Gość: lamia
IP: 212.160.108.*
22.02.06, 12:36
Ponieważ moja kuzynka będzie miała wkrótce poważną operację(guza mózgu),moja
mama poszła na Jasną Górę zamówić mszę o szczęśliwy przebieg operacji no i o
zdrowie siostry.Ja nie jestem zwolenniczką płacenia za modlitwę,ale skoro to
miało pomóc reszcie rodziny-dlaczego nie.
Zapłaciła,wszystko zostało ustalone-msza miała być dzisiaj o 7 rano.A tu
cóż,zong!Msza była owszem,ale w intencji innych osób.Kiedy moja mama poszła
zapytać dlaczego nie była wyczytana intencja za moją kuzynkę,usłyszała,że nie
da się wszystkich wyczytać!!! i na dowód zakonnica pokazała jej listę osób,
które tez zapłaciły i oczywiście nazwiska ich bliskich też nie zostały
wyczytane!!!Ręce opadają!Zebrali kasę i zadowoleni-biznes się kręci!
Księża biznesmeni-uważajcie,bo osób,które dają na tacę i udają,że nie widzą
waszej bezczelności jest już coraz mniej!!!