Gość: ZIELONOGÓRZANIN
IP: *.zielman.pl
08.07.03, 00:26
Jestem z Zielonej Góry i z całego serca życzę drużynie z Torunia tytułu
mistrzowskiego. Toruń przyjeżdżając do Zielonej Góry nie był tak bardzo
pewien siebie jak Częstochowa, która nas zlekceważyła. Przeczytałem nie jedną
wypowiedź na forum. Większość kibiców naśmiewała się z Zielonej Góry że nie
mamy co marzyć o zwycięstwie, że powinniśmy się cieszyć jak przekroczymy 35
punktów. A tu proszę taka niespodzianka. Wielki Włókniarz dał się pokonać
jakiemuś tam ZKŻ? Uważam że jest to dobra lekcja pokory i nigdy nie można być
do końca pewnym wyniku, a dzielenie łupów przed meczem jest chyba największą
kompromitacją. Pozdrawiam i mam nadzieję że Włókniarz i ZKŻ spotkają się
jeszcze na stadionie przy Wrocławskiej.
PS Przestańcie już lamentować z powodu tej porażki.