medalll
17.09.08, 17:56
Za rakow.com.pl:
"Przebrała się miarka!"
Wielu z Was włączyło się w akcję zbierania podpisów pod pismem do
prezydenta Tadeusza Wrony, w celu zmiany projektu stadionu MSP RAKÓW
oraz pozostawienia środków zapisanych na przebudowę obiektu na
Limanowskiego.
Odnieśliśmy częściowy sukces, gdyż zapisano w Wieloletnim Planie
Inwestycyjnym zmianę projektu stadionu Rakowa.
Odbyło się kilka spotkań, najpierw pomiędzy zarządem KS RAKÓW a
przedstawicielami kibiców, następnie po wypracowaniu consensusu,
spotkanie pomiędzy przedstawicielami miasta: Januszem Haszczem i
wiceprezydentem Zdzisławem Jackiem Betnarskim a zarządem KS RAKÓW i
przedstawicielem kibiców. Przedstawione zostały nasze wytyczne co do
zmiany projektu stadionu, oraz rozgorzała dyskusja na temat jego
przebudowy. Wtedy to, z ust wiceprezydenta Betnarskiego
usłyszeliśmy, że w przeciągu pół roku zostanie zmieniony projekt
stadionu (tym razem zostaną uwzględnione sugestie kibiców i włodarzy
klubu), a w czerwcu 2009 roku rozpocznie się pierwszy etap
przebudowy stadionu - budowa trybuny głównej. Cała przebudowa miała
być realizowana w latach 2009-2013.
Właśnie - miała. Bo jaśnie nam panujący prezydent , który kocha ten
klub i jego kibiców, wraz ze swoją gwardią przybocznych sługusów
całkowicie obciął fundusze na przebudowę stadionu. Jaki z tego
wniosek?
Do 2013 roku nie mamy co liczyć na rozpoczęcie przebudowy nowego
stadionu, mimo płomiennych obietnic zastępcy prezydenta.
Panie prezydencie, panie wiceprezydencie - w odróżnieniu od was -
polityków, nasze działanie - kibiców (poniekąd jak nazwał to Pan
panie wiceprezydencie - "nie są to osoby z którymi UM może prowadzić
dialog" (może dlatego, że kiedyś coś Pan już im obiecał, a potem
oszukał ich?)) nie skończy się na czczym gadaniu i objadaniu się
klubowymi ciasteczkami.
Wasze działanie - zabranie pieniędzy z przebudowy Miejskiego
Stadionu Piłkarskiego RAKÓW, naszej świątyni przy ulicy
Limanowskiego 83, traktujemy jako akt wypowiedzenia wojny totalnej.
Wojny, w której cel jest najważniejszy, a my nie bierzemy jeńców!
Zobaczymy, może być ciekawie. Nie jestem jakimś wielkim fanem
Rakowa, ale łgarstwa ze strony polityków nieznosze i trzymam kciuki
za kibiców, choć wydaje się, że stoją na z góry stracnej pozycji.