jatubylam
06.12.05, 20:56
Wspominam te czasy milo. Bylam jedna z pierwszych wpisujacych sie. Nie bylo
nas wowczas wielu, forum tworzylo sie dzieki nam. Przestalam aktywnie
uczestniczyc. Stalam sie bierna czytelniczka. Z prostego powodu:
sentyment, wiec wpadam, zagladam. Nie uczestniecze, wpisujac sie: brak czasu.
Wspominam pierwsze spotkanie forumowiczow. Dyskutowalismy wowczas o pomysle
"otwartego moderatora". Moderatorem mogl byc kazdy z nas, aktywny, rzeczowy
uczestnik forum. To byly bardzo dawne czasy. Szczegolnie gdy ich miara jest
rozwoj i coraz szerszy dostep do Internetu, to czasy odlegle. Inna wiec i na
dzis definicja "moderatora" jak i zakres wypelnianych obowiazkow. Jesli w
moich czasach, pozycja moderatora mogla byc ksztaltowana i funkcjonowala w
praktyce (to czasy prob i bledow, nowe medium), tak na dzis dzien konieczne sa
zmiany. Zmiany, ktore sprostaja wymogom moderowania tego forum. Widze tutaj
watki, ktore wisza, bo moderator jest nieobecny, badz nie przeglada forum. Ta
czarna dziura zacheca wszelkiej masci zlosliwych chochlikow do produkowania
kolejnych wpisow, ktore antagonizuja forumowa spolecznosc. Stad globalne,
wprowadzone przez Agore, zainstalowanie funkcji "moderatora spolecznego". Bo,
jesli Redakcja nie daje sobie z tym problemem rady (a tak to juz jest od
dlugiego czasu) to dlaczego nie wprowadzic jak proponowal "kurz" funkcji
moderatorow spolecznych w zycie? Gwarantowalo by to
utrzymanie tego forum (jednego z lepszych w Polsce, tak o nas mowiono wowczas,
tak o Was pisza na dzis) wlasnie w kategoriach ksztalcenia etyki. Jestem
anonimem, nikt mnie nie zna, lecz chamem nie bede.
Pozdrawiam,
jatubylam