koles1234.net
22.09.08, 21:10
że ni było frekwencji to nic dziwnego, osoby zasiadające w komisji, znające
można powiedzieć że 100 % mieszkańców tak nie dużej wioski jak Dąbrowa Zielona
bardzo przestrzegali posiadania dowodów osobistych, nadgorliwie, jak nigdy.
Podczas wyborów prezydenckich czy samorządowych zazwyczaj nigdy o dowód
komisja nie pyta, i tak ludzie się przyzwyczaili. Byłem świadkiem jak "pani" z
komisji mówiła do kolego ze szkoły po imieniu zaraz po jego wejściu " 'padło
imię' masz dowodzik ? jaka szkoda ze nie, nie zagłosujesz" i tak dużo ludzi
odchodziło bez głosowania i większość już nie wracała bo do lokalu wyborczego
nikt 100 m nie ma ;/;/ w tym przypadku nasz "kochany wójt" dopilnował
przepisów aż nad to, szkoda że tylko teraz... ten pst powinien być wydrukowany
w GW, bo w całej Dąbrowie aż huczy na temat sprawdzania dowodów na wyborach.