Dodaj do ulubionych

tresura psa

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.09.07, 12:00
Szukam tresara psów. Nie chodzi mi o tresure typu pszeszkody , aport
itp. Raczej porady jak wychowywać aby pies był posłusznym ,
redukcja 'złych"nawyków itd.
Obserwuj wątek
    • Gość: niewinny Re: tresura psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 14:43
      Trening trening i jeszcze raz trening, a i dodam jeszcze dużo
      cierpliwości dla czworonoga.
      Ja wyszkoliłem dwa psy trzeci czeka w kolejcei w tym czasie zjadł mi
      dzisiaj w nocy tapicerke w aucie, tylko nie wiem jak otworzył auto.
      Z niego geniusz albo ja baran nie zamkłem drzwi.
      Ale jeszcze raz powtarzam dużo wytrwałości bo nie jest łatwo.
      Pisz na fraberge@gazeta.pl
      • Gość: kobietka Re: tresura psa IP: *.katedralna.trustnet.pl 11.09.07, 17:00
        Kamila Chudalewska, ul. Malownicza polecam
        • Gość: pastel12 Re: tresura psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.09.07, 20:14
          Miła właścicielko psa.
          Pies jak napisano w poście powyzej wymaga tresury ,ale powinnas zacząc od siebie.
          To nie jest kpina.
          Ale tak jest ,musisz lub inaczej powinnaś zrozumieć psa,jego język/czyli jego
          sposób porozumiewania się z otoczeniem,powinnaś znać ,poznać jego możliwości i
          oczekiwania.
          Proces tresury psa to jest proces obustronny ,dotyczy i psa i właściciela.
          Psa nie da sie zaszczepić programem jak komputer i tylko wydawać polecenia.

          Po pierwsze za niewielkie pieniądze znajdź w sieci książki pani zofii Mrzewińskiej.
          Sa to małe książeczki , z których dowiesz się kilku rzeczy o psach.
          Na razie odpuść sobie wszystkich ,którzy proponują elektryczne obroże,kolczatki
          i np.karanie psa.
          Psa można szkolić kilkoma metodami np.pozytywnego wzmacniania ,klikierowa .
          Ale najważniejsze sa wasze/ z psem/ relacje.
          Ty musisz zrozumieć jego, natomiast on ciebie. Jest to droga dość wąska ,ale
          zadowolenie ogromne.
          Jeżeli będziesz tylko chciała to na pewno ci sie uda.

          Jeżeli dotrze do ciebie wiadomość ,że pies to nie maszynka, zabawka ,ale
          myśląca i czująca istota ,z która trzeba sie porozumieć w taki sposób by uzyskać
          efekty - to będziesz na najlepszej drodze by zamiast ciągnącego na smyczy
          ,nieusłuchanego psa mieć przyjaciela na dobre i złe.
          I zapisz sie na jakieś forum psie.Jeżeli pies jest rasowy to na forum określonej
          rasy.

          Zycze owocnej pracy i wyników.

          Nie sądź,że psa ktokolwiek ,aniżeli TY osobiście nakręci w sposób ,który ci
          będzie odpowiadał.
          Szkoleniowca ewentualnego sprawdź w każdym możliwym kierunku bo zły i
          nieprofesjonalny narobi wiele szkód w psychice psa.

          Pozdrawiamy

          • Gość: niewinny Re: tresura psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 07:54
            Bardzo trafna uwaga, dodam też że szkolenie na tresurzew bardzo
            dużej mierze polega na nauce właściciela jak postępować z psem.
            Na tresurze to 70-80% to nauka właściciela, pozostała część to pies,
            dalsze szkolenie pozostaje w kwesti domowej.
            • Gość: kobietka Re: tresura psa IP: *.katedralna.trustnet.pl 12.09.07, 19:12
              Drogi nieewinny!!!
              Jestem właścicielką dwóch psów, jednego - goldena szkoliłam
              u p. Kamili i wcale nie polega to na obrożach pod prądem.Własnie tam
              uswiadamiamy sobie,że to my przede wszystkim musimy sie nauczyć
              szkolić własnego psa i większośc pracy wykonuje się w domu ale
              robiąc to samemu nie zdajesz sobie sprawy ile błedów popełniasz.Nie
              używa sie wobec psów agresji chyba,że sam pies jest agresywny i np.
              rzuca sie na właścicieli.Ale jezeli chcesz ułożyć sobie psa w sposób
              właściwy to uważam,że powinno sie to odbywać pod fachowym okiem
              tresera. te spotkania to spora frajda nie tylko dla dla psa ale i
              dla właściciela. Mój pies zdał celujaco egzamin PT, brał udział w
              różnych konkursach i też był niczego sobie (obediens)a wszystkiego
              nauczył sie właśnie tam w miłej,zabawowej atmosferze. Pozdrawiam
              • Gość: pastel12 Re: tresura psa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.07, 19:55
                Droga kobietko
                a nawet koleżanko /bo golden to mój pies/.
                Pan niewinny nie podjął zarzucenia wspomnianej treserce -niefachowości ,ale
                poparł jak zrozumiałam mój post wcześniejszy co do konieczności sprawdzenia
                szkoły szkoleniowej.
                Z złotym uśmiechem pozdrawiam.
                • Gość: niewinny Do kobietki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.07, 07:06
                  Zle mnie zrozumiałaś!
                  Nigdy nie użyłem żadnej obroży, ani nie biłem psa! Broń Panie Boże!
                  Wspomniałaś o p. Kamili, znam tą szkołe bo szkoliłem tam mojego
                  pierwszego psa, Dobermana który również skończył "celująco".
                  Drugiego psa owczarka szkoliłem u Zagaja, pewnie słyszałaś różne
                  bajki o jego szkole, jedno co moge potwierdzić to facet jest
                  zawodowcem i jest wymagający dla właścicieli psów.
                  Te dwie szkoły różnią się od siebie, u Kamili szkolisz psa
                  towarzysza, jak ja to nazywam "do bloków", u Zagaja psy obronne "na
                  podwórko", wszystko zależy jakiego psa chcesz wychować.
                  Mam teraz drugiego owczarka i będe go szkolił na wiosne u Zagaja,
                  choć do Kamili nic nie mam, ale ten egzamin to typowy pic na wode,
                  nic Ci nie daje.
                  Jeszcze jedna sprawa, psa szkoli się przez całe jego życie, nie
                  tylko przez okres szkoły, i tu pojawia się pewna różnica w tych
                  dwóch szkołach, bo choć Kamila jest tańsza to za doszkalanie musisz
                  płacić u Zagaja płacisz drożej ale po skończeniu zawsze możesz
                  przyjechać na inne zajęcia.
                  Mam teraz dwa owczarki, psa 10 miesięcy (będzie chodził na szkolenie)
                  i suka 4lata ( po szkoleniu), jest duża różnica między tymi dwoma
                  psami.
                  Warto zainwestować w swojego pupila.
                  • Gość: kobietka Re: Do kobietki IP: *.katedralna.trustnet.pl 13.09.07, 17:13
                    Szczerze o p.Zagaju nie słyszałam polecono mi p.Kamilę i nie
                    szukałam nic innego.Zgadzam się z Tobą,że zależy o jakie szkolenie
                    chodzi, ja mam goldena więc chodziło mi o szkolenie jak to
                    określiłeś na psa do bloków. Jeśli chodzi o egzamin to dla mnie nie
                    był to pic na wodę bo były psy, które go nie zdały, ale jeździlismy
                    z nasza grupa szkoleniową na różne konkursy i nasze psy były niezłe
                    i zajmowały niezłe miejsca. Tak wogóle to te egzaminy i konkursy
                    dają satysfakcję właścicielom psów,czyż nie tak? A jeśli chodzi o
                    doszkalanie to mogliśmy przyjeżdżać nieodpłatnie kiedy tylko
                    chcieliśmy a nawet korzystać z tego terenu pod Jej nieobecnośc. Ja
                    p.Kamili nie promuję tylko piszę jak było.Ja tam byłam zadowolona i
                    mój pies też i również uważam, że warto inwestować w swojego psa.
                    Tylko trzeba mieć czas i chęci...Pozdrawiam
                    • Gość: niewinny Re: Do kobietki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.07, 06:36
                      To może u p. Kamili się coś pozmieniało, ja szkoliłem tam psa pare
                      lat temu. Oczywiście że ten egzamin to czysta satysfakcja dla
                      właściciela, (pamiętam moją), i tak jak napisałaś cierpliwość,
                      cierpliwość, a pupilek nam to wynagrodzi.
                      Pozdrawiam i życze dużych wyników w szkoleniu.
                      • Gość: kobietka Re: Do kobietki IP: *.katedralna.trustnet.pl 14.09.07, 06:49
                        Mój psiak codziennie mi to wynagradza patrząc na mnie swoimi
                        cielecymi oczami, a ze szkoleniem juz zbastowałam,szkoda, ale ten
                        czas no i chęci....Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka