Gość: malwing IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.05.07, 21:38 szukam ludzi, którzy mają takie psiaki. czy wasi ulubieńcy też potrafią tak psocić? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: karmen Re: mam setera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 10:13 witam, mam seterke irlandzką -ma już 8lat.Same kłopoty z tym psem:najpierw nie chciała jeśc a do tego strasznie głupi pies Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bb Re: mam setera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 10:14 Tez mam setera irlandzkiego. Faktycznie, pies wyjatkowo glupi, slini sie, nie slucha polecen i caly czas biega i szczeka na ptaki i inne zwierzatka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MALWING Re: mam setera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.07, 14:36 a może spotkamy sie któregoś dnia na spacerze? moja jest psotnikiem (szkudzi non stop za jedzeniem) kiedyś w straszną zimę to nawet za kaczkami wskoczyła do rzeki - jak już ledwie wyczołgała się na brzeg to był jeden sopel lodu, ale nic jej się nie stało - kaczkom też :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zybi1964 Re: mam setera IP: 87.204.242.* 01.10.07, 11:51 Mówią, że jaki pan, taki kram! .... ale samokrytyka - trafna!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Voltek Re: mam setera IP: *.244-201-80.adsl-static.isp.belgacom.be 01.10.07, 08:05 www.setery-adopcje.net - tam wszyscy takie maja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Mam gordona Diuka vel Urwisa IP: *.acn.waw.pl 01.10.07, 11:56 To są bardzo mądre psy, tylko na pewno nie będą słuchać głupich poleceń. Te psy trzeba rozumieć. Trzeba je kochać, ale nie jak zabawki, ale jak żywe stworzenia i wielkich przyjaciół. Każdy z nich to dynamit, pędziwiatr i rozkoszniak jakich mało, a i urwisować uwielbiają. Rzecz w tym, by dać im możliwość upustu energii. To nie są owczarki potulne, które przyjdą do nogi na każde zawołanie, zaraz po spuszczeniu ze smyczy. One rozkoszują się naturą i muszą się dziennie kilka godzin wyszumieć. Trzeba umieć cieszyć się ich zabawą. Trzeba umieć cieszyć się łapaniem motyli, cieni ptaków i gonitwami za dzikimi królikami. Nie ma sensu wtedy przywoływać do nogi, gdy właśnie on nabiera szybkości i mknie niczym wiatr za jakąś kuropatwą, kaczką czy bażantem. On usłyszy polecenie, ale wykona je, gdy zakończy swoje łowieckie czynności. Pytam, czy któreś z tych osób co tak wyzywają setery od głupich, potrafią choć raz pobawić się ze swoim pupilem w gonienie motyli, czy potrafią tażać się po dywanie ze swoim czworonogiem i przeciągać sznurki, czy próbowała jakiejkolwiek wpólnej zabawy, aby wytwarzać wspólną więź? Ale nie chodzi tu o zabawę jaką sami sobie ubzduramy, ale o taką którą uwielbia nasz seter. Dla tych psów trzeba mieć trochę wyrozumiałości i to takiej, jak dla własnego dziecka, które jak nie na psoci dziennie za złotówkę, to nie wiemy, że je mamy. To nie jest pies dla ludzi, którzy na spacer mają czas 15 minut dziennie. To pies, który nie nadaje się do chodzenia grzecznie przy nodze. On musi pobiegać luzem i to dużo w tępie. On musi mieć przestrzeń. Nie można mieć mu za złe, że nagle popędził w siną dal i znajduje się za horyzontem. On przyleci w tym samym pędzie jak pobiegł w tamtą stronę. Umiecie wtedy przywitać go z uśmiechem na twarzy i cieszyć się jego szaleństwem? Ja potrafię i jeszcze wtedy pogłaszczę i przytulę, a za każde takie przyjście nagrodzę i pochwalę. To są wspaniałe i bardzo rozumne psy, ale trzeba uszanować ich wielką niezależność i potrzeby. To nikające punkty, pędziwiatry, które w końcu pędem wracają rosnąc nam w oczach i z tego punkciku mamy swojego pupila przy sobie. Ale nie można go za to strofować, ganić, karcić, bo tylko go sobie zrazimy do siebie. One oczekują wtedy wyrozumiałości, radości, akceptacji i pochwał za swoje wspaniałe popisy. Często zdarza mi się, że mój Diuk jest o pół kilometra ode mnie, a ja tylko zagwiżdżę i krzyknę tu idę. Skręcam w danym kierunku i spokojnie maszeruję. Wcale nie czekam, że pies natychmiast przyleci do nogi. On spojrzy i wie gdzie ma pobiec, gdy zakończy chwilowe szaleństwo. Nie mija 10 minut i Diuk galopując przebiega obok mnie z radosną miną wpatrzoną we mnie i oczekującą na akceptację i pochwałę, że się ładnie pilnuje. Jak ktoś chce psa, który rozkoszuje się wykonywaniem rozkazów i chodzeniem przy nodze, to na pewno seter nie jest dla niego. Seter, to pies dla ludzi cierpliwych, umiejących pokochać szalone życie setera, potrafiących rozumieć te kochane, radosne dusze, potrafiących się wczuć w ich myśli i je rozumieć, potrafiących tak jak one, wariować razem z nimi i cieszyć się ich radością. Seter, to nie sługus, a wierny druch o wielkim sercu, to życiowy partner pełen życia i pozwalający nam własne życie docenić. Ale wybiegany i wyszumiane kucyki potrafią leżeć godzinami przy nodze swojego pana i cieszyć się jego ciepłym spojrzeniem i przytulaniem. Aj można tak mówić bez końca. To poprostu Pies dla takich jak ja. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
elf46 Re: Mam gordona Diuka vel Urwisa 01.10.07, 13:50 Bolku, bardzo pięknie opisałeś swoje podejście do Diuka. Niewielu jest ludzi tak rozumiejących swoich pupili, a szkoda. Marzy mi się, aby wszyscy ludzie, choć w części, mieli takie podejście do psów jak TY. Zyczę Ci wiele radości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kama Re: Mam gordona Diuka vel Urwisa IP: *.adsl.inetia.pl 07.10.07, 18:21 Masz 100% racji. To wspaniałe psy!!! Idąc ze swoja sunią na spacer, obie się cieszymy na radość, spontanicznośc, na szaleńcze biegi i skoki.Wszystko o czym piszesz to prawda... Ona nauczyła mnie cierpliwości, tylko że już nie muszę czekać na jej przybiegnięcie,ona po prostu jest! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wietnamski kucharz Re: mam setera IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.07, 11:57 Mniam! Bardzo smaczna rasa. A ja mam MIXA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: . Re: mam setera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.07, 13:29 A gówna będąc na spacerze zbierasz po nim ??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: mam setera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.07, 13:30 Świetny i troszkę śmierdzący ten temat. Niemniej jednak, ja się cholernie cieszę z moich codziennie regularnych wypróżnień. Odpowiedz Link Zgłoś
seti15 Re: mam setera 01.10.07, 14:17 Jak się bierze psa do domu to bierze się też za niego pełną odpowiedzialność. Nawet za zbieranie odchodów po psie. Właśnie takie nieodpowiedzialne osoby nie powinny mieć żadnego psa a co powiedzieć setera. Seter nie jest psem dla takich id... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BEATA Re: mam setera IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.07, 14:43 Mam setera od 9 lat.Kupy to mogę zbierać jak kosze będą do tego dostosowane razem z woreczkami.Tak jak w każdym cywilizowanym kraju.Nie uśmiecha mi sięz kupą wędrować przez pół osiedla.Niech wyznaczą spacerniaki dla pśów to chętnie tam będę chodzić.Wystarczy że borykam się ze szczekającymi przeciwnikami psów,ale cóż;po sposobie traktowania zwierząt poznaje się dobroć człowieka.A co do seterów,są oddane,wierne i przyjacielskie.To jak zwkle ludzie znależli sobie nową zabawke,to kwestia wychowania psa i rozwinięcia instynktu.Mój nie ma pojęcia nawet co to jest kot,w lesie i na wolnej przestrzeni to on pilnuje się mnie a nie ja jego,lubi bawić się piłką,ma tylko jednego właściciela,jest towarzyski,szczeka tylko wtedy kiedy się z nim wygłupiamy.Jeden minus-strasznie się lini Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bolek Re: mam setera IP: *.acn.waw.pl 01.10.07, 19:55 Beato koło mnie mieszka seter gordon, który posłusznie chodzi na spacerach koło nogi swojego pana. Nawet nie zboczy, a polecenia wykonuje migiem. Wiesz jakie zdziwienie wywołuje u ludzi, nawet tych, którzy nie należą do seteromaniaków? To wypaczenie natury i charakteru setera. Mój zna koty, bo mam dwa w domu. Zna i kocha swoje koty i bawi się z nimi. Ale niechby obcy wpadł na ogródek, to pogoni obszczeka i choć nie przerobi go na śniadanie, to dotąd będzie go gonił, aż popędzi ze swoich włości. Na otwartej przestrzeni osaczy i obszczeka. Ponieważ nie robi krzywdy zwierzakom, a jedynie je gania i na nie szczeka, to dlaczego mu bronić? Piłkami też lubi się bawić i nawet całkiem nieźle je aportuje. Ma ich kilka różnych, różnistych. Ale uklepywanie gleby na wolnych przestrzeniach, to jego żywioł. Czy ja muszę go pilnować? Jak do tej pory tylko raz dał dyla na dobre do lasu. Po pół godzinie wrócił sam do domu, bo mnie zgubił. Tak sam pilnuje się. No, ale jak biega po lesie lub po polach daleko, to musowo dać mu znać trzeba, że się zmienia kierunek marszu. I to wszystko. Dalej już sam kręci się mając na uwadze pilnowanie. Masz rację, że pies jest taki jak sobie wychowamy. Ale to od nas zależy, czy potrafimy zrozumieć po co dana rasa została stworzona i w tym wychowaniu potrafimy dostosować się do tego, by nie krzywdzić go i nie łamać jego psychiki, a zarazem pozostawić psa szczęśliwym i czerpać samemu potem garściami z jego szczęścia i przyjaźni. Ucząc psa manier i zachowań, nie możemy zapominać, o jego cechach zachowań charakterystycznych dla tej rasy. Nie można setera na siłę uczyć chodzić przy nodze, czy kazać paść owce, pomimo że to niestrudzony biegacz, czy uczyć ratownictwa wodnego, choć znakomicie pływa. Każda rasa ma swoje określone cechy wytworzone w procesie hodowli i należy to uwzględniać w trakcie współpracy z psem. Nie rządajmy więc od seterów, by były potulnymi barankami chodzącymi przy nodze i posłusznie wykonywały wszystkie rozkazy od razu na każde nasze życzenie. Ich taka tresura nudzi i nie będzie słuchał notorycznie powtarzanych poleceń. Uzna je za bezcelowe. Tracimy wtedy kontakt z psem. Teraz co do tych psich odchodów, o ktore ktoś pytał. Ja mam to szczęście, że pomimo iż mieszkam w dużym mieście, to z okna widzę bezkresne dzikie łąki i górkę. Nie mam problemu, poprostu wyprowadzam psa i załatwia się poza blokowiskiem na tych ugorach. Tam nie muszę sprzątać. Jednak pomysł na sprzątanie psich odchodów, który przyszedł z zachodu, jest całkiem dorzeczny i wskazany. Tyle, że na tym zachodzie kosze na śmieci stoją w odległości od siebie 20 do 50m, a torebki są nieodczuwalnym zakupem dostępnym wszędzie. U nas kosze na śmieci mamy co pół kilometra, a torebki kosztują jakby były ze złota i nie wszędzie je można kupić. Odpowiedz Link Zgłoś