storima
05.08.05, 15:27
Wypowiadam się na ten temat na osobnym wątku.
Prawdopodobnie większości forumowiczów znany jest ten rodzaj
ekstremalnego internetowego "sportu".
Najzaciętsze pojedynki
wykraczając po za regulaminowe wpisy,
smucą swa dramaturgią nie tylko aktywnych graczy,
lecz również pozostałych
uczestników forum.
Ludzie, którzy w swym
realnym życiu są normalnymi, miłymi osobami
w internetowym odbiciu przekształcają się
w zdeformowanych wirtualnie prowokatorów,
polujących na swych adwersarzy przy lada
okazji a i na innych watkach.
Tematem wówczas przestaje być
temat; rozpoczyna się tropienie
I wysysanie słówek z forumowej ofiary.
Psycholodzy już kiedyś opisali te internetowe
Zjawiska.
C o jest w tym wszystkim pocieszające
To to, że po takich ekstremalnych
ekscesach, następuje jednak opamiętanie.
Nikt poważny bowiem
w pewnym momencie
Nie ma już ochoty
przedstawiać siebie
nawet w wirtualnej
przestrzeni jako przykład
klasycznej transformacji:
„Doktor Jekyll i pan Hyde”
portalwiedzy.onet.pl/93542,haslo.html
Pozdrawiam