Dodaj do ulubionych

Pożar pubu Fuks

IP: *.pl 31.03.03, 22:54
zamknąc ten syf i to jak najszybciej !!! Miejsce spotkań smyków,
cwaniaczków i nastoletnich szmat walących sie na pobliskim
parkingu.
Obserwuj wątek
    • Gość: al Re: Pożar pubu Fuks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.03, 08:44
      Faktycznie, bar, czy też z amerykańska, pub Fuks nie należy do
      najszczęśliwszych miejsc zlokalizowanych w okolicy Dekabrystów,
      czyli miejsca, gdzie każdy młody człowiek prędzej czy później
      trafia.
      A o tym, że nie jest to bezpieczna dyskoteka wiem już od
      listopada 2001 r. i od tamtej pory staram się jak mogę omijać
      ten przybytek z daleka.
      W tygodniu, owszem bywało miło, ciekawi ludzie, sympatyczna
      atmosfera, mozna było sobie potańczyć, wypić kufelek piwa i
      porozmawiać ze znajomymi. Było to o tyle korzystne, że w
      tygodniu gości bawiacych się w Fuksie stanowili przede wszystkim
      studenci, a więc ludzie dorośli, którzy niejedną już imprezę
      przeżyli. Nie było większych ekscesów; to znaczy nie działo się
      tam nic, czego nie byłoby w innych tego typu lokalach...
      Ale gdy przychodził weekend - zwłaszcza sobota i niedziela -
      działy się sceny niemal dantejskie. Do Fuksa garnęła się
      młodzież ostatnich klas szkół średnich, która dominowała w
      barze. Dlaczego Fuks miał takie szalone powodzenie? Ponieważ
      jako jedyny w "zagłębiu imprezowym" miał wstęp wolny na
      dyskoteki, które organizował z większym nasileniem właśnie w
      piątki i soboty. Na parkiecie pełno było "małolatów" - uczniów
      szkół średnich, którzy wyrwali sie spod władzy rodziców na jedną
      noc i pokazywali, jacy oni być potrafią... Co nie zawsze
      oznaczało, że mają skończone wymagane 18 lat. I tutaj narzekać
      na bramkarzy nie można - selekcja była dosyć ostra, sprawdzano
      każdego, kto wyglądał chociażby troszkę młodziej. Ale były
      sytuacje, kiedy się nie upilnowało i osoba niepełnoletnia weszła
      do pubu: albo weszła z cichym przyzwoleniem bramkarzy, albo po
      znajomości, albo jej się udało; były też takie sposoby, że
      wchodziła dużo wcześniej niż pojawiali się bramkarze... Jeszcze
      innym sposobem jest wchodzenie na cudzy dowód osobisty, lub na
      nieco zretuszowaną legitymację szkolną.
      A osoba, która nie jest zwyczajna do picia alkoholu, po spożyciu
      niewielkiej nawet ilości staje sie wielkim hojrakiem i zaczyna
      sobie używać, a często prowadzi to do bójki, lub prowokuje do
      takiej sytuacji, a później ucieka. I przenosi się do innego
      baru...
      Takie incydenty miały juz miejsce w październiku i listopadzie
      2001 r., kiedy osoby będące juz pod dużym wpływem alkoholu
      zaczynały wszczynać awantury, a wtedy osoby odpowiedzialne za
      porządek (często z przyzwoleniem właściciela lokalu) usuwały
      takich siłą, często z użyciem paralizatora... co dla mnie było
      nielekkim szokiem, po czym moje wizyty w Fuksie skończyły sie.
      Dlatego jestem jak najbardziej za zamknięciem tego lokalu,
      krzywda w ten sposób ludzkości sie nie stanie...
    • Gość: c Re: Pożar pubu Fuks IP: *.cel.czest.pl / 172.20.6.* 02.04.03, 08:49
    • Gość: studencik FUKS - NAJWIĘKSZY CHŁAM W MIEŚCIE IP: *.pcz.czest.pl 02.04.03, 15:33
      Przeczytałem artykuł o pożarze Fuksa, w którym na koniec jakiś
      beznadziejny policjant wypowiada się, że w Fuksie jest
      bezpiecznie!!!!!?????? LITOŚCI. Tam jest bezpiecznie? Parę
      tygodni temu byłem świadkiem, jak bez żadnego powodu bramkarz
      (nasterydowany facet bez szyi:) wyciągnał z parkietu chłopaka i
      ciągnał go po schodach do góry. Nie wiem czego od niego chciał,
      chyba szukał partnera do bitki, ale chłopak przytomnie nie
      próbował z nim walczyć. Po czym na odchodnym bramkarz wyrzucił
      ludzi bawiących się wspólnie z tym chłopakiem i uderzył jego
      kumpla. Nad dziewczynami róznież się nie bardzo litował i
      wypchnął je z lokalu. Po wezwaniu policji i typowym spisaniu
      zeznań, nasz polska kochana policja po prostu odjechała
      i "umyła ręce od sprawy" Wiemy wszyscy doskonale, ze nie był to
      pierwszy taki incydent i jeśli nie zamkną tego burdelu, nie
      ostatni!Wieć niech żaden mądry policyjant nie mówi, że tam jest
      bezpiecznie..............
    • Gość: matka Re: Pożar pubu Fuks IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 02.04.03, 15:54
      Yeeeeaaaaah!
      Babylon is burning
      cóż, po prostu czas świetności lokalu się wypalił
      jednak to tylko skutek został usunięty, więc na pewno nieopodal powstanie inny
      przybytek o podobnym statusie
      Teruś fuj i wy fuj Sayetanie...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka