Dodaj do ulubionych

Weekendowe noce i dni z Kaliną

15.02.08, 22:32
Muszę przyznać , iż koncert Grzegorza Turnała i Jacka Królika wywarł na mnie ogromne wrażenie!!!Niejednokrotnie łza zakręciła mi się w oku...Jednym razem ze wzruszenia, innym wywołana śmiechem :)
Na bardzo długo to niezapomniane uczucie radości która w tej chwili mnie wypełnia pozostanie ze mną.
Chcę również podziękować Grzegorzowi Turnałowi że zaszczycił swoją osobą naszą Częstochowę i spełnił moje marzenie bym mogła uczestniczyć w koncercie na żywo.
Nie omieszkam skorzystać z kolejnych okazji udziału w koncertach Grzegorza.
Bardzo , bardzo dziękuję :)
Obserwuj wątek
    • Gość: Megi Weekendowe noce i dni z Kaliną IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.02.08, 00:28
      Byłam dziś na recitalu Magdy Umer!..... Cóż, ta pani powinna już dawno "ze
      sceny zejść".... Nie ma w niej życia , głosu i brak interpretacji piosenek....
      To było bardzo smutne zjawisko i jakże krótkie ( bez bisów 45 min. a bilety
      drogie.....). A na zakończenie po drugim bisie, powiedziała żebyśmy szanowali
      wspólnie swój czas, a ona jutro ma ważne nagranie " u nich" w Warszawie i musi
      jechać. Żarty, które próbowała przemycać: nieśmieszne i też bez życia.... Po
      każdym wykonanym (zresztą bardzo bezbarwnie) numerze, podchodziła do pianisty,
      niby to naradzając sie jaką piosenkę teraz zaśpiewać.... Nie przygotowane i
      smutne....
      Nie wiem za co ciągle ludzie o niej pamiętają... ona nic nie robi nowego, a
      nawet starych piosenek nie umie wykonać.....
      Zaśpiewała coś kiedyś o świerszczach i tyle.... i chyba jest w dobrych układach,
      bo ciągle coś tam robi, ale jakże kiepskiego...

      Porównując na domiar złego z koncertem Turnaua (zachwycający i piękny), pani
      Umer nie zasługuje na żadne miano śpiewaczki, tudzież piosenkarki czy też
      wykonawczyni tak pięknych piosenek, które nieudolnie usiłuje prezentować na scenie.
      Nawiązując w dwóch słowach do koncertu Grzegorza Turnaua, to dawno nie widziałam
      tak magicznego występu dwóch muzyków, których instrumenty wydawały się nie
      ograniczać do tej liczby dwóch. Często słyszałam kilka cudnie brzmiących.
      Wspaniały, zdystansowany Turnau i jego niezwykły gitarzysta Jacek Królik - to
      dawka naprawdę cudnych doznań artystycznych. Na niemal 2 godziny przeniosłam sie
      w inną magiczną przestrzeń. Grzegorz Turnau jest osobowością , która wciąż
      zaskakuje swoim rozwijającym sie talentem!
      Chylę czoła panie Grzegorzu!!!!!!!!!!!!!! I dziękuję za koncert!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka