Dodaj do ulubionych

Dni otwarte w schronisku dla zwierząt

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.10.05, 00:14
Jak schronisko przestanie pobierać opłaty za oddanie zwierzaka,to przestaną
podrzucać je przez płot.Myślałem,że psa lub kota można normalnie zostawić w
schronisku,ale podobno trzeba za to zapłacić(50 zł?)
P.S.Później znajduje się psy przywiązane do drzewa :(:(:(
Obserwuj wątek
    • Gość: an Schroniskowe opłaty IP: *.kl / 80.50.214.* 08.10.05, 09:55
      Jeżeli oddajesz swojego psa lub kota to jak najbardziej powinieneś zapłacić i to
      nie tylko 50pln a więcej, bo to przeciez Twój pies czy kot i to Ty skazujesz go
      na pobyt w schronisku. Kwota, którą wpłacisz pomoże, choć w niewielkim stopniu i
      Twojemu zwierzaki i pozostałym zwierzakom. Jeżeli doprowadzasz znalezionego psa
      lub kota to wtedy nic nie płacisz. Przykre jest to, że ludzie oddając swoje psy
      lub koty tłumaczą, że to nie ich zwierzęta a tylko znalezione. Takie sytuacje
      można poznać, gdy pies potem przez pare dni siedzi osowiały i patrzy w kierunku
      w którym odszedł jego właściciel. Zostal poprostu porzucony. I to jest przykre.
      • marthina Re: Schroniskowe opłaty 08.10.05, 10:11
        oplate nalezy uiszczac!!nigdy nie zrozumiem czym moze kierowac sie wlasciciel
        oddajac swojego zwierzaka:((
        ale chcialam na cos innego zwrocic uwage,a mianowicie,bardzo chcialam pomagac
        tym zwirzakom!!!bardzo!pojechalam,wchodze do kierowniczki i na dzien dobry
        text"nie ma mowy",aha,"a dlaczego"(ja -szok),"psami moga zajmowac sie tylko
        osoby przeszkolone,bo psy moja zeby i pazury",tlumacze jej ze taki szkolenie
        chetnie odbede,ze napisze podanie,ze to wszystko bedzie na moja
        odpowiedzialnosc,ze chce pomogac im ,czeszac,myjac,karmiac,kupowac niby
        pierdoly ale zawsze to cos...poryczalam sie i tyle z mojego
        zaangazowania,szkoda,ze w tv animals widzi sie jak normalni obywatele opiekuja
        sie psami,przeciez to tak bardzo zmienia stan tych zwierzakow!!
        • Gość: Miśka Re: Schroniskowe opłaty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 23:30
          Ten wiersz to "Kot w pustym mieszkaniu".
        • psiapomoc Re: Schroniskowe opłaty 31.10.05, 17:55
          Marthina możesz pomagać w inny sposób, nie tylko czesanie, przebywanie z mini,
          ale przede wszytkim ciepłe budy. Zbliża się zima, są tam takie dwustronne boksy,
          wyłożone płytkami, będzie do nich zawiewać śnieg, możesz zorganizować zbiórke
          starych kocy, jakś mat, żeby można było mini zasłonić wejścia do boksów i już
          nie bedzie tak wiało. Jest tam też takie ogrodzenie gdzie stoją chyba 3 budy,
          nie ma tam żadnego zadaszenia. Możesz wziąć kolegów, zebrać np. steropian, może
          komuś zostało z ocieplania domu i obłożyć te budy z zewnątrz. Najlepiej zrobić
          zadaszenie - takie niskie, ale to już jest kosztowniejsze. Możesz zebrać jakieś
          gonty, papę i pouszczelniać dachy na tych budach, żeby woda z topniejącego
          sniegu nie kapała do budy. Rozjerzyj się po schronisku a napewno zauważysz coś
          co można poprawić.

          Jak widzisz, jest dużo rzeczy które można dla schroniska zrobić. Nie muszą to
          być od razu duże inwestycje ale właśnie takie łatanie gdzie się da, bo lepsze to
          niż nic. Psy będą miały cieplej i będzie im łatwiej przetrwać zimę.
    • Gość: ona Re: Dni otwarte w schronisku dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.10.05, 23:02
      Tomku,powiedz nam wszystkim co to znaczy "normalnie zostawić"? Masz
      psa,wychodzisz z nim na spacer,karmisz go,bawisz się z nim,on merda Ci ogonem
      kiedy wracasz do domu i nagle jedziesz do schroniska, by "normalmie" go
      zostawić...Nie chcę nikogo obrażać, ale wydaje mi się,że Twój post jest
      nienormalny. Mniemam,że zupełnie coś innego miałeś na myśli, tylko z przelaniem
      na papier miałeś trudności.Pozdrawiam Cię serdecznie, a do poduszki polecam
      wiersz Szymborskiej "kotu się tego nie robi"(nie pamiętam tytułu)
      • Gość: Tomek Re: Dni otwarte w schronisku dla zwierząt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.10.05, 22:02
        Sam mam dwa koty i za nic bym ich nigdzie nie oddał.
        Chodziło mi o kogoś,kto chce oddać zwierzaka do schroniska(czego absolutnie nie
        popieram)
        Jeżeli będzie miał zapłacić za pozostawienie psa to najpewniej wywiezie go i
        przywiąże do drzewa:(
        Zresztą życie pokazuje jak jest naprawdę.
        Chyba lepiej jeśli zaprowadzi go do schroniska,tam nic mu się nie stanie.
        Zgadzam się,że pozbywanie się zwierzaka jest niemoralne,ale opłaty powodują
        jeszcze większe patologie.
        P.S.Medal ma zawsze dwie strony i ,,nienormalne'' jest raczej postrzeganie
        wszystkiego w biało-czarnych barwach.
        Niektórzy chyba się za bardzo zapędzili


        • Gość: ona Re: Dni otwarte w schronisku dla zwierząt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.05, 23:51
          Uff...jednak dobrze myślałam:Swoje myśli przelałeś w słowo pisane niezbyt
          fortunnie...Nie dziw się na moje słowa pełne oburzenia.Spotyka się tak dużo
          ludzi bezdusznych.Dwa lata temu na podwórku kamienicy, w której pracuję rozległ
          się płacz zaszczutego kota. Czegoś takiego jeszcze nie słyszałam.Kotek spał u
          mnie całe osiem godzin.Był czysty, nie miał pcheł.Ktoś go żle
          potraktował...Jest z nami od tamtej pory.Rozpieszczana(bo to pięcioletnia
          kotka} przez nas i wszystkich sąsiadów.Nie lubi kiedy wychodzimy, dlatego
          zabieramy ją wszędzie."OBOJĘTNEGO NA NIEDOLĘ ZWIERZĄT I LUDZKA NIEDOLA NIE
          WZRUSZY!"Pozdrowienia
          • Gość: Tomek Re: Dni otwarte w schronisku dla zwierząt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.10.05, 00:15
            Ale czy pobieranie opłat jest korzystne dla zwierząt?
            (Nie tylko tych w schronisku?)
    • redakcja_czestochowa Re: Dni otwarte w schronisku dla zwierząt 09.10.05, 22:19
      Rozmowa z kierowniczką schroniska na temat przebiegu dni otwartych na stronie:
      miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,2959974.html
    • Gość: Paniusia Re: Dni otwarte w schronisku dla zwierząt IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 10.10.05, 11:16
      Znalazlam malego laciatego kundelka - kulał mocno i byl zanik mięśni w tej
      łapie. Wykapałam, pozbyłam kleszczy, odwiedzilam weterynarza, myślałam, że w
      bloku z samotnymi osobami znajde dla niego nowego właściciela. Mocno się
      rozczarowałam! W zwiazku z tym , ze ja juz mam suczke i kota, postanowiłam
      oddać znalezionego kundelka do schroniska. Ta "przemiła jędza" ze schroniska
      odmówila przyjecia kundelka tłumaczac sie brakiem miejsca. I dziwić się, ze
      ktoś przerzuci zwierzaka przez plot????? Albo przywiąże do parkanu?????????
      Poszlam i uśpiłam znajdę. Bo nie mialam możliwości dania mu lepszego życia. Do
      dziś to przezywam, chociaz kundelek byl u mnie raptem 5 dni.
      • Gość: rak ta przemiła jędza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 11:35
        do paniusia. - znam p.M. ..... kierowniczkę schroniska kilkanascie lat/ bywam
        tam co najmniej 2 razy w roku- -

        -tak jej nazwanie jest obelzywe!

        - Ona jest rzeczywiście pierdyknieta na punkcie psów,kotów,zwierzatek, którym
        pomaga nie tylko dla pensji!

        tak napisze jeszcze raz -jest pierdyknięta -na tle pomocy psom,kotom,...!!!!!!!

        nie obrazajcie jej, nie znając jej poświęcenia dla zwierząt,,...
        • Gość: pracuś Re: ta przemiła jędza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 13:53
          Przygarnęłam sukę (mimo że jedną już mam), po niespełna 2 tygoniach oszczeniła
          się. Niestety moje starnia przez ogłoszenia typu "oddam szczeniaki w dobre
          ręce" nie przyniosły rezultatu, dlatego chciałam oddac je do schroniska.
          Usłyszalam że nie ma miejsca a poza tym i tak jest ich za dużo ( 8 psiaków ). I
          co w takiej sytuacji mam zrobić?
          • Gość: ja Re: ta przemiła jędza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 17:03
            Byłem w tym schronisku i pytałem sie czy moge wziąć psa a oni na to,że tak ale
            za symboliczną opłatą 50 złoty.Szlak mnie trafił.Biedne psy powinno sie oddawać
            za darmo jeśli ktoś chce sie nimi opiekować.
            • Gość: rak Re: ta przemiła jędza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 19:03
              schronisko jest przepełnione ,czyt. w art. będą budować nowe kojce jak będą
              pieniadze.
              kierowniczka ma je dać z pensji męza?.zastanówcie się co piszecie.
              przyjęcie szczeniaków- im tez trzeba zapewnić byt.
              -opłaty symboliczne to są ,przecież te zwierzatka były pod opieką również
              weterynaryjną./to kosztuje a sponsorów brak/
              Jeszcze raz zastanówcie się skąd pieniądeze na działalność schroniska dla
              bezdomnych zwierząt w Częstochowie ul.Gilowa
              • Gość: ja Re: ta przemiła jędza IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.05, 20:34
                ale oddawać psy trzeba za darmo a nie za pieniądze.A jedzenie leczenie to też
                kosztuje w utrzymaniu.Robić koncerty na rzecz zwierząt.Tylko trzeba mieć do tego
                zapał i chęć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka