Gość: kerowca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 11:22 Wieczny odpoczynek daj im, Panie! Modlitwy nic tu nie pomogą, drogi trzeba budować!!! Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: peacekeeper Re: Pielgrzymi z Białegostoku modlą się za kolegó IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 12:11 pielgrzymów jadacych i idacych do czestochowy obowiazuja specjalne prawa , przywileje . Dziwie sie skad taka rozpacz po pielgrzymach . Zgineli ludzie to oczywiste . Polecam starą trasę pomiedzy Radomskiem a Czestochową znajdziecie tam kilka krzyzy kilka miejsc w których zgineli ludzie z Kłomnic i okolicy zgineli bo omijali grupy pielgrzymów . Jest przepis który okresla że po okreslonej godzinie nie wolno przewozić autokarem dzieci . Niestety on nie dotyczy pielgrzymów na JG . sam widziałem autobusy przywożące dzieci po 22 , po 23 Dziwie się że ktoś kto decyduje sie na jazdę z dziećmi na trasie Białystok - Częstochowa rozpacza że stała sie tragedia . Znam ta droge , jeżdżę po niej co 12 - 16 dni samochodem osobowym . Przejechałem juz ponad 800 tys km nie mówie ze to duzo ale niech ktoś przeliczy czas + pdozwolona predkość + dzieci + wymagane postoje - przerwy , posiłki - korki drogowe łatwo obliczyc ze winni są Ci którzy wysyłaja takie grupy . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peacekeeper deczko za późno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.05, 19:43 mogli sie pomodlić o rozum ale przed wyjazdem , kto decyduje się na pokonanie takiej trasy w jeden dzień musi sie liczyć z tym że moz zginąć na drodze . Po co więc te zale ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przestroga Re: deczko za późno IP: *.euro-net.pl 02.10.05, 00:07 Jak Ci nie wstyd! Wypadek zdarzył się 35 km od Białegostoku, czyli krótko po rozpoczęciu podróży, więc długość trasy nie ma tu żadnego znaczenia. Uważaj, kiedyś ci Rodzice i przyjaciele zmarłych mogą przeczytać Twoje bzdury. I nie zdziw się, że pokonają tę trasę nawet na piechotę, żeby Ci przyładować, za szarganie pamięci niewinnych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: peacekeeper Re: deczko za późno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.10.05, 09:42 znam ta trasę , znam tamte górki i podjazdy , tamto skrzyzowanie , czesto spie w hotelu w Żółtkach . Oni tez chyba tak mysleli jak Ty . Tutaj pasuje takie powiedzonko o dwóch więźniach w celi . Jeden leży a drugi ciagle chodzi od okna do drzwi , w końcu ten leżacy pyta : Czy ty myslisz że jak chodzisz to nie siedzisz ? to do pracy kierowcy zmiennika . Może napiszesz który kierowca wymusił ? Kierowca ruszając w drogę mysli o całej trasie w każdym razie powinien mysleć Moze to akurat przypadek ze znalazły sie tam TE DZIECI ale szczęście ze z przeciwka jechała laweta a nie inne dzieci . / napisz jakie jest tam oznakowanie , ja wiem / jezeli chcesz coą zdziałac to podpowiem Ci ze w Czestochowie jest taka uliczka na której co 20-30 m ustawiono znaki zakazu postoju i zatrzymywania się kazdego dnia parkuje tam kilka , kilkanascie tirów ale policja nie reaguje , wrecz odmawia reakcji , na nasze zgłoszenie pani przyjmujaca je powiedziała ze trzeba spisać ich numery i dostarczyć ...policji . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tomek Re: Debilowaci kierowcy TIR -ow IP: *.du.simnet.is 01.10.05, 21:21 mozna sie tylko pomodlic o ich dusze, jednak chcialem zwrocic uwage na jazade duzych samochodow, ludzie nimi kierujacy nie przestrzegaja zadnych zasad bezpieczenstwa, jezdza jak debile, zauwazcie ze wiekszosc jak nie wszystkie, ciezkie wypadki drogowe sa z udzialem TIR - ow, proponuje wprowadzic osoba kierujacych TIR - ami czestsze badania psychotechniczne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa-Lublin A policja... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.05, 17:37 Ja jechałam na taką samą pielgrzymke maturzystów tydzień wcześniej i to co dało mi sporo do myślenia- zwłaszzca ostatnio to 2 wydarzenia, które wówczas maiły miejsce: 1. Nasz autokar nie był sprawdzony przez policję, gdy sami uczniowie powiedzieli, że nie chcą jechać bez sparwdzania zadzwoniono po nich, ale... ostatecznie przeproszono nas, że jednak musimy jechac, bo policja może przyjechać dopiero o god. 9.00, a do tej pory my czekać nie możemy...A wiedzieli o wyjeździe wcześniej rzecz jasna 2. To to, że wracając już do lublina była straszna mgła i moja koleżanka zeszła na chwile na schodki (obo kierowcy), stwierdziła najpierw, ze kompletnie nic nie widac także przed przednią szybę, a potem obudziło nas jej stwierdzenie: ,,Proszę pana! Jedzie pan złym pasem..." faktycznie, pas był nie ten... Kto więc stwarza większe zagrożenie, gdzie szukać winnych??? Ja myślę sobie tylko tak, że byli to ludzie w moim wieku, tacy sami... mogło to spotkać NAS... :( Odpowiedz Link Zgłoś