Dodaj do ulubionych

Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta

02.08.06, 21:07
System powinien pokazywać tak, jak np. na Poczcie orientacyjny czas stania w kolejce, a nie ilość klientów przede mną. Klienta interesuje na ile może odejść z kolejki, a nie ile petentów jest przed nim.
Informacja o czasie oczekiwania jest bardziej przydatna.
Obserwuj wątek
    • Gość: HI-TECH Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.06, 22:03
      Chciałem sie wypowiedzieć na temat systemu kolejkowego.
      Sprawa numerków w UM jest bardziej skomplikowana, ponieważ tak naprawde trudno
      co do minuty jest okreslić średni czas obsługi petenta, żeby to miało jakiś sens
      trzeba podzielić na poszególne sekcje i przypożadkować do poszególnych spraw. I
      tak na przykład: ile wynosi czas odbioru prawa jazdy powiedzmy 3 minuty, jak się
      oczywiście spełni poszególne warunki, trzeba mieć ze sobą stare prawo jazdy i
      złożyć podpis, ale teraz ile wynosi czas złożenia wniosku na prawo jazdy, ile
      wynosi czas rejestaji samochodu, ile wynosi czas odbioru dowodu rejestracyjnego?

      Dlatego bardziej sensownym rozwiązeniem jest podawanie ile jest osób przed tobą,
      niż przybliżony czas obsługi, ponieważ każda sprawę traktuje się inaczej i jak
      ktoś zapomni połowę dokumentów i chce załatwiać sprawę no to sorry czas się
      chyba trochę wydłuży, prawda.

      Następna sprawa, tak się przyglądałem jak sobie radzimy z tymi maszynami nie ma
      tam wielkiej filozofii co do obługi, naciskasz wyskakuje i czakasz. Dziwię się
      niektórym że podochodzą do maszyny i biorą po 10 numerków, po co to im nie wiem.

      a teraz wzór na liczbę petentów ile może obsłużyć jedno stanowisko: praca
      stanowiska to 8 godzin x 60 min = 480 min, przyjmując że petent jest załatwiany
      w 5 minut (co jest dla mnie fikcją patrząc na złożonośc niektórych spraw) daje
      to nam 96 petentów w ciągu 8 godzin na jedno stanowisko. Wystrczy teraz pomnożyć
      przez liczbę stanowisk i wynik jest prosty.

      A wiec widac że niektórych spraw nie da się załatwić szybciej bo nie pozwalaja
      na to warunki. Wydaję mi się że sprawa "numerków" musi się dotrzeć i dajmy
      troszkę czasu żeby to zaczęło normalnie funkcjonować.

      jutro też jest dzień:)

      • Gość: JB Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: 212.87.244.* 02.08.06, 22:50
        Maszyna z numerkami to bardzo udany pomysł. Owszem może i trzeba czekać, ale
        żaden system nie skroci czasu oczekiwania bardzo drastycznie. Chodzi o to aby
        był ład i porządek w kolejce. Ludzie są bardziej zdyscyplinowani, nikt nie
        wciska się "na chama" w kolejkę, oczekujcy może usiść, wyjść na papierosa lub
        coś załatwić i przede wszystkim nik nie sapie Tobie na plecy. Wole być
        odprawiony z kwitkiem nawet 3 godziny przed zamknięciem Urzędu niż stać 3
        godziny w kolejce i żeby zostało mi zamknięte okienko przed nosem.
        Polacy umieją narzekać, zamiast docenic że coś nam ułatwia życie.
        • Gość: sumadal Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: *.realestate.net.pl 02.08.06, 23:11
          Fajnie się mówi lub pisze. Rzeczywistość jest inna przeważnie bardziej brutalna.
          Nie dalej jak wczoraj osobiście miałem doczynienia z owymi "cudownymi numerkami
          w UM. Odbierałem dowód rejestracyjny. Wedle maszyny przede mną było 20 osób, a
          czekałem ok. 2 godzin. Pytam się ile wydaje się średnio dowód rejestracyjny 5
          minut czy więcej. DZień dobry, wyszukanie właściwego dowodu, podpis odbiór , do
          widzenia. 5 razy 20 = godzina. CAłA SPRAWA SKOŃCZYłA SIĘ INTERWENCJĄ U
          KIEROWNIKA WYDZIAŁU. Numerki do odbioru dow. rej. bardzo rzadko, wręcz w ogóle
          się nie wyświetlały na tablicy świetlnej. Gdyby nie nasza interwencja u
          kierownika ja i inni stalibyśmy tam chyba do USRA..NEJ ŚMIERCI. A piękna pani u
          kierownika chciała nas wyprosić z pokoju (3 osoby), bo nie ma czym oddychać.
          Więc poprośiliśmy ją żeby się udała na hol, bo tam pośród ok 150 osób powietrze
          jest ARKTYCZNE. To tyle na temat cudownych numerków. NIKOMU NIE ŻYCZĘ TAKICH
          MANEWRóW Z NUMERKAMI.
          • Gość: tom Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.08.06, 23:15
            Według mnie numerki mogą się sprawdzić. Jeżeli tylko będzie działał sprawnie to
            system jest bardzo dobrym pomysłem.
          • Gość: Krakoo Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: *.czest.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 00:19
            5 x 20 = 1 godzina i 40 minut - nic dziwnego, ze trzeba bylo stac ok. 2 godz...
          • notrendy Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta 04.08.06, 12:39
            5 minut x 20 osób = godzina????
            Kurczę, mnie wychodzi tylko 12 osób.
            No, chyba że się mylę...
            Ale może źle mnie matematyki uczyli w LO?... :D
          • Gość: cosmic Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.06, 15:18

            > Fajnie się mówi lub pisze. Rzeczywistość jest inna przeważnie bardziej
            brutalna
            > .
            > Nie dalej jak wczoraj osobiście miałem doczynienia z owymi "cudownymi
            numerkami
            > w UM. Odbierałem dowód rejestracyjny. Wedle maszyny przede mną było 20 osób, a
            > czekałem ok. 2 godzin. Pytam się ile wydaje się średnio dowód rejestracyjny 5
            > minut czy więcej. DZień dobry, wyszukanie właściwego dowodu, podpis odbiór ,
            do
            > widzenia. 5 razy 20 = godzina. CAłA SPRAWA SKOŃCZYłA SIĘ INTERWENCJĄ U
            > KIEROWNIKA WYDZIAŁU. Numerki do odbioru dow. rej. bardzo rzadko, wręcz w ogóle
            > się nie wyświetlały na tablicy świetlnej. Gdyby nie nasza interwencja u
            > kierownika ja i inni stalibyśmy tam chyba do USRA..NEJ ŚMIERCI. A piękna pani
            u
            > kierownika chciała nas wyprosić z pokoju (3 osoby), bo nie ma czym oddychać.
            > Więc poprośiliśmy ją żeby się udała na hol, bo tam pośród ok 150 osób
            powietrze
            > jest ARKTYCZNE. To tyle na temat cudownych numerków. NIKOMU NIE ŻYCZĘ TAKICH
            > MANEWRóW Z NUMERKAMI.

            Ale naukowiec się na forum znalazł buahahaha. 5 minut razy 20 to nie jest
            godzina tylko 100 minut czyli godzina i 40 minut. To jest więcej niż półtorej
            godziny, a jeśli wśród interesantów znajdą się tacy naukowcy jak sumdal to nic
            dziwnego że 20 osób załatwia się ok 2 godzin. A co do burdelu w korytarzu
            spowodowanego m.in. numerkami to sie zgadza.
        • harry1983 Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta 03.08.06, 13:02
          Gość portalu: JB napisał(a):

          > Ludzie są bardziej zdyscyplinowani, nikt nie
          > wciska się "na chama" w kolejkę

          No to byś się zdziwił, wczoraj tam byłem.
          System z numerkami owszem, jest lepszy od standardowych kolejek, pod warunkiem, że go nie programował idiota.

          Kompletnym debilizmem jest wydzielenie numerków np. na dowody osobiste - zakres od chyba 500 do 899 - stanowiska 3 do 11 - tyle ze 3 do 9 to przyjmowanie wnioskow, 10 i 11 odbior - i wczoraj byly takie waly, ze ktos mial numer np 610 - szlo po kolei, 601, 602 .... 608 a ty nagle pojawia sie numer 658 i ludzie wku..eni ze ich kolejka przeleciala - a za chwile nr 589 - i totalna konsternacja co sie dzieje.

          Na poczcie jest luz, bo tam kazdy rodzaj uslugi ma osobne numerki.
          Tu też powinno być tak, że składanie wniosków osobne serie, odbieranie osobne, a nie wszystko razem, bo robi się chaos.

          Wczoraj doszło do tego, że jakies panie z obslugi wywoływały numerki osobiście, o paru cwaniaczkach, co chcieli wejść bez kolejki nie wspomnę.

          Ten system będzie działał jak trzeba, tylko wtedy, gdy się go trochę przeprogramuje, i rozdzieli każdy rodzaj usługi na osobną serię numerków.

          Obecnie jest burdel straszny.

          > Polacy umieją narzekać, zamiast docenic że coś nam ułatwia życie.

          Widać nie ułatwia, skoro narzekają - proponuję zobaczyć jak ten system działa na poczcie, tam jest dobrze przygotowany program i działa bez zarzutu.

          I kolejny bezsens - co mnie interesuje ile przede mna stoi osób, jak biorę numerek ?

          Interesuje mnie PRZYBLIŻONY czas oczekiwania - da się go wyliczyć po dniu - dwóch obserwacji, żadna filozofia, albo napisać podprogram, który wyznaczy ten czas przy użyciu funkcji statystycznych - jak ktoś się zna to zrobi to w godzinę albo jeszcze krócej.

          Stoi przedemną 57 osób - i co ? Po co mi ta informacja ?

          Jakby była w stylu : osób oczekujących : 57 przybliżony czas oczekiwania - 2 h to wtedy idę spokojnie do domu na kawkę i wracam za dwie godziny, albo w międzyczasie załatwiam inne sprawy - system miał rozładować kolejki, a i tak każdy co weźmie numerek stoi tam na korytarzu i ruszyć się nie można.

          Panu rzecznikowi proponuję się tam osobiście przejść i spędzić jedną dniówkę, zamiast bajki gazetom opowiadać. Niech Pan jeszcze założy koszulkę z napisem "RZECZNIK UM" żeby petenci wiedzieli kim pan jest - nasłucha się pan wtedy opinii obywateli nt. nowego systemu.

          I jeszcze raz proponuję - obejrzeć jak to jest rozwiązane na poczcie - tam jest przybliżony czas oczekiwania, jeśli jest większy niż np. pół godziny - idzie się na zakupy lub załatwić inne sprawy, potem wraca i załatwia, a nie tak jak w UM, że mimo numerka trzeba cały czas stać i pilnować, bo maszyna podaje numerki w cały świat.

          Pomysł z tą maszynką jest dobry, ale trzeba go dopracować w kwestiach organizacyjnych.
    • Gość: Lee "numery" z numerkami :) IP: 80.54.171.* 02.08.06, 23:13

      cytat : firma Q-Matic ... chwali się, że zamontowała ponad 300 systemów
      przywoławczych w instytucjach i urzędach w całym kraju - trzeba sprawdzic,
      czyzby kolejny niepsrawny system jak w PZPN-ie ? ...

      - "Numerki" kosztowały Urząd Miasta 132 tys. zł - nie ma to jak dobrze wydane
      pieniądze i ZADOWOLENI LUDZIE ! a mialem isc wymienic dowd, raczej poczekam z 2
      miesie az sie unormuje ..

      pozdro dla "zadowolonych" ...
      • Gość: ziomal Re: "numery" z numerkami :) IP: *.tor.primus.ca 03.08.06, 01:41
        Znowu ktos w pieknym stylu wyczesal biedna kase miejska. 132 tys. to bedzie
        okolo 40 tys. dolarow. Za tyle to powinien byc jeszcze zalaczony do tej maszynki
        zloty kibel z automatyczna podcieraczka, podmywaczka i suszarka, hehehe. W
        normalnym kraju na scianie wisi blaszana skrzyneczka za pare zlotych z
        ponumerowana tasma papierowa, klient sobie urywa papierek z numerkiem i patrzy
        jaki numerek jest wywietlony nad stanowiskiem danego urzednika. Urzednik po
        zalatwienu kolejnego petenta naciska guziczek i wyswietlany numerek zwieksza sie
        o jeden robiac przy tym ciche "ping", zeby zwrocic uwage widowni czyli
        poczekalni. Ale Dziadochowie muszom miec panie kumputery z touchscreenami i
        keyboardami, zeby 80-letniej babci pokazac w jakim wysoko rozwinietym kraju
        zyje, hehehe. Polactwo!
        • Gość: cosmic Re: "numery" z numerkami :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.08.06, 15:31
          Gość portalu: ziomal napisał(a):

          > Znowu ktos w pieknym stylu wyczesal biedna kase miejska. 132 tys. to bedzie
          > okolo 40 tys. dolarow. Za tyle to powinien byc jeszcze zalaczony do tej
          maszynk
          > i
          > zloty kibel z automatyczna podcieraczka, podmywaczka i suszarka, hehehe. W
          > normalnym kraju na scianie wisi blaszana skrzyneczka za pare zlotych z
          > ponumerowana tasma papierowa, klient sobie urywa papierek z numerkiem i patrzy
          > jaki numerek jest wywietlony nad stanowiskiem danego urzednika. Urzednik po
          > zalatwienu kolejnego petenta naciska guziczek i wyswietlany numerek zwieksza
          si
          > e
          > o jeden robiac przy tym ciche "ping", zeby zwrocic uwage widowni czyli
          > poczekalni. Ale Dziadochowie muszom miec panie kumputery z touchscreenami i
          > keyboardami, zeby 80-letniej babci pokazac w jakim wysoko rozwinietym kraju
          > zyje, hehehe. Polactwo!

          Jedyny rozsądny głos na tym wątku tylko to polactwo ziomal mógłby sobie darować.
          A pan Lesnikowski niech sobie przeczyta post żeby wiedział jak takie urządzenie
          powinno działać i niech sobie policzy ile ono powinno kosztować. A nie świecić
          oczami w temacie: "wydaliśmy tyle kasy żeby..." (interesantom i sobie narobić
          problemów.
    • Gość: adam ka Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 00:26
      ile kosztowalo???? tozto zwyly PC wystarczy z drukarka i nawet przy zatrudnieniu 1 pracownika do obslugi byloby taniej i bezrobocie o 1 osobe by spodlo. w tym UM chyba w glowach sie poprzewracalo, najpierw jakies zlote kolie z herbem miasta teraz drukareczki za ponad 100 tys. panie Prezydencie opamietaj sie! tyle kasy. pomnik Papieza za to by byl!!!!
      • Gość: HB Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 00:30
        I znów udowodniliście że w innych krajach cywilizacji zachodniej takie rzeczy
        funkcjonuja normalnie i tam potrafią wszystko przewidzieć, w Polsce jak zwykle
        musi być bałagan i nic nie można ot sowiecki zwyczaj
        • Gość: petent Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 00:52
          Dlaczego nie zrobili tak jak jest w niebieskim budynku.Jakoś działa to i to jakaś inna firma.Czemu ta sama nie zamontowała.
          • Gość: teral Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: *.cn.com.pl / *.cn.com.pl 03.08.06, 05:40
            Pytasz czemu? - odpowiedź jest prosta hehehehe
    • Gość: mamoń Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 08:03
      Przepraszam za trochę nie w temacie pytanie ale czy na przykład chcąc dostać do
      wypełnienia wniosek o wymianę dowodu osobistego też trzeba stać w tej
      "ponumerowanej" kolejce czy może takie sprawy są załatwiane inaczej lub w innym
      miejscu?
      • Gość: =R= Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 09:54
        > Przepraszam za trochę nie w temacie pytanie ale czy na przykład chcąc dostać do
        > wypełnienia wniosek o wymianę dowodu osobistego też trzeba stać w tej
        > "ponumerowanej" kolejce czy może takie sprawy są załatwiane inaczej lub w innym
        > miejscu?

        Wzór jest tutaj

        www.mswia.gov.pl/index_wai.php?dzial=72&id=30
        ale czy nasz urząd go honoruje to nie wiem.
    • Gość: observ Czy redakcja GAZETY nie ma innych poważniejszych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.08.06, 08:05
      tematów?Pisać o takich pierdołach to dowód że to jednak prowicja
      dziennikarska...
      • Gość: Adam Ka prowincja??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 01:04
        Nie sadze, ze prowincja. Tylko naprawde wazny problem, jesli chodzi o funkcjonowanie jedego z najwaniejszych urzedow. Biora monitorek z drukareczka za ponad sto tysiecy i nie dzila, fajna gospodarnosc i kontrola nad zamownienaimi. Gospodarza miasta mamy swietnego. Za ta kase ile koszy na smieci bylo by na dzilenicach np. Stradom, Zacisze, Parkitka. Na kazde pismo o tych brakach miasto odpisuje, ze srodkow nie ma. Drukareczka musi byc natomiast.


        Brawo!!!!

        Zycze przegranych wyborow Panie Wrona!
    • Gość: petent Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: 195.117.153.* 03.08.06, 08:38
      no i co ze rzecz martwa nawala, to nie wina urzedu ,do tej pory maszyna sie
      sprawdzała -kilkanascie razy byłam i było o-kev,a w wybiórczj to nic się nie
      psuje?
    • Gość: Narazka Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: *.chello.pl 03.08.06, 09:25
      Co to jest ekran bezdotykowy?


      Narazka
      • Gość: =R= Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 09:51
        > Co to jest ekran bezdotykowy?

        Interesujące, nie? Pewnie się do niego mówi. ;)
        • Gość: Boozar Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: *.lynic.com 03.08.06, 14:25
          Chyba jakas nowosc na rynku :)
          prototyp - dlatego problemy sprawia:)
          A swoja droga, jak bezdotykowy to moze klawiatury zapomnieli dac - to jak ma
          prawidlowo dzialac ? :)))
          pozdro
    • Gość: I.LEŚNIKOWSKI już się znormalizowało IP: *.um.gov.pl 03.08.06, 13:36
      To prawie wszystko racja, system dotykowy zaszwankował. Dlatego poprosiliśmy
      firmę QMatic - potentata światowego w tej braży o naprawienie go i dostosowanie
      do naszych specyficznych potrzeb.
      Pewne rzeczy muszą sprawdzić się... w praniu. Chyba za szybko otworzono działy
      po przenosinach. Podobno nadgorliwość nie jest najlepszą rzeczą. Ale w dążeniu
      do dobra nie powinoo być granic.


      • Gość: adam ka Re: już się znormalizowało IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 00:54
        Panie Reczniku!

        Czemu ten dotykowy monitorek z drukareczka tak drogo kosztowal??? Przeciez to niegospodarnosc. Chyba juz taniej byloby jak dlugonoga blond hostesa by rozdawala numerki wlasnorecznie, bezrobocie by spadlo o jedna osobe w Czestochowie. Dla mnie cena z kosmosu. Jesli dla Pana nie, to znaczy, ze przyzwyczail sie juz Pan do publiczych pieniedzy. Szkoda troche.

    • Gość: Zgred bezdotykowy ekran to działa na zasadzie ... IP: *.21.pl / *.21.pl 03.08.06, 14:36
      telepatii?? ;)))
    • Gość: Informatyk Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.06, 17:54
      Jak sie wam nie podoba zmiencie Miasto a tylko narzekacie....
      • Gość: Adam Ka Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.08.06, 00:58
        Informatyk wielki mi se odezwal. Co monitorka z drukareczka broni. czyzbys zarabial na tym??? Widzisz ja odlewnictwem sie zajmuje i nie twierdze, ze medalik Matki Boskiej kotry odlewamy nie kosztuje 5 gr, to ze ludzie kupuja za 15 pln nie moj problem. Ale to ich prywatna kasa a nie publicza. Czaisz panie inz. czy nie. O ile bedac informatyliem jestes inz.
    • Gość: gość Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: 80.48.49.* 03.08.06, 19:45
      brawo pani redaktor . znalazł się super temacik ,
      w głowie też coś się znajdzie ? a może wyjaśnić ?

      cały bałagan polega na kilku podstawowych problemach :
      - wydziały znajdujące się w nowym budynku przez tydzień
      nie pracowały (nie przyjmowały ludzi) bo były przenoszone
      - z powodu powyższego ludzie nieprzyjmowani przychodzą
      teraz kiedy wydziały zaczęły działać na nowo
      - jest okres wakacji i urlopów więc ludzi też niemal do
      kwadratu więcej przychodzi bo mają jakieś sprawy w urzędzie

      biorąc pod uwagę , że ilość stanowisk i pracowników (też ludzi)
      jest ograniczona (jakby było więcej to też by było źle , bo
      kto znowu ma za to płacić , tak?) najzwyczajniej nie da się
      obsłużyć wszystkich osób , które akurat tego dnia chcą
      mieć załatwione sprawy . tłumaczyć jedynie trzeba to , że
      przez pierwsze trzy dni system nie był do końca posortowany
      numeracyjnie i było to za ogólne . jednak winą petentów
      jest też to , że gapią się ślepo w ten numerek , a nie
      zwracają już zupełnie uwagi na to do jakiego stanowiska mają
      podejść w danej swojej sprawie i myślą , że jest bałagan .
      jest , ale w ich głowach bo logiczne myślenie chyba w domu
      zostawili . niektórzy nawet nie potrafili przyłożyć palca do
      panelu żeby pobrać numerek do tego stopnia , że 'klikali'
      logo firmy QMatic znajdujące się na obudowie . inni zamiast
      lekko stuknąć palcem , dosłownie tłukli ręką aż się w końcu
      zepsuł . przecież to jest paranoja porównywalna z przyciskami
      do wysiadania z autobusu . do tego dziwi mnie , że w
      Banku Śląskim jest ten sam system numeracji i tam jakoś ludzie
      awantury nie robią , że stoi przed nimi 30 osób do kasy albo
      konsultanta .

      jakby pani redaktor przeszła się dzisiaj do urzędu , to by
      pani zobaczyła , że numeracja jest już bardzo bardzo poprawiona ,
      ale lepiej ponarzekać i nie sprawdzić czy przyniosło to jakieś efekty .
      • Gość: ja Re: Numery z numerkami petentów w Urzędzie Miasta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.06, 11:06
        i prawda - a ja dołożę, że z c hęcią poczytałbym o niektórych osobach z GW -
        jestem przekonany, że conieco ciekawszego do opisania by się znalazło - po
        samych artykułach widać, że to prowincja prasowa i niczego lepszego nie ma się
        co spodziewać - życzę powodzenia i makm nadzieję, że już niedługo "Kaczor
        Donald" przerośnie nakładem takie badziewie, a wspaniali redaktorzy zostaną
        przyjęci do UM i będą obsługiwać tych jakże przemiłych i sympatycznych petentów
        - mam nadzieję, że i watedy ich cena pozostałaby niezmienna (chociaż wątpliwości
        co do tego mma jeszcze większe) - OD JUTRA CZYTAM ŚWIERSZCZYK, a jeśli nabędę GW
        to po to aby na wsi powiesić sobie na gwoździu (w wiadomym celu)
    • Gość: za_likwidacją i tak wszechobecna ArogancjA urzędników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 00:23
      siedzących i pierdzących w stołki za nasze-podatników pieniądze! Już przed
      upływem pół godziny do końca urzędowania taka jedna z drugą krzyczą na
      petentów, że ich nie obsłużą! A co to k..wa ma znaczyć????
      • Gość: gość Re: i tak wszechobecna ArogancjA urzędników IP: 80.48.49.* 05.08.06, 10:31
        to k...a że jest kolejka i sie do 15:30 nie zmieścisz !

        po to są te numerki , żeby ludzie wiedzieli ile osób
        przed nimi stoi w kolejce i czy w czasie otwarcia urzędu
        uda im się dostać do biurka i załatwić swoją sprawę .
        takie rozwiązanie jest jak najbardziej logiczne . lepiej
        od razu wiedzieć , że czeka za dużo osób , niż stać jak
        kołek w kolejce bez końca z nadzieją , że się uda .
        a jak się nie uda ? to co ? nadgodziny dla urzędników ?
        i co ? kolejne wrzuty dlaczego trzeba im za to płacić
        z podatków ? nie jestem urzędnikiem , ale rozumiem
        te osoby . jak do ludzi nie dociera spokojne logiczne
        tłumaczenie , to trzeba w końcu wrzasnąć w ten pusty łeb .
        • Gość: bolo Re: i tak wszechobecna ArogancjA urzędników IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.06, 13:04
          Jak wrzask nie pomoże to na miejscu jest strażnik miejski z pałą.P............
          ze dwa razy to może zrozumie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka