Stanisław Podobiński nie żyje

IP: *.visp.energis.pl 07.01.03, 22:54
Wielkieś nam uczynił smutki w duszach naszych,Staszku,
przyjacielu drogi. Jak żyć dalej bez naszych "przypadkowych"
pogaduszek zapijanych herbatką z 'czosnkiem'. Komu opowiem
najnowsze wice i kto mi opowie te jeszcze nowsze. Z kim da się
pogadać o szalonej grupie handlarzy pilotowanej do Istambułu i
o jajach na granicy z Bułgarią? Kto zamówi dwie herbaty tylko
po to żeby zrobić sobie okład na zmęczone oczy? Któż potrafiłby
Ciebie zastąpić.
Leć orle, sokole. Teraz już nie musisz lądować. Wybierz jakieś
fajne miejsce w Krainie Wielkich Łowów żebyśmy, kiedy się znowu
spotkamy, mieli gdzie przysiąść przy ognisku, wypić, zakąsić,
piosenkę zaśpiewać. Jak jeszcze tak niedawno, po naszemu. do
zobaczenia.
    • Gość: Tomek Re: Stanisław Podobiński nie żyje IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 23:26
      Trudno w to uwierzyć. I nie da się wierzyć. A jeszcze pamiętam,
      jak nie mogliśmy otworzyć butelki z dżinem, bo miała jak na
      tamte czasy zbyt nowoczesny korek. I ucieliśmy ją nożem... Jak
      na korepetycjach grałeś na gitarze, jak nie wróciłeś do domu z
      dyktanda w Katowicach, bo po przyszli po Ciebie przyjaciele z
      Katowic i trzeba było zostać. Bywaj przyjacielu.
    • dafne2 Re: Stanisław Podobiński nie żyje 08.01.03, 07:38
      Nie potrafię i nie chcę uwierzyć! To był wspaniały człowiek,
      który swoim zapałem, energią życiową zarażał nas wszystkich....
      Już nigdy nie bedzie tak samo...
    • Gość: kortezjan Re: Stanisław Podobiński nie żyje IP: *.czestochowa.um.gov.pl / 192.168.2.* 08.01.03, 08:59
      to bardzo smutna wiadomość P.S. pozostanie na zawsze w pamięci
      jako niespotykanie sympatyczny dusza człowiek.
      • Gość: Ireneusz Re: Stanisław Podobiński nie żyje IP: *.wsp.czest.pl 08.01.03, 14:10
        Będziesz na zawsze na WSP CZESTOCHOWA!!!
        Śpij w Pokoju
    • Gość: mike Re: Stanisław Podobiński nie żyje IP: *.premex.pl 08.01.03, 15:06
      Odszedł człowiek o wielkim sercu i dobroci, który potrafił
      cieszyć się każdą chwilą życia. Znajomość z nim musiała być
      pełna pogody i radości, bo taki był pan Staszek. Niech
      pozostanie na zawsze w naszych sercach.
      • Gość: Marek Re: Stanisław Podobiński nie żyje IP: *.premex.pl 08.01.03, 19:24
        Nie będzie można juz z Tobą Staszku toczyć długich sensownych rozmów ,
        śpiewać , otrzymać kolejnej książki Twojego autorstwa.
        Pozostaniesz na zawsze w mojej pamięci.
        Bywaj.
    • Gość: Ewelina Re: Stanisław Podobiński nie żyje IP: *.czestochowa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 20:44
      „Góralu, wróć się do hal,
      Zostali w chatach Ojcowie,
      Gdy pójdziesz od nich, hen w dal
      Cóż z nimi będzie, kto powie?”

      Góralu, Stanisławie Podobiński..., byłeś i będziesz przyjacielem
      naszej rodziny. Wiadomość, o tym, że nie ma Cię już wśród nas,
      nadal jest tak odległa jak list dopiero wysłany. Ból i smutek
      narasta z każdą sekundą, a usta pragną podziękować Ci za tę
      radość i nadzieję, którą wniosłeś do naszego domu, za lata
      opieki i bycia zawsze wtedy, kiedy potrzebowaliśmy Cię. Nasuwa
      się więc refleksja i warto stwierdzić, iż całe życie czekamy na
      nadzwyczajnego człowieka, zamiast zwyczajnych ludzi przemieniać
      w nadzwyczajnych. Wierzymy, że będziesz nas nadal wspierał i
      pomagał, bo jesteś wielką osobowością, która na zawsze
      pozostanie w każdym z nas.

      Rodzina Dziewońskich i Sadowskich
      • szyller Re: Stanisław Podobiński nie żyje 08.01.03, 22:10
        Straszna wiadomość, wyrazy głębokiego współczucia dla rodziny. Na zawsze
        pozostanie w naszej pamięci. Spoczywaj w pokoju.......
    • Gość: wiga Re: Stanisław Podobiński nie żyje IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 23:00
      nawet nie zdążyłam Ci, Staszku, podziekować za list, który dzis na mnie czekał
      w sekretariacie... byłes pogodny, cierpliwy i miałeś-pamiętasz, obiecałeś mi
      to, kiedy przeczytałes moją recenzję Twej ortograficznej "cegły"-i o mnie
      napisac kiedyś kilka ciepłych słów... tak wiele Osób żegnałeś... to byłby dla
      mnie zaszczyt znaleźć sie w gronie tych, których wspominałeś swym celnym
      piórem... a -jak sam pisałeś- uczyłeś się tego wyrażania myśli wtedy, kiedy już
      nie tak łatwo było Ci się wypowiadac dżwięcznie i płynnie... hej, Góralu, czy
      Ci nie żal?
    • Gość: Edyta Re: Stanisław Podobiński nie żyje IP: *.wsp.czest.pl 09.01.03, 09:52
      Dlaczego, kiedy rozmawialiśmy parę chwil przed..., nie dałeś
      mi żadnego znaku, że to nasze pożegnanie?!
      Chciałabym Staszku, aby "wszystko hulało u nas po staremu"!
      Już nic nie będzie tak samo!!!!
      Bywaj...
      • Gość: żaneta Re: Stanisław Podobiński nie żyje IP: *.wsp.czest.pl 10.01.03, 15:49
        Odszedł człowiek Zacny.
        Odszedłeś, ale w naszej pamięci i sercach żyć będziesz zawsze.
        Wielkie nam uczyniłeś pustki.... Spoczywaj w pokoju....
    • Gość: Jacek Re: Stanisław Podobiński nie żyje IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 09.01.03, 11:56
      To bardzo smutna wiadomość. Byłem jego studentem i analiza
      pochodzenia słowa grochówka została mi do dzisiaj, zresztą tak
      jak i wieczory przy wódeczce o literaturze. Bardzo barwna postać
      i przyjaciel studentów. Ten człowiek czuł uczelnie i sudentów.
      Kondolencje dla rodziny. Do zobaczenia panie Stanisławie.

      Jacek
Pełna wersja