Dodaj do ulubionych

Kara za bałagan w aucie

IP: 217.153.246.* 22.03.07, 21:01
To raczej nie ma się co dziwić. Warta pod względem wypłacania odszkodowań jest
beznadziejna. Współczuję tej Pani. Kilka lat temu również miałam problem z
Wartą która nie chciała reperować mi auta w autoryzowanym salonie mimo że było
na gwarancji. Ale wygrać można - tylko niestety dużo nerwów to kosztuje. Jest
taka instytucja jak rzecznik praw ubezpieczonych............. polecam,
pozdrawiam i życzę powodzenia
Obserwuj wątek
    • kierowfca Re: Kara za bałagan w aucie 23.03.07, 06:14
      Ergo Hestia też jest na porównywalnym poziomie.
      Syf i kiła, likwidator twierdzący, że usiłuje wyłudzić odszkodowanie itp...
      • Gość: Miami Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.gdynia.mm.pl 25.03.07, 13:54
        A co konkretnie masz do zarzucienia Hestii? Ja byłem klientem kilku ubezpieczycieli w Polce (w tym PZU i Warty - i broń Boże Generali brrrrr) i najbardziej sobie chwalę EH. Uważam że mają chyba najlepszy serwis likwidacyjny... zgłaszasz na ich infolinię a potem samo się kręci. Zajebista firma
        • Gość: xxx Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.toya.net.pl 25.03.07, 14:39
          czy w każdej z tych firm likwidowałeś jakieś szkody, bo jeśli tak to chyba
          powinno ci się zabrać prawo jazdy, zbyt duze stwarzasz zagrożenie na drodze
          • Gość: automoto Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 14:55
            zyskali 500 złotych, a na wizerunku stracili chyba troszeczkę więcej. dobry deal
            • Gość: elo Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 15:24
              pytanie ile razy te 500 zł trzeba pomnożyć; może to jednak był dobry interes
            • janek445 Re: Kara za bałagan w aucie 25.03.07, 17:55
              za duzo musiałbym pisac na temat wyceny samochodu przez Link 4 to są dopiero
              kanciarze brak słów klient jest robiony w durnia po ubespieczenju samochodu w
              kazdej firmie ubespieczenowej nie ma lepszej czy gorszei takie są w Polsce i
              nie ma wyjscia
    • ksenoter Re: Kara za bałagan w aucie 23.03.07, 08:25
      Jeśli chodzi o wypłaty to czytając podobne arytkuły na przestrzeni powiedzmy ostatniego roku okazuje się, że ubezpieczający się jest tylko klientem do momentu podpisania umowy i opłacenia składek i w tym momencie w jakiś magiczny sposób przeistacza się w pasożyta którego jedynym zadaniem jest wyłudzienie jak największego odszkodowania za całkowicie bezwartościową kupe złomu, którą śmie jeszcze nazywać samochodem choć nie była nim nawet w momencie ubezpieczania.

      Trzy cytaty z artykułu
      "Gabriela Żmudzka z katowickiego oddziału Warty twierdzi, powołując się na opinie rzeczoznawcy, który oglądał auto, że zapach w nim był bardzo nieprzyjemny, a na dodatek w tapicerkę wbiła się sierść psa."
      ...
      "Ustalając wartość, bierze się pod uwagę także stan wnętrza. Z tak zaniedbanym nie dałoby się przecież sprzedać samochodu drożej."
      ...
      "- Co do psa i jego sierści - mogę się zgodzić - mówi Kurzawa. - Mam dużego psa, woziłam go tym autem. Mogę nawet przyznać, że w samochodzie był bałagan. Ale nieprzyjemny zapach? Przecież obornika samochodem nie wożę. Nikt w nim nawet nie palił papierosów, bo jestem po operacji serca i nie znoszę zapachu dymu."

      Niestety nie mogę za bardzo się wypowiedzieć się o zapachu w aucie ale w aucie w którym się nie pali jest napewno przyjemniej niż tam gdzie się pali (sam nie pale i u mnie w aucie jest zakaz a jeśli ktoś ma potrzebe to zawsze mogę mogę się mu gdzieś na poboczu zatrzymać) niestety z sierścią psa oraz jego charakterystycznym zapachem nie jest tak łatwo. Pozatym kto sprzedając auto (powypadkowe czy nie) nie posprząta go wcześniej - a sierść nawet gdyby trzeba by było spędzić cały dzień w aucie da się posprzątać z zapachem troche gorzej ale nie ma rzeczy niemożliwych. Niestety mam wrażenie, że zadaniem rzeczoznawcy poza oszacowaniem strat jest maksymalne obniżenie wartości samochodu (pewnie jakby nie było psa a pękło np. opakowanie od odmrażacza do szyb i było go czuć w aucie to też by powiedział, że zapach był nieprzyjemny).
      • Gość: pepe Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.07, 09:18
        Miałem już "przeboje" z Wartą i szczerze odradzam tą firmę. Omijajcie ją dalekim
        łukiem.
      • Gość: zrob_se_dobrze Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.c29.msk.pl 25.03.07, 16:20
        ksenoter napisał:

        > Niestety nie mogę za bardzo się wypowiedzieć się o zapachu w aucie ale w aucie
        > w którym się nie pali jest napewno przyjemniej niż tam gdzie się pali

        z wyjatkiem tego w ktorym pare razy zsikal sie pies :-))
        zycze powodzenia w "dezaktywacji" takiego zapachu
    • Gość: M. Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.immt.pwr.wroc.pl 23.03.07, 09:17
      Częstochowska Warta wysyła uszkodzone samochody do swoich zaprzyjaźnionych
      warsztatów a Ci w końcowej wycenie przy rozliczeniu bezgotówkowym potrafią
      nawet pomalować zderzak na kolor nadwozia, podczas gdy jest to niemożliwe.
      Zwracanie uwagi na błędy wyceny nic nie dają. Oni zawsze mają swoje
      wytłumaczenie a człowiek chcąc mieć to za sobą odpuszcza. Dodatkowo te polecane
      warszty współpracujące z Wartą potrafią nawet pozamieniać części ale to już
      inna bajka...
      • Gość: han Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.cable-modem.tkk.net.pl 25.03.07, 13:52
        A jaka ubezpieczalnia jest dobra. Wszystkie zlodzjeskie organizacje. To samo
        dotyczy bankow i polskich handlowcow. Wszyscy polacy to zlodzieje.
    • Gość: mafia tuitam Ubezpieczyciele i państwo socjalne najchętniej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.07, 09:57
      bierze od obywateli ,a niechętnie daje obywatelom co im się prawnie należy.
    • Gość: czyscioch Całkowicie popieram Wartę IP: *.unknown.uunet.be 23.03.07, 13:54
      Jeśli ktos jest brudasem, dewastuje wnętrze samochodu, wozi tam zapchlonego
      kundla to nie ma co liczyć na dobra cenę przy sprzedaży samochodu. Oczywiście w
      naturze wyglada to tak, że delikwent sprząta wnetrze i wiesza choinkę o zapachu
      szwabskiej jodły i myśli że jest ok (podobnie jak z cofaniem licznika).

      A tu przyłapali brudasa na gorącym uczynku - za luksus bycia skunksem płaci sie
      konkretną kasę :)
      • Gość: kierowca Re: Całkowicie popieram Wartę IP: *.lei3.cable.ntl.com 23.03.07, 15:27
        Ktoregos roku, gdy konczylo sie ubezpieczenie w moim pojezdzie postanowilem
        sprobowac ubezpieczyc go w Warcie. Chcialem wykupic AC i OC. Przemila pani
        pracujaca w tejze firmie wycenila moje autko na 17.000 zl, ale ubezpieczylem
        samochod u konkurencji. Miesiac pozniej mialem kolizje z klientka Warty
        (kobieta byla sprawca). Okazalo sie ze inna pani pracujaca w Warcie wycenila
        moje cacko juz na 11.700 zl.

        Poprostu brak slow i szkoda nerwow...
        Pozdrawiam

        • Gość: xxx Re: Całkowicie popieram Wartę IP: *.toya.net.pl 25.03.07, 14:48
          przecież to norma, inna wycena jest przy ubezpieczaniu i przy wypłacaniu
          odszkodowania, a jeszcze inaczej wyceniają samochody w urzędzie skarbowym, jakos
          dziwnie wyżej niż ubezpieczyciele,
          powinno to zostać jakoś ustawowo uregulowane
          • ws60 czyscioch - ty to w kbc siedzisz? :) 25.03.07, 20:11
            IP: *.unknown.uunet.be

            może by tak bez kryptoreklamy ?
      • Gość: Martynka Nie pisz głupot IP: 80.54.168.* 23.03.07, 16:16
        Ale Ty jesteś przykry człwoeiek!:/ Skąd wiesz że pies był zapchlony? Nie wiesz -
        to nie pisz głupot!Ja jakoś wierze tej kobiecinie bo ta firma po prostu nie
        liczy się z klientem (co można wywnioskować po komentarzach). Zrobią wszystko
        żeby wyjść na tym wszystkim jak najlepiej. Jeśli da się kogoś oskubać to zrobią
        to bez skrupułów jak w przypadku tej sytuacji.
      • Gość: franek Całkowicie popieram Wartę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 09:08
        Jak kto czyścioch to nie może myśleć? Ile będzie kosztowało generalne
        sprzatanie w aucie? Np dzień pracy sprzatacza i trochę chemii - 100 zł?
        A tu babce wycenili na 560 zł. To jest uczciwe?
        Omijajcie stare polskie firmy ubezpieczeniowe!
      • Gość: zrob_se_dobrze Re: Całkowicie popieram Wartę IP: *.c29.msk.pl 25.03.07, 16:37
        Najpierw wydawalo mi sie to smieszne ,ale jak sie zastanowic to maja racje.
        Szkoda wyceniana jest od wartosci pojazdu w dniu wypadku a nie od wartosci na
        ubezpieczeniu - wartosc ta w ciagu roku przeciez sie zmienia.
        Jakie dostali auto do wyceny takie ocenili - mozna inaczej ????
        Wyceniajac wartosc musza brac pod uwage wszystko "co widac" - wiec i to jak
        zniszczone czy zabrudzone jest wnewtrze.To przeciez logiczne ,ze wartasc ta
        obniza tak np. urwane lusterko jak i zanieczyszczone wnetrze.
        Montaz nowego lusterka jak i doprowadzenie wnetrza do porzadku ma swoja wartosc.
        Czy akurat tyle to inna kwestia ,ale gdyby klientka sama sie postarala to
        problem bylby z glowy.
        • ws60 jak był zabłocony to jeszcze -20 pln za myjkę ;) 25.03.07, 20:14
    • Gość: FSO Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.07, 15:25
      Heh,
      skads to znam: sytuacja na drodze "buzi-dupci" z tym ze ja dalem dupci [saxo] a
      buzi dala duza skoda. efekt: zmieta podloga, zablokowane tylne drzwi, do
      wymiany klapa i tylne wzmocnienie, zderzak swiatla i takie tam.
      biore kumpla i idziemy do pizetju - ocena: by auto bylo sprawne w takim stanie
      jak przed odszkodowanie musialoby wynosic ok 12-13 tys. ale ze:
      - auto jest uzywane intensywnie [przebieg mialo ok 300 tys za 6,5 roku] oznacza
      to ze takze blachy blotnika podlogi i czego tam jeszcze takze byly zuzyte w
      ilusdziesiat procent [a tyle co zrobilem zawieszenie i konserwacje spodu]
      - do tego pan stwierdzil ze jesli autem przyjechalem to do kasacji sie nie
      nadaje [zawieszenie ok bo "lezy" w tym modelu i jest zamocowane pod tylnymi
      siedzeniami
      - auto bylo uzywane i nikt nie przejmowal sie by w srodku dalo sie jesc z
      tapicery
      i wyliczyl mi zolza jedna ze nalezy mi sie odszkodowanie w kwocie ok 3,8 tys i
      mam auto i rob z tym co chcesz.
      ps.
      wyszedlem i pytam sie kumpla za ile to sie da zalatwic zeby bylo ok: mowi jak
      dla ciebie [nie pytaj sie skad jest co i czesci uzywki] moze sie w 3 wyrobisz.
      normalnie ta metoda byloby ok 5...
      i tu jest moral z pytaniem:
      - czy aby taka polityka nie promuje wszelkiej lewizny? bo mnie sie wydaje ze tak
    • Gość: d Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.03.07, 16:20
      w tym smutnym jak p...a kraju ,wszystko jest mozliwe...
      • w_r_e_d_n_y Re: Kara za bałagan w aucie 25.03.07, 16:46
        Gość portalu: d napisał(a):

        > w tym smutnym jak p...a kraju ,wszystko jest mozliwe...

        masz racje hehehe
        ma gosc zap...ne ,zapchlone i zasikane przez psa wnetrze a chce by mu wycenili
        jakby mial czysciutko jak w nowce
        glupole zawsze maja pretensje nie do siebie
    • Gość: wyczesany Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.07, 18:17
      Klienta się szanuje do momentu gdy chce skorzystać z wykupionego
      ubezpieczenia.Mam znajomego w ubezpieczeniach i to są normalne
      procedury,znaleźć dziure w całym i wypłacić jak najmniej lub wcale
    • lady_godziwa Kara za złodziejstwo popełnione przez Wartę 25.03.07, 08:24
      Gość portalu: bebe napisał(a):

      > To raczej nie ma się co dziwić. Warta pod względem wypłacania odszkodowań jest
      > beznadziejna. Współczuję tej Pani. Kilka lat temu również miałam problem z
      > Wartą która nie chciała reperować mi auta w autoryzowanym salonie mimo że było
      > na gwarancji. Ale wygrać można - tylko niestety dużo nerwów to kosztuje. Jest
      > taka instytucja jak rzecznik praw ubezpieczonych............. polecam,
      > pozdrawiam i życzę powodzenia


      ... rzeznik praw ubezpieczonych ..

      Ubezpieczenia to najwięksi złodieje!

      "Z tak zaniedbanym nie dałoby się przecież sprzedać samochodu drożej."

      NIECH ubezpieczenie go sprzeda .. to jest ich busines! a nie ubezpieczonego!

      Gabriela Żmudzka to typowa kutwa z ubezpieczeń!

      Jezeli samochód przeznaczaja do kasacji, to ubezpieczenie musi zapłacić za
      zastapienie tego samochodu samochodem zadaowalającym jego własciciela!

      a takie kutwy jak Gabriela Żmudzka to powinny dostac piacha w morde, i
      kopniakla w dupę aby wiecej nie okradały nikogo.

      Ta sprawa powinna zostać skierowana do adwokata o ODZKODOWANIE w zwiazku z
      popełnionym oszustwem przwez Gabrielę Żmudzką i spółkę!

      Adwokaci p[owinni sprawdzic w jaki sposób sa płaceni pracownicy ubezpieczeń i
      czy ich kompensacja jest związana z bonusami i premiami za oszukiwanie
      poszkodowanych.
      • Gość: zrob_se_dobrze Re: Kara za złodziejstwo popełnione przez Wartę IP: *.c29.msk.pl 25.03.07, 17:03
        lady_godziwa napisała:

        > Jezeli samochód przeznaczaja do kasacji, to ubezpieczenie musi zapłacić za
        > zastapienie tego samochodu samochodem zadaowalającym jego własciciela!

        a to nowosc !
        Nie wiesz o czym piszesz :-(
        Orzeczenie o szkoddzie calkowitej nie oznacza kasacji (ubezpieczalnie nigdy nie
        orzekaja o kasacji).
        Oznacza tyle ze wartosc szkody przekracza granice oplacalnosci naprawy.
        Wtedy wyplacaja odszkodowanie (oczywiscie nie za calosc) proporcjonalnie do
        procentu uszkodzenia a to nie ta sama wartosc co cale auto przed szkoda.

        Przyklad :
        auto ubezpieczone np. na 10000zl
        % uszkodzenia np. 20%
        ale odtworzenie tych zniszczonych 20% ma kosztowac np. 11000zl

        Final to orzeczenie o szkodzie calkowitej (wartosc naprawy przekracza wartosc
        ubezpieczenia) - wyplacaja 20% z 10000 zl
        czyli klient dostaje 2000zl bo taka jest faktycznie szkoda + wrak

        Nie nalezy mylic wartosci koniecznej naprawy z wartoscia zniszczonej czesci auta
        bo to dwi rozne wartosci przy orzeczeniu o szkodzie calkowite.
    • Gość: AAMI Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.dyn.iinet.net.au 25.03.07, 09:14
      Jej bohu, nic z tego nie rozumiem?
      Czy ktos moglby mi wyjasnic przystepnie jak dziala ubezpieczenie comprehensive (polskie AC jak
      sadze?) w nadwislanskim kraju ?
      U nas kazdy ubezpieczyciel ma oficjalne tabele i normalne samochody (nie Maybach itp) sa
      ubezpieczane wg marki, modelu, rocznika oraz kodu pocztowego (wiadomo, ze naprawa duzego
      popularnego modelu tubylczego kosztuje mniej niz naprawa Voyagera np, w niektorych okolicach
      samochody sa czesciej kradzione niz w innych, itd). Jezeli ubezpieczyciel oceni, ze naprawa
      samochodu sie nie oplaca samochod ZATRZYMUJE a klientowi wyplaca kwote na jaka samochod byl
      ubezpieczony minus iles tam ( 300 czy 500 $). Nie ma takiej sytuacji, ze ubezpieczyciel daje pieniadze
      i pozwala klientowi zabrac pojazd ! (a wiem, ze to jest praktykowane w PL...).
    • Gość: mmm Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 09:23
      BTW w Niemczech to tez ma znaczenie - w koncu staraja sie ustalic wartosc
      rynkowa auta. I jaby nie patrzyc to brudne wnetrze wartosci samochodu nie
      podniesie. Logiczne.
    • pos3gacz Kara za bałagan w aucie 25.03.07, 10:04
      A powietrze w ogumieniu sprawdzili?Może było nieświeże i na pewno było.Za to
      też powinni odliczyć i to ok.1000PLN.PARANOJA
      • w_r_e_d_n_y Re: Kara za bałagan w aucie 25.03.07, 17:08
        pos3gacz napisał:

        > A powietrze w ogumieniu sprawdzili?Może było nieświeże i na pewno było.Za to
        > też powinni odliczyć i to ok.1000PLN.PARANOJA

        to zarz.ygaj swoje auto i jedz ciaptaku tak z nim na gielde
        zobaczymy czy dostaniesz za niego tyle co za niezarz.yganego ?

        faktycznie nie po darmo wspominasz cos o PARANOI :-((
    • yavorius Kara za bałagan w aucie 25.03.07, 10:54
      Pani Irena ma stosowne nazwisko do syfu, którego narobiła w aucie ;)
    • Gość: teo po złomowaniu zawsze jest "bałagan" IP: *.elsat.net.pl 25.03.07, 10:54
      każdy sposób na oskubanie klienta jest dobry
    • Gość: nick Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.icpnet.pl 25.03.07, 10:57
      Warta to najdroższe towarzystwo a teraz okazuje się że jeszcze powalone
    • maheda Jaka ubezpieczalnia?! Ubezpieczyciel!!! 25.03.07, 11:06
      W linku ze strony głównej: "Ubezpieczalnia nakłada kary za bałagan w aucie"

      Ubezpieczalnia, za Słownikiem Języka Polskiego:

      ubezpieczalnia pot. «przychodnia lekarska, w której leczą się osoby ubezpieczone
      i członkowie ich rodzin»

      Wiele rozumiem - literówki na przykład rozumiem - ale mylenie pojęć to już nawet
      gazetce szkolnej nie przystoi :/
      • Gość: automoto Re: Jaka ubezpieczalnia?! Ubezpieczyciel!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 14:52
        a kto tego terminu używa w tym znaczeniu? to, że tak jest podane w słowniku, znaczy, że słownik jest nieaktualny. słownik to nie biblia, odnotowuje tylko aktualny stan języka, a język ciągle sie zmienia (może twój słownik jest bardzo stary). nie rozsmieszaj mnie, że ktokolwiek słyszac słowo ubezpieczalnia pomyśli o "gabinecie lekarskim", powszechne znaczenie to "firma ubezpieczeniowa" i tak powinno byc w słowniku
    • Gość: szpila Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 11:17
      Warta to banda złodziei !! Klient WARTY wjechał mi w tył, naprawiłem auto w
      autoryzowanym warsztacie a te jełopy wypłaciły tylko 50 % wartości naprawy. A
      żeby było śmieszniej to przy rozliczaniu obowiązkowych badań technicznych po
      takim wypadku ( policja zabrała dowód rejestracyny ) pańcia w Warcie
      powiedziała, że nie odda mi pełnej kwoaty bo " mogłem zrobić te badania
      taniej ",mimo, że cena za badania techniczne są z góry ustalone przez
      ministerstwo transportu i nie ma możliwości zrobienia ich taniej. Nie dość że
      ktoś wjechał mi w d... to jeszcze ja muszę się sądzić teraz z WARTA i tracić
      czas !!!!!!!!!!!!!
    • allspice Kara za bałagan w aucie 25.03.07, 11:22
      Fakt,wnetrza niektórych samochodów przypominaja -delikatnie mówiac-śmietnik.
      • Gość: polik Re: Kara za bałagan w aucie IP: 217.153.99.* 25.03.07, 14:07
        Kiedyś zostałem zaproszony do takiego auta. Właścicielka młoda kobieta. Podłoga
        pokryta była niedopałkami, błotem, papierkami, pudełkami itp śmieciami. Dookoła
        porozrzucane różne rupiecie. Smród od dymu papierosowego. Tragedia!
        Sądzę, że to kwestia wychowania. Ktoś przyzwyczajony do porządku i schludności
        od dziecka, nie mógłby wytrzymać ani minuty w takim aucie.
        • Gość: hmmmmmmmm ile minut wytrzymales? IP: *.telprojekt.pl 25.03.07, 15:26
          rozumiem ze siedziales tam wiecej niz minute ...
        • Gość: :) Kara za bałagan w aucie IP: *.gdynia.mm.pl 25.03.07, 15:44
          polik napisał(a):

          > Kiedyś zostałem zaproszony do takiego auta. Właścicielka młoda kobieta.
          >Podłoga pokryta była niedopałkami, błotem, papierkami, pudełkami itp
          > śmieciami. Dookołaporozrzucane różne rupiecie. Smród od dymu papierosowego.
          > Tragedia! Sądzę, że to kwestia wychowania. Ktoś przyzwyczajony do porządku i
          >schludności od dziecka, nie mógłby wytrzymać ani minuty w takim aucie.

          Ale nie przeszkadzało ci to w tym aby ci zrobila w nim loda ...
    • Gość: Toni Kara za bałagan w aucie IP: *.167.216.81.static.h.siw.siwnet.net 25.03.07, 11:30
      W cywilizowanym kraju cena samochodu ustalana jest z tabeli wartosci plus
      ewentualne udokumentowane ulepszenia. Wszlkie formalnosci zalatwia moj
      ubezpieczyciel z ubezpieczycielem tego drugiego. Jezeli szkoda jest calkowita to
      samochod przepada i nikt i nigdy juz go na drodze nie zobaczy, autoryzowany
      zlomiarz bierze go na czesci, ponowna rejestracja jest niemozliwa.
      • Gość: AAMI Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.dyn.iinet.net.au 25.03.07, 15:06
        To wlasnie +/- napisalam wyzej.
        Dodam, ze ewentualna naprawa (powypadkowa) zajmuje sie moj ubezpieczyciel. Przychodzi 3
        naprawiaczy z ich listy i przedstawiaja kosztorys. AAMI wybiera jednego i dzwoni do mnie z informacja
        kto bedzie robil i na kiedy zrobi. Pan naprawiacz dzwoni do mnie i mowi, ze gotowe a ja jade po
        samochod taksowka, za ktora placi AAMI. Potem dzwonia do mnie i pytaja uprzejmie czy jestem
        zadowolona z wykonanej roboty.
        Aha, na czas naprawy moge tez wypozyczyc samochod od Hertza po preferencyjnej stawce.
        Ktos pisal o szybach - stluczona kamieniem szybe na ogol kazdy sobie sam wstawia, bo standardowa
        cena to 250 dolarow a udzial wlasny wynosi na ogol od 300 do 500.
    • Gość: tombi Rozumując w ten sposób można stwierdzić, że IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.07, 11:34
      nie należy się żadne odszkodowanie, bo przecież nikt normalny nie kupi
      rozbitego auta. To są po prostu ordynarne wykręty ubezpieczyciela. Że
      zaniedbane wnętrze i śmierdzi? Jednym śmierdzi pies, innym tytoń a jeszcze
      innym benzyna. Wszystko jest dobre, żeby zmniejszyć odszkodowanie. A najlepiej
      niech klient da forsę, nie marudzi i do przyszłego roku się nie pokazuje!
    • Gość: karloos Kara za bałagan w aucie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.07, 11:40
      wniosek stąd prosty - klienci omijajcie Wartę, w taki właśnie sposób działa
      "niewidzialna ręka rynku" złodziei się eliminuje.
      • w_r_e_d_n_y Re: Kara za bałagan w aucie 25.03.07, 17:19
        Gość portalu: karloos napisał(a):

        > wniosek stąd prosty - klienci omijajcie Wartę,

        to oczywiste ze masz na mysli takich jak ty z zasyf.ionymi autami hehehe
        bo pozostalym przeciez nic za sy.f nie odejma
    • Gość: Filo Kara za bałagan w aucie IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.07, 11:48
      Nic mnie nie zdziwiło. kilka lat temu moja 6misięczna Astra została dziabnięta
      przez panią ubezpieczoną w Warcie. Musiałem dopłacić w serwisie kilkaset
      złotych pomimo, że nie ja byłem sprawcą z powodu "zużycia części", które
      podlegały wymianie. Złodziej będzie złodziejem, ale fakt, że pominę go przy
      wyborze ubezpieczyciela niestety nie zawsze pomaga. Trzeba się sądzić, sądzić
      sądzić... Ale firma wyjątkowo pokrętna.
    • Gość: Agnieszka Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.tktelekom.pl 25.03.07, 12:38
      W styczniu miałam stłuczke z nie swojej winy, sprawca wypadku ubezpieczony byl
      w Warcie, myślalam że wszystko zakończy się bardzo szybko itp. ale niestety sie
      pomyliłam.gdy poszlam zglosic szkodę potraktowano mnie jak jakiegoś stwora
      ktory nie potrafi jeździć, brak kompetentnych osób które potrafilyby
      odpowiedzieć na konkretne pytanie próbowali mnie zbywac półsłowkami
      kazdorazowy "wypad" do warty kończył sie na rozmowie z dyrektor.Odszkodowanie
      wypłacają w ratach!!! dostalam dopiero 50% odszkodowania.Z uwagi na
      przeciąganie sprawy ktora powinna zakonczyć sie w ciagu 30 dni od zgloszenia
      wystąpiłam do sądu.
      • Gość: gość Re: Kara za bałagan w aucie IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 25.03.07, 13:21
        przeczytaj se ustawę - trochę za wcześnie poszłaś do sądu 30 dni to kwota bezsporna - firma na wypłatę reszy ma czas do 90 dni.. Jak jakiś debil sprawę przyjął to ma pecha i nic dla ciebie nie wskóra :).
        A tak w ogóle to kupiłem kiedyś auto w którym jeździł kundel jakiegoś niemca wszedzie były włosy odkurzałem sprzątałem prałem tapicerkę kilka razy i dopiero po ok 6 miesiącach zapach ( smród) zniknął tak wiec nie mówcie ze takie auto nie traci na wartości - traci i to dużo
    • Gość: jacek Kara za bałagan w aucie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.03.07, 13:42
      Każdy sposób jest dobry, żeby orżnąć klienta. Nawet jeśli ogólne warunki
      ubezpieczenia o nim nie wspominają.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka