Dodaj do ulubionych

na 100 małżeństw 33 rozwody

IP: 212.160.86.* 24.03.07, 15:07
a ile jest takich par, które nie decydują sie na rozwód, tylko męcza się z dnia na dzień... czyli można smiało powiedzieć, że w Polsce co druga para jest źle dobrana. Czemu tak się dzieje, dlaczego ludzie nie potrafią ze soba rozmawiać i rozwiązywac problemy, tylko uciekają się do łatwiejszego ich rozwiązania typu rozwód lub życie w samotności? Jak myslicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: 12.12m Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.07, 15:46
      bo z niektorymi sie nie da dogadac.mozna gadac raz,drugi,trzeci,dziesiaty...ale
      za 150tym juz czlowieka szlak trafia.ludzie traca cierpliwosc.wola zyc sami niz
      zyc jak pies z kotem.pozdrawiam
      • Gość: mieczyslavo Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.07, 15:53
        Jakby ludzie słuchali choć godzine dziennie Radia Maryja, słuchali mądrzejszych
        od siebie (czyli np. Ojca Rydzyka, panów Giertycha, Wierzejskiego czy braci
        Kaczyńskich) to by liczba rozwodów spadła szybko!
    • Gość: studentka Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: 83.2.141.* 24.03.07, 17:04
      Ludzie nie potrafią ze sobą rozmawiac , ponieważ oddalająsię od siebie z wielu
      przyczyn. Braku czasu, zmiany pogladów, chęci spróbowania czegoś innego co
      akurat nie odpowida partnerowi.. Rozwodzą się bo juz nie chcą dalej się męczyć
      w związku bez przyszłości, bo czuja,że źle wybrali, lub nie kochaja partnera.Ci
      co decyduja się żyć samotnie maja również często dość toksycznych związków lub
      czują, że nie spotkały jeszce tej właściwej osoby, a zwiazek trwały typu
      małżeństwo ich ogranicza.
    • Gość: a Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.03.07, 20:49
      Nie moze sie dobrze dziac z malzenstwami w czasach,gdy zdrada jest prawie
      wynoszona na piedestal jako urozmaicenie malzenskiej nudy i "korzystanie" z
      zycia..Zalosne,ale niestety tak jest..Wystarczy chociazby poczytac fora..Tam
      osoba,ktora nie zdradza i nie ma takiego zamiaru uwazana jest wrecz za dziwadlo
      • Gość: slomiana wdowa Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.07, 21:06
        meza mam za granica bardzo tesknimy razem z dziecmi uwazam ze trzeba trafic na
        odpowiednia osobe i umiec sie dogadac duzo gadac
      • Gość: facet Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: 212.160.86.* 24.03.07, 21:26
        Fakt, masz racje, bez wzajemnego szacunku i wierności zaden związek nie ma prawa przetrwać. Dziwne jedynie ze ludzie, ktorzy sie pobieraja w ogole moga dopuszczac taka myśl w swojej głowie. Owszem, bywają rózne przypadki i zdarza się, ze ludzie ktorzy początkowo się rozumieją (lub mysla ze tak jest) nagle sie zmieniają albo tez pokazują swoje prawdziwe "ja". Wg, mnie w dzisiejszych czasach po prostu łatwiej jest niektórym żyć bez próby "dogadywania się" gdy przychodzą jakieś problemy, łatwiej jest im uciekac do bezproblemowych zwiazkow z kims trzecim niz szukać trudnych kompromisów. Tylko do czego to może doprowadzić? Pewnie do tego, ze na stare lata zostają sami, niekochani z przeszłością która niewiele znaczy...
    • Gość: W Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.03.07, 09:49
      Bo się często żenią dla kasy ... znam sporo takich przypadków i te związki się
      stopniowo rozsypują
    • Gość: k Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: 80.54.171.* 28.03.07, 22:04
      bo życie to nie bajka, a wielu osobom tak się na początku wydaje; jak bajka się
      kończy a zaczyna proza życia to wiele osób ucieka a miało być do grobowej
      deski, smutne, ale prawdziwe
    • Gość: don juan fuj IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.07, 22:09
      Każda kobieta to zdzira i jędza.
      Traktować przedmiotowo i tylko tyle, jak sie znudzi albo zestarzeje to nową.
      • Gość: k Re: fuj IP: 80.54.171.* 28.03.07, 22:12
        tylko że coraz częściej to kobitki rzucają tych nieudaczników co dość że mają
        dwie lewe ręce, nierówno pod sufitem i niezawiele w spodniach
        • Gość: don juan Re: fuj IP: *.adsl.inetia.pl 28.03.07, 22:15
          Ale to dopiero jak przewalają cała kasę na laske ładniejszą od nich i widzą, że
          nie mogą wyssać nic z portfela.
          • Gość: just do don juan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 00:01
            Powiało od Ciebie niedowartościowaniem, rogaczem, frajerem i wielką przegraną...
            współczuję.
            • Gość: don juan Re: do don juan IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.07, 09:25
              Za to od ciebie ślepą wiarą na której szybko sie przejedziesz.
              Ode mnie wieje tylko realizmem.
              • Gość: just Re: do don juan IP: *.com.pl 02.04.07, 11:02
                Jesteś słodki... ;)
              • Gość: N.I.P. Re: do don juan IP: 89.174.23.* 02.04.07, 11:06
                ...chciałeś chyba powiedzieć, głupotą i chamstwem ?
    • Gość: megii Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.07, 09:33
      Pytasz dlaczego tak się dzieje? Moim zdaniem człowiek, mając dwie drogi do
      wyboru, zawsze wybiera tą łatwiejszą. Nawet jeśli na końcu jej nie ma nic
      szczególnie atrakcyjnego. I dla jednych łatwiejszą drogą jest dalsze życie nie z
      nią czy z nim lecz przy nim czy przy niej i udawanie że tworzy się super
      kochającą się rodzinkę. Dla innych natomiast tą drogą będzie rozwód, odcięcie
      się od osoby której kiedyś przysięgało się bycie wiernym i że się jej nie opuści
      aż do śmierci. Czemu nie rozmawiamy ze sobą? Wszystkiego w życiu trzeba się
      nauczyć. A nas chyba nikt nigdy tego nie uczył. Nawet w szkole odpowiadałeś na
      wszystkie pytania tylko wtedy gdy pani nauczycielka wskazała Cię palcem. Co
      gorsze mówiłeś nie to co myślisz lecz to co należało powiedzieć, co było regułką
      zaczerpniętą w prost z podręcznika. Dziś przed nami życie stawia bardziej
      skomplikowane pytania. A my,nie mając gotowej odpowiedzi,zamykamy sie w swoich
      skorupach i swoim zachowaniem dręczymy siebie i wszystkich wokół. Nie umiemy
      obserwować, słuchać, tam gdzie trzeba pójść na kompromis ani wyciągać
      odpowiednich wniosków. Bo do tego, w tym biegu dni, w pędzie za szczęściem, za
      pieniędzmi, musielibyśmy się zatrzymać na chwile, spojrzeć z innej strony,
      przemyśleć, zastanowić się by dać życiu odpowiedź, odpowiedź zaczerpniętą z
      głębi naszego serca.
      Ale czy tego się nauczyliśmy? A może po prostu wybieramy tą łatwiejszą drogę ...?
      • mylove2 Re: na 100 małżeństw 33 rozwody 29.03.07, 11:23
        Nie wyobrażam sobie zycia bez mojego męża, aon beze mnie. Jesteśmy ze soba już
        parę lat i mmay rocznego synka. Jest nam cudownie. Zadne z nas nie mysli o
        zdradzie. Na poczatku oznajmilismy sobie, ze skok w bok rowna sie rozstaniu i
        tyle. Zreszta zadnemu z nas nie jest to potrzebne. Jestesmy po prostu dobrze
        dopasowani pod kazdym wzgledem. Staram sie, by mezowi nczego nie brakowalo, a
        on robi dokladnie tak samo. Szanujemy sie i kochamy. Zycze takiej milosci
        kazdemu!
        • Gość: N.I.P. Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: 89.174.23.* 29.03.07, 11:46
          dzięki "mylove2" i "megii" - podtrzymujecie we mnie wiarę w ludzi.Pozdrawiam !
          • Gość: ania Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: *.adsl.inetia.pl 01.04.07, 15:00
            trzeba umieć żyć z innym człowiekiem być jego ostoją i podporą nie zdradzać
            iumieć go słuchać
            • Gość: N.I.P. Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: 89.174.23.* 02.04.07, 08:54
              ....mam do tego małą uwagę, mianowicie chyba mało kto potrafi "...żyć z innym
              człowiekiem być jego ostoją i podporą..." myślę, że problem jest w tym,że
              najpierw trzeba chcieć sie tego nauczyć.Ale generalnie zgadzam się z Tobą.
              Pozdr...
              • Gość: daga Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: 80.51.233.* 04.04.07, 10:04
                też bym chciała żebyś się ze mną chociaż w jednej sprawie zgodził ....:-))))
                • Gość: N.I.P. Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: 89.174.23.* 05.04.07, 10:18
                  ...myślę,że różnimy sie mniej, niż Ci sie wydaje.pozdr...
        • grzessy Re: na 100 małżeństw 33 rozwody 02.04.07, 14:04
          wow.... poniekąd zazdroszcze Ci że masz taki wspaniały skarb.

          Ale...
          - rok temu moje małżeństwo rysowało się tak samo ! - dziś mamy 6 lat stażu, ale
          wszystko to co nas wtedy łączyło - zaczyna nas dzielić. Mamy dwoje dzieci - i
          tylko dzięki nim jesteśmy razem. Do niedawna byłem pewny swojej żony - a ona
          mnie (tak sądzę). Ale zaczeło się dziać coś dziwnego.... ja zaczołem
          podejżliwie ją obserwować... i choć jej ciągle ufałem - zaczołem ją
          kontrolować. Nie wiem czy to intuicja, zbieg okoliczności - ale niestety nie
          myliłem się. Zbliżyła się uczuciowo do innego osobnika ( celowo nie nazywam go
          Człowiekiem ) który na dodatek ma żone i kilkumiesięczne dziecko. Teoretycznie
          ich zdaniem nic się nie stało - skoro się nie przespali to jest OK - ale... ale
          mój wyidealizowany świat się rozsypał. Do niedawna cieszyło mnie bycie z żoną -
          teraz jest wprost przeciwnie - chętnie nawiązuje nowe znajomości, szukam okazji
          żeby się oderwać od tego co mnie boli i dręczy. Najbardziej na świcie szkoda mi
          dzieci. One zmieniły mój pogląd na życie. Dla mnie również taka sytuacja
          oznaczała koniec związku i ale.... sam nie wiem dla czego i zapewne ku mojej (
          naszej ? ) udręce tak się nie stało. Nie potrafie wyobrazić sobie tego dalej -
          budujemy dom w którym nie bedzie miłości. Chciałbym nauczyć się z tym żyć....

          Z całego serca ci tego nie życzę, ale wierz mi - byłem strasznym idealistą - i
          to błąd. Ja "logicznie" i raczej matematycznie rozumuję świat, kalkulowałem
          wszystko za wczasu - siebie byłem pewny na 100%, żony też - dziś wiem jedno -
          jej nie zaufam już, i siebi też pewny nie jestem.
          • Gość: megii Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 21:03
            W życiu nie możesz być pewnym niczego dopóki tego nie przeżyjesz bo nigdy nie
            wiesz jak w danej sytuacji możesz się zachować. Tym bardziej nie można być
            pewnym zachowania innych ludzi. I nigdy nie należy mówić "nigdy". Pozdrawiam.
    • Gość: madzia Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.03.07, 11:26
      pomęczyć sie można, ale bez przesady:)
    • Gość: Tomek Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.04.07, 14:53
      Dlaczego pytacie. A ile z tych par bierze slub ze szczerej milosci a nie przez
      dziecko... ile z tych par bylo wstrzemiezliwych az do slubu? jak to wszystko
      odejmiesz bedzie na 100 moze 2 i wlasnie te 2 przetrwaja a reszta to klutnie,
      nieporozumienia...
      • Gość: polo Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 16:31
        Jak temu zaradzić.Co zrobić ,aby było mniej rozwodów.Kto winien-która strona.
    • Gość: gerda Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: *.zana.trustnet.pl 04.04.07, 21:17
      Jestem 8 lat po ślubie i nie wobrażam sobie dalszego życia bez mojego
      męża.Bardzo się kochamy a co najważniejsze jest wzajemne zaufanie,ważne jest też
      partnerstwo.Jeżeli jest sie w związku szczerym to można przezwyciężyc wszystkie
      przeciwnosci losu.
    • Gość: rozwódka:P Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.04.07, 10:13
      Sama nie wiem dlaczego tak jest że ludzie się rozwodzą. Ja mojego byłego męża
      znałam 6 lat przed ślubem a mimo tego kiedy po ślubie pojawiło się dziecko ,
      obowiązki i problemy nagle świat legł w gruzach i wszystko się posypało.
      Zastanawiam się czy to nie wina tego iż ludzie w zbyt wczesnym stadium swojego
      życia postanawiają się związać. Młode kobiety nie potrafią się zaakceptować ,
      popadająw jakieś głupie kompleksy a młodzi mężczyźni nie wiedzą jeszcze co jest
      najważniejsze w życiu:( . Ja się rozwiodłam i powiem Wam szczerze że moje
      małżeństwo < z perspektywy czasu > było pomyłką . Wina nigdy nie leży po jednej
      stronie!!!!!!!!!!! Wiem tylko jedno że wiele mnie moje życie nauczyło ,
      zmieniłam pogląd na wiele spraw , doceniam coś czego wcześniej nie potrafiłam
      dostrzec ale tak samo jak mój ex. Teraz dla niego dziecko jest najważniejsze a
      jak byliśmy małżeństwem wolał skoki Małysza niż przytulić dzieciaka które go o
      to prosiło!!Czasami takie traumatyczne przejścia jak rozwód są potrzebne bo
      otwierają nam oczy na ten Prawdziwy swiat. Czasami się zastanawiam czy poznam
      jeszcze kogoś z kim będę mogła żyć i cieszyć się tym że jesteśmy razem ale nie
      szukam na siłe , nie jest łatwo mając dzieciaczka , chociaż czasami zastanawiam
      się czy następny związek jest mi jeszcze potrzebny . Troszkę w tym wszystkim się
      pogubiłam ale cóż tym większa radośc moja będzie jak się odnajdę :) Pozdrawiam i
      głowy do góry :)
      • uwagabrzydal Re: na 100 małżeństw 33 rozwody 05.04.07, 11:47
        Jestes zalosna kobieto. Nie wiem jaka trzeba byc swinia zeby cos takiego wymawiac mezowi. Nic dziwnego ze Cie zostawil skoro zalowalas mu chwili reklaksu z Malyszem. Ty pewnie chcialabys zeby zapie..l w pracy, wracal do domu i od razu luzowal w opiece nad dzieckiem.

        Zalosne. Typowa kobieta ktora niedojrzala do malzenstwa.
        • Gość: rozwódka :P Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.07, 09:31
          Aż dziw bierze że potrafisz tak oceniać ludzi !!!! Sam jesteś żałosny skoro
          uważasz mnie za taką osobę .Zaznaczam że i ja pracowałam , wracając z pracy
          gotowałam obiad , zajmowałam się dzieckiem i sprzątałam. Do tego moj eks grał w
          noge w tygodniu więc nawet jak wcześniej urwał się z pracy to nie spędzał czasu
          z nami tylko ze swoją piłką !! Nie robiłam wyrzutów bo każdy chce i musi miec
          odskocznie od rzeczywistości!!!!!!! Tylko jakoś gdzieś w tym wszystkim chyba
          powinnam być tez ja i mój relaks!!!!!!!I które z nas jest tym przypadkiem które
          nie dorosło do związku ???????????Zaznaczam że to nie ja płakałam tylko dziecko
          bo chciało się z "tatusiem " pobawić ?? Jednoznacznie stwierdzam że żAłOSNYM
          PRZYPADKIEM JESTEś TY!!!! Po co się dziwicie że jest tylke rozwodów ???? Czasmi
          jest lepiej , bo kobietazostając sama z dzieckiem ma mniej obowiązków na głowie
          , nie musi być głową i karkiem dla rodziny.Niestety wiele mężczyzn nie zdaje
          sobie sprawyczym jest ojcostwo i jakie wiąże ze soba obowiązki , zreszta
          niektóre kobiety też się w tym gubią . No ale cóż nie mnie oceniać wszystkich ,
          ja mam swoje doświadczenie i powiem jedno .......NIGDY WIECEJ !!!!
    • Gość: V Re: na 100 małżeństw 33 rozwody IP: *.icm.edu.pl 05.04.07, 13:51
      Mysle, ze przede wszystkim ludzie sie nie znaja ... Wiekszosc par tak naprawde
      nie miala okazji sie poznac przed slubem, nie mieli okazji ze soba zamieszkac
      ... Spotykanie sie nawet przez kilka lat dwa razy w tygodniu nie oddaje tego, co
      naprawde spotyka nas po slubie i po wspolnym zamieszkaniu .. Ja z moim mezczyzna
      mieszkamy juz ze soba ok 4 lat .. W tym roku planujemy slub i mysle, ze tak
      naprawde niczego on miedzy nami nie zmieni ... Zdazylismy sie siebie nauczyc,
      przyzwyczaic, zmienic dla dobra zwiazku ...
      Nie wiem czy mam racje. Takie jest moje zdanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka