Dodaj do ulubionych

50-latki na Forum

    • Gość: Beata Re: 50-latki na Forum IP: *.prenet.pl 12.10.06, 22:46
      Kurcze, jestem pod wrażeniem Waszych postów, takie miłe, serdeczne,brak w nich
      wulgaryzmow i kpin z innych.BRAWO!aż miło je czytać;-)Jestem trochę młodsza,
      ale jeśli pozwolicie, chętnie sobie poczytam,poprawiaja mi nastrój.Pozdrawiam
      Beata
      • oprst Re: 50-latki na Forum 12.10.06, 23:07
        Ja mam ochotę z wami pogadać,mieszczę się w granicach siątki,tylko poczytam
        troszkę.Pozwolicie?:)
        • Gość: Ruda Re: no no ale idzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 23:16
          do przodu zmierzamy..........
          No to cudnie............
          A polityką sie NIE ZAJMUJEMY..............
          Przynajmniej na tym wątku...........
          i już .........Nic nam nie zakłóci spokoju, żadne tam ichnie wpisy........
          Kłaniamy sie sewrdecznie i zapraszamy........
          Ruda chyba nieco zasmarkana
          • storima Re: no no ale idzie 12.10.06, 23:24
            Gość portalu: Ruda napisał(a):
            > Nic nam nie zakłóci spokoju, żadne tam ichnie wpisy........

            Ja tam zaden ichni. Wpis spamera wisial. Zaklocajac watek, ktory z przyjemnoscia
            czytam. Czas dluzszy.
            Podziekowalem za jego usuniecie .
            Ot , co.
            • Gość: Ruda ReStorimo -ichnie to nie o Twoich IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.06, 23:40
              Witam....
              Znamy sie i lubimy........
              Przykro czytac paskudne wpisy, jakis zwiterow czy innych.........
              Dlatego nie namieszaja TU,,,,,,,,,,,
              A Ciebie pozdrawiamy goraco ......
              Ruda ruda sie kłania
              • storima Re: ReStorimo -ichnie to nie o Twoich 12.10.06, 23:46
                Pozdrawiam serdecznie Ruda,

                Czytam ten watek.
                Z wielka przyjemnoscia.

                Bardziej lubie watki, ktore jedynie czytam.

                Pozdrawiam,

                Uklony.

                Storima

              • Gość: woman-ka Nic nas nie zmieni...pojdziemy razem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 23:57
                no i doczekałas się ruda Ruda ;)
                dla Ciebie www.mytempdir.com/987934 Ostatni raz.mp3

                Dobranoc :)))

                ps. ciekawe, czy dotrwamy do Sylwestra ??? a muzyczka gra i gra...
            • Gość: Wlodek Re: no no ale idzie IP: *.vf.shawcable.net 13.10.06, 03:33
              Storimo!
              Mam prosbe, zebys wyzerowal klienta na tym watku.
              Tzn 0 reakcji z Twojej strony. Poza wcisnieciem kosza.
              Zapewniam Cie, ze poskutkuje..
              Szkoda tego watku na uzeranie sie z biednym.
              Najlepszego Wlodek
              • storima Re: no no ale idzie 13.10.06, 12:39
                Tak jest Wlodku. Taki tez mialem zamiar.
        • iwonnkaa Re: oprst witamy 13.10.06, 19:35
          Znaczy chetnie, chetnie..........
          Aleć pamietaj , My tez przepytujemy..........
          Wiec na czytaniu sie nie skonczy.........
          Ale witamy , witamy ..
          A gacie na kant wyprasowane?
          żartuje rzecz jasna.....
          Ruda
      • Gość: woman-ka Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 23:07
        Beatko...tu jest miejsce dla wszelkich.....latkow:)
        Nieważne, czy masz 25, 40, czy 60 lat...
        Umiemy się bawic w swoim towarzystwie :)
        Czerpiemy korzyści niematerialne, wzgogacamy swoją wiedze, podnosimy na duchu,
        zawiązują się przyjaźnie...ot, i cała prawda.
        Aby umiec kochac Ludzi, trzeba najpierw pokochać i zaakceptowac samego siebie.
        Nie jest to łatwe, nawet dla mnie...ale wciąż się ucze...
        A tak przy okazji - własnie dostałam Link od znajomej, który Ci dedykuje
        za uroczy wpis :)
        "Dla Ciebie zrobię wszystko"
        www.mytempdir.com/987866
        Milego słuchania :)
        • Gość: Beata Re: 50-latki na Forum IP: *.prenet.pl 12.10.06, 23:25
          Wielkie dzięki Woman-ka,posłuchałam, szkoda tylko,ze to słowa piosenki, a nie
          słowa z życia....Pozdrawiam i z przyjemnością bedę tu zaglądać.Beata
          • Gość: woman-ka Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.10.06, 23:39
            Beatko !
            Poezja uszlachetnia !
            Marzenia uskrzydlają !
            Każdy ma chwile zwątpienia...Nikt nie jest doskonały.
            Miej wiarę na te piękne słowa : Dla Ciebie zrobię wszystko, czego chcesz...
            Pozdrawiam serdecznie i ew. zapraszam na GG ;)
            b.
      • Gość: Wlodek Re: 50-latki na Forum IP: *.vf.shawcable.net 13.10.06, 03:41
        Gość portalu: Beata napisał(a):

        > Kurcze, jestem pod wrażeniem Waszych postów, takie miłe, serdeczne,brak w
        nich wulgaryzmow i kpin z innych.BRAWO!aż miło je czytać;-)Jestem trochę
        młodsza, ale jeśli pozwolicie, chętnie sobie poczytam,poprawiaja mi
        nastrój.Pozdrawiam
        > Beata

        Mysle, ze powinnas nie tylko czytac, ale i sama cos nam podrzucic do poczytania.
        Tez lubimy czytac mile i sympatyczne posty.
        Zapewniam Cie, ze potrafimy sie calkiem niezle awanturowac, ale od tego jest
        kilka innych miejsc:)))
        Najlepszego
        Wlodek
        • Gość: Ruda Re: Dzień dobry trzynastego w piątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 10:11
          Hej .........
          Mam koty, dzis 13-ty, w dodatku piątek.........
          Qurna i żem czrownica............
          No no , woda na młyn......
          Cieszcie sie, moi mili..........
          Pecha żescie gdzieś zgubili.........
          Ha ...........
          Ruda wcale nie smarkata
          • Gość: woman-ka Re: Dzień dobry trzynastego w piątek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 10:51
            Wyszperane w Necie...

            Niechęć do 13 prawdopodobnie wywodzi się ze starożytnej Babilonii.
            Posługiwano się tam systemem liczbowym opartym na liczbie 12.
            Za jego pomocą opisano porządek świata: było 12 miesięcy w roku, 12 godzin dnia
            i nocy, 12 znaków zodiaku.
            Dwunastkę (czyli cztery trójki) uznano za liczbę świętą. Stała się ona symbolem
            harmonii, szczęścia i ładu.
            Dodanie jedynki burzyło ów ład, tworzyło trzynastkę – znak chaosu, zamętu,
            zniszczenia, przeciwieństwo doskonałości i porządku.
            Do dzisiaj liczba 13 wzbudza w nas niepokój i staramy się jej unikać.
            Trzynasty dzień w miesiącu zapowiada nieszczęście, zwłaszcza w piątek (już w XVI
            w. uznano powszechnie piątek za najgorszy dzień tygodnia). Dlaczego?
            W tym dniu według wierzeń chrześcijańskich ukrzyżowano Jezusa, co stanowi
            największe dla chrześcijan nieszczęście.
            W piątek trzynastego nie należy m.in. kichać, zakładać nowej koszuli i kąpać
            się. Nie powinno się także zaczynać żadnych nowych spraw, interesów, kupować
            domu, działki czy samochodu.
            W wielu biurowcach brak trzynastego piętra. Francuzi niechętnie budują domy o
            numerze trzynaście. W niektórych samolotach (zwłaszcza za Atlantykiem) nie ma
            trzynastego miejsca.
            Chińczycy natomiast uważają 13 za najszczęśliwszą liczbę pod słońcem (tak jak
            południowoamerykańscy Indianie), za to panicznie boją się liczby 4, którą
            wymawia się podobnie jak słowo oznaczające „śmierć”. W indiańskiej mitologii
            jest trzynaście niebios i trzynastu bogów, co czyni tę liczbę wyjątkową i boską.

            Z indiańskim pozdrowieniem :)
            b.

            • Gość: kobieta59 Re: Dzień dobry trzynastego w piątek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 12:43
              To ja,kobieta59...nie wchodzi mój nik,nie wiem dlaczego /czary?/

              Moi drodzy,niech i ja coś dorzucę,te swoje 3 grosze,do dnia dzisiejszego.

              Ta zabobonna niechęć do piątku i to 13-ego,datuje się w Europie od czasu
              templariuszy.Ten potężny zakon,posiadał w 13 prowincji a upadek jego był
              straszny ,właśnie...w piątek, 13 (sic!) października 1307 roku, odbyła się
              jedna z największych operacji policyjnych w dziejach, a na pewno największe
              tego typu przedsięwzięcie w średniowieczu…

              Wtedy to zakon został okrutnie zmieciony z powierzchni ziemi.Wzmianki o tym
              mamy w słynnym 'Kodzie Leonarda da Vinci '.
              Okrucieństwo,z jakim przeprowadzono tę operację,było niebywałe - nawet
              zważywszy czasy ,w jakim się odbyła.Od tego czasu piątek 13-ego,jest synonimem
              nieszczęścia.
              A dzisiaj mamy rocznicę wymordowania templariuszy...brrrrrrr...

              Pozdrawiam...
              • Gość: Angela Re: Dzień dobry trzynastego w piątek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.06, 13:25
                Witam!!
                Nie mam nic przeciwko temu żeby umawiać sie na randki, nawet w ciemno, z takimi
                sympatycznymi Jegomościami jak Włodek ))) Co do randki w krainie wielkich
                jezior - odpada, nie mam szans na wyjazd, Konsul tylko popatrzy na mnie i nie
                dostanę wizy ))) Ale na kolejne spotkanie - może już w większym gronie - bardzo
                chętnie przyjdę.
                Pozdrawiam cieplutko i trzynastkowo.
                Angela.
                P.S. Jak przystało na wiedźmę - 13 byłam na Łysej Górze. Ale widoki na okolicę,
                polecam.
            • ja_corka 13-ka szczęście czy pech? 13.10.06, 13:13
              • ja_corka Re: 13-ka szczęście czy pech? 13.10.06, 13:32
                Hejjj
                czytam z przyjemnościa ten wątek pozbawiony
                GORYCZY
                CHAMSTWA
                OBELG
                WYZWISK
                POLITYKI

                przyznam sie , ze chociaz nie dla mnie......też podsłuchuje watki z muzyką,
                chociaz moim ulubionym radyjkiem jest

                www.radio.mirusia.pl/
                ale sama też coś Wam wrzucę do koszyczka:D:D
                I N T E R N E T O M A N I A

                Wiesz ja muszę do lekarza!
                Stan mojego zdrowia mnie przeraża!
                Nie nie jestem wcale chora!
                Ja po prostu jestem uzależniona.
                To nie sa prochy ani ćpania
                To jest „internetomania”.
                Rano gdy tylko z łóżka wstaję
                Zebow nie myję, nie jem śniadania,
                Lecz zaraz siadam do „klikania.”
                Że niebezpieczne? Ja to wiem
                Ale oderwać nie mogę się.
                Godzina w nocy juz póżna jest
                Ale ja w ekran wciąż gapię się.
                Na „gadu gadu” trzy randki mam
                „Klikam i klikam „ aż w palcach gra
                Do Rudka „klikam” listy miłosne,
                Z Leszkiem na „real” umawiam się
                Z Grześkiem i Edkiem piszę o wiośnie
                Halince przepis na ciasta dam.
                Nieraz pomylą mi się „ okienka”
                Leszkowi piszę ..ładna sukienka”
                Agacie każę golić się sama
                Tak to jest kiedy „klikasz” od rana!.
                Wieczorem zawsze codzienna prasa.
                Dyskusja w Forum też mnie podnieca.
                Jeszcze na „czacie” odwiedzin chwilka
                A na tym „ czacie” ....oj straszna męka.
                Z całego świata tam goście piszą.
                Kiedy już oczy opuchną strasznie
                I kiedy w palcach już czucia brak
                Patrze.... za oknem wschodzi już słońce
                Wtedy zamykam i idę spać.
                Bo znowu rano gdy tylko wstanę
                Żębow nie myje, nie jem śniadania
                Oj oj nie mogę ...gnam do lekarza!!!!!!
                23.03.2003 Joanna


                Pociąg

                Przyjechał pociąg do stacji
                „Poznane”
                Wagony czyste i posprzątane.
                Siadłam cichutko w jakimś przedziale.
                Czytam gazetę, czytam wytrwale.
                Pociąg drgnął nagle,
                już rusza ospale
                najpierw powoli jak żółw ociężale
                I już coraz szybciej i szybciej
                Gna dalej.
                Pędzi i pędzi,
                wciąż gna coraz prędzej.
                Ja patrze i nie wiem już
                dokąd tak gna.
                Mija miasteczko i wioski dwie,
                małe jeziorko i mostów parę,
                Mija lasy, pola, góry , rzeki,
                Mknie coraz szybciej w ten świat daleki
                Nigdzie nie staje.
                W ręce mam bilet, lecz w jedną stronę
                Bilet do stacji... "Nieznane"
                A pociąg pędzi
                wciąż dalej i dalej.
                Dokąd tak pędzi,
                i gna z taką siłą?
                Ano...do NIKĄD
                Lat mi przybyło

                25.03.2005 Joanna

                MÓJ ANIOŁ

                Spotkałam raz
                szczęśliwego człowieka
                Piękny był nieziemsko,
                przystojny jak Apollo.
                Wionął wokół miłością,
                radością i dobrocią.
                Dla dzieci był jak ojciec,
                przyjaciel, kompan, druch.
                Dla wszystkich dobre słowo,
                Pomocy pełen wór.
                Z uśmiechem krążył wkoło
                i mrugal do mnie okiem.
                Lecz gdy go chciałam dotknąć…

                Słonce już wschodziło za oknem.

                19.09.2005 Joanna
                narazie tyle PAAAAAAAAAAAA

                dobija sie do mnie

                RUDA
                • Gość: woman-ka Re: 13-ka szczęście czy pech? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 14:25
                  Asiu, Serce...
                  ja poprosze o
                  ...więcej :))
                  ...
                  Na spotkaniu coś mowilas na temat wierszy i nie zrozumialam, czy masz już je
                  wydane w formie książkowej ?
                  Zapamiętałam tylko, że niebawem bedziesz miała swoja strone internetową !
                  Mam nadzieje, że podasz NAM namiary, jak tylko stronka będzie gotowa ?
                  ...
                  Też słucham Radia Mirusia...
                  Te lineczki, ktore czasami podaje nie sa odzwierciedleniem gatunku muzyki, ktora
                  mnie fascynuje. (Chyba, że były mnie dedykowane;P )
                  Ja zaczynałam swoje muzyczne fascynacje od Sarah Brightman...,bliska mi opera,
                  operetka, muzyka poważna...Nie stronie od Pop-u i Rock-a...
                  To tak na marginesie ...Bo to nie Forum Muzyczne !
                  ...
                  Co do wątku - chcialabym, zeby ten wątek odbierano bardzo POZYTYWNIE, a każdy
                  wpis zeby kojarzył się z pozytywnym przesłaniem :), czego Wam i sobie życze !!!
                  b.
                  • anna.scott Re: 13-ka szczęście czy pech? 13.10.06, 14:54
                    Woman-ko, uwielbiam Sarah Brightman. Mam jej 2 płyty. Jedna z utworami z
                    musicalów Andrewa Lloyda Webbera, a drugą "Fly".
                    Świetne aranżacje, świetne teksty i cudowny głos Sarah.
                    Widzę, że mamy coraz więcej wspólnych pasji.
                    Świetnie. Bardzo się z tego cieszę...

                    Ja również planuję uruchomić własną stronę internetową, lecz sprawa musi
                    dojrzeć do realizacji. :)))

                    Pozdrawiam cieplutko wszystkich.
                    • iwonnkaa Re: 13-ka szczęście czy pech? 13.10.06, 15:59
                      Patrzcie , nie do wiary ile kobiet Tu do pary....
                      Koty , wiersze i muzyka.......Czarownice ..tfu i czary?
                      • ja_corka Re: 13-ka szczęście czy pech? 13.10.06, 16:13
                        A C H T A M Ł O D Z I E Ż

                        Kiedy idę Alejami,
                        grupa młodych mija mnie.
                        Wzrok wytężam,
                        słuch nadstawiam,
                        a za chwilę słyszę, że:
                        Miśka k...a chodż na piwo!
                        K....a nic nie przejmuj się !
                        Ja dziś płacę, a ty k...a
                        jutro piwo stawiasz mnie.
                        Taką młodzież mamy piękną,
                        a słownictwo jej ubogie,
                        bo co wyraz to przekleństwo
                        słyszą biedne uszy moje.


                        02.03.2002 r.


                        D Ł O N I E

                        Mam takie małe dłonie.
                        A wszystko w nich zamknąć mogę,
                        życie, miłość, nienawiść,
                        Tylko jednego nie zamknę,
                        ucieka miedzy palcami.
                        To czas, który biegnie szybko
                        Swoimi krętymi drogami.

                        02.01.2004 Joanna


                        DO BOGA
                        Co warte życie, które mamy?
                        Zabiegamy, budujemy,
                        czasem żyły wypruwamy.
                        Kochamy, rozpaczamy.
                        Jesteśmy szczęśliwi,
                        Albo rozpacz i żal nas dościga.

                        Lecz wystarczy jedna
                        jedyna chwila
                        Życie oddajesz
                        lecz komu?
                        Bogu?
                        Czy po to Ci je dał
                        żeby zabrać
                        Zabrać znienacka?
                        po kryjomu?
                        O Boże !
                        Tyś Panem życia i śmierci
                        Ale dlaczego
                        nie dzielisz tego
                        sprawiedliwie?
                        Zabierasz życie
                        znienacka dzieciom
                        matkom, ojcom,

                        za wcześnie
                        za prędko
                        zostają
                        tylko
                        łzy
                        18.11.2005 Joanna


                        LABIRYNT ŻYCIA
                        Wyrzucona nagle z ciepla
                        w nieznany mi swiat.
                        W środek ruchu, hałasu, nowości.
                        W obcym labiryncie.
                        Dookoła drogi różnej barwy i wielkości.
                        Ciekawość prowadzi w świat kolorów tęczy.
                        Zaglądam i coraz dalej już tam wchodzę.
                        Poznaję,
                        doznaję,
                        zdobywam.
                        Lecz droga się kończy,
                        Zawracać więc musze.
                        Znów inne już drogi mnie kuszą.
                        Wybieram następną.
                        Znów jestem w tunelu.
                        Ciekawość pcha naprzód.
                        Poznaje,
                        doznaję,
                        zdobywam.
                        Lecz droga się kończy.
                        Znów zawracać trzeba.
                        Gdzie teraz? Jak dalej?
                        Którą z dróg następnych wybrać mi zostaje?
                        O! jest jakaś nowa, nieznana, ciekawa.
                        Wiec wchodzę tam do niej.
                        Poznaję,
                        doznaję.
                        zdobywam.
                        Czas już długi za mną
                        A ja coraz starsza dochodzę do końca
                        I stop. Wyjścia nie ma.
                        Zawracam z nadzieją, lecz dróg coraz mniej.
                        Każda się gdzieś kończy.
                        Z żadnej wyjścia nie ma.
                        Zmęczona zasypiam w środku labiryntu.
                        I nagle…czy to sen? czy jawa?
                        Na końcu jednej z dróg
                        światło się jasne pojawia.
                        Wstaje i idę.
                        O lekko tak jakoś, wesoło,
                        I ciepło i miło dokoła.
                        A światło jaśnieje, lecz dziwnie daleko.
                        Czy dojde? A ono tak kusi.
                        Ja idę i idę, zmęczenia nie czuje.
                        Nagle droga znika. Wychodzę z tunelu.
                        Opuszczam labirynt. Wszystko tam zostawiam.
                        Tą drogą, jedyną drogą z labiryntu życia
                        Wyprowadził mnie żywot
                        na drogę za światłem
                        do mojego końca.

                        24.03.2005 Joanna
                        • Gość: Wlodek Re: 13-ka szczęście czy pech? IP: *.vf.shawcable.net 14.10.06, 02:39
                          nO to witam jako ostatni ze stawki dotknietej data z piatkiem i 13-ka:))) u
                          mnie dopiero 1730 wiec jeszcze sporo do polnocy.
                          Nie wierzcie w pecha. A bylo tak:
                          Przed koncem pracy ktos z tylu mowi "Dzien Dobry" Odwracam sie, a tu
                          wroclawianin, ktorego kiedys przypadkiem poznalem. O czym przez godzine
                          rozprawia dwoch Polakow spotkanych calkiem przypadkowo nad Pacyfikiem???
                          Oczywiscie o tym ....jakie wredne sa te Kaczory i jaki wstyd nam przynosza:))))
                          Potem wybralismy sie na farme z orzechami laskowymi i w powrotnej drodze ze
                          sporym zbioremem od niechcenia zajrzelismy na "miejsce" z borowikami. Nie
                          liczylismy na grzyba, bo sucho i dopiero jutro ma cos pomoczyc z nieb.
                          Ludzie... jak takich prawdziwkow, to w zyciu nie widzialem!!! No! moze raz i to
                          w Borach Tucholskich kiedy kuzynka znalazla takiego co wazyl 1.8 kg i znalazl
                          sie na zdeciu w najdawniejszym Przekroju. Dwa lacznie mialy ze 3 kg, a reszta
                          tez do galerii osobliwosci moglaby sie zapisac...Niewykluczone ze zdjecia sie
                          pojawia na jakims kolejnym spotkaniu w poczcie pantoflowej:)))
                          I co wazne, to odpadlo niewiele...
                          Zeby taka 13 -tka trafiala nam sie czesciej, to grzechem byloby narzekac:)))
                          Tylko ta ...robota po grzybobraniu:)))
    • woman-ka1 woman-ka1...po rejestracji :) 13.10.06, 16:24
      Nie wiedziec czemu, zajete już woman-ka....:(((
      Chyba, ze to przez ten piatek, 13-go...
      I takim to sposobem ogłaszam, że jestem zalogowana jako woman-ka1
      I od tej chwilki legalnie i z godnością:)
      Pozdrawiam :)
      b.
      • Gość: kobieta59 Re: woman-ka1...po rejestracji :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 17:19
        A ja do tej pory to nielegalnie i bez godności ?

        Ożesz Ty,woman-ko 1...jak 1$,jak 1 /zaledwie / promil ...
        To po to,cobym pamiętała,że jak jedynka - to Ty...

        Ps. A gdzie Ci przykręcili tablicę rejestracyjną,z przodu czy z tyłu ? :-)
        • woman-ka1 Re: woman-ka1...po rejestracji :) 13.10.06, 17:24
          do kobieta59 !!!
          A widzisz mnie teraz ?...i konto mam swoje :P
          Nie jest to najszczęsliwszy login, ale musiałam się dostosowac do Topiku:)
          A może i dobrze ? - Jedynka to moja liczba numerologiczna i niech tak zostanie.
          ...
      • iwonnkaa Re: woman-ka1...po rejestracji :) 13.10.06, 18:57
        Przegląd przeszłaś?
        • woman-ka1 Re: woman-ka1...po rejestracji :) 13.10.06, 19:16
          Przegląd, hmmm....mam nadzieje, że dzisiaj przejdę :P
          I z tą nadzieją...hihihi
          Zdrówka zycze :)
    • Gość: xx Re: 50-latki na Forum IP: 80.54.171.* 13.10.06, 19:36
      Widzę że na tym forum przeważającą siłą są kobietki.Witam wszystkich. W tej
      setce to mnie jeszcze nie było. Bardz szybko się rozwineła.Pozdrawiam.
      • Gość: kobieta59- Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 19:50
        Kobiety siłą są i basta !

        Wobec tego dla nas wszystkich poprawiacz nastroju...

        100lat.pl/PoprawaNastroju
        Niezalogowana i nadal bez godności- kobieta59.
        • Gość: hej Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.10.06, 19:53
          co się dzieje ? jaka 9 ? A gdzie kobieta ? niech mi ktoś wytłumaczy ? Czy to
          womanka tak wymodziła,po zalogowaniu się ?

          PS.Ruda,poprawiacz nastroju jest dzisiaj przede wszystkim dla Ciebie !!!!
        • woman-ka1 poprawiacz :D 13.10.06, 20:25
          Ten poprawiacz nastroju to pewnikiem więcej jest dla Panów !!!
          Nam to może jakis Balleys albo brazylijski Cassanova pomóże...
          Zrób coś wreszcie i zaloguj sie poprawnie...a nie tak bez godności :(
          Najlepszego !!!
          • Gość: Ruda Re: poprawiacz :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.06, 19:43
            Oj chyba popoprawiałyscie sobie wczoraj humor............
            Dzis coś słabiutko..............
            Wstawać . cholera i do klawiatury.........
            Ruda :o)
            • woman-ka1 Re: poprawiacz :D 14.10.06, 20:28
              Dobry wieczór wszystkim :)
              Trzeba troszkuuuu popracowac w sobote, żeby w niedziele poswiętować !!!
              Ja miałam piątek (13)jakiś zwariowany....dobre wieści na zmianę ze złymi się
              mieszały...choć ostatecznie moge go zaliczyć in plus.
              Faktycznie...2 kieliszeczki Cassanovy wieczorową porą ...;P
              Czasami to pomaga...a nawet zapobiega przeziębieniu :D:D:D
              ...
              Dwukrotnie użyto w wątkach określenia PAN NA GÓRZE...i mimo mojej błyskotliwości
              ;P umknęły uwadze !!!
              To może niech to zostanie na tą chwile zaszyfrowane...? !!!
              ...
              Włodku, tak umiesz pięknie pisac, że chciałoby się czytać i czytac Twoje posty;)
              I te historyjki z prawdziwego wszak życia...a wyglądają jak z bajki !
              Czytam z zaciekawieniem tych opisów, jak Ci się żyje na Obczyźnie.
              Chyba w początkach tego wątku odzywał się jeszcze jeden Pan zza Oceanu...
              Szkoda, że już zapomniał o nas...
              Te wszystkie wpisy są przecież skarbnicą wiedzy...:)
              Pozdrawiam - b.
              • Gość: Wlodek Re: poprawiacz :D IP: *.vf.shawcable.net 14.10.06, 23:11
                woman-ka1 napisała:
                > ...
                > Włodku, tak umiesz pięknie pisac, że chciałoby się czytać i czytac Twoje
                posty; )

                Dzieki. Milo mi. Prawie sie splonilem:)))

                > I te historyjki z prawdziwego wszak życia...a wyglądają jak z bajki !

                - Bo i do lasu jak z bajek Andrsena tez mamy w sumie niedaleko:))) Wszak to
                kraina deszczowego lasu, a w nim wielkie i brodate mchami, i porostami drzewa
                kryja calkiem niezwykle dziwy... A spotkasz w nich i czarnego niedzwiedzia i
                pume, ale takze jelenia, a nad glowa zobaczysz krazacego bialoglowego orla.
                Na bagiennych lakach uslyszysz i zobaczysz czarnoglowe ges i zrywajace sie z
                wrzaskiem do lotu kaczki. Opreya atakujacego rybe z lotu koszacego i weza
                przeplywajacego strumyk, albo szalejace w zabawie stadko wyder.

                > Czytam z zaciekawieniem tych opisów, jak Ci się żyje na Obczyźnie.

                Z ta "obczyzna" tos lekko przesadzila. Okolo 20 tys. Polakow tu mieszka i tak
                na dobra sprawe to oni niczym sie nie roznia od krajowych. Mamy identyczne
                srodowiskowe problemy, ktore mozesz obserwowac z nadwarcianskiej perspektywy.
                Jest i radio w trzech wersjach, tv lokalna i przebitka z Polonii, byly
                staropiwniczanin robi teatr, ludzi pisza, deklamuja, zbieraja sie tak jak my na
                forum, na piwo jest gdzie isc, a i dobrego jazzu w wykonaniu Mariusza
                Kwiatkowskiego tez jest sie gdzie wybrac. Aktywni katolicy maja trzy koscioly
                do wyboru, sa organizacje z wlasnymi siedzibami, kombatanci itp. Oczywiscie
                jesli ktos ma chec na takie kontakty. Wielu nie ma i potrafi psioczyc tak jak
                wielu na naszym forum, bo to latwiejsze...

                Roznica moze taka, ze ja moge zwiac tam gdzie znajde spokoj i "zielone" z
                naturalnymi atrakcjami, a ty i nasi znajomi, raczej nie, bo ilez razy mozna
                wybyc do Olsztyna, Zlotego Potoka, czy ...??? No! Wlasnie...gdzie?
                A jak masz do dyspozycji ciut wieksze Tatry i Pacyfik w zasiegu kilku km, to
                juz masz jakis wybor:)) Takie miejsce.
                Ale ..co by nie rzec...to na te wszystkie atrakcje trzeba miec chec patrzec i
                je widziec... I ruszyc sie ! Znamy takich co tu cale 60 -letnie zycie spedzili
                i znaja lepiej Las Vegas i downtown Vancouver niz to co jest zaledwie kilkascie
                km poza metropolia. A tu jeszcze znajdziesz Londonowskie klimaty... I nawet nie
                trzeba daleko szukac.
                I jeszcze cos...na obczyznie mozna byc zupelnie nie ruszajac sie z
                wokoljasnogorskiej przestrzeni.

                > Chyba w początkach tego wątku odzywał się jeszcze jeden Pan zza Oceanu...
                - Mister? On zdaje sie z Toronto, czy okolic...a to dosc spory kawalek od BC.
                Drobne kilka tys km. Choc podroz wzdluz 49 rownoleznika do BC z nad Wiekich
                Jezior, to nie lada atrakcja turystyczna, choc moze nie dla truckerow.
                Ale jest i czestochowianin z Barbary, ktory czasem na forum zaglada..
                Jest nas tu troche. Nawet jedna z moich kolezanek z Mickiewicza robi radio dla
                Polakow.. Swiat jest coraz mniejszy i czasy Latarnikow, to autentyczna
                prehistoria:)))
                Powiedz, czy dzis obczyzna jest np Anglia, czy Irlandia, albo Paryz???
                Jak lubisz kontakty z ludzmi, to nigdzie nie poczujesz sie obco.. Zawsze
                znajdziesz jakis wspolny watek:))) To tak jak z podroza pociagiem. Wchdzisz do
                przedzialu, a tam sami obcy, a po jakims czasie ...ci obcy staja sie ...mniej
                obcy:)))
                > Pozdrawiam - b.
                Tez Najlepszego
                Wlodek
              • Gość: Pako Re: Przy sobocie po robocie. IP: 195.189.52.* 15.10.06, 01:14
                No i co tam słychać, miłe siostry i mili bracia zgredki. Przy sobocie, po
                robocie, można nareszcie wyluzować. Nocka już, godzina duchów niedawno tykła.
                Biała damulka wpadła na kieliszek i została na całą flaszeczkę i parę
                piosneczek. Wypilim, pośpiewalim, a tera mnie kimnąć troche pora, a jej,
                postraszyć - takie ma zajęcie. Ale przed kimonkiem zajrzałem, żeby wyczaić co w
                trawie piszczy. A tutaj sam miód i bon ton. No zupełnie jak nie u nas. No to i
                ja pozdrawiam wszystkich milusio i słodko.
                Oj, to winko. Jakie bez niego byłoby życie nudne. Była kiedyś, za dawnych lat,
                taka piosenka...
                Vinečko bile, jsi od mej milej,
                Budu ta pit’, co budu žit’, vinečko bile.

                Vinečko rude, jsi od tej druhej,
                Budu ta pit’, co budu žit’, vinečko rude.

                Vinečka obe, frajarky, moje,
                Budu vaś pit’, co budu žit’, frajarky moje.

                No to do środy.
                Wasz głęboko winny
                Pako
                • Gość: Wlodek Re: Przy sobocie po robocie. IP: *.vf.shawcable.net 15.10.06, 05:36

                  Gość portalu: Pako napisał(a):

                  ja pozdrawiam wszystkich milusio i słodko.
                  > Oj, to winko. Jakie bez niego byłoby życie nudne. Była kiedyś, za dawnych
                  lat,
                  > taka piosenka...
                  > Vinečko bile, jsi od mej milej,
                  > Budu ta pit’, co budu žit’, vinečko bile.

                  Mily Pako, ale bylo tez za starozytnych goralski czasow i takie spiewanie...
                  Hej horylko mena mila
                  Ja by tebie lyzka pila
                  Hej horylko z buraka
                  robysz ze mnie duraka...:)))
                  potem bylo jeszcze pare godnych zwrotek, ktore czasem konczyly sie biegiem do
                  zrodla, kiedy zapasy wyschly:)))
                  Najglebszego!!!
                  Wlodek
                  • Gość: Pako Re: Przy sobocie po robocie. IP: 195.189.52.* 15.10.06, 16:35
                    Cześć Włodku i chwała, tym co śpiewać lubią.
                    Pamiętam przytoczona przez Ciebie piosenkę, ale też tylko kilka zwrotek bo
                    każda kompania swoje dorabiała.
                    Ja za Tebe śrybło, złoto,
                    A ty mene pieresz w błoto.
                    Hej! Tyle człowiek ma z życia co sie pośmieje i co se pośpiwo.
                    Nagłębszego!!! Czyli, "Bach, babe w piach!!!"
                    Pako
                    • Gość: ona Re: Przy sobocie po robocie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.06, 18:29
                      Posiedzimy se przy płocie.
                    • Gość: Wlodek Re: Przy sobocie po robocie. IP: *.vf.shawcable.net 15.10.06, 20:16

                      Gość: woman-ka
                      ...
                      Co do wątku - chcialabym, zeby ten wątek odbierano bardzo POZYTYWNIE, a każdy
                      wpis zeby kojarzył się z pozytywnym przesłaniem :), czego Wam i sobie życze !!!
                      b.
                      Gość portalu: Pako napisał(a):

                      > Hej! Tyle człowiek ma z życia co sie pośmieje i co se pośpiwo.
                      > Nagłębszego!!! Czyli, "Bach, babe w piach!!!"
                      > Pako

                      Specjalnie zestawilem oba kawalki, bo cus widzimisie, ze jakby pasowaly do
                      siebie:))
                      Twoje przeslanie zawarte w ostatnim zdaniu ma niewatpliwy urok i wdziek:)))
                      Biorac pod uwage, zesmy w epoce rozpasanego feminizmu, to musze przyznac, ze
                      odwazne chlopisko z Waszeci:)))
                      Ale jak znam zycie, to ci najodwazniejsi po finale cienko spiwaja:))
                      Onego czasu na Krupowkach bylem swiadkiem, kiej dupiasta Maryna prala coraz to
                      w pisk slubnego gorala, a ten bidota jeno jecal zalosnie: Marys! Wstydu nie
                      rob! Nie psy ludziak.
                      Zdrowia i Napitku aby godnego!
                      Wlodek
                      ps Pyto sie kobita swego chlopa:
                      _ Jozek! A cemus ty tak chleje dzin w dzin. Prawie od nasego slubu przez te
                      wsyckie lata?
                      - Wies Marys! Prowde ci powim.
                      Bo z toba na trzezwo, toby sam Pon Bog nie strzymol ani jednego dzionka!!!
                      • woman-ka1 Re: Przy sobocie po robocie. 15.10.06, 21:06
                        Hej Włodku, toć Pako sobie pośpiewał tylko ;)))
                        Cosik mi się zdaje, że wszystko sobie wyjasnimy z Pako na żywo, przy
                        najbliższej okazji !!!
                        Rozpasany feminizm...ciekawe określenie. Tylko wydaje się, że ktoś daje na to
                        przyzwolenie ;P

                        Well boys...

                        Przychodzi maz do domu i zaraz na wejsciu dostaje od zony w leb.
                        - Za co kochanie? - pyta maz.
                        - Pranie robilam i z twoich spodni wyciagnelam karteczke, a na niej jakas
                        Klara i jakies cyferki.
                        - Alez kochanie, bylem na wyscigach konnych i Klara to nazwa konia a
                        cyferki
                        to numery gonitw - tlumaczy maz.
                        Za tydzień przychodzi maz do domu i na wejsciu dostaje dwa razy w leb od zony.
                        - Ależ za co kochanie?
                        - Twój kon do ciebie dzwonil!!!

                        ... i jeszcze jeden, aby zrównoważyc wątek :D

                        Dwie kolezanki w sklepie rozgladaja sia za ciuchami. Podchodzi
                        ekspedientka:
                        - W czym moge pomóc?
                        - Szukam ciekawej sukienki na lato.
                        - Jakie ma pani wymiary?
                        - 170 cm, 50 kg, 90/60/90...
                        Na to kolezanka:
                        No co ty Kaska?! Nie jestes na Gadu-Gadu!

                        ...i jeszcze coś poniżej pasa ;D;D;D

                        Późny wieczór. Zona otwiera drzwi do domu. Znudzony mąż przed telewizorem
                        pyta:
                        - Gdzie byłaś ?
                        - Na cmentarzu. Tam przynajmniej mnie strach przeleciał, bo w domu nie ma kto.

                        Mam nadzieje, że troszkę uśmiechu pojawiło się na Waszych twarzach :)))
                        B4N;]
                        • anna.scott Re: Przy sobocie po robocie. 15.10.06, 21:37
                          Cześć wszystkim!
                          Dorzucę się, ale zaznaczam, że to będzie drastyczne.

                          Spotyka się dwóch facetów, jeden mówi:
                          - Kurczę, powiedz mi, co mam zrobić. Mam problem z teściową, wchrzania się do
                          każdej dyskusji, kłócimy się, nie mogę dojść z nią do ładu.
                          - Spoko, kup jej samochod, teraz jest dużo wypadków, zabije się gdzieś.
                          - OK.
                          Spotykają się po dwóch tygodniach:
                          - Chryste, aleś mi doradził.
                          - Co się stało?
                          - Posłuchaj, nie dość, że straciłem kasę na samochód, ona żyje i prowadzi jak
                          szatan, to jeszcze ma 3 kierowców na sumieniu.
                          - A jaki jej samochód kupiłeś????
                          - No, syrenkę.
                          - Boś głupi, trzeba było jaguara, to by już nie żyła.
                          - OK, teraz kupię jaguara.
                          Spotykają się po następnych dwóch tygodniach:
                          - Rany julek, jaki jestem szczęśliwy!
                          - Co, nie żyje? A nie mówiłem?
                          - Uffff, wreszcie nie żyje, a najbardziej mi się podobało, jak jej głowę
                          odgryzał.


                          Młode małżeństwo po wizycie u lekarza siedzi w poczekalni. Po chwili lekarz
                          wzywa samą kobietę i mówi:
                          - Pani mąż cierpi na bardzo rzadką przypadłość, która jest związana
                          bezpośrednio z codziennym stresem. Jeżeli nie będzie pani postępowała według
                          moich wskazówek, mąż umrze. Proszę pamiętać, aby dostał każdego ranka zdrowe
                          śniadanie do łóżka. Musi pani być dla niego miła i dbać o jego dobre
                          samopoczucie. Obiady powinny składać się tylko i wyłącznie ze zdrowej żywności,
                          podobnie kolacje. Niech pani nie dzieli się z nim złymi wiadomościami, wszelkie
                          problemy powinna pani sama załatwić. Proponuję, aby po domu chodziła pani w
                          samej bieliźnie, to go uspokoi i zrelaksuje. Wszystkie robótki domowe proszę
                          wykonywać sama, bo zdrowie męża jest najważniejsze. Większość czasu mąż
                          powinien spędzić w łóżku, oglądając telewizję. Ach, i jeszcze jedno. Proszę
                          uprawiać seks siedem razy w tygodniu, dwa razy dziennie przez dziesięć
                          miesięcy. Mąż z tego wyjdzie.
                          W drodze do domu zaciekawiony mąż pyta
                          żonę o to, co powiedział lekarz, a ona:
                          - Niestety, wkrótce umrzesz.
                        • Gość: kobieta 59 Re: Przy sobocie po robocie. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.06, 21:38
                          www.fun.anfa.pl/swf/data/bird.swf
                          Coś na dobranoc,ja nadal bez godności niestety moja womanko 1..kobieta...
                        • anna.scott A co w sprawie środy? 15.10.06, 22:13

                • anna.scott Mam pytanko... 15.10.06, 22:18
                  No właśnie, Pako.
                  Co ze spotkaniem?
                  Coś przebąkujesz o środzie, a ja wreszcie do tego dojrzałam hihihi.
                  Organizujesz coś?
                  Jakby co, to ja chętnie spotkam się z towarzystwem. :)))))
                  • Gość: Pako Re: Chyba mam odpowiedź IP: 195.189.52.* 16.10.06, 00:25
                    No przecie oni zawsze w środę o 17:00 pod ratuszem... a to pierwsza
                    moja "luźna" środa od sierpnia, to może mi sie uda szope na skobel, i ten
                    tego... opłotkami pod ratusz, czego i Wam życzę.
                    Jeszcze kawał:
                    Co robią kobiety gdy robi się chłodno?
                    Zakładają dwie pary stringów...
                    Pako
                    "Z góry was przepraszam że jestem brzydki. Ja jak się rozbiorę to jestem tak
                    brzydki że aż żal spojrzeć. Ale duszę mam piękną"
                    • anna.scott Re: Chyba mam odpowiedź 16.10.06, 00:35
                      Z tego, co wiem, to nie zawsze. Ale środa i godzina się zgadza.
                      A jak będzie w tę środę?
                      Who knows????
                      Jakby co, dajcie mi znać.
                      Dziękuję. :))))
                      No i wreszcie dobranoc.
                      To był naprawdę udany weekend. Każdemu takiego życzę.
                    • ja_corka Re: Chyba mam odpowiedź 16.10.06, 00:45
                      O B I E C A N K I

                      Obiecałeś góry złote,
                      oraz zawsze seks na bis.
                      Teraz tylko góry złote,
                      zamiast seksu.... miękki zwis.

                      10.03.20



                      OJ, CO TO BĘDZIE, CO TO BĘDZIE

                      Dawniej gdy chciałam z kimś pogadać
                      To isc musiałam do sąsiada
                      Musiałam ubrać się ogarnąć,
                      Włożyć pantofle albo palto.
                      A dzisiaj ... to jest niesłychane
                      aby pogadać nawet gęby
                      otwierać nie trzeba wcale.
                      Na komóreczce stukam literki
                      a naciskając „ Wyślij” już wiem
                      Że za momencik całe gadanie
                      znajdzie u kogoś się na ekranie
                      Nie masz komórki?...kłopot niewielki.
                      Bo prawie każdy komputer ma
                      Na klawiaturze mam wprawę taka,
                      że listu stronę napiszę w chwilkę
                      Dodam rysunek, jakąś ikonę
                      Gdy kliknę „wiślij” poleci stronka
                      A wiecie jaka to jest wygoda?
                      Gadać nie musisz,
                      a przy pisaniu spokojna głowa
                      bo przecież błędów nikt nie rozpozna
                      Komórka nie ma znaków z kreseczką,
                      Na kompie wielkich liter też brak.
                      Nie.... są rzecz jasna
                      Lecz w wielkim biegu
                      wszystko się z małej pisze
                      To fakt.
                      Tylko się boje, że za lat parę
                      będziemy sami chyba mumiami.
                      Bo bez kontaktów tych osobistych
                      gadać będziemy wszyscy palcami.
                      Nikt nie zobaczy czy my płaczemy ,
                      czy z listów może się w glos śmiejemy .
                      Każdy przed sobą będzie grał ,
                      do ekraników. się będzie śmiał
                      Tylko wyjaśnij mi jeden z drugim
                      jak to z przyrostem będzie ludności
                      gdy erotyczne listy w ekranie
                      zastąpią ludziom kopulowanie.

                      06.05.2003 r. JOANNA



                      KOCHAJ MNIE

                      Kochaj mnie
                      w lecie,
                      w zimie,
                      jesieni.
                      Kochaj na plaży
                      i wśród zieleni.
                      Kochaj wieczorem
                      w nocy
                      i z rana,
                      bo nigdy dosyć
                      twego kochania.
                      Kochaj w pościeli
                      a nawet w wannie,
                      kochaj w bieliźnie
                      lub nawet bez.
                      Kochaj gdy zechcesz
                      i dokad żyje.
                      Nawet po śmierci
                      mnie kochaj też

                      23.01.2005 Joanna


                      no a teraz ide

                      SAMA W TAKĄ NOC.......:D:D:D
                      ide spać
                      • Gość: Wlodek Joannie jednej:))) IP: *.vf.shawcable.net 17.10.06, 01:09

                        ja_corka napisała:

                        > O B I E C A N K I
                        >
                        > Obiecałeś góry złote,
                        > oraz zawsze seks na bis.
                        > Teraz tylko góry złote,
                        > zamiast seksu.... miękki zwis.


                        Corko i matko.
                        Dawna harcerko!
                        Nie na zwis zerkaj.
                        Zerknij ..w lusterko:)))

                        Miast snic o gorach
                        Co zlote mamy
                        Pobiegaj po nich.
                        zrzuc kilogramy

                        To moze wtedy przydarzy ci sie,
                        ze zarcik bedzie o ....cudzym zwisie:))))
                        • Gość: półwieczna+ Re: Joannie jednej:))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 08:56
                          Oj się dzieje, dawno mnie tu nie było.Poczytałam, nawet zdarzyło mi się
                          pomyśleć!co w moim wieku przychodzi nie bez trudności :)
                          Myśl którą zacytuję oddaje to co aktualnie czuję,
                          cyt."Młodość byłaby doskonała, gdyby przytrafiała się pod koniec życia."
                          Może to na wyrost, ale mam powody żeby tak czuć.
                          Wszystkim pięknej jesieni, tej teraźniejszej,realnej :)
                          • woman-ka1 Młodość byłaby doskonała... 17.10.06, 10:04
                            ...gdyby przytrafiała sie pod koniec zycia !!!
                            Piękna ta myśl, ale wystarczy utrzymac zdrowie, dobra forme i aktywność
                            intelektualną, aby zatrzymac ją jak najdłużej :)
                            Co robić ?
                            Nie stronić od ludzi !!!
                            Dlatego zapraszam jutro na nasze spotkanie ;)
                            • anna.scott Re: Młodość byłaby doskonała... 17.10.06, 10:57
                              A w którym konkretnie miejscu jest to spotkanie? Może udałoby mi się wyrwać...
                              • woman-ka1 Spotkanie !!! 17.10.06, 15:19
                                do anny.scott i wszystkich :)
                                Spotykamy się zawsze w tym samym miejscu i czasie. Czekamy 20 minut na
                                spóźnialskich.
                                Miejsce - Ratusz (przy wejściu) Godz. 17-ta.
                                Oczywiście - jutro czyli w środę 18 października.
                                Potem wspólnie decydujemy o miejscu docelowym.
                                Jeśli ktoś chciałby dobyć troszkę później, to podaje nr GG - 1181651
                                lub proszę o e-maila gazetowego.
                                Podam wtedy kontakt telefoniczny.
                                Zawsze ogłaszam oficjalne spotkania.
                                Do miłego :)))
                                • Gość: kropka Re: Spotkanie !!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 23:42
                                  Zaglądam tu czasami... Womanko, chciałam zapytać (to może i innym
                                  niesystematycznym się przyda), czy Ty proponujesz te spotkania w jakieś
                                  określone środy każdego miesiąca? Wpadam tu i widzę czasami we wtorek
                                  zapowiedź, i stwierdzam, że nie mogę. Może jak zobaczę, kiedy to bywa, to sobie
                                  zakoduję i pojawię się w Waszym gronie...
                                  • woman-ka1 Re: Spotkanie !!! 18.10.06, 10:10
                                    Gość portalu: kropka napisał(a):

                                    > Zaglądam tu czasami... Womanko, chciałam zapytać (to może i innym
                                    > niesystematycznym się przyda), czy Ty proponujesz te spotkania w jakieś
                                    > określone środy każdego miesiąca? Wpadam tu i widzę czasami we wtorek
                                    > zapowiedź, i stwierdzam, że nie mogę. Może jak zobaczę, kiedy to bywa, to sobie
                                    >
                                    > zakoduję i pojawię się w Waszym gronie...

                                    Taa...środy miały byc dniem naszych spotkań. Bywało różnie. Czasem przyszła
                                    tylko 1 osoba, czasem kilka. Dlatego postanowiłam, że jesli będzie takie
                                    spotkanie to zapowiem OFICJALNIE na wątku.
                                    Sprawa otwarta. Myślę, że może pora to zmienic ?
                                    Chce oddac pałeczkę koordynatora spotkań !!!
                                    Może WY zaproponujecie następne spotkania w jakimś terminie ?
                                    Moze częstotliwość lepiej zamienić na jakość ? (czyt.wieksze grono forumowiczów)
                                    A dziś zapraszam zgodnie z zapowiedzią :)
                                    Pozdrawiam:)
                        • Gość: Ruda Włodku .......no no... :o) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 10:59
                          W Twoim wieku..........
                          ło matko taki wysiłek.........
                          Ale no ............
                          że tak powiem............
                          składnie Ci wyszło.........
                          Zrymować ...........
                          Bohaterke przemilcze , bo kocham ją jak siostre .........
                          I mnie chyba ten marsz po górach , tez by sie przydał.......
                          No to najdłuzszego życzę.....marszu rzecz jasna
                          Ruda cała pod wrazeniem.....wiersza!
                          Pozdrawiam Ruda
                          • Gość: Wlodek Re: Włodku .......no no... :o) IP: *.vf.shawcable.net 17.10.06, 14:01
                            Ruda!
                            Gdybym byl zlosliwcem, to podpowiedzialbym jednemu:

                            Nie patrzysz na ...tusze???
                            JA MUSZE.

                            Najlepszego:))))
                            Wlodek
                            .
                            • Gość: Ruda Re: Włodku .......no no... :o) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 15:30
                              Przesmieszne, po prostu przesmieszne........
                              I tak Cie lubie.........
                              Dbaj o szare komóry.......
                              Co by ruptury nie dostały........
                              Ha ......
                              Podlec Ruda
                              • Gość: Ruda znów Re: Włodku .......no no... :o) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 15:32
                                Powinno byc ....
                                Dbsj o szare komóry.......
                                co by nie dostały ruptury .........
                                • Gość: Wlodek Ruda.......no no... :o) IP: *.vf.shawcable.net 17.10.06, 21:27
                                  Gość portalu: Ruda znów napisał(a):

                                  > Powinno byc ....
                                  > Dbsj o szare komóry.......
                                  > co by nie dostały ruptury .........

                                  Jeszcze raz i powoli.
                                  Nie nerwowo i zobaczysz, ze sie uda:)))
                                  • Gość: Ruda Re: Włodku strzerz się....... :o) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 23:07
                                    Włodku , gościu nasz światowy..
                                    Wnet i do Twojej alkowy......
                                    Zaglądniemy,podejrzymy........
                                    Choć .sił Twoich nie zmierzymy..
                                    Cieżko bowiem podczas akcji..
                                    Zmierzyć woltarz Twych atrakcji....
                                    Ukłony Ruda ruda sie kłania


                                    • Gość: Ruda znów Re: Włodku strzerz się....... :o) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 23:11
                                      Masz racje Włodku ..
                                      Metraż atrakcji tyż mogło być........

                                      Ukłony łomatko alem zdolna :o))))))
                                      • Gość: Wlodek Re: Włodku strzerz się....... :o) IP: *.vf.shawcable.net 18.10.06, 01:06
                                        Teraz, to juz strach sie nie bac...:))))
                                        • Gość: ja_corka Re: Włodku strzerz się....... :o) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 10:24
                                          jestemmmmmmmmmmmmmm
                                        • Gość: Ruda Re: Rozgladaj sie i bądż czujny...... :o) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 10:33
                                          No pamietaj , wróg nie śpi.........
                                          Wróg czuwa!
                                          Ukłony kasztanowe Ruda
                                          • woman-ka1 Re: Wątek rymowany :D 18.10.06, 11:05
                                            Gość portalu: Ruda napisał(a):

                                            > No pamietaj , wróg nie śpi.........
                                            > Wróg czuwa!
                                            > Ukłony kasztanowe Ruda

                                            Nowa moda nam nastanie
                                            Takie sobie - rymowanie
                                            Więc do dzieła moi Goście
                                            Swoje rymy tu przynoście ;D
                                            ...
                                            Rano, leżąc jeszcze w łozu
                                            Fajny wierszyk mi się złozył
                                            Lecz skleroza - straszna rzecz...
                                            Nie chce mej pamięci strzec
                                            To co w głowie pozostało
                                            Takie resztki...to za mało !
                                            • anna.scott Re: Wątek rymowany :D 18.10.06, 11:21
                                              Moi drodzy, dziś impreza.
                                              Każdy na spotkanie zmierza.
                                              Pod Ratuszem, siedemnasta.
                                              Masz tam przybyć dziś – i basta.
                                              Spróbuj tylko nie przyjść wcale,
                                              to Cię z forum wnet wywalę.

                                              hihihihi
                                              • Gość: kobieta59 Re: Wątek rymowany :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 11:35
                                                Na imprezę nie przybędę
                                                W łożu sobie leżeć będę:)
                                                Myśleć będę o Ratuszu
                                                I o Waszym tam rauszu..

                                                Ale życie się nie kończy
                                                I niedługo też dołączy
                                                Do miłego tego grona ..
                                                Kto ? No właśnie ona..

                                                Kobieta59
                                              • iwonnkaa Re: Wątek rymowany :D 18.10.06, 11:39
                                                Radykalne to poglądy.....
                                                Wszak zdarzyć może się....
                                                Ze nieborak zaniemoże....
                                                A Wy zaraz......wynoś sie!
                                                Hej cudny dzień Ruda
                                                • anna.scott Re: Wątek rymowany :D 18.10.06, 11:45
                                                  To była prowokacyjka, Ruda Ty moja.
                                                  Chcemy zmusić do pozytywnej reakcji tych niezdecydowanych.
                                                  Jeśli na niektórych nie działają prośby, to może chociaż groźby? hihihihi
                                                • iwonnkaa Re: Wątek rymowany :D 18.10.06, 11:45
                                                  Hej kobieto w wieku kwiecie....
                                                  Nam sie tylko rymem plecie........
                                                  Przeciez ile watek straci....
                                                  Bez WSPANIAłEJ Twej postaci.....
                                                  Zdrowiej natentychmiast
                                                  Ruda
                                                • woman-ka1 Re: Wątek rymowany :D 18.10.06, 11:56
                                                  iwonnkaa napisała:

                                                  > Radykalne to poglądy.....
                                                  > Wszak zdarzyć może się....
                                                  > Ze nieborak zaniemoże....
                                                  > A Wy zaraz......wynoś sie!
                                                  > Hej cudny dzień Ruda

                                                  To nie tak jest, droga Ruda
                                                  Chęci moga zdziałac cuda :)
                                                  Tym co nie mogą, a których znamy
                                                  Rozgrzeszenie swoje damy !!!
                                                  ...
                                                  Widze, ze pomysł na rymowanki sprzedał sie:D:D:D
                                                  • Gość: Ruda Re: Wątek rymowany :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 14:07
                                                    Rpzgrzeszenie, nieodzowne, bo niestety tej srody.....
                                                    Rudy czynnik sie nie stawi.
                                                    chyba żeby.........
                                                    Pozdrawiam i dobrej zabawy życze
                                                  • woman-ka1 Re: Wątek rymowany :D 18.10.06, 14:48
                                                    do rudej Rudej ;)

                                                    Chyba, żebyś ... bardzo chciała
                                                    Nowych ludzi bys poznała;P
                                                    Oni także mają pragnienia
                                                    Poznać Rudą... i jej "cienia"
                                                    Ważne sprawy...tak, rozumiem
                                                    Przeproś gościa, tak jak umiesz
                                                    Albo zaproś na spotkanie
                                                    Pozna panów oraz panie :)
                                                    No to zmykam, bo czas leci !
                                                    Patrze, a tu... wpół do trzeciej !
                                                    Siedemnasta wnet się zbliża...
                                                    Musze pozbyć sie "negliża" ;D

                                                    Do miłego !
                                                    b.
                                                  • Gość: kobieta59 Re: Wątek rymowany :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 15:15
                                                    Nasza woman się szykuje
                                                    Ust korale już maluje
                                                    Czy pomyśli choć przez chwilę
                                                    Może diabli wzięli Lilę ?
                                                    Może wzięli i ponieśli
                                                    Do piekieł bólu-jeśli
                                                    Jędzą i wiedźmą była
                                                    I martini nie wypiła..

                                                    Kobieta 59...
                                                  • Gość: ha-lutka Re: Wątek rymowany :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 16:17
                                                    Ruda nie może,mnie nagle i niespodziewanie sypnęły się wnuki (w wieku
                                                    przedszkolnym)mama musiała na kurs,tata nie może wcześniej z pracy tak więc
                                                    plany diabli wzięli.No, ale do zobaczyska za tydzień.
                                                  • Gość: autor -kobieta59 Re: Wątek rymowany :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 19:52
                                                    Womanka nie wróciła
                                                    A mnie jest bardzo źle
                                                    Bo długo zabawiła
                                                    I zapomniała mnie.:-(

                                                    Dwudziesta na zegarze
                                                    A ona bawi się
                                                    Noo,ja jej już pokażę
                                                    Jak już odezwie się !!!

                                                    Kobieta59
                                                  • Gość: Ruda Re: Wątek rymowany :D IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 21:33
                                                    No Womanko nasza miła....
                                                    ładnieś dzis zabarłożyła.......
                                                    Zamiast nam relacje prawic.....
                                                    Ty sie nie przestajesz bawić......
                                                    O żesz Ty,szalona duszo....
                                                    łazisz sobie tu i tam.....
                                                    mY CZEKAMY NA gadanie....
                                                    Zaraz Tu poplotkuj nam........
                                                    Ukłony Ruda co nie mogła.........byc pod ratuszem
                                                  • Gość: ......kobieta59 Re: Wątek rymowany :D IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 21:41
                                                    RUDA...

                                                    Basia pewnie jest wstawiona
                                                    I jak biedna przetrwa burze
                                                    Gdy do domu wróci Ona
                                                    A tam czeka?Pan na górze..
                                                  • woman-ka1 Re: Wątek rymowany :D 18.10.06, 21:46
                                                    Ruda co nie mogła.........byc pod ratuszem

                                                    No to my bylim...ale z KONTUSZEM;D;D;D
                                                    pozdr.
                                                    b.
                                                  • singielek1 Rymy częstochowskie. 18.10.06, 22:44
                                                    Jak czytam te Wasze rymowanki to mi się kojarzą z KGW ze Świętego Miasta. Piątą
                                                    setę kończymy estradą poetycką.
                                                  • anna.scott Re: Rymy częstochowskie. 18.10.06, 22:54
                                                    Szóstą...
                                                    :))
                                                  • singielek1 Rymy częstochowskie. 18.10.06, 22:45
                                                    Brakło tylko jeszcze rymowanego przepisu na jakieś ciasto z grzybami.
                                                    A miało być tak pięknie: Stowarzyszenie Entuzjastów Korespondencji Sieciowej.
                                                    600 !
                                                  • Gość: Ruda Re:A miało byc tak pieknie.......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 23:27
                                                    Wywiady mialy być..................
                                                    Singiel przestań mamy prawo troche sie posmiać.......
                                                    A Ty nie przyrównuj,nie jestes orginalny..........
                                                    To se ne wrati.......
                                                    Za duzo sobie uzurpowałeś....
                                                    Babiniec ,do okiełznania ,niestety niełatwy.......
                                                    A jeszcze,inteligentny babiniec, ....
                                                    No cóż , Curie Skłodowska ...też była kobietą....
                                                    Ukłony i daj se odpust.........
                                                    Ruda i już,ot co....
                                                  • Gość: Ruda Re:I jeszcze rzecz b wazna........bardzo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 23:38
                                                    Drodzy forumowicze........
                                                    Nikt nikogo nie zmusza do spotkań.........
                                                    Jesli sie deklarujecie, a Nasza Womanka rzuca wszystko i jedzie.........
                                                    To na Boga dotrzymujcie słowa, lub dajcie znac ze nie bedziecie.........
                                                    Szanujmy sie nawzajem, bedzie przyjemniej..........
                                                    Jak nie mozecie, nie przychodzcie.........
                                                    ALE NIE INICJUJCIE ..........
                                                    A potem ani be, ani me ......
                                                    Ot tak i tyle.........
                                                    Miło jest poznac nowe Wspaniałe osoby, .......
                                                    Sa to bardzo Wazne spotkania........
                                                    Bo poznajemy osoby ,o pieknej duszy,inne i wzbogacajace nas......
                                                    Ale zbierzmy sie razem, poznajmy sie wszyscy........
                                                    Zareczam,to dopiero jest zabawa.............
                                                    Womanka , to romantyk, każdy dla niej to światełko.......
                                                    Wiec proszę , nie rzucajmy słow na wiatr ..........
                                                    Ukłony Ruda
                                                    A tak .......
                                                    Wybaczcie ,duze nadecie, małe piernięcie...........
                                                  • anna.scott Re:I jeszcze rzecz b wazna........bardzo 19.10.06, 00:24
                                                    Dokładnie TAK.
                                                  • Gość: ...kobieta59 Re:A miało byc tak pieknie.......... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 23:39
                                                    Hej Rudzielcu !!!

                                                    A zapomniałaś,że również Kopernik była kobietą ?
                                                    To ,aby była zachowana chronologia..:-)
                                                  • Gość: Ruda Re:A miało byc tak pieknie.......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 23:52
                                                    No tak i Ajnsztajn tyż,,,,,,,,,
                                                    Pozdrawiam , kobieto w kwiecie wieku.......
                                                    Pod kołderke czas...........
                                                    :o)
                                                  • Gość: tJa Re:A miało byc tak pieknie.......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.06, 23:57

                                                    Stary rabin przechodzil na emeryture. Poniewaz przez cale zycie dokonywal
                                                    obrzezania zebrala mu sie pokazna kolekcja 10.000 napletkow. Zastanawia sie co
                                                    z tym zrobic, idzie do kusnierza i pyta czy on cos z tego zrobi.
                                                    - Tak rebe, zrobie - daj mi tydzien do namyslu.
                                                    Za tydzien rabin przychodzi i pyta:
                                                    - I jak Szlomo? Masz pomysl co zrobic z tych napletkow?
                                                    - Rabbi - ja mam juz pomysl - Ty mi zaplac 1000 zlotych zaliczki i przyjdz za
                                                    tydzien.

                                                    Rabin przychodzi za tydzien i pyta jak postepuja prace.

                                                    - Rabbi - to bedzie cos niesamowitego - daj jeszcze 1000 zlotych i przyjdz za
                                                    tydzien.

                                                    Rabin wyciaga pieniadze i dziwi sie co tez kusnierz szyje ze tyle to ma
                                                    kosztowac. Za tydzien:

                                                    - Szlomo, czy juz moge odebrac moje zamowienie?
                                                    - Rabbi - ja juz koncze - za tydzien przyjdz po odbior a teraz daj jeszcze 500
                                                    zlotych bo praca jest ciezka.

                                                    Rabin chcac nie chcac placi jeszcze 500 zlotych i wychodzi. Po tygodniu:

                                                    - Szlomo - mozesz pokazac co dla mnie uszyles?
                                                    - Oczywiscie rabbi - tu jest twoje zamowienie - daj mi jeszcze 500 zlotych i
                                                    paczka jest twoja.

                                                    Rabin wyciaga z oporami pieniadze, zzyma sie ze az tyle Szlomo od niego chce,
                                                    placi i z wielka ciekawoscia otwiera piekne pudelko. W pudelku zawiniety w
                                                    papier spoczywa ... portfel...

                                                    SZLOMO!!! PORTFEL??!!! Za 3000 zlotych ty mi uszyles PORTFEL???!!!! 3000 za
                                                    taki maly portfel???!!! To zlodziejstwo!!!!

                                                    Rabbi, rabbi - ty sie uspokoj, 3000 to nieduzo... ty wez ten portfel do jednej
                                                    reki, ty go delikatnie potrzyj drugą ręką..., o! widzisz! ty masz walizke...
                                                  • Gość: niewazne Kto moze niech odpowiada IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 19.10.06, 00:16
                                                    Witam drogie 50-latki,drodzy 50-latkowie.Witam osoby mlodsze i zapraszam do
                                                    zabawy.Kazdego tygodnia(5 tygodni)zadam Wam jedno pytanie.Osoba,ktora pierwsza
                                                    odpowie na 3(trzy) pytania poprawnie moze liczyc na uznanie na tym forum i byc
                                                    moze na cos wiecej.
                                                    PYTANIA SA ZWIAZANE Z CZESTOCHOWA I JEJ DZIEJAMI.
                                                    Oto pierwsze pytanie.
                                                    Co znajdowalo sie na placu przed Katedra w XVI wieku?
                                                  • Gość: kobieta 59 Re: Kto moze niech odpowiada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 00:35
                                                    A była tam katedra ? Niemożliwe.Może jakiś rynek.Byłam tam ochrzczona przez
                                                    proboszcza-księdza Wróblewskiego.Gdzieś powinnam mieć jego zdjęcie,ale na Boga-
                                                    nie był to wiek XVI.
                                                    No dobra.Ustaliliśmy,że Katedry nie było,bo kościół funkcję Katedry przejął za
                                                    pamięci moich rodziców,czyli w XXw.A kościoła też tam nie było....budowla za
                                                    młoda.Alei też nie było ...
                                                    A co było na tym miejscu ?
                                                    Dowiem się z ciekawością...
                                                  • Gość: Wlodek Re: Kto moze niech odpowiada IP: *.vf.shawcable.net 19.10.06, 01:40
                                                    > PYTANIA SA ZWIAZANE Z CZESTOCHOWA I JEJ DZIEJAMI.
                                                    > Oto pierwsze pytanie.
                                                    > Co znajdowalo sie na placu przed Katedra w XVI wieku?

                                                    No to po spekujmy. Nie chce mi sie dzwonic i pytac fachowcow mediewistow od
                                                    Zamkow na Wyzynie krakowsko-Czestochowskiej i innych cennych prac w tej
                                                    materii, ale wydaje mi sie, ze Skoro wokol kosciola Zygmunta byl cmentarz i
                                                    mury obronne, rejon wokol kosciola stanowil miejska zabudowe, to plac o ktorym
                                                    mowa mogl stanowic przedmiescie. Z kierunku Krakowa zapewne biegly tedy drogi.
                                                    Poza murami, czy granica osady jedna z intalacji byla szubiennica, albo pregiez.
                                                    Stawiam na miejsce, gdzie "kat lozko scielil":)))
                                                  • anna.scott Re: Kto moze niech odpowiada 19.10.06, 07:06
                                                    Ja stawiałam na pręgierz albo właśnie szubienicę. Ale zbyt późna (a teraz
                                                    wczesna) pora nie pozwalała mi na przekopanie posiadanych książek.
                                                  • anna.scott Re: Kto moze niech odpowiada 23.10.06, 18:00
                                                    Odpowiadając na pytanie nr 1:
                                                    Po pierwsze, w XVI wieku nie było "placu przed Katedrą", ponieważ świątynia, ze
                                                    względu na skromne środki, budowana była etapami w latach 1901-1927.
                                                    Poza tym, nie wiem, jaką wielkość zajmował obecny plac Daszyńskiego.
                                                    Pierwotnie, od średniowiecza, mieścił się tu cmentarz. Powiększony w 1643 roku.
                                                    Na jego terenie znajdowała się kaplica św. Krzyża.

                                                    Może to jest odpowiedź?
                                                  • Gość: Wlodek Re: Rymy częstochowskie. IP: *.vf.shawcable.net 19.10.06, 05:36
                                                    A w koncu jakie maja byc???
                                                    kieleckie?
                                                    slaskie?
                                                    suwalskie?
                                                    Jak nie ma nic lepszego, to i rymy sie przydadza:))
                                                  • ja_corka Re: Rymy częstochowskie. 19.10.06, 09:08
                                                    BEZMYŚLNA DYSKOTEKA

                                                    Humor, zabawa, taniec i śmiech.
                                                    Kieliszek wina, lub może dwa?
                                                    Didżej rozgrzewa sale do tańca,
                                                    a barman drinki na bufet pcha.
                                                    Wszyscy weseli , szaleją wkoło
                                                    dziewczyny ciała jak węże gną.
                                                    tańczy przy rurze gdzieś striptiserka.
                                                    Pełne owacji brawa nie milkną.
                                                    Słonce już wstaje,
                                                    do domów pora.
                                                    Że w głowie szumi?
                                                    A co to szkodzi.
                                                    Siada w samochód grupa szalona.
                                                    Kierowca gaz do dechy pcha.
                                                    Jeszcze im szumi w uszach melodia
                                                    Samba, lambada, twist, może polka?
                                                    I nagle ciemność….
                                                    Jęk zbitych ciał
                                                    Syreny wyją na pomoc mkną,
                                                    Lecz nie ma komu teraz pomóc
                                                    Już im nie szumi w uszach melodia
                                                    Nad nimi teraz szumi już las.

                                                    29.09.2005 r.Joanna

                                                    C O Ś D Z I W N E G O

                                                    Biorę w rękę, mocno trzymam!
                                                    Już się nie wyślizgnie.
                                                    Dziwny kształt coś przypomina?
                                                    trochę grubszy jest na dole,
                                                    pręży się wygina....
                                                    Zastosowań ma bez liku:
                                                    wierci dłubie i popycha,
                                                    może nieraz przerusztować,
                                                    czasem nim pogoni...
                                                    Jeśli sprośne skojarzenie
                                                    w głowie twej - to przebacz
                                                    To nie to o czym myślisz
                                                    To tylko.... pogrzebacz.

                                                    26.06.2002 Joanna

                                                    R u d a

                                                    Jak bym chciała Ruda być
                                                    ach Rudą być
                                                    I w kasztanach w parku w lesie
                                                    Na spacerze być

                                                    By mnie ktoś tak kochał mocno
                                                    jak tej Rudej mąż
                                                    a ja za to biedna głodna
                                                    jestem wciąż i wciąż.

                                                    Miłe z Rudą jest gadania
                                                    i klikanie też
                                                    chyba mnie sie nie dostanie
                                                    jak tej Rudej mąż

                                                    Przyjdzie umrzeć mi samotnie
                                                    w sianie leżeć też
                                                    bo na zime niewygodnie
                                                    samej sypiać jest...

                                                    22.10.2004 ..

                                                    Hej kochane moje Babki
                                                    Wyście pod ratuszem stali
                                                    i o Rudej prawowali
                                                    a o Corce zapomnieli :-(
                                                    Ruda była cala w pąsach
                                                    pila wode to z gorąca
                                                    O mnie mowią - rzekła skromnie
                                                    a Prywatny patrzyl ciągle.
                                                    Przybyć nam sie nie udało,
                                                    lecz przez moment pamiętało.
                                                    Moze w środe, te następna
                                                    uda nam sie zajrzec w ciemno.

                                                    Naprawde pomyslelismy o WAS
                                                    ROWNO 17.20

                                                    Pozdrawiam.

                                                    WASZA Corcia :D:D:D




                                                  • synsama666 Re: Rymy częstochowskie. 19.10.06, 09:09
                                                    Jezuuuuu !!! Ale wy się nudzicie !!!
                                                  • ja_corka Re: Rymy częstochowskie. 19.10.06, 09:10
                                                    R u d a

                                                    Jak bym chciała Ruda być
                                                    ach Rudą być
                                                    I w kasztanach w parku w lesie
                                                    Na spacerze być

                                                    By mnie ktoś tak kochał mocno
                                                    jak tej Rudej mąż
                                                    a ja za to biedna głodna
                                                    jestem wciąż i wciąż.

                                                    Miłe z Rudą jest gadania
                                                    i klikanie też
                                                    chyba mnie sie nie dostanie
                                                    jak tej Rudej mąż

                                                    Przyjdzie umrzeć mi samotnie
                                                    w sianie leżeć też
                                                    bo na zime niewygodnie
                                                    samej sypiać jest...

                                                    To jest piosenka na melodie
                                                    Tak bym chciala damą byc , ach damą byc...........
                                                  • Gość: Ruda Re: Dzisiajki zaczynamy......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 11:42
                                                    Witam Was , moi wspaniali.........
                                                    No co tam, ...........
                                                    Dzisiajki ............
                                                    Mnie chyba czeka dziś WIELKA niespodzianka........
                                                    Dowiedziałam sie,w wielkiej, rzecz jasna tajemnicy ,wczoraj..........
                                                    Zobaczymy........
                                                    Napisze, napisze........
                                                    Aleć świat mi wczoraj lekko drgnął.............
                                                    Teraz ciesze sie bardzo , ale jak okaże sie to ...
                                                    Niewypałem .......
                                                    To ktos w łeb dostanie
                                                    Ruda
                                                  • anna.scott Re: Dzisiajki zaczynamy......... 19.10.06, 12:13
                                                    O, jeny... Ruda, dlaczego od razu w łeb??????
                                                  • iwonnkaa Re: Dzisiajki zaczynamy......... 19.10.06, 12:55
                                                    Aniu cudna, bo juz zaczełam sie cieszyć.........
                                                    W łb i już :o)
                                                    Ruda zawieszona
                                                  • iwonnkaa Re: Dzisiajki zaczynamy......... 19.10.06, 13:01
                                                    Moje gg 6372337 czekam na Cie
                                                  • Gość: Wlodek Re: Dzisiajki zaczynamy......... IP: *.vf.shawcable.net 19.10.06, 14:17
                                                    Ruda! Co sie trzepiez.
                                                    Chyba prababka zostalas::)))
                                                  • Gość: Ruda Re: Dzisiajki zaczynamy......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 15:17
                                                    Szybciej pradziadkiem.........
                                                    Ukłony Ruda
                                                  • Gość: lula Re: Dzisiajki zaczynamy......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 15:27
                                                    no juz nie wiem czy to.. .".gra półsłówek,czy tez sra półgłówek".Z ciekawych
                                                    rozmówek,lekkich i dowcipnych robi się dowalanie,a może się myle i naleze do
                                                    cięzko myslących ?
                                                  • Gość: Ruda Re: Dzisiajki zaczynamy......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 17:30
                                                    No nie wiem.........
                                                    Moze ktoś sie zagalopował...........
                                                    Mnie to raczej...rybka..........
                                                    A pogadac z pazurem zawsze warto, czyż nie?!!!!!
                                                  • Gość: kotka Re: Dzisiajki zaczynamy......... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.06, 17:35
                                                    hahahaha
                                                    Prawda jest jak dupa- każdy ma swoją. K. Daukszewicz
                                                  • Gość: Wlodek Re: Dzisiajki zaczynamy......... IP: *.vf.shawcable.net 19.10.06, 23:19
                                                    Gość portalu: kotka napisał(a):

                                                    > hahahaha
                                                    > Prawda jest jak dupa- każdy ma swoją. K. Daukszewicz

                                                    Nie wiem, czy Daukszewicz sciagal z A Wajdy, czy odwrotnie, ale cus" w em
                                                    jest:)))
                                                    Na lekkie albo ciezkie myslenie Wszystkim polecam genialna plyte Tria Oskara
                                                    Petersona pt Night Train [Nocny Pociag} i pociaga. Bywa, ze i w noc :)))
                                                  • singielek1 Oscar Peterson Trio. 19.10.06, 23:52
                                                    Może i genialna, jakiś link można prosić ?
                                                  • Gość: Wlodek Re: Oscar Peterson Trio. IP: *.vf.shawcable.net 20.10.06, 04:05
                                                    singielek1 napisał:

                                                    > Może i genialna, jakiś link można prosić ?

                                                    Link? A...przepraszam ja slucham z CD, a nie z netu...
                                                    Nawet nie bardzo wiem, jak to sciagnac.
                                                    Musisz pytac mlodszych. Ja az takich zdolnosci bablowania po sieci nie
                                                    posiadam:)))
                                                    W kazdym razie warto poszperac albo w sieci, albo na wolumenie... albo w
                                                    sklepie.
                                                  • singielek1 Re: Oscar Peterson Trio. 20.10.06, 07:44
                                                    W każdym razie dziękuję za szczere chęci, już znalazłem na www.mininova.org w
                                                    wersji 11 utworów + 6 bonusów, tylko idzie bardzo wolno.
                                                    1. C Jam Blues
                                                    2. Night Train
                                                    3. Georgia On My Mind
                                                    4. Bags' Groove
                                                    5. Moten Swing
                                                    6. Easy Does It
                                                    7. Honeydripper
                                                    8. Things Ain't What They Used To Be
                                                    9. I Got It Bad (And That Ain't Good)
                                                    10. Band Call
                                                    11. Hymn To Freedom
                                                    12. Happy-Go-Lucky (Alternative Take)
                                                    13. Volare
                                                    14. My Hearts Belong To Daddy
                                                    15. Moten Swing
                                                    16. Now's The Time
                                                    17. This Could Be The Start Of Something.


                                                    Gość portalu: Wlodek napisał(a):

                                                    > singielek1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Może i genialna, jakiś link można prosić ?
                                                    >
                                                    > Link? A...przepraszam ja slucham z CD, a nie z netu...
                                                    > Nawet nie bardzo wiem, jak to sciagnac.
                                                    Ściąganie nie jest skomplikowane. Zapraszam na czwartkowe zebranie
                                                    Stowarzyszenia Entuzjastów Korespondencji Sieciowej (nie mylić z KGW), udzielę
                                                    korepetycji ze ściągania z sieci, gwarantuję 100 % nauczalność.

                                                    > Musisz pytac mlodszych. Ja az takich zdolnosci bablowania po sieci nie
                                                    > posiadam:)))
                                                    A dużo starszy jesteś ?

                                                    > W kazdym razie warto poszperac albo w sieci, albo na wolumenie... albo w
                                                    > sklepie.
                                                  • Gość: półwieczna+ dobrego dnia! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.06, 08:51
                                                    Posłuchałam w końcu dobrej rady, jaką znalazłam w pewnym czasopiśmie i
                                                    nareszcie odnalazłam spokój duszy...
                                                    Było tam napisane:
                                                    "Sposób, jak osiągnąć spokój wewnętrzny polega na tym, że trzeba skończyc
                                                    wszystko to, co się rozpoczęło."
                                                    W domu rozejrzałam się dookoła i zastanowiłam się, co rozpoczęłam i w połowie
                                                    przerwałam...
                                                    Zanim wyszłam do pracy, dopiłam butelke czerwonego wina, potem skonczyłam rum,
                                                    Martini, wódke brzoskwiniową i pudełko czekoladek.
                                                    Nawet sobie nie wyobrażasz, jak się teraz fajnie czuję!
                                                    Przekaż to wszystkim tym, którzy chcą odnaleźć spokój duszy!
                                                  • anna.scott Re: dobrego dnia! 20.10.06, 09:02
                                                    Akurat tych spraw nie rozpoczęłam. A tak mogłoby być fajnie... ;)))
                                                    Jak ja teraz odzyskam spokój ducha????
                                                  • Gość: Wlodek dobrego dnia? IP: *.vf.shawcable.net 21.10.06, 01:51

                                                    Gość portalu: półwieczna+ napisał(a):

                                                    > Zanim wyszłam do pracy, dopiłam butelke czerwonego wina, potem skonczyłam
                                                    rum, Martini, wódke brzoskwiniową i pudełko czekoladek.
                                                    > Nawet sobie nie wyobrażasz, jak się teraz fajnie czuję!

                                                    Pozwol mi zgadnac, skad piszesz. Z nieb, czy z sali szpitalnej po intensywnym
                                                    plukaniu wnetrza?
                                                    Dla obywatela z krainy podziemnej pomaranczy w postaci plynnej, taki melanz, to
                                                    czysta trucizna, po spozyciu, ktorej jedynie natychmiastowa pomoc medyczna moze
                                                    spowodowac prologate zywota naszego powszechnego.

                                                    >Przekaż to wszystkim tym, którzy chcą odnaleźć spokój duszy!
                                                    To brzmi wrecz jak reklama firmy odprowadzajacej nas w ostatnia podroz.
                                                    Brrr!

                                                    Najlepszego
                                                    Wlodek
                                                    pssst: Jesli potakiej dawce naprawde NIC Ci nie dolega, to masz KONSKIE ZDROWIE
                                                    i szanse na trzecia 50 -ke:))))
                                                  • Gość: Pako Re: dobrego dnia! IP: 195.189.52.* 21.10.06, 08:09
                                                    Na wszelki wypadek weź ze sobą torebkę foliową żeby nie zanieczyścić wykładziny
                                                    w pracy i nie klęczeć z głową nad niedomytym sedesem. No i kup po drodze miętę.
                                                    Życzę miłego jutra.
                                                  • Gość: Wlodek Re: Oscar Peterson Trio. IP: *.vf.shawcable.net 21.10.06, 01:37
                                                    > singielek1 napisał:

                                                    > Ściąganie nie jest skomplikowane.

                                                    - Zapewne nie, ale skoro nigdy dotad nie probowalem, to jest to pewien rodzaj
                                                    komplikacji:)))
                                                    Natomiast mam stare przyzwyczajenie mola ksiazkowego, ze lubie wejsc w plyty i
                                                    pogrzebac, moze cos sie znajdzie do kupienia...
                                                    To tak jak z gazetami. Fajnie sie czyta na necie, ale ...papierowego wydania
                                                    nic nie jest w stanie zastapic:)))

                                                    Zapraszam na czwartkowe zebranie Stowarzyszenia Entuzjastów Korespondencji
                                                    Sieciowej (nie mylić z KGW), udzielę korepetycji ze ściągania z sieci,
                                                    gwarantuję 100 % nauczalność.
                                                    >
                                                    Chetnie, ale jest drobny problem. Teraz akurat jestem w dosc oddalonej od
                                                    centrum Cz-wy dzielnicy i mam pewne problemy z dojazdem:)))
                                                    W kazdym razie serdeczne dzieki za zaproszenie.

                                                    > A dużo starszy jesteś ?
                                                    Od mlodziezy? O pare lat.
                                                    Mieszcze sie jeszcze w watku. Ale przyjemnie mi, kiedy II-gowojenni wojownicy
                                                    zwracaja sie do mnie i kolegow per "Wy mlodzi":)))
                                                    W kazdym razie czasy z filmu "Byl sobie jazz", to moje dziecinstwo, a "Byl
                                                    sobie beat" to ten czas kiedy wino marki Wino kosztowalo 14.50, a potem 21 zl i
                                                    trzeba bylo skladke robic:)))
                                                    Moze dlatego na innych watkach niezbyt lubia mnie ci, ktorym za komuny bylo
                                                    lepiej [albo im sie tylko tak wydawalo]:)))
                                                    W kazdym razie Oskar Peterson do nocnego pociagu wspomnien w/g pasuje
                                                    idealnie:)))
                                                    Ale cos mi sie spodobalo ostatnio, a mianowicie, to, ze pojawiaja sie w cz-wie
                                                    kluby jazzowe. To dobry znak na dobre klimaty [lepsze] na przyszlosc.
                                                    Najlepszego
                                                    Wlodek
                                                  • singielek1 Re: Oscar Peterson Trio. 22.10.06, 09:20
                                                    Oscar Peterson Trio - Night Train + 6 bonusów, link do:
                                                    www.sendspace.com/file/lu8m0e
                                                    Każdy szanujący się meloman(ka) winien posiadać ten album w swojej kolekcji i
                                                    słuchać przynajmniej raz dziennie.

                                                    Gość portalu: Wlodek napisał(a):

                                                    > > singielek1 napisał:
                                                    >
                                                    > > Ściąganie nie jest skomplikowane.
                                                    >
                                                    > - Zapewne nie, ale skoro nigdy dotad nie probowalem, to jest to pewien rodzaj
                                                    > komplikacji:)))
                                                    Kiedyś musi być ten pierwszy raz Na ten pierwszy raz jest to forma uproszczona,
                                                    od czegoś trzeba zacząć. Dla ułatwinia dodam, że spakowane WinRarem. Szczegóły
                                                    na środowym zebraniu Stowarzyszenia Entuzjastów Korespondencji Sieciowej, o ile
                                                    zaszczycisz nas swoja frekwencją.

                                                    > Natomiast mam stare przyzwyczajenie mola ksiazkowego, ze lubie wejsc w plyty
                                                    i pogrzebac, moze cos sie znajdzie do kupienia...
                                                    > To tak jak z gazetami. Fajnie sie czyta na necie, ale ... papierowego wydania
                                                    > nic nie jest w stanie zastapic:)))

                                                    Kwestia przyzwyczajenia. W sklepie kupuje się chleb i używki, media typu:
                                                    gazety "i czasopisma" są w sieci.

                                                    > Zapraszam na czwartkowe zebranie Stowarzyszenia Entuzjastów Korespondencji
                                                    > Sieciowej (nie mylić z KGW), udzielę korepetycji ze ściągania z sieci,
                                                    > gwarantuję 100 % nauczalność.
                                                    >
                                                    > Chetnie, ale jest drobny problem. Teraz akurat jestem w dosc oddalonej od
                                                    > centrum Cz-wy dzielnicy i mam pewne problemy z dojazdem:)))
                                                    > W kazdym razie serdeczne dzieki za zaproszenie.
                                                    Jeden drobny problem to nie problem, słyszałeś coś o teleportacji ?

                                                    > > A dużo starszy jesteś ?
                                                    > Od mlodziezy? O pare lat.
                                                    > Mieszcze sie jeszcze w watku. Ale przyjemnie mi, kiedy II-go wojenni
                                                    wojownicy zwracaja sie do mnie i kolegow per "Wy mlodzi":)))
                                                    > W kazdym razie czasy z filmu "Byl sobie jazz", to moje dziecinstwo, a "Byl
                                                    > sobie beat" to ten czas kiedy wino marki Wino kosztowalo 14.50, a potem 21 zl
                                                    i trzeba bylo skladke robic:)))
                                                    > Moze dlatego na innych watkach niezbyt lubia mnie ci, ktorym za komuny bylo
                                                    > lepiej [albo im sie tylko tak wydawalo]:)))
                                                    > W kazdym razie Oskar Peterson do nocnego pociagu wspomnien w/g pasuje
                                                    > idealnie:)))
                                                    > Ale cos mi sie spodobalo ostatnio, a mianowicie, to, ze pojawiaja sie w cz-wie
                                                    > kluby jazzowe. To dobry znak na dobre klimaty [lepsze] na przyszlosc.
                                                    > Najlepszego
                                                    > Wlodek
                                                  • Gość: Wlodek Re: Oscar Peterson Trio. IP: *.vf.shawcable.net 24.10.06, 19:33
                                                    singielek1 napisał:

                                                    > Oscar Peterson Trio - Night Train + 6 bonusów, > Każdy szanujący się meloman
                                                    (ka) winien posiadać ten album w swojej kolekcji i
                                                    > słuchać przynajmniej raz dziennie.

                                                    Ciesze sie, ze Ci sie spodobalo.
                                                    >
                                                    > Kwestia przyzwyczajenia. W sklepie kupuje się chleb i używki, media typu:
                                                    > gazety "i czasopisma" są w sieci.

                                                    Sa, ale ekran jest nadal jedynie substytutem papieru:)))
                                                    Gdyby "i czasopisma" byly na papierze, a nie na dysku, to pare osob mialoby
                                                    mniej klopotow:))

                                                    > Jeden drobny problem to nie problem, słyszałeś coś o teleportacji ?
                                                    Chyba cos w tym rodzaju wlasnie cwiczymy:)))
                                                    Jakos nie udalo mi sie znalezc w "dzielach" informacji po jakiej ilosci i czego
                                                    regularny obywatel moze doznac takiego stanu? Ja osobiscie podejrzewam, ze
                                                    moglaby to byc mikstura w/g podanego w innym miejscu przepisu:)))
                                                    Szkoda, ze ludzie nie znali tej plyty za stanu jaruzelskiego.
                                                    Wyobraz sobie: "Nocny pociag i trio...", a rano tupot bialych mew o pusty
                                                    poklad :)))
    • Gość: xx Re: 50-latki na Forum IP: 80.54.171.* 20.10.06, 12:00
      Tu jest i racja,ale czy poskutuje?Ja mam w barku kilka butelek rozpoczętych i
      nie skończonych. Piwo stoi już dwa miesiące i nie ma kto wypić. Jak ja to
      zakończe - to się dopiero narobi.Pozdrawia i radzę wszystkiego naraz
      niezakańczać - będzie dusza spokojna, a i w domu będzie spokój. Ciał.
      • ja_corka Ruda jest szczesliwa :DD 20.10.06, 12:53
        hahaha Rudzielcu kochany..ajednak
        Wielkie Sza........i prawda.

        Ciesz sie ciesz.....pare dni ........
        • Gość: RUDA Re: Ruda jest szczesliwa :DD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.06, 19:10
          no barrrdzo......
          • Gość: Pako Re: Ruda jest szczesliwa :DD IP: *.apus-net.pl 22.10.06, 01:03
            No to chwalić Pana, podskakując. Oby jej tak zostało na dłużej.
            • Gość: Wlodek Re: Ruda jest szczesliwa :DD IP: *.vf.shawcable.net 22.10.06, 02:06
              Ja stawiam, ze prababka:))
              • ja_corka Re: Ruda jest szczesliwa :DD 22.10.06, 11:25
                Wlodek.kula w plot.
                Ruda jest jeszcze w "branym" wieku i moze wcxzesniej zostac MATKĄ lub babka jak
                pra-babka.

                Pozdrowienia dla wszystkich.

                Szczęście jak chmura przechodzi
                • Gość: Wlodek Re: Ruda jest szczesliwa :DD IP: *.vf.shawcable.net 22.10.06, 14:11

                  ja_corka napisała:

                  > Wlodek.kula w plot.
                  > Ruda jest jeszcze w "branym" wieku i moze wcxzesniej zostac MATKĄ lub babka
                  jak
                  >

                  No! Juz dobrze. Przyznaje, ze z tym "pra" moglem przesadzic:)))
                  Najlepszego Wam obu!
                  Bez wzgledu na wzglad.
                  • Gość: Ruda Re:Włodku, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.06, 09:41
                    Dystans do siebie, jest najdłuższym dystansem do pokonania........
                    Jest juz za mną, .
                    Dałam rade.....
                    Dlatego OSWIADCZAM.....
                    I tak Cię lubimy.....
                    Czy chcesz, czy nie....
                    Nie masz wyjscia....
                    Ruda sie kłania
                    • Gość: Wlodek Rudej IP: *.vf.shawcable.net 24.10.06, 22:59

                      Gość portalu: Ruda napisał(a):

                      > Dystans do siebie, jest najdłuższym dystansem do pokonania........
                      > Jest juz za mną, .
                      > Dałam rade.....

                      To gratulacje i mam nadzieje, ze nie masz juz zadyszki:)))

                      > Dlatego OSWIADCZAM.....
                      > I tak Cię lubimy.....
                      > Czy chcesz, czy nie....
                      > Nie masz wyjscia....
                      > Ruda sie kłania

                      Wiem!! I dla tego nie psiocze na dystatns:))))
                      Najlepszego
                      W.

    • Gość: dziadek Re: 50-latki na Forum IP: *.man.czest.pl 22.10.06, 14:13
      To kiedy ta impreza?
      • Gość: covered Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 15:09
        A co ? Cos organizujesz może ?
        Bo tylko sie czyta, a nie ma przywodcy !
        Ostatnio tu dużo polemiki.Grono jakby zamkniete.Nowych nie przybywa.

        • Gość: annamajowa Re: 50-latki na Forum IP: *.ath.forthnet.gr 22.10.06, 15:42
          Nie przybywa nikt nowy?No to ja czyli ANNAMAJOWA wreszcie przestane tylko
          podczytywac, i bede z wami rozmawiac od czasu do czasu.A jestem z wami prawie
          od poczatku.Mam troche po 50-ce, i obecnie przebywam w pieknym kraju w
          Grecji.Jest pieknie cieplutko morze spokojne i blekitne, widze je z kawiarenki
          NET w ktorej siedze (mieszkam w Rafinie 30 km. od Aten)A jednak nasze morze
          pachnie inaczej,i bardzo brakuje mi naszego lasu.Stukam popwoli, bo tu
          klawiatura inna,greckie liternictwo,a pod spodem "nasze" musze
          wyszukiwac.Pozdrawiam wszystkich ciagle mlodych,moze odezwie sie ktos jeszcze
          przebywajacy na wygnaniu?
          • Gość: covered Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 16:08
            No to witamy annemajową :) Ciekawe ile jest jeszcze osób tylko czytających ?
            Ale to miłe, że zechciałaś się ujawnić:) U nas dziś pogoda też piekna jak na
            druga polowe pażdziernika. Może napiszesz coś więcej o sobie - chętnie poczytamy.
            Piszesz, ze obecnie jestes w Grecji. Czy to oznacza, że jesteś tam czasowo ?
            • Gość: półwieczna+ mam wrażenie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 17:32
              Oczywiście jest to moje subiektywne odczucie, ale mam wrażenie że czasami
              lepiej się nie wychylać ze swoim....Bidna kobicina wpisze cóś ku wesołości....a
              potem dywagacje :)
              Otóż ani oddziału odtrucia, ani ostrej reanimki nie zaliczyłam, tudzież nie
              dotknęły mnie żadne inne nieprzyjemne skutki "spożywania" :)
              Mogłabym napisać...trening czyni mistrzem....ale w tej materii nie trenuję,
              choć nie mogę powiedzieć o sobie zdeklarowana abstynentka :)
              Wszystkim zaniepokojonym moim stanem zdrowia fizycznego i psychicznego dziękuję!
              Mam się w miarę dobrze.
              Pozdrawiam życząc dalszych miłych dysput.
              • synsama666 Re: mam wrażenie.... 22.10.06, 17:35
                Ty alkoholiczko.
                • Gość: atodobre Re: mam wrażenie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.10.06, 17:52
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=55&w=50454450&a=50455138
                  • synsama666 Re: mam wrażenie.... 22.10.06, 17:57
                    No cóż....
                • Gość: akoholiczka? Re: mam wrażenie.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.06, 18:43
                  Bardzo radykalne stwierdzenie! synu sama 666?
                  Życzę Ci dobrego samopoczucia.
              • Gość: Wlodek Re: mam wrażenie.... IP: *.vf.shawcable.net 24.10.06, 19:18
                Gość portalu: półwieczna+ napisał(a):

                > Oczywiście jest to moje subiektywne odczucie, ale mam wrażenie że czasami
                > lepiej się nie wychylać ze swoim....Bidna kobicina wpisze cóś ku
                wesołości....a potem dywagacje :)

                - I wpisuj, bo inaczej zrobi sie nam smutno jak w ...kondukcie w deszczu pod
                wiatr":)))) W koncu przeciez napisalas, zes znalazla "przepis", a nie zes go
                wyprobowala:)))

                > Otóż ani oddziału odtrucia, ani ostrej reanimki nie zaliczyłam, tudzież nie
                > dotknęły mnie żadne inne nieprzyjemne skutki "spożywania" :)

                No to w porzadku, bosmy sie martwic zaczeli....

                > Mogłabym napisać...trening czyni mistrzem....ale w tej materii nie trenuję,
                > choć nie mogę powiedzieć o sobie zdeklarowana abstynentka :)

                Czyli zywot "Matki Polki" normalny... Abstynenci zyja ...krocej.

                > Wszystkim zaniepokojonym moim stanem zdrowia fizycznego i psychicznego
                dziękuję
                > !

                Musisz przyznac, ze zaprezentowalas taki zestaw piorunujacy, ze kazdy
                obserwator mogl sie poczuc zaniepokojony. W koncu w dzisiejszych czasach ludzie
                spozywaja rozne zestawy wybuchowe. Jedni dla fanu, inni dla eksperymentu, a
                jeszcze inni bo ...musza:))

                > Mam się w miarę dobrze.
                > Pozdrawiam życząc dalszych miłych dysput.

                Ja sadze, ze znow nam cos podrzucisz, zeby bylo o czym:)))

                Najlepszego
                Wlodek
    • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 23.10.06, 17:16
      Witam.
      Oto pytanie nr.2 na ten tydzien.
      Tuz za kosciolem Sw.Zygmunta (w kierunku szpitala i wiezienia na ul Mirowskiej)
      miescil sie kiedys Zajazd Miejski.Pewnego wieczoru zawital do Zajazdu gosc
      niezwykly.Widac bardzo mu sie spieszylo w dalsza droge, bo towarzyszacy mu
      orszak ponaglany byl do pospiechu.Wczesnym rankiem dnia nastepnego cala
      kawalkada jezdzcow spiesznie opuscila Czestochowe nie uiszczajac rachunku za
      nocleg.Kim byla ta niezwykla,swiatowej slawy osoba,ktora byla w tym dniu w tak
      zlej kondycji i ktorej tak bardzo sie spieszylo w dalsza droge?
      Oczekuje na dal odpowiedzi na pytanie nr 1.Pozdrawiam.
      • Gość: półwieczna + Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.10.06, 18:22
        Toż to Napoleon Bonaparte.
        Wstyd! nie zapłacił?
        • anna.scott Re: 50-latki na Forum 23.10.06, 18:29
          Kurczę, nie zdążyłam odpowiedzieć pierwsza na drugie pytanie.
          Też tak uważam.
          • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 23.10.06, 21:40
            Brawo polwieczna!.Tak to byl Napoleon Bonaparte.Ponoc kroniki miejskie
            odnotowaly,ze oplaty za nocleg i wikt nie uregulowano.Nie dlatego,ze Napoleon
            byl sknera.To byla wyjatkowa sytuacja.Rozbita armia francuzka w Rosji,odwrot
            spod Moskwy znaczony smiercia Francuzow i Polakow,przemarznieci,na skraju
            wyczerpania fizycznego oficerowie francuzcy,scigani przez armie rosyjska,
            chcieli byc z cesarzem jak najrychlej we Francji,stad ten pospiech.
            Punkt dla Ciebie.
            W dalszym ciagu czekam na poprawna odpowiedz odnosnie pytania nr.1.
            • anna.scott Re: 50-latki na Forum 23.10.06, 22:23
              Dałam swoją odpowiedź wyżej, ale nie wiem, czy została zauważona, no i czy
              trafiłam.
              Zatem wkleję ją jeszcze raz:

              Odpowiadając na pytanie nr 1:
              Po pierwsze, w XVI wieku nie było "placu przed Katedrą", ponieważ świątynia, ze
              względu na skromne środki, budowana była etapami w latach 1901-1927.
              Poza tym, nie wiem, jaką wielkość zajmował obecny plac Daszyńskiego.
              Pierwotnie, od średniowiecza, mieścił się tu cmentarz. Powiększony w 1643 roku.
              Na jego terenie znajdowała się kaplica św. Krzyża.

              Może to jest odpowiedź?
              • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 24.10.06, 00:03
                No nie,jak moglem przeoczyc Twoja odpowiedz na pytanie.
                Brawo Anna Scott.Tak w rzeczy samej istnial tu kiedys cmentarz.
                Cmentarz miejski znajdowal sie na terenie obecnego pl.Daszynskiego przed
                kosciolem sw,Zygmunta.
                Oczywiscie w XVIw.nie bylo jeszcze katedry ale miejsce,gdzie obecnie jest plac
                przed katedra jak najbardziej istnialo,tyle,ze.... poza murami miejskimi a tuz
                przy bramie krakowskiej.Istnial tu drugi cmentarz komunalny.O ile na cmentarzu
                miejskim chowano "zacnych" obywateli miasta(szlachta,bogaci kupcy z
                cechow,rajcy miejscy,wojtowie, burmistrzowie itd.)to na cmentarzu komunalnym
                spoczywali skazancy z wyroku sadu miejskiego,pospolstwo,biedota
                miejska,dziady,wloczegi,zebracy,uposledzeni,samobojcy itd.Takie cmentarze
                istnialy w wiekszych skupiskach miejskich.Po potwornej epidemii choroby
                zakaznej w latach 1629-1630,ktora zdziesiatkowala miasto,z braku miejsc na
                cmentarzu miejskim chowano rowniez i tu cechmistrzow, czeladnikow itd.
                Punkt dla ciebie Anna Scott.
        • mundo.v Re: 50-latki na Forum 24.10.06, 00:32

          Gość portalu: półwieczna + napisał(a):

          > Toż to Napoleon Bonaparte.
          > Wstyd! nie zapłacił?

          Piekna legenda.
          Tylko, ze gdyby mr Buonaparte mial nocowac we wszystkich gospodach jakie mu
          przypisuja pobyt, to pewnie do dzis cieszylby sie niezlym zdrowiem:))
          • Gość: Wlodek Re: 50-latki na Forum IP: *.vf.shawcable.net 24.10.06, 14:12
            Ale skoro juz grzebiemy sie w starozytnosciach, to moze nasz zagadkomistrz
            powie nam, gdzie byly katowskie urzadzenia i miejsce wykonywania wyrokow, bo
            gzie ofiary chowano, to juz wiemy.
            Zapewne gdzie w tej okolicy, tylko gdzie?
            Warto to ustalic i oglosic, bo nie daj bog jeszcze Wrona ustawi nowy pomnik w
            miejscu stracen i dopiero bedzie klops...
            • ja_iris Re: 50-latki na Forum 24.10.06, 14:35
              Drogi Włodku proponuję nie szukać jednak tego miejsca:o)Co będzie jeśli jakimś
              cudem nadal zostanie jasnie panującym?Mógł nam skrócić rok o miesiąc to i
              szafot postawi,głowy polecą :o)To dopiero będzie klops. Najlepszego :o)
              Tak się cieszyłam ,ze złota polska jesień,że slicznie i co?Pada dzisiaj:o(
              • Gość: Wlodek Re: 50-latki na Forum IP: *.vf.shawcable.net 24.10.06, 22:29

                ja_iris napisała:

                > Drogi Włodku proponuję nie szukać jednak tego miejsca:o)Co będzie jeśli
                jakimś cudem nadal zostanie jasnie panującym?

                Tragedii nie bedzie, najwyzej cyrku ciag dalszy. Wyobraz sobie Wrone
                odslaniajacego Wazny Pomnik na miejscu szubiennicy, albo innego obiektu
                rozrywki dawnych mieszkancow naszego grodu:)))
                Wance to nie sprawialo roznicy, ale patron planowanego dziela???

                Mógł nam skrócić rok o miesiąc to i
                > szafot postawi,głowy polecą :o)

                Skrocil, bo jako WYBITNY doktor scisly i budowniczy od maszyn ma klopoty
                z ...liczeniem. Dobrze, ze nie liczy konstrukcji mostowych, albo obciazen
                stropow:))

                To dopiero będzie klops.
                KLOPS to juz jest. Przypomnij sobie cyrki ze Stacja Krwiodawstwa. doloz ogolne
                partactwo i brud w miescie. Niedawno rozmawialem z Kanadyjka polskiego
                pochodzenia, ktora zawitala do naszego grodu i jedyne co sie jej rzucilo w oczy
                poza klasztorem, to czystosc miasta ...niepierwszej swiezosci. I wrazenia
                calkiem podobne do moich byly jej udzialem.

                Najlepszego :o)
                > Tak się cieszyłam ,ze złota polska jesień,że slicznie i co?Pada dzisiaj:o(

                Czyli w normie. U nas tez sie zaczelo deszczowo. I idzie ku mokremu. Nie
                zdziwie sie jesli za kilka dni zobacze snieg na szczytach gor.
                Narazie jeszcze drzewa sa kolorowe, ale lada dzien trzeba bedzie listowie
                sprzatac z ulicy przed domostwem..

                Tez Wszystkiego co dobre:))
    • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 24.10.06, 23:32
      Do Wlodka i reszty!
      Witam.
      Pytales gdzie znajdowaly sie urzadzenia katowskie,szubienica itd?.
      Wiezienie i zapewne sala tortur miescila sie w piwnicy Ratusza na Starym Miescie
      (nie mylic z Ratuszem na pl.Bieganskiego).Znajdowal sie tam tez wyszynk piwa
      wroclawskiego.Pregiez i szubienica(w pozniejszym okresie)ustawione byly przed
      Ratuszem na rynku.We wczesnym sredniowieczu,gdy tworzyly sie struktury
      miejskie, role wiezieni, a co za tym idzie i miejsca tortur dla skazancow
      pelnily lochy zamku olsztynskiego z racji starostwa i pieczy nad miastem.

      Pytanie 3 brzmi.
      Co stalo sie z owym budynkiem Ratusza,ze nie pozostalo po nim sladu?
      Zycze lamania glowy i dobrej zabawy!
      • Gość: Wlodek Re: 50-latki na Forum IP: *.vf.shawcable.net 25.10.06, 03:13

        Gość portalu: niewazne napisał(a):

        > Wiezienie i zapewne sala tortur miescila sie w piwnicy Ratusza na Starym
        Miescie Znajdowal sie tam tez wyszynk piwa
        > wroclawskiego.Pregiez i szubienica(w pozniejszym okresie)ustawione byly przed
        > Ratuszem na rynku.We wczesnym sredniowieczu,gdy tworzyly sie struktury
        > miejskie, role wiezieni, a co za tym idzie i miejsca tortur dla skazancow
        > pelnily lochy zamku olsztynskiego z racji starostwa i pieczy nad miastem.
        >
        Brzmi to logicznie i nie ma powodow do sprzeciwow. Pytanie tylko o zrodla...

        > Pytanie 3 brzmi.
        > Co stalo sie z owym budynkiem Ratusza,ze nie pozostalo po nim sladu?
        > Zycze lamania glowy i dobrej zabawy!

        Zamki na Szlaku Orlich Gniazd przewaznie popadly w ruine po Potopie...Moglo to
        samo spotkac i zabudowania miejskie. Mogl przytrafic sie i pozar, bo niejedno
        miasto zakonczylo swoj zywot w ten sposob. To oczywiscie spekulacje, bo nie mam
        specjalistycznej wiedzy w tej materii.
        Z tym, ze wstrzymalbym sie ze stwierdzeniem, ze nie ma po nim sladu dopoki
        archeolodzy nie przekopia sie przez dziury, jakie sie porobily na Starym Rynku
        wlasnie.

        Najlepszego
        Wlodek
      • Gość: Wlodek Re: 50-latki na Forum IP: *.vf.shawcable.net 25.10.06, 03:13

        Gość portalu: niewazne napisał(a):

        > Wiezienie i zapewne sala tortur miescila sie w piwnicy Ratusza na Starym
        Miescie Znajdowal sie tam tez wyszynk piwa
        > wroclawskiego.Pregiez i szubienica(w pozniejszym okresie)ustawione byly przed
        > Ratuszem na rynku.We wczesnym sredniowieczu,gdy tworzyly sie struktury
        > miejskie, role wiezieni, a co za tym idzie i miejsca tortur dla skazancow
        > pelnily lochy zamku olsztynskiego z racji starostwa i pieczy nad miastem.
        >
        Brzmi to logicznie i nie ma powodow do sprzeciwow. Pytanie tylko o zrodla...

        > Pytanie 3 brzmi.
        > Co stalo sie z owym budynkiem Ratusza,ze nie pozostalo po nim sladu?
        > Zycze lamania glowy i dobrej zabawy!

        Zamki na Szlaku Orlich Gniazd przewaznie popadly w ruine po Potopie...Moglo to
        samo spotkac i zabudowania miejskie. Mogl przytrafic sie i pozar, bo niejedno
        miasto zakonczylo swoj zywot w ten sposob. To oczywiscie spekulacje, bo nie mam
        specjalistycznej wiedzy w tej materii.
        Z tym, ze wstrzymalbym sie ze stwierdzeniem, ze nie ma po nim sladu dopoki
        archeolodzy nie przekopia sie przez dziury, jakie sie porobily na Starym Rynku
        wlasnie.

        Najlepszego
        Wlodek
    • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 26.10.06, 14:39
      Witam ;)
      Dawno tu nic nie naskrobałam. Musiałam przemyślec pewne sprawy.
      Ciesze się, że pokazują się nowe osoby i mają fajne zadania dla nas.
      Przy okazji człowiek się uczy historii wlasnego miasta.
      A wiedza podana w ten sposób jest najbardziej przyswajalna.
      Przed nami czas odwiedzin grobow naszych bliskich.
      Dzień wspominania i zadumy...
      Dziekuję wszystkim za aktywność:)Jesteście wspaniali !
      Pozdrawiam osoby, które poznałam osobiście zakladając ten wątek:)
      Mamy kontakty i to jest ważne, bo cóż wart jest człowiek bez wsparcia innego
      człowieka ? bez przyjaźni ? bez ludzkiej życzliwości ?
      b.
      • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 26.10.06, 15:46
        Wieczor letni,bezchmurne niebo.Po klasztornym ogrodzie przechadzaja sie dwie
        siostry zakonne.Nagle jedna z nich spoglada w gore na gwiazdy i powiada do
        drugiej siostry.
        -Spojrz Konstancjo,jaki ten swiat dziwny!I one tam w gorze swieca i my na dole
        swieca!.
        • Gość: covered Zagadka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.06, 16:08
          Przeczytaj podany poniżej test:


          Przeczytaj pytanie, poważnie zastanów się nad odpowiedzią. To nie jest żądna
          podchwytliwa sztuczka. Nikt, kogo znam nie odpowiedział na to pytanie prawidłowo
          -włącznie ze mną.

          Kobieta na pogrzebie swojej matki spotkała mężczyznę, którego dotąd nie znała.
          Mężczyzna wydal się jej niesamowity, był jakby z jej snów.
          Od razu go pokochała, ale nie poprosiła o jego numer telefonu i później nie
          mogła go odnaleźć.
          Kilka dni potem zabiła swoja siostrę.


          Pytanie: Jaki był motyw zabicia siostry?

          Daj sobie trochę czasu na refleksje zanim odpowiesz)
          • Gość: Ruda Re: Zagadka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 16:42
            Albo grabarz, albo prokurator........
            Ten facet z pogrzebu........
            • Gość: covered Re: Zagadka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.06, 16:47
              niestety...zła odpowiedź !
              Ale się Ruda nie martw :)
              Czekamy ...
              Jaki był motyw zabicia siostry?

              Motyw !
              • Gość: niewazne Re: Zagadka IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 26.10.06, 17:03
                Skoro go pokochala to moze go chciala ujrzec raz jeszcze na pogrzebie siostry?
                • Gość: covered Re: Zagadka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.06, 17:09
                  No i Bravo !!!
                  Oklaski dla Ciebie !!!
                  Odpowiedź: miała nadzieję, że mężczyzna znowu pojawi się na pogrzebie...

                  Jeśli odpowiedziałeś poprawnie, to myślisz jak psychopata. To był test znanego
                  amerykańskiego psychologa, który używał go, aby sprawdzić, czy czyjaś mentalność
                  jest mentalnością zabójcy. Wielu aresztowanych seryjnych morderców zostało
                  poddanych temu testowi i ich odpowiedzi były zawsze prawidłowe.

                  Ale, ale...
                  Az strach sie bac "nieważne"....chyba nie jestes psychopatą ?

                  Dziękuję za zabawe:)
                  Pozdr.
      • singielek1 Zaduszki. 26.10.06, 17:22
        Czy sugerujesz może jakieś sympozjum zaduszkowe w tym tygodniu na okolicznośc
        bycia przy życiu ?
        • anna.scott Re: Zaduszki. 26.10.06, 17:28
          Proponuję palenie ogniska, tańce boso na trawie i rozgrzewanie się herbatą... z
          prądem ;))))
          • Gość: Ruda Re:hej Faceci do gwozdzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 17:30
            ONA
            1. Myśli "au"
            2. Wkłada palec do buzi by krew nie kapała na dywan
            3. Drugą ręką sięga po plaster. Przykleja.
            4. Idzie dalej.
            ON
            1. wrzeszczy " k****"
            2. Odsuwa rękę jak najdalej, bo nie może znieść widoku krwi.
            3. Woła o pomoc.
            4 ( w tym czasie tworzy się na dywanie plama krwi0
            5. musi usiąść bo nagle dziwnie się poczuł ( w tym czasie przychdzi ona)
            6. Łamiącym głosem wyjaśnia, że o mało nie stracił ręki
            7. odmawia przyklejenia plastra bo na taką rane jest stanowczo z amały.
            8. Potajemnie sprawdza w encyklopedi zdrwia, ile krwi może stracić dorosły
            człowiek. ( ona w tym czasie leci do apteki po większuy plaster0
            9. Z mężną miną znosi przyklejanie plastra
            10. Prosi o duży stek na kolację, zeby przyspieszyć tworzenie się czerwonych
            krwinek
            11. Ostrożnie kładzie nogi na stoliku ( W tym czsie ona smaży mu stek)
            12. Stwierdza, że przydało by się parę piw, aby uśmierzyc ból.
            13. Odkleja plaster, zeby sprawdzić czy rana jeszce krwawi ( w tym czasie ona
            jedzie na stacje benzynową po piwo)
            14. Tak długo kombinuje przuy plastrze, że rana znów zaczęła kwawić
            15. Zarzuca jej ,że nie umie opatrzyć rany
            16. Wzdycha i jęczy, kiedy ona odkleja stary i przykleja nowy plaster.
            17. Stwierdza, ż musi dziś wieczorem zrezygnować z tenisa, ale całkiem
            przypadkiem w TV leci mecz Pucharueuropy w piłce nożnej ( tym czasie ona trze
            plamę na dywanie)
            18. W nocy kilka razy wstaj, aby sprawdzić, czy nie wdało się zakażenie.
            19. Z tego powodu jest następnego dnia zmęczony i podrażniony.
            20. Zwalnia się z pracy 2 godziny wcześniej , aby potwierdzić, że nie wdało się
            zakażenie.
            21. W pracy kradnie potajemnie temblak z apteczki.
            22. Prosi miłą koleżankę o zabandażowanie i napawa sie jej współczuciem.
            23. Podniesiony na duchu idzie wieczorwm z kolegoami na piwo i na pytanie: " Co
            się stało/ " odpowiada " DROBIAZG NIE MA O CZYM MÓWIĆ."
            • anna.scott Re:hej Faceci do gwozdzi 26.10.06, 17:33
              Ruda, dobre!
            • Gość: covered Pisownia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.06, 20:24
              Na naukę nigdy za późno, ale...zawsze jest wyjście !

              Dyrektor do sekretarki:
              - Proszę wysłać informację, że zebranie zarządu odbędzie się we wtorek.
              - A jak się pisze: "wtorek" czy "wtoreg"?
              Dyrektor sięga po słownik, długo go wertuje, po czym mówi:
              - No, dobra, niech pani napisze, że w środę. Przeszukałem wszystkie
              hasła na "f", ale "ftorku" nie było...
        • Gość: niewazne Re: Zaduszki. IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 26.10.06, 17:34
          Do Covered!
          Jestem tym,ktorego mozesz spotkac na pogrzebie!W zaduszki masz pewne jak w
          banku!
          • Gość: jot do: woman-ka 06.08.06, 22:27 IP: 195.116.81.* 26.10.06, 17:45
            Gratuluję wstrzelenia się z tematem. Mało jest wątków, na FCz które mają ponad
            600 wpisów.
            też 50 latek.
            • woman-ka1 Re: do: woman-ka 06.08.06, 22:27 26.10.06, 17:53
              Powiem skromnie - dziekuje :)

              Witam na Topiku i zapraszam nowe osoby:)
              Wiem, że macie pomysły na zabawę. Wasze posty moga zawierać pożyteczne informacje.
              Tylko - odwagi Kochani !!!
              Całuski dla Odważnych i z pomysłami ;P
          • Gość: covered Re: Zaduszki. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.06, 18:12
            Do Covered!
            Jestem tym,ktorego mozesz spotkac na pogrzebie!W zaduszki masz pewne jak w
            banku!

            No to powiem - jestem kobietą, login jest pewną przykrywką.
            Ale jeśli miałabym wybierac między duchem...a żywym, przystojnym mężczyzną, to
            wybieram to drugie !!!
            Wiem, że jeśli spotkam takiego Pana w Zaduszki, to nie bedziesz to Ty, a szkoda...:(
            Dobrze, że nie mam siostry !!! hihihi...


            • Gość: niewazne Re: Zaduszki. IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 26.10.06, 20:24
              Do Covered i innych Forumowiczek1!
              Mieszkam w starym zamku na wynioslej skale.Nie ma tu wokol zywej duszy.Do
              mojego zamku prowadzi droga tylko w jedna strone.Drogi powrotnej nie ma.Okna
              mojego zamku swieca od dawna pustkami,bo nie ma w nich okien.Spie dlugo,oj
              bardzo dlugo.Budze sie o polnocy i wypijam szklanke goracej krwi.Najlepiej
              smakuje mi krew mlodych,ponetnych kobiet.Gardze krwia mezczyzn i karmie nia
              szczury w piwnicach zamkowych.Zamku mojega strzega stare kruki i nietoperze.Rad
              udzielaja mi sowy,bo to madre ptaki.Nienawidze czosnku i drewnianych
              kolkow,ktore mnie draznia i laskocza.Niewiem co to slonce,znam tylko
              ksiezyc.Spotkan towarzyskich nie mam.Czasem odwiedzaja mnie czarownice na
              miotlach.Chetnie zaprosze Was do mojego zamku.Przybede z nocnym wichrem,ktory
              jest w drodze.A teraz ide juz spac pod plyte,bo tam jest moja
              sypialnia.Dobraaanooc.halooween!
              • Gość: covered Halloween IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.06, 21:08
                Święto Halloween wywodzi się z pogańskiego, celtyckiego obyczaju All Hallow's Eve.
                W XIXw przywędrowało do Stanów Zjednoczonych gdzie do dziś jest obchodzone
                najhuczniej.
                W ten dzień w Irlandii palono ogniska oraz odprawiano modły za dusze zmarłych.

                Oryginalnie związany jest z czarną magią i odprawianiem czarów, popularne
                symbole to duchy, czarownice, nietoperze, czarne koty, gobliny, zombie, sowy,
                demony itp.
                Inny znany symbol to wydrążona dynia z palącymi się w środku świecami.
                W Stanach Zjednoczonych popularnym zwyczajem jest przebieranie się za duchy,
                wampiry, czarownice, demony. W ten dzień przebrane dzieci chodzą po domach
                zbierając cukierki i słodycze.
                Odpowiednikiem Halloween w kościele katolickim są Zaduszki.

                W różny sposób święto obchodzone jest w różnych krajach jednak coraz częściej
                obserwuje się 'amerykanizacje' tego święta i zanik tradycyjnych zwyczajów.
                Po dziś dzień święto to jest narodowym świętem w Irlandii.
                Hucznie obchodzone jest też w takich krajach jak: Anglia, Australia, Stany
                Zjednoczone, Nowa Zelandia i Szkocja.

                Zabawy i Wróżby
                Z Halloween związane jest wiele zabaw. Najpopularniejszą jest łapanie jabłek
                (boobing for apples), w której za pomocą zębów należy wyłowić pływające w wannie
                lub basenie jabłka. Inną popularną zabawą jest zjadanie bez pomocy rąk wiszących
                na nitkach ciastek i owoców.
                Do zabaw Halloweenowych należą także wróżby, na przykład: Wróżenie ze spodków.
                Siedząca za stołem z zawiązanymi oczami osoba wybiera jeden ze stojąch na stole
                spodków. Zawartość spodka wróży wydarzenia na przyszły rok.
                W Ameryce Północnej niezamężne kobiety siadają w ten dzień w ciemnym pokoju
                patrząc w lustro tak długo aż nie pojawi się w nim twarz przyszłego małżonka,
                ale uwaga, jeśli zamiast twarzy pojawi się trupia czaszka kobieta nie przeżyje
                dłużej niż rok.

                Symbole
                Symbole Halloween to oczywiście wszystko co kojarzy się z życiem pozagrobowym i
                horrorem, a więc duchy, zjawy, upiory, wampiry, czarownice, kostuchy, demony,
                trupie czaszki, piszczele, zombie itp.
                Nieodłącznym symbolem tego święta jest także wydrążona dynia z otworami
                najczęściej w kształcie twarzy ze świecą w środku. Dynia na halloween jest
                stosunkowo prosta do przygotowania - w tym celu należy ostrym nożem odciąć górę
                owocu, wydrążyć ją łyżką, wyciąć otwory i gotowe.

                No to "nieważne" nas nastraszył !!!
                A swoją drogą, to ciekawam co On robi z tymi czarownicami ?
                Brzydkie takie, a On lubi ponętne kobiety :)
                Brrr...jak ja dziś zasnę ? Boję się nocnego wichru...
        • woman-ka1 Re: Zaduszki. 26.10.06, 17:41
          Nie sugeruję takiego spotkania czy sympozjum zaduszkowego...
          To czas na osobiste refleksje, na chwile zadumy, na spotkania rodzinne przy
          grobach...

          Oddaje przywilej organizowania spotkań innym.
          Jesli ktoś sie czuje na siłach i ma taką moc sprawczą i przekonywania, to prosze
          bardzo.
          Każdy może zaproponowac takie spotkanie, wyznaczyć termin itp...
          Jeśli tylko bedę mogła zawsze przybedę, a przynajmniej będę się starała:)
          Pozdr.
          • anna.scott Re: Zaduszki. 26.10.06, 18:14
            Zaduszki to nie, ale może Andrzejki by się udało zorganizować?...
      • singielek1 Sympozjum przedzaduszkowe. 26.10.06, 18:36
        Nadmieniam wyraźnie, że piszę o spotkaniu PRZEDzaduszkowym.

        woman-ka1 napisała:

        > Witam ;)
        > Musiałam przemyślec pewne sprawy.
        Może Możemy ci jakoś pomóc ?

        > Przed nami czas odwiedzin grobow naszych bliskich.
        > Dzień wspominania i zadumy..
        > Dziekuję wszystkim za aktywność:) Jesteście wspaniali !
        Za klawiaturą czy w realu ?

        > Pozdrawiam osoby, które poznałam osobiście zakladając ten wątek:)
        Uczestnicy Stowarzyszenia Entuzjastów Korespondencji Sieciowej pozdrawiają Cię
        również bardzo serdecznie.

        > Mamy kontakty i to jest ważne, bo cóż wart jest człowiek bez wsparcia innego
        > człowieka ? bez przyjaźni ? bez ludzkiej życzliwości ?
        Moim skromnym zdaniem człowiek człowiekowi powinien robić na rękę a nie wbrew.
        Za życia powinien żyć i pozwolić żyć innym.

        W innym poście w tym wątku anna.scott napisała:

        Proponuję:
        1. palenie ogniska,
        2. tańce boso na trawie (jakie zioła masz na mysli ?),
        3. rozgrzewanie się herbatą ... z prądem ;))))
        4. Andrzejkom poświęcimy lawine postów przy innej okazji.

        Pkt. 1 i 2 nie za bardzo w chwli podniosłej zadumy, ale pkt. 3 nawet konweniuje
        bez względu na pogodę, albowiem w grę wchodzą napoje liturgiczne, co z
        naukowego punktu widzenia amerykańskich uczonych oraz naukowów z Institute of
        Public Health w Cambridge w Wielkiej Brytanii:
        www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=strony&op=spis&id=1610
        nie wspominając o aksjomatach uczonych radzieckich:
        www.joemonster.org/download.php?d_op=getit&lid=1916
        Np.: Badacze sugerują, by mężczyźni powstrzymali się z piciem do 34, a kobiety
        do 54 roku życia.
        Zdania większości uczonych są wyraźnie podzielone.

        W innym poście Ruda napisała: "Re: hej Faceci do gwozdzi". Czyżbyś przymierzała
        się do przejęcia fabryki gwoździ ? Na wszelki wypadek dedykuję Ci link a propos
        wszystkich świętych (długo się ładuje, ale warto odczekać):
        www.joemonster.org/download.php?d_op=getit&lid=1965
        • Gość: stop Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.06, 21:23
          wIęcej powagi.
          • Gość: Wlodek Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.vf.shawcable.net 27.10.06, 00:41
            Gość portalu: stop napisał(a):

            > wIęcej powagi.

            Masz racje, tylko jak tu utrzymac powage, kiedy do drzwi puka Drakula, wiedzma
            i rozne podobne z worem na cukierki, a one wszystkie maja po kilka lat:))
            A w koncu Zaduszki, to tez niekoniecznie calkiem powazne wspominki po
            nieboszczykach. Oni za zywota tez nie chadzali z marsowymi minami.
            Nie trzeba im sprawiac kolejnego pogrzebu.
            • Gość: kobieta59 Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 00:52
              Masz rację Włodek.Mój nieżyjący od wielu lat Tatuś,wpędzał moją mamę do grobu
              ustawicznym przebywaniem w Polonii i ' na Górce '.Starsi będą wiedzieć ,gdzie
              był ow lokal.Ja będąc młodą dziewczyną,miałam zagwarantowane,że wsiadając do
              taxi i podając adres - byłam wylewnie witana przez pana za kółkiem.Tatuś był
              znany z uzywania życia i tracenia pięniędzy,które zarabiał w pocie czoła jako
              tak zwana 'inicjatywa prywatna'...
              Faktycznie,jak się smucić ? Skoro wpędzana do grobu mamusia ma 90 lat i trzyma
              się nieźle ?

              Pozdrawiam...
              • Gość: .......kobieta59 Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 00:54
                to byłam ja :-)
                • Gość: Wlodek Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.vf.shawcable.net 27.10.06, 04:12
                  Ale skoro zebralo nam sie na czarna rozrywke, to przypomne:
                  Jasiu!!!
                  Przestan sie chustac na tatusiu!!!
                  Tatus sie po to powiesil..... zeby sie od nas uwolnic.
              • Gość: kobieta Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 00:56
                kobieta 59....bo coś mnie nie widac
                • Gość: Wlodek Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.vf.shawcable.net 27.10.06, 04:09
                  Kobieto...Ciekawa historyja z interesujaca puenta ....pozwol, ze ze wzgledu na
                  wzglad nie domaluje wlasnego komentarza:))

                  Najlepszego
                  Wlodek
        • anna.scott Re: Sympozjum przedzaduszkowe. 27.10.06, 10:24
          Dawny obrzędowy kalendarz Słowian wprawdzie zatarł się pod wpływem świąt
          kościelnych i przyjmowania zwyczajów innych ludów, ale nie zanikł do końca.
          Spod chrześcijańskiej powłoki nadal wynurzają się prastare, pogańskie święta.

          Mroczna, zimowa "droga przodków" zaczynała się od jesiennego święta Dziadów.
          Święto to przetrwało na Białorusi, skąd Mickiewicz przeniósł je do swoich
          dramatów. W Polsce i w innych krajach katolickich święto to zostało przykryte
          przez dzień Wszystkich Świętych. To chrześcijańskie święto nie wynika wcale z
          Biblii - kościół ustanowił je dopiero w średniowieczu chcąc jakoś "ochrzcić"
          pogańskie święta zmarłych i duchów przodków, obchodzone jesienią w różnych
          krajach Europy.
          Zwyczaj palenia dzisiaj świec, a kiedyś ognisk na grobach jest w prostej linii
          pogańskiego pochodzenia! Kiedyś także w tym czasie urządzano rytualne uczty na
          cmentarzach, ofiarowywano zmarłym jadło i napitki. Ze zmarłymi rozmawiano,
          przywoływano ich - a guślarze, jakich znał jeszcze Mickiewicz, byli dalekimi
          uczniami dawnych kapłanów rodzimej wiary.
          www.taraka.pl/index.php?id=rok.htm
          Tak więc Singielku, moja propozycja wynikała li tylko z zainteresowania
          Słowiańszczyzną. A jedyną trawę, jaką mam na myśli, to tę zieloną, rosnącą na
          łąkach, pod bosymi stopami...
          • Gość: Wlodek Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.vf.shawcable.net 27.10.06, 14:05
            Skoro juz w temacie -smy, to w koncu nie gdzie indziej jak po Zlotej Gorze
            bladzila Biala Dama, czy podobna zjawa, o czym kobity w sile wieku bajaly
            wieczorami w erze przedtelewizyjnej
            • Gość: Wlodek Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.vf.shawcable.net 27.10.06, 14:13
              A co do historii z Hallowenem, to przeciez i u nas zamiast dyn do "straszenia"
              uzywalo sie wydrazonych burakow pastewnych ze swieczka w srodku..
              Jeno nie w okolicach zaduszek, ale przy okazji czczenia Matki Boskiej, ale pod
              jakim wezwaniem, to juz nie pomne.
              • Gość: Wlodek Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.vf.shawcable.net 27.10.06, 14:21
                W kazdym razie przy okazji bytnosci w miejscach pochowku smakoszy trunkowych
                esencyj moe do kwiecia i swiec warto dolozyc pare kropel ich ulubionego trunku.
                Zeby wiedzieli co ...stracili:)))
                Najlepszego!
          • Gość: Wlodek Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.vf.shawcable.net 27.10.06, 14:18

            anna.scott napisała:

            > Dawny obrzędowy kalendarz Słowian wprawdzie zatarł się pod wpływem świąt
            > kościelnych i przyjmowania zwyczajów innych ludów, ale nie zanikł do końca.
            > Spod chrześcijańskiej powłoki nadal wynurzają się prastare, pogańskie święta.


            Pamietam jakie komentarze o zwyczaje poganskie wywolalo wielkanocne swiecone u
            ksisdza Irlandczyka w jednej z miejscowosci w Ontario w Kanadzie.
            Omowil celebry i dopiero interwencja Polakow, Czechow i Slowakow spowodowala,
            ze wlaczono to do stalych elementow okolowielkanocnych.
            • Gość: .......kobieta59 Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 14:35
              Włodek napisał...

              "W kazdym razie przy okazji bytnosci w miejscach pochowku smakoszy trunkowych
              esencyj moe do kwiecia i swiec warto dolozyc pare kropel ich ulubionego trunku.
              Zeby wiedzieli co ...stracili:)))
              Najlepszego!

              Czyli idąc na grób Ojca muszę zanieść czystą z kłoskiem ,której był
              wielbicielem - aż do grobowej deski ?
              A jest jeszcze taka wódka ?
              Pozdrawiam:-)
              • Gość: Angela Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.flatpla.net 27.10.06, 15:12
                Wielokrotnie przy grobach najbliższych mamy okazję spotkać się ze swoją bliższą
                i dalszą rodziną -wstyd się przyznać, ale w moim przypadku jest to jedyna okazja
                w roku na spotkania. I jak w takich okolicznościach zachować powagę i skupienie?
                Jak się nie roześmiać z anegdoty, którą właśnie opowiada cioteczka, a jej
                głównym bohaterem jest wujcio, który spoczywa w owej mogile? Ja nie potrafię być
                poważna w takiej sytuacji i wielokrotnie widzę na sobie karcący wzrok ludzi
                stojących przy sąsiednich grobach. A czy ktoś pomyślał o takich świętach w
                innych kategoriach? W końcu jest to dzień radosny - Święto Zmarłych, czyli dzień
                radości tych, którzy odeszli do lepszego świata. Dlaczego mamy się smucić?
                Smutek był na pogrzebie.
                To jest oczywiście moje zdanie i nikt nie musi się z nim zgadzać.
                Pozdrawiam serdecznie wszystkich piszących w tym wątku - bez wyjątku:-)
                • Gość: .........kobieta59 Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 15:59
                  Angela,jak kiedyś natkniesz się na mój grobowiec,to upoważniam Cię do uśmiechu
                  nad mymi szczątkami ,że tak to ujmę.Możesz jeszcze cichutko opowiedzieć jakąś
                  anegdotkę,ponieważ uważam ,że modlitwa / wtedy / o spokój mej duszy,będzie
                  mocno spóźniona.Chyba jej los będzie już rozstrzygnięty.

                  Pozdrawiam cieplutko.:-)

                  PS.poza tym tak ładnie się uśmiechasz,że cała przyjemnośc po mojej stronie...
                  • Gość: półwieczna+ Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 18:49
                    Kobieto 59!
                    Czytając wspominki o Twoim Ojcu, zrobiło mi się miękko na sercu!
                    Wypisz, wymaluj "obrazki" z życia mojego, też już nieżyjącego Taty.
                    Lokale te same, no może jeszcze słynna Rybna, fantazja ułańska podobna,reakcje
                    txiarzy!troski matczyne takież same.
                    Hihihihi.... może bywali razem? może teraz też w doborowym towarzystwie miło
                    spędzają czas?
                    Myślę że nie trzeba się smucić
                    1 Listopada, tu na "łez padole".Tak jak napisała Angela, smutno już
                    było,wspominajmy miłe chwile :)
                    A paniuchny ze zgorszonym wzrokiem ignorujmy, ot i tyle.
              • Gość: Wlodek Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.vf.shawcable.net 27.10.06, 19:03
                Gość portalu: .......kobieta59 napisał(a):

                > Czyli idąc na grób Ojca muszę zanieść czystą z kłoskiem ,której był
                > wielbicielem - aż do grobowej deski ?
                > A jest jeszcze taka wódka ?
                > Pozdrawiam:-)

                Nie!! No bez przesady. To niekoniecznie musi zaraz byc cala flasza..
                Ale kielonek na dobre spoczywanie nie zawadzi:))
                Nie odpowiem, czy jest jeszcze zytnia z klosem. Nie wiem.
                Do "moich" okolicznych monopoli sprowadzaja jedynie Wyborowa, Belwedera,
                Chopina i Luksusowa..
                A co do watpliwosci Angeli, to ...wszystko w porzadku.
                Zapominamy, ze szacowne grono spoczywajace ok.1.8 ponizej gruntu, tez kiedys
                bylo w ozywionym stanie rodzinnego skupienia.
                i swieze familijne plotki im sie naleza.
                A my czcijmy godnie pierwszy dzien z reszty naszego zywota, bo jutra moze nie
                byc:))
                • Gość: .......kobieta59 Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 19:41
                  DO na +

                  Rybna jak najbardziej!!!!
                  Zdarzało mi się tam bywać w dzień Wigilii,ponieważ mój Tatuś,jako jednostka
                  wybitnie religijna - od rana świętował z przyjaciółmi.Ja ,jako jego jedyna
                  córka, przypominałam mu,że w domu czeka stęskniona żona i dziatki.Muszę
                  przyznać,że pościł sumiennie!!!
                  Tylko czysta i śledzik !!!
                  Po przyjściu Tatuś zawsze intonował - przybieżeli do Betlejem....
                  Mamusi to nie bawiło.
                  Wigilia upływała w nastroju mroźnym,do czasu prezentów,bo Tatuś miał gest.
                  Biedaczysko,kupował sobie spokój na święta.Przecież w walce ze swoją
                  naturą,zawsze poległ.

                  Pozdrawiam,nasi ojcowie musieli się znać.Na Górce nastroje panowały wybitnie
                  rodzinne.
                  A może grywali razem także w pokerka ?
                  • Gość: W. Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.vf.shawcable.net 27.10.06, 20:01

                    Gość portalu: .......kobieta59 napisał(a):

                    > DO na +
                    >
                    > Rybna jak najbardziej!!!!
                    > Zdarzało mi się tam bywać w dzień Wigilii,ponieważ mój Tatuś,jako jednostka
                    > wybitnie religijna - od rana świętował z przyjaciółmi.

                    I popatrzcie mile panie!
                    Czy nie warto takich tytanow wspomniec tym, co tak szczegolnie kochali:)))
                    Choc pare kropel!!!
                    Ku pamieci ich sportowych wyczynow
                  • Gość: półwieczna+ Re: Sympozjum przedzaduszkowe. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.06, 20:44
                    Pokerek? raczej nie...chociaż tak dokońca nie wiem!
                    Ale Chłopcy muzykalni byli!
                    Mój Tatko po przybyciu w pielesze domowe, śpiewał kołsankę świąteczną,
                    a to ...Lulajże Jerzuniu (od imienia swego)i grzecznie kładł był się spać, by
                    nie burzyć rodzinnego ciepełka.
                    Ich znajomość jest bardzo prawdopodobna :)
                    Pozdrawiam
    • Gość: niewaznw Re: 50-latki na Forum IP: *.038-31-73746f25.cust.bredbandsbolaget.se 27.10.06, 19:39
      Dlaczego na polskich cmentarzach gina kwiaty,wience,lampiony,wydlubuje sie
      litery z nowych nagrobkow?Moj krewny widzial kobiete,ktora plakala,bo z grobu
      jej meza zniknely litery.Brakuje mi slow na taka podlosc ludzka!
      • Gość: .........kobieta59 Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.06, 21:06
        na +

        Możesz nie wiedzieć.Chłopcy się bardzo kryli z tą namiętnością,tym bardziej że
        były nielegalne kasyna.Tatuś mi wyznał w wielkiej tajemnicy,gdzie to było.Tam
        odchodziła gra o konkretne pieniążki.Ale nie mogło to długo trwać,bo moja
        Mamusia miała zdolności wytrawnego gliny,a Tatuś nie bał się samego diabła,ale
        przed Mamusią czuł respekt...

        Pamiętam także ,czym zakończyła się jego namiętność do motocykli.Po prostu na
        drodze było o jedno drzewo za dużo.Nawet była notatka w Życiu Częstochowy
        zatytułowana .."kawalerska jazda "...itd....
        Doszło do różnicy zdań ; Tatuś skłaniał się ku kawalerii,Mamusia uważała,że
        odgrywał kawalera a nie statecznego,żonatego i dzieciatego człowieka..Nic się
        nikomu poza Tatusiem nie stało /od wypadku nie widział na jedno oko /

        Na szczęscie poczciwa milicja o alkomatach nawet nie słyszała..

        Pozdrawiam..
        Po tym obgadywaniu Tatusia,aż się boję iść na cmentarz..:-)Liczę na jego
        poczucie humoru,którego mu nie brakowało...
        • Gość: Wlodek Re: 50-latki na Forum IP: *.vf.shawcable.net 28.10.06, 01:57
          Odpowiadasz na :
          Gość portalu: .........kobieta59 napisał(a):

          I popatrz! Ile ciekawych wspomnien do familijnego pamietnika spreparowal tatus.
          Z jednej strony nieboszczyk, a z drugiej -w Twoich wspomnieniach - jak zywy!!!
          w/g mojej oceny, to on sie teraz cieszy z takich memuarow.
          No! Moze ten "respekt" lekko mu humor psuje.
          Ale po latach...

          Najlepszego
          Wlodek
      • Gość: Wlodek Re: 50-latki na Forum IP: *.vf.shawcable.net 28.10.06, 01:49

        Gość portalu: niewaznw napisał(a):

        > Dlaczego na polskich cmentarzach gina kwiaty,wience,lampiony,wydlubuje sie
        > litery z nowych nagrobkow?Moj krewny widzial kobiete,ktora plakala,bo z grobu
        > jej meza zniknely litery.Brakuje mi slow na taka podlosc ludzka!

        Pracowalem kiedys w okolicasch Cmentarnej....To byly typy:))))
        Chyba nie masz pojecia, o tym jak musza sie nameczyc, zeby ....zyc!
        Kiedy syfilis zzera mozg, a gardziel jest sucha jak srodek Sahary, to kazdy
        srodek na zdobycie plynow usmierzajcych rozdzierajacy bol jest dobry, a cmetarz
        jest najblizszym miejscem, gdzie mozna zdobyc srodki...
        Uzywanie przymiotnika "ludzka" przed slowem "podlosc" wydaje mi sie
        niewlasciwa.
        To nie ta kategoria pojec....
        Wprawdzie naleza do gatunku homo, ale niekoniecznie sapiens.
        W tym przypadaku niewykluczone, ze drzewiarz Giertych mial jakies przeslanki do
        opowiadania o neandertalach:)))
        Z moich wieloletnich obserwacji wynika, ze oni tak zyli od pokolen..
        Sa tu dwa wyjscia ...wystrzelac, albo ....uznac za lokalny folklor.
        I robic mozliwie wszystko, zeby zminimalizowac straty.
      • Gość: też 50-tka Re: 50-latki na Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 23:43
        To jest obrzydliwe, ale niestety nie do wyplenienia
    • Gość: xx Re: 50-latki na Forum IP: 80.54.171.* 27.10.06, 23:04
      Witam wszystkich w nowej setce /siedemsetce/. Troszkę sie spóźniłem. Mało
      wchodzę w temat, ale jestem w nim zainteresowany i staram się go śledzić na
      bierząco. Pozdrawiam wszyskich rowieśników.
      • ja_corka Re: 50-latki na Forum 28.10.06, 10:55
        Oj drogi xx-ie .sledZi sie na ..bieżąco..a nie na bierząca.
        profesorowi nie przystaja takie byki.
        Bliżej listopadowego swieta wkleje cos nowego.
        Narazie padam ze zmeczenia i gnam zajrzec na cmentarze moje ..co tam nowego
        • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.038-31-73746f25.cust.bredbandsbolaget.se 28.10.06, 14:35
          Tak masz racje Wlodek,to musza byc jakies "stwory" w kazdym razie ludzie
          wzdrygali by sie przed czyms takim.Jedni kupuja kwiaty,znicze, by te groby
          jakos wygladaly a te "stwory" albo inaczej mowiac "hieny cmentarne"zeruja na
          tym.Ohyda!!!Kupilem matce na grob kwiaty(sztuczne) do wazonu i juz je ktos
          ukradl.
          • anna.scott Re: 50-latki na Forum 28.10.06, 15:11
            Dawny Ratusz na Starym Rynku spłonął w 1809 roku.
          • Gość: covered Apel do kupujacych kwiaty na groby ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.06, 15:12
            Kochani, nie kupujcie kwiatów z tzw."okazji"
            Są to przewaznie kwiaty ukradzione przez hieny cmentarne !!!
            A umią tak pieknie "bajerować", nie dajcie się nabrać !
            Przewaznie stoją z 1 wiązanką lub wieńcem....mówią, że ostatnia, że ktoś nie
            odebrał itp...No i cena zawsze u nich atrakcyjna !
            Ja nauczona doświadczeniem, kupuje kwiaty w kwiaciarniach lub dużych sklepach.
            Nawet te sztuczne, zanim zaniosę na cmentarz, skrapiam stearyną, żeby nie były
            łakomym kąskiem dla złodziei cmentarnych.
            Smutna ta nasza polska rzeczywistość :(
            • Gość: Angela Re: Apel do kupujacych kwiaty na groby ! IP: *.flatpla.net 28.10.06, 16:59
              Uff, dodaliście mi pewności tymi słowami. Teraz wiem, że nie tylko ja potrafię
              wybuchnąć śmiechem na cmentarzu :-).
              Jeśli chodzi o dalszą częśc postów, to faktycznie źle się dzieje. Giną kwiaty,
              znicze i ozdoby. Przykre to, bo w końcu tym pod ziemią tez się coś należy,
              prawda? A jak mamy okazać swoja pamięć jak nie zapaloną świeczką czy kwiatami?
              Nie bądźmy obojętni widząc osoby kradnące z grobu ozdoby, to może wtedy
              zmniejszy się ta plaga.
              Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i słonecznie.
            • Gość: niewazne 50-latki na forum IP: *.038-31-73746f25.cust.bredbandsbolaget.se 28.10.06, 23:51
              Brawo Anna Scott!Ratusz splonal faktycznie na poczatku XIXwieku.W czasie II
              wojny swiatowej istnialo na tym terenie getto zydowskie i wiele cennych
              materialow odnosnie starej Czestochowy,jak kroniki miejskie,spis cechow,rajcow
              miejskich,burmistrzow,wazne wydarzenia w historii miasta,wszystko to zostalo
              wywiezione przez Niemcow do Warszawy i tam splonelo w koncowych dniach wrzesnia
              lub na poczatku pazdziernika 1944r podczas palenia Stolicy.Strata tym
              bolesna,ze byl to dorobek pracy kronikarzy miejskich na przestrzeni wiekow.To
              co sie zachowalo to doslownie szczatki dawnych ksiag,ktore i tak sa skarbnica
              wiedzy.
              2 punkty dla Ciebie Anna Scott.

              Do Covered!
              Nie wpadlem na taki pomysl by skrapiac kwiaty stearyna.MOZE TO RZECZYWISCIE
              SPOSOB NA ZLODZIEJI(HIENY CMENTARNE).

              W pracowni krawieckiej w pewnej malej uliczce siedzi krawcowa zarzucona sterta
              nowych zamowien na uszycie ubran.Jest pozna pora.Gdzies w oddali slychac
              uderzenia zegara na wiezy.Swiatlo w pracowni przyciemnione,niemalze
              polmrok.Tylko lampa nad maszyna do szycia rzuca jasniejsze oswietlenie.
              Nagle drzwi pracowni sie otwieraja i wchodzi do niej pewien mezczyzna.Kobieta
              nie odrywa oczu od maszyny i szyjac prosi goscia,by ten usiadl i chwile
              zaczekal.Gosc przeprasza za pozna pore i niestosowna wizyte ale prosi,by mu
              uszyc czarna garsonke jeszcze tej nocy,przy czym cena nie odgrywa dla niego
              zadnej roli.Kobieta obiecuje spelnic jego prosbe wciaz nie odrywajac oczu od
              maszyny,wskazuje mu tylko reka krzeslo.Gosc siada na krzesle trzymajac pod
              pacha zwiniety material,zarzuca noge na noge.Kobieta wciaz szyje i szyje a
              mezczyzna wpatruje sie w nia nie mowiac ani slowa.Nagle dostrzega katem oka,ze
              mezczyzna ma na nogach ......
              Coz takiego zdumialo krawcowa?
              • anna.scott Re: 50-latki na forum 29.10.06, 10:11
                Kopyta? ;>>
        • Gość: Pako Re: To nie profesor IP: *.apus-net.pl 28.10.06, 17:04
          tylko "podszywka". Zgredek sam nie mógł wymyślić nicka, to podszył się pod
          cudzy.
          • Gość: półwieczna+ Re: To nie profesor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 17:28
            - Jak państwo wiecie, w językach słowiańskich jest nie tylko pojedyncze
            zaprzeczenie. Jest też podwójne zaprzeczenie. A nawet podwójne zaprzeczenie
            jako potwierdzenie. Nie ma natomiast podwójnego potwierdzenia jako zaprzeczenia.
            Na to głos z ostatniej ławki:
            - Dobra, dobra...

            tzn że nick to łakomy kąsek?



            • Gość: covered Profesor ! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.10.06, 17:36
              Jestem Za...a nawet Przeciw...hihihi
              Dobra ! Stawiam na Profesora !
              Pozdr.
              • Gość: Wlodek Re: Profesor ! IP: *.vf.shawcable.net 28.10.06, 19:03
                Gość portalu: covered napisał(a):

                > Jestem Za...a nawet Przeciw...hihihi
                > Dobra ! Stawiam na Profesora !
                > Pozdr.

                Profesor pisze przewaznie z polibudy...
                I nie konczyl Traugutta, a to znaczy ze nie nie on strzelil gafe...
                A jesli juz, to z przypadku, albo pospiechu, co sie kazdemu moze przytrafic.
                • Gość: Pako Re: Nie Profesor ! IP: *.apus-net.pl 28.10.06, 22:42
                  Każdy kto czytał posty profesora nie omieszka zauważyć różnicy w stylu i
                  ortografii.
                  A przy okazji pozdrawiam szanowne i sympatyczne grono w całości i indywidualnie.
                  • Gość: pół....+ Re: Nie Profesor ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.06, 23:06
                    Każdy może się rąbnąć !
                    Teraz tak dużo dysgrafików, dyslektyków, dysortografów......
                    Staramy się pisać poprawnie, a błędy się zdarzają i już, ważne żeby wypowiedzi
                    nie straciły sensu :)
                    Pozdrawiam życząc dobrej niedzieli
                    • ja_corka Re: Nie Lubie deszczu 29.10.06, 10:08
                      ani jesieni nawet tej zlotej ani sloty ani zimy

                      a tu nam coraz blizej do niej


                      BBBBBBBRRRRRRRRRRRR Lato latuniu latenko


                      WWWWWWWWWW RRRRRRR OOOOOO CCCCCC!!!!
                      • Gość: Ruda-poimprezowa Re:Słonko wróć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.06, 10:19
                        Natentychmiast , prosze wróc..
                        Pozdrawiam Was serdecznie................
                        poimprezowa kapke jestem..........
                        ło ,ukłony Ruda
                        • Gość: niewazne Re:Słonko wróć IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 30.10.06, 01:09
                          Jam tez myslalem,ze to kopyta.
                          A to nie byly kopyta,wiec co?
                          • anna.scott Re:Słonko wróć 30.10.06, 01:24
                            Może w ogóle nie miał nóg albo lewitował? Ale to pewnie oznacza, że ja też
                            jestem psychopatką. hihihihi
                        • Gość: Suonko Re:Słonko wróć ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 02:53
                          Wrócę. ....................................................
                          W grudniu. ................................................
                          Się da, się zrobi specjalnie dla Rudej na grzańca. ........
                          • Gość: pół...+ Piękny jazz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.06, 10:20
                            Dziękuję singielku za link do Petersona !
                            Po prostu UCZTA :)
                            • singielek1 Re: Oscar Peterson Trio. 30.10.06, 12:38
                              A to wszystko dzięki Włodkowi, który zainspirował mnie swoim postem do
                              poszukiwania i ściągnięcia tego albumu, chyba z 1962 roku. Tak wtedy pięknie
                              grali ci, co mają muzykę w genach. Spełniłem tylko swój obywatelski obowiązek
                              zanim ten wątek zamieni się w komercyjny off topic typu: kupię, sprzedam,
                              zamienię albo wielką grę czy familiadę, np.:
                              www.kabarety.fani.pl/articles.php?id=163
                              Gość portalu: pół...+ napisał(a):

                              > Dziękuję singielku za link do Petersona !
                              > Po prostu UCZTA :)
                              • Gość: Wlodek Oscar Peterson Trio... Iii. IP: *.vf.shawcable.net 30.10.06, 19:06
                                Ciesze sie, ze Wy sie cieszycie.

                                >Spełniłem tylko swój obywatelski obowiązek
                                > zanim ten wątek zamieni się w komercyjny off topic typu: kupię, sprzedam,
                                > zamienię albo wielką grę czy familiadę, np.:

                                Nie kracz...Tez mam nadzieje, ze sie nie zmieni w takie, ale sadze, ze jest to
                                dobre miejsce na propagowanie dobrej ksiazki, plyty, czy filmu.
                                Nie jestesmy w stanie sami wszystkiego przeczytac, zobaczyc, czy przesluchac.
                                Podoba mi sie to co robi profesore xx z polibudy.
                                Zwyczajnie po kumotersku proponuje na forum cos, co jego zdaniem jest warte
                                obejrzenia, czy poznania.
                                Tu gdzie sie jestem teraz czesto wlasnie w ten sposob informuje sie o tym co
                                sie pojawilo w okolicy.
                                Ktos z gornej polki przyjechal, ktos robi pokaz wlasnych fotogramow, filmow,
                                czy ludzie stworzyli nowe dziela literackie, albo plastyczne i warto ich
                                wesprzec swoja obecnoscia.
    • Gość: covered W hołdzie Ani :((( IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 15:03
      video.google.pl/videoplay?docid=2921842580187088819
      bez komentarza ... :(
    • woman-ka1 Kto zgadnie o kim mowa ? 30.10.06, 16:29
      Urodził się w cieniu kopuły świętego Piotra jako syn "sanpietrino" - robotnika
      zatrudnionego do prac budowlanych przy bazylice.
      Plac św.Piotra był jego podwórkiem.
      Miejscem pierwszych sztubackich wypraw były wykopaliska. Pierwszym zdjęciem -
      fotografia archeologicznego odkrycia...
      Zaczęło się mowić, że chłopak ma talent...
      O kim mowa ?
      Jest nagroda w postaci zaproszenia do kina;P(chyba, że zwycięzca sam zrezygnuje!;D)
      Pozdr.
      b.
      • singielek1 Re: Kto zgadnie o kim mowa ? 30.10.06, 16:53
        Droga Woman-ko,

        oczywiście chodzi o mojego kolegę po fachu, fotografa papieskiego Arturo Mari.
        Dobrowolnie rezygnuję z zaproszenia do kina na koszt zaproszenia na napój
        liturgiczny, tniemy koszty.

        Pozdrawiam
        Sgk1




        woman-ka1 napisała:

        > Urodził się w cieniu kopuły świętego Piotra jako syn "sanpietrino" - robotnika
        > zatrudnionego do prac budowlanych przy bazylice.
        > Plac św.Piotra był jego podwórkiem.
        > Miejscem pierwszych sztubackich wypraw były wykopaliska. Pierwszym zdjęciem -
        > fotografia archeologicznego odkrycia...
        > Zaczęło się mowić, że chłopak ma talent...
        > O kim mowa ?
        > Jest nagroda w postaci zaproszenia do kina;P(chyba, że zwycięzca sam
        zrezygnuje
        > !;D)
        > Pozdr.
        > b.
        • woman-ka1 Re: Kto zgadnie o kim mowa ? 30.10.06, 18:47
          singielek1 napisał:
          Dobrowolnie rezygnuję z zaproszenia do kina na koszt zaproszenia na napój
          liturgiczny, tniemy koszty.

          Gratuluje i dodaje Ci BONUS w postaci publicznego ogłoszenia następnego spotkania :D
          Ja oczywiście zawsze wywiązuję się ze swoich zobowiązań !
          Mam nadzieję, że pięknie zaprosisz Forumowiczów ? (Forowiczów?).
          Może część pieknych pań ulegnie Twojemu czarowi ?
          Nie zapomnij o Panach ! Bo co bedzie, gdy pojawią się same Panie ?
          Pozdr.
          • anna.scott Re: Kto zgadnie o kim mowa ? 30.10.06, 18:58
            woman-ka1 napisała:

            > Bo co bedzie, gdy pojawią się same Panie ?

            Na przykład dwie jak ostatnio mimo szumnych zapowiedzi... ;)))))))))
            • Gość: niewazne Re: Kto zgadnie o kim mowa ? IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 30.10.06, 23:04
              OBWIESZCZENIE!
              Zbliza sie cos,duzymi,coraz wiekszymi krokami.Ktos,kto uprzedzi Woman-ke i
              wpisze sie pod postem nr 1000,bedzie mial z forumiankami i forumowcami do
              czynienia!Kara bedzie wysprzatanie na glanc jej mieszkania wraz z myciem okien
              (wewnatrz i zewnatrz)w terminie podanym przez Woman-ke.
              Przywilej wpisania sie jako 1000-czne "ziolko" w tym "cyrku" przysluguje tylko
              WOMAN-CE.Ona tez bedzie miala prawo rozpoczac drugie tysiac(p)lecie.
              Proponuje przygotowac zamiast tortu jakis wpis z jajem!na te okolicznosc.
              • woman-ka1 Re: Kto zgadnie o kim mowa ? 31.10.06, 00:21
                Witam Cię cieplutko "nieważne" :)
                Wprawiasz mnie w zakłopotanie. Miałam i miewam nadal tyle chwil zwątpienia.
                Hedonistka jestem, niepooprawna romantyczka.
                Nikomu nie zyczyłabym mycia tylu okien !!! Niestety, mieszkam w pietrowym domku
                i okienek troszkę jest:(((
                Cieszę się, że zaglądacie tutaj i tyle !
                Wychodzę z założenia, że Wasze wpisy i pomysły dają jakiś obraz współczesnych
                około-50-latków. Jest tu wszystko. Żart, piosenka, opowiadanie, zagadka. Wasze
                radości i Wasze smutki. Czasami nawiązujemy do aktualnych wydarzeń. Podane w
                przystępnej formie, zmuszają do myślenia.
                Jako załozycielka poznałam kilka osób i zapewne zaliczyłam najwięcej spotkań.
                Warto było ! Wszystkie wspominam bardzo mile:)
                Czy dotrwamy do 1000 ? To zalezy od Was !
                Nie oznacza to, że mamy coś robić na siłę.
                Dopóki sił i zdrowia starczy...
                Whenever you need to talk to sameone, just pop in...
                b.
                • Gość: sympatyzująca Gość intruz! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 11:12
                  To na przyszłość, gdyby jeszcze kiedyś tu zawitał troll !!!

                  Trolling to wroga lub obraźliwa wiadomość wysłana na jedno z
                  publicznych "miejsc" w Internecie (grupy i listy dyskusyjne, fora internetowe,
                  czaty itp.) w celu wzniecenia kłótni internetowej. Nazwa ta pochodzi od
                  legendarno-baśniowych stworów zwanych trollami.
                  Trolling jest złamaniem jednej z podstawowych zasad Netykiety.

                  Zachowanie trolla
                  Troll uczestniczy w dyskusji przede wszystkim po to, żeby wyładować w niej
                  swoje negatywne emocje na przypadkowych osobach, które dały się wciągnąć w jego
                  sidła.

                  Troll reaguje wrogo zarówno na próby uspokojenia dyskusji jak i agresywne
                  reagowanie na jego zaczepki, zaś merytoryczna zawartość dyskusji ma dla niego
                  znaczenie tylko o tyle, o ile rozpala w dyskutantach negatywne emocje. Sprawia
                  to zazwyczaj takie wrażenie jakby troll "sycił" się nimi.

                  Obrona przed trollingiem
                  Najskuteczniejszą obroną przed trollingiem jest całkowite zignorowanie
                  wszelkich zaczepek trolla w momencie gdy się zorientujemy, że mamy z nim do
                  czynienia. Zazwyczaj konsekwentne ignorowanie trolla skutkuje jego
                  zniechęceniem i przeniesieniem się w inne miejsce.

                  W slangu internetowym często mówi się, że trolla nie należy "karmić" - czyli,
                  że nie należy z nim w ogóle wchodzić w jakąkolwiek polemikę.
          • anna.scott Re: Kto zgadnie o kim mowa ? 03.11.06, 13:21
            Hej, Singielku!
            Wygrałeś konkurs. W nagrodę miałeś ogłosić termin spotkania.
            I co?
            Więc mam pytanie: kiedy spotkanie?
            Bo już się co niektórzy zaczynają niecierpliwić, a może być naprawdę przyjemnie.
            Sorki za rymy częstochowskie. To chyba wpływ środowiska hihihi
            Zatem czekamy na konkretny termin :)))))
    • Gość: pół...+ Re: 50-latki na Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.06, 18:33
      Życie nie stawia pytań,
      życie po prostu jest...
      Czasem zębami zgrzyta,
      a czasem łasi się jak pies.
      (...)
      A Ty, który wszystko znasz,
      terminy, święta i zagłady,
      powiedz nam - jak jest tam,
      po tamtej stronie lady?
      (...)
      Życie nie daje nagród,
      życie nie daje wiz,
      życie to trochę szabru
      i bardzo rzadko - czysty zysk...

      Ten piękny wiersz A. Osieckiej, bardzo dobrze komponuje się z jutrzejszym
      Świętem.
      Spokoju, pięknej pogody, miłych wspomnień w te Dni Świąteczne.
      • ja_corka Re: 50-latki na Forum 01.11.06, 19:09
        D Z I E Ń Z A D U S Z N Y

        Cieszy się Piotr Święty
        cieszą Archanioły.
        Cieszą się Duszyczki w czyśćcu
        i te w piekle usmolone.
        A to czemu? pytacie.
        Bo dzisiaj ich Święto.
        Groby pięknie ubrane
        i świateł wszędzie pełno.
        Dzisiaj bez pozwolenia
        opuszczą swe domy,
        aby odwiedzić wszystkich
        na ziemi zostawionych .
        Odwiedzą rodziny,
        wrogów i przyjaciół.
        Wielu się ucieszy,
        wielu też zapłacze.
        Niejednemu dzisiaj
        też napędzą strachu !
        I wrócą duszyczki
        do swoich zaświatów ,
        by rok cały czekać
        na dzień swego Święta,
        aby w Dzień Zaduszny
        znów o nich pamiętać

        01.11.2002 Joanna




        D Z I E Ń Z M. A R Ł Y C H

        W ciszy, w skupieniu, w blasku świateł zniczy,
        Wśród ukwieconych pomników i grobów...
        Spotykają się bliżsi i dalecy krewni, przyjaciele, znajomi.
        Ten jedyny świąteczny dzień w roku
        Poświęcają wspomnieniom, oddają cześć zmarłym.
        Nie ważne kto leży pod mogiłą w kwiatach,
        Czy to mąż, czy żona, dziecko czy rodzice.
        Dzisiaj wszyscy równi i wszyscy kochani ,
        O nich przy grobach snujemy wspomnienia.
        Radują się dzieci, które znicze palą,
        I słuchają wspomnień o latach minionych.
        O babci, co z włóczki wieczorem
        Sweterki robiła dla taty,
        o dziadku co z wąsem sumiastym
        swą fajkę wypalał na ganku.
        cioci Helence co pięknie śpiewała
        i wujku Leonie co w karty wciąż grał,
        I o pani sąsiadce, która zawsze rano
        Świeżuteńkie mleko stawiała na próg.
        W środku na wysokim cokole jest pomnik,
        Tym co za Ojczyznę przelewali krew.
        Wielu zapomnianych... a może nie stąd?
        Przyjaciel czy wróg w jednym leżą grobie.
        Dywan rozświetlony, ułożone kwiaty
        Są dla nich podzięką od tych co zostali.
        Chwila zadumania na miejscu spoczynku,
        Chwila wspominania za tym co odeszło
        I tylko pytanie na usta się ciśnie...
        Jakie tam jest życie?... czy jest?...
        I czy będzie kiedyś
        Zmartwychwstanie?

        01.11.2002 Joanna


        TRZY MIEJSCA

        Cóż to jest Niebo?
        które obiecuja?
        Niebo – to życie w miłości szczęśliwe
        gdy się kochamy
        z wzajemnością
        szczerze

        Cóż to jest Czyściec
        którym nas tak straszą
        Czyściec – to życie codzienne i troski.
        o chleb na stole,
        o dobre zdrowie,
        o prace jutrzejsza,
        rodzinę i spokój

        Cóż to jest Piekło
        które tak przeraża?
        Piekło - też życie codzienne ....to złe
        to nienawiść,
        morderstwa i gwałt
        to kradzież i przemoc,
        wiezienia
        lecz także ból i cierpienia

        Jeśli tutaj na ziemi
        Niebo Czyściec i Piekło,
        Cóż po śmierci zostaje ?
        Wiem.
        Tam już tylko jest
        RAJ

        Wszyscy co już odeszli
        i mieszkają tam w Raju
        nie chcą wracać na Ziemie
        i nas tam nie wołają.
        Gdybyś wiedział człowieku
        że Raj w drugim jest świecie
        to byś tutaj nie cierpiał.

        W Raju lepiej jest przecież

        10.04.2004 Joanna

    • woman-ka1 Pierwszy śnieg...brrr 02.11.06, 11:31
      Chciałam się przywitac wraz z pierwszymi płatkami śniegu:)
      A na rozgrzewkę mam dla Was smieszny wierszyk w gwarze śląskiej :D

      Pan Hilary

      Loto, tyro pan Hilary, do dekla mu piere
      Bo kajś ten boroczek posioł swoi brele.
      Szuko w galotach, kabot obmacuje,
      Przewraco szczewiki, psińco znajduje.
      Bajzel w szranku i w byfyju
      Tera leci do antryju.
      "kurde" - woła - "kurde bele!
      Ktoś mi rombnoł moi brele!"
      Wywraco leżanka i pod nią filuje,
      Borok sie wnerwio, gnatow już nie czuje.
      Sztucho w kachloku, kopie w kredynsie,
      Glaca spocona, caly się trzynsie.
      Pieroński brele na amyn kajś wcisnyło
      Za oknym już downo blank sie ściymniło
      Do zrzadla toroz zaglondo Hilary-
      Aż mu po puklu przefurgły ciary.
      Spoziyro na kichol, po łepie sie puko,
      Bo znejdly sie brele - te, co tak ich szukoł.
      Czy to ni ma gańba? - Powiydzcie sami,
      Mieć brele na nosie, a szukać pod ryczkami!!!

      Mam nadzieję, że zagościł usmiech na Waszych twarzach ;)
      Co u Was nowego ?

      Pozdrawiam listopadowo :)
      b.
      • Gość: Ruda Renienawidze śniegu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.06, 12:06
        Br do bani .............
        życ mi sie odechcewa..............
        Doła mam i juz...............
        • anna.scott Śnieg to nic, gdy pali się ogień w kominku ;)))) 02.11.06, 12:12
          Ruda, spasuj. Zrobimy imprę i od razu lepiej się poczujesz.
          Tylko szyyyyyyyyyybko, bo się, bidulko, rozpadniesz ;))))))))
          • Gość: Wlodek Re: Śnieg to nic, gdy pali się ogień w kominku ;) IP: *.vf.shawcable.net 02.11.06, 14:06
            <asz racje Anno, ale czasem jeszcze trzeba wyjsc i zarobic na wklad do
            komina:)))
            U mnie tez strasza sniegiem, ale na dwie godziny, bo potem ma lac...
            Jak narazie do jeszcze dopala sie swieca w intencji w zadusznym miejscu.
    • anna.scott Re: 50-latki na Forum 04.11.06, 21:01
      Zwolniiiiiło cosik nasze forum...
      No chyba że się mylę... ;))))))))))
      • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 04.11.06, 21:21
        Witam wszystkich i Ciebie anno.scott szczegolnie:)
        Widzę, że bardzo spodobało Ci się nasze towarzystwo i nie możesz doczekac się
        następnego spotkania...
        Wywołany do tablicy...milczy.
        Nic na to nie poradzę.
        Sami musimy pomyśleć o jakimś terminie (pogoda w środę ma byc znośna...)
        A może sama coś zaproponujesz ?
        Faktycznie, stagnacja. Nikt nic nie ma do powiedzenia :(
        Pozdrawiam jak zwykle serdecznie i życze udanej niedzieli:)))
        • anna.scott Re: 50-latki na Forum 04.11.06, 21:35
          Witajcie, szanowni forowicze. :)))
          Próbowałam prośbami,ale na szczęście nie próbowałam groźbami hihihi. Ale i tak
          nic nie poskutkowało. ;P
          Jak już poinformowała o tym Woman-ka, zainteresowany Singielek, który wygrał
          uczciwie przywilej ogłoszenia następnego spotkania, nie odzywa się.
          Czyżby był zły, że wygrał? ;)))))
          W takim razie będę bezczelna, choć mam nadzieję, że Singielek mi to wybaczy i
          zjawi się na spotkaniu, bowiem mam zamiar ogłosić wszem i wobec, że po
          konsultacjach wybrany został termin następnego spotkania.
          Odbędzie się ono 17 listopada - w następny piątek - o godzinie 17.
          Zbiórka, jak zwykle, przed wejściem do Ratusza.
          Na maruderów - 20 minut luzu.
          Piątek został wybrany świadomie. Wiem, że to odstępstwo od środowej tradycji,
          ale nie wszystkim pasują spotkania towarzyskie w środku tygodnia. Przyznam się,
          że mnie również. :)))
          Zatem zapraszam na spotkanie i życzę nam już teraz przedniej zabawy.
          Forowicze bez wieku - integrujcie się! hihihihi
          • ja_corka Re: 50-latki na Forum 04.11.06, 22:34
            No fajnie......bardzo fajnie

            a mnie znow nie bedzie :-(;-(;-(


            ee ch to wszystko do bani !!!!


            Badz dobra matka, ale lepsza Babcia
            • anna.scott Re: 50-latki na Forum 04.11.06, 22:42
              Ojej, szkoda mi bardzo, że Cię nie poznam. :(((((
              • Gość: kokos Re: 50-latki na Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.11.06, 22:56
                głosuj na częstochowe jestesmy juz na 65 miejscu a moze tak pomoglibyscie
                zdobyc wyzsze miejsce? zagłosuj www.gmina.pl/?dzial=gminy&od=50&kl=g
                • anna.scott Re: 50-latki na Forum 04.11.06, 22:57
                  Już głosowałam. Z 5 razy.
                  Ale dzięki za informację.
                  • Gość: covered Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.06, 23:04
                    www.gmina.pl/index.php?dzial=votes
                    Też głosowałam :)
                    Nie ma tam ograniczeń ?
                    • anna.scott Re: 50-latki na Forum 04.11.06, 23:06
                      Chyba raz dziennie można, bo ja głosowałam z 2 komputerów, ale po kilka razy.
                  • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 04.11.06, 23:59
                    ....."Baby ach te baby,czlek by je lyzkami jadl".

                    Witam drogie Panie i Panow,witam te zlote liscie przysypane srebrzyscie.
                    U nas dzisiaj Dzien Wszystkich Swietych.Zawsze w pierwsza sobote listopada.
                    Brakuje jednak tej atmosfery ,ktora panuje w POLSCE W WAZNE SWIETA.ACH JAK JA
                    WAM ZAZDROSZCZE TEGO.Niby takie same swieto,ale jakze inne.Groby sa tu tez
                    inne,zwykle plytki z wygrawerowanymi literami i wszystkie jednakowe.Jedynie
                    kolory tych plytek rozne.Trawa wykoszona i nie ma tej ciasnoty miedzy
                    grobami.Wszystko to estetyczne i ladne ale ja wole polskie cmentarze,bo tam
                    czuje atmosfere waznego swieta jakim jest swieto Wszystkich Swietych.

                    Nadchodza dni szare,jesienne,smutne.Dopada nas
                    melancholia,przygnebienie,apatia.Coz robic w takie dni?
                    Zabawic sie naturalnie.
                    Oto pytanie nr 4.
                    Skad sie wziela nazwa Czestochowa?
                    Pozdrawiam Was serdecznie i zycze przyjemnej niedzieli.

                    • anna.scott Re: 50-latki na Forum 05.11.06, 00:10
                      Nazwa wywodzi się od słowiańskiego imienia "Częstoch", prawdopodobnego
                      założyciela tej - początkowo - wsi.
                      • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 05.11.06, 00:42
                        C O N G R A T U L A T I O N ANNA SCOTT!
                        Nawet nie dalas mi szansy na zadanie forumowiczom pytania nr 5.
                        Istotnie tak jest.Wprawdzie jest jeszcze inna wersja tej nazwy,a mianowicie,ze
                        we wczesnym sredniowieczu tak gdzies ok roku 1400-nego,gdy juz istnial klasztor
                        jasnogorski kupcy przybywajacy od Krakowa i od Wielunia widzieli klasztor to
                        raz wylaniajacy sie spoza wzniesien,to znow znikajacy.Teren wokol Czestochowy
                        jest wyzynny,wiec takie zjawisko musialo miec miejsce.Jest tylko jedno
                        ale.Czestochowa istniala juz duzo wczesniej zanim wybudowano klasztor
                        jasnogorski i w tym wypadku nie mozna bylo dostrzec wiezy jasnogorskiej,ktorej
                        w tym okresie nie bylo.Istnial tu kosciol drewniany pod wezwaniem Najswietszej
                        Panny Maryji,ktory to kosciol podarowal oo. Paulinom ksiaze Wladyslaw Opolczyk.
                        Zatem bardziej prawdopodobna wydaje sie wersja podana przez Ciebie.
                        Droga Anno Scott.Jak do Ciebie dotrzec,by wreczyc Ci skromna nagrode?Czy mozesz
                        podac adres na maila?Wolalbym zrobic to osobiscie.Moze latem przyszlego roku?
                        Twoja wiedza mi zaimponowala.Pozdrawiam Cie.
                        • anna.scott Re: 50-latki na Forum 05.11.06, 10:36
                          Głupio mi jak diabli.
                          Zrobiło mi się głupio zaraz po tym, jak wpisałam odpowiedź. Jednak nie dało się
                          tego cofnąć.
                          Nie pomyślałam, żeby ustąpić miejsca innym i znowu wyrwałam się przed orkiestrę.
                          Obiecuję, że już nie będę brać udziału w tym konkursie.
                          A moja wiedza...? To raczej wiedza encyklopedyczna, "coś gdzieś słyszałam", ale
                          żeby się upewnić, grzebię po różnych książkach, a książek mam w domu, przyznam
                          się, sporo.
                          Wracając do "Częstochowy", warto jeszcze poinformować, że archeologom udało się
                          dotrzec do nieznanych faktów, które potwierdziły pobyt człowieka na obszarze
                          objętym obecnymi granicami administracyjnymi Częstochowy już w okresie neolitu
                          (4000-1700 l p.n.e.).
                          (zob. Mirosław Zwoliński, Przewodnik po Częstochowie, Częstochowa 1997, s. 10).
                          Oczywiście, powstanie samej nazwy to czasy już znacznie późniejsze...

                          Do 'nieważne': zadaj, proszę, następne pytanie. Ja pasuję.
                          • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 05.11.06, 11:23
                            anno.scott - nie badź taka skromna !!!
                            Twój wysiłek i refleks (szybkość działania)nie poszedł na marne. Zostałaś
                            wyróżniona i tylko Ci gratulować !!!
                            Wszyscy świetnie się bawimy, a pomysł "nieważne" wniósł troszkę nowego w ten
                            wątek i z przyjemnością się czyta:)
                            Najlepszego ! - jak mawia Włodek .
                            • anna.scott Re: 50-latki na Forum 05.11.06, 13:22
                              Eeee tam, refelks, Woman-ko. To pytanie akurat było łatwe...
                              A za uznanie dziękuję, choć czuję, że nie zasłużyłam, ponieważ przy poprzednim
                              pytaniu musiałam "skonsultować się" z książką. ;))))))
                              Dziękuję, "nieważne". :))
                              • anna.scott Re: 50-latki na Forum 05.11.06, 13:27
                                No i proszę. Z wrażenia strzelam literówki i czeskie błędy.
                                "refleks" oczywiście.
                                ;)))))))))))))
                        • anna.scott Re: 50-latki na Forum 05.11.06, 14:40
                          Kiedyś w kabarecie TEY nagrodą był... uśmiech kierownika, ociśnięty w betonie,
                          uzbrojonym po zęby. :DDDDDDDDDDDDDDDD
    • storina [...] 04.11.06, 23:10
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: .........kobieta59 Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.06, 00:20
        Hej,a kto to ? Alter ego Storimy ? Bo to nie twórca wątku o Starym Rakowie,czyż
        nie ?

        Pozdrawiam wszystkich.:-)
        • ja_corka Re: 50-latki na Forum 05.11.06, 10:28
          Podobno tak ma wyglądać najnowsza reklamówka wyborcza PiS...
          Co prawda to Samoobrona tak twierdzi... ;)
          Przychodzi Renata Beger do siedziby PiS i spotyka Lipińskiego.
          - O to Renata Beger. Co Pani tu robi?
          - Przyszłam reklamować wasz nowy rząd.
          - A powie Pani, że załatwiamy stołki?
          - A załatwiacie?
          - No tak!
          - Załatwiają!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          - I miejsca na listach wyborczych dla rodziny.....
          - A załatwiacie?
          - Załatwiamy !
          - Załatwiają!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          - I weksle spłacamy.
          - I weksle spłacają!!!!!!!!!!!!
          Prawo i Sprawiedliwość. Jak mówią tak robią!!!!!!!!!!!!!
          Wraca mąż nad ranem do domu, po całej nocy grania w pokera.
          Żona jak to żona robi mu wyrzuty. Mąż na to spokojnie:
          - Nie musisz się już więcej denerwować z mojego powodu. Pakuj swoje rzeczy.
          Przegrałem cię w karty i należysz teraz do mojego kumpla...
          Żona zaczyna krzyczeć:
          - Ty chamie! Jak można w ogóle wpaść na taki wstrętny pomysł!?!
          - A myślisz, że mi było łatwo, pasować przy czterech asach z ręki...
          Jechało dwóch policjantów radiowozem i nagle jednego z nich rozbolał żołądek.
          Mówi do kolegi:
          - Piotrek, zatrzymaj samochód, muszę na chwilę iść w krzaki.
          Zatrzymali się, wyszedł. Po chwili znowu krzyczy do kolegi;
          - Piotrek, rzuć mi bloczek z mandatami - nie mam się czym podetrzeć!
          - Czyś ty zwariował? Weź 10 złotych i sobie podetrzyj.
          Po pewnym czasie pechowy policjant wychodzi z krzaków, ale jest jakoś dziwnie
          upaprany.
          - A ty coś taki umazany?
          - Miałem tylko osiem pięćdziesiąt...
          Po trzech latach małżeństwa żona wciąż dopytuje męża z iloma kobietami spał:
          - No dalej, nie bądź taki jęczy małżonka powiedz z iloma...
          - Kochanie, odpowiada mąż, gdybyś dowiedziała się z iloma, to byś już dawno się
          ze mną rozwiodła...
          I tak to trwało... Aż pewnego razu żona mówi:
          - No dobra, umówmy się tak. Ty wyliczysz z iloma kobietami spałeś, a ja się NIE
          obrażę...
          Mąż spojrzał na żonę podejrzliwie, ale powiedział:
          - Przysięgasz, że się nie obrazisz?
          - Przysięgam! - odpowiedziała żona. A teraz licz!
          No i mąż zaczyna wyliczać:
          - Raz, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć, siedem, TY, dziewięć, dziesięć...
          Nauczyciel wchodzi do klasy Jasia, a tu na tablicy wypisane słowa ogólnie znane
          jako nie przyzwoite : pi*da, ch*j, k*rwa ...
          Przyjrzał się tablicy, pokiwał głową ... cmoknął z dezaprobatą i mówi:
          - Moi drodzy jesteście zbyt młodzi, żeby używać takiego podwórkowego języka ...
          po za tym takich słów kulturalni ludzie w ogóle nie powinni używać ...nie będę
          wnikał w to, kto z was to napisał. Mam więc taką propozycję.
          Na mój znak wszyscy zamykamy oczy, a ja będę głośno liczył do 50-ciu. W tym
          czasie niech "sprawca" dokładnie wytrze tablicę i postaramy się zapomnieć o tym
          incydencie ... OK?
          No to UWAGA! RAZ... DWA... TRZY ...
          Nauczyciel doliczył do 50-ciu ... wszyscy oczy pootwierali ... a tu nadal
          brzydkie wyrazy, a na dole dopisek:
          - SPIE*DALAJ DZIADU ! FANTOM UDERZA PONOWNIE!
          Kariera zawodowa, a wierność małżeńska

          Konferencja, temat: "kariera zawodowa, a wierność małżeńska", referent
          wygłasza:
          1. pierwsze miejsce, jeśli chodzi o zdrady małżeńskie zajmują lekarze...te
          sprzyjające nocne dyżury, kilka etatów naraz itd...
          2. drugie miejsce. to oczywiście artyści... ciągle nowe role, plany,kontakty,
          otoczenie...
          3. ...no a trzecie miejsce...to właśnie ludzie tacy jak Państwo - uczestnicy
          konferencji, szkoleń, jeżdżący w delegację..
          Z sali odzywa się facet: "protestuję! Już od 20 lat wyjeżdżam i nigdy mi się to
          nie zdarzyło!!!"
          Na to w końcu sali wstaje gość i krzyczy:
          "I właśnie przez takich ..... jak ty mamy trzecie miejsce!!! "

          Biuro Śledcze
          Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego w Nowym Targu, dzwoni telefon:
          - Słucham
          - Dobry.....kciołem podać,że Jontek Pipciuś Przepustnica chowie w stogu drzewa
          maryhuanę.
          - Dziękujemy za doniesienie, zajmiemy sie tym.
          - Kolejnego dnia zjawiają się na podwórku u Przepustnicy spragnienii sensacji
          agenci CBŚ, rozwalają drzewo, rąbiąc każdy kawałek na 2, ale narkotyków nie
          znaleźli. Wydukali do przyglądającego się ze zdziwieniem
          Przepustnicy "przepraszam" i odjechali.
          - Zdziwiony Przepustnica słyszy w domu dzwoniący telefon, idzie odebrać:
          - Słucham
          - Cesc Jontek....Stasek godo. Byli u Ciebie z cebesiu?
          - Byli, tela co pojechali
          - A drzewa Ci narąbali?
          - Ano narąbali
          - Syćkiego nojlepsego z okazji urodzin,hej!
          **********
          Prezydent Kaczyński odwiedza wzorowe gospodarstwo rolne. Gdy znalazł się w
          chlewni, pośród stada dorodnych świń, fotoreporterzy natychmiast zaczęli
          strzelać fotki. Na to Kaczyński:
          - Żeby mi tam nie było jakiegoś głupiego podpisu pod zdjęciem! Typu "Kaczka i
          świnie" czy coś takiego...
          - Ależ skąd panie Prezydencie! - odpowiadają reporterzy. Wszystko bedzie cacy.
          Nazajutrz ukazuje sie gazeta ze zdjęciem Kaczyńskiego wśród świń z podpisem:
          "Lech Kaczyński (trzeci od lewej)".
          Niedaleko
          Późna noc, całe miasto śpi. Do mieszkania w bloku dzwoni telefon... Raz i
          drugi, w końcu zaspany facet podchodzi i mówi:
          - Czego?
          - Przepraszam, czy mógłby mi pan pomóc i mnie popchnąć?
          - Panie jest trzecia w nocy, niech pan zadzwoni po pomoc drogową!
          - Bardzo pana proszę, niech mnie pan popchnie to niedaleko...
          Żona faceta mówi:
          - Idź, pomóż człowiekowi.
          Facet rad nie rad schodzi na dół. Ciemna noc, a w dodatku mgła, nic nie widać,
          gościa nie ma, więc facet woła:
          - Halo! Gdzie pan jest?!
          - Tutaj - słychać z oddali, więc facet idzie za głosem, ale nadal nie widać ani
          gościa, ani auta, więc znowu:
          - Gdzie pan jest?
          - Tutaj!
          Facet idzie parę kroków i nic. W końcu zniecierpliwiony:
          - Niech pan powie dokładnie, gdzie jest!
          - W parku, na huśtawkach
          Poznać świat
          - Bardzo bym chciała, żebyś kupił samochód - mówi żona do męża. - Zrobiłabym
          prawo jazdy, poznalibyśmy świat...
          - Ten, czy tamten?
          W kinie
          Małżeństwo w kinie ogląda romans.
          - Jak myślisz - pyta zapłakana żona - czy oni w końcu się pobiorą?
          - Na pewno. Takie filmy zawsze kończą się tragicznie.
        • ja_corka Re: 50-latki na Forum 05.11.06, 10:32
          SPRAWDZ!!!!!!!!!! TO DZIALA !!!!!!!!!!!POWODZENIA !!!!!!
          Zrób to zadanie matematyczne a rezultat na pewno Cię zadziwi...
          Trwa tylko 20 sekund. Wszystko, co musisz zrobić to postępować zgodnie z
          instrukcjami i przede wszystkim nie zaglądać na koniec zanim nie skończysz
          liczyć.

          Zaczynamy!


          1. Pomyśl ile razy w ciągu tygodnia chciałbyś uprawiać sex.
          2. Pomnóż wynik przez 50
          3. Następnie dodaj 44
          4. Następnie pomnóż przez 200.
          5. Jeśli w tym roku miąłeś już urodziny dodaj 106. Jeśli nie dodaj 105.
          6. Ostatni krok: od otrzymanego wyniku odejmij rok urodzenia (np. 1941, 1971,
          itd....)


          Kiedy wykonasz już wszystkie działania powinieneś otrzymać numer pięciocyfrowy?
          A więc:

          • Pierwsza z 5 cyfr oznacza ile razy w ciągu tygodnia chcesz uprawiać sex,
          prawda?
          Ale to nie wszystko.
          • Ostatnie dwie cyfry wskazują ile masz lat.
          Ale najlepsze jeszcze przed nami.
          • Druga i trzecia cyfra dają ....
          POZYCJĘ KTORĄ NAJBARDZIEJ LUBISZ
        • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 05.11.06, 11:41
          Słusznie zauważyłaś kobieto59:)
          Myslę,że prawdziwy StoriMa byłby zadowolony ?:P
          Czy zagadka, kim jest StoriNa ujrzy kiedyś światło dzienne ?
          Mam przeczucie, że tak...
          Pozdr.:)
    • Gość: jakiś Re: 50-latki na Forum IP: *.man.czest.pl 05.11.06, 10:57
      miałbym ochotę najakąś 50-cio latkę
      • Gość: Ona=-56 Re: 50-latki na Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 11:34
        o a ja mam ochote na jakiegos 58-60 latka, zeby jeszcze byl do
        rzeczy...........no i oczywiscie
        WOLNY !!!

        I POMYSLAL O SYLWESTRZE WSPOLNYM?

        :D:D:D:D
        • Gość: hardcore Re: 50-latki na Forum IP: *.man.czest.pl 05.11.06, 11:39
          mam 62 latka, i jestem luzak, i dwa razy na rok mogę, sylwester? piję toast o
          7.00
      • Gość: covered Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.06, 11:57
        MARZYCIEL :)
        Pomarzyc - dobra rzecz !
        ...a propos - wybrałeś juz którąś ?
        • Gość: hardcore Re: 50-latki na Forum IP: *.man.czest.pl 05.11.06, 14:00
          A co tu wybierać.
          • Gość: covered Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.06, 14:25
            Bierzesz...jak leci ???
            hihihi
            Przyjdź na spotkanie - masz szanse !!!
            • Gość: hardcore Re: 50-latki na Forum IP: *.man.czest.pl 05.11.06, 14:53
              tak mówisz, mam dopiero 78 lat!
              • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 05.11.06, 16:27
                Do Anny Scott!
                Bylas najlepsza,wykazalas refleks i nie ma sprawy!Nagroda czeka.
                I tak Cie odnajde!

                Do Woman-ki!
                Ile otuchy i checi do zycia dodalas osobom,ktorzy wchodza na Twoj watek.
                Dzieki za to,ze go otworzylas.

                • anna.scott Re: 50-latki na Forum 05.11.06, 17:00
                  O, jeny... Nieważne, już się zaczynam bać. hahahahah

                  No to czekam :))))))))))))))))
                  • Gość: Ruda Re: Zagadka matematyczna.......zapraszam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 18:07
                    Przychodzi do baru trzech facetów. Chcą kupić piwo. Robią zrzutkę: każdy z
                    nich daje 10 zł. Mają więc 30 zł i dają to kelnerowi, żeby przyniósł im za to
                    jakieś piwo. Kelner stawia im na stole dzban piwa i mówi, że należy się 25 zł
                    a więc 5 zł mu zostało. Każdemu z tych faciów oddaje złotówkę do ręki a
                    pozostałe 2 zł bierze sobie jako napiwek.
                    Każdy dał 10 zł i otrzymał 1 zł zwrotu więc zrzucili się po 9 zł. 3 osoby
                    razy 9 zł to 27 zł. Plus 2 zł w kieszeni kelnera to 29 zł. A było 30 zł. Co
                    stało się z tą złotówką?
                    Ukłony Ruda
                    • Gość: niewazne Re: Zagadka matematyczna.......zapraszam IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 05.11.06, 18:39
                      Dobra jestes Ruda!!!!!!!!
                      Ta zlotowka pewnie sie zdewaluowala.
                      A teraz powaznie.
                      Kelner przyniosl im dzban piwa,ktory kosztowal 25zlotych,czyli na trzy glowy
                      bedzie to po 8.33zlotych + 3 zlote,ktore oddal kelner + 2 zlote,ktore zabral
                      kelner jako napiwek = 30. W matematyce jest zasada:mnozenie,
                      dzielenie ,dodawanie i odejmowanie na koncu.
                    • anna.scott Re: Zagadka matematyczna.......zapraszam 05.11.06, 18:42
                      Bardzo lubię takie zagadki.
                      Może coś trudniejszego, Ruda? ;)))))))
                      • Gość: niewazne moja ulubiona piosenka IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 05.11.06, 18:54
                        Lubicie zapewne sluchac piosenek i kazda/y z Was ma swoja ulubiona
                        piosenke,ktora mozna slucha bez konca i ktora nigdy sie nie znudzi.
                        Jaka to piosenka?
                        • anna.scott Re: moja ulubiona piosenka 05.11.06, 19:07
                          Ja mam kilka.
                          Elvis Costello - "She" z mojego ukochanego filmu "Notting Hill" (kto nie
                          widział - polecam).
                          Kenny Rogers - "Misty".
                          Gary Moore - "One day" i "crying in the shadows".
                          Phil Collins - "Hold on my heart".
                          Oleta Adams - "Get here" i "Life keeps moving on".
                          The Carpenters - "Close to You".
                          Jostein Hasselgard - "I'm not afraid to move on".
                          I jeszcze kilka... :)))))))
                          Sorki, ale nie umiem zdecydować na jedną jedyną.
                          • anna.scott Re: moja ulubiona piosenka 05.11.06, 19:11
                            Plus "się" w ostatnim zdaniu ;)))
                        • woman-ka1 Re: moja ulubiona piosenka 05.11.06, 19:51
                          No to trafiłeś w mój czuły punkt. Uwielbiam muzykę :)
                          Trudno mi wybrać jedna piosenkę, ale mogę napisać kogo uwielbiam.
                          Sarah Brightman. Jej głos. Jej cudowne piosenki (szczególnie te w duetach). Mam
                          tego sporo :)))
                          Przy okazji. Ponieważ nasz kolega forumowy obdarował mnie linkami, to pozwolę
                          sobie na wklejenie jednego z nich. Nie umiem się zdecydować, ale może to...
                          rapidshare.com/files/1052517/Sarah_Brightman_-_Harem.mpg.html
                          Jeśli ktoś jest zainteresowany innymi linkami, to proszę na @ gazetowego.
                          Ja uwielbiam jej: Ave Maria,A whiter shade of pale, Amigos para siempre ...
                          Chyba musiałabym wszystko wymienić :)))
                          • Gość: pół+ Re: moja ulubiona piosenka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 20:59
                            mercedes benz J Joplin
                            • Gość: Wlodek Re: moja ulubiona piosenka IP: *.vf.shawcable.net 06.11.06, 07:18
                              :
                              Gość portalu: pół+ napisał(a):

                              > mercedes benz J Joplin

                              I jeszcze kilka podobnych. Joplin moge sluchac wylacznie w samochodzie, bo
                              familia ...nie trawi:)))
                              Jak juzsmy w tem temacie, to The Future Leonarda Cohena.
                              Dla mnie o tyle specjalny to album, ze tuz przed wyjazdem z Ontario nad Pacyfik
                              mialem te niesamowita okazje, ze zalapalem sie na jego drugi koncert tego
                              wieczoru, ktory przy bisach skonczyl sie po polnocy.
                              Fantastyczna sala, fantastyczny nastroj ...jak z Piwnicy pod Baranami.
                              Zdarzylo mi sie pare takich niespodzianek.
                              Takze z polskimi wykonawcami.
                      • Gość: Ruda Re: Zagadka matematyczna.......zapraszam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.06, 21:05
                        Jeśli od pewnej liczby trzycyfrowej odejmiemy 7, to będzie ona podzielna przez 7.
                        Jeśli zaś odejmiemy od niej 8, to będzie dzielić się przez 8.
                        A jeśli odejmiemy 9, to będzie dzielić się przez 9.
    • anna.scott Lek na wszystkie choroby? - zagadka na wiedzę. 05.11.06, 19:26
      Lek na wszystkie choroby?
      To brzmi jak bajka, a jednak istnieje coś, co jest już bardzo blisko.
      Kto wie, co to za medykament?
      • Gość: niewazne Re: Lek na wszystkie choroby? - zagadka na wiedzę IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 05.11.06, 20:19
        No nie wiem,ale podobno po smierci sie juz na nic nie choruje.
        • anna.scott Re: Lek na wszystkie choroby? - zagadka na wiedzę 05.11.06, 20:23
          Nie tym torem, Nieważne. M-E-D-Y-K-A-M-E-N-T.
          :)))))
          • Gość: covered Re: Lek na wszystkie choroby? - zagadka na wiedzę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.06, 20:28
            czy...Kobieta może być medykamentem ? i lekiem na całe zło ?
            • anna.scott Re: Lek na wszystkie choroby? - zagadka na wiedzę 05.11.06, 20:31
              Miejmy nadzieję, że wszyscy mężczyźni tak uważają.
              hihihihi
              • Gość: niewazne Co slychac za "wielka woda"? IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 05.11.06, 20:51
                MY tu pomalu juz podusie podgrzewamy,a Wlodek pewnie wybiera sie na ryby?
                Halo,co tam za oceanem?Odezwij sie!
                • Gość: niewazne Re: gadu gadu noca IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 05.11.06, 22:40
                  Ali jedzie na wielbladzie przez pustynie,wlokac za soba na powrozie skapo
                  odziana mloda kobiete.
                  Z przeciwnej strony podaza Abdul, rowniez na wielbladzie.Zatrzymuja
                  sie,wymieniaja pozdrowienia,pocalunki itd.Po chwili pyta Abdul Alego dokad
                  zmierza?,nie odrywajac oczu od kobiety na powrozie.
                  -Wielblad mi choruje cos ostatnio i jade do lecznicy - odpowiada Ali.
                  -No a "to" z tylu?-pyta Abdul wskazujac glowa.Ali odwraca sie przez ramie i
                  spoglada na kobiete.
                  -A "to" powiadasz.No wiesz, wielblad zostaje w miescie,a ja musze na czyms
                  wrocic.
                • Gość: Wlodek Re: Co slychac za "wielka woda"? IP: *.vf.shawcable.net 06.11.06, 06:40

                  Gość portalu: niewazne napisał(a):

                  > MY tu pomalu juz podusie podgrzewamy,a Wlodek pewnie wybiera sie na ryby?
                  > Halo,co tam za oceanem?Odezwij sie!

                  Ryby kupuje w sklepie, bo zadna glupia na sprzety zlapac sie nie chce kiedy
                  probuje, a te madrzejsze albo sie zerwa, albo krztusza sie ze smiechu:)))
                  Mam za to okazje ogladac, to co tu nazywa sie salmon run.
                  Tarlo lososia skladajacego ostatni hold Naturze i padajacego po tym akcie.
                  To fascynujace widowisko. Tysiace wielkich ryb pokonujacych przeszkody na
                  gorskich strumieniach, zeby dojsc do celu, przedluzyc gatunek i ...zejsc ze
                  sceny.
                  Zjwisko godne eposu.
                  A z bardziej ludzkich spraw, to nasz konsul znowu uzera sie z jakims idiota
                  miejscowej prasy, ktory walnal o NaziPoland, bo zapewne czytal cos po polsku co
                  sie w tem tamcie ukazuje w nadwislanskiej sferze. Czestochowskiej tez.. I
                  uznal, ze musi sobie odbic pilke. Konsul wykonuje polecenia z Warszawy i sle
                  listy do redakcji, ktora je olewa, co tez ma w zwyczaju i tak zabawa trwa.
                  Kiedys proponowalem zrobienie wiekszej wrzawy w podobnej sytuacji, ale
                  najwieksi bojowcy narodowej konweniencji orzekli, ze moze sie ewentualny
                  protest w/g mojego pomyslu wiazac ze zlamaniem prawa, wiec zostalo na medzeniu
                  pod nosem, czyli obrzucanie Zydow wyzwiskami we wlasnym towarzystwie.
                  A poza tym poczulismy jak przymrozki wygladaja, a pelnia zamiast latajacych dam
                  przyniosla nam babajagi wylewajace nam na glowy cebry wody. Wielkiej i to
                  jeszcze nie koniec.

                  Najlepszego!
                  Wlodek
      • anna.scott Re: Lek na wszystkie choroby? - zagadka na wiedzę 06.11.06, 00:04
        No, dobra. Napiszę odpowiedź, bo jest już tyle wątków pobocznych, że w końcu
        zapomnę. Poza tym zrobię sobie 800. wpis. hahahahah

        Aspiryna.
        W swojej naturalnej postaci kwasu salicylowego (a dokładniej: glikozydu
        fenolowego, zwanego salicyną) - związku występującego w korze wierzby - była
        używana jako remedium na bóle i gorączkę od czasów wielkiego greckiego lekarza,
        Hipokratesa (470-377 p.n.e.).
        W XIX wieku kwas salicylowy był już popularnym lekiem na gorączkę reumatyczną,
        podagrę i artretyzm. Niestety, powodował również podrażnienie żołądka, a u
        niektórych osób nawet wrzody. Felix Hoffman, niemiecki lekarz z firmy Bayer,
        zmodyfikował więc kwas salicylowy i stworzył aspirynę (kwas acetylosalicylowy),
        która weszła na rynek jako pierwszy środek farmaceutyczny w 1899 roku.
        Apiryna jednak również drażniła żołądek, jeśli stosowano ją w dużych dawkach,
        ponieważ blokowała nie tylko enzym wywołujący ból (COX), ale także ten, który
        odpowiada za wytwarzanie śluzu w żołądku.
        Minął ponad wiek i na rynek wchodzą pierwsze "superaspiryny" - znane jako
        inhibitory COX-2. Unieszkodliwiają one tylko enzym wywołujący ból.
        Przez wszystkie te lata aspiryna okazała się jednak użytecznym lekiem nie tylko
        łagodzącym ból. Okazuje się, że jest bardzo wartościowym lekiem zapobiegającym
        atakowi serca i zawałowi, możę też wspomagać profilaktykę choroby Alzheimera i
        niektórych nowotworów.
        :))))))
        • singielek1 Re: Lek na wszy. choroby? - zagadka na niewiedzę. 06.11.06, 02:25
          Nie należy wpadać w euforię.
          Uczulenie na kwas acetylosalicylowy występuje najczęściej w wieku średnim,
          najczęściej u kobiet, w ostatnim trymestrze ciąży, w chorobach wirusowych
          (szczególnie grypai ospa wietrzna).
          Reakcje pojawiają się niezależnie od wielkości podanej dawki. Objawami
          uczulenia mogą być: nieżyt nosa, polipy nosa, skurcz oskrzeli, obrzęk
          naczyniowy, pokrzywka, eozynofilia.
          Czynna choroba wrzodowa żołądka stanowi bezwzględne przeciwwskazanie do
          stosowania kwasu acetylosalicylowego. Drażniące działanie na błonę śluzową
          żołądka i dwunastnicy może się objawiać niewielkim bólem brzucha i nudnościami.
          Możliwe jest również uczulenie na kwas acetylosalicylowy (jak również na inne
          niesteroidowe leki przeciwzapalne), prowadzące do rozwoju tzw. astmy
          aspirynowej. Kwas acetylosalicylowy nie jest więc lekiem, który każdy może
          przyjmować bez ograniczeń.

          Nie należy przyjmować leku na pusty żołądek. Najlepiej przyjmować go w trakcie
          posiłku i popić szklanką wody lub herbaty, gdyż pozwala to zmniejszyć
          niepożądane działania leku na przewód pokarmowy.
          Tabletki zawierające kwas acetylosalicylowy w małych dawkach są często
          powlekane i należy połykać je w całości. Rozgryzanie takich tabletek powoduje
          uszkodzenie ich bariery ochronnej, która rozpuszcza się dopiero w jelitach
          (stąd nazwa - tabletki dojelitowe), i może być przyczyną podrażnienia błony
          śluzowej żołądka.

          Uwaga:
          Podczas leczenia nie należy pić alkoholu, gdyż może to spowodować zwiększenie
          ryzyka krwawienia z przewodu pokarmowego.

          W przypadku wystąpienia czarnych, smolistych stolców albo wymiotów treścią
          przypominającą fusy z kawy należy koniecznie zgłosić się do lekarza. Takie
          objawy mogą świadczyć o krwawieniu z żołądka, gdyż pod wpływem kwasu solnego
          czerwona krew w żołądku zmienia barwę na czarnobrunatną.
          Bardzo rzadkim, ale ciężkim powikłaniem u dzieci jest zespół Reye'a, który
          wynika z niedojrzałości układu enzymów w wątrobie oraz mózgu. Po podaniu kwasu
          acetylosalicylowego może rozwinąć się infekcja prowadząca do wystąpienia
          drgawek i uszkodzenia wątroby. Powikłanie to jest bardzo rzadkie, nie należy
          jednak podawać kwasu acetylo-salicylowego dzieciom poniżej 12. roku życia.

          Powodzenia w samoleczeniu, przecież nie każdemu musi zaraz zaszkodzić,
          niektórym nawet pomogło: voila.pl/pjx8b
          • anna.scott Re: Lek na wszy. choroby? - zagadka na niewiedzę. 06.11.06, 07:27
            No proszę... To musiałam napisać o aspirynie, żebyś się odezwał,
            Singielku. :))))
            Czyli że w Twoim przypadku aspiryna również zadziałała hihihihi
    • Gość: covered Re: pobawcie się troszke :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.06, 22:57
      Dla Was troszkę zabawy.
      Oto link. Tu możesz znaleźć swoje miejsce, swój dom :)

      maps.google.com/maps?q=czestochowa,poland&spn=0.160795,0.233854&t=k&hl=en
      Używaj nawigatora !!!

      Jeśli się Wam uda, to pokażcie swoje miejsce zamieszkania !
      • Gość: Wlodek a to pamietacie? IP: *.vf.shawcable.net 06.11.06, 06:44
        Pani kupi te ges!
        Juz oskubana.
        Tylko nie mialam sumienia ...jej zabic.
        • Gość: niewazne Re: a to pamietacie? IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 06.11.06, 17:23
          A wyparzona czy oskubana na zimno?


          Ale mam frajde na dzisiejszy wieczor.Przekopalem moje plytki DVD i znalazlem
          film,ktory rekomenduje Anna Scott a mianowicie"Notting Hill" z Julia Roberts i
          Hugh Grant.Bede ogladac.I jeszcze jedno kupilem plytki Sarah Brightman
          (faworytka Woman-ki),bede sluchac zaraz,musze znac Wasze upodobania.Posiadam
          ten luksus,ze sam decyduje czy mam jutro pracowac czy nie.To jedyne pozytywne w
          tym wszystkim.
          • woman-ka1 Re: a to pamietacie? 06.11.06, 18:29
            Bardzo, bardzo się cieszę, że kupiłeś płytki Sarah Brightman :)))
            Nie skrywam swojej ciekawości, jakie tytuły posiadasz ?!
            Wiesz, te jej piosenki (pieśni), szczególnie wykonywane w duetach z najlepszymi
            głosami męskimi świata...to się nie da opisać ! Sam miodzik...
            I ona sama - piękna kobieta !
            Ciekawa jestem Twojej opinii o niej, o jej głosie i jej nagraniach...
            Muzyka to moja miłość. Równie dobrze mogłabym napisać, że kocham wszystko, co
            wydaje jakiekolwiek dźwięki. Ale bez przesady...Ciągle jeszcze probuje pokochać
            inne gatunki muzyczne :)
            Jeśli kogoś zaraziłam miłością do Sarah Brightman - będę szczęśliwa !!!
            Pozdrawiam i życzę miłego słuchania :)
            • singielek1 Czy jest potrzeba obciążać sobie pamięć ? 06.11.06, 20:44
              Zapomniałaś dodać, że nasze zasoby w globalnej sieci są doprowadzone do
              perwersji [perwersja to słowo klucz (wytrych), to wyższy stopień perfekcji].
              Pozwala nam to słuchać i oglądać naszych faworytów bez konieczności dokonywania
              zakupów czegokolwiek, ponieważ wychodzenie z mieszkania nie konweniuje z
              nieznośną lekkością bytu 50-latków i trwonieniem czasu oraz pieniędzy na
              (zbędne) zakupy. Po przekroczeniu rubikonu chyba nikt nie jest w stanie
              przelicytować nas w ilości luksusów, które możemy sobie multiplikować bez
              limitów.
              Gdybyś zatem "Nieważne" zalogował się na naszym forum lub podał jakiś własny
              email, chętnie poczęstujemy Cię naszymi linkami do globalnych źródeł. Z pewnych
              względów nie możemy tego zrobić na forum.
              Na przykład:
              tinyurl.com/y8t9u3
              tinyurl.com/unuzb

              • woman-ka1 Re: sieć globalna 06.11.06, 22:24
                Singielku:)
                Nie przeceniałabym moich umiejętności w korzystaniu z tej globalnej sieci :) To
                co umiem, to zaledwie jakieś podstawy.
                Nie chcę tu pomniejszać i podważać Twoich umiejętności i fascynacji siecią:)
                Twoja "perwersja" przewyższa moją...
                Tym bardziej, że ostatnio spasowałam.
                Do tego mózg kobiety jest stworzony na inna modłę ;P
                - impulsywne kupowanie
                - centrum kontroli plotek
                - centrum kontroli akcji w serialach brazylijskich
                - świecidełka, diamenty i kosztowna biżuteria
                - daty i rocznice
                - zmysł odnajdywania Twoich pieniędzy
                - znany slogan - "a nie mówiłam"
                .......
                I żeby pozostawić Was w dobrym nastroju:
                Dwoch starszawych jegomościów gawędzi o seksie:
                - Nadal mogę dwukrotnie!
                - A który raz sprawia ci największą przyjemność?
                - Myślę, ze ten zimą.

                ;D;D;D
                • Gość: Wlodek Re: sieć globalna IP: *.vf.shawcable.net 07.11.06, 01:58
                  > I żeby pozostawić Was w dobrym nastroju:
                  > Dwoch starszawych jegomościów gawędzi o seksie:
                  > - Nadal mogę dwukrotnie!
                  > - A który raz sprawia ci największą przyjemność?
                  > - Myślę, ze ten zimą.
                  >

                  To bylo przed wynalezieniem Viagry
                  a teraz witz z ery przed chirurgia kosmetyczna na dobry poranek:)))

                  Tramwaj. Wieczor. Tlok.
                  Nabuzowany czlowiek wisi nad kobiecie, bo nie ma sil trzymac sie na wlasnych
                  nogach.
                  Kobieta robi uniki, ale nie na wiele sie to zdaje.
                  Pan jest pijany! Krzyczy.
                  Pan jest bardzo pijany !!! - powtarza.
                  Strudzony czlowiek lapie z trudem oddech i ostatkiem sily woli rzecze:
                  - Pani jest brzydka. Pani jest bbbardzo bbbrzydka, a ja ...jutro bbbede trzezwy.
                  • Gość: Piotr Re: niedyskretne pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 06:47
                    Drogi Wlodku
                    Mam niedyskretne pytanie!
                    Czy ty pisząc na forum wyciągasz sztuczna szczeke?
                    Czy moze piszesz z pelnym sztucznym uzebieniem?
                    • anna.scott Re: niedyskretne pytanie 07.11.06, 12:04
                      Piotrze,
                      nie wiem, co za dobre wiatry przywiały Ciebie do tego wątku...
                      Ale jesteśmy tym wiatrom jakże wdzięczni.
                      Chciałabym Cię w imieniu nas wszystkich serdecznie powitać i zadedykować
                      Ci "Dezyderatę" Jana Twardowskiego.

                      "Dezyderata"

                      Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu, pamiętaj jaki spokój może być w
                      ciszy.

                      Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie, bądź w dobrych stosunkach
                      z innymi ludźmi.

                      Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchając też tego, co mówią inni: nawet
                      głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść.

                      Jeżeli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały,
                      albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie.

                      Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą
                      pracę, jakkolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych
                      kolejach losu.

                      Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach - świat bowiem pełen jest
                      oszustwa. Lecz niech ci to nie przesłania prawdziwej cnoty; wielu ludzi dąży do
                      wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełne heroizmu.

                      Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć; nie bądź cyniczny wobec miłości,
                      albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak
                      trawa.

                      Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów
                      młodości. Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla
                      ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia
                      i samotności.

                      Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie. Jesteś dzieckiem wszechświata:
                      nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo być tutaj i czy to jest dla ciebie
                      jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki jaki być powinien.

                      Tak więc bądź w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i
                      czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są twe pragnienia; w zgiełku ulicznym,
                      zamęcie życia, zachowaj pokój ze swą duszą.

                      Z całym swym zakłamaniem, znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten
                      świat jest piękny...

                      Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.

                      ..........

                      I opuść ten wątek, jako że my nie jesteśmy godni obcować z takim geniuszem i
                      młodym bogiem jak Ty, Piotrze. Nie wracaj tu. Szkoda Twojego czas.
                      Żegnamy Cię jeszcze bardziej serdecznie...
                      Z pozdrowieniami. :))
                      Anna Scott
                    • Gość: Wlodek dyskretna odpowiedz IP: *.vf.shawcable.net 07.11.06, 13:35
                      do jednej minuty.
                      Odpowiadasz na :
                      Gość portalu: Piotr napisał(a):

                      > Drogi Wlodku
                      > Mam niedyskretne pytanie!
                      > Czy ty pisząc na forum wyciągasz sztuczna szczeke?
                      > Czy moze piszesz z pelnym sztucznym uzebieniem?

                      Tez, ale wczesniej odkrecam proteze lewej nogi, a potem wyjmuje sztuczne oko.
                      A jak skoncze czyscic aparat wzmacniajacy sluch, to ide pobiegac.
                      Serdecznie pozdrawiam Drogi Piotrze przeciagaja po klawiaturze wypadlym
                      trzonowym.
          • Gość: Wlodek Re: a to pamietacie? IP: *.vf.shawcable.net 06.11.06, 20:09
            Gość portalu: niewazne napisał(a):

            > A wyparzona czy oskubana na zimno?
            >
            W przepisie nie podano:))

            Bylo jeszcze:
            - Mamo! dzieci smieja sie ze mnie, ze mam duze zeby....
            - Nie marudz! I zamknij usta, bo znow porysujesz podloge..

            A co do DVD, to "Jackie Brown" i "Kill Bill" plus "Resevuar of Dogs" [?]
            niejakiego Tarantino. Szczegolnie te pierwsze dwie komedie:))
            Z innych to The Score z Nortonem i DeNiro i ostatnia -nietypowa- rola Brando.
            Takze Ronin..
            Wczoraj obejrzalem "Proof" - tez mi sie podobal.
            Nie polecam nowego policyjnego "kryminalu" Scorcese Departured [czy jakos tak]
            Juz dawno nie slyszalem, zeby w finale -jakby nie bylo kryminalu - publika sie
            smiala.. W kazdym razie Tarantino to on nie jest..
            Najlepszego
            Wlodek
          • anna.scott Re: a to pamietacie? 06.11.06, 21:39
            Gość portalu: niewazne napisał:
            > Ale mam frajde na dzisiejszy wieczor.Przekopalem moje plytki DVD i znalazlem
            > film,ktory rekomenduje Anna Scott a mianowicie"Notting Hill" z Julia Roberts
            > i Hugh Grant.Bede ogladac.

            Bardzo mi jest przyjemnie z tego powodu. :))))))
            Anna... Scott
            • Gość: niewazne Re: a to pamietacie? IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 06.11.06, 23:48
              Do Singielka 1.
              Rozumiem,ze "uderzasz w struny mojego instrumentu",ale zeby na nim
              zagrac,musisz miec pozwolenie z mojej strony.
              Oczywiscie moglbym sobie "spalic" z sieci Internetu piosenki Sarah
              Brightman,ale uwazam,ze jest to artystka swiatowego formatu i nalezy sie jej
              jakies honorarium za cudowne nagrania utworow.Gdybym skorzystal z "Twoich
              uslug",to niejako "okradl bym" ta wspaniala piosenkarke.Darujmy sobie zatem i
              mojego zalogowania i "Twoich uslug".




              Do Woman-ki.
              No i stalo sie.Rzeczywiscie "zarazilas" mnie do utworow Sarah Brightman.Toz to
              sa cudenka,ktorych slucha sie z najwieksza przyjemnoscia.Przepiekny,slowiczy
              glos.Wszystkie utwory cudowne,ale wsrod "szczerego zlota" znalazlem diament.To
              piosenka "EN ARANJUEZ CON TU AMOR LA LUNA".To mnie "rozlozylo".Inne utwory to:
              "LA WALLY"
              "ANYTIME;ANYWHERE"
              "AVE MARIA"
              "LASCIA CH;IO PIANGA"
              "HIJO DE LA LUNA"
              "WHAT YOU NEVER KNOW"
              "ITSA BEAUTIFUL DAY"
              "NELLA FANTASIA"
              THE MUSIC OF THE NIGHT"
              "O MIO BABBINO CARO"
              "PIE JESU"
              "WINTERLIGHT"
              "NESSUN DORMA"
              "TIME TO SAY GOODBYE"
              "A QUESTION OF HONOUR(PART II).
              Sluchac mozna z najwieksza przyjemnoscia a kochac sie przy takiej muzyce,to juz
              sam miodzik.Polecam wszystkim Paniom i Panom na tym forum.

              Do Anny Scott.
              Teraz ide ogladac film "Notting Hill".Pozdrawiam i spokojnej nocy.
              • woman-ka1 Re: a to pamietacie? 07.11.06, 08:46
                En Aranjuez Con Tu Amor
                by Sarah Brightman

                Aranjuez, un lugar de ensueños y de amor
                Donde un rumor de fuentes de cristal
                En el jard¨an parece hablar
                En voz baja a las rosas

                Aranjuez, hoy las hojas secas sin color
                Que barre el viento
                Son recuerdos del romance que una vez
                Juntos empezamos tu y yo
                Y sin raz¨®n olvidamos

                Quiz¨c ese amor escondido est¨¦
                En un atardecer
                En la brisa o en la flor esperando tu regreso

                Aranjuez, hoy las hojas secas sin color
                Que barre el viento
                Son recuerdos del romance que una vez
                Juntos empezamos tu y yo
                Y sin raz¨®n olvidamos

                En Aranjuez, amor
                Tu y yo

                Cieszę się, że poznałeś utwory Sarah Brightman. Wydaje się, że jej wykonania są
                ponadczasowe:)
                Nie męczą - wręcz relaksują i świetnie się je słucha we dwoje:)
                Ja dodam jeszcze jeden utwór z jej repertuaru, który lubię słuchać -
                "I hate you then I love you" w duecie z Andrea Bocelli...
                :)))
                • anna.scott Re: a to pamietacie? 07.11.06, 09:00
                  Woman-ka1 napisała:
                  > Ja dodam jeszcze jeden utwór z jej repertuaru, który lubię słuchać -
                  > "I hate you then I love you" w duecie z Andrea Bocelli...

                  Ja mam tę piosenkę w wykonaniu Celine Dion w duecie z Luciano Pavarottim na
                  płycie "Let's talk about love".
                  Również polecam.
                  A Sarah Brightman znam i bardzo lubię, ale o tym już rozmawiałyśmy,
                  prawda? ;))))
                  • Gość: Ruda Re:sie posmiejmy ..może? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 19:07
                    Dzisiaj rano jechałem jak zwykle do pracy Trasą
                    Łazienkowska.
                    Przede mną, lewym pasem nowiusieńkim BMW jechała
                    blondynka...
                    Przy prędkości 130 km/h.... siedziała z twarzą tuż przy
                    lusterku i... malowała
                    sobie rzęsy. Ledwie na moment odwróciłem głowę, a kiedy
                    spojrzałem znowu
                    na BMW oczywiście okazało się, że blondynka (wciąż zajęta
                    makijażem!) już jest połowa auta na moim pasie! I chociaż
                    jestem naprawdę
                    twardym facetem, to tak się przestraszyłem, że i golarka i
                    kanapka wypadły mi z rąk. Kiedy próbowałem kolanami opanować kierownice tak,aby
                    wrócić na swój pas ruchu komórka wyleciała mi akurat prosto do kubka z gorącą
                    kawą, który trzymałem między nogami. Kawa naturalnie się wylała,
                    poparzyła moja męskość, zrujnowała mój telefon i przerwała
                    bardzo ważną rozmowę!
                    Jak ja, ku.., nienawidzę kobiet za kierownica.....
                    i jeszcze ku pokrzepieniu
                    W barze siedzi młody mężczyzna i dziewczyna.
                    - Koleżanka się spieszy? - zagaduje mężczyzna.
                    - Nie, koleżanka się nie spieszy - przekornie odpowiada
                    dziewczyna.
                    - Koleżanka napije się kawy?
                    - Tak, napiję się kawy...
                    Koleżanka wolna?
                    - Nie, mężatka...
                    - Mężatka? A koleżnka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że
                    została zgwałcona w barze?
                    - Tak, koleżanka może zadzwonić do domu i powiedzieć, że ją zgwałcili 10 razy.
                    - 10 razy?!
                    - Kolega się spieszy?
                    Panstwu sie śpieszy?
                    Ukłony Ruda


                    • Gość: niewazne Re:a to pamietacie? IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 08.11.06, 00:38
                      Przepraszam Anno Scott,ze odpisuje teraz,ale wczesniej nie moglem.
                      Film "Notting Hill" obejrzalem z wielka przyjemnoscia.Cala Julia Roberts,ktora
                      uwielbiam.Dziwne,ze tego filmu nie widzialem wczesniej,a mam niemala kolekcje
                      filmow w domu.Jakos przeoczylem.Nawiazujac do piosenek Sarah Brightman,to przy
                      ich sluchaniu odtworzyla mi sie scena z filmu"Pretty Woman",kiedy to Richard
                      Gere,grajacy w tym filmie biznesmena chcial pokazac Julii Roberts grajacej
                      kutyzane,ze oprocz "ulicy", ponizej ktorej jest juz tylko rynsztok jest
                      jeszcze "inny swiat",gdzie mozna rozkoszowac sie pieknem muzyki,poezji,sztuki.
                      Pamietacie te scene,kiedy Julia jest w operze i jej fascynacja muzyka operowa i
                      kiedy Richard spoglada na jej twarz?
                      Jednego tylko nie moge jej wybaczyc,ze potrafi czasem tak zasmiac sie
                      mezczyznie prosto w twarz,ze ten,mimo wczesniejszych zalotow i staran o nia
                      jest sprowadzony do roli"balwana w marcowym sloncu".Tylko ona to potrafi.Zadna
                      inna aktorka.Film i muzyka OK!
                      "surrealistyczne acz mile"......
                      • Gość: niewazne Re:a to pamietacie? IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 08.11.06, 00:48
                        Do Woman-ki.
                        powinno byc"En aranjuez con tu amor" bez "la luna" w jednym
                        cydzyslowie.Dlaczego wrzucilem tam ten ksiezyc to nie wiem.
                        • Gość: pół...+ tolerancja, dobrze się słucha i myśli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 10:22
                          Tolerancja
                          Dlaczego nie mówimy o tym, co nas boli otwarcie
                          Budowa ściany wokół siebie - marna sztuka
                          Wrażliwe słowo, czuły dotyk wystarczy
                          Czasami tylko tego pragnę, tego szukam

                          Na miły Bóg, życie nie po to tylko jest, by brać
                          Życie nie po to, by bezczynnie trwać
                          I aby żyć siebie samego trzeba dać

                          Problemy moje, twoje, nasze, boje, polityka
                          A przecież każdy włos jak nasze lata policzony
                          Kto jest bez winy niechaj pierwszy rzuci kamień, niech rzuci
                          Daleko raj, gdy na człowieka się zamyka

                          Na miły Bóg...
                      • anna.scott Re:a to pamietacie? 08.11.06, 15:17
                        Bardzo dziękuję. :))))
                        Pewnie już wiesz, że mam słabość do tego filmu. hihihihihi
    • woman-ka1 Re: chcę sie podzielić, co mnie dziś spotkało:) 08.11.06, 16:30
      Dzisiaj większość dnia spędziłam poza domem. Odwiedziłam cmentarz, zrobiłam
      zakupy, które przypominały amerykańskie filmy hihihihi.
      Juz po obiedzie ktoś zadzwonił do furtki - patrzę jakiś Pan. Podeszłam.
      Pan grzecznie się przywitał i przedstawił.I co się okazało ?
      Pan kandydował z mojego okręgu, był 1 na pewnej liście wyborczej.
      Celowo nie podaje kogo reprezentował, bo nie o to tu chodzi !
      Powiedział - Chciałem Pani osobiście wręczyć moją ulotkę wyborczą.
      Muszę przyznać, że miło mi się pogawędziło i w końcu poznałam osobiście człowieka;)
      BTW bardzo sympatyczny człowiek!
      I choć nie wiem, czy zdobył sobie u mnie poparcie (muszę przeanalizować jeszcze
      innych kandydatów), ale bardzo podobało mi się jego podejście do wyborców.
      Co Wy na to ?
      ps. nie chciałabym, aby wpisy zamieniły się w jakąś agitacje !
      • anna.scott Re: chcę sie podzielić, co mnie dziś spotkało:) 08.11.06, 21:23
        Trzeba mu przyznać, że wybrał dobrą socjotechnikę. :)))
        • Gość: Wlodek Re: chcę sie podzielić, co mnie dziś spotkało:) IP: *.vf.shawcable.net 09.11.06, 02:33
          O wyborach i sposobach na wyborce sporo jest w innych watkach.
          Ale popatrzcie jak sie zmienily sposoby wyborcze. Teraz to my jestesmy wazni
          chociaz raz na jakis czas. Mnie sie podoba co proponuje mlody czlowiek z
          Rakowa.. Przejrzystosc i relacje z tego jak sprawuje mandat w razie wygrania
          wyborow.
          Anno! Socjotechnika czasem dziala, czasem nie. Wyborca [ten myslacy] jak saper
          myli sie raz... Ja usmialem sie czytajac o wpadce Wrony z domem Poswiatowskiej.
          Czyz to nie komedia godna Rejsu, czy Misia??? Bareja chyba sie poklada ze
          smiechu w rodzinnym grobowcu.
          Pamietam taka fajna rozmowe w tv Lipinskiej z Duda-Graczem o polskich babokach.
          Toz one calkiem dobrze sie maja, tylko Duda nie moze ich juz uwieczniac, a
          Lipinska kabaretyzowac:))

          A co do filmow , to Szanowni i Szanowne.... Nic nie jest w stanie przebic ...
          Blues Brothers...No! moze wyczyny "Monty Pytonow"
          • Gość: niewazne Re: chcę sie podzielić, co mnie dziś spotkało:) IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 09.11.06, 21:26
            Wpisalem sie do watku "Mundurki w szkolach",gdzie stanalem po stronie mlodziezy
            szkolnej i "oberwalo" mi sie.
            Ech... juz nigdy nie dam sie zamrozic.
            Co do kandydatow z okregu wyborczego,to my,wyborcy zawsze padamy ofiara
            ich "przepychanek"i to nie jest istotne w jakim panstwie sie znajdujesz.Zawsze
            ta sama melodia;obiecanki cacanki,gruszki na wierzbie i nabijanie w butelke.
            A zyc pozniej trzeba po staremu.
            Czy nie macie chandry jesiennej?Jakie to okropne brrr!Byle do wiosny!
            • anna.scott Re: chcę sie podzielić, co mnie dziś spotkało:) 09.11.06, 21:37
              Chandry nie zauważyłam, chociaż nie znoszę zimna i najlepiej czuję się w
              ciepełku. Na razie lato próbuję przywołać siedząc przy kominku. :)))))
              Do tego kubek pysznej herbatki z cytryną, dobra książka i muzyka...
              • Gość: Pako Re: Dawnych filmów czar IP: *.apus-net.pl 09.11.06, 22:42
                No, znowu tu jestem. Wasz zgredek, Pako. I to we właściwym nastroju. Jak to
                słusznie zauważył wielki Cezar: „Galia est omnis divisa in partes tres,” co po
                niemiecku znaczy "Poniżej trzech sznapsów nie warto zaczynać".
                Czytuję posty tego wątku codziennie w wolnych chwilach, których niestety
                (niektórzy mówią, że stety) nie mam zbyt wielu. Tym co mnie zmusiło niejako do
                skrobnięcia paru słów jest dysonans jakim dla mnie jest wasze zafascynowanie
                filmem „Notting Hill”. Annę Scott, to jeszcze rozumiem, bo sam nick wyjaśnia
                fascynację postacią, a może wykonawczynią, ale reszta szanownych z..., no
                mniejsza? Miły filmik dla licealistek. Solidna, angielska robota. Przyzwoite
                aktorstwo. Ja z przyjemnością oglądałem Emmę Chambers w roli Honey /zwariowana
                siostrzyczka Williama/ i absolutny nr 1 Rhysa Ifansa w roli Spika. Ukradli
                przedstawienie, jak to mówią.
                Dla mnie absolutnym arcydziełem, które oglądam wciąż od nowa z niesłabnącą
                fascynacją jest „Grek Zorba” Cacoyannisa. Obsada – paluszki lizać, prima sort.
                Rola życia Antka Quinna – po prostu „top of the pops”, Kedrova /pani Hortensja/
                to samo, zresztą dostała za tą rolę Oskara. Oszałamiająca Irene Papas i
                typowy „humanista” Alan Bates niewiele ustępujący „pierwszej” parze. A te
                zdjęcia czarno białe, cymesik po prostu! A muzyczka Theodorakisa – pełna
                ekstaza! No i dialogi! „Miodzio,” jak mówi moja najmłodsza narzeczona. Nie będę
                cytował, polecam gorąco.
                No i temacik jak dla nas. Człowiek, który się spieszy, żeby przeżyć jak
                najwięcej, jak najintensywniej ostatnie lata zanim starość lub śmierć zabierze
                mu jurność lędźwi i bystrość umysłu. Polecam szanownym.
                A tom się rozpisał! I rozpasał co nieco. Czas na czwartego sznapsa.
                Bywajcie, szanowne.
                • Gość: .........kobieta59 Re: Dawnych filmów czar IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.06, 22:54
                  a więc Pako....Gaudeamus igitur, iuvenes dum sumus....
                  • Gość: Pako Re: Dawnych filmów czar IP: *.apus-net.pl 09.11.06, 23:00
                    Vivant omnes virgines
                    Faciles, formosae!
                    Vivant et mulieres
                    Tenerae, amabiles,
                    Bonae, laboriosae.

                    Vale et mihi faveas!
                • anna.scott Re: Dawnych filmów czar 09.11.06, 23:20
                  Gość portalu: Pako napisał:
                  wasze zafascynowanie
                  > filmem „Notting Hill”. Annę Scott, to jeszcze rozumiem, bo sam nick
                  > wyjaśnia fascynację postacią, a może wykonawczynią, ale reszta szanownych
                  z..., no mniejsza?

                  > No i temacik jak dla nas. Człowiek, który się spieszy, żeby przeżyć jak
                  > najwięcej, jak najintensywniej ostatnie lata zanim starość lub śmierć
                  zabierze
                  > mu jurność lędźwi i bystrość umysłu. Polecam szanownym.

                  Przykro mi, Pako. Ale bliżej mi do klimatów "Notting Hill" niż "Greka Zorby",
                  chociaż i w Grecji byłam, i zorbę tańczyłam. ;P
                  Może za jakieś 20-30 lat uznam odwrotność priorytetów, ale nie przekreślam
                  obydwu filmów i nie uznaję, który lepszy/gorszy.
                  Bardzo lubię również "Śniadanie u Tiffany'ego", Północ-północny
                  zachód", "Rzymskie wakacje", "Niedzielę w Nowym Jorku", "Komandosów z Navarony"
                  i rewelacyjne komedie z Doris Day. Monty Pytona też zresztą lubię. Lubię taką
                  różnorodność, że raczej trudno by mi było wybrać coś NAJ.
                  U mnie te dzieła współegzystują na jednej półce i jakoś się "nie gryzą".
                  Nie uważam, że ktoś, komu się podobają "Cztery wesela i pogrzeb" jest gorszy od
                  kogoś, kto lubi dzieła Almodovara, Bergmana (których zresztą bardzo cenię) czy
                  Antonioniego albo Felliniego.
                  Poza tym: de gustibus es non disputandum.
                  Howgh.
                  • Gość: Pako Re: Dawnych filmów czar IP: *.apus-net.pl 09.11.06, 23:37
                    "Discite iustitiam, moniti, et non temnere divos,"
                    czyli, jak pisał Wergiliusz (też już jako zgredek),
                    "Uczcie sie sprawiedliwości, skarceni, i nie pogadzajcie bogami,".
                    Pouczenie przyjmuję z pokorą (i z szelmowskim zgredkowym uśmiechem).
                    Jak William Thacker.
                    • anna.scott Re: Dawnych filmów czar 09.11.06, 23:39
                      Uszczypliwiec z Ciebie, Pako... Wiliamie Tackerze naszego forum. hihihihi
                      Ale ja to lubię. Złośliwość jest oznaką inteligencji (mam nadzieję, że w każdym
                      przypadku ;))))
                      • Gość: Pako Re: Dawnych filmów czar IP: *.apus-net.pl 10.11.06, 00:21
                        Cognoscere - ignoscere
                        [Zrozumieć - przebaczyć]
                        Ja też uwielbiam "Rzymskie wakacje".
                        • anna.scott Re: Dawnych filmów czar 10.11.06, 08:04
                          No tak... Rozmowa "surrealistyczna, acz miła". ;P ;)))))
                          • woman-ka1 Czekając na Borata !!! 10.11.06, 20:05
                            Będąc ostatnio w Cinema City oglądałam reklamowkę tego filmu, który mam nadzieję
                            wejdzie na ekrany częstochowskie 24 listopada :)
                            Jeszcze nie wiem, czy film mnie rozczaruje, czy ubawi ???
                            Pewnie niedługo powstanie książeczka ze złotymi myślami Borata - postaci
                            fikcyjnego kazachskiego reportera, w którego w filmie "Borat: Podpatrzone w
                            Ameryce, aby Kazachstan rósł w siłę, a ludzie żyli dostatniej" wciela się
                            brytyjski komik Sacha Baron Cohen.
                            Borat w swych wypowiedziach konsekwentnie posługuje się językiem
                            "pidgin-English" (taki gwarowy angielski na poziomie podstawowym w ustach
                            obcokrajowca).
                            Oto jak np.ocenia postać Toma Cruise'a.
                            "Bawidamek Thomas Cruise bardzo popularny w Kazachstanie. Jeden z niewielu
                            mężczyzn, którzy pomimo braku wąsów wcale nie wydają się być homoseksualistami".
                            Tak mało w życiu mamy okazji do pośmiania się :D
                            Może ktoś spoza Polski oglądał ten film ?
                            No i pozdrowienia dla powracającej do zdrowia kobiety59 :)
                            ...
                            Tyle dziś zamieszania na FCz z "Dogomanią" - ale tak czasami się dzieje, nawet
                            jeśli przyświecają najlepsze intencje !!!
                            • anna.scott Re: Czekając na Borata !!! 10.11.06, 22:28
                              Ech... :(((((((((
                              • Gość: Wlodek Re: Czekając na Borata !!! IP: *.vf.shawcable.net 11.11.06, 01:06
                                anna.scott napisała:

                                > Ech... :(((((((((
                                >
                                Rozumiem!
                                U nas tez leje jak z cebra i nie widac konca:)))
                                • Gość: Pako Re: Czekając na Godota !!! IP: *.apus-net.pl 11.11.06, 09:22
                                  Ech życie?---
                                  Borat ma różna prasę w zależności od kręgu cywilizacyjnego, który go ocenia.
                                  Wielu Amerykanów (nie wszystkich) bawi, natomiast Brytyjczycy już zaadoptowali
                                  słowo Borat w niezbyt pozytywnym znaczeniu. Ostatnio określono tak naszego
                                  rodaka który latał po Weymouth, Dorset w UK i obmacywał kobiety wydając z
                                  siebie zwierzęce pochrząkiwania. Zatrzymany przez policję, twierdził, że takie
                                  praktyki to ww Wschodniej Europie to normalka.
                                  www.dailymail.co.uk/pages/live/articles/news/news.html?
                                  in_article_id=415128&in_page_id=1770
                                  "De gustibus..." jak napisała niedawno Anna Scott.
                                  Ja tam dalej czekam na Godota. A w międzyczasie...
                                  "Rozprężę szeroko ramiona,
                                  Nabiorę w płuca porannego wiewu,
                                  W ziemię się skłonię błękitnemu niebu
                                  I krzyknę, radośnie krzyknę:
                                  - Jakie to szczęście, że krew jest czerwona!"
                                  Hy,hy.
                                  Pozdrawiam.

                                  • Gość: niewazne Re: Czekając na Godota !!! IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 11.11.06, 13:59
                                    Witam!
                                    Dzisiaj nikt nikomu nie podlega!Zona nie podlega mezowi,maz nie podlega zonie.
                                    Dzieci tez nikomu nie podlegaja.
                                    Pies moze otworzyc lapa lodowke i "zezrec" schab przeznaczony na obiad.
                                    Kot nie musi isc na myszy do nory.Moze wsadzic pazury do akwarium i zjesc rybke.
                                    Zjawie sie na watku nieco pozniej Pa!
                                    Mam problem.Chce wiecej napisac a nie przesuwa mi tekstu w okienku"tresc".Co z
                                    tym zrobic?Help!

                                    • Gość: Wlodek Re: Czekając na Godota !!! IP: *.vf.shawcable.net 11.11.06, 18:57
                                      Gość portalu: niewazne napisał(a):

                                      > Witam!
                                      > Dzisiaj nikt nikomu nie podlega!Zona nie podlega mezowi,

                                      - Normalne.
                                      >maz nie podlega zonie.
                                      Problematyczne, ale bywa

                                      > Dzieci tez nikomu nie podlegaja.
                                      - Prawdziwe do czasu zrealizowania "reform" a'la Giertych.

                                      > Pies moze otworzyc lapa lodowke i "zezrec" schab przeznaczony na obiad.
                                      - Moze i z wlasnych doswiadczen w tym wzgledzie wiem, ze nie tylko schab, ale i
                                      swiateczny sernik.

                                      > Kot nie musi isc na myszy do nory.Moze wsadzic pazury do akwarium i zjesc
                                      rybke.
                                      - tez prawda

                                      > Mam problem.Chce wiecej napisac a nie przesuwa mi tekstu w okienku"tresc".Co
                                      z tym zrobic?Help!
                                      >
                                      KUP KOZE!!!!!

                                      Najlepszego
                                      Wlodek
                                      • Gość: niewazne Re: Czekając na Godota !!! IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 11.11.06, 23:10
                                        Jednak Twoje doswiadczenie Wlodku bylo mi pomocne.
                                        Wszystko jest Ok!

                                        Amerykanin przechadza sie po Warszawie.W pewnym momencie spoglada w gore i
                                        widzi lotniarza szybujacego nad Palacem Kultury.
                                        Nagle trrrach!!!!!
                                        Amerykanin kiwa glowa i mruczy pod nosem ....
                                        -No tak,jaki kraj- tacy terrorysci.


                                        • Gość: Wlodek Re: Czekając na Godote !!! IP: *.vf.shawcable.net 12.11.06, 00:12

                                          Gość portalu: niewazne napisał(a):

                                          > Jednak Twoje doswiadczenie Wlodku bylo mi pomocne.
                                          > Wszystko jest Ok!
                                          >
                                          Rozumim z tego, ze zdecydowales sie na ...koze:)))
                                          Ale musze Cie zasmucic, ze doswiadczenie z koza, to nie moj kawalek zyciorysu,
                                          a wziete to starej i dosc popularnej anegdoty zydowskiej.

                                          Za to moja dawna dalmatynka miala zwyczaj nie tyle otwierac lodowke za schabem,
                                          co piekarnik z dosc mocno sprezynujacym drzwiczkami artystycznie spladrowac w
                                          potrzebie.

                                          .... Nad potokiem goralki robia przepierki starozytnym zwyczajem.
                                          Nagle jedna do drugiej mowi:
                                          A wis co Zoska. Widzimisie cosik, ze na lato bede w ciazy.
                                          - A z kim?
                                          - Nie wim, bo mi sie obrucic nie kce.
                                    • Gość: Pako Re: Zjeść psa zamiast schabu! IP: *.apus-net.pl 11.11.06, 23:43
                                      Rozwiązanie jest proste. Żonie pogonić kota. Dzieciom obciąć kieszonkowe.
                                      Lodówke zamknąć na klucz. Zjeść psa razem ze zjedzonym przez niego schabem -
                                      odpowiednio przyrządzony jest smaczniejszy od schabu.
                                      Potem usiąść w ulubionym fotelu i z zadowoleniem obserwować jak rodzinka się z
                                      powrotem konsoliduje na nowych, zdrowych zasadach.
                                      • Gość: niewazne Re: Zjeść psa zamiast schabu! IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 12.11.06, 00:23
                                        A poniewaz juz po 24-tej,wiec wszyscy sie juz skonsolidowali i podlegaja sobie.

                                        Dzisiaj podlegajacy niech zaglosuja na niepodleglych!








                                        • Gość: Wlodek Re: Zjeść psa zamiast schabu! IP: *.vf.shawcable.net 12.11.06, 02:29

                                          Gość portalu: niewazne napisał(a):

                                          > A poniewaz juz po 24-tej,wiec wszyscy sie juz skonsolidowali i podlegaja
                                          sobie.
                                          >
                                          Nieuwazne jestes niewazne:))
                                          Doba naszego forum i tego watku tez jest lekko "rozciagnieta" w czasie. W/g
                                          moich obliczen minimum o 9 godzin:))
                                          Pod warunkiem, ze nie mamy za wspolnika bywalca Rosji spod Wladywostoku, badz
                                          Australijczyka.

                                          > Dzisiaj podlegajacy niech zaglosuja na niepodleglych!
                                          Dzis to podlegajacy sa wazniejsi od tych ktorym podlegaja na codzien.
                                          A co do "niepodleglych" w tej materii, to trudno takich znalezc przy obecnej
                                          ordynacji.
                                          Sam jestem ciekawy wynikow tych igrzysk:)))
                                      • Gość: Wlodek Re: Zjeść psa zamiast schabu! IP: *.vf.shawcable.net 12.11.06, 02:37

                                        Gość portalu: Pako napisał(a):

                                        > Rozwiązanie jest proste. Żonie pogonić kota. Dzieciom obciąć kieszonkowe.
                                        > Lodówke zamknąć na klucz. Zjeść psa razem ze zjedzonym przez niego schabem -
                                        > odpowiednio przyrządzony jest smaczniejszy od schabu.

                                        Ja tylko w kwestii formalnej:
                                        Co do zony i dzieci, to nie mam uwag, ale co do psa i kota, to bywalo za
                                        rezymu, ze psa przerabiano nie tyle na schab, co na cielecine, a kota na
                                        krolika. Byl i bocian przerobiony na ..indyka.
                                        A wszystkie te kulinarne czary-mary mogles znalezc m.in, na ryneczku na Walach
                                        Dwernickiego i pewnie gdzie indziej tez...
                                        W koncu kobieta z cielecina [szczekajaca] to byl jeden ciekawszych elementow
                                        bywszego ustroju. Niemniej wartosciowy, niz wyroby czekoladopodobne:)))
                                        • Gość: niewazne Re:Dawnych wspomnien czar...... IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 12.11.06, 08:17
                                          KIedys przed laty,gdy haki sklepowe "szczerzyly zeby"i kiedy nawet mucha
                                          rozczarowana byla brakiem zeru,zaopatrywalem sie z koniecznosci na Walach
                                          Dwernickiego.
                                          Tylko Wlodku na Boga!,nie wiedzialem.ze przerabiano mnie na
                                          chinczyka,sprzedawajac mi psine,kocine lub inne jeszcze "delikatesy"?
                                          Mowisz powaznie???!!!
                                          W tamtych czasach bylem swiadkiem takiej oto sceny:
                                          W poblizu Dworca Glownego mialem spotkanie z moja dziewczyna.Chcielismy cos
                                          zjesc,bo glod doskwieral.
                                          Wstapilismy do pewnej restauracji,ktora byla pusta - z wyjatkiem jednego
                                          stolika - przy ktorym drzemal mocno "podgazowany"gosc.
                                          Kelnerka odwrocona do nas tylem,sciagnela temu gosciowi beret z glowy i dalej
                                          scierac nim tresc zoladkowa ,ktora gosciu zwrocil ze stolika
                                          na tace.Kiedy juz starla,zalozyla mu ten beret na glowe.Stalismy oboje jak
                                          wryci.Dziewczyna moja szarpnela mnie za reke i cichutko opuscilismy lokal.
                                          Pamietam,ze w poblizu byl przystanek autobusowy nr58 i wsiedlismy do autobusu
                                          do Olsztyna.Tam w cieniu sosen,w malym lokaliku"Maly Dworek" zjedlismy obiad
                                          na tarasie,a pozniej rozkoszowalismy sie pieknym widokiem z zamkowego wzgorza i
                                          bylo cudownie.
                                  • Gość: Wlodek Re: Czekając na Godota !!! IP: *.vf.shawcable.net 11.11.06, 19:00
                                    Pako!
                                    Nie wywoluj wolka z lasa, bo uslyszysz z goralska:
                                    Jo tu czekom, a wy GODOTA.
                                    • anna.scott Re: Czekając na Godota !!! 12.11.06, 11:52
                                      Chyba nie wiem, o co Wam dokładnie chodzi, a ponieważ nie mam nic
                                      konstruktywnego do dodania, zamilknę lepiej...

                                      ;)
                                      • Gość: Wlodek Re: Czekając na dar sklerozy IP: *.vf.shawcable.net 12.11.06, 13:57

                                        anna.scott napisała:

                                        > Chyba nie wiem, o co Wam dokładnie chodzi, a ponieważ nie mam nic
                                        > konstruktywnego do dodania, zamilknę lepiej...
                                        >
                                        Mila Aniu!
                                        My w oczekiwaniu na demencje -ktora oby jak najpozniej w nas trafila - snujemy
                                        Dawnych wspomnien czar" na kulinarna [?!] nute.
                                        Owe reminiscncje z odleglej przeszlosci sa takim samym elementem historii
                                        naszego jestestwa jak Bitwa pod Grunwaldem i Unia Lubelska:)))
                                        • Gość: niewazne Re: Czekając na dar sklerozy IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 12.11.06, 21:33
                                          CO tam w Swietochowie?
                                          Czy wygasl juz znicz tych "igrzysk"?????
                                          Znana jest ""punktacja medalowa"????
                                          • anna.scott Re: Czekając na dar sklerozy 13.11.06, 00:09
                                            Jeszcze nic nie wiadomo.
                              • Gość: covered Re: Czasem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.06, 22:04
                                Czasem, kiedy jesteś smutny, nikt nie widzi twojego strapienia...
                                Czasem, kiedy płaczesz, nikt nie widzi twoich łez...
                                Czasem, kiedy jesteś szczęśliwy, nikt nie widzi twojego uśmiechu...
                                Czasem, kiedy się śmiejesz, nikt nie widzi twojej radości...
                                • Gość: niewazne Re: Czasem... IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 13.11.06, 23:25

                                  Gosc Portalu covered napisala:
                                  --------------------------------------------------------------------------------
                                  Czasem, kiedy jesteś smutny, nikt nie widzi twojego strapienia...
                                  Czasem, kiedy płaczesz, nikt nie widzi twoich łez...
                                  Czasem, kiedy jesteś szczęśliwy, nikt nie widzi twojego uśmiechu...
                                  Czasem, kiedy się śmiejesz, nikt nie widzi twojej radości...

                                  Piekne,bardzo piekne slowa.
                                  Czy to jest Twoj wlasny wiersz?


                                  • Gość: covered Re: Czasem... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.11.06, 23:46
                                    Niestety - tekst zapożyczony, a raczej przekazany mi poprzez Gadu-Gadu.
                                    Było tam jeszcze jedno słowo - czasem...
                                    Nie przytoczę go, ponieważ zepsułoby te piękne wersy.
                                    Zostawiam dowolność interpretacji.
                                    Np.
                                    Czasem, kiedy zrobisz coś "głupiego", wszyscy to zauważą !!!
                                    • Gość: niewazne Re: Czasem... IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 14.11.06, 00:11

                                      Gosc portalu covered napisala:

                                      Czasem, kiedy zrobisz coś "głupiego", wszyscy to zauważą !!!

                                      A ja dodam do tego,ze dziesiec dobrych uczynkow idzie w zapomnienie.
                                      Jeden zly uczynek zapamietaja wszyscy.

                                      nie zapozyczone.

                                      Pozdrawiam Cie cieplutko.
                                      • anna.scott Re: Czasem... 14.11.06, 00:14
                                        Oj, tak... Szczera prawda. Niestety...
                • Gość: Wlodek Re: Dawnych filmów czar IP: *.vf.shawcable.net 15.11.06, 02:00
                  Paco:

                  Tym co mnie zmusiło niejako do skrobnięcia paru słów jest dysonans jakim dla
                  mnie jest wasze zafascynowanie
                  > filmem „Notting Hill”....
                  Miły filmik dla licealistek. Solidna, angielska robota. Przyzwoite
                  > aktorstwo.

                  To LADNY film z cyklu :
                  Fajny film wczoraj widzialem...
                  A ten faktycznie ...ladny.
                  Jakos tak sie dziwnie sklada, ze te amerykanskie produkcje z angielskim
                  dodatkowym wkladem, dziwnie robia sie strawniejsze dla ogladacza.
                  Cus" w tem musi byc.
                  Moze dlatego Kanada dalej ma JKM zamiast prezydenta:)))
    • anna.scott Re: 50-latki na Forum 13.11.06, 09:04
      Jeśli chodzi o muzyczne klimaty na tę porę roku, to idealnie wpisuje mi się
      tutaj Kenny G. Polecam. Zwłaszcza utwory: Paradise, Havana, Songbird...
      Ten saksofon rozgrzewa krew jak ogień w kominku i kot na kolanach ;)))
      • iwonnkaa Re: 50-latki na Forum 13.11.06, 09:41
        Witajcie, i jak po wyborach.........
        Ja jestem hm rozczarowana........
        • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 13.11.06, 17:10
          Gosc portalu Iwonnkaa napisala:

          Witajcie, i jak po wyborach.........
          Ja jestem hm rozczarowana........
          • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 13.11.06, 18:42
            I już po. I widać jak Częstochowa jest podzielona.
            Szkoda, że nie było z "czego" wybierać :(
            Zazdroszczę Wrocławowi...bo nie mieli takich dylematów.
            Widać, że ludzie są tam zadowoleni.
            A my ? Druga tura...
            ...
            Do naszych kolegów "nieważne" i Włodka:
            Czy Wy macie jakieś TV (SAT ?)z polskimi programami ?
            Czy pozostaje Wam tylko Internet i ew. lokalna prasa polska (jeśli jest) ?
            • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 13.11.06, 20:03
              Gosc portalu Woman-ka napisala:

              Do naszych kolegów "nieważne" i Włodka:
              Czy Wy macie jakieś TV (SAT ?)z polskimi programami ?
              Czy pozostaje Wam tylko Internet i ew. lokalna prasa polska (jeśli jest) ?

              Witaj Matko Chrzestna(watku)???
              Czy Pani Matka zasiadala w Obwodowej Komisji Wyborczej w Czestochowie???
              Ladnie to tak,pozostawiac swoje "dzieci" bez opieki?Dwa dni i nic. Cisza.
              Caly weekend.
              Bylo nam smutno.Nie mial nam kto bajek opowiadac,kolysanek nucic.

              Dzisiaj po powrocie z pracy zadzwonil telefon.Facet zaproponowal nam pakiet 8-
              programowy z dwoma programami polskimi tj.TV Polonia i Polsat oraz 6 dowolnych
              kanalow.
              Innych programow polskich nie mial.Dekoder dostaniemy za tydzien.Dawno temu
              byla tylko TV Polonia.
              Oczywiscie mozna bylo miec antene satelitarna jak nasi znajomi,ale balkon
              naszego mieszkania jest od strony ciesniny dunskiej (zachodniej) i w tym
              wypadku mielibysmy obraz z tzw."odbicia"tj.podwojne twarze,niewyrazny tekst itd.
              Niestety nie mozemy miec anteny satelitarnej na scianie budynku,poniewaz w
              Szwecji sa bardzo rygorystyczne przepisy pod tym wzgledem.
              Talerz anteny satelitarnej nie moze wystawac poza balustrade balkonu.
              Podyktowane jest to wzgledami bezpieczenstwa.
              Mieszkamy bardzo blisko ciesniny dunskiej i wieja tu czesto silne
              wiatry,szczegolnie o tej porze roku.
              Gazet polskich mamy mnostwo,co tydzien kilkanascie sztuk.
              Bardzo sie ciesze,ze interesuje Cie nasze zycie na obczyznie.
              Opisze Ci innym razem jakie zwyczaje tu panuja,
              jak sie obchodzi swieta Bozego Narodzenia itp.Pytaj co chcesz.Chetnie to opisze.

              Pozdrawiam wszystkich na tym watku.


              Te.....ja klamie!
              Ra..o klamie!
              Pr..a klamie!
              Pol..yk klamie!
              K...dz klamie!
              Cyganka prawde Ci powie!
              Cyganka prawde Ci powie!
              • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 13.11.06, 20:47
                > Ladnie to tak,pozostawiac swoje "dzieci" bez opieki?Dwa dni i nic. Cisza.
                > Caly weekend.
                > Bylo nam smutno.Nie mial nam kto bajek opowiadac,kolysanek nucic.

                Dziękuję za takie miłe powitanie :)
                Faktycznie. Toście sobie "chłopcy" sami troszkę pogadali ;P
                Ale miło było poczytać !!!
                Obiecałaś w przyszłości opisać życie i zwyczaje z kraju w którym mieszkasz.
                Bardzo się ciesze z tego powodu. Lubię czytać takie relacje.
                Ja sporo podróżuje. Nie znam północnych krajów Europy. tym bardziej to mnie
                ciekawi. Najdalej, gdzie byłam w tym kierunku...to kawałeczek Danii.
                Już się ciesze na zbliżające się Andrzejki, Barbórkę i Święta Bożego Narodzenia :)
                Myślę o jakiejś niespodziance, jeśli dotrwamy do 1000 postu ;D:D:D

                Pogoda się poprawia. To już chyba ostatnie takie ładne dni w tym tygodniu.
                Przecież mamy spotkanie 17-go...
                Nie zmarnujmy tej szansy !!!

                Cieplutko pozdrawiam ;)))
                b.
                • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 13.11.06, 20:49
                  Sorry..miało być - Obiecałeś ;D
                  • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 13.11.06, 22:04
                    A czy mozna wiedziec w jakich krajach jeszcze bylas?
                    Mnie interesuje bardzo wyjazd na Malediwy.
                    Bylas tam moze?Podobno jest tam cudownie tyle,ze...dosyc drogo.
                    Zwiedzilem cala Europe poludniowa(rejon morza Srodziemnego).
                    Zakochalem sie w poludniowej Francji-Nicea-Cannes-Saint Tropez oraz Monaco.
                    Majorke tez lubie,ale jest tam bardzo tloczno ,chyba,ze od strony
                    zachodniej,malowniczy gorski teren,piekne widoki,tam mniej turystow.Ladny jest
                    tez Cypr,wyspy greckie.Uwielbiam podroze,dobry film,muzyke(szczegolnie z lat 60-
                    tych)no i ostatnio Sarah Brightman,taniec irlandzki(River Dance).
                    Piosenka mojego zycia jest "House of the rising sun"-The Animals.
                    Moze dlatego,ze ja tez kiedys mialem bardzo podobny dom i dziecinstwo,ktorego
                    tak naprawde to nie mialem.Kupno pary dzinsow,bylo dla mnie marzeniem.
                    Filmem nr 1 jest film"W samo poludnie" z Gary Cooperem i Graace Kelly w rolach
                    glownych.Film ten nauczyl mnie jednego,ze w zyciu moge liczyc tylko na samego
                    siebie.Chyba,ze obok ma sie - kogos kochanego..... hihihi.


                    "Bog stworzyl Kobiete
                    mezczyzne sklonowal diabel"
                    .
                    • anna.scott Re: 50-latki na Forum 13.11.06, 22:53
                      Malediwy? :DDD
                      A jak się będziesz wybierać, to możesz mnie zapakować do jakiejś walizy?
                      Bardzo, bardzo chciałabym zobaczyć Malediwy. Póki jeszcze istnieją nad poziomem
                      morza... Podobno większość z tych wysp i wysepek (a jest ich ponad 2 tysiące)
                      zniknie pod wodą w ciągu jakichś 40-50 lat... Szkoda, że znika kolejny
                      niespotykany zakątek Boskiego świata...
                    • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 13.11.06, 23:09
                      Hmm... szczerze mówiąc późno zaczęłam te swoje podróże.
                      Nie miałam wcześniej takich możliwości i nie zawsze chodziło tu o pieniążki.
                      Staram się to nadrabiać teraz, kiedy mam więcej czasu i nie mam tylu obowiązków.
                      W tym roku w czerwcu byłam na takiej pięknej wycieczce Capri Tour.
                      Wenecja, San Marino,Rzym, Watykan, Neapol,Sorrento,Pompeje, Wezuwiusz, Florencja
                      no i cudowne Capri. Mam wiele zdjęć i prawie 3-godzinny filmik.
                      Lato było gorące w Polsce.Trudno było się gdzieś ruszyć. Ja źle znoszę upały :(
                      We wrześniu wybrałam Adriatyk Tour. Lubię być w ruchu, zwiedzać, oglądać.
                      Widziałam Plitwickie Jeziora, Trogir, Split, Dubrovnik, Medjugorie, Mostar,
                      Wodospady rzeki Krka, Zagrzeb i wyspę Korcule.
                      W ub. roku byłam we Francji...ach, ten cudowny Paryż :)))
                      Pałace i ogrody Wersalu, Moulin Rouge, Plac Pigalle. Byłam na Wieży Eiffle'a...
                      Belgia, Luksemburg. Zobaczyłam Parlament Europejski.
                      Zwiedzałam jeszcze Niemcy, Austrie, Słowacje, Czechy i Ukraine.
                      Nie wiem, czy coś pominęłam. Mam nadzieje, że w przyszłym roku zaliczę Grecje;)
                      Uwielbiam podróżować i już nie moge się doczekać nastepnego wyjazdu !!!
                      Też uważam że najpiękniejsza muzyka była tworzona w latach 1960 - 1980.
                      Piszesz - kupno pary dżinsów było dla Ciebie marzeniem Skąd ja to znam?
                      Nasze wspomnienia z lat dziciństwa są smutne :(
                      Ale myślę że to jest temat bardzo osobisty...nie na publiczne forum.

                      Na koniec coś na poprawienie nastroju:
                      Jaki jest pożytek z zaawansowanej sklerozy?
                      Codziennie poznajesz nowych ludzi.
                      ;D:D:D
                      Pozdr.
                      b.
                    • Gość: covered Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.06, 17:21
                      Witam :)
                      Przypomnijmy sobie "piosenkę życia" naszego sympatycznego kolegi ze Szwecji.
                      Na tej stronie jest tez wersja kolorowa, ale myślę że obraz czarno-biały lepiej
                      komponuje się z tamtymi czasami...

                      www.youtube.com/watch?v=Km_JzgZkqX8
                      Miłego oglądania i słuchania !!!
            • Gość: Wlodek Re: 50-latki na Forum IP: *.vf.shawcable.net 13.11.06, 23:40
              woman-ka1 napisała:

              > I już po. I widać jak Częstochowa jest podzielona.
              > Szkoda, że nie było z "czego" wybierać :(
              > Zazdroszczę Wrocławowi...bo nie mieli takich dylematów.
              > Widać, że ludzie są tam zadowoleni.
              > A my ? Druga tura...
              > ...
              Dudkiewicz nie Wona --NIESTETY. Polhitlerkow na liste tez nie dobieral:)))
              A bardziej serio, to propaguje anglokanadyjski system wyborczy, bo tanszy i
              glosuje raz. Wygrywa ten co ma wiecej glosow w naszym przypadku Wrona.
              I radnych jest zdecydowanie mniej.
              W miescie o 150 tys wiekszym od naszego grodu rzadzi 11 osobowa rada w tym
              mayor z osobnego wyboru. I starcza.


              > Do naszych kolegów "nieważne" i Włodka:
              > Czy Wy macie jakieś TV (SAT ?)z polskimi programami ?
              > Czy pozostaje Wam tylko Internet i ew. lokalna prasa polska (jeśli jest) ?

              Tylko internet???? U mnie jest tygodniowa polska prasa z Polski, Satelitarna tv
              i polskie programy radiowe miejscowe i radio via internet.
              praktycznie to samo, co Ty masz u siebie. Plus to co na BBC, CNN, ABC, CBC itp
              Oby tylko czasu na wszystko starczylo:))
              Ale trzeba chciec...wiedziec.
              Czasem zdarzaja sie smiszne historyjki, jak ta:
              Rozmawiam wiosna z czestochowianka z 3 Wieszczy i pytam czy juz jezdzila na
              lyzwach na Starym Rynku, a ona pyta czemu tam?
              Ja na t, ze tam jest sztuczne lodowisko.
              Ona: Eeee! Zalewasz, bo ja o tym nie slyszalam.
              I poszla do pracy. Tam pochwalila sie kolezankom, ktore spytaly tez zdziwione
              lodowiskiem, skad ona o tym wie.
              - Bo jej kolega z Kanady powiedzial:)))
              Popatrzyly na nia z lekkim szyderstwem, a ona mowi, ze poczula sie lekko glupio.
              Nastepnego dnia jedna jej wspolpracownic przychodzi i mowi:
              Wiesz! Tam naprawde jest ...lodowisko:)))

              I te wszystkie kobitki mieszkaja w ...Czestochowie:)))

              Dlatego pisze "tylko internet", bo zauwaz, ze dzieki niemu wiemy szybciej,
              lepiej i dokladniej, niz prasa poda, czy inne media.
              Jesli mieszkasz na Polnocy, to zanim przeczytasz w prasie co stalo sie na
              Blesznie to uplynie min. dzien, a na forum zawsze ktos zdarzenie opisze ktos
              szybciej i 10 nastepnych je skomentuje.
              Malo tego dzieki Skype'owi rozmawiasz z krewnymi i przyjaciolmi czesciej, niz
              przez telefon, bo SKYPE jest darmowy. Zamontujesz do tego kamere i mozesz piegi
              narzeczonemu policzyc:)))
              Najlepszego
              Wlodek
    • pracaitalia2007 ITALIA prace zagladajcie! ! Re: 50-latki na Forum 14.11.06, 17:29
      Proponujemy PRACE STALE oraz TYMCZASOWE w ITALII jako PRACOWNICE DOMOWE PRZY
      RODZINACH,DZIECIACH,STARSZYCH.MOZLIWOSCI TEZ:- w hotelach i restauracjach oraz
      w innych zawodach np PIELEGNIARKI.

      Kwaterunek + pelne utrzymanie + placa minimum :- 700 euro miesiecznie. Wiek:-
      18 do 55 i starsze pod warunkiem ze zdrowe.Wykluczone.- alkohol + tyton (tylko
      zewnatrz pomieszczen z rzadkimi wyjatkami).ZBEDNY :- Italiano(jezyk).NIEZBEDNE:-
      rzetelnosc + odpornosc + sympatia + uczciwosc.Termin najlepszy:- 1 rok i dluzej
      z przerwami-wakacj do uzgodnienia z pracodawca.Mozliwosc prac tymczasowych
      chociaz wiekszosc pracodawcow woli na dlugi okres.Mozliwosc postepu-zmiany
      finansowej + pracy (tez do biurowej ) z postepem znajomosci Wloskiego.

      Biura pracy prywatne + panstwowe + indiwidualni posrednicy = mile widziane.

      OFERTY ZAWSZE AKTUALNE.
      Jest ironia swiatowa ze w biedniejszych krajach jest BRAK PRACY a w bogatszych
      BRAK LUDZI DO PRACY bo tubylcy po prostu majac $ nie chca pracowac .To sie
      nazywa EMIGRACJA. Reszta to fantazje Kaczynskiego ktory mimo wielkich kazan o
      innych pozwala legalne burdele w ojczyznie. Ale biorac pod uwage jak wyglada
      pani Kaczynska o czym innym moze myslec prezydent procz burdeleach,gejach i
      kryminalach i innych tematach mocnych uczuc ? Bo co nas jedno-jajowy Adolf
      nauczyl i doktor Freud :- co nie funkcjonuje prywatnie mozna zawsze wyladowac
      publicznie.

      EMAIL ZYCIORYS + FOTO ( moze byc tez typ paszportowe) + TELEFON (tez
      grzecznosciowy) do:-

      pracaitalia@yahoo.it

      Na wszelkie pytania mozna zadzwonic lub jesli ma tylko Kaczynskiego fundusze
      (czyli zero) wystarczy email lub krotki telefon - my odzwonimy .Jakakolwiek
      pora + po Polsku.

      Z Polski :-


      www.geocities.com/pracaitalia

      0039 3397762166

      albo

      0039 3473468760

      W Italii:-

      3397762166

      albo

      3473468760

      NASZA STRONA W INTERNET:-
      www.geocities.com/pracaitalia
      • Gość: .........kobieta59 ITALIA prace zagladajcie! ! Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.11.06, 18:36
        Ooooo,womanko miła...

        Propozycja podróży,nie powiem.Ale nie dla nas chyba.Ja ,jako pracownica domowa
        byłabym mało wydajna.Ty jako paląca ?....no niech Ci nawet do głowy nie
        przyjdzie.

        Chyba jednak pojedziemy do tego Wilna ,w charakterze wycieczkowiczek....li
        tylko,no nie ?

        Pozdrawiam wszystkich.:-)
        • anna.scott Żeby rozbujać przeponę ;)))) 14.11.06, 18:58
          Żona wraca do domu, wchodzi do łazienki, rozbiera się, staje na wadze...
          - O, matko! Józiu! Mam dwa kilo więcej niż dotąd! Co się ze mną dzieje?
          Józiuuuu!
          W pokoju mąż leniwie podnosi głowę znad gazety...
          - A makijaż zmyłaś?
          ....
          - Czemu F-16 tak długo nie było w Poznaniu?
          - Bo najpierw polecały do Włoszczowy.
          ....
          - Wczoraj siedzimy z żoną w pokoju gościnnym i gadamy o różnych rzeczach.
          Stopniowo rozmowa zeszła na temat życia i śmierci. Mówię: "Nie dopuść, kochana,
          do sytuacji, bym był w położeniu 'roślinki', zależnym od aparatów i kroplówek
          ściekających z butelki. I jeżeli znajdę się w takim stanie - odłącz mnie od
          tych przyrządów, którye podtrzymują we mnie życie".
          Nagle, nie wiedzieć czemu, żona wstała, wyłączyła telewizor i wyrzuciła na
          śmietnik moją butelkę z piwem...!
          ....
          Jak to mówią daltoniści:
          Życie jest jak tęcza - raz białe, raz czarne...
          ....
          Żona już nie wydaje Ci się tak ładna jak wcześniej? Popatrz na zawody w rzucie
          młotem lub pchnięciu kulą kobiet.
          ....
          Jeśli mąż w łóżku odzywa się do ciebie nie twoim imieniem - nie protestuj! Z
          pewnością nie będziesz tego żałować...
          ....
          Pietia poszedł na miting, a Mitia poszedł na petting.
          ....
          Mówi Jaś do taty:
          - Tato, ten pan się ciebie kłania!
          - Nie "ciebie", ale "tobie"!
          - Mi?!
          - Nie "mi", tylko "mnie"!
          - No przecież mówię, że ciebie!
          ....

          Uśmiechu na cały wieczór Wam życzę.
          A i piątek coraz bliżej. ;)))))))
          • Gość: Wlodek Re: Żeby rozbujać przeponę ;)))) IP: *.vf.shawcable.net 15.11.06, 02:08
            - Czemu F-16 tak długo nie było w Poznaniu?
            - Bo najpierw polecały do Włoszczowy.
            ....

            - Czemu F-16 spoznily sie na poznanskie lotnisko???
            Tez nie lubia ogladac ...matki chrzestnej.

            Maryna!!! A pojdzze ku nam!!!
            Nie pojde bo mnie wydukacie!
            Pojdzze! Nie niewydudkomy cie!!!
            A to poco pojde!!!
        • woman-ka1 ITALIA prace zagladajcie! ! Re: 50-latki na Forum 14.11.06, 19:46
          Gość portalu: .........kobieta59 napisał(a):

          > Ooooo,womanko miła...
          Toć to nie ja ten post o pracy we Włoszech napisałam!!!

          > Propozycja podróży,nie powiem.Ale nie dla nas chyba.Ja ,jako pracownica domowa
          > byłabym mało wydajna.Ty jako paląca ?....no niech Ci nawet do głowy nie
          > przyjdzie.
          Nie dla nas.To co mamy musi nam starczyć;)
          Tylko ten brzydki nałóg muszę zwalczyć...:(
          > Chyba jednak pojedziemy do tego Wilna ,w charakterze wycieczkowiczek....li
          > tylko,no nie ?
          Wilno nam uciekło 12-go listopada. Ale już obmyśliłam troszkę dłuższą wycieczkę
          w te rejony z początkiem wiosny:)))
          No to...byle do wiosny ! Z taką nadzieja łatwiej przetrwać zimę;)
          • singielek1 1. powyborcza Wycieczka Integracyja. 14.11.06, 21:07
            Proponuję Szanownej Młodzieży udział w jednodniowej wycieczce integracyjnej do
            Stołecznego Królewskiego Miasta Krakowa.
            Cel imprezy: integracja interpersonalna w Stołecznym Królewskim Mieście
            Krakowie.
            Termin. 2006.12.06 (środa).
            Wyjazd z Częstochowy ok. godz. 05,30 w zależności od miejsca odjazdu.
            Koszt: 19,90 zł tylko dla osób powyżej 21 lat, dla pozostałych osób 59,90 zł.
            Cena obejmuje ubezpieczenie, uprasza się o zabranie dowodu osobistego.
            Organizator zastrzega sobie prawo odwołania imprezy w przypadku zebrania ilości
            mniejszej niż 15 osób.
            Płatność u kierowcy.

            Program:
            1. przejazd autokarem turystycznym w obie strony,
            2. prezentacja atrakcyjnych produktów z możliwością ich zakupu,
            3. smaczny obiad w cenie wycieczki,
            4. prezent dla każdego uczestnika prezentacji,
            5. możliwość zwiedzania Wawelu i zabytków Starego Miasta,
            6. powrót autokarem ok. godz. 17,30.

            Dodatkowe racje suchego i mokrego prowiantu we własnym zakresie.

            Uwaga: cena biletów nie obejmuje biletów wstępu do muzeów i innych obiektów
            Szczegóły organizacyjne do omówienia podczas najbliższego spotkania.

            Wilno uciekło, ale Kraków pozostał dla nas.


            woman-ka1 napisała:

            > Wilno nam uciekło 12-go listopada. Ale już obmyśliłam troszkę dłuższą
            > wycieczkę w te rejony z początkiem wiosny:)))
            > No to...byle do wiosny ! Z taką nadzieja łatwiej przetrwać zimę;)
            Nadzieję pozostawmy ... , o ile przetrwamy tę zimę.
            • woman-ka1 Re: 1. powyborcza Wycieczka Integracyja. 14.11.06, 21:35
              Łooo Matko :DDD
              Singielku, co Ty nam tu proponujesz ? To jest chyba jakiś żart z Twojej strony !
              Czy masz nas za takich prawdziwych "zgredów" ???
              Nie znajdziesz tutaj chętnych na "taką" wycieczkę . Tak sadzę.
              Wiem coś na temat tych wyjazdów. Miałam chyba z 10 ulotek w tej sprawie w
              skrzynce pocztowej.
              My mamy w domku wszystko, co potrzebne do funkcjonowania i nie damy się namawiać
              na kupno zbędnych rzeczy !
              Musisz coś innego zaproponować ! np. wynajęcie jakiegoś przewozu dla grupy,
              która się zorganizuje. Tylko że takie ekskursje, to najlepiej, jak jest
              cieplutko organizować :)
              W końcu jeśli już ...to mamy własne autka:P
              Tyle miałam do powiedzenia. Może inni są zainteresowani albo mają inne zdanie ?
              • anna.scott Re: 1. powyborcza Wycieczka Integracyja. 14.11.06, 21:50
                Do Woman-ki: Ja nie jestem zainteresowana i podzielam Twoje zdanie.
                Te wycieczki, których reklamówki co jakiś czas zaśmiecają moją skrzynkę
                pocztową, mają na celu chamskie nakłanianie do zakupów "wyjątkowego i nikomu
                niepotrzebnego produktu", drogiego zresztą jak cholera.
                Do Singielka: Przypuszczam, że chciałeś nas zaintrygować "nieznanym nikomu i
                bardzo oryginalnym" pomysłem.
                A może to raczej pewnego rodzaju prowokacja z Twojej strony, Singielku, co?
                Chcesz nam (albo części z nas) po prostu w "subtelny" sposób dogryźć?
                Nieładnie. No. No. No.
                • singielek1 Re: 1. powyborcza Wycieczka Integracyja. 14.11.06, 22:04
                  Ja jadę, nawet bez elektoratu. Nikt nikogo ani mnie nie nakłoni do kupna
                  żadnego fantu, nawet siłą za 1,00 zł. W domu też już mam małą kolekcje zbędnych
                  klamotów. Wilno z Ostrą Bramą albo Kraków z Barbakanem, wybór należy do Was.
                  • anna.scott Re: 1. powyborcza Wycieczka Integracyja. 14.11.06, 22:19
                    No tak, Singielku. Ale może się okazać, że jeśli firma nie wciśnie naiwniakom
                    określonej ilości "genialnego" produktu, to będzie was nakłaniać do skutku. A
                    wtedy może się okazać, że nie będziecie mieli czasu na część artystyczną, czyli
                    zwiedzanie. Tam jest wyraźnie napisane: Możliwość zwiedzania Wawelu i zabytków
                    Starego Miasta.
                    A te firmy nie są non-profit. Muszą swoje zarobić.
                    • anna.scott Re: 1. powyborcza Wycieczka Integracyja. 14.11.06, 22:25
                      Jeszcze jedno. Nie podoba mi się tam, że mogą sprawdzać (spisywać) dane z
                      dowodów osobistych.
                      Wiem o jednym ekstremalnym przypadku, gdy podczas prezentacji zamknęli drzwi i
                      każdy MUSIAŁ coś kupić. Inaczego go nie wypuścili z sali.
                      Nie mówię, że to akurat ta firma. Ale ostrożność nie zawadzi.
                      Zresztą jeśli chcesz, to bilet do Krakowa pociągiem lub PKS-Polskim Expressem
                      kosztuje około 20 złotych. A powrotny jest o 1/3 czy nawet więcej tańszy.
                      I nikt Cię z niczego nie wylicza. Zwiedzasz kilka godzin i po bólu.
                      • Gość: bona Re: 1. powyborcza Wycieczka Integracyja. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 22:38
                        Anno masz rację , PKP niechaj trochę zarobi,
                        a poważnie ,to mnie też się nie podoba "za okazaniem dowodu".
                        Oczywiście pozdrawiam wszystkich ! :}
                        • Gość: niewazne Re: Czuje,ze mnie lapie..... IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 14.11.06, 23:13
                          Czuje,ze zmaga mnie choroba.
                          Macie jakies sposoby,by sie temu przeciwstawic?
                          Aspiryna odpada definitywnie.
                          Probuje kieliszek zmrozonego"Jägermeister".
                          Moze macie inne sposoby(domowe)?
                          • anna.scott Re: Czuje,ze mnie lapie..... 15.11.06, 00:00
                            Ktoś mi kiedyś mówił, że na faceta dobrze działa okład ze świeżych piersi, ale
                            jako kobieta po prostu nie miałam możliwości sprawdzenia skuteczności tej
                            terapii.
                            hihihi
                            Będzie dobrze. Grzaniec (piwo, 2 łyżki miodu i sok z cytryny), nogi wygrzać w
                            gorącej wodzie z solą i pod kołderkę. Wypocić. Grzańca wypić tuż przed snem.
                            Pozdrawiam i zdrowia życzę!
                            :))))
                      • singielek1 Re: 1. powyborcza Wycieczka Integracyja. 14.11.06, 22:46
                        Jestem odporny na stres konsumpcyjny (zakupomanię). Mam zamiar potraktować ten
                        wyjazd jako tani transport i wycieczkę turystyczno-krajoznawczą not profit
                        połączoną z degustacją produktu browaru krakowskiego a nie imprezę komercyjną.
                        Zawsze mogę sobie w międzyczasie do wyjazdu zorganizowac pobyt i zwiedzanie wg.
                        własnego programu, np. Kraków City, czy Old Town by day.
                        Widzę, że zdania elektoratu są podzielone. Lepiej odmrozić sobie uszy pod
                        Barbakanem niż zdzierać zelówki w Muzem Zapałek.
                        Okazanie dowodu ma służyć celom ubezpieczeniowym uczestnika. Chyba, że macie
                        inną teorię spiskową, bo ja jakoś nie wietrzę podstępu.
                        • woman-ka1 Re: 1. powyborcza Wycieczka Integracyja. 14.11.06, 23:01
                          Miałam już nie zabierać głosu w tej sprawie , a jednak...
                          Powiem Ci tak - albo Ty albo Oni !
                          Znając Cie troszkę, myślę że to będzie ciężka przeprawa !!!
                          Twoje nastawienie na wycieczkę non profit jest raczej błędne.
                          Ale kto wygra ???
                          Pożałujesz, pożałujesz tej wyprawy...:(
                          Mimo to - Najlepszego !
                          • singielek1 Re: 1. powyborcza Wycieczka Integracyja. 14.11.06, 23:16
                            Zawsze mogę ich prawdziwe intencje rozeznać telefonicznie i sprawdzić, czy
                            strefy erogenne organizatorów będą połączone z moim porfelem. Ostatecznie mogę
                            wyjazd potraktować jako pielgrzymkę do Kościoła Mariackiego o charakterze
                            czysto dyplomatyczno-ekumenicznym.


                            woman-ka1 napisała:

                            > Miałam już nie zabierać głosu w tej sprawie, a jednak...
                            > Powiem Ci tak - albo Ty albo Oni !
                            > Znając Cie troszkę, myślę że to będzie ciężka przeprawa !!!
                            > Twoje nastawienie na wycieczkę non profit jest raczej błędne.
                            > Ale kto wygra ???
                            > Pożałujesz, pożałujesz tej wyprawy...:(
                            > Mimo to - Najlepszego !
                            • anna.scott Re: 1. powyborcza Wycieczka Integracyja. 15.11.06, 00:05
                              Wiesz co, Singielek? Powiem Ci jedno.
                              Chcesz, to jedź. Przecież końmi Cię nikt nie będzie trzymał. Zwłaszcza że
                              trudno teraz o te poczciwe zwierzęta przez tych cholernych Włochów.
                              Po powrocie napisz tylko, czy wycieczka rzeczywiście była non-profit, bo jakoś
                              nie chce mi się wierzyć, że firma Cię zawiezie, ubezpieczy i pozwoli robić, co
                              sobie zechcesz.
            • Gość: Wlodek Wycieczka Integracyja. IP: *.vf.shawcable.net 15.11.06, 01:34
              Jesli mozna wam cos radzic, to zbierzcie sie sami bez zadnego posrednictwa i
              zamowcie sobie przewoz i uzgodnijcie atrakcje miedzy soba.
              Wyjdzie taniej i bez niespodzianek.
              Tak robia czlonkowie klubu do ktorego nazlezymy.
              Czesc naszych klubowiczow - wtym i moja polowa[ta lepsza::)] zjedzilili
              rowerami od Pasau w niemczech po Wieden, potem obdeptali kawalek szwajcarskich
              Alp i czesc wybyla do Aten i w pare innych miejsc.
              Wszystko to uzgodnione przez internet i dograne.
              Pozyczyli rowery w Passau, oddali we Wiedniu, potem dojechali do Szwajcarii itd
              Dla Kanadyjczykow w paru przypadkach byl lekki szok, kiedy przyszlo im spac w
              wiejskiej stacji turystycznej i w ucywilizowanej czesci ...obory:)))
              Zdjec i wrazen europejskich do dzis maja do obgadania na nastepny rok sporo:)))
              Po cichu planujemy namowic ich na taka rowerowa trase od Krakowa, przez
              Wieliczke do Czestochowy.
              Towarzystwo jest po kanadyjsku miedzynarodowe i wiekowo roznorodne.
              Takze w uodobaniach turystycznych.
              Kilka ciekawych miejsc w Ameryce dzieki nim udalo nam sie odwiedzic.
      • Gość: Wlodek ITALIA prace zagladajcie! ! Re: 50-latki na Forum IP: *.vf.shawcable.net 15.11.06, 01:41
        Zycie jest tymczasowe przynajmniej na ziemi wiec wszyscy jestesmy emigrantami i
        przejazdem .W naszej epoce technicznej ziemia jest jedyna ojczyzna a kto
        jeszcze wyje hymny narodowe niech wyje - jak wilki do ksiezyca - do innej
        planety.


        Ja mysle, ze pomyliliscie i fora i watki.
        A co do hymnow, to nawet jak "wyjemy" to na wlasny uzytek i z wlasnego wyboru i
        dla wlasnej potrzeby.
    • Gość: Stanisław Re: 50-latki na Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.06, 18:49
      Pewnie że zaglądają! Coby mieli nie zaglądać.Tak samo są ciekawi świwta jak
      młodsi.Już za niedługo Wy też będziecie 50-latkami,narazie wygłąda na to że
      jesteście kandydatami na tych kim my jesteśmy. AHOJ-to było po czesku!
      • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 14.11.06, 19:47
        Witam :)
        Gosc portalu covered napisala:

        Przypomnijmy sobie "piosenkę życia" naszego sympatycznego kolegi ze Szwecji.
        Na tej stronie jest tez wersja kolorowa, ale myślę że obraz czarno-biały lepiej
        komponuje się z tamtymi czasami...

        www.youtube.com/watch?v=Km_JzgZkqX8
        Miłego oglądania i słuchania !!!

        Bardzo,bardzo Ci dziekuje Covered.
        To bylo bardzo mile zaskoczenie dla mnie.
        W 1967r wystapili oni(The Animals) w sali kongresowej w Warszawie.Dali dwa
        koncerty.
        W czasach komuny byl to ewenement, aby tak znane zespoly przybywaly do kraju
        nad Wisla.
        Niestety nie bylem na ich wystepie,bo bylem za biedny,aby kupic bilety na
        wystep i oplacic podroz do Warszawy.Zreszta samo kupno biletow bylo marzeniem
        dla niejednego mlodego chlopaka.

        Zrobilo mi sie tak cieplutko kolo serca.
        Pozdrawiam Cie.
        • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 14.11.06, 23:27
          Witaj :)
          Ach ! ta covered. Cieszę się, że zrobiła Ci miłą niespodziankę;)
          Znam ją osobiście.
          Widać, że masz duszę romantyka ;P
          Czuję, że tęsknisz za Polską...
          A ja na dobranoc wkleję link do Eugeni Vlasowej z piekną piosenką wykonaną w
          jęz. rosyjskim.
          Piosenka królowała w Polsce przez cały rok w wykonaniu Andru Donaldsa i Eugeni
          Vlasovej w angielskiej wersji językowej.
          Piękny teledysk do obejrzenia i posłuchania:)

          www.youtube.com/watch?v=L08AGe-Fe6Y
          Pozdrawiam czytających - Dobranoc ;)
          • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 14.11.06, 23:40
            Obejrzalem z wielka przyjemnoscia.
            I ona taka seksowna dziewczyna,ze juz ozdrowialem.
            Dzisiaj sprawiacie mi same przyjemne niespodzianki.
            Tak mam dusze romantyka i czasem jest mi z tym dobrze,a czasem zle.Przyznaje.
            Bardzo dziekuje Ci Woman-ko1 za teledysk.
            Podobal mi sie.
            • Gość: Wlodek Re: 50-latki na Forum IP: *.vf.shawcable.net 15.11.06, 02:41
              Tez mi sie podobala dziewczyna, bo podklad muzyczny ... Sara B, to ona nie
              jest, ale...
              Na jesienne szarugi to calkiem niezle "wju".
              Jak obrazki z Rio :))
              • Gość: Wlodek Re: 50-latki na Forum IP: *.vf.shawcable.net 15.11.06, 02:45
                Teraz nie pozostaje mi nic innego, jak zamkniecie kolejne setki tego watku.
                Nastepnej milej setki ZYCZE
                i owocnego nowego MILLENIUM:)))
                • Gość: Wlodek Re: 50-latki na Forum IP: *.vf.shawcable.net 15.11.06, 04:51
                  I powitac serdecznie caly mlodzienczy zespol w ostatniej setce.
                  Obiecuje juz nie wykorzystywac czasowej przewagi przy finale tego tysiaca i
                  poczatku nastepnego.
                  Najlepszego
                  Wszystkim
                  Wlodek
                  • woman-ka1 Re: Witam i ...zapraszam :) 15.11.06, 09:28
                    Czas szybko leci a jeszcze szybciej ten wątek :)
                    Trzeba przyznać że dzięki paru osobom przybywa postów.
                    Szkoda Włodku, że nie było jakiejś "nagrody" dla 900 postu ;P
                    Dziękuję Ci i Tobie "nieważne" za Waszą aktywność ;)
                    I tak chciałoby się Was poznać osobiście, co jest niemożliwe na dzień dzisiejszy.
                    Zapraszam innych do udziału. Przełamcie swoją nieśmiałość.
                    Chciałam przypomnieć, że w piątek mamy SPOTKANIE o 17-tej na które serdecznie
                    zapraszam.
                    Mam nadzieję, że dojdą nowe osoby które zechciałyby poznać "aktywistów" tego
                    wątku i spędzić 2-3 godzinki w serdecznej atmosferze.
                    POZDRAWIAM I ZAPRASZAM :))
                    • piorun51 Re: Witam i ...zapraszam :) 15.11.06, 10:16
                      Witam Cię women-ka sporo czasu juz upłynęło gdy został założony przez Ciebie
                      ten post, napisz ksiażkę na podstawie wypowiedzi forumowiczów była by ciekawa?
                      Życzę Ci dużo zdrowia i ciekawych postów pozdrawiam Ciebie i wszystkich
                      forumowiczow ,55-cio latek .
                      • woman-ka1 Re: Witam i ...zapraszam :) 15.11.06, 10:35
                        Miłe słowa...miłe - dziękuje :)
                        A wiesz, że dziś rano sobie pomyślałam podobnie, hihihi...ale chyba nie mam
                        takich zdolności literackich, żeby to opracować i strawnie opisać ;)
                        Prędzej sobie to wszystko...wydrukuje ;DDD
                        Może zasilisz swoją osoba grupę pięćdziesięciolatków w piątek ?
                        I podpowiem Wam drodzy moi - to wątek ponad wiekowy.
                        Dobrze czujemy się w towarzystwie sporo młodszych osób, które też bywają na
                        takich spotkaniach;)
                        Zapraszam...
                        • Gość: .........kobieta59 Re: Witam i ...zapraszam :) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.06, 17:36
                          Nawet nie zauważyłam,że jestesmy w ostatniej setce - pierwszego tysiąca..
                          Wielkie gratulacje dla Matki - Założycielki wątki i jego ducha opiekuńczego -
                          Womanki..

                          Basiu,jesteś wielka !!!
                          Nawet nie myślałaś,że wątek założony przez Ciebie osiągnie taki rezultat.A
                          końca nie widać...

                          Sobie też składam gratulacje..z powodu instynktu,który wprowadził mnie na to
                          forum.Dzięki temu miałam przyjemnośc poznać kilka wspaniałych osób.Dziękuję im
                          za to...

                          A Womanka stała się dla mnie wspaniała kumpelką od wizyt w Cinema-City..
                          I nie tylko...

                          Pozdrawiam wszystkich...
                          • woman-ka1 Re: Witam i ...zapraszam :) 15.11.06, 18:36
                            Oj ! rumienie się i zawstydzam jak małolata:D
                            Bez Was Kochani wątek by NIE istniał :))) Dziękuję.
                            Jestem tylko zwykłym człowieczkiem, który kocha ludzi i stara się pozytywnie ich
                            odbierać.
                            To chyba przeznaczenie, że poznałam Ciebie i innych wspaniałych oraz młodych
                            duchem około-"50-latków".
                            Co do Cinema-City...to już wkrótce się spotkamy na "Boracie"
                            A oto przedsmak tej komedii:
                            www.youtube.com/watch?v=GdK1iFeOeaM
                            www.youtube.com/watch?v=9XFBbJ7LTMI
                            www.youtube.com/watch?v=JGM5SdRve78
                            www.youtube.com/watch?v=FY7ZZ1bpu5k
                            www.youtube.com/watch?v=NuOYYCxLt_g
                            Sporo tego na stronach youtube.com aż trudno wybrać :(
                            Mam nadzieję, ze nie zawiedziesz w piątek !!!
                            Do miłego :)
                            b.
                            • Gość: niewazne Re: Witam i ...zapraszam :) IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 15.11.06, 22:15
                              Gosc Portalu Woman-ka1 napisala:
                              --------------------------------------------------------------------------------
                              Czas szybko leci a jeszcze szybciej ten wątek :)
                              Trzeba przyznać że dzięki paru osobom przybywa postów.
                              Szkoda Włodku, że nie było jakiejś "nagrody" dla 900 postu ;P
                              Dziękuję Ci i Tobie "nieważne" za Waszą aktywność ;)
                              I tak chciałoby się Was poznać osobiście, co jest niemożliwe na dzień
                              dzisiejszy.

                              Witam Cie Woman-ko1 troszeczke dzis niezdrowy.
                              Bardzo chcialbym Was poznac.
                              Ciekawy jestem,jak wyglada to Wasze spotkanie,gdzie sie spotykacie i czy jest
                              to spotkanie zawsze w tym samym miejscu.
                              Co na to Wasze zony,mezowie,czy sa zazdrosni o takie forumowe spotkania?.
                              Mysle,ze dorownamy na tym forum naszym przeciwnikom,zblizajacych sie do tysiaca.
                              NASZ watek dopiero sie rozkreca.
                              Znajda na nim miejsce wszyscy,ktorym sprawy50-latkow(i nie tylko) sa
                              bliskie,ktorzy maja cos ciekawego do opowiedzenia,podzielenia sie swoimi
                              spostrzezeniami,uwagami i ktorzy zachowaja UMIAR I ROZWAGE.
                              Cenie ekspertow komputerowych na rowni z tymi,ktorzy niesmialo szukaja czcionki
                              by w nia uderzyc i napisac do nas kilka slow.
                              Nie wstydzcie sie napisac(nawet z bledami)ale piszcie.
                              Nasza cudowna Matka tego watku - Woman-ka1,ktora tak bardzo lubimy jest otwarta
                              dla wszystkich.

                              • anna.scott Re: Witam i ...zapraszam :) 15.11.06, 22:23
                                Pięknie napisałeś, Nieważne.
                                Basiu, w pełni zasłużone słowa podziwu.
                                Superbabka z Ciebie!
                                • woman-ka1 Re: Witam i ...zapraszam :) 15.11.06, 23:12
                                  Przestańcie ! Bo się rozkleję, bo się popłaczę...
                                  Miło mi tu z Wami !!!
                                  Jestem w tej komfortowej sytuacji, że mam więcej czasu dla siebie i dla innych.
                                  Myślę, że ta nasza debata przemieniła się w takie publiczne e-mailowanie.
                                  To jest trudne. O wiele łatwiej jest napisać prywatny list czy porozmawiać
                                  osobiście.
                                  Do "nieważne" - różne są statusy osobiste osób, które już poznałam. Ale tutaj,
                                  na Forum, nie wypada obdzierać tych ludzi z prywatności.
                                  Mogę tylko powiedzieć, że są to ludzie "z klasą", mądrzy i rozważni. Przy tym
                                  sympatyczni i mający dystans do swojej osoby.
                                  Wrócę jeszcze kiedyś do tego tematu.
                                  A teraz chciałam Ci życzyć szybkiego powrotu do zdrowia :)
                                  Bo zazwyczaj tak jest , że nasi "panowie" każdy katarek czy gorączkę przeżywają
                                  jako swoisty horror !!!
                                  A my, kobietki robimy, co można, żeby im ulżyć w tej przypadłości;)
                                  Mam nadzieję, że i Twoja "połowa" robi co może w takich sytuacjach :)
                                  Miło mi się siedzi i pisze (słuchając audycji z Radia GG - "We Dwoje")
                                  ale już muszę zmykać do sypialni:D:D:D
                                  Miłych snów dla wszystkich :)
                                  b.
                              • Gość: niewazne Re: Witam i ...zapraszam :) IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 15.11.06, 22:30

                                -------------------------------------------------------------------------------
                                Zycie jest tymczasowe przynajmniej na ziemi wiec wszyscy jestesmy emigrantami i
                                przejazdem .W naszej epoce technicznej ziemia jest jedyna ojczyzna a kto
                                jeszcze wyje hymny narodowe niech wyje - jak wilki do ksiezyca - do innej
                                planety.

                                Gosc portalu Wlodek napisal:

                                Ja mysle, ze pomyliliscie i fora i watki.
                                A co do hymnow, to nawet jak "wyjemy" to na wlasny uzytek i z wlasnego wyboru i
                                dla wlasnej potrzeby.

                                A ja dodam jeszcze od siebie.
                                Hymn moge "wyc" na dalekiej Antarktydzie wsrod pingwinow,hymn moge "wyc" na
                                Arktyce wsrod bialych niedzwiedzi polarnych,czy tez na sawannie wsrod hien.
                                Tam moge tez "wyc".
                                I zawsze bede dumny,ze go "wyc" moge,poki sil starczy i poki ONA ...nie zginela.
                              • woman-ka1 Re: Witam i ...zapraszam :) 16.11.06, 17:57
                                Gość portalu: niewazne napisał(a

                                > Ciekawy jestem,jak wyglada to Wasze spotkanie,gdzie sie spotykacie i czy jest
                                > to spotkanie zawsze w tym samym miejscu.
                                > Co na to Wasze zony,mezowie,czy sa zazdrosni o takie forumowe spotkania?.

                                Witaj "nieważne" !
                                Spotykamy się zawsze w tym samym miejscu tzn. w centrum miasta przy Ratuszu.
                                Potem decydujemy wspólnie o miejscu docelowym. Choć mamy już swoje ulubione
                                kątki :)
                                Przy okazji przypominam o jutrzejszym spotkaniu o godz. 17-tej. Mam nadzieję,
                                że dojdą nowe osoby. Zapraszam :)
                                Kto przychodzi ?
                                Różnie to bywa.
                                Najczęściej przychodzą osoby samotnie, czasem z mężem (przecież mąż też jest
                                kochanym "zgredem"). Przy okazji pozdrawiam męża Rudej :)))
                                Co na to nasi bliscy ?
                                Mogę odpowiedzieć tylko za siebie.
                                Moje małżeństwo oparte jest przede wszystkim na zaufaniu. Staram się nie
                                przekraczać pewnych granic (zdrowego rozsądku).
                                Szanuje i akceptuje zainteresowania męża i tego samego oczekuję od niego.
                                Mam nadzieję, że w innych związkach jest podobnie.
                                Poznałam także na takich spotkaniach osoby samotne.
                                Dla jednych i drugich jest to wspaniała odskocznia od dnia codziennego.
                                Mam nadzieję, że po jutrzejszym spotkaniu będziemy jak zwykle uśmiechnięci
                                i zadowoleni.
                                Będziemy mile wspominać te chwile i...czekać na następne spotkanie;P
                                Pozdrawiam cieplutko :)
                                ps. czy można się zarazić virtualnie ? :DDD...coś mnie dzisiaj...:(..a psik !
                                • Gość: niewazne Re: Witam i ...zapraszam :) IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 16.11.06, 21:25
                                  Gosc portalu Woman-ka1 napisala:

                                  Mogę odpowiedzieć tylko za siebie.
                                  Moje małżeństwo oparte jest przede wszystkim na zaufaniu. Staram się nie
                                  przekraczać pewnych granic (zdrowego rozsądku).
                                  Szanuje i akceptuje zainteresowania męża i tego samego oczekuję od niego.
                                  Mam nadzieję, że w innych związkach jest podobnie.
                                  Poznałam także na takich spotkaniach osoby samotne.
                                  Dla jednych i drugich jest to wspaniała odskocznia od dnia codziennego.
                                  Mam nadzieję, że po jutrzejszym spotkaniu będziemy jak zwykle uśmiechnięci
                                  i zadowoleni.
                                  Będziemy mile wspominać te chwile i...czekać na następne spotkanie;P
                                  Pozdrawiam cieplutko :)
                                  ps. czy można się zarazić virtualnie ? :DDD...coś mnie dzisiaj...:(..a psik !

                                  Witam Cie Woman-ko1!

                                  Bardzo sie ciesze,ze udalo Ci sie stworzyc zwiazek malzenski na takich zasadach.
                                  Mysle,ze tolerancja(w granicach rozsadku)pozwala nam na udane zycie w zwiazku
                                  dwojga osob i zyc w takim zwiazku az do konca zycia.
                                  Nie moglbym wyobrazic sobie takiej fajnej babki w innym,nieudanym zwiazku.
                                  Wprawdzie nigdy Cie nie widzialem,ale z tresci wpisow do watku,wyobrazam sobie
                                  Ciebie,jako niezwykle sympatyczna osobe.
                                  Moja zona i ja zbudowalismy nasz zwiazek na takiej samej zasadzie,zasadzie
                                  zaufania,wzajemnej tolerancji i trwamy w tym zwiazku juz .....wiele lat.

                                  Jesli zarazilem Cie "wirtualnie",to przepraszam w imieniu wirusow,bakterii oraz
                                  wszelkich bakcyli we mnie siedzacych.
                                  Ale ze mnie "zaraza".

                                  Jutro macie spotkanie o 17-tej.
                                  Mnie tam nie bedzie,ale bede z Wami wirtualnie i bede sobie siedzial przy
                                  stoliku gdzies w kaciku sali i popijal "Campari".
                                  I bede wraz z Wami taki szczesliwy.
                                  Zycze przyjemnego jutrzejszego spotkania i milych wrazen.Mam nadzieje,ze
                                  poznasz kogos nowego,a moze nawet kilka nowych osob.
                                  Pozdrawiam tez cieplutko.

                                  • woman-ka1 Re: Witam i ...zapraszam :) 16.11.06, 22:18
                                    Witam wieczorową pora :)))
                                    Dzisiaj muszę wcześniej Was opuścić. Z rana mam jeszcze wizytę syna z Katowic :)
                                    Jutro na spotkaniu nie omieszkamy wypić toast za naszych nieobecnych :)))
                                    Będzie jak zwykle wesoło i zabawnie.
                                    Dziś do łez uśmiała mnie kobieta59. Jest przesympatyczna i ma takie poczucie
                                    humoru, że niejednemu młodemu życzę;P;D
                                    I żeby pozostać w tym wesołym nastroju wklejam jak zwykle znalezione w sieci
                                    dwa lineczki do monologów Marcina Dańca.
                                    Oba nawiązują do małżeństwa. Uśmiałam się przeokropnie !
                                    -Przekonasz się, co to jest małżeństwo...
                                    -Taką konstrukcją jest kobieta !!!

                                    Miłego słuchania i dobranoc :)))

                                    www.youtube.com/watch?v=q_qSzbcGj_8
                                    www.youtube.com/watch?v=wkYRwRv3c-U
    • Gość: Beata Re: 50-latki na Forum IP: *.prenet.pl 15.11.06, 22:37
      Podziwiam Was...jesteście niesamowici...kiedys tu pisałam....próbowałam założyć
      post o 40 latkach-singlach.....ale jakoś sie urwało.Podziwiam i chyle
      czoła...życzę drugiego tysiąca..pozdrawiam Beata
      • anna.scott Re: 50-latki na Forum 15.11.06, 22:52
        Beatko, ale tu nie są tylko "okołopięćdziesięciolatki". Młodsi też. Nawet sporo.
        A już duchem to wszyscy! hihihihi
      • woman-ka1 Re: 50-latki na Forum 15.11.06, 23:21
        Jeszcze do Beatki ;)))
        Dołącz do nas Beatko, tak jak zrobiła to anna.scott:)
        Przyjdź na spotkanie w piątek !
        Może tu znajdziesz swojego singla ???
        Zapewniam Cie, że poznałam sporo dużo młodszych osób.
        I to jest wspaniałe. Nie ma barier - świetnie się bawimy !
        Pozdrawiam cieplutko :)
        • Gość: Wlodek Re: 50-latki na Forum IP: *.vf.shawcable.net 16.11.06, 04:10

          Niewazne:
          NASZ watek dopiero sie rozkreca.
          Znajda na nim miejsce wszyscy,ktorym sprawy50-latkow(i nie tylko) sa
          bliskie,ktorzy maja cos ciekawego do opowiedzenia,podzielenia sie swoimi
          spostrzezeniami,uwagami i ktorzy zachowaja UMIAR I ROZWAGE.
          Cenie ekspertow komputerowych na rowni z tymi,ktorzy niesmialo szukaja czcionki
          by w nia uderzyc i napisac do nas kilka slow.
          Nie wstydzcie sie napisac(nawet z bledami)ale piszcie.
          Nasza cudowna Matka tego watku - Woman-ka1,ktora tak bardzo lubimy jest otwarta
          dla wszystkich.
          .....
          Ciesze sie, ze mamy podobne zyczenia wzgledem naszych rowiesnikow.
          Jakos dotad bezskutecznie usiluje namowic moich kolegow, ktorzy skonczyli moje
          liceum znacznie pozniej niz ja do napisania na licealnych watkach swoich
          wspomnien, szkolnych anegdot i roznych takich historii, ktore skladaja sie
          historie takich obiektow.
          I ku memu zdziwieniu chetnych brak. Albo nie bardzo maja o czym.
          W kilku watkch o ulicach ci ktorzy przy nich mieszkaja tez sami najczesciej
          niewiele maja do powiedzenia - nawet jesli jest to ich miejsce zamieszkania od
          pokolen.

          A z drugiej strony z podziwem patrze na ludzi naszego pokolenia, ktorzy
          znalezli sie poza Polska i zaczeli realizowac sie na wielu plaszczyznach dotad
          przez nich nie "uprawianych". Ludzie pisza, recytuje, fotografuja, tworza prace
          plastyczne, teatry, czy grupy artystyczne roznego rodzaju. Lacznie ze
          sportowymi. Nie zdziwilbym sie, gdyby w Dystrykcie Wielkiego Vancouveru bylo
          wiecej druzyn pilkarskich niz w Czestochowie. Sam mam przyjemnosc znac takich
          co pisza na scene, recytuja wlasna poezje, nowe wcielenia Mniszkowien, czy
          Piaseckich, takze uznanych poetow i literatow.
          Tym bardziej, ze juz jest sprzet do takich rzeczy. Komputer, czy cyfrowy sprzet
          do rejestracji obrazu jest praktycznie dostepny dla kazdego kto chce...
          I jeszcze na koniec jedna uwaga.
          Jestesmy praktycznie ostatnim lacznikiem z przedwojenna generacja tych, ktorzy
          sprawili, ze Polska przetrwala. Co z lekkim przerazeniem kolejny raz
          stwierdzilem w niedziele uczestniczac w obchodach 60 lecia kola Stowarzyszenia
          Kombatantow. Jesli w jakis sposob nie wyciagniemy wspomnien z odchodzacych
          naszych przodkow, czy znajomych, to wiele elementow naszej zbiorowej pamieci
          zwyczajnie zginie w niepamieci.
          • Gość: niewazne Re: 50-latki na Forum IP: *.25-1-64736c16.cust.bredbandsbolaget.se 16.11.06, 22:06
            Kilka kawalkow na dobranoc.

            Szly dwa pomidory przez ulice i jednego przejechal samochod.Drugi popatrzyl i
            zawolal:
            -Ty,ketchup!Wstawaj,idziemy!

            Przechodzi Murzyn przez pasy na jezdni i spiewa:
            -Pojawiam sie i znikam.Pojawiam sie i znikam....

            Rozmawiaja dwie przyjaciolki:
            -Kiedy sie zaczal do mnie dobierac,powiedzialam,ze nie chce go widziec.
            -No i co?
            -Ano nic.Zgasilismy lampe....

            Kolega do kolegi:
            -Mam pretensje,ze spales z moja zona!
            -Jak Boga kocham,nawet oka nie zmruzylem.

            -Co u ciebie nowego?
            -Zona mnie zdradza.
            -Zle mnie zrozumiales,pytam co nowego?

            -Mamusiu,czy to futro kupil ci tatus?
            -Tatus?Gdybym liczyla na twojego tatusia,to bym nawet ciebie nie miala.

            • Gość: ja_corka Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.11.06, 23:29
              oooooooo 919 o i w gore
              • Gość: Wlodek Re: 50-latki na Forum IP: *.vf.shawcable.net 17.11.06, 01:29

                Gość portalu: ja_corka napisał(a):

                > oooooooo 919 o i w gore

                A raczej w dol i to niekoniecznie poprawne na "P".
                Po skalistej pustyni idzie zmeczony piechur i widzi tablice - Uwaga! Pedal.
                Usmiechnal sie, ze ktos sobie idiotyczne zarty robi i poszedl dalej.
                Za jakis czas znowu widzi podobna tabliczke, tylko troche nizej umieszczona.
                Za kawalek nastepna...
                W koncu doszedl do kolejnej, a po minieciu jej wszedl za skale...Co bylo potem
                trudno dociec, choc po okolicy rozlegly sie dzikie wrzaski i za jakis czas ow
                wedrowiec obdarty i zmaltretowany doczolgal sie z trudem do nastepnej tabliczki
                umieszczone tuz nad poziome gruntu na ktorej napisano:
                A NIE OSTRZEGALEM!!!!
                • misiakilla Re: 50-latki na Forum 17.11.06, 07:27
                  Aniu Scott to tu jest watek o spotkaniu dzisiaj? :)
                  Jesli tak to ja sie nie nadaje - :D
                  • anna.scott Re: 50-latki na Forum 17.11.06, 07:35
                    Pewnie. Żaden "młody bóg" się nie zjawi. To poniżej jego godności.
                    Ech, te stereotypy (a raczej monotypy)...
                    • Gość: covered Re: 50-latki na Forum IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.11.06, 08:50
                      Anno, jest takie stare powiedzenie:
                      "Starość nie radość,
                      Młodość nie wieczność..."
                      Nauczmy się żyć i czerpać radość z każdego czasu.
                      Misiakilla nie wie...bo nie zna...bo nie chce poznać i zaryzykować.
                      Faktycznie, wątek jest dla około-50latków.
                      Ale mógłby zintegrować społeczność FCz.
                      Ktoś, kto czyta wszystkie posty, wie, że na tych spotkaniach były osoby
                      w wieku naszych córek i synów...
                      I było miło, bardzo miło !!!
                      Pozdrawiam i przypominam o dzisiejszym spotkaniu :)))
                      • anna.scott Re: 50-latki na Forum 17.11.06, 09:04
                        Jeśli to wątek "około50-latków", to w moim przypadku to koło też jest
                        spore. ;))) Jestem dokładnie w połowie między Misiakillą a 50-latkami. Mogę
                        służyć za łącznik albo spinacz. Na agrafkę się za bardzo nie nadaję, bo nie
                        jestem kłująca. hihihi
                        Po prostu nie przekonuje mnie myślenie, że dobra zabawa zależy (i należy się)
                        od wieku.
                        Owszem, czasami właśnie ci starsi od nasto-dwudziestolatków bawią się o wiele
                        fajniej. Nie ma chamstwa i "końskich zalotów". Jest kultura i bardzo przyjemna
                        rozmowa na poziomie.
                        Nie przepadam za pubami, gdzie poza piwem serwuje się głośną muzykę. Wtedy
                        można wszystko, ale nie rozmawiać, bo po prostu nie ma fizycznej możliwości.
                        Nc dziwnego, że sztuka normalnej konwersacji zamiera.
                        Nie przepadam też za dużymi imprezami, więc wolałabym, żeby przyszło kilka
                        osób, ale takich, które naprawdę chcą spędzić czas na przyjemnej rozmowie
                        i w interesującym towarzystwie (nie mam siebie na myśli ;P).
                        • Gość: My i wy Re: 50-latki na Forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.06, 09:20
                          Wstaje dzien, piekny dzien ,hej młodzi wstawac.
    • woman-ka1 Niech żyje młodość !!! 18.11.06, 09:31
      Jestem pod wrażeniem wczorajszego spotkania.
      Bardzo mile zaskoczyła mnie obecność 2 młodych osób:T. i K.
      Dało mi to pogląd jak mamy mądrą i wykształconą (kształcącą się) młodzież.
      Są rozsądni, mają swoje zdanie i bardzo mi zaimponowali.
      I chyba równie miło spędzili te godzinki z nami :)
      Jak na tą porę...było nas troszkę. Razem 7 osób.
      Był toast za nieobecnych (oczywiście Martini z cytrynką).
      Dziękuję Wam Kochani że przyszliście...
      I do następnego spotkania w grudniu !!!
      • Gość: Wlodek Re: Niech żyje młodość !!! IP: *.vf.shawcable.net 18.11.06, 18:54
        Z tym, ze ow termin czesto niewiele ma wspolnego z wiekiem.
        Nie ma nic gorszego, niz stetryczaly mlodziezowiec.
        Mialem i mam przyjemnisc znac ok 80 letnie panie, ktorym prawnuki moglyby
        mlodosci pozazdroscic.
        Mlodosc to stan ducha tez, o czym sie czesto zapomina.
        Jak sie mlodzi duchem spotykaja z roznolatkami, to czeto bywa milo i
        przyjemnie, co widac i Was spotkalo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka