Dodaj do ulubionych

Czy wiecie coś o internecie przez kablówke???

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.03, 20:19
Ludzie, czy wiecie coś może o interku przez kablowke w naszym kochanym
mieście Czwie a zwlaszcza na Tysiacleciu???
Wiem ze byly takie plany ale co z nich wyszło?
Dziekuje za odpowiedzi i podpowiedzi,
Babeczka
Obserwuj wątek
    • Gość: Babeczka Re: Czy wiecie coś o internecie przez kablówke??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.11.03, 20:30
      hej nic nie wiecie?podciągam temat!
      • Gość: pesti Re: Czy wiecie coś o internecie przez kablówke??? IP: 213.199.204.* 24.11.03, 01:02
        dzwonilem do niech z 4 miechy temu.cos dopiero szykowali.i jesli dobrze
        pamietam,to mialo byc 400 zeta za zalozenie.a pozniej 40 zeta miesiecznie za
        128 kbps...

        no chyba ze cos pozmieniali...
    • Gość: gązo Re: Czy wiecie coś o internecie przez kablówke??? IP: *.com.pl 24.11.03, 07:19
      Spółdzielnia "Północ" też miała to robić jesienią i nic. Jeśli ktoś wie więcej
      niech da cynk.
      • Gość: babeczka Re: Czy wiecie coś o internecie przez kablówke??? IP: *.zim.pcz.czest.pl 24.11.03, 09:14
        dzieki za odpowiedzi,pozdro
    • Gość: Filip Re: Czy wiecie coś o internecie przez kablówke??? IP: *.look.ca 24.11.03, 12:34



      Polskę dotknęło olbrzymie bezrobocie, rosnące lawinowo w tzw. transformacji,
      czyli w przechodzeniu z ustroju socjalistycznego na ustrój kapitalistyczny, czy
      raczej kapitałoliberalny. Obecnie liczba bezrobotnych osiągnęła oficjalnie ok.
      3 mln osób, a nieoficjalnie ok. 5 mln, czyli ok. 25 proc. ludzi w wieku
      produkcyjnym. Gdy do tego doda się jeszcze ok. 5 mln zatrudnionych nie w pełni,
      to otrzymamy łączną liczbę ok. 10 mln, a więc ok. 50 proc. ludzi zdolnych do
      zatrudnienia (za prof. Z. Dmochowskim). Do tego statystyki nie obejmują
      dostatecznie ludzi na wsi, która wegetuje z winy naszych polityków i rządców.
      Jednocześnie rośnie gwałtownie bezrobocie w wysoko rozwiniętych krajach
      zachodnich: w Niemczech, Francji, Anglii, Italii. W Niemczech jest oficjalnie
      ok. 6 mln bezrobotnych, a nie w pełni zatrudnionych dodatkowo ok. 10 mln, a
      więc razem ok. 35 proc. ludzi zdolnych do zatrudnienia. Bezrobocie staje się
      jednym z głównych problemów UE.

      Znaczenie pracy
      Wszystkie istoty żyjące, żeby żyć, muszą pracować. Szczególnie osoba ludzka
      realizuje swoje człowieczeństwo przez pracę, świadomą, rozumną i wolną, przez
      każdą pracę w ogóle. Szczególnie praca utrzymaniowa, zawodowa, ekonomiczna
      stanowi podstawową strukturę człowieka w społeczeństwie. Praca coraz bardziej
      decyduje o życiu i rozwoju jednostki, zbiorowości, państwa, narodu, a nawet
      świata. "Pracownicy - jak uczy Stary Testament - podtrzymują świat stworzony"
      (Syr 38, 34). Jest ona decydującym środkiem na życie, na los, bogactwo, dzieje
      ludzkie, na tematykę i treści życia. Przez pracę człowiek wielostronnie się
      doskonali i wiąże szczególnie z Bogiem, Stwórcą i Odkupicielem (por. S.
      Wyszyński, Duch pracy ludzkiej, Włocławek 1946; Jan Paweł II, Laborem exercens,
      Watykan 1981). Każdy człowiek, jeśli może pracować, jest pod określonymi
      warunkami zobowiązany do pracy i ma prawo do pracy. Praca musi też być opłacana
      sprawiedliwie, a także szanowana i nagradzana społecznie i moralnie. Jest ona
      bowiem szczególną wartością i godnością. Władza publiczna, która organizuje
      życie zbiorowe w pewną całość, winna w miarę możliwości zapewnić pracę i
      prowadzić odpowiednią ekonomię pracy w danym społeczeństwie. Jednakże dzisiaj
      zachodzi nowa sytuacja. A mianowicie ideologia UE zmierza do
      stworzenia "wolnego rynku pracy". Faktycznie oznacza to eliminowanie, choćby
      powolne, kompetencji rządu i państwa, a poddawanie całego procesu pracy pod
      jurysdykcję biznesmenów, pracodawców i oligarchów.
      Człowiek bez należnej mu pracy jest społecznie zdegradowany, na marginesie
      społecznym, jakby obywatelem dalszej klasy. Często przeżywa rodzaj wstydu przed
      rodziną i otoczeniem. Nie rozwija się, nie tworzy, czasami popada w pesymizm i
      depresję, traci sens życia. Słabsi moralnie schodzą na drogę przestępstw.
      Bezrobocie jest nieszczęściem i niejako chorobą społeczną. Toteż wymaga
      absolutnie pomocniczej interwencji władz, decydentów gospodarczych, a także
      zdecydowanej interwencji hierarchii kościelnej u władz gospodarczo-społecznych.
      Nie starcza sama pociecha i zachęcanie do modlitwy, bo to wygląda raczej na
      kościelny faryzeizm. W sytuacji zdrowej gospodarki ingerencja Kościoła jest
      zbyteczna, ale w naszej obecnej sytuacji polskiej wszystko się zawaliło. W
      Polsce powstała dżungla gospodarcza, społeczna i ideologiczna. Niesprawiedliwe
      i zniewolone przez bolszewików państwo chce się przetworzyć w ateistyczne i
      równie niesprawiedliwe państwo, rządzone teraz przez siły franko-germańskie.
      Toteż Polska musi znowu walczyć o życie i wolność. Tak masowe bezrobocie grozi
      całej Polsce śmiercią. Dlaczego rządy temu nie przeciwdziałają w zdecydowany
      sposób?

      • Gość: babeczka Drogi Filipie.... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.03, 13:03
        ....nie za bardzo widze odpowiedz na moje pytanie, ale dla czestochowian
        zainteresowanych netem przez kablowke pragne doniesc, ze dzisiaj dzwonilam do
        spoldzielni i dowiedziałam sie ze niektore bloki na Tysiacleciu (ten ktory
        mnie interesuje tez) maja juz net przez kablowke i mozna sie podpinac. Koszt
        niewielki, tak jak mowili przedmowcy instalacja okolo 400pln a potem co
        miesiac okolo 40 pln.pozdrawiam
        Babeczka
        • Gość: Filip Re: Droga ...Babeczko IP: *.look.ca 24.11.03, 14:18
          Złe strony kapitałoliberalizmu

          Współczesny ustrój ekonomiczny i społeczno-polityczny na Zachodzie i u nas,
          nazwany tu kapitałoliberalizmem, jest z gruntu wadliwy i wrogi człowiekowi.
          Przypisuje on cechy boskie kapitałowi, człowieka i etykę stawia na dalekim
          miejscu, godnymi miana człowieka są tylko bogaci, "nadludzie", oligarchowie, a
          na miejsce miłości społecznej stawia jedynie pieniądze i rozkosze. Jest w dużej
          mierze owocem różnych nurtów antychrześcijańskich. Praca jest całkowicie
          oderwana od człowieka i jak się mówi - "urynkowiona". Praktycznie też sternicy
          społeczno-polityczni i biznesmeni zarezerwowali całą władzę nad procesem pracy
          i jej owocami tylko sobie i swoim, a nie są im potrzebni "podludzie"
          (terminologia F. Nietzschego) w postaci robotników, chłopów, ubogich i ludzi
          spoza sfery kapitału. Powtarza się dokładnie sytuacja z czasów
          pierwotnych: "Niech ci ludzie - mieli wołać bogowie w starożytnym Sumerze -
          przestaną wrzeszczeć, od ich krzyku już spać spokojnie nie można. Zawiążmy im
          łona, niech się nie mnożą!" (epos "Gilgamesz", Tablica XI). Tak od tysiącleci
          bogacze wołają pod adresem biednych i bezrobotnych: "Niech się nie mnożą! -
          Przeszkadzają, są niepotrzebni, zaśmiecają świat!"
          Państwo w najbliższej przyszłości nie będzie miało nic do "wolnego rynku
          pracy". Cały proces pracy konstruują sobie niezależnie od państwa samowładni
          przedsiębiorcy, oligarchowie. Im oni będą bogatsi, tym więcej stworzą miejsc
          pracy, udoskonalą wspólną niszę życia materialnego, technicznego, kulturalnego,
          i tym lepiej będzie wszystkim ludziom. W procesie pracy "od dołu" muszą
          poszczególni ludzie walczyć o pracę, jak wilki (teoria Th. Hobbesa). Kto
          zdobędzie sobie pracę, to jego szczęśliwy los, kto nie zdobędzie, to niech
          zdycha, poległ w walce, w konkurencji pracy. Rozwijanie zaś państwa
          opiekuńczego i charytatywnego, między innymi co do bezrobotnych, jest wbrew
          walce o byt i przynosi szkodę i dla pracujących, i dla postępu ogólnego, no i
          dla oligarchów. Resztki państwa winny służyć raczej zwycięzcom i zdrowym, a
          przede wszystkim mają strzec statusu bogaczy. Stąd - jak widzimy - i służba
          zdrowia, choć opiera się na wspólnych podatkach, ma służyć raczej tylko tym,
          którzy dają nadzieję, że przyniosą jeszcze jakieś korzyści społeczeństwu.
          Dlatego w krajach UE wprowadza się również "ekonomizację" placówek zdrowia i
          niemal powszechne dopłaty czy opłaty, żeby nawet uznane prawnie ubezpieczenia
          nie obciążały "zbytnio" aktualnych kosztów gospodarczych.
          Według tej wilczej ideologii, trzeba skończyć z chrześcijańską ideą
          samarytańską, która pokutuje ciągle w państwie opiekuńczym i socjalnym, co
          ostatecznie godzi także w programy partii socjaldemokratycznych. Oto dlaczego i
          u nas jawi się rozterka w partiach rządzących. Przeciwnicy
          państwa "socjalnego", ku którym u nas skłania się także Business Centre Club,
          mówią: pracownik musi być jak najtańszy, nie powinniśmy z naszych osobistych
          podatków utrzymywać bezrobotnych, przewlekle chorych, emerytów, rencistów i
          wszystkich, którzy na siebie dostatecznie nie zapracowali. Toteż we Francji, w
          Niemczech, Italii, Anglii rośnie tendencja, żeby wydłużyć tydzień pracy i
          opóźnić wiek emerytalny, żeby zmniejszyć zasiłki dla bezrobotnych, obniżyć
          emerytury i renty, jak i wszelkie świadczenia ubezpieczeniowe. Po naszym
          nierozumnym referendum wszelkie te tendencje stały się bezpośrednim
          wyznacznikiem i dla naszych władz. Jest to tym bardziej straszne dla Polski, że
          nasza gospodarka jest w ruinie, a cały system prawny w państwie i samorządach
          znajduje się w wielkim rozstroju. Dość wspomnieć, że korzystając z akcji
          kontroli emerytur i rent, zaczyna się już tu i ówdzie zmniejszać ze znanej
          nienawiści do wsi świadczenie do wysokości 50 zł miesięcznie nawet temu
          rolnikowi, który oddał ziemię (za prof. S. Wójcikiem). Jeśli tak się zdarza, to
          jest to bandytyzm w imię uzdrowienia gospodarki. Dziwne, że nasi decydenci nie
          dostrzegają, iż UE zmienia całkowicie klasyczne, chrześcijańskie pojęcia, takie
          jak: państwo, społeczeństwo, obywatelstwo, praca, etyka, sprawiedliwość, prawo.
          Dla ideologów zachodnich klasyczny, chrześcijański porządek przeminął, zaczął
          się porządek walki, nienawiści, terroru pieniądza, krwi, seksu...
          Nietzscheański hitleryzm znowu ożywa.
          Jest tu też walka między państwem a oligarchami. Państwo ma szybko słabnąć, a
          oligarchia rosnąć w siłę. Nie do państwa zatem należy tworzenie miejsc pracy,
          lecz do przedsiębiorców, nie mówiąc już o światowych instytucjach finansowych.
          Minister nie może realnie walczyć z bezrobociem, bo to już nie do niego należy.
          Minister może tylko podsuwać projekty, pomysły, zgłaszać obietnice, uspokajać
          pracobiorców i wygłaszać kazania do robotników. On sam jest poddany innym
          czynnikom i siłom. Aha! Minister może dokonywać pewnych cięć w wydatkach
          socjalnych, na oświatę, kulturę, naukę, sztukę, na służbę zdrowia itd., ale
          przesłanki główne dyktuje owa ideologia. Żeby zaś nie dochodziło do buntów,
          władze dają ludowi igrzyska: widowiska, sport, zbiórki na bezrobotnych,
          fundacje, zjazdy, odznaczanie ludzi kultury i sztuki, nieustające wystawy psów
          i kotów, no i w cięższych momentach przypuszcza się ataki na Kościół i etykę
          ewangeliczną w imię "postępowej" cywilizacji śmierci. Przy tym i państwo, i
          oligarchowie chcą osłabić bardzo związki zawodowe.
          Teoretycy liberalizmu głoszą, że gwałtowny wzrost bezrobocia zarówno w całej
          UE, jak i w Polsce, ma przyczyny obiektywne. Są to: brak kapitału, nagły postęp
          technologiczny, powodujący zamykanie starych gałęzi gospodarki i zastępujący
          pracowników, nadmierne podatki dla kapitalisty oraz izolacja gospodarki
          krajowej, podczas gdy powinna być ona otwarta na zewnątrz i ściśle włączona w
          sieć globalną. Do tych przyczyn ma dochodzić rzekomo jeszcze powód
          psychologiczny, a mianowicie upadek morale robotniczego jako spadek po
          socjalizmach różnego rodzaju oraz kapryśność i grymaśność robotnika wywodzącego
          się z ludu. Wydaje się jednak, że są to argumenty mocno naciągane i raczej
          ideologiczne, ustawione na korzyść kapitalistów. Takie same były stosowane już
          w XIX wieku. Ale gdyby i tak było, jak chcą oligarchowie gospodarczy, to i
          wówczas zatrudnienie musi być traktowane jako dobro najwyższe i wspólne dla
          całego państwa. Dobro całej społeczności jest dużo ważniejsze niż zysk lub
          nawet luksus nielicznej grupy oligarchów, zwłaszcza o niejasnych źródłach ich
          wzbogacenia się.
          Nie społeczeństwo dla pracy, lecz praca jest dla społeczeństwa, dla całego
          społeczeństwa. Liberałowie źle rozumieją dobro wspólne oraz rolę państwa, chcąc
          je dopuścić tylko jako arbitra w sporach i stróża własności kapitalistów (por.
          S. Kurowski, S. Wójcik).
      • Gość: gązo Re: Czy wiecie coś o internecie przez kablówke??? IP: *.com.pl 24.11.03, 14:17
        Gość portalu: Filip napisał(a):

        >
        >
        >
        > Polskę dotknęło olbrzymie bezrobocie, rosnące lawinowo w tzw. transformacji,
        > czyli w przechodzeniu z ustroju socjalistycznego na ustrój kapitalistyczny,
        czy
        >
        > raczej kapitałoliberalny. Obecnie liczba bezrobotnych osiągnęła oficjalnie
        ok.
        > 3 mln osób, a nieoficjalnie ok. 5 mln, czyli ok. 25 proc. ludzi w wieku
        > produkcyjnym. Gdy do tego doda się jeszcze ok. 5 mln zatrudnionych nie w
        pełni,
        >
        > to otrzymamy łączną liczbę ok. 10 mln, a więc ok. 50 proc. ludzi zdolnych do
        > zatrudnienia (za prof. Z. Dmochowskim). Do tego statystyki nie obejmują
        > dostatecznie ludzi na wsi, która wegetuje z winy naszych polityków i rządców.
        > Jednocześnie rośnie gwałtownie bezrobocie w wysoko rozwiniętych krajach
        > zachodnich: w Niemczech, Francji, Anglii, Italii. W Niemczech jest oficjalnie
        > ok. 6 mln bezrobotnych, a nie w pełni zatrudnionych dodatkowo ok. 10 mln, a
        > więc razem ok. 35 proc. ludzi zdolnych do zatrudnienia. Bezrobocie staje się
        > jednym z głównych problemów UE.
        >
        > Znaczenie pracy
        > Wszystkie istoty żyjące, żeby żyć, muszą pracować. Szczególnie osoba ludzka
        > realizuje swoje człowieczeństwo przez pracę, świadomą, rozumną i wolną, przez
        > każdą pracę w ogóle. Szczególnie praca utrzymaniowa, zawodowa, ekonomiczna
        > stanowi podstawową strukturę człowieka w społeczeństwie. Praca coraz bardziej
        > decyduje o życiu i rozwoju jednostki, zbiorowości, państwa, narodu, a nawet
        > świata. "Pracownicy - jak uczy Stary Testament - podtrzymują świat stworzony"
        > (Syr 38, 34). Jest ona decydującym środkiem na życie, na los, bogactwo,
        dzieje
        > ludzkie, na tematykę i treści życia. Przez pracę człowiek wielostronnie się
        > doskonali i wiąże szczególnie z Bogiem, Stwórcą i Odkupicielem (por. S.
        > Wyszyński, Duch pracy ludzkiej, Włocławek 1946; Jan Paweł II, Laborem
        exercens,
        >
        > Watykan 1981). Każdy człowiek, jeśli może pracować, jest pod określonymi
        > warunkami zobowiązany do pracy i ma prawo do pracy. Praca musi też być
        opłacana
        >
        > sprawiedliwie, a także szanowana i nagradzana społecznie i moralnie. Jest ona
        > bowiem szczególną wartością i godnością. Władza publiczna, która organizuje
        > życie zbiorowe w pewną całość, winna w miarę możliwości zapewnić pracę i
        > prowadzić odpowiednią ekonomię pracy w danym społeczeństwie. Jednakże dzisiaj
        > zachodzi nowa sytuacja. A mianowicie ideologia UE zmierza do
        > stworzenia "wolnego rynku pracy". Faktycznie oznacza to eliminowanie, choćby
        > powolne, kompetencji rządu i państwa, a poddawanie całego procesu pracy pod
        > jurysdykcję biznesmenów, pracodawców i oligarchów.
        > Człowiek bez należnej mu pracy jest społecznie zdegradowany, na marginesie
        > społecznym, jakby obywatelem dalszej klasy. Często przeżywa rodzaj wstydu
        przed
        >
        > rodziną i otoczeniem. Nie rozwija się, nie tworzy, czasami popada w pesymizm
        i
        > depresję, traci sens życia. Słabsi moralnie schodzą na drogę przestępstw.
        > Bezrobocie jest nieszczęściem i niejako chorobą społeczną. Toteż wymaga
        > absolutnie pomocniczej interwencji władz, decydentów gospodarczych, a także
        > zdecydowanej interwencji hierarchii kościelnej u władz gospodarczo-
        społecznych.
        >
        > Nie starcza sama pociecha i zachęcanie do modlitwy, bo to wygląda raczej na
        > kościelny faryzeizm. W sytuacji zdrowej gospodarki ingerencja Kościoła jest
        > zbyteczna, ale w naszej obecnej sytuacji polskiej wszystko się zawaliło. W
        > Polsce powstała dżungla gospodarcza, społeczna i ideologiczna.
        Niesprawiedliwe
        > i zniewolone przez bolszewików państwo chce się przetworzyć w ateistyczne i
        > równie niesprawiedliwe państwo, rządzone teraz przez siły franko-germańskie.
        > Toteż Polska musi znowu walczyć o życie i wolność. Tak masowe bezrobocie
        grozi
        > całej Polsce śmiercią. Dlaczego rządy temu nie przeciwdziałają w zdecydowany
        > sposób?
        >
        co to za gówno?
        • Gość: babeczka Re: Czy wiecie coś o internecie przez kablówke??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.11.03, 14:55
          jak to się ma do mojego ewentualnego podłączania sie do netu przez kablówke?
          ale mnie Filipku rozbawiłęś....jak Filip z konopiii

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka