Dodaj do ulubionych

Portret ulicy Bardowskiego

IP: *.dyndns.info / *.internetdsl.tpnet.pl 31.07.05, 11:08
Z tego co słyszałem to tam sie roi od kryminalistów.
Obserwuj wątek
    • Gość: pepe Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 09:52
      Jak można zachwalać takie ulice gdzie jest brud, obskurne stare kamienice, roi
      się od pijaków i bandziorów. Czy takie ulice to nasza duma ??? Jedźmy do innych
      miast i zobaczmy jak wyglądają starówki !!!!!
      • Gość: fizol z grosza Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.cable.ubr04.azte.blueyonder.co.uk 02.05.06, 00:40
        tak samo:/
      • janusz19500 Re: Portret ulicy Bardowskiego 01.07.13, 23:00
        Może tak jest teraz ale dawniej lata 60-70 tak nie bylo
    • Gość: Obywatel Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.dyndns.info / *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 09:54
      Dokładnie.
      Z tego co zauważyłem to Gazeta zachwala ulice Krakowską , Ogrodową ,
      Bardowskiego , Graniczną itp.
      • Gość: KL Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 09:58
        Te ulice to jest kwintesencja Częstochowy a nie jakaś tam Sobieskiego :))
        • Gość: gryfin Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.zana.trustnet.pl 14.03.07, 21:31
          A co masz do Sobieskiego?
    • Gość: kruk Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.com.pl 19.08.05, 09:58
      > Z tego co słyszałem to tam sie roi od kryminalistów.

      z tego co słyszałeś.... mało konkretnie.
      skoro więc uważasz, że jest to najniebezpieczniejsza okolica w mieście to dla
      porównania polecam spacer uliczkami przyległymi do Krakowskiej... i może
      przejście na 1-go Maja.

      miłej zabawy :D
      (i polecam na spacer włożyć wygodne buty)
    • Gość: Obywatel Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.dyndns.info / *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.05, 21:13
      Wcale nie powiedziałem , że ulica Bardowskiego to najniebezpieczniejsze miejsce
      w mieście. Z całą pewnością najbardziej niebezpieczne są okolice ulic
      Krakowskiej , Ogrodowej , Katedralnej , Małej itd.
      • Gość: lukl Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.05, 21:55
        ość portalu: Obywatel napisał(a):

        > Wcale nie powiedziałem , że ulica Bardowskiego to najniebezpieczniejsze miejsce
        >
        > w mieście. Z całą pewnością najbardziej niebezpieczne są okolice ulic
        > Krakowskiej , Ogrodowej , Katedralnej , Małej itd.

        ciekawe dopiero co wczoraj tam spacerowałem i jakoś cały jestem. jak to wytłumaczycie??
        • Gość: xkx Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.org / *.cn.com.pl 19.08.05, 23:00
          Wiesz obawiam sie ze łatwiej zarobic guza na blokowiskach niz po tych ulicach.
          A ze to ulice ciekawe to juz inna sprawa szkoda ze tak straszliwie zaniedbane.
      • Gość: xx Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.08.08, 17:41
        Sam jestem z bardowskiego i wlasciwie jestem z tego zadowolony, mowicie o jakims
        brudzie, wcale tam tak strasznie nie jest, wiecej tam pijaczkow niz
        kryminalistow, no np mojego kolege w bialy dzien w miescie okradli grozac nozem,
        wiec gdzie jest bezpieczniej?
    • Gość: pepe Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.05, 14:52
      To czy można tam dostać w pysk czy nie to się kiedyś dowiemy, oby nie na sobie.
      Ale przejeżdzałem tam wczoraj i specjalnie szukałem tych zabytków. Musicie mi
      uwierzyć że nie ma żadnego, tylko stare zrujnowane kamienice !!!!!! Więc nie
      piszcie tu o tej ulicy jako o jakimś zabytku. BŁAGAM WAS !!!!!!!
      • Gość: xx Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.icis.pcz.pl 20.08.05, 15:09
        Nikt sposrod tutaj piszacych nie wymienial akurat samych bydynkow na ulicy
        Bardowskiego jako specjalnego zabytku.

        Ja sam nigdy na ulicy Bardowskiego nie bylem. Ale wiem juz z doswiadczenia ze
        wartosc zabytkowa maja nie tylko same budynki, ale rowniez caly uklad
        architektoniczny. Pewny jestem ze jesli te kamienice nie ulegna zniszczeniu do
        czasu az bedzie nas stac na ich odbudowe, to z tej ulicy moze powstac prawdziwe
        cudo. Oczywiscie to kosztuje krocie i nie wiem czy do tego dozyjemy, ale to juz
        calkiem inna sprawa.

        Innym klasycznym przykladem tego o czym mowie jest tutaj ulica Rocha -
        przynajmniej na odcinku od Rynku Wielunskiego do cmentarza. Ulica mimo
        wszystkich przeciwienstw wraca do zycia, a gdyby wyrzucic stamtad ruch
        trnazytowy, to stosunkow szybko mielibysmy tam prawdziwa perle.

        A na marginesie znow jednego uwaga.

        Kupilem ksiazke o historii szpiegostwa na przestrzeni dziejow. Zaczyna sie od
        Chin - byl tam jeden autor ktorego uwagi w zakresie tajnych operacji do dzisiaj
        zachowaly swoj slusznosc. Z tych wytycznych korszystal wywiad brytyjski, KGB
        czy CIA.

        Wsrod jego 13 wytycznych jak rozprawiac sie z wrogiem tutaj bardzo pasuje jedna:

        Osmieszaj jego tradycje.

        I to by bylo na tyle, bo wnioski kazdy moze wyciagnac sam.
        • Gość: rapsik Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.05, 19:46
          Mieszkam tutaj od 21 (czyli od urodzenia).
          Niestety nie w zabytkowych kamienicach a w blokach ceby.

          Za moim blokiem zożna jeszcze zobaczyc pozostałości parku, lini wiedeńskiej czy
          2 domki kolejowe.

          Co do bezpieczenstwa to nie sądze że jest tu niebezpiecznie.
          Dzielnica Półnioc Błeszno czy inne blokowiska sa w 100% bardziej niebezpieczne.
          A opinia niebezpiecznej ciągnie się od czasów Bajki.

          Mam możliwość usłyszenia czegoś więcej o tej części Częstochowy ponieważ mam
          dziadka (udzielający wywiadu Lucjan Sitek) który może mi to opowiedzieć :)

          Pozdrawiam Jarosław Podsiedlik
          • Gość: xx Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.icis.pcz.pl 01.11.05, 20:14
            Ja tez pozdrawiam - milo jest czytac taki post.

          • Gość: angrusz Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.07, 18:27


            Do Jarosława Podsiedlika :

            Zapytaj dzidka czy pamięta piekarnie Gryglewskiego ( chyba Konstantego )
      • Gość: xxx Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.05.06, 18:59
        Ty chyba nie potrafisz patrzeć. Przecież tam są same zabyki, na oko to budowle
        w stylu zamku w Olsztynie - też ruiny!
    • Gość: gosc Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 21:41
      Ktos kto spedzil swoja mlodosc na Groszu ma sentyment do tej
      dzielnicy,pzdrawiam starszych mieszkancow!Wiekszosc mlodych juz dawno
      wyprowadzila sie do nowszych dzielnic!
      • Gość: market Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.05, 21:56
        ludzie! wspaniale przedstawiona historia miejsca, które może w tej chwili razi
        pijakami i obskórnymi nadgryzionymi przez czas budynkami, ale jednak miejsce to
        tworzyło dawniej Częstochowę i jeżeli ktoś ma dziadków pamietających te czasy
        to może się od nich dowiedzieć jakie znaczenie miała ta ulica. Ale jeżeli kogoś
        dziadkowie są ze wsi to...
        • Gość: teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 30.03.06, 14:11
          przykro mi czytać powyższe opinie ul.Bardowskiego dawniej to była normalna
          ulica kto ponosi winę za obecny stan rzeczy?
    • Gość: justyna Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:00
      wiekszego syfu nie widziałam
      • Gość: ASSD Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.03.06, 11:14
        bo nie dostrzegasz tego co inni ... historii Częstochowy ....
    • Gość: Grzegorz Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.nwrk.east.verizon.net 19.03.06, 01:29
      Czytajac przypomnialy mi sie lata mojego dziecinstwa.Pamietam jeszczew budynek
      a wlasciwie czesc starej karczmy ktora zniknela pod nasypem,tam mieszkal jeden
      z moich kolegow ktorego nazwiska juz nie pamietam. A zaklad fryzjerski pana
      Oglazy gdzie chodzilo sie podstrzyc "po mesku"/ulica Bor/ budynek zniknal
      rowniez pod nasypem. Zaklad masarski p. Sklada tak chyba sie nazywal
      wlasciciel. Zabawy w chowanego ,podchody dzieciarni ulic Nowej Spadzistej
      Twardej. Wystawanie pod latarnia oswietlajaca "rog" ulicy Nowej przy torach
      kolejowych.To sa wspomnienia mile bo prawdziwe. Dodam jeszcze kapiele
      w "cieplicy" gdzie jak tylko nie padalo setka dzieciakow taplala sie w cieplej
      wodzie.
    • Gość: abc Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.03.06, 11:02
      Mam 46 lat i pamiętam ul.Bardowskiego. Do JEDYNKI babcia wysyłała mnie z bańką
      po mleko. Trzeba było iść aż z ul .Równoległej po stronie DOMATORA.Pamiętam też
      park przy Bardowskiego.Z klasą /Szkoła nr 8/ chodziliśmy tam na spacery. No i w
      parku latem odbywały sie potańcówki. Była scena dla orkiestry i podest do
      tańczenia. I bawili się tam wszyscy- dorosli, młodzież i dzieci.
      • Gość: teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 30.03.06, 13:46
        pamiętam Jedynkę to był sklep samoobsługowy, pamiętam też prywatną piekarnie na
        końcu bardowskiego chodziliśmy tam każdego wieczora po ciepły pachnący chleb
        nie pamiętam nazwy tej piekarni może mi ktoś przypomni
        • Gość: turbocnc.com Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.grosz.prenet.pl 30.03.06, 22:25
          Masz zapewne na myśli piekarnię u Lisa?
          turbocnc.com
          • Gość: jar Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: 80.53.75.* 30.03.06, 23:00
            Wcześniej ta piekarnia była piekarnią Pabina
            • Gość: teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 31.03.06, 19:03
              faktycznie,u pabina miałam wtedy 16 lat to były niezapomniane czasy.sama nie
              przypomniałabym sobie nazwy piekarni. Dziękuje.
              • Gość: teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 31.03.06, 19:38
                w latach 70 ulica Bardowskiego posiadała jeszcze jeden charakterystyczny
                punkt.Gospoda Bajka i zaraz naprzeciko gospody duży drewniany krzyż. może ktoś
                pamięta
                • Gość: jar Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.trustnet.pl / *.trustnet.pl 31.03.06, 21:00
                  Pamiętam to wszsystko. Mieszkałem niezbyt daleko. Bajka była
                  rzeczywiście "niepotarzalna". Spędziłem tam późne dzieciństwo od 14 ,aż do 26
                  roku życia. A czy ta ulica to mordowania i wylęgarania meneli ? Czy ja wiem ?
                  Sam nikogo nie zabiłem a teraz jestem profesorem akademickim. A więc może nie.
                  • Gość: teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 06.04.06, 08:20
                    ulica Bardowskiego jest jak każda inna ulica ludzie są tacy sami jak gdzie
                    indziej sto razy wole mieszkać na takiej ulicy gdzie toczy się prawdziwe życie
                    niż na strzeżonym osiedlu gzie wszystko jest sztuczne i podporządkowane
                    mamonie.a że ulica Bardowskiego jest troche zaniedbana to wina władz miasta.To
                    oni powoli zaczynaja tworzyć getta dla biedniejszej ludności.obecnie mieszkam
                    w Bytomiu i wiem coś na ten temat
                    • Gość: Ana Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.06, 13:34
                      A pamietacie zakład fryzjerski p. Łukasika?i jego nawijki z klientami?
                      Rzeczywiscie krzyż przed gospodą "Bajką' był niezbyt dobrze usytuowany, ale tam
                      zbierała się"elita "Grosza!nikogo nie zaczepiali i nikt sie nie bał, nie to co
                      teraz, strach przejść wieczorem nieraz Alejami!
                      • Gość: teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 06.04.06, 13:56
                        korzystałam z usług P.Lukasika .Pamiętam doskonale właściciela.Starszy
                        przystojny pan.wtedy tak Go postrzegałam ponieważ ja byłam nastolatką. ulica
                        Bardowskiego miała szczególny urok latem dużo zieleni grupy młodzieży.To
                        wszystko miało swój urok.Ale to było na przełomie60/70lat.może ktoś ma takie
                        same odczucia jak ja
                      • Gość: teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 06.04.06, 14:03
                        a co do krzyża pod Bajką to był ogrodzony płotkiem i żaden z klientów baru nie
                        załatwiał swoich potrzeb pod nim .Wierutna bzdura.nieraz wybuchały awantury ale
                        tłukli sie pomiędzy sobą.
                • Gość: janusz Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.net.stream.pl 01.07.13, 22:30
                  Tak pamietam
        • Gość: angrusz Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 14:54

          Do teresy :

          Piekarnie chyba tam mieli : Konstanty Gryglewski i Pabin ( w tekście
          artykułu jest błąd literowy ) .
          To dalsza rodzina ( wszyscy piekarze - w całej Częstochowie chyba z
          10 )
        • Gość: Janusz Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.net.stream.pl 01.07.13, 22:26
          Piekarnia Pana Pabina
      • Gość: mgielkapsotnab Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 16:23
        a pamieta ktos piekarnie p.p. Pabina i Lisa???ech ten chleb ....czy mam pisac,ze
        dzis juz takiego nie ma?!chyba nie ma takiej potrzeby bo rzeczywiscie nie ma..a
        ulica?no coz..,,postarzala,, sie wraz z nadejsciem nowszych czasow..nie zmienia
        to jednak faktu,ze w kazdym z takich miejsc jest wiele tajemnicy,tajemnicy
        czasow przeszlych..w kazdym z nich drzemie historia ludzkich istnien..ze nie sa
        piekne i okazale?!to takze prawda,czas obszedl sie z nimi niezbyt
        laskawie,przestaly stanowic czesc wazna tego miasta,nie tetnia zyciem jak
        dawniej..a szkoda..a zal..a ludzie?tak jak wszedzie,i lepsi,i gorsi..czyz w
        sztandarowych alejach nie brakuje drobnych pijaczkow?!ul. Bardowskiego to
        pokolenia pracownikow bylej ,,Ceby,, i innych fabryk wlokienniczych,nie piszcie
        o nich jak o marginesie,to niesprawiedliwe..nie sadzcie innych...
    • Gość: teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 06.04.06, 14:28
      bodajże w roku 67 latem wprowadziły się rodziny do pierwszego bloku
      wybudowanego dla pracowników Elanexu.wokół bloku były łąki na których grało się
      w piłke, albo spotykała się młodzież.potem wybudowano bliżniaczy blok dla
      pracownków Częstochowianki.Wówczas to były jedyne nowocześniejsze bloki na tej
      ulicy
      • Gość: Ana Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.06, 20:32
        Masz rację p. Lukasik był przystojnym starszym panem , tak go tez odbierałam
        jako nastolatka, A pamietasz jak pod krzyżem pod "Bajką,syn zranił ojca ,
        podobno śmiertelnie kamieniem ?I krzyz nie pomógł!
        • Gość: teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 07.04.06, 14:35
          tego zdarzenia akurat nie pamiętam .ja na ulicy Bardowskiego mieszkałam w
          latach 67-72 w bloku Elanexu więc może to było w innym czasie
          • Gość: Ana Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.04.06, 19:14
            Ja się tam urodziłam, tam gdzie stoją teraz bloki Ceby, był park i jezdziło
            się, na rowerach, U Blachnickiej kupowało się barszcz za złotówkę, a u
            Starczewskiej lizaki !
    • Gość: teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 12.04.06, 08:32
      Wszystkim byłym i obecnym mieszkańcom ulicy Bardowskiego wesołego Alleluja
    • Gość: teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 12.03.07, 10:53
      może ktoś znów podejmie ze mną temat ulicy Bardowskieg.Przyjemnie byłoby
      spotkać na czacie dawnych znajomych z lat siedemdziesiątych.Zapraszam i
      czekam.Mieszkałam w bloku należącym do Elanexu
      • Gość: Jarek Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.kosciuszki.trustnet.pl 12.03.07, 20:04
        Ja jestem gotowy. Mieszkałem tuz obok
        • Gość: Teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego do Jarka IP: *.interpc.pl 14.03.07, 13:48
          Napewno mieszkałeś w bloku Ceby i masz brata Bogdana.jeśli trafiłam to
          doskonale Was pamiętam z tamtych lat.Tylko nie wiem czy jesteś starszym czy
          młodszym bratem Bogdana.Niestety ja mieszkam poza granicami kraju i nie mam
          możliwości odwiedzić Częstochowy.Pozostały mi tylko wspomnienia.
    • xxyyzz7 Re: Portret ulicy Bardowskiego 12.03.07, 23:02
      witam witam ,widzę tu znajomych z Grosza ,sam tam mieszkałem Jedynkę pamiętam
      doskonale ,ciekaw jestem kto biegał po barszcz do Kazi ,zorientowani będa
      wiedzieć o kogo chodzi .Była też kiedyś tam restauracja Bajka zaraz koło
      "krzyża",chodziłem do "Łukasika" ktoś napewno go pamięta .Ciekaw jestem czy Ci
      co się wypowiadają na temat Ostatnie Grosza i ul.Bardowskiego wiedzą z skąd
      wzieła się nazwa tej dzielnicy ,czasami warto pamiętać takie miejsca.Pozdrawiam
      • Gość: Teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 14.03.07, 13:54
        Podobno przed wojną była karczma w której robotnicy pobliskich fabryk
        przepijali ostatni grosz i stąd się wzięła nazwa Ostatni Grosz.Nie wiem ile w
        tym prawdy Cieszę się że udało mi się wznowić zainteresowanie ulicą
        Bardowskiego.Ta ulica ma swoją historię którą warto przypominać.
    • xxyyzz7 Re: Portret ulicy Bardowskiego 12.03.07, 23:07
      muszę to napisać ,przypomniało mi się jak ie było lanie wodą w Śmingus Dyngus ,a
      dzień wcześniej strzelanie z karbidu w puszce po kawie Marago pod św.Antonim
      • Gość: teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 15.05.07, 12:43
        do XXYYZZ7 Bardzo mnie zainteresowały Twoje wypowiedzi o znanych ludziach z
        ulicy Bardowskiego.Ja wyjechałam w świat w 72 roku i chociaż moja rodzina
        dalej mieszka na Bardowskiego to nie słyszałam żeby ktoś znany pochodził z tej
        ulicy.Może zaspokoisz moją ciekawość i wymienisz jakieś nazwiska.Bardzo proszę
    • xxyyzz7 Re: Portret ulicy Bardowskiego 12.03.07, 23:13
      to znowu ja ,a pamiętacie zakład szewski przy wejściu do parku ,a tak na
      marginesie z tej dzielnicy wywodzi się kilku dość znanych osób
      • Gość: Jarek Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.kosciuszki.trustnet.pl 13.03.07, 10:57
        Wszystko Bracie mi odtworzyłeś jak na filmie. I "Bajkę" i fryzjera Łukasika
        itd. itd. A "Ostatni Grosz" pochodzi ponoć od "ostatniego grosza" przepijanego
        przez handlarzy powracających (chodzi chyba o wiek XIX)z targu na pl.
        Daszyńskiego czy Zawodziu i wędrujących na północ. Pozdrawiam ciepło.
        • xxyyzz7 Re: Portret ulicy Bardowskiego 14.03.07, 21:26
          Witaj ,widzę że jesteś w temacie ,chętnie jeszcze bym z kimś porozmawiał o
          starych kątach .Pozdrawiam
          • Gość: teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 15.03.07, 10:23
            xxz jesteś w wieku mojej młodszej siostry.Możliwe że chodziliście do jednej
            klasy. stawie śzwedego raczej się nikt nie kąpał,prędzej w stawie po lewej
            stonie ulicy.Bodajże nazywano ten staw cieplice bo była w nim ciepła woda.tam
            też był zakaz kąpieli ale nikt na to nie zwracał uwagi.Myśmy się chodzili kąpać
            na ulicę Bór za rzeżnię.A kto pamięta spotkanie bohaterami serialu Czterej
            pancerni i pies.Pamiętam były tlumy i był straszny ścisk do tego stopnia,że
            kiedy spadł mi but z nogi,nie byłam go w stanie podnieść i wracałam do domu boso
          • Gość: teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 15.03.07, 14:52
            do xyz w skrócie.Mógłbyś napisać jakie znane postacie pochodzą z Bardowskiego?
            Jestem ciekawa
            • Gość: Teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 19.03.07, 12:11
              cóż to ? temat się wyczerpał?
            • Gość: XXYYZZ7 Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.07, 13:43
              WITAM ,CHOCIAŻBY P.WŁODZIMIERZ MUSIAŁ -AKTOR,JAK MOŻESZ TO PODAJ EMAIL TO OD
              CZASU DO CZASU POGADAMY,POZDRAWIAM PAWEŁ
      • kruszyt49 Re: Portret ulicy Bardowskiego 11.09.25, 18:09
        Na tego szewca mówiło się "Kajtek "...
    • xxyyzz7 Re: Portret ulicy Bardowskiego 14.03.07, 21:34
      Ja jestem rocznik 1963 ,może są tu osoby wypowiadające się na temat tej ulicy i
      dzielnicy ,które znam .Może razem chodziliśmy się kąpać na staw szwedego i przez
      "tory" na żużel ,albo razem po kwiatki do P.Walczaków lub pod górkę do szkoły
      nr.8 .Czasami wracam myślami w tamte czasy i łezka się kręci w oku ,a co było
      nie wróci ......Pozdrawiam
    • Gość: AA Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.07, 12:15
      Lepiej byście powspominali jakieś przygody z Bajki ... o tej knajpie to legendy
      krążyły :)))
    • Gość: teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 15.03.07, 12:53
      to co działo się w Bajce i pod Bajką raczej na legendy się nie nadaje.W tamtych
      czasach knajp takich jak Bajka było sporo w Częstochowie.No,Bajka była jedyną
      knajpą naprzeciwko której stał krzyż i pod którym pijacy często prowadzali się
      za łby.Co ciekawe krzyż nigdy nie ucierpiał z tego powodu.
    • Gość: TERESA Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 09.05.07, 11:36
      Czyżby mieszkańcy Bardowskiego nie mieli zadnych wspomnień czasu i komputerów?A
      może nie mają ochoty?zobaczcie portale z innych ulic tam ludzie mają
      wspomnienia dobre i złe<ale mają.A może wspomnienia są tak złe że wielu woli je
      zamazać?
      • Gość: Janusz Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: 212.160.86.* 10.05.07, 19:36
        Urodziłem się na tej ulicy i wychowałem opuściłem tę dzielnicę na początku lat
        60tych.Mieszkałem w kamienicy w której był zegarmistrz (p.Bracel)i monopolowy
        .Aptekę prowadziła p.Butkiewicz.Ulica zbudowana z kocich łbów pełna zieleni
        iludzi serdecznych i sympatycznych.Wieczorem rozchodził się zapach pieczonego
        chleba z piekarni p.Pabina ,mieszjacy sie z zapachami kwitnacych drzew i krzewów
        (dwa parki).Pozostały wspomnienia i zapomnieni przyjaciele. Janusz Życiński
        • janmaciejewski87 Re: Portret ulicy Bardowskiego 26.09.14, 17:21
          Mieszkał Pan w kamienicy mojego pradziadka, śp. Leona Maciejewskiego :))
          Na dole był zakład zegarmistrzowski, który wynajmował od mojej rodziny kuzyn- Lucjan Broncel, ostatnio nawet znalazłem dokumenty dotyczące tego najmu.
          Podobno też była jakaś piekarnia, na górze mieszkała moja rodzina, prababcia grała na fortepianie, moja babcia tam poznała swojego męża bowiem pracowała w zakładzie zegarmistrzowskim, a dziadek mieszkał na górze z rodzicami, i tak do siebie chodzili, chodzili, aż wychodzili... :D

          Teraz kamienica jest w opłakanym stanie, ostatni lokatorzy lada moment się wyprowadzą i będzie trzeba ją zamknąć, wyburzyć, albo nie wiem co.

          Jeżeli znają Państwo jakieś historie dotyczące Bardowskiego 30 będę wdzięczny za informacje.

          Jan Maciejewski
          jan.maciejewski@workmax.pl
      • paolodoro Re: Portret ulicy Bardowskiego 15.05.07, 20:07
        witam ,to ja xxyyzz7 musiałem zmienić nicka bo ktoś się podszywał ,ja mieszkałem
        pod numerem 21a budynki Ceby vis a vis Kazi gdzie często chodziłem po barszczyk
        za złotówkę ,jak będziesz chciała kiedyś pogadać to napisz ,pozdrawiam Paweł
        • Gość: teresa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.interpc.pl 16.05.07, 14:27
          ja mieszkałam przy Bardowskiego 33a,więc troche dalej od Ciebie.Możliwe iż mimo
          że mieszkaliśmy przy jednej ulicy,nie znamy się nawet z widzenia.Zresztą,nie
          należałam do osób na które się zwraca uwagę.Poza tym nie wiem ile masz lat,czy
          należysz do mojego pokolenia.Mimo wszystko miło mi czytać na forum wypowiedzi
          mieszkańców Bardowskiego bo to przypomina mi moją młodość.Tym bardziej że
          mieszkam daleko od Częstochowy i nie mam kontaktu z dawnymi znajomymi.Proszę o
          kontynuację wspomnień z ulicy Bardowskiego. Gorąco pozdrawiam
    • Gość: B Portret ulicy Bardowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 22:28
      Mam 50 lat.Urodziłem się i mieszkałem na tej ulicy przez pierwszych
      6 czy 7 lat.Nic dziwnego , że nie pamiętam wszystkiego, lecz
      pozostał wielki sentyment.Czy ktoś pamięta kto posiadał na ulicy
      stajnie i konie.
      • Gość: . Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 08:36
        Nazwiska nie pamiętam ale konie posiadała osoba(to raczej był transport
        konny)-plac bliżej UL.Stromej gdy dochodziła do Bardowskiego,następne były przed
        pocztą,
        • Gość: marian Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 23:42
          witam mieszkałem na Bardowskiego od 1980 roku i pamiętam moją dzielnice jaka
          oazę zieleni,ławki w parku(potem yam graliśmy w piłkę) ,piaskownicę
          huśtawkę,łukasika,jedynkę ,pabina,pocztę w miejscu gdize jest statoil,długie
          kolejki pod monopolowym kiedy dowozili alkohol
          (jak i również pod jedynką:)),szkoda tylko ,że teraz tak to wygląda a nie
          inaczej,ale mimo tego i tak jestem dumny z bardola
        • Gość: B Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.04.08, 01:04
          Dziękuję za informacje.Ukłony i szacunek dla pana ,, Mariana ''.Czy
          po roku przerwy od ostatniego wpisu , jeśli są ludzie którym zależy
          na tej ulicy, nie warto monitorować u prezydenta Częstochowy o
          odnowienie tego zakątka histori Miasta.Czy nie warto by Ci którzy
          tam mieszkali i mieszkają połączyli swe siły.
    • Gość: xxyyzz7 Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: 80.54.172.* 07.04.08, 00:03
      Co do koni,to mieszkali w bramie przed "bajką' Romowie ,oni też mieli konie
      ,często można było spotkać gościa z na rowerze co tłukł w kawałek szyny i
      krzyczał noże ostrzę garnki nituję ,fajnie że ktoś odnowił ten wątek ,pozdrawiam
    • Gość: xyz Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.08, 15:18
      a czy zna ktoś może z Bardowskiego takiego siwego gościa co ma ksywkę "FALA"?
      • Gość: marian Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.unimot.pl 11.04.08, 10:22
        Tak ta dzielnica umiera ale nie przez ludzi którzy tam mieszkaja
        bądź mieszkali ,ale przez nasz zas....y system rządu i nasze władze
    • Gość: Ana Portret ulicy Bardowskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.08, 12:01
      Witam,dawnych mieszkańców ul. Bardowskiego!
      Konie jescze zanim wprowadzili się Cyganie to miał p. Sojecki,a w
      bramie za sklepikiem Starczewskiej, sprzedawali warzywa,
      a pamiętacie, p. Puckową, która sprzedawała warzywka prosto z
      rowerka i "babki ' przywożące w koszach jagody , grzyby , jajka w
      każdy piątek i wtorek. Oj kwitło życie , właśnie koło "Bajki" .Był
      tam 2 sklepy spożywczy i mięsny.
      • Gość: Jerzy 50 Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: 80.53.238.* 18.04.08, 23:03
        Witam wszystkich groszowiaków ,może ja coś dołoże do tej epopeji o
        Ostatnim Groszu,prosze nie kojarzyc tylko z przęstępcami mojej
        dzielnicy,to była dzielnica mojego życia od lat 50 którą wspominam
        jak najlepiej,a czy wiecie że ulica Bardowskiego to w czasach
        Stalina do roku 1956 nazywała się ulicą Narutowicza a ja mieszkałem
        pod numerem 170 to jest dom w którym do dzis mieści się apteka,a pan
        Łukasik ma zakład fryzjerski a mój ojciec miał w podwórzu zakład
        fotograficzny i jest to teraz Bardowskiego 34 mieszkałem na 1
        piętrze a moje przezwisko to stojak ,w tej kamienicy mieszkał znany
        na cały Grosz felczer p.nazwiska już nie pamiętam oraz pani Bronia
        która robiła nam zastrzyki bo pracowała w aptece,gospodarzem był pan
        Żmudzki który przed wojną pracował na koleji wiedenskiej, a czy
        pamiętacie że na Groszu był drugi park naprzeciw knajpy Bajki i był
        tam dworzec koleji Herbskiej w tym miejscu gdzie stoją bloki przy
        Bardowskiego ,a dalej był most drewniany jak teraz leci trasa A1 za
        cepenami jak zakręt w strone Aleji Pokoju,na wprost zajezdni MPK,a
        teraz powrót na naszą Bardowskiego,Wiosna święta wielkanocne
        strzelanie z karbidu zdobywanego na koleji puszki po bulionach za 50
        groszy ze sklepu społem ,to były czasy. 1Maja orkiestra
        Częstochowianki gra od rana wszyscy zbierają się na pochód starzy i
        młodzi idą w pochodzie do centrum miasta, po południu w parku
        zbierają się mieszkancy Grosz i nie tylko gra orkiestra zakładowa a
        potem zabawa na parkiecie ,a na scenie zespół dowodzony przez
        pracowników Częstochowianki w składzie o ile dobrze pamiętam p.
        Najman z ulicy Pustej, p.Edward Młotkowski z Zawodzia i Jan Rakowski
        ze Stradomia zabawa trwała aż do północy a potem były fajerwerki na
        dziś tylko tyle pozdrawiam JUREK
        • kruszyt49 Re: Portret ulicy Bardowskiego 11.09.25, 19:00
          Cześć, Kolego!
          Obaj byliśmy zapalonymi modelarzami samolotów.
          Tomek
    • Gość: Ewa Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.profiline.pl 19.04.08, 11:06
      Witam wszystkich dawnych mieszkańców Bardowskiego,mieszkałam tam do
      1977 roku,bardzo mile wspominam swoją dzielnicę,ulica przy której po
      obu stronach rosły chyba akacje,jak kwitły pięknie pachniały,park
      pełen zieleni.Było zupełnie inne,wydaje mi się ciekawsze
      życie,mieszkańcy bardziej ze sobą zżyci,nie tak jak teraz że w
      bloku,mało kto się zna.Mile wspominam czasy mojego dzieciństwa i
      młodości na ulicy Bardowskiego i żałuję,że obecnie jest tak bardzo
      zaniedbana.
      • Gość: Jerzy 50 Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: 212.87.241.* 21.08.08, 21:59
        Witajcie to znowu ja Jurek czyli stojak, jak widze mało coś nasz
        zostało bo nik znowu nie pisze o naszym Groszu.Czemu tam się tak
        bardzo zmieniło ano to wina naszych kochanych władz miejskich jak są
        pustostany to wsadzic element bo tam bedzie im najlepiej , dlatego
        tam jest jak jest, dlatego możemy tylko powspominac że łzą w oku
        dawne czasy, tak piekarnia była p. Pabina a pózniej i p.
        Dąbrowskiego wspólnicy toputy ich nie ? a w sumie to były trzy
        piekarnie przy ul. Bardowskiego pozdrawiam gorąco wszystkich
        Groszowiaków i ich rodziny Jerzy 50 P.S. mam nadzieje że jeszcze
        ktoś się odezwie
      • janusz19500 Re: Portret ulicy Bardowskiego 01.07.13, 22:58
        Witam.Ja w tych latach mieszkalem przy bardowskiego 42 dom jedynki
        • Gość: janusz19500 Re: Portret ulicy Bardowskiego IP: *.net.stream.pl 06.07.13, 16:06
          Czy ktoś pamięta ludzi mieszkajacych "pod gruszką" tutaj gdzie była kapliczka na drzewie cały czas była oświetlana,oraz w domu na przeciw w "jedynce"
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka