tomasz_jaskola
02.07.05, 11:58
Co Pan Giertych sądzi o kulturze rockowej ..... No to chyba młodzież LPR ma z
głowy ... J
DOSŁOWNY CYTAT Z Opoki wydawanej przez prof. Macieja Giertycha:
OPOKA W KRAJU 25(46) Kórnik luty 1998 Wydawnictwo seryjne, ukazujące się w
nieregularnych odstępach czasu pod redakcją Macieja Giertycha
Kultura rockowa
Pisałem ostatnio o negatywnych skutkach muzyki rockowej. Teraz chcę omówić
treści jakie tej muzyce towarzyszą. Opieram się na trzech opracowaniach: J.
Regimbauld "Pogwałcenie świadomości przez przekazy do podświadomości" (Dieu
est amour VIII/XI 1983); M.Basilea Schlink "Muzyka rockowa. Skąd? Dokąd?"
(Wyd. Effatha, Wrocław 1994); Iwona i Elżbieta Łoźne "Kto winien? Rock czy
chrześcijaństwo?" (Wyd. Fala, Olsztyn 1995).
Zaczęło się w 1951 r. od przeboju "Rock around the clock" (Tańcz rocka całą
dobę) z filmu "The blackboard jungle" (Dżungla szkolna). Przebój jak i film
mówił o buncie młodzieży wobec starszych, rodziców i wychowawców. Pierwszy
idol rockowy to Elvis Presley, "król rock'n'rolla", śpiewający o buncie wobec
purytańskiego środowiska, w którym się wychował. Pociągał tłumy niewątpliwie
pięknym głosem, ale i butowniczymi piosenkami oraz wulgarnymi gestami. Dziś
gesty Presleya to niewinne sugestie w porównaniu z tym co serwuje Madonna czy
Michael Jackson. Kultura rockowa przeszła ewolucję od młodzieńczego buntu,
poprzez wyzwolenie seksualne, wszelkie zboczenia, po orgiastyczny szał,
bluźnierstwa i otwarty satanizm. Wolny seks jest tematem wielu tekstów muzyki
rockowej. Są też teksty zachęcające do samobójstwa czy nawet zabójstwa. Nie
rzadko zawierają antychrześcijańskie bluźnierstwa (innych wyznań się nie
rusza). Satanizm pojawił się pierwotnie w formie ukrytej przekazywany do
podświadomości. Sąd w Kalifornii udowodnił grupie "Led Zeppelin", że ich płyty
odgrywane wspak posiadają takie przekazy. Bywały one też jako skompresowana
(przyśpieszona) wkładka do tekstu. Z czasem satanizm stał się jawny. Beatelsi
wydali "Diabelski biały album", chwalili się, że są bardziej popularni niż
Jezus Chrystus. Grupa KISS w piosence "Bóg grzmotu" śpiewa "Byłem wychowany
przez szatana, przygotowany do królowania tak jak on... wołam do ciemności by
mieć przyjemność..." Grupa AC/DC w piosence "Dzwony piekielne" śpiewa "zabiorę
cię do piekła, będę cię miał i szatan będzie cię miał..". Mick Jagger z
Rolling Stones jest autorem piosenek: "Sympatia do diabła", "Do ich
szatańskich majestatów", "Inwokacja do mego brata diabła". Przykładów można by
mnożyć. Są też zespoły już w swojej nazwie odwołujące się do szatana, np.
"DeMono".
Na okładkach płyt czy dyskietek symbole ezoteryczne, erotyczne i sataniczne
nie należą do rzadkości. Wykonawcy tej muzyki są często poubierani na czarno,
noszą różne talizmany i symbole okultystyczne, krzyże Nerona, pacyfki, ankh
(krzyż z pętelką), czaszki z piszczelami, czy wręcz podobizny szatana. W
ruchach są wulgarni, orgiastyczni, szaleją. Są w transie i wprowadzają
słuchaczy w trans. Nagłośnienie jest programowo powyżej naturalnej
wytrzymałości co prowadzi do zakłóceń hormonalnych, nadmiaru adrenaliny i jej
przekształcenia w andrenochrom, co działa jak dawka morfiny. Słuchacze są
odurzeni. Muzyce towarzyszą szybko zmieniające się oślepiające błyski, które
powodują utratę orientacji, zawroty głowy i halucynacje. Zanikają wszelkie
hamulce moralne. Seks i narkotyki stały się symbolem wyzwolenia na spędach
rockowych, zaczynając od słynnego Woodstock, poprzez różne naśladownictwa w
stylu Jarocina. To "wyzwolenie" to dyskotekowa codzienność. Festiwalom
rockowym towarzyszy ekstaza w stylu szamańskim, obłąkanie, szał, agresja,
bijatyki i inne ekscesy jak na meczach futbolowych. Bywają ofiary śmiertelne.
Miasta, gdzie odbywają się spędy rockowe, wyglądają potem jak pobojowiska. Po
kilku latach takich ekscesów Jarocin wreszcie zaniechał tych festiwali.
Koniecznie trzeba wyzwolić młodzież od tego "wyzwolenia", uniezależnić od
kultury rockowej. Temat jest analogicznym do wyzwalania z narkomanii czy
pijaństwa. Były próby promowania "chrześcijańskiego rocka", ale one prowadzą
do nikąd. Tej kultury ochrzcić się nie da. Ją trzeba odrzucić.
Promowane przez Jerzego Owsiaka muzyka, krzyże Nerona, Woodstock, Hare-Krishna
i hasło "róbta co chceta" mieści się dokładnie w tym rockowym nurcie. Jak
słusznie twierdzi cytowana powyżej praca I. i E. Łoźnych (posiadająca
imprimatur abp. Edmunda Piszcza) Owsiak swoją "Orkiestrą świątecznej pomocy"
więcej przynosi strat fizycznych i moralnych niż pożytku z zakupionego sprzętu
medycznego.
Jerzy Owsiak został nagrodzony przez Tygodnik Powszechny Medalem Świętego
Jerzego (Biuletyn KAI 11.XI.97). Abp Józef Życiński (Panorama TVP2 3.I.98,
22.00) udzielił poparcia Owsiakowi trawestując słowa św. Augustyna "kochaj i
czyń, co chcesz" na Owsiakowe "kochajta i róbta, co chceta".