Dodaj do ulubionych

Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 21:39
Szkolenie odbywa się w siedzibie SM natomiast nie prowadzą go strażnicy.
Obserwuj wątek
    • Gość: Romirek [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 21:58
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: 123 Re: Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.06, 22:04
        Dr Felicjan Bylok ma rację, ale najwazniejsze, ze daje przedłuzenia sesji egzaminacyjnej :P
    • Gość: ali [...] IP: *.trustnet.pl 20.09.06, 22:32
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • Gość: dan [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 22:58
        Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
    • Gość: liberał Re: Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony IP: 85.195.123.* 20.09.06, 23:08
      "Okazuje się, że przed napastnikiem z nożem można się świetnie obronić parasolką
      oraz zwykłą, zwiniętą w rulon gazetą."

      Skoro takich bzdetów uczą na tym kursie to zdecydowanie przynosi on więcej
      szkody niż pożytku. W rzeczywistości szanse zwycięskiego wyjścia z opisywanej
      sytuacji przez amatora nie są wcale "świetne" lecz bliskie zeru, jeżeli nożownik
      nie jest totalnym inwalidą. Pewnie, że może się zdarzyć potrzeba obrony
      czymkolwiek ale trzeba mieć tego świadomość.

      Skuteczną obronę obywatelom może zapewnić jedynie prawdziwa broń. I to właśnie
      dostępu do broni dla uczciwych obywateli społeczeństwo powinno zacząć się
      stanowczo domagać. Czas skończyć z prawną ochroną bandytów w naszym kraju!
      • Gość: Adam Re: Ciekawwe ile z tych kobiet straci zdrowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.06, 23:43
        Trenuje rózne sporty walki juz ponad 10 lat ( zarówno stojke jak i parter ),
        najlepsza obroną jest uciekcza, jesli taka kobieta zacznie sie bronic i jej cos
        nie wyjdzie to watpie zeby napastnik jej odpuscil, tak jej wpier... ze sie nie
        obudzi a takie kursy to jest sprzedawanie zludzen niestety. Kobieta nie ma sznas
        z przecietnym mezczyzna ktory jest nastawiony na atak, ma przewage fizyczna,
        wystarczy ze wezmie cegle i rabnie ja w leb i co jej da parasolka, zamiast sie z
        nia szarpac zabije ją
        • Gość: liberał Re: Ciekawwe ile z tych kobiet straci zdrowie IP: 85.195.119.* 21.09.06, 12:20
          Ucieczka nie jest dobrym rozwiązaniem. Zwłaszcza na wysokich obcasach raczej
          sukcesu nie rokuje. Prawda jest taka, że jedynie broń może wyrównać szanse.

          Mam propozycję dla wszystkich pseudoekspertów z Policji i SM, którzy zalecają
          kobietom te "wspaniałe" sposoby samoobrony. Zamieńcie swoje spluwy i pały na
          parasolki i zwinięte gazety. Gwarantuję, że po pierwszym spotkaniu z jakimś
          bandziorem dotrze do was wreszcie dlaczego każdy uczciwy obywatel powinien mieć
          prawo noszenia broni, któremu tak bardzo się sprzeciwiacie.
      • harry1983 Re: Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony 21.09.06, 12:53
        > "Okazuje się, że przed napastnikiem z nożem można się świetnie obronić parasolk
        > ą
        > oraz zwykłą, zwiniętą w rulon gazetą."

        No, a najlepiej wogóle rękami... co za ludzie tego uczą ?
        Na gościa z nożem jest dobra tylko broń palna - jeśli zdąży się jej użyć.
        Na zawodowca z nożem nie ma siły, chyba, że samemu się jest zawodowcem - wtedy szanse pół na pół.

        Kiedyś miałem inne spojrzenie na temat, i ludzie z nim obeznani szybko sprowadzili mnie na ziemie.

        Na ulicy najlepsze jest PKO - Pełna Kontrola Otoczenia.
        Jeżeli dojdzie do sytuacji kryzysowej - ucieczka.
        Szpitale i cmentarze są pełne "bohaterów" - a urażona duma boli mniej, niż nóż w żebrach. To tak pod rozwagę.

        Wiem, jakie zaraz będą komentarze na ten temat, ale mi to zwisa - do takich rzeczy trzeba dojrzeć.

        Każdemu "odważnemu" proponuję najpierw znaleźć się w takiej sytuacji, a potem pisać jaki to on wspaniały.

        Owszem, szkolenie fajna rzecz, czegoś tam nauczy - ale jeśli ktoś twierdzi, że na nóż jest dobra parasolka czy gazeta - to chyba ćwiczył jedynie obronę przed statycznym atakiem z góry (mit filmowy).

        Gdzieś miałem kiedyś bardzo ciekawy artykuł nt. walki nożem i obrony przed nim - w USA, w Los Angeles, gdzie Policja uchodzi za jedną z najlepszych w stanach, robili badania - policjant miał przejść przez teren ćwiczeń, ale nie wiedział, o co chodzi - nagle pojawiał się napastnik z atrapą noża pokrytym kredą - na kilkudziesięciu policjantów obronił się jeden, kilkunastu podjęło próbę, reszta nawet nie zauważyła - facet, który atakował był instruktorem, odbywało się to z kompletnego zaskoczenia.

        Ludzie latami ćwiczą, a nie zawsze się udaje obronić - więc kobieta po kilkutygodniowym kursie obroni się gazetą ?
        No ludzie...

        Znalazłem :

        www.univ.szczecin.pl/~maciejs/kombat/walka_nozem.html
        Polecam przeczytać, a potem porozmawiać z ludźmi, którzy ćwiczą od lat - a potem ocenić swoje realne szanse obrony gazetą w kontakcie z napastnikiem uzbrojonym w nóż.
        • Gość: Zax Re: Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony IP: 213.199.204.* 21.09.06, 22:18
          Przejrzałem jeszcze raz poprzednie opinie ... i sami tworzycie bzdurny dialog
          nt. obrony przed nożem. Nie doszukałem się, by któryś z instruktorów,
          strażników itd. stwierdził, że parasolka lub gazeta zapewnia obronę przed
          nożem. Jesteście jakoś skrajnie nastwieni do takich rzeczy... może to wynika u
          niektórych z kompleksów w różnych sferach życia... Nawet Ci co tylko uczą noża
          nie stwierdzają, ze istnieje 100 % obrona przed atakiem z jego użyciem. Nie ma
          takiej możliwości. Może ktoś z Was słyszał o Grand Tuhon Leo T. Gaje i może
          obejrzał film z jego udziałem to wie o czym mówię...
          • harry1983 Re: Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony 21.09.06, 23:10
            Zax, napisałem wyżej, że tak napisali w artykule - i jeśli są to słowa instruktora, a nie tylko interpretacja piszącego artykuł, to należy się zastanowić nad kwalifikacjami tego instruktora - w żaden sposób nie mam zamiaru ich podważać, niemniej jednak noż vs gazeta... no sam pomyśl jak się to skończy.

            Kliknij "Przeczytaj komentowany artykuł" to zobaczysz ten fragment.
            • Gość: Zax Re: Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony IP: *.um.gov.pl 22.09.06, 08:42
              Hi!
              Rozumiem to co piszesz... moje zdanie nt. noża jest w skrócie takie: nie ma
              żadnej 100% obrony przed nożem... Jednak też myślę, że wszystko co mamy do
              wykorzystania w obronie przed nim może zwiększyc nasze mozliwości przezycia
              począwszy od ucieczki, poprzez gazetę, butelkę, nóż, broń palną ... Rożne są
              sytuacje (które możemy tworzyć), różni są napastnicy (profesjonaliści i
              leszcze), różne są osoby, które się bronią i wreszczie różne możliwości obrony,
              które może będą wykorzystywać. Kto (wielu czy niewielu?) np. posiadając broń
              palną będzie mocny psychicznie użyć ją w starciu np. z nożem ... chodzi tu o
              aspekty moralne, odpowiedzialność karną, stan psychiczny w chwili ataku itd...
              • harry1983 Re: Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony 22.09.06, 10:44
                Gość portalu: Zax napisał(a):

                > Hi!
                > Rozumiem to co piszesz... moje zdanie nt. noża jest w skrócie takie: nie ma
                > żadnej 100% obrony przed nożem... Jednak też myślę, że wszystko co mamy do
                > wykorzystania w obronie przed nim może zwiększyc nasze mozliwości przezycia
                > począwszy od ucieczki, poprzez gazetę, butelkę, nóż, broń palną ... Rożne są
                > sytuacje (które możemy tworzyć), różni są napastnicy (profesjonaliści i
                > leszcze), różne są osoby, które się bronią i wreszczie różne możliwości obrony,
                >
                > które może będą wykorzystywać. Kto (wielu czy niewielu?) np. posiadając broń
                > palną będzie mocny psychicznie użyć ją w starciu np. z nożem ... chodzi tu o
                > aspekty moralne, odpowiedzialność karną, stan psychiczny w chwili ataku itd...

                Tu się zgodzę, bo wielu ludziom się wydaje, że jak dostaną broń do ręki to już są rambo (Napisałbym Brudny Harry, ale lubię ten film, choć bajeczka :P )

                W rzeczywistości już nie jest tak różowo - sporo ludzi ma pozwolenie, ma broń - i... i nie potrafi się nią posługiwać - samo szybkie wyjęcie z kabury i przeładowanie zajmuje im tyle czasu, że dawno byłoby po nich.

                Ja tam nie jestem jakimś supermenem, na ulicy wolę stosować PKO - pełną kontrolę otoczenia - lepiej ominąć zagrożenie, zanim stanie się zagrożeniem - a i to nie uchroniło mnie przed starciem z trzema podpitymi facetami ponad rok temu - na szczęście dałem sobie radę, ale gdyby któryś z nich miał np. nóż - byłaby tragedia.

                W takich właśnie sytuacjach wychodzi, czy umiejętności zdobyte na kursie się do czegoś przydadzą - moja ówczesna dziewczyna, z którą wtedy siedziałem gdy podeszli ci kolesie, pare dni po zajściu stwierdziła,że przerzucić przez plecy faceta mojego wzrostu to dla niej nie problem, bo zna karate - moja riposta była krótka : "Znasz karate ? To dlaczego tych trzech naparzałem sam?"

                Znać, to jedno - umieć to zastosować - to drugie.

                Jedna rzecz, jakiej uczą na takich kursach się przydaje - pewność siebie, z drugiej strony tez nie należy z tym przesadzać, bo znam paru takich, co się już na tej pewności wybrali do szpitala.

                A na noż - gotowa broń palna, albo sp.... - w sytuacji bez wyjścia można podjąć walkę tym co pod ręką, ale jeżeli jest możliwość ucieczki - trzeba właśnie taką opcję wybrać.

                Pozdrawiam.
                • Gość: Zax Re: Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony IP: *.um.gov.pl 22.09.06, 14:48
                  Hi!
                  I nastała jasność:)
                  Pozdrawiam
    • Gość: P2ABL(O)™ !!!!! Kombatan® !!!! IP: *.21.pl 21.09.06, 09:40
      ...do wszystkich LESZCZY ktorzy nie wiedza oco chodzi....... przyjdzie cie
      przekonac jak wygladaja walki w tym stylu..... a co do 'Adama'-login....to nie
      wiem co cwiczysz ...ale napewno w sparingu z ziomkiem z 'KOMBATU®' nie mial bys
      szans <lol2> :P ..... uwazam ze to jest dobra sprawa dla kobiet....Cwiczylem
      kiedys ten styl i powiem ze to jest w sam raz....a nie JAKIES "Smieszne"
      katrate......
    • Gość: wodzirej Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony IP: *.gw-cz5.z.kat1.spidernet.pl 21.09.06, 10:04
      czyżby to nie ''duchol'' na pierwszym zdjęciu?z kobietami to on zawsze umiał
      walczyć i jaki był skuteczny
      • Gość: Wiktoria Re: Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 10:22
        Jestem dziwczyną nie malą i nie slabą (174cm/62kg) od kilku lat uprawiam
        fitness. W zeszlym roku mialam niemile dośwaidczenie. Otóż wystartowal do mnie
        pewian "byczek" ok.100kg. i niestety przekonalam się,że najskuteczniejszą
        obroną w takim przypadku jest ucieczka. Od tamtej pory nie czuję się pewnie,
        noszę przy sobie gaz, ale myślę też żeby zacząć ćwiczyć jakąś sztukę walki.
        Jestem dosyć żywiolową osobą i nie wiem, którą z istniejących szkól w
        Częstochowie wybrać. Panowie doradźcie coś konkretnego.
    • Gość: andzrzej Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.06, 13:42
      W swoim artykule autorka p.Nawrot zapomniała napisac ze tam była chluba
      częstochowska p. Wrona. Nawet na inaugurację potrafi znależc czas,chce
      chłopisko na wydrę reklamowac się przed wyborami. Nie znami te numery p. W nic
      z tego nie będzie ludziska drugi raz nie nabiorą się
    • Gość: kluska Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony IP: *.gw-cz5.z.kat1.spidernet.pl 21.09.06, 15:03
      tak to ''duchol'' ten cienias z kyokushinu -nawet tam go nie chcieli to wziął
      się za kobitki
      • Gość: Zax Re: Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony IP: 213.199.204.* 21.09.06, 16:08
        Hejo! Widocznie wodzirej-owi i klusce czas zatrzymał sie na latach 80 - tych :)
        i do dzis maja żal... :)
        • Gość: M. Re: Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony IP: *.imipkm.pcz.czest.pl 21.09.06, 16:34
          Myślę, że to jedna osoba pisała tamte 2 posty, wystarczy zobaczyć adres...
      • Gość: Zax Re: Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony IP: 213.199.204.* 21.09.06, 16:53
        Hi M.! Każdy pisze co chce ...
    • Gość: misiek Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony IP: *.gw-cz5.z.kat1.spidernet.pl 21.09.06, 15:05
      a ten drugi łysy instruktor to nawet wziął sobie równorzędnego partnera do
      pokazu
    • Gość: uczestniczka Re: Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.06, 18:07
      Wam to wszystko źle najlepiej wszystkich krytykowąć .Sam coś zorganizuj i pokaż
      co potrafisz.Znam tego łysego jest dobry.A jeżeli jesteście panoowie tacy mądzry
      to zmierzcie się z nim.A moim zdaniem taki kur to dobra rzecz.Nie tyloko trening
      ale można poznać wiele ciekawych osób.Co mam patrzeć w domu lub na ulicy nna te
      wasze gęby zapijaczone piwem i mecz w telewizji .Panowie zastanówcie się.chba
      macie kompleksy ,że po kursie kobieta was połozy o glebę.
      • harry1983 Re: Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony 21.09.06, 20:38
        Gość portalu: uczestniczka napisał(a):

        > Wam to wszystko źle najlepiej wszystkich krytykowąć .Sam coś zorganizuj i pokaż
        > co potrafisz.Znam tego łysego jest dobry.A jeżeli jesteście panoowie tacy mądzr
        > y
        > to zmierzcie się z nim.A moim zdaniem taki kur to dobra rzecz.Nie tyloko trenin
        > g
        > ale można poznać wiele ciekawych osób.Co mam patrzeć w domu lub na ulicy nna te
        > wasze gęby zapijaczone piwem i mecz w telewizji .Panowie zastanówcie się.chba
        > macie kompleksy ,że po kursie kobieta was połozy o glebę.


        Nikt tu nie twierdzi, że kursy samoobrony dla kobiet są złe - pomysł jak najbardziej trafiony, tylko dobór instruktorów powinien również być odpowiedni - jeżeli rzeczywiście instruktor (a nie ktoś piszący artykuł) stwierdza, że przed nożem można się obronić gazetą, to moim zdaniem to dyskfalifikuje go jako instruktora - bo to jest science fiction.

        Przeczytaj artykuł, do którego podałem link - zmusza do myślenia i refleksji, a teraz pomyśl, co zrobisz, jak wyjdzie na Ciebie facet z nożem - będziesz go próbowała rozbroić gazetą, czy starać się uciekać ?

        Ja osobiście wybrałbym to drugie, bo pierwsze może skończyć się dla Ciebie tragicznie.

        W moich słowach nie ma złośliwości - po prostu kiedyś też miałem mylny obraz na temat obrony przed nożem, ludzie, którzy ćwiczą takie rzeczy od lat wytłumaczyli mi co nieco, i teraz wiem, że mieli rację.

        Pozdrawiam i życzę postępów na kursie :)
    • Gość: uczestniczka Strażnicy miejscy uczą kobiety samoobrony IP: *.gw-cz5.z.kat1.spidernet.pl 21.09.06, 19:31
      ja tylko chciałam się zapisać do SAMOOBRONY-może poznam tu prawdziwych chłopów
      i w dodatku niezapijaczonych przystojniaków
    • Gość: strażnik-teksasu ALE JAZDA IP: *.gw-cz5.z.kat1.spidernet.pl 22.09.06, 10:13
      zauważyliście ,że te uczestniczki i ci instruktorzy są tego samego wzrostu?
      penie specjalnie wyselekcjonowali instruktorów, żeby nie wystraszyli naszych
      kobitek już na kursie(nasze mamy ,żony i siostry natychmiast poczuły się
      bezpieczniej)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka