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.05, 13:21
                      Kiedyś miałem udentyczną sytuację,wracałem 1 marca(kilka lat temu)wychodziłem z
                      domu ostatniego lutego.Nie miałem biletu bo sieciówka z lutego była już
                      nieaktualna,poproszono mnie abym podał swoje dane,,dałem legitymację szkolna
                      (dośc sfatygowana) i zabrano mi ją,Kanarzyca widziała że mam w portfelu kasę na
                      pokrycie kary, nie zapłaciłem tej kary od reki.Jednak przemyślałem sprawe i
                      dogoniłem kanarów i zapłaciłem tą kare, wtedy oddano mi legitymację.Mam na to
                      świadka z którym razem wracaliśmy...
                    • Gość: student Re: Zapraszamy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.03.05, 17:01
                      Czesc.
                      Co do MPK i jego kierowcow:
                      sytuacja miala miejsce jakies 2 tygodnie temu, w jednym z dni roboczych ( poniedzialek, wtorek lub sroda).
                      Godzina 7.30 - 8.00, autobus linii 24, przystanek pod estakadą w stronę miasta.
                      Na przystanku dużo ludzi, wszystkie drzwi sie otwieraja. Przezornie, poniewaz juz raz zostal mi przystasniety plecak przez kierowce, gdy wsiadalem nie pierwszymi drzwiami, patrze, czy po wyjsciu ludzi, nie sa one natychmiastowo zamykane... okazuje sie, ze NIE. Wiec nie ide do pierwszych drzwi, tylko wsiadam za ludzmi. Puscilem okolo 2-3 osob, wkladam noge, drzwi sie zamykaja...
                      Patrze w lusterko czy kierowca nie widzi, ze jeszcze nie wsiadlem? Chyba mu sie kontrolka zaswiecila, ze drzwi sie nie zamknely, wiec je otworzyl. Wiec lekko zniechecony proboje wsiasc caly, lecz gdy ledwo wlozylem glowe za noga do autobusu, drzwi sie zamknely ponownie. Prawie zmiazdzono mi glowe! I dodam, ze kierowca nie nacisnal przycisku otwierajacego drzwi, pomimo na pewno, ze widzial w lusterku co sie dzieje! Musialem sam rekami probowac uwolnic sie z zakleszczenia! Niestety nie udalo mi sie dotrzec bezposrednio do kierowcy i powiedziec mu co o nim mysle, poniewaz autobus byl zapchany i nie moglem sie przedrzec. Nie wiem, czy kierowca byl slepy czy chory psychicznie, jednak zarowno w pierwszym jak i drugim wypadku, zalecam udanie sie do lekarza specjalisty. I dobrze wiem, ze powinnismy wsiadac pierwszymi drzwiami, zazwyczaj tak robie, jednak jesli autobus juz stoi, a dopiero zblizam sie do niego, widzac wsiadajacych ludzi ostatnimi drzwiami, nie bede biegl do poczatku...
                      SKANDAL.
                      Autobus o numerze 77 (chyba solaris), linia 24, dzien tygodnia(pon - sroda), godzina 7-8.
                      Kierowca siwy...
                  • marcin_wrc Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! 03.03.05, 17:43
                    > Nie dosatlem zadnego pokwitowania. Kazano mi sie zglosic do mpk po
                    legitymacje.

                    Jesli to prawda, to mamy kolejny przyklad braku kompetencji kontrolerow w
                    czestochowskim MPK. Zlamane zostaly przepisy ustawy "Prawo przewozowe",
                    podstawowych przepisow jakie powinna znac kazda osoba trudniaca sie kontrola
                    biletow! Kto odpowiada za dobor nieodpowiedzialnych osob do kontrolowania
                    biletow? To pytanie kieruje na tym forum do prezesa MPK p. Krzysztofa
                    Nabrdalika.
                    Uwazam, ze pasazerowi naleza sie co najmniej przeprosiny w zwiazku z zaistniala
                    sytuacja. Legitymacja powinna zostac niezwlocznie przeslana na adres szkoly, a
                    jej posiadacz powinien niezwlocznie otrzymac pokwitowanie (inaczej naraza sie
                    na nieprzyjemnosci w przypadku kolejnej kontroli).
                    • Gość: Aśka Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 18:14
                      Pewno posypią się na mnie gromy ze strony niektórych- ale jeżeli kontroler
                      uważał że legitymacja została na przykład podrobiona, to co miał zrobić? Fakt
                      na pewno wypisać pokwitowanie, ale jeżeli nie zabrałby jej i zechciał pojechać
                      z jej właścicielem np na komendę by wyjaśnić sprawę? I jeżeli okazałoby się że
                      legitymacja jest podrobiona to chłopak pewnie musiałby opłacić kurs autobusu,a
                      to są już duże pieniądze. Nie twierdzę,że chłopak był nie w porządku, ale bez
                      przesady. Wydaję mi się,że zostanie przeproszony jak wszystko będzie ok.Nigdy
                      nie miałam najmniejszego problemu z żadnym kanarem-może dlatego ,że zawsze mam
                      bilet. Podejrzewam,że sami doprowadziliśmy do tego,że zachowują się tak ,a nie
                      inaczej. Wielokrotnie widziałam jak sprawdzając bilety kontrolerzy narazali się
                      na chamskie komentarze.Co ma taki człowiek zrobić jak ktoś mu nie chce pokazać
                      biletu? I nie chce dać dowodu czy legitymacji? Albo w chamski sposób komentuje
                      jego pracę? Wołać policję? Już widzę rzeszę niezadowolonych pasażerów
                      czekających na radiowóz.Mnie bardziej wkurzało, gdy delikwent bez biletu był
                      puszczany wolno. Pozdrawiam
                      • Gość: Ruda Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.05, 19:17
                        Nie ma obligatoryjnego obowiązku by np:legitymacja była w idealnym stanie.
                        A doczepić można się o wszystko, jak tylko sie chce.
                        To co dzieje sie w MPK woła o pomstę do nieba, sami jeżdżą na zniżkach lub za
                        darmo , całe rodziny korzystają z przywilejów to szukaja kasy gdzie sie da.
                        Jak wcześniej pisałam w innym wątku mam córkę dojeżdżajacą do szkoły , zdarzyło
                        sie ze nie miała ze sobą legitymacji (roztrzepanie to lub gapiostwo)i
                        kontrolerzy sugerowali bliski kontakt wzamian kary.
                        Beszczelni(byłam tego świadkiem ) wysiedli z tramwaju z dwiema dziewczynami i
                        one w obecności innych osób dawały im pieniądze.
                        Po prostu sam miód i tyle..
                        A skargę złożyłam i co az tego, ano nic.
                        Nikt nie przyznał sie do świńskich propozycji.
                        Wiosno gdzież ty, no gdzie! Ruda
                        • Gość: diwo Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 12.03.05, 15:38
                          kochana Ruda! Co Ty opowiadasz? Nie ma żadnego obowiązku żeby dokument którym
                          się posługujesz nie był zniszczony? :))) Oczywiście, że ma nie być zniszczony a
                          za jego stan sama odpowiadasz. Jeśli jest tak zniszczony że jego czytelnośc
                          budzi wątpliwości musisz liczyć się z tym, że zostanie uznany za nieważny.

                          Swoją drogą podrabianie legitymacji studenckich i uczniowskich ma w naszym
                          kraju dłuuugą tradycję... :)
                      • blanc Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! 03.03.05, 19:23
                        Nie rozumiesz prostej rzeczy, że nie mając nawet pokwitowania Gerwazy musi teraz
                        jeździć płacąc za bilet normalny? A jeśli będzie jeździł na ulgowych nie mogąc
                        okazać się dokumentem uprawniającym do zniżki to wlepią mu teraz karę 15 zł za
                        brak takowego.
                        Teraz kontrolerka może zrobić z tą legitymacją, co jej się żywnie podoba,
                        ponieważ nie ma żadnego zaświadczenia, że zatrzymała legitymację.
                        O jakiej Ty przesadzie piszesz? Kanary są zobligowani do znajomości przepisów, a
                        jeśli kontrolerka nie miała na czym wypisać pokwitowania to nie w sposób zgodny
                        z prawem zatrzymać legitymacji. Czyli upraszczając ktoś wszedł w konflikt z prawem.
                        Reasumując: nie ważne, że kanary są z firmy zewnętrznej. Oni w równiej mierze co
                        kierowcy, zarząd ze swoimi fantastycznymi pomysłami "pracują" na "dobre imię"
                        (buahahahaha "dobre imię MPK" - brzmi absurdalnie, nieprawdaż?) tej spółki. MPK
                        nie może zrzucać odpowiedzialności z siebie na jakąś śmieszną firmijkę
                        zewnętrzną, która zatrudnia tak nieprzeciętne osoby, że coraz to nowe ciekawe
                        fakty z ich pracy wychodzą.
                        Może teraz wzorem węgierskich „Kontrolerów” ktoś nakręci film o polskich, może
                        nawet częstochowskich kanarach? Pewnie nie, bo klimat byłby zbyt przygnębiający
                        i niestrawnie absurdalny. Ale może? Heh.
                        Ciekawe dlaczego w naszym mieście nie opłaca się tym razem nikomu wejście na
                        rynek komunikacyjny jako konkurent dla MPK?
                        • Gość: Gerwazy Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 19:46
                          Tak sie sklada ze posiadam bilet miesieczny ulgowy codziennnie jezdze do szkoly
                          trwamwajem. legitymacja była zniszczona ale nie była podrobiona ani przerobiona
                          byla podbita bo to mi sprawdzali.
                      • marcin_wrc Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! 03.03.05, 19:40
                        > Pewno posypią się na mnie gromy

                        W zadnym wypadku. Generalnie zgadzam sie z Twoim punktem widzenia.

                        > ze strony niektórych- ale jeżeli kontroler
                        > uważał że legitymacja została na przykład podrobiona, to co miał zrobić?

                        Mial obowiazek w takiej sytuacji legitymacje zatrzymac, wypisac pasazerowi
                        pokwitowanie oraz wyjasnic, dlaczego zatrzymuje dokument i jakie prawo na to
                        zezwala. Gdyby zrobil wszystko jak nalezy, nie pojawilby sie wogole ten watek
                        na forum :)

                        > ale jeżeli nie zabrałby jej i zechciał pojechać
                        > z jej właścicielem np na komendę by wyjaśnić sprawę?

                        Jak ma podejrzenie falszerstwa to ma obowiazek zatrzymac dokument, nie ma
                        natomiast prawa zmuszac pasazera do podrozy na komende, czy gdziekolwiek
                        indziej.
                        Nikt nie neguje prawa kontrolera do zatrzymania podejrzanej legitymacji.
                        Tutaj wylacznie chodzi o to, ze chlopak nie otrzymal pokwitowania (i moze miec
                        klopot jak trafi na innych kontrolerow... co im wtedy ma powiedziec?). Co sie
                        stanie jesli kontroler zgubi ow legitymacje, zaprzeczy ze ja zatrzymal albo
                        okaze sie nieuczciwy i ja np. sprzeda albo sam zacznie jej uzywac?
                        Moim zdaniem MPK jest zobowiazane Ustawa przeslac taki dokument(jezeli nie jest
                        podrobiony) na adres szkoly i naduzyciem jest domaganie sie aby to pasazer ja
                        odbieral w MPK.

                        > I jeżeli okazałoby się że
                        > legitymacja jest podrobiona to chłopak pewnie musiałby opłacić kurs
                        autobusu,a
                        > to są już duże pieniądze

                        Przede wszystkim podrobienie dokumentu jest przestepstwem. Za cos takiego
                        dostaje sie w najlepszym ukladzie wiezienie w "zawiasach" i grzywne oraz
                        oczywiscie figuruje sie w rejestrze skazanych...

                        > Podejrzewam,że sami doprowadziliśmy do tego,że zachowują się tak ,a nie
                        > inaczej. Wielokrotnie widziałam jak sprawdzając bilety kontrolerzy narazali
                        się
                        > na chamskie komentarze.

                        Jak widzisz agresja rodzi agresje. Trzeba dyscyplinowac kontrolerow, by nie
                        dawali sie prowokowac i byli uprzejmi, a nieuczciwych pasazerow karac. Uwazam,
                        ze kontrolerzy powinni byc bardziej psychologami niz umiesnionymi "malpkami".

                        > Co ma taki człowiek zrobić jak ktoś mu nie chce pokazać
                        > biletu? I nie chce dać dowodu czy legitymacji?

                        Wezwac policje lub staz miejska, a pasazera przetrzymac do tego czasu.
                        W zadnym wypadku nie mozna takiego czlowieka bic, grozic mu, ani ublizac.

                        > Albo w chamski sposób komentuje
                        > jego pracę? Wołać policję?

                        Nie dawac sie sprowokowac. To dlatego nie wszyscy nadaja sie do tej pracy.

                        > Już widzę rzeszę niezadowolonych pasażerów
                        > czekających na radiowóz.

                        Mysle, ze w dekadzie telefonow komorkowych tramwaj z zatrzymanym pasazerem
                        moglby kontynuowac jazde, a jesli pasazer chce wysiasc to moga przetrzymac go
                        na przystanku do przyjazdu policji.

                        > Mnie bardziej wkurzało, gdy delikwent bez biletu był
                        > puszczany wolno. Pozdrawiam

                        Mnie rowniez,
                        Rowniez pozdrawiam.
                        Oczywiscie masz racje! To ciezka praca, a gapowicze jezdza na nasz koszt i
                        nalezy z tym walczyc.
                    • Gość: Dziad Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.03.05, 07:59
                      Moze jak sprawa z częstochowskim MPK sie odpowiednio nagłośni to panom prezesom
                      sie wreszcie do dupy naleje i przejrza na oczy-przestaną dbac o własny interes a
                      zaczną dbać o interes ich zywicieli,czyli klientów.
          • Gość: misiek Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.huta / *.internetdsl.tpnet.pl 03.03.05, 19:19
            Popieram tego pana trzeba najpierw przeczytac ustawe a nie obrzucac kogos
            niesusznie blotem.
            • Gość: "FAN" MPK Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.localdomain / 83.16.16.* 04.03.05, 20:07
              ....a ja proponuje i apeluje do wszytskich przeciwników MPK moze zaczniemy
              zbierac jaks liste podpsiow przeciwko temu beznadziejnemu przedsiebirstwu,
              przeciez to juz jest nune co by nie uslyszec to cos z MPK, jak nie pan prezes
              wymysli cos glupiego, to kanary i tak krag sie zamyka, zazdroszcze innym
              miastom gdzie to komunikacja zabiega o pasazerow!!!!!!!!!!no coz u nas panu
              Nabrdalikowi na tym nie zalezy!!!!!!!!!wiec moze czas na definitywne zmainy????
              bo zbyt dluga obecnosc na stolku widocznie szkodzi i zamyka oczy!!!!!!!!!
              PASAZEROWIE NASZEGO MIASTA LACZMY SIE - jest nas wiecej niz jeden pan prezes (
              ze swymi pomyslami) i grupka kanarow!!!!!!! ja jestem w stanie sie przesiąść na
              rower to bedzie nawet z korzysciom dla mojego zdrowia!!!!!!TRZEBA SKONCZYC Z
              TYM BALAGANEM KTORY SIE TWORZY W MPK
      • Gość: Gosc Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.one.pl 11.03.05, 16:23
        Legitymacja zostala zatrzymana zgodnie z prawem. Synku czytaj w tranwajach lub
        autobusach biala kartke przylepiona .
    • Gość: okija Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: 217.97.165.* 09.03.05, 13:07
      A to jeszcze jeden kamyszek do worka MPK:
      Cytat z Dziennika Zachodniego:
      Przeciw MPK i windykatorom
      Środa, 9 marca 2005r.
      Jeżeli przydarzy się komuś z czytelników pojechać autobusem lub tramwajem
      częstochowskiego MPK bez skasowanego biletu i zostać przyłapanym, lepiej nie
      liczyć na to, że firma zapomni o wystawionym mandacie i uregulować tę „opłatę
      dodatkową”, bo taka jest oficjalna nazwa. W przeciwnym wypadku windykator może
      zastukać do naszych drzwi nawet po kilku latach.


      Płacić i pamiętać
      Taka historia przytrafiła się częstochowianinowi Jerzemu S. Jak przyznaje, był
      kiedyś młodszy i lekkomyślny, zdarzało mu się więc jechać bez biletu. Kilka
      razy — nie pamięta już, ile — miał pecha trafić na kontrolerów. Mandatów zrazu
      nie płacił i w końcu MPK przekazało sprawy firmom windykacyjnym. Z nimi pan
      Jerzy już nie chciał wojować i — jak twierdzi — wszystkie należności uregulował.
      Jakież było jego zaskoczenie, gdy w styczniu otrzymał pismo z kolejnego biura
      windykacji Intrum Iustitia z wezwaniem do zapłaty ponad 1800 złotych z tytułu
      ośmiu niezapłaconych mandatów za przejazd bez biletu. Pięciokrotnie miało się
      to zdarzyć w roku 2000, dwa razy w 2001 i raz w 2002. Nasz czytelnik zapewnia,
      że nie ma już niczego na sumieniu, wszystko jak trzeba zapłacił. Pojechał do
      MPK i tu spotkała go kolejna niespodzianka.

      Tajemnicza firma
      W ogóle nie chciano ze mną rozmawiać! — opowiada rozgoryczony. — Prosiłem, by
      pokazano mi dokumenty, udowadniające, że mam jeszcze jakieś mandaty do
      zapłacenia. Powinny być na nich moje dane, mój podpis. Uregulowałem już
      wszystko co do grosza. Kiedy podałem, że poprzednie należności przesyłałem
      firmom windykacyjnym, padła odpowiedź, że MPK to nie interesuje i nie będą na
      ten temat rozmawiać.
      W tę relację nie może uwierzyć prezes MPK Krzysztof Nabrdalik. — Każdy taki
      interesant jest u nas obsługiwany i otrzymuje wszelkie potrzebne informacje.
      Nie pokazujemy natomiast oryginałów mandatów, ponieważ zawierają one wiele
      dodatkowych informacji, notowanych przez kontrolerów, które pozwalają udowodnić
      w razie ewentualnego postępowania sądowego, że bez biletu jechał właśnie ten
      człowiek — wyjaśnia Nabrdalik.

      Jak dojść prawdy?
      Firma Intrum Iustitia nie chce rozmawiać o szczegółach sprawy. Jej
      przedstawiciele przyznają, że na początek proponują rozwiązania najmniej
      uciążliwe dla dłużników, Jerzemu S. również dano możliwość rozłożenia długu na
      raty. Lecz on twierdzi, że długu nie ma! Prezes Nabrdalik zapewnia, że w MPK
      uzyska wszelkie możliwe wyjaśnienia. Owszem, MPK korzysta z usług firm
      windykacyjnych. Nie wszystkie spełniały oczekiwania przewoźnika, więc
      rozwiązano z nimi umowy. Na pytanie, czy możliwe jest by windykator ściągnął
      dług i nie przekazał go wierzycielowi, prezes nie podjął się odpowiedzi.
      Jerzy S. jest zdenerwowany i trudno mu się dziwić. Zaczyna doszukiwać się
      spiskowych teorii w rodzaju wystawiania wirtualnych mandatów przez kontrolerów.
      Dlaczego więc nie wyjaśniono całej sprawy od razu, podczas pierwszej jego
      wizyty w MPK? Dlaczego dziś, w roku 2005, pojawiły się niezapłacone mandaty
      sprzed pięciu lat? Jeżeli takie nadal istnieją, trzeba o tym powiedzieć
      zainteresowanemu. Wprawdzie podobnych roszczeń można dochodzić nawet do
      dziesięciu lat po zdarzeniu, to jednak nie wystarcza za odpowiedź na powyższe
      pytania. Wierzymy, że Jerzy S. uzyska ją po następnych odwiedzinach w MPK.

      Nie musi podpisywać
      Krzysztof Nabrdalik prezes MPK
      Przyjęcie tzw. mandatu za jazdę bez biletu ukarany powinien potwierdzić
      podpisem, lecz nie jest to konieczne. Mandat to tak naprawdę opłata dodatkowa,
      która wynosi równowartość 50 normalnych biletów za przejazd. Dziś taka opłata
      oznacza więc wydatek 100 złotych.
      • redakcja_czestochowa Re: Odpowiadamy 09.03.05, 13:43
        Sprawdziliśmy opowieść Gerwazego. Niestety, jak dowiedzieliśmy się w MPK, jego
        legitymacja nie miała zdjęcia. Dlatego - zgodnie z przepisami - została
        zakwestionowana i przesłana do szkoły, której pieczątka widniała na druku.
        Gerwazy powinien (a być może już to uczynił) zgłosić się po nią do sekreatriatu
        swojej szkoły. Wszystko wskazuje, że zachowanie kontrolerów było prawidłowe, bo
        dokument tego typu bez zdjęcia jest - podobnie jak np. sfałszowany - nieważny.
        Pozdrawiamy
        • Gość: abc Re: Odpowiadamy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.03.05, 20:37
          Mam nadzieję, że Gerwazy potwierdzi że ta legitymacja nie miała zdjęcia Czekam
          • Gość: Kontrorel Odp.Na zarzut IP: *.one.pl 11.03.05, 16:21
            Tak temu panu zatrzymano legitymacje i mamy prawo zatrzymac taki dokument.
            Czy legitymacja szkolna bez zdjecia jest legalna ?? odpowiedzcie sobie sami a
            koles chce po prostu rozglosu. A wcale nie mial racji
            • Gość: Menel Re: Odp.Na zarzut IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 16:39
              Czyli jak-kontroler moze kazdemu zabrac dokument(legitke czy dowod) jezeli uzna
              ze jest ona zniszczona czy/i podrobiona?
              • Gość: Krzychu Re: Odp.Na zarzut IP: *.bis / 212.244.80.* 11.03.05, 17:36
                Nie tylko może, ale MA TAKI OBOWIĄZEK
                • Gość: gosc Re: Odp.Na zarzut IP: *.localdomain / 83.16.16.* 12.03.05, 13:45
                  to sluchaj krzychu jesli ja bym sie spotkal z tym ze kanar chcialby mi zabrac
                  legitke obojetnie z jakich wzgledow chyba bysmy razem z etgo autobusy wyszli a
                  wtedy to pasazer pobilby kanara!! wiesz kto mi moze zatrzymac dokumenty
                  policja a kanara moze mi ..... pozdrwaim naszych niespympaytcznych i p*******
                  kanoarow
        • marcin_wrc Do Red: Dlaczego Gerwazy nie dostal pokwitowania? 12.03.05, 13:01
          > swojej szkoły. Wszystko wskazuje, że zachowanie kontrolerów było prawidłowe,
          bo
          >
          > dokument tego typu bez zdjęcia jest - podobnie jak np. sfałszowany - nieważny.

          Przeciez od początku było wiadomo, że kontroler MA PRAWO zatrzymać legitymację
          (która nosi znamiona fałszerstwa). Dokładnie mówią o tym przepisy Ustawy "Prawo
          przewozowe". Od początku problemem było to, że kontroler NIE WYDAŁ PASAŻEROWI
          POTRWIERDZENIA ZARZYMANIA DOKUMENTU. Takie zachowanie jest NIE PRAWIDŁOWE.
          • Gość: Kontroler Re: Do Red: Dlaczego Gerwazy nie dostal pokwitowa IP: *.one.pl 16.03.05, 08:28
            Nieprawda. Legitymacja zostala zatrzymana za pokwitowaniem. A koles robi wielki
            szum ze on jest bardzo pokrzywdzony a to nieprawda. Karzdy ma prawo sie odwolac.
            A kto uzywa czyjejs legitymacji podlega odpowiedzialnosci karnej. To i tak
            zostalo lagodnie zrobione bo legitymacja zostala tylko dostarczona do MPK. Jak
            mozna niszczyc dowod czy legitymacje?? A co ja tu jeszcze slysze cytuje goscia:
            Jakby kanar mi zatrzymal legitymacje to bym ........ przeczytajcie to. I to
            uzarzacie za cos normalnego ze pasarzer moze wyzywac a nawet bic kantrolerow i
            oni sa nie do ruszenia bo nasza policja przyjerzdza 30 minut po wezwaniu to
            koles zdarzy zniknac a my co wtedy mozemy ?? Niewazne ze komus cos zrobi. A tak
            na koniec cos pozytywnego. LUDZIE KONTROLER TEZ CZLOWIEK JAK WY MILE DO NIEGO
            PODEJDDZIECIE TO ONI DO WAS TAK SAMO PODEJDA. Przekonajcie sie a zobaczycie.
            • Gość: abc Re: Do Red: Dlaczego Gerwazy nie dostal pokwitowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.05, 08:40
              A ja wymagam żeby kontroler pisał bez rażacych błędów ortograficznych,bo jeśli
              tak pisze to jak mówi i jaki poziom reprezentuje? Czyli może chociaż po
              maturze ?
            • marcin_wrc Re: Do Red: Dlaczego Gerwazy nie dostal pokwitowa 16.03.05, 09:10
              > Nieprawda. Legitymacja zostala zatrzymana za pokwitowaniem. A koles robi
              wielki
              > szum ze on jest bardzo pokrzywdzony a to nieprawda.

              Gerwazy napisal wyraznie, ze zadnego pokwitowania nie otrzymal i jesli to
              prawda to jest pokrzywdzonym w tej sprawie (dyskusja i cale dochodzenie powinno
              w zasadzie dotyczyc tylko tego faktu).
              Rozumiem, ze Pan byl swiadkiem tego zdarzenia i moze widzial fakt wreczenia
              pasazerowi ow pokwitowania? Tak?

              > A kto uzywa czyjejs legitymacji podlega odpowiedzialnosci karnej.

              Ale to byla jego legitymacja, a nie kogos innego. Nie ma prawa, ktore karaloby
              za uzywanie zniszczonej legitymacji. Nikt natomiast nie powinien kwestionowac
              prawa kontrolera do zatrzymania podejrzanej legitymacji (np. zniszczonego,bez
              zdjecia)

              > To i tak
              > zostalo lagodnie zrobione bo legitymacja zostala tylko dostarczona do MPK

              Jezeli legitymacja byla jego i tylko byla zniszczona, bez zdjecia to o jakich
              potencjalnie "mniej lagodnych" czynnosciach Pan pisze? Mozna zglosic sprawe
              policji lub prokuraturze jezeli mamy do czynienia z przestepstwem. A tutaj
              przeciez kazda szkola od razu potwierdzi "tak to nasz uczen, tak to jego
              legitymacja".

              > uzarzacie za cos normalnego ze pasarzer moze wyzywac a nawet bic kantrolerow

              W zadnym wypadku!

              > na koniec cos pozytywnego. LUDZIE KONTROLER TEZ CZLOWIEK JAK WY MILE DO NIEGO
              > PODEJDDZIECIE TO ONI DO WAS TAK SAMO PODEJDA. Przekonajcie sie a zobaczycie.

              Tak byloby najlepiej. Uwazam, ze zarowno pasazerowie jak i kontrolerzy powinni
              zwalczac agresje u innych wspol - pasazerow/kontrolerow.
            • Gość: Gość Re: Do Red: Dlaczego Gerwazy nie dostal pokwitowa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.05, 16:07
              Kanar to nie zawod to charakter
      • Gość: Gość Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 18:34
        Już od dawna twierdze że w MPK odchodzą szwindle.Taka sama sytuacja-mandat
        zapłacony a windykator przysyła wezwania.Podrabiane podpisy,pan M jako grafolog
        i pieniądze które płacą rodzice za dzieci.Twierdza że twoje dziecko zostało
        zabrane na policje bo nie miało biletu i dokumentu policja sprawdza dane ale
        jak?Dane waszego dziecka date urodzin i adres zna wielu kolegow?Oficer dyzurny
        komendy twierdzi że to błąd proceduralny mało tego powiedział że kiedys ktos w
        taki sposob podał się za jego syna ale widocznie policanci mieli rozum i
        zadzwonili do domu .Moze ktos sie wreszcie weżmie za ten bajzel?
        • Gość: ktos Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.03.05, 20:02
          A ja miałam taką sytuację - parę lat temu, kiedy jeszcze studiowałam i
          jeździłam na zniżkowym bilecie, wybrałam się do miasta po nową sieciówkę.
          Kupiłam bilet i zobaczyłam nadjeżdżający autobus, więc nie zastanawiając się
          długo, pobiegłam co sił, żeby na niego zdążyć. Zadowolona siadłam na pierwszym
          wolnym miejscu i od razu zjawił się kanar prosząc o okazanie biletu. Pokazuję
          mu sieciówkę, on kiwnął głową i zaczął wypisywać mandat! Pytam - ale o co
          chodzi? - bilet jest nie podpisany. Zaczęłam mu tłumaczyć dlaczego tak jest i
          że mogę go podpisać teraz, ale nie było żadnej dyskusji tylko pogróżki żebym
          nie awanturowała się w miejscu publicznym, bo i na to jest odpowiedni paragraf.
          Jednak moja mama postanowiła wyjaśnić sprawę do końca i wybrała się do MPK,
          gdzie powiedziano jej, że kontroler dlatego dał mi mandat, bo ...nie miałam
          dokumentu upoważniającego mnie do zniżki! Mama osłupiała, ale mandat zapłaciła.
          Do dziś mi nie wierzy, że wtedy chodziło o to, że bilet był po prostu nie
          podpisany, bo nie zdążyłam tego zrobić 5 minut po jego zakupieniu.
          I tak to się kręci, a MPK było kolejne 55 zł do przodu.

          Opisana sytuacja zdarzyła się 3 lata temu, ale jak czytam co tu piszecie to
          widzę, że obyczaje się nie zmieniły...
          • Gość: Gość Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 22:22
            A może gazeta by sie za to zabrała? może wyniknąć coś ciekawego
      • Gość: jed Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: *.acn.waw.pl 16.03.05, 18:24
        jesli ktos ma problem z niezaplaconymi mandatami za jazde na gape chetnie
        pomoge. w wiekszosci sytuacji nie musicie placic i to wynika z prawa. jest
        pewna luka w przepisach pozwalajaca na nieplacenie. pomimo niej windykatorzy
        sciagaja pieniadze, poniewaz trzeba sie na nia powolac, zeby zadzialala.
        jesli wiec masz problem z windykatorami za bilety - wszelkie bilety - za
        niewielka oplata jestem Ci w stanie pomoc.

        prawnik
        robbert23@tlen.pl

        PS. z opisu sytuacji z Dziennika zachodniego wynika ze ten pan nie musial
        placic windykatorom. jednak jesli juz zaplacil nie jestem mu w stanie pomoc...
        • medalikarz Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! 16.03.05, 19:10
          Ja już pomagam i to bez niewielkiej opłaty. Rzecz jest po stronie ochrony
          danych osobowych gapowicza uzyskanych legalnie przez MPK i ich późniejszego
          nielegalnego udostępnienia (bez zgody wierzyciela) jakiejś tam firmie
          windykacyjnej.
          Rozwiązanie:
          Wystarczy poskarżyć się gdzie trzeba, że MPK handluje Twoimi
          Gapowiczu/Konsumencie (sugestia) danymi osobowymi i masz problem z głowy.
          • Gość: jed Re: Kanara zabrał mi legitymacje!!! IP: 80.72.38.* 17.03.05, 09:10
            > Wystarczy poskarżyć się gdzie trzeba, że MPK handluje Twoimi
            > Gapowiczu/Konsumencie (sugestia) danymi osobowymi i masz problem z głowy.

            pomysl ciekawy, ale wymaga kosztownej zabawy w procesowanie sie.

            moj patent jest duzo lepszy!!!
            jesli sami chcecie sie w to pobawic to poczytajcie dokladnie prawo przewozowe...
            a nie kodeks cywilny
            • Gość: m moze byc i przedawnienie IP: 82.160.21.* 17.03.05, 17:16
              mozna tez uwaznie sprawdzic ile to juz czasu minelo od otrzymania kary do
              listow z firmy windykacyjnej, ja sprawdzilem no i sie spoznili, zadzialal
              przepis o przedawnieniu sie kary no i mogli mi skoczyc, oczywiscie nie
              przeprosili nawet za zamieszanie :)
              Mozna jeszcze kombinowac odnoszac list bez otwierania na poczte i odsylac bo
              nadawca nieznany ale nie wiem na ile to skuteczne.
              • Gość: jed Re: moze byc i przedawnienie IP: *.acn.waw.pl 17.03.05, 19:07
                dokladnie... okres przedawnienia w przypadku mandatu za przejazd wynosi 1 rok, a
                nie jak sie windykatorom wydaje 3 lata (zgodnie z KC). MPK przekazuje kary do
                windykacji troche za pozno, oni tez sa troche opieszali wiec w wiekszosci
                przypadkow termin zostaje przekroczony.
                nalezy jednak pamietac ze faktycznie jest to rok + 3 miesiace, gdyz nalezy dodac
                do tego postepowanie reklamacyjne.
                • Gość: m Re: moze byc i przedawnienie IP: 82.160.21.* 17.03.05, 20:06
                  hehehe widze ze kombinowalismy w ta sama strone :D

                  zazwyczaj windykator zglasza sie po roku wiec raz radze odeslac po kilku dniach
                  list z adnotacja ze to pomylka czy cos takeigo, zanim sie zorientuja czas mija,
                  a wtedy mozna im napisac zebys ie calowali.

                  pamietajcie jednak ze po 3 razach w ciagu roku, staje sie ten czyn
                  wykroczeniem, i wtedy moga byc z tego powodu chyba wieksze problemy, ale nie
                  sprawdzalem bo mnie nei dotyczylo.
                  • Gość: jed Re: moze byc i przedawnienie IP: 80.72.38.* 18.03.05, 01:14
                    nie ma sie co przejmowac otrzymanymi listami o ile nie sa to listy polecone.
                    a z reguly nie sa gdyz powoduje to dodatkowe koszty.
                    najwazniejsze to nie odpisywac na listy, ktore nie sa polecone, bo nieumiejetna
                    odpowiedz powoduje przerwanie biegu przedawnienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka