mateusz572
02.12.07, 18:38
"Ministrowie rządu Tuska obcięli Kancelarii Prezydenta 2 miliony złotych -
dowiedziało się Radio ZET. Rząd na nieformalnym posiedzeniu znalazł 3,5
miliarda złotych oszczędności. Oprócz Kancelarii Prezydenta postanowiono
solidarnie o 6 milionów złotych zmniejszyć wydatki Kancelarii Premiera i o 22
miliony złotych wydatki Sejmu.
Najłagodniej potraktowano resorty Zdrowia, MSWiA, Infrastruktury i
Sprawiedliwości gdzie cięcia w wydatkach będą najmniejsze. Pozostali
ministrowie muszą zacisnąć pasa. Zaoszczędzone 3,5 miliarda złotych
postanowiono podzielić w sposób następujący : 2 miliardy na podwyżki dla
nauczycieli, półtora miliarda złotych na zmniejszenie deficytu budżetowego.
Główna część oszczędności pochodzić będzie z obcięcia rezerw celowych i
zmniejszenie przyszłorocznej dotacji do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
Potwierdził to Grzegorz Schetyna w TVN24"Wprost": płotu wokół Sejmu nie będzie
Rezygnacja z budowy płotu wokół Sejmu, zabranie posłom pieniędzy na noclegi w
hotelach, zmniejszenie limitów na wynajem mieszkań i biur poselskich, a nawet
odebranie darmowych biletów tramwajowych - takie oszczędności w budżecie
Kancelarii Sejmu przeforsowała Platforma Obywatelska - pisze "Wprost" w swoim
internetowym wydaniu.
Jak dowiedział się "Wprost", do finansowych cięć doszło na posiedzeniu
sejmowej Komisji Regulaminowej.
Opozycję najbardziej oburzyło odebranie posłom pieniędzy na noclegi w
hotelach. - Wygląda na to, że Platforma kieruje się maksymą Jerzego Urbana, że
rząd się sam wyżywi. Posłowie PO jeżdżą teraz rządowymi samochodami, a za ich
noclegi w hotelach płaci Kancelaria Premiera. Przeforsowane przez nią
oszczędności uderzą więc przede wszystkim w opozycję - denerwuje się poseł PiS
Marek Suski.
Posłowie mieli do tej pory rocznie do wykorzystania ok. 7 tys. zł na noclegi w
hotelach. Średnio wykorzystywali jednak tylko ok. 2 tys. PO postanowiła jednak
całkowicie zlikwidować ten przywilej.
Obcięto również pieniądze na wynajem biur poselskich. Poprzedni marszałek
Sejmu kilka miesięcy temu podwyższył roczny limit na ten cel z ok. 10 tys. do
ponad 13 tys. zł (na jednego posła). Platforma obniżyła go do 12650 zł -
dodaje "Wprost"."
Mimo,że niedotrzymano słowa nauczycielom bilans rządu wykazuje nadwyżkę.
Mamy więc początek cudu.:))