Gość: Aligatro
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
29.09.06, 12:18
Witam,
miałem wczoraj wielką nieprzyjemnośc przejścia nowym chodnikiem w III Aleii.
Było trochę mokro - delikatnie przecież padało.
Po paru krokach, zrozumiałem zamysł projektantów i wykonawców, zamysł którym
jest nierówne ułożenie w szczelinach pomiędzy gładkimi płytami ostrych i
chropowatych kwadratowych bloczków. Wszystko to po to, aby po poślizgu na
gładkiej płycie mozna się było gdzieś zatrzymać, a nie tak jak to ma miejsce
w II alejce czy też na placu Biegańskiego jechać aż do czasu pełnego szpagatu.
Czyż projektanci i wykonawcy nie sa genialni w swojej fantazji twórczej?
Z mojej strony nalezy się wielka pochwała włodazom miasta zatwierdzającym
projekt za to, ze tak dbają o nasze zdrowie.
Zapene jak śliska, zimowa maź pokryje chodnik, nierówności i chropowatość
tych dziwnych łączeń uratuje przed licznymi złamaniami i poobijaniem się.
Co do spacerów w porze suchej - nawierzchnia sprawia, że idąc człowiek nie
nudzi się - wpatruje się w nogi, kazdy krok trzeba przemyśleć aby nie
zachaczyć czubkiem buta bądź obcasem o wystający fragment kamienia.
I to też dzięki zasłudze akceptujących projekt, zmuszani jesteśmy do wysiłku
fizycznego i psychicznego dzięki czemu na pewno poprawi się ogólna kondycja
naszych organizmów.
Jednym słowem - władzo, dziękuję Wam bardzo za III Aleję.
PS. Przykro to pisać, myślałem, że coś się zmieni, będzie lepiej... a na
razie wyszło jak zawsze.